sydbarret
04.08.09, 08:28
No prawda ze cienko przeda... Takiego ataku telefonicznego
bankowych "murzynow" juz dawno nie mialem... Na szczescie nie brak
mi kasy i nie musze nawet sluchac tegoo naciagania na oferty
kredytow i innych pozyczek "specjalnie dla mnie". Jak mowie ze nie
chce to sie jeszcze murzynka pyta ze zdziwieniem "dlaczego"? No to
mowie ze mam kase a ja z jej bankiem mam w d.pie... No chjyba ze
maja dla mnie jakas uczciwa oferte lokaty na porzadny procent....No
i tu sie zaczyna kolejne murzynskie kretactwo.... Dobrze ze czlowiek
moze sie po prostu rozlaczyc po pierwszych slowach bankowych
niewolnikow...