Dodaj do ulubionych

Kabul: silna eksplozja pod siedzibą NATO, są of...

15.08.09, 07:56
lepsi od ak.
tamci nigdy nie zrobili NIC NA SZUCHA. za krótcy byli.
Obserwuj wątek
    • kapitan.kirk Oj, jak bolą... 15.08.09, 08:26
      Jak chłopaków bolą te wybory wyznaczone na pojutrze... Nie dziwota -
      poprzednio w 2004 była to kompromitacja, gdy pomimo mordowania
      głosujących na prowincji (zabito 46 osób, głównie kobiet), ponad 8
      mln uprawnionych głosowało w prawie całym kraju, a jedyny kandydat
      zbliżony do Talibów otrzymał 0,3% głosów. No to teraz trzeba się
      powściekać i poprowadzić walkę przedwyborczą w jedyny sposób jaki
      się umie - nożem, pałą, bombą i kałachem...

      Pzdr
      • meerkat1 Re: Oj, jak bolą...["płuca wyplute"] 15.08.09, 08:37
        Panie Kapitanie!

        Niech Pan zobaczy jak na forum o manewrach Chinskiej Armii Narodowo-
        Wyzwolenczej zapluwają sie z bezsilnej wsciekłosci neofaszyści z
        NASZI. Czy na wątku rozmowy Merkel -Miedwied.

        To tutaj, to nawet nie ujadający ratlerek z pawlowowskim odruchem.

        ["Beam me up, Scottie! There's no intelligent life down here"]


        P.S> A tymczasem "Polowanie na Czerwony Pazdziernik" trwa. :-)
        • meerkat1 Re: Oj, jak bolą...["płuca wyplute"] 15.08.09, 08:42
          Do ambasady USA nie udało sie Talibom dostac?

          Taka długa kolejka kamratów po wizy?

          P.S.Nota bene podejrzewam, ze niektorzy tu nie dostali wiz
          turystycznych na zwiedzanie amerykanskich Parków Azbestowych.

          I stąd taka zapiekła nienawiść do U$A :-)
          • billy.the.kid Re: Oj, jak bolą...["płuca wyplute"] 15.08.09, 08:48
            markaciku- nie załapałeś się-ot tacy se śmieszni busiowłazidupcy.
            • slon2002 nikt nie wygrał wojny z Afganistanem od 200 lat 15.08.09, 09:25
              • kapitan.kirk Więc i Talibowie nie mają pewnie szans jej wygrać 15.08.09, 10:01
                • wilczoooki_po-lszewik Może_Pizdnęło_Herr_Thuska__:))))) )))))))))))))))) 15.08.09, 20:46
                  :))))))))))))))
          • eva15 A USA wizy do Afganistanu dostały? 15.08.09, 09:05
            Ruch bezwizowy powinnej być zu zasady obustronny. Jeśli kraj się szanuje, nie
            dopuszcza do takich sytuacji jak Polska.
        • billy.the.kid Re: Oj, jak bolą...["płuca wyplute"] 15.08.09, 08:43
          i jak zwykle,tradycyjnie wybiorą se busiowego przydupasa-niejakiego
          karzaja.
          przy frelwencji-jak zwykle 8%.

          tak poza tym stary pisz w jakim ludzkim a nie psim języku.
          • kapitan.kirk Re: Oj, jak bolą...["płuca wyplute"] 15.08.09, 08:50
            billy.the.kid napisał:

            > i jak zwykle,tradycyjnie wybiorą se busiowego przydupasa-
            niejakiego
            > karzaja.
            > przy frelwencji-jak zwykle 8%.

            Skąd słowa "jak zwykle"? W poprzednich wyborach, wg niezależnych
            obserwatorów, frekwencja przekroczyła 70% - mimo wojny domowej. Masz
            jakieś inne dane, to sie nimi pochwal, a nie zmyślaj.

            > tak poza tym stary pisz w jakim ludzkim a nie psim języku.

            Niestety nie mam klawiatury z cyrylicą.
            Pzdr
            • eva15 nawóz dla zakłamanego systemu 15.08.09, 08:59
              kapitan.kirk napisał:

              > Skąd słowa "jak zwykle"? W poprzednich wyborach, wg niezależnych
              > obserwatorów, frekwencja przekroczyła 70% - mimo wojny domowej. Masz
              > jakieś inne dane, to sie nimi pochwal, a nie zmyślaj.

              Ha, ha, ha. Teraz też przekroczy, nie ma obaw. OBWE już na wyniki, a ty jak
              zzwykle w nie uwierzysz. Na takich jak ty cały ten system się opiera i kwitnie.
              • kapitan.kirk Re: nawóz dla zakłamanego systemu 15.08.09, 09:12
                Najwyraźniej Ty też już masz wyniki, skoro do wyborów jeszcze dwa
                dni, a Ty już wiesz że będą przeciwne niż te, jakie potwierdzą
                obserwatorzy :-D Rzecz o tyle godna podziwu, że oni przynajmniej są
                na miejscu, a Ty orzekasz to zza klawiatury z odległości tysiecy
                kilometrów...

                Pzdr
                • eva15 Re: nawóz dla zakłamanego systemu 15.08.09, 09:21
                  Ja siedzę tysiące km dalej, ale i ci którzy tymi wyborami zdalnie sterują też.
                  Więc o co chodzi?

                  A wyniki faktycznie są już znane i zaskoczenia ZADNEGO nie będzie, mimo, że jak
                  twierdzisz kandydatów jest aż 40 - buha, ha, swoją drogą, czemu nie 400? Byłoby
                  jeszcze poważniej.

                  Bhadrakumar bardzo precyzyjnie opisuje sytuację z jej 3 opcjami:

                  www.atimes.com/atimes/South_Asia/KH15Df04.html
                  • kapitan.kirk Re: nawóz dla zakłamanego systemu 15.08.09, 10:02
                    Jeśli od razu WIESZ jakie wyniki będą "prawdziwe" (tj. tylko takie,
                    które, zgadzają się z Twoimi poglądami) - bez przeprowadzania
                    wyborów nawet - to istotnie nic Cię raczej nie zaskoczy :-D

                    Pzdr
                    • eva15 Re: nawóz dla zakłamanego systemu 15.08.09, 10:09
                      kapitan.kirk napisał:

                      > Jeśli od razu WIESZ jakie wyniki będą "prawdziwe" (tj. tylko takie,
                      > które, zgadzają się z Twoimi poglądami)
                      - bez przeprowadzania
                      > wyborów nawet - to istotnie nic Cię raczej nie zaskoczy :-D


                      ???? Jakie niby miałyby się zgadzać z moimi poglądami? Co to znowu ma być? Ja w
                      Afganistanie swoich kandydatów nie wystawiałam. Raz, że nie mam takiej mocy, a
                      dwa ja nie wierzę, że tam można przeprowadzić wybory godne tej nazwy.
                      O czym więc pleciesz? Nie rozumiesz zupełnie, co piszę cały czas?
                      Ostatni raz: wybory są farsą i jak podaje Bhadrakumar w grę wchodzą 3 opcje.
                      Niech ci ktoś przetłumaczy artykuł, jest bardzo dobry.

                      • kapitan.kirk Re: nawóz dla zakłamanego systemu 15.08.09, 10:21
                        eva15 napisała:

                        > ???? Jakie niby miałyby się zgadzać z moimi poglądami?

                        No jak to jakie? Każde, oczywiście. Przecież skoro wybory są
                        sfałszowaną farsą, to ich wyniki z definicji muszą być nieprawdziwe -
                        czy może popełniam jakis błąd logiczny? Ergo: nie wiedząc jeszcze
                        jakie będą wyniki wyborów, z góry uznajesz je za nieprawdziwe, nadal
                        nie potrafiąc przy tym wymienić żadnej osoby czy instytucji, której
                        orzeczenie mogłoby Cię ewentualnie przekonać o ich prawdziwości.
                        Wyczerpuje to znamiona pewnej dość często obserwowanej zyciowej
                        postawy pt. "mam rację, bo wszyscy inni się mylą" ;-)

                        Nie wiem kim jest ów tajemniczy Bhadrakumar; jednak przeczuwam, że
                        nie jest on ziemską emanacją wszechmocnej Istoty Najwyższej, więc
                        jego ewentualne poglądy czy stwierdzenia nadają się do polemiki czy
                        zignorowania jak każde inne.

                        Pzdr
                        • abhaod Re: nawóz dla zakłamanego systemu 15.08.09, 10:27
                          Pozrowienia kapitanie w sobotnie przedpołudnie, w Berlinie pogoda super
                          plażowa, daj sobie na spokój z czekistką, bredzi od wczoraj rana,
                          zacięła się jej płyta na całego, troll bredzi resztkami rozumu :-)
                          • kapitan.kirk Re: nawóz dla zakłamanego systemu 15.08.09, 10:29
                            Racja - idę pośniadać, bom zgłodniał od tej wymiany :-)
                            Pozdrawiam równie plażowo
                        • eva15 Re: nawóz dla zakłamanego systemu 15.08.09, 10:33
                          Zaczynasz bić pianę i dyskusja traci sens. Skoro wybory godne tej nazwy nie mogą
                          się w warunkach afgańskich odbyć, to czemu mam czekać na ich wynik? Co to zmieni
                          w mojej ich ocenie? Po fakcie, w zależności od wyników uznam, że jednak były
                          demokratyczne?

                          Niema instytucji, która mogaby mnie przekonać do prawdziwości tych wyborów, bo
                          ona nie istnieje.. Tak jak nie istnieje instytucja, która mogłaby mnie
                          przekonać, że słońce wieczorem nie zachodzi a rano nie wschodzi.

                          Bhadrakumar jest hinduskim dyoplomatą i doskonałym znawcą Azji Centr. jeden z
                          niewielu ludzi, którzy wiedzą, co mówią, a nie mówią co wiedzą.

                          Znajomość języków jest w życiu b. przydatna. Inaczej jest się sakazanym na
                          mądrości GW i widocznym w twoim przypadku skutkiem.
                          • abhaod Re: nawóz dla zakłamanego systemu 15.08.09, 10:39
                            eva15 napisała: > Niema instytucji, która mogaby mnie przekonać do
                            prawdziwości tych wyborów, bo
                            > ona nie istnieje.. Tak jak nie istnieje instytucja, która mogłaby
                            mnie
                            > przekonać, że słońce wieczorem nie zachodzi a rano nie wschodzi.

                            czekistko, już w XVI w. stwierdził mój rodak, że ziemia jest
                            płaska...
                            nonsensopedia.wikia.com/wiki/Nikita_Chruszczow
                            > Znajomość języków jest w życiu b. przydatna. Inaczej jest się
                            sakazanym na
                            > mądrości GW i widocznym w twoim przypadku skutkiem.

                            ćwicz, ćwicz, może się w końcu nauczysz
                            forum.gazeta.pl/forum/w,904,92321683,92335566,Re_Na_nie_Polke_ty_jestez_jednak_za_glupia.html
                          • meerkat1 Re: nawóz dla zakłamanego systemu 15.08.09, 11:45
                            eva15 deklaruje: Tak jak nie istnieje instytucja, która mogłaby mnie
                            przekonać, że słońce wieczorem nie zachodzi a rano nie wschodzi.


                            Nawet szkoła? :-)

                            Bo słonce ani nie zachodzi, ani nie wschodzi.

                            Po prostu Ziemia sie obraca wokół własnej osi.

                            A najlepszy dowod na kulistosc Ziemi?

                            Sr.cie [za przeproszeniem] na USA, a z Rosji g...no przychodzi.
                            • eva15 Re: nawóz dla zakłamanego systemu 15.08.09, 12:03
                              Sorry, ale chyba nawet ty pijesz sobie wieczorem whisky w promieniach
                              zachodzącego słońca a nie kuli obracającej się wokół własnej osi.
      • billy.the.kid Re: Oj, jak bolą... 15.08.09, 09:40
        bo to widzisz,tak jakoś smiesznie-naród afg. miał w dupie te
        wybieranie.
        • kapitan.kirk Re: Oj, jak bolą... 15.08.09, 10:07
          Taktaktak - osiem milionów głosów w wyborach oznacza, że "naród ma
          je w d..."; ale już fakt, że w islamskim ponadtrzydziestomilionowym
          kraju Talibowie nie moga przekroczyć magicznej granicy 15 tys.
          ludzi, dowodzi bezgranicznego popierania ich przez ludność, prawda?
          A może masz jakieś inne dane, pozwalające zakwestionoiwac te liczby?
          Czy może po prostu jest to wyraz szlachetnej artystycznej niezgody
          na rzeczywistość...? ;-P

          Pzdr
        • bogda35 Re: Oj, jak bolą... 15.08.09, 10:51
          billy-przeczytaj sobie "Modlitwę o deszcz" W.Jagielskiego - może to ci naleje
          trochę rozumu i rozeznania-jak dotąd piszesz bez sensu.
    • eva15 Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyborów 15.08.09, 08:54
      Ciekawe, po ile będą płacić figurantom za przyjście do urn wyborczych i
      wrzucenie przygotowanych kartek pod okiem zachodnich kamer i niezawodnej OBWE?
      Jako, że figurantom grozi śmierć, dostaną pewnie nie po parę dolarów, lecz
      nawet po kilkanaście. Kobiety, jako najbardziej narażone na zemstę, może nawet
      i po 20 dol.

      Ale jak w stawić figurantów na terenach zajętych przez talibów? A to bodaj 70%
      tego pięknego kraju.

      Ale nic to. OBWE ogłosi, że mimo drobnych niedociągnięć i niskiej frekwencji
      wybory były uczciwe, demokratyczne i powszechne.
      • eva15 Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 09:03
        Zanim jakiś bystrzak a la komarowo ogłosi z hukiem, że nie umiem pisać, korekta
        literówki:

        > Ale jak wstawić figurantów na terenach zajętych przez talibów? A to bodaj >70%
        tego pięknego kraju.
      • kapitan.kirk Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 09:16
        No to wreszcie mamy jasność - istnieje wszechświatowy spisek ONZ,
        OBWE, niezależnych obserwatorów i wszystkich mediów świata, żeby
        sfałszować wybory... Ponawiam pytanie z sąsiedniego wątku: jaka
        instytucja musiałaby zbadać prawidłowość wyborów, żebyś jej
        orzeczenie na ten temat uznała za wiarygodne? Bo jak rozumiem ONZ,
        OBWE, UE i dziesiątki prywatnych organizacji HR (z AI na czele),
        standardów Twoich nie spełniają - więc KTO?

        Pzdr
        • eva15 Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 09:31
          1)Tam nie będzie "wszystkich mediów świata" lecz tylko starannie wybrane.
          Podobnie z żurnalią.
          2)Głównym zarzutem stawianym wymienionym instytucjom jest ich stronniczość. Są
          to wszystko bez wyjątku instytucje świata zachodniego i nawet jeśli należą do
          nich inne kraje (ONZ), to nie są w stanie zmienić ich charakteru, mogą go tylko
          łagodzić. To nawet nic dziwnego - w świecie jednego hegemona to normalne, dziwne
          byłoby, gdyby hegemen rządził a wszystkie najwsażniejsze światowe intytucje były
          w opozycji do niego i cały czas stawiały go pod pręgierzem.

          Słuchaj, możesz sobie wierzyć, że w kraju ogarniętym wojną, zajętym qw 70% przez
          talibów, nieznającym i nieakceptującym narzucania norm zachodnich, stosującym
          szariat wobec kobiet i fundamentalizm odbędą się demokratyczne, powszechne i
          wolne wybory. Ty możesz nawet wierzyć w UFO . Ale nie narzucaj tego innym.
          • billy.the.kid Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 09:39
            i te obserwatory będą tam w tych lokalach wyborczych u talibów.??
            kapitanie-nie ośmieszajcie się.
            ewciu tam faktycznie 70% taliby mają? to pienkne łoj pienkne bendom
            te wybory. ja już wiem że wygra niejaki karzaj-koleś naszego
            prez.kurd. tak cieszy sie- ten przydupas busiów- poparciem CAŁEGO
            NARODU afgańskiego.
            • eva15 Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 09:53
              Z tymi 70 % to zależy od źródła. Talibki podają, że mają 70%, a NATO twierdzi,
              że mają tylko 40%. Buha, ha. Traf za nimi wszystkimi.

              Tak czy inaczej talibowie kontrolują kraj na tyle, że mówienie o powszechnych i
              demokratycznych wyborach jest niepotrzebnym ośmieszaniem się świata zachodniego
              przez niego samego. W ogóle organizowanie wyborów w takich warunkach jest jakąś
              idiotyczną farsą, która naprawdę szkodzi image Zachodu.
              No ale chłopaki tysiące km dalej tak zarządziły, więc tak będzie.
              • kapitan.kirk Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 10:10
                eva15 napisała:

                > W ogóle organizowanie wyborów w takich warunkach jest jakąś
                > idiotyczną farsą, która naprawdę szkodzi image Zachodu.

                Hmmm, w czyich oczach? Bo że w Twoich, to - pardon - jeszcze trochę
                za mało, żeby odwoływać wybory w dość dużym jednak kraju ;-) Btw.
                jaka winna być alternatywa? Lepiej byłoby wg Ciebie gdyby wyborów
                nie
                przeprowadzano???

                pzdr
                • eva15 Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 10:43
                  Alternatywą jest nienapadnaie na obcy kraj i niewtrącanie się do jego spraw. No
                  ale to ci do głowy nie przyjdzie.
                  • kapitan.kirk Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 11:20
                    Najwyraźniej Talibom nie przyszło to do głowy pierwszym - gdyby nie
                    zamachy z 2001, pewnie siedzieliby sobie w Kabulu do tej pory i
                    nikomu nie przyszłoby do głowy ich z zewnątrz wyrzucać...
                    Pzdr
                    • eva15 Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 11:42
                      kapitan.kirk napisał:

                      > Najwyraźniej Talibom nie przyszło to do głowy pierwszym - gdyby nie
                      > zamachy z 2001, pewnie siedzieliby sobie w Kabulu do tej pory i
                      > nikomu nie przyszłoby do głowy ich z zewnątrz wyrzucać...

                      Sugerujesz, że Afgańczycy rozwalili WTC?
                      • czlowiek_ksiazka Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 12:02
                        Nie tylko sugeruje. On jest o tym przekonany.
                        To oficjalna wersja funkcjonująca w środowisku nie tylko polskich
                        mądrali.
                        Bombardowani dzisiaj uczestniczy weselisk afgańskich, czyli pasterze
                        kóz przylecieli na czarodziejskich dywanach do Nowego Jorku i zabili
                        amerykańskiego ducha wolności.
                        Spróbuj powiedzieć, że to nie jest prawda, zostaniesz z miejscu
                        obwołana "ruskim agentem"... :)
                  • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 12:02
                    eva15 napisała:

                    >Alternatywą jest nienapadnaie na obcy kraj i niewtrącanie się do jego >spraw.
                    No ale to ci do głowy nie przyjdzie.

                    Przecież ten obcy kraj wspierał terrorystów. Za jego wiedzą, zgodą i poparciem
                    na terytorium tego cywilizowanego i miłującego pokój kraju znajdowały się obozy
                    szkoleniowe al-kaidy. Talibowie odmówili wydania bin Laden'a. Według mnie
                    powyższe dowodzi że Talibowie i władze Afganistanu de facto prowadziły działania
                    wojenne wobec USA. Nie zachowały przy tym norm obowiązujących w cywilizowanych
                    krajach, podjęły działania zbrojne bez formalnego wypowiedzenia wojny, celowo i
                    z rozmysłem atakowały cele cywilne, żołnierze wyszkoleni z poparciem tego kraju
                    nie nosili mundurów, przez co narażali własną ludność cywilną na straty. USA
                    postąpiło zgodnie z przyjętymi normami międzynarodowymi. Najpierw postawiło
                    Afganistanowi ultimatum odnośnie wydania ben Laden'a, potem wypowiedziało wojnę
                    i zaczęło działania, a żołnierze noszą mundury.
                    Rozumiem że Twoim zdaniem USA nie powinno przestrzegać norm międzynarodowych
                    tylko sposobem władz Afganistanu zebrać, uzbroić i wyszkolić najemników, po czym
                    wysłać ich do Afganistanu. Takie rozwiązanie miało by z punktu widzenia USA
                    sporo pozytywów - nikt nie czepiałby się USA że napadło na inny kraj, bo zrobiła
                    to grupa najemników. Najemnicy działając nie musieli by przejmować się
                    konwencjami, cywilami i prawami człowieka, a po wszystkim wzorem Afganistanu USA
                    zapewniało by im ochronę przed odpowiedzialnością za popełnione zbrodnie.
                    Taka jest Twoja alternatywa? Bo nie wiem czy jesteś naiwna czy cyniczna.
                    • eva15 Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 12:05
                      Ja nie jestem w stanie wyplenić każdej głupoty stąpającej po tej ziemi. Sorry,
                      nie ma jak z tobą dyskutować.
                      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 12:25
                        Stwierdziłaś że "alternatywą było nie napadanie na obcy kraj". Pytam co
                        konkretnie rozumiesz pod pojęciem tej alternatywy, jakie działania Twoim zdaniem
                        powinno podjąć USA w tej sytuacji.
                        p.s
                        Użycie słowa napaść jest nadużyciem z Twojej strony. USA nie napadło na
                        Afganistan bo spełniło wszystkie wymagane prawem międzynarodowym i obyczajami
                        wymogi.
                    • nie-tak Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 13:48
                      diabel-tasmasnki-reaktywacja-d napisał:
                      Talibowie odmówili wydania bin Laden'a.

                      **********
                      Tak sadzisz? przecież bin Laden był do końca kumplem "nosicieli pokoju" z za oceanu.
                      Sama pupilka "nosicieli pokoju" z za oceanu Benazir Bhutto powiedziała wyraźnie
                      że on już dawno nie żyje.

                      ---------------------------------------------------------
                      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 14:31
                        W 2001r. bin Laden przebywał w Afganistanie w obozach szkoleniowych al-kaidy pod
                        opieką władz. Jego wydanie było jednym z warunków w ultimatum USA.
            • kapitan.kirk Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 10:00
              billy.the.kid napisał:

              > i te obserwatory będą tam w tych lokalach wyborczych u talibów.??
              > kapitanie-nie ośmieszajcie się.

              Afganistan liczy sobie ponad 30 mln ludzi, więc lokali wyborczych
              będzie pewnie z kilkanaście tysięcy - po jednym akurat na jednego
              Taliba :-D A ponieważ Talibowie, mimo gorących modłów, nie posiedli
              jak na razie sztruki bilokacji, można domniemywać, że głosowanie w
              większści miejsc odbędzie się w miarebez przeszkód. A tak z
              ciekawosci - jaką widzisz alternatywę...?

              Pzdr
          • czlowiek_ksiazka Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w Azji 15.08.09, 09:50
            Zgrabnie tłumaczysz oczywistości, evo15.
            Tak jak napisałaś powyżej - na takich jak kapitan.kirk cały ten
            system się opiera - to jest niesamowite, fascynujące i efektywne!
            Ten system DZIAŁA!
            Na ślepej wierze w kochane, szlachetne Imperium Dobra, co to zapewni
            każdemu tłustego hamburgera i pokaże w tv holiłud.

            Kapitan to ekspert wykształcony, skończył jak sądzę co najmniej
            liceum - zobacz jak zna się na "ruskich", białoruskich pistoletach i
            innych pukawkach, ale wierzy, że prawe wybory może zorganizować
            TYLKO Departament Stanu USA, znany z charytatywnej miłości wobec
            wszystkich uściśnionych ludów świata.

            A ja, evo15, w ogóle nie wierzę w "demokratyczne, powszechne i wolne
            wybory" - przynajmniej w odniesieniu do świata zachodniego i epoce
            współczesnego postmodernizmu. Wybory są tak samo "wolne", jak
            tamtejsza prasa - oligarchiczny rynek starannie wyselekcjonowaną i
            interpretowaną w szczególny sposób informacją. O "powszechności"
            wyborów np. w UE niech zaśw. frekwencja w wyborach
            europarlamentarnych w Polsce - chyba ze 24%, jeśli dobrze pamiętam.
            Jak mówią "ruskie": kurom na śmiech!
            O atlantyckiej demokracji nie chce mi się pisać - medialne,
            wirtualne, partie-klony nie różniące się systemowo NICZYM próbują
            wydrzeć sobie i innym stołki. Coś jak -repu i -demo w USA. Odgórnie
            narzucony i potulnie zaakceptowany przez mniejszościowe bydełko
            wyborcze autorytarny wariant rozwoju. Wszelkie zagrożenia - typu
            antysystemowa Samoobrona rugowane z życia politycznego wszystkimi
            dostępnymi metodami: prowokacje polityczne i kryminalne,
            konstytucja, terror medialny, etc.
            W Wenezueli czy innym Quito jest dzisiaj więcej demokracji
            politycznej niż w USA. Tam to partie czymś się różnią, a wyborca
            może się opowiedzieć po jednej z innych systemowo stron.
            • kapitan.kirk Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 09:56
              Człowieku-lekturo - znasz starożytny dowcip o chłopczyku, któremu
              wszystsko kojarzy się z jednym...? Czy w mojej wypowiedzi choć raz
              wspomniałem USA czy odnosiłem się do ich roli w wyborach? Zaiste
              wielkim myslicielem był Hodża Nasreddin, który powiedział, że to co
              mężczyzna mówi o kobiecie, mówi wszystko o tym mężczyźnie, a nic o
              tej kobiecie (paralelę przełóż sobie sam/a ;-)

              Pzdr
              • czlowiek_ksiazka Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 10:09
                Doskonale, dodaj jeszcze ten swój słynny forumowy argument o
                gwałconych sąsiądkach. :)

                USA są głównym organizatorem, promotorem, scenarzysztą,etc.
                tzw. "wyborów" w Afganistanie. O kim chciałbyś w kontekście elekcji
                rozmawiać - o roli Surinamu?
                • kapitan.kirk Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 10:14
                  czlowiek_ksiazka napisała:

                  > Doskonale, dodaj jeszcze ten swój słynny forumowy argument o
                  > gwałconych sąsiądkach. :)

                  Odnośnie czego...?

                  > USA są głównym organizatorem, promotorem, scenarzysztą,etc.
                  > tzw. "wyborów" w Afganistanie. O kim chciałbyś w kontekście
                  elekcji
                  > rozmawiać - o roli Surinamu?

                  Może raczej o roli wspólnoty międzynarodowej, pod kontrolą której i
                  na oczach mediów wybory te się odbywają? Albo o tym, czy wg Ciebie
                  istnieje jakaś sensowna dla nich alternatywa ?

                  Pzdr
                  • czlowiek_ksiazka Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 10:29
                    Ekspercie - we współczesnej nauce politologicznej tzw. "wspólnota
                    międzynarodowa" to konglomerat (niektórych) państw zachodnich na
                    czele z USA. Upraszczam - czy Polska podskoczy USA w
                    tej "wspólnocie"? I o tym właśnie piszę.

                    Inne państwa, cywilizacje, sojusze banalnie boją się oponować
                    publicznie - z nielicznymi wyjątkami, np. Chavez, Castro, Putin,
                    etc. - poglądom tej "wspólnoty międzynarodowej". I wtedy wydaje się,
                    że cały świat myśli tak samo, jak Biały Dom w Waszyngtonie dziarsko
                    wieszczący o "wolności", "stabilizacji" i "demokracji" w
                    Afganistanie, Iraku czy innym Abu-ghraibie, itp. Tylko wydaje się...

                    Nic dziwnego - dzisiejsze USA to brutalna, agresywna, nie cofająca
                    się przed niczym, de facto totalitarna potęga. Też bym się bał, ale
                    na szczęście jestem Eskimosem i mieszkam w igloo z dala od
                    mainstremowej cywilizacji a la Guantanamo Bay. :)
            • eva15 Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 10:05
              Jak na ogół zgadzam się z Tobą. Skutkiem powolnej oligarchizacji Zachodu, czyli
              skupiania władzy i niebotycznych majątków w rękach niewielkich grup, ubywao
              coraz bardziej demokracji. Im większa oligarchizacja, tym mniejsza rzecz jasna
              demokracji, która jest jej zaprzeczeniem. Tu jedno odbywa się kosztem drugiego,
              innej możliwości nie ma.

              Dzisiejszy kapitalizm będący w stanie ostrej oligarchizacji bliższy jest
              strukturom feudalnym niż prawdziwej demokracji.

              Ale ponieważ szermowanie słowem "demokracja" jest arcywygodnym listkiem figowym,
              ca co 4-5 lat odbywa się na Zachodzie wesoły jarmark (prof. Łagowski) z bębnami,
              muzyką, hałasem piszczałek zwany akcją wyborczą. Festyn ten szczególnie jest
              głośny i kosztowny w USA. Lud się cieszy i myśli, że o czymś zdecydował a
              tymczasem właśnie mu dostarczono igrzysk, wesołej dobrze zaplanowanej,
              kontrolowanej zabawy.
              • czlowiek_ksiazka Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 10:22
                Kiedyś byłem zwolennikiem demokracji, a obecnie - klapki zleciały mi
                z oczu. Demokracja jest fajnym ustrojem, ale wyłącznie przy
                spełnieniu kilku warunków brzegowych:
                a) w kraju powinna być realna alternatywa polityczna, partie muszą
                się czymś różnić; przechodzenie bez zmiany poglądów!
                z "opozycyjnego" PIS-u do rządzącej PO np. p. Mężydły w prawdziwej
                demokracji nie jest możliwe.
                b) elektorat musi być świądom (po)wagi swojego głosu, czyli
                powszechne wykształcenie: elekcja nie może odbywać się na podstawie
                kryteriów organoleptycznych, a więc np. piękna błękitna koszula
                prof. Kwaśniewskiego i dlatego na niego głosuję.
                Analfabeci w Afganistanie - większość mieszkańców, nie może, nie
                powinna niestety z definicji, bo ich partycypacja w "wyborach"
                ośmiesza ideę demokracji. Najpierw - powszechne wykształcenie, potem
                udział w wyborach.
                c) wybory demokratyczne nie mogą się odbywać w kraju, gdzie np.
                poziom bezrobocia wynosi ok. 50%, tak jak w Bośni czy Kosowie.
                Stanowi to ogromne pole do nądużyć. Czy w warunkach wojny i
                terorru.
                d) rola mediów - to nie mogą być narzędzia neototalitarnej, tępej
                indoktrynacji i za przeproszeniem hodowli przysłowiowych
                kapitanów.kirków. Włączam czasami Polsat, potem TVN i TVP, potem
                zrezygnowany wyłączam - bełkot na pierwszym, drugim i trzecim kanale
                jest TAKI SAM. Oni nawet używają TYCH SAMYCH zwrotów i pojęć.
                Po spełnieniu powyższych warunków - z grubsza - będzie można mówić o
                jakiejkolwiek demokracji.
                W przyp. jej braku - najlepszy wydaje się, w tej sytuacji sądzę tak
                samo jak Korwin-Mikke, oświecony absolutyzm. Szczególnie w
                konserwatywnym, trądyćyjnym, chłopsko-komunistycznym (egalitaryzm,
                poczucie sprawiedliwości, etc.) społeczeństwie rosyjskim.
                • eva15 Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 10:40
                  Dobrze wszystko wypunktowałeś, bez tych warunków brzegowych demokracja jest swą
                  własną karykaturą. Widzę, że dołączasz do klubu zwolenników monarchii oświeconej
                  z elementami demokracji. Ja w tym klubie już od jakiegoś czasu jestem i myślę,
                  że w dzisiejszych czasach najlepszym przykładem dobrze prowadzonej monarchii
                  oświeconej z elementami demokracji są Rosja i Chiny.
                  I absolutuyzmu i demokracji jest tam, tyle, by jak najlepiej służyło to nie
                  tylko elitom władzy ale i społeczeństwu.
                  • czlowiek_ksiazka Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 11:00
                    Tak, demokracja to zjawisko szczególnie skomplikowane i kompleksowo,
                    polega NIE na wrzuceniu raz na 4 lata karteczki do skrzynki.
                    Ludzie to - parodię "wyborów" - czują instynktownie i dlatego nie
                    uczestniczą w wyborach. Pamiętam, że w Polsce odbyły się niedawno
                    zwykłe wybory parlamentarne(!), w których frekwencja wyniosła ok.
                    40%! Większość odrzuciła w ogóle partycypację w mechanizmach
                    demokratycznych.
                    Stąd się biorą wściekłe apele medialne (szantaż) w
                    korporacyjnych "wolnych" mediach - głosujcie, bo inaczej pożałujecie
                    i nie będzie się potem mogli skarżyć.

                    Kraje najbardziej zbliżające się ideału, modelowej demokracji to dla
                    mnie np. Wenezuela. Szeroko zakrojona akcja edukacyjna wśród
                    niepiśmiennych dotąd mas, realna alternatywa - Chavez ze swoim
                    socjalizmem XXI w. albo wściekle neoliberalne, pro-północno-
                    amerykańskie elyty, rosnące spokój i bezpieczeństwo, coraz lepsze
                    wyniki gospodarcze - zmniejsząjący się gap między bogatymi i
                    biednymi, coraz niższe bezrobocie.

                    W tej Rosji czy Chinach to ja myślę, że więcej jest demokracji niż w
                    niejednym kraju zachodnim... Przekonali się o tym mieszkańcy
                    luksusowego ośrodka wypoczynkowego w Abu-ghraib czy szachista (! czy
                    wszyscy szachiści to decydenci :), tak jak Kasparow) Bobby Fischer.
                    • eva15 Kasparow a Fischer - US-demokracja i dem.rosyjska 15.08.09, 12:00
                      czlowiek_ksiazka napisała:

                      > Kraje najbardziej zbliżające się ideału, modelowej demokracji to dla
                      > mnie np. Wenezuela. Szeroko zakrojona akcja edukacyjna wśród
                      > niepiśmiennych dotąd mas, realna alternatywa - Chavez ze swoim
                      > socjalizmem XXI w. albo wściekle neoliberalne, pro-północno-
                      > amerykańskie elyty, rosnące spokój i bezpieczeństwo, coraz lepsze
                      > wyniki gospodarcze - zmniejsząjący się gap między bogatymi i
                      > biednymi, coraz niższe bezrobocie.

                      No właśnie, do czego to ma doprowadzić? Na co komu takie wzorce? I dlatego USA
                      gromadzą już wojska i otwierają bazy w Kolumbii.


                      > szachista (! czy wszyscy szachiści to decydenci :), tak jak Kasparow) Bobby
                      Fischer.

                      To doskonały, bo b. obrazowy i trafny przykład: różnica między losem Fischera i
                      Kasparowa jest świetnym przykładem na różnice w demokracji rosyjskiej i
                      amerykańskiej.
                      • czlowiek_ksiazka Re: Kasparow a Fischer - US-demokracja i dem.rosy 15.08.09, 12:08
                        Tak, rzeczywiście - udało mi się z tym Kasparowem/Fischerem.
                        W pierwszym przyp. - ziejący nienawiścią do Putin na łamach
                        amerykańskich "obiektywnych" czasopism organizator event'ów w
                        Moskwie, w drugim - zaszczuty, terroryzowany i de facto zmuszony do
                        zmiany obywatelstwa "zbrodniarz", który zagrał w szachy w Jugosławii.
                        • eva15 Re: Kasparow a Fischer - US-demokracja i dem.rosy 15.08.09, 12:14
                          Naprawdę Ci się udało. Pozwolisz, że będę ten przykład przywoływać - w postach
                          nie ma nic lepszego niż celność i zwięzłość. A ten przykład to systemy w pigułce.
                          • czlowiek_ksiazka Re: Kasparow a Fischer - US-demokracja i dem.rosy 15.08.09, 12:16
                            Voila i s'il vous plait! :)
                            • wilczoooki_po-lszewik Może_Pizdnęło_Herrr_Thuska__:)))) )))))))))))))))) 15.08.09, 20:49
                              ;)))
              • nie-tak Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 13:58
                eva15 napisała:
                > Dzisiejszy kapitalizm będący w stanie ostrej oligarchizacji bliższy jest>
                strukturom feudalnym niż prawdziwej demokracji.
                *************
                Eva, bliżej nowoczesnego faszyzmu jak feudalnego systemu.

                -------------------------------------------------------------
                • eva15 Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 14:01
                  Fakt
                • eva15 nie-tak!!!!!! A co piszą o porwanym rukim statku ? 15.08.09, 14:12
                  A co piszą o porwanym ruskim statku na niezależnych forach?
                  • meerkat1 Re: nie-tak!!!!!! A co piszą o porwanym rukim sta 15.08.09, 14:26
                    To co napisalem gdzie indziej.

                    1. ze nie jest wcale pewne czy frachtowiec zostal porwany.

                    2. ze brak odpowiedzi na doniesienia iż w Kaliningradzie [:-)] łajba
                    została przeładowana czy doładowane rzekomo bez wiedzy armatora.

                    3. ze ambasador Federacji w Cape Vertde zaprzeczyl jakoby powiedział
                    agencji prasowej Novostii, ze frachtowiec widziano na wysokosci
                    Zielonego Przylądka, dodając ze w ogole "wypowiadał sie nieoficjalnie

                    4. I ze to "drewno" na pokładzie musi byc bardzo cenne skoro
                    "Polowanie na Czerwony Pazdziernik" trwa.
                    ---------------------------------------------------------------------
                    "So I lit a fire
                    isn't it good
                    Norwegian wood?"

                    [The Beatles]
                    • eva15 Re: nie-tak!!!!!! A co piszą o porwanym rukim sta 15.08.09, 14:31
                      Jak nie został porwany to co z nim?
                    • meerkat1 Ale, evyuniu, TY mi cos z kolei wytłmacz: 15.08.09, 14:32
                      Dlaczego ani Fidel Castro, ani Hugo Chavez, ani nawet pan prezydent
                      Islamskiej Republiki Uranu (ktora nie miałaby reaktorow ani innych
                      sokowirowek bez pomocy Moskwy) nie uznali dotąd obu kaukaskich
                      nowotorow.

                      Nie ironizuje. Autentycznie nie rozumiem dlaczego tylko Ortega.

                      A co by Fidelowi i Hugonowi szkodzilo gdyby uznali?

                      Albo kolejnemu dyktatorowi polnocnokoreanskiego Gulagu z dynastii
                      Kim?

                      Albo birmanskiej Juncie?

                      Bo rozumiem, ze Ahmadinejad mialby może problem, bo znaczna połać
                      Iranu to etnicznie po prostu Azerbajdżan :-)
                      • meerkat1 Re: Ale, evuniu, TY mi cos z kolei wytłumacz: 15.08.09, 14:44
                        No i...?
                        • eva15 Re: Ale, evuniu, TY mi cos z kolei wytłumacz: 15.08.09, 15:07
                          Nie siedzę cały czas przy kompie, tylko co jakiś czas doskakuję od obierania
                          kartofli, gotowania kapusty i mycia podłóg - wiadomo roboty przymusowe, człowiek
                          jest w Niemczech...


                          Co do meritum: może dlatego nie uznali, że się boją, iż USA to wykorzystają do
                          jeszcze większego rozhuśtywania aspiracji mniejszości do oderwania się od
                          macierzy? W wielonarodowościowym Iranie to problem. A i Wenezuela może mieć
                          swoje powody...
                          Malutka Osetia czy Abchazja są zbyt mało ważne by się dla nich podkładać
                          dbającym o mniejszości narodowe niczym Niemcy lat 30. ub.w. Stanom...
                          • meerkat1 Re: Ale, evuniu, TY mi cos z kolei wytłumacz: 15.08.09, 16:31
                            A panstwa czlonkowskie EUSSR, np. takie malutkie i biedne kraiki jak
                            Niemcy - tez sie agresji USA boją?

                            Bo one też jakby do uznania tych dwoch kaukaskich nowotworow sie nie
                            bardzo jakby palą.

                            A Niemcy i Francja to w koncu nie Andorra i San Marino.
                            • eva15 Re: Ale, evuniu, TY mi cos z kolei wytłumacz: 15.08.09, 16:43
                              Ty herezje jakie wygadujesz. Eurosojuz miałby USA wierzgać? Toć to część tej
                              samej wspólnoty. Jak pan i pies.
                            • ubiquitousghost88 meerkat, to ja ci wytłumaczę 15.08.09, 18:17
                              meerkat1 napisał:

                              > A panstwa czlonkowskie EUSSR, np. takie malutkie i biedne kraiki jak
                              > Niemcy - tez sie agresji USA boją?
                              >
                              > Bo one też jakby do uznania tych dwoch kaukaskich nowotworow sie nie

                              > bardzo jakby palą.
                              >
                              > A Niemcy i Francja to w koncu nie Andorra i San Marino.

                              Słuchaj, przyjemniaczku, czy ty udajesz, czy o drogę pytasz?
                              Po jaką cholerę na rosyjskim certyfikacie jeszcze 10 pieczątek słabej wiarygodności, jako że dziś nie bardzo wiadomo ile jeszcze pociągnie USA lub co to takiego UE, a co dopiero ile (i w jakiej formie) jej składników przetrwa do końca tego wieku (migracje wewnętrzne ludności, ruchy narodowo-wyzwoleńcze /jak tylko państwo utraci monopol nad TV/, ciągły napływ imigrantów, szybkie wymieranie ludności autochtonicznej,itp., itd.)

                              Rzym też miał bazy od Dalekiego Zachodu do Bliskiego Wschodu, ale go to nie uratowało.
                              Z punktu widzenia ambicji imperialnych, opcja Rosji i Chin, bez baz ekstra-terytorialnych, jest opcją bezpieczniejszą, bo nie prowokuje terroryzmu (obniża koszty utrzymania wpływów polityczno-ekonomicznych).
                              Pozdrawiam
                        • eva15 Chyba tego Obamę zadręczycie w tych USA 15.08.09, 15:18
                          "Stalin, Hitler und Obama"

                          http://www.faz.net/s/RubDDBDABB9457A437BAA85A49C26FB23A0/Doc~E7C70AF761C3343C5B3BE124F95CA2E91~ATpl~Ecommon~Scontent.html



                          Ostro idziecie w tej Hameryce.

                          A wszystko dlatego, że chciał dać ludzionm ubezpieczenia zdrowotne. Amerykanie
                          to dziwny naród, nie chcą mieć DOBRZE. No to mieć nie będą.
                          • meerkat1 Re: Chyba tego Obamę zadręczycie w tych USA 15.08.09, 16:29
                            Nie boj nic evuniu: on ma RZĄDOWE ubezpieczenie zdrowotne i na życie.


                            Los uciskanego Murzyna, Michaela Jacksona raczej mu nie grozi.
                            • eva15 Re: Chyba tego Obamę zadręczycie w tych USA 15.08.09, 16:44
                              Raczej miałam na myśli los M.L.Kinga....
                              Czasem to i ubezpieczenie nie pomoże.
                          • nie-tak Re: Chyba tego Obamę zadręczycie w tych USA 15.08.09, 18:11
                            eva15 napisała:
                            > A wszystko dlatego, że chciał dać ludzionm ubezpieczenia zdrowotne.
                            Amerykanie> to dziwny naród, nie chcą mieć DOBRZE. No to mieć nie będą.
                            ***************
                            Wedlu g nich lepiej dać bankierom, walutowym krętaczom jak normalnym ludziom
                            zagwarantować świadczenia lekarskie. To przecież jest hameryka i jej mentalność.
                            ---------------------------------------------------------------
            • bogda35 Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 10:57
              ciekawe,że jakos nikt nie pcha sie do Wenezueli czy Quito - a wielu marzy o
              Stanach Zjednoczonych.Może jednak widzą jakąś istotna różnicę?
              • eva15 Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 10:59
                bogda35 napisał:

                > ciekawe,że jakos nikt nie pcha sie do Wenezueli czy Quito - a wielu marzy o
                > Stanach Zjednoczonych.

                Albo do Rosji! Rosja jest 2. na świecie po USA celem emigracji.

                >Może jednak widzą jakąś istotna różnicę?

                Najwyraźniej nie widzą.
              • czlowiek_ksiazka Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 11:11
                A co ma generalnie nowożytn. demokracja wspólnego z miejscem czy
                warunkami pobytu?
                Z bogatej III Rzeszy Hitlera uciekali np. Żydzi, a totalitarny
                zamożny Rzym, Cesarstwo nie przyciągał - z tego co wiem i czytałem -
                mas. DO USA udają się zresztą głównie mieszkańcy kontrolowanej
                doktryną Monroe'a Ameryki Środkowej! Oraz Południowej. Kiedyś była
                to biedota europejska z Irlandii czy innych Włoch.
                Ja np. miałem możliwość emigracji do USA, oczywiście z niej nie
                skorzystałem, zamieszkałem w moim kochanym igloo w Arktyce :). W
                Stanach - jeśli już bywam, wytrzymuję wśród tych nie-totalitarnie
                zaawansowanych ludzi przeciętnie 5 dni. :) Potem muszę wracać.

                Tak jak napisała eva15, "totalitarna" Rosja przyciąga niemalże tyle
                samo ludzi, co "demokratyczne" USA. No i bądź tu mądry! :)
                • meerkat1 ROSJA: wzorzec praworządnosci ;-) 15.08.09, 11:22
                  Kogo przyciagaja a scislej plasuja na wysokich stanowiskach w FSB,
                  MVD i tak dalsze, wladze putinowskiej Rossiji: złodziei, oszustow,
                  bandytow (adwokatow masakruja) rakietierow,i uwaga! nowy termin -
                  "rejdierow".

                  Których potem Kreml i Łubianka wspolnie kryją sabotujac dochodzenia.

                  TO SIE PO PROSTU W PALE NIE MIESCI!

                  www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2009/08/12/AR2009081203359_pf.html
                  • eva15 Re: ROSJA: wzorzec praworządnosci ;-) 15.08.09, 12:20
                    Nie chce mi się czytać, bo jakoś podejrzewam, że znów jacyś cwaniacy, którym się
                    nie udało oskubać Ruskich do końca teraz lamentują. Krzywda im się ciężka stała.
                    Mam rację?

                    > TO SIE PO PROSTU W PALE NIE MIESCI!

                    To wszystko kwestia wielkości pały.
                    • meerkat1 Re: ROSJA: wzorzec praworządnosci ;-) 15.08.09, 13:01
                      Nie, evuniu, ten artykuł stołecznego Posta naprawde WARTO przeczytac.
                      Zainteresuje Cie on zapewne zwłaszcza jako ekonomistke.

                      Za wiele tam faktow, kwot, dat, nazwisk , opisanych metod
                      manipulacji finansowo-podatkowych i, wrescie, cytatow z oficjeli
                      rosyjskich ktorzy mogliby przeciez te rewelacje zakwestionowac.


                      A reakcją na artykuł WP jest absolutne milczenie.

                      Nota bene PRZED publikacją Washington Post, zwrocił się, ja sie to
                      zwykle robi w takich wypadkach w USA, do przedstawicieli rosyjskich
                      ministerstw i aparatu bezpieczenstwa z prosbą o komentarz/refutację
                      przedstawionych w artykule faktow.

                      ABSOLUTNA CISZA.

                      taaaaa........
            • nie-tak Re: Afganistan - wzorzec liberalnej demokracji w 15.08.09, 13:53
              czlowiek_ksiazka napisała:
              > W Wenezueli czy innym Quito jest dzisiaj więcej demokracji
              > politycznej niż w USA. Tam to partie czymś się różnią, a wyborca
              > może się opowiedzieć po jednej z innych systemowo stron.
              ***********
              Jest to smutne ale niestety popieram, tu masz więcej jak 100% racji.

              ------------------------------------------------------------
          • kapitan.kirk Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 09:51
            eva15 napisała:

            > 1)Tam nie będzie "wszystkich mediów świata" lecz tylko starannie
            wybrane.
            > Podobnie z żurnalią.

            Podaj mi konkretny przykład jakiejś stacji lub redakcji, której
            odmówiono wpuszczenia do Afga, np. w czasie wyborów.

            > 2)Głównym zarzutem stawianym wymienionym instytucjom jest ich
            stronniczość. Są
            > to wszystko bez wyjątku instytucje świata zachodniego i nawet
            jeśli należą do
            > nich inne kraje (ONZ), to nie są w stanie zmienić ich charakteru,
            mogą go tylko
            > łagodzić.

            A zatem pytam po raz trzeci: jaka instytucja lub osoba na świecie
            mogłaby orzec o prawidłowości lub nieprawidłowosci wyborów, tak byś
            Ty uznała to orzeczenie za wiarygodne? Czy jest w ogóle taka na
            świecie...?

            > Słuchaj, możesz sobie wierzyć, że w kraju ogarniętym wojną,
            zajętym qw 70% prze z
            > talibów, nieznającym i nieakceptującym narzucania norm zachodnich,
            stosującym
            > szariat wobec kobiet i fundamentalizm odbędą się demokratyczne,
            powszechne i
            > wolne wybory.

            Nie będa oczywiście tak demokratyczne i wolne jak np. w Polsce - tym
            niemniej i tak będą o tysiąc długości przed stanem politycznym
            postulowanym przez Talibów, czyli fundamentalistyczną dyktaturą bez
            jakichkolwiek wyborów. A przecież tylko taka jest alternatywa - albo
            demokracja (choćby i kulawa), albo Talibowie...

            > Ty możesz nawet wierzyć w UFO . Ale nie narzucaj tego innym.

            Heh; a jak ja, Twoim zdaniem, niby komuś coś "narzucam"? :-D
            Pzdr
            • czlowiek_ksiazka Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 10:11
              "jaka instytucja lub osoba na świecie mogłaby orzec o prawidłowości
              lub nieprawidłowosci wyborów"
              -
              • abhaod Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 10:18
                czlowiek_ksiazka napisała: > Strasznie mi się podoba stopniowanie
                demokracji w stylu jajeczko
                > częściowo nieświeże albo kobieta trochę w ciąży: Taliban -
                > demokracji jest najmniej, Karzai - trochę więcej, Polska - raj
                > demokraji. :)

                Kacapia jest rajem !
                wydawnictwopodziemne.com/2008/03/21/burza-w-moskwie/


                politruk, wiecie najlepiej, że jedyną
              • kapitan.kirk Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 10:26
                czlowiek_ksiazka napisała:

                > "jaka instytucja lub osoba na świecie mogłaby orzec o
                prawidłowości
                > lub nieprawidłowosci wyborów"
                > -
                • czlowiek_ksiazka Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 10:39
                  Jeśli nie rozumiesz, to niezły z ciebie zamordysta, kapitanie! :)

                  Albo człowiek jest wolną istotą dysponującą rzeczywistym wyborem,
                  który realizuje w miarę komfortowych warunkach nie bojąc się tego,
                  że za chwilę na łeb zlecą mu bomby.
                  Albo może "zagłosować", ale tylko tak, żeby wybór spodobał się
                  przedstawicielom Imperium Dobra.

                  Ja nie mam nic przeciwko takim czy innym wyborom lub "wyborom" -
                  bawcie się w niepoważną parodię, tylko nie trzeba przy okazji
                  wieszczyć o "dokonaniach wolności" z poważną miną.
                  Nie róbta z myślących bydełka wyborczego! :)

                  Na serio uważasz, że w afgańskich "wyborach" do elekcji mógł się
                  zgłosić po prostu każdy kto chciał - komuniści, talibowie, etc. - i
                  jego udział nie był z nikim konsultowany? :) Że Amerykanie
                  przymknęli na kilka miesięcy swoje śliczne oczęta na to, co dzieje
                  się w stabilnym Afganistanie? :)
                  • abhaod Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 10:42
                    czlowiek_ksiazka napisała: Amerykanie
                    > przymknęli na kilka miesięcy swoje śliczne oczęta na to, co dzieje
                    > się w stabilnym Afganistanie? :)

                    nie przymknęli, jestem pewien, że ciebie też widzą :-)

                    wyborcza.pl/51,75477,6061465.html?i=0
                    • czlowiek_ksiazka Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 10:52
                      Tępy bandziorze internetowy - widzisz przecież, że większość
                      normalnych uczestników forum omija cię jak coś obrzydliwie
                      cuchnącego, po kiego więc podklejasz się ze swoimi nienormalnymi
                      wpisami pode mnie czy evę15? Dyskutować nikt z tobą nie będzie,
                      ewentualnie lekarz, którego pilnie potrzebujesz. Wyłącznie ja -
                      jeśli niechcący, tak jak teraz, kliknę na ciebie.
                      Nie jest ci głupio, że bez przerwy i publicznie kompromitujesz się?
                      Pleciesz od rzeczy debilizmy? W ogóle się przy tym nie czerwienisz?

                      Cierpią na tym przede wszystkim twoje argumĘty, którymi próbujesz
                      oponować mądrym.
                      Rób zresztą jak chcesz, obłąkany duraczku, co ty mnie - na
                      berlińskim socjalu - obchodzisz...? :)
                      • abhaod Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 10:55
                        czlowiek_ksiazka napisała: > Rób zresztą jak chcesz, obłąkany duraczku,
                        co ty mnie - na
                        > berlińskim socjalu - obchodzisz...? :)

                        martw się politruku o swoich pracowników
                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1568050,2,14.html
                      • abhaod Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 18:23
                        czlowiek_ksiazka napisała:

                        > Tępy bandziorze internetowy - widzisz przecież, że większość
                        > normalnych uczestników forum omija cię jak coś obrzydliwie
                        > cuchnącego, po kiego więc podklejasz się ze swoimi nienormalnymi
                        > wpisami pode mnie czy evę15?

                        emerytowany redaktorze ""Trybuny Ludu", nie groziłem ci nigdy, więc
                        czemu mnie, wszo, nazywasz bandziorem ? wyjaśnij to swoim "normalnym"
                        podwładnym
                        forum.gazeta.pl/forum/w,902,91322121,91330701,Re_do_abhaoda_Andrzeja_.html

                        Dyskutować nikt z tobą nie będzie,
                        > ewentualnie lekarz, którego pilnie potrzebujesz. Wyłącznie ja -
                        > jeśli niechcący, tak jak teraz, kliknę na ciebie.

                        dyskutować z twoją bandą ? rozpowszechniacie fałszywki, na krytykę
                        nie odpowiadacie, podajecie jakieś fsb-owskie linki i bredzicie,
                        ciągle,te same, wyświechtane nkwd-owskie slogany
                        pl.wikipedia.org/wiki/Psychiatria_represyjna_w_ZSRR
                        > Nie jest ci głupio, że bez przerwy i publicznie kompromitujesz się?
                        > Pleciesz od rzeczy debilizmy? W ogóle się przy tym nie czerwienisz?
                        >
                        > Cierpią na tym przede wszystkim twoje argumĘty, którymi próbujesz
                        > oponować mądrym.

                        nie jest tobie i twojej czekistce wstyd, tak codziennie, się tu
                        ośmieszać ?

                        forum.gazeta.pl/forum/w,902,90688925,90701672,Re_Gdzie_jest_watek_o_agentce_Evie_.html
                  • kapitan.kirk Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 11:31
                    czlowiek_ksiazka napisała:

                    > Na serio uważasz, że w afgańskich "wyborach" do elekcji mógł się
                    > zgłosić po prostu każdy kto chciał - komuniści, talibowie, etc. -
                    i
                    > jego udział nie był z nikim konsultowany? :)

                    Jeśli znasz jakiś przypadek, że było inaczej, to lu - wyłóż całą
                    kawę na ławę.
                    Pzdr
                    • eva15 Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 11:53
                      aha, c_k ma ci udowodnić, że nie jest wielbłądem. Wobec tego to ty udowodnij, że
                      dostęp miał każdy, kto sobie tego życzył. Podaj konkretne, rzetelne i
                      OBIERKTYWNE dane i najlepiej sam przeprowadź interview z każdym Afgańczykiem,
                      wtedy będziesz miał absolutną pewność dokładnego zbadania sprawy. Czekam na wyniki.
                      • czlowiek_ksiazka Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 12:00
                        Ależ evo15, już odpisałem naszmeu - co prawda trochę naiwnemu :) -
                        mędrcowi. Wpisanie po anglicku, kliknięcie i wyszukanie pierwszych
                        lepszych z brzegu njusów zajęło mi 30 sekund. :)
                        Można by się było do tego zabrać naprawdę poważnie i przygotować
                        ciekawy raport.
                    • czlowiek_ksiazka Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 11:58
                      Pytasz się w kwestii formalnej - czy zawsze rejestrowano tych,
                      którzy chcieli? A może jesteś zainteresowany dedukcją jak taką?

                      Proszę, pierwsze lepsze z brzegu info o poprzednich "wyborach",
                      podaje zresztą korporacyjne "niezależne" medium:

                      news.bbc.co.uk/2/hi/south_asia/3550712.stm
                      Albo to:
                      www.encyclopedia.com/doc/1P2-57693.html
                      nielegalne związki z militias, he he...

                      A co myślisz o "U.S. government-funded survey of Afghan voters"?
                      news.yahoo.com/s/ap/20090810/ap_on_re_as/as_afghan_election
                      Co ma - albo powiniem mieć - wspólnego "stabilny i wolny" Afganistan
                      z amerykańskimi agencjami rządowymi przeprow. sondaże przedwyborcze
                      w Kabulu?! SIC :)

                      Trochę ostrzejszy głos:
                      www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=12142
                      Apropo tego, że nikt oprócz evy15 czy Brakhmy z Asia Times nie
                      wierzy w Wolność i Dobro. :)
                      • eva15 Re: Agfanistan wzorcem powszechnych i wolnych wyb 15.08.09, 12:07
                        On nie zna angielskiego, więc te artykuły go nie wzruszą.
                      • kapitan.kirk O co chodzi? 15.08.09, 12:30
                        W dwóch pierwszych linkach są wiadomości o tym, że do wyborów w 2004
                        nie dopuszczono kandydatów ugrupowań, które nie zgodziły się wyrzec
                        przemocy zbrojnej w walce politycznej. Czy Twoim zdaniem w jakimś
                        kraju tacy kandydaci zostaliby do wyborów dopuszczeni - np.
                        szefostwo ETA do wyborów w Hiszpanii albo partyzanci islamscy do
                        wyborów w Czeczenii?

                        Z trzeciego linka mozna się dowiedzieć, że w Afga pracuje
                        amerykańska firma zajmująca się sporządzaniem rankingów
                        przedwyborczych. No to co, bo nie rozumiem?

                        Pod czwartym linkiem, na portalu dla - sądząc z języka -
                        fanatycznych antyjankesów, zarzuca się (choc nie dokońca jest jasne
                        komu), że przekroczony zostanie ponoć o ok. miesiąc konstytucyjny
                        termin wyborów. Nie wiem, możliwe; nie znam afgańskiej konstytucji -
                        ale czy na pewno powinni to zarzucać władzom przyjaciele Talibów,
                        którzy wszak żadnych w ogóle wyborów ani konstytucji nie uznają?
                        Zwłaszcza, że wszak robią przy pomocy działań zbrojnych wszystko,
                        żeby do wyborów nie dopuścić... Czy to nie przypomina trochę postawy
                        kogoś, kto podpala domy, a nastepnie wyrzuca strażakom, że je
                        nieumiejętnie gaszą?

                        Pzdr
                        • eva15 Re: O co chodzi? 15.08.09, 12:41
                          Ooo, ktoś ci szybko streścił? Fajne "język fanatycznych antyjankesów". Ech, kto
                          nie z nami ten przeciwko nam. Co do meritum - to c_k dał linki, ja tych art.
                          jeszcze nie czytałam.
                        • czlowiek_ksiazka Re: O co chodzi? 15.08.09, 14:11
                          Daj spokój, kapitanie - nie bij piany, nie zapieraj się i nie udawaj
                          mniej inteligentnego, niż jesteś, dziarski żołnierzu. W skrócie -
                          nie rżnij, jak pisałem, głupa za przeproszeniem na sucho.
                          Nawet najbardziej atlantyccy czy amerykańscy Amerykanie nie negują
                          rzeczywistości.
                          www.usnews.com/articles/news/world/2009/06/24/afghan-presidential-candidate-takes-a-page-from-obamas-playbook.html

                          www.usatoday.com/news/world/2009-06-23-afghanistan-pres-candidates_N.htm

                          "the U.S. does not support or oppose any candidate in Afghanistan's
                          presidential race, but the Afghan government's top spokesman said
                          the U.S. may be interfering"
                          -
                          • kapitan.kirk Re: O co chodzi? 15.08.09, 22:06
                            Poprosiłem jakiegoś sprytnego przechodnia z ulicy, żeby mi
                            przetłumaczył te niezrozumiałe i wyjątkowo trudne teksty - i nadal,
                            kurka wodna, nie widzę żeby było w nich to, o co pytałem.
                            Przypominam, bo to było aż kilka postów temu, więc mogłe/aś
                            zapomnieć: twierdziłe/aś, że wybory w Afga nie były i nie są wolne,
                            bo nie każdy może do nich przystapić. Poproszony/a o konkrety,
                            przytaczasz posty, w których nie ma na ten temat ani słowa. Jest coś
                            o podejrzeniu, że Amerykanie moga wspierać jakiegoś kandydata -
                            zdarza się; tyle, że nie ma nic do rzeczy. A może się mylę? Wskaż mi
                            miejsca, w których mowa jest o tym, że do rywalizacji wyborczej nie
                            dopuszcza się kandydatów spełniających elementarne warunki (zdrowie
                            psychiczne, 10 tys. podpisów, wyrzeczenie sie przemocy w walce
                            politycznej etc.) lub przeszkadza im się prowadzić swoje kampanie
                            wyborcze.

                            > Czy w "stabilnym i wolnym" agencja finansowana przez US-rząd(!)
                            może
                            > przeprow. sondaże przedwyborcze, które - jak wiemy - rzutują na
                            > preferencje elektoratu?!

                            A jakie, na bogów, prawo mogłoby w jakimkolwiek normalnym kraju tego
                            zabronić???

                            > To jest chore i nie do pomyślenia.
                            > Wyobrażasz sobie PR-agencję kremlowską publikującą sondaże przed
                            > wyborami w Polsce, wg których zwycięzcą zostaje Lepper?

                            Oczywiście że sobie wyobrażam, bo byłoby to całkowicie legalne,
                            tylko że nie miałoby to przecież żadnego sensu. Kto by przejmował
                            się zdaniem takiej agencji, o której z góry byłoby wiadomo że jest
                            stronnicza? A może Twoim zdaniem Afgańczycy są kompletnymi idiotami,
                            nie mają dostepu do mediów czy może nie wolno tam nikomu poza tą
                            agencją prowadzić i publikować sondaży???

                            Ta wymiana zdań chyba nieuchronnie zbliża sie do absurdu :-O

                            Pzdr
            • eva15 Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 10:25
              Ja nawet wątpię, że wielu obserwatorów będzie się tam pchać. PO co narażać życie
              dla farsy? Wątpię czy takie Chiny lub Rosja wyślą tam masowo dziennikarzy i
              obsewerwatorów, BO KTO zapewniłby im bezpieczeństwo? Wynik znany jest z góry, a
              dziennikarz - wścibska maruda może się nabawić kuli jak Milewicz. I po co to
              wszystko? Zeby odkryć, co oczywiste? Bez sensu.

              > A zatem pytam po raz trzeci: jaka instytucja lub osoba na świecie
              > mogłaby orzec o prawidłowości lub nieprawidłowosci wyborów, tak byś
              > Ty uznała to orzeczenie za wiarygodne? Czy jest w ogóle taka na
              > świecie...?

              NIE MA takiej instytucji, bo nie ma wyboru między "prawidłowe" a
              "nieprawidłowe". Jeśli coś jest farsą to nią jest.

              > Nie będa oczywiście tak demokratyczne i wolne jak np. w Polsce - tym
              > niemniej i tak będą o tysiąc długości przed stanem politycznym
              > postulowanym przez Talibów, czyli fundamentalistyczną dyktaturą bez
              > jakichkolwiek wyborów. A przecież tylko taka jest alternatywa - albo
              > demokracja (choćby i kulawa), albo Talibowie...


              No i tu widać, że GUZIK rozumiesz. Nie, to nie wybór: albo demokracja (choćby
              kulawa), albo talibowie.

              To wybór talibowie, albo talibowie.

              USA ne mogącx talibów pokonać chcą ich wciągnąć do współpracy, skorumpować i do
              tego potrzebują skutecznych wtyk. Karzei się nie sprawdził, więc mają w zanadrzu
              2 innych z lepszymi koneksjami i ewnetualnioe, wzałleżności od sytuacji z nich
              wyłonią zwycięzców w tych "wyborach". Opcje są trzy, ale:

              w każdej z tych opcji chodzi o dogadanie się z talibami, a dla ciebie i tobie
              podobnych jest stara baśń o demokracji (choćby kulawej).
              • kapitan.kirk Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 11:28
                A zatem podsumujmy:

                1.) Sytuacja w Afga jest dokładnie taka, jak twierdzisz to Ty (i
                Bhadrakumar).
                2.) Wszystkie instytucje i osoby, które twierdzą że jest inaczej, są
                w błędzie, na co dowodem jest to, że mówią co innego niż Ty (i
                Bhadrakumar).
                3.) Nie istnieje instytucja ani osoba, która w jakikolwiek sposób
                byłaby w stanie przekonać Ciebie (i Bhadrakumara), że jesteś w
                błędzie.

                Czy coś pominąłem...?
                Pzdr
                • eva15 Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 11:44
                  Pominąłeś. Zapomniałeś odpowiedzieć na fundamentalne pytanie, co sądzisz o tym,
                  że USA nie walczą tam o demokrację lecz próbują skorumpować talibów. Chcą razem
                  z nimi a nie przeciw nim stworzyć rząd. Pech w tym, że talibowie nie chcą.
                  • meerkat1 Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 12:06
                    Narody Kaukazu (Bałarzy, Czeczeni, Dagestanczycy, Gruzini, Ingusze,
                    Kabardyncy, i tak dalsze - mają podobny wybór:


                    miedzy Putinem jako prezydentem i Putinem jako premierem.

                    [a potem, po "wolnych, demokratycznych wyborach", jeszczio dwa raza.]


                    Nb. cos mi sie widzi, sądząc po ostatniej serii akcji zbrojnych i
                    zamachow na "wiernych poddanych" oswieconego monarchy Putina, ze
                    podobnie jak rezym w Kabulu, reżym w Moskwie kontroluje co najwyżej
                    40% terytorium Kaukazu.


                    Co nie przeszkada mu jednak jakoś organizowac tam wolnych wyborów.;-)
                    • eva15 Saakasong First we take Bagdad then we take Moskau 15.08.09, 12:12
                      Jeżli reżim w Moskwie wybierze te same metody kontrolne, co USA to szybko i
                      skutecznie opanuje cały Kaukaz (jak już nie raz w whistorii) z Gruzją na czele.
                      Nie wiem tylko, czy to jest to, o co USA chodzi.... USA rozhuśtują,
                      destabilizują Azję Cetr. i Bóg wie czemu liczą na to, że nie będzie żadnej
                      reakcji. Rozumują w sumie podobnie jak Gruzini. Ci uwierzyli, że skoro można
                      porozbrajać bezkarnie paru Irakijczyków w koszulach nocnych, to można też zająć
                      Moskwę.
                      • eva15 Sorry "Moscow", ma być wszak z angielska 15.08.09, 12:29
                      • meerkat1 Jak USA wspiera kaukaskich ekstremistow: :-))) 15.08.09, 12:48
                        Evuniu, droga. Chyba nie zauważyłaś, że p. prezydent Miedwiediew
                        bardzo wylewnie podziekowal p. prezydentowi Obamie "za wydatną pomoc
                        USA w zwalczaniu miedzynarodowego terroryzmu"; i ze swej strony
                        obiecał podobną nawet rozleglejszą pomoc w tych wysiłkach
                        Waszyngtonu.

                        [I rzeczywiscie: vide zgoda na tranzyt GIs i broni przez Rosje do A.]


                        Więc ktos tu chyba nie zna faktow.

                        Czyżby tym kims był p. prezydent Miedwiediew?
                        • meerkat1 Pała... 15.08.09, 12:53
                          eva15: To wszystko kwestia wielkości pały.


                          Dlatego evuniu, ja kieruję sie w życiu zasadą Teddy Rossevelta:

                          "WALK SOFTLY AND CARRY A BIG STICK"


                          [that's why I 'carry' :)]
                        • eva15 USA są częścią problemu nie rozwiązania 15.08.09, 12:55
                          Tak Rosjanie jak i atimes zauważyli już, że jest to leczenie dżumy cholerą. Tak
                          się składa, że odkąd USA okupują Afganistan terroryzm tam nasila się potwornie i
                          wylewa poza granice a produkcja opium wzrosła do niewyobrażalnych, nieznanych w
                          historii rozmiarów.
                          Tak wygląda stablizacja po amerykańsku. Myślisz, że Rosja i Chiny tego nie widzą?
                          Czemu Rosja mimo to udziela USA pomocy nietrudno chyba zrozumieć.
                • lepus42 Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 11:46
                  Kapitanie! Bardzo szanuję Twoją wiedzę i umiejętność rozbijania z żelazną konsekwencją różnych mitów dotyczących spraw wojskowych. Twoja wiedza jest naprawdę szeroka i nie dajesz się nigdy zapędzić w kozi róg. Mimo to mam do Ciebie prośbę :Trzymaj się do końca tego na czym się naprawdę znasz. W momencie gdy bierzesz się za politykę zaczynasz upodabniać się do czołowych amerykanolubnych oszołomów tego forum. A to jest niebezpieczne ponieważ występuje sprzężenie :kapitan ma rację w dyskusjach merytorycznych to znaczy że ma rację również w polityce. A w polityce przyjąłeś zasadę że to Afgańczycy napadli na USA 9/11 w związku z tym USA prowadzi wojnę obronną a co za tym idzie obowiązuje paragraf o konieczności wspomagania USA przez Polskę. Możesz napisać tony uzasadnień ale chyba ponad 60% Polaków ma inne zdanie. Powtórzę więc moją radę: Dyskutuj na tematy na których się naprawdę znasz, a politykę sobie daruj
                  • kapitan.kirk Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 11:58
                    Bez urazy; ale na pewno nie zrezygnuję z ciekawej dyskusji z Tobą na
                    skutek konstatacji, że Ty (i owe 60%) masz inne zdanie. Zresztą
                    gdybyśmy wszyscy mieli to samo zdanie, to dyskusje byłyby
                    niepotrzebne i w ogóle byłoby nudno ;-)

                    Btw., oczywiscie że na USA nie napadli ogólnie "Afgańczycy", tak jak
                    i obecnie ISAF nie zabija ogólnie "Afgańczyków"...

                    Pozdrawiam
                    • eva15 Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 12:27
                      Sugerujesz, że Afganistan nie jest zamieszkany przez Afgańczyków i tysiące
                      zabijanych cywilów te przebrani za Afgańczyków ... No kto?Pewnie same b. Ladeny.
                      • kapitan.kirk Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 12:33
                        "Tysiące zabijanych cywilów" afgańskich pada przede wszystkim
                        ofiarami innych Afgańczyków. Proces ten ani nie zaczął się wraz z
                        przybyciem ISAF, ani też w przypadku jego ucieczki się nie skończy,
                        a raczej właśnie przybierze na sile. Czy to tak trudno pojąć?
                        Pzdr
                        • eva15 Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 13:30
                          Bardzo trudno to pojąć. Ja nie wiedziałam, że Afgańczycy mają super nowoczesne
                          bombowce i nimi bombardują wsie i wesela powodując te straty, o których piszę.

                          Powtarzam - jesteś kłamliwym demagogiem.
                          • kapitan.kirk Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 22:10
                            Uprzejmie prosze o przedstawienie mi źródła, z którego wynikałoby,
                            że większość ofiar cywilnych konfliktu w Afga nie została
                            zabita przez bojówki Talibów. Kiedys szukałem i nie znalazłem
                            (wszystkie źródła mówią coś wręcz przeciwnego) - więc do dzieła;
                            może Ty dasz radę.

                            Pzdr
                    • lepus42 Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 12:28
                      Oczywiście dyskusje są pożyteczne, o ile dyskutanci są otwarci na argumenty. A Ty mnie spieniłeś przy innej okazji twierdząc że ponieważ atak na WTC był dziełem arabskich terrorystów to zaatakowane USA ma prawo szukać tych terrorystów na całym świecie. T.zn. może ich szukać w Iraku,Afganistanie a może w Iranie lub Pakistanie(w Pakistanie chyba nie,bo za silny) a dlaczego nie w Górnej Wolcie?
                      Powoływanie przy tej okazji na par.52 (chyba)jest konsekwencją wspólnej obrony interesów NATO ale obronnych. A atak na Afganistan przez USA jako żywo jest atakiem agresywnym.A tylko kwestią odpowiedniej propagandy jest jak ten atak uzasadnić (podobnie jak na Irak). No ale zwycięzców się przecież nie sądzi. A ponieważ zwycięstwa tak w Iraku jak i Afganistanie na horyzoncie nie widać to i głosy krytyki są coraz większe. I wojna propagandowa kwitnie. Tak Ty jak i ja możemy mieć własne zdania i możemy je formułować na forum, ale tak jak Ty krytykujesz wszelkie idiotyzmy tak i ja nie będę się zgadzać na Twoje wpisy nazbyt skażone propagandą.
                      • eva15 W Iraku USA osiągnęły co chciały 15.08.09, 12:33
                        W Iraku USA w zasadzie osiągnęły co chciały:
                        - zniszczyły bogaty i prężny kraj uniemożliwiając mu wybicie się na silną
                        pozycję w regionie,
                        - zirakizowały tę wojnę, czyli doprowadziył wreszcie do tego, że mogą się
                        wycofać na bok i patrzeć jak Irakijczycy się wwykańczają nawzajem
                        - grabią ten kraj ogarnięty zamachami i wojną domową z ropy i pewnie wody

                        Czego więcej trzeba?
                      • kapitan.kirk Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 12:39
                        lepus42 napisał:

                        > A Ty mnie spieniłeś przy innej okazji twierdząc że ponieważ atak
                        na WTC był dzieł
                        > em arabskich terrorystów to zaatakowane USA ma prawo szukać
                        tych terrory
                        > stów na całym świecie. T.zn. może ich szukać w Iraku,Afganistanie
                        a może w Iran
                        > ie lub Pakistanie(w Pakistanie chyba nie,bo za silny) a dlaczego
                        nie w Górnej W
                        > olcie?

                        Przede wszystkim dlatego nie w Górnej Wolcie, że ich tam nie było.
                        Byli natomiast (i po części nadal są) w Afganistanie i bynajmniej
                        tego nie kryją, a nawet się tym szczycą, kilka miesięcy temu wydając
                        oświadczenie grożące śmiercią wszystkim negującym ich autorstwo
                        zamachów w 2001. A swoją drogą, co twoim zdaniem USA miały po tych
                        zamachach zrobić innego niż szukać i atakować sprawców...?

                        > Powoływanie przy tej okazji na par.52 (chyba)jest konsekwencją
                        wspólnej obrony
                        > interesów NATO ale obronnych. A atak na Afganistan przez
                        USA jako żywo
                        > jest atakiem agresywnym.

                        Wybacz, ale na tej samej zasadzie Niemcy nazywali "agresorami" armie
                        alianckie wkraczające na ich ziemie w 1944...

                        > Tak Ty jak i j
                        > a możemy mieć własne zdania i możemy je formułować na forum, ale
                        tak jak Ty kry
                        > tykujesz wszelkie idiotyzmy tak i ja nie będę się zgadzać na Twoje
                        wpisy nazbyt
                        > skażone propagandą.

                        No i bardzo dobrze - zawsze lepiej nie we wszystkim zgadzać się z
                        mądrym niż potakiwać głupiemu ;-)

                        Pozdrawiam
                        • eva15 Latajcą afgańskie dywany zwaliły WTC? 15.08.09, 12:49
                          kapitan.kirk napisał:
                          > Byli natomiast (i po części nadal są) w Afganistanie i bynajmniej
                          > tego nie kryją,

                          Na latającym afgańskim dywanie nie udałoby się zwalić wież. Podstawą ataku
                          Arabów z A. Saudyjskiej na WTC były nie jakieś szkolenia u kóz w Hindukuszu,
                          lecz otrzymanie wykształcenia i licencji jako piloci. To wszystko dasły im...
                          USA. Czyż USA zgodnie z twoją logiką za pomoc terrorystom nie powinny same
                          siebie zbombardować???

                          > Wybacz, ale na tej samej zasadzie Niemcy nazywali "agresorami" armie
                          > alianckie wkraczające na ich ziemie w 1944...

                          Jesteś jednak demagogiem. Niemcy rozpętały wojnę. Afganistan NIE. Operujesz
                          kłamliwymi, demagogicznymi argumentami w dyskusji i to czyni ją głupią i powoli
                          nieprzyjemną i bezsensowną.
                        • lepus42 Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 13:08
                          A kto powiedział,że nie można powiedzieć że ktoś widział Taliba w Górnej Wolcie?. Znasz powiedzenie:kłamstwo powtarzane..
                          Co miało USA zrobić? Znaleźć terrorystów i zabić. Wkroczenie całą siłą do suwerennego kraju było zupełnie zbyteczne. Chyba że atak miał zupełnie inny ce niż podaje propaganda.
                          A temat poparcia zdrowych sił w Afganistanie dla armii USA i satelitów:
                          Przykre to ale analogia sama się narzuca. Polski Rząd pod światłym kierownictwem tow.Bieruta z radością przyjął bratnią wyciągniętą dłoń tow.Stalina. Naród polski w referendum kogo trzeba potępił, kogo trzeba pochwalił. Pod doświadczonym okiem towarzyszy radzieckich powstał Korpus Bezpieczeństwa Narodowego podległy Urzędowi Bezpieczeństwa Publicznego w którym pierwsze skrzypce grali zaufani towarzysze ze wschodu. I ten Korpus aż do lat 60-tych zwalczał "bandytów spod znaku WiN i NSZ". (ostatnio mówi się o nich jako o Żołnierzach Wyklętych) I nie potrzeba było do tego okupantów.Polacy się sami wyrzynali. Ale cała odpowiedzialność spoczywa na okupancie. On powinien zabezpieczyć porządek i socjalistyczną sprawiedliwość. Nie uderza Cię ta analogia?
                          Nie lubię powoływać się na swój wiek(67) ale już to wszystko osobiście przeżyłem i dlatego wkurza mnie zbyt nachalna propaganda w prawą albo lewą stronę.
                          • lepus42 Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 13:18
                            Pardon: Owe zbrojne ramię socjalistycznej Ojczyzny nosiło nazwę Korpus
                            Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
                          • eva15 Re: Wybór między talibami a talibami 15.08.09, 13:24
                            To są analizy dla ludzi chcących i potrafiących wyciągać wnioski z historii i
                            wydarzeń. Mam wrażenie, że ani jedno ani drugie nie dotyczy kapitana.kirka.
                          • meerkat1 Wybór między talibami a talibami w PRL 15.08.09, 13:41
                            lapus42 napisał: "Polacy się sami wyrzynali"



                            Ci co wyrzynali polskich patriotow w latach 1944-56, w wiekszosci
                            swej Polakami nie byli. Choc mieli i polskie dowody osobiste i nawet
                            mundury polskie nosili.

                            Marszał Rokossowski i gienierał "Popławski" (nazwisko celowo zmienił
                            jak wielu innych oficerow sowieckich) są tego najlepszym przykładem.

                            A kto w latach 45-56 królował w UB, to chyba przedstawicielowi
                            rocznika 42 nie musze wyjasniac, bo sam pewnie doskonale wie. :-(
                            • eva15 Re: Wybór między talibami a talibami w PRL 15.08.09, 13:48
                              meerkat1 napisał:

                              > A kto w latach 45-56 królował w UB, to chyba przedstawicielowi
                              > rocznika 42 nie musze wyjasniac, bo sam pewnie doskonale wie. :-(

                              Ale robisz lapusowi42 podpuchę....
                            • lepus42 Re: Wybór między talibami a talibami w PRL 15.08.09, 13:59
                              Nieśmiało chciałem rzec, że KBW liczyło ok 25 tys żołnierzy z poboru. Mimo iż w
                              KBW dezercja kwitła to przez dwadzieścia lat przewinęło się przez niego siedem
                              poborów. Nie powiesz chyba, że to wszystko byli Rosjanie albo Żydzi? Choć w
                              dowództwie to różnie bywało.
                              • meerkat1 Re: Wybór między talibami a talibami w PRL 15.08.09, 14:14
                                Oczywiscie ze nie wszyscy. Powiedzialem ze w aparacie represji PRl w
                                latach 1944-56 wiekszoscia nie byli Polacy. A juz na pewno nie na
                                najbardziej wpływowych stnaowiskach.

                                A ze byli i renegaci ("walter" (ha!) Swierczewski czy taki
                                polski "patriota" jak Miecio Moczar ( nb. szef UB w Kielcach w
                                1953cim), to również fakt. Byłoby takich pewnie i znacznie więcej,
                                gdyby nie to, że Kreml wiekszosc polskich komunistow w latach 30tych
                                wymordował.

                                Ocaleli głównie ci, ktorzy - o ironio losu!- nie mogli do Ojczyzny
                                Swiatowego Proletariatu czmychnąć, bo akurat w sanacyjnych
                                kazamatach za sprawiedliwosc społeczną kiblowali.

                                [Nb. Bandera tez w ten sposób ocalał, i to Ruskie go z
                                mamra "wyzwolili". Ad maiorem Russland gloriam ;-)]
                      • meerkat1 "Predator-2", the sequel. :-))) 15.08.09, 13:20
                        W Pakistanie, wbrew temu co ktos niekompetentny napisał, USA owszem,
                        sciga talibskich esktremistow i terrorystow z al-Qaidy.

                        I to raczej skutecznie.

                        Niedawne rozwalenie głównego przywódcy pakistanskiego Talibanu w Pd.
                        Waziristanie jest tego najlepszym dowodem.

                        I po zamachu na Benzir Bhutto, Pakistanczykom, sądząc z najnowszych
                        badan opinii publicznej (nie, nie amerykanskich) zaczyna sie to
                        coraz bardziej podobac. :-)
                        • eva15 Re: "Predator-2", the sequel. :-))) 15.08.09, 13:26
                          Tja, niedługo Pakistan nie będzie już wcale umiał istnieć samodzielnie i
                          suwerennie bez USA.
                          Najpierw stwórzmy problem a później stańmy się niezbędni do jego (najlepiej
                          wiecznego) rozwiązywania.
                          • meerkat1 Re: "Predator-2", the sequel. :-))) 15.08.09, 13:53
                            evuniu,

                            władze Pakistanu SAME stworzyły problem bez Amerykanow.

                            Bo tolerowaly ekstremistow islamskich zbyt długo, a czesc wyzszych
                            oficerow ISI wrecz Talibow wspierała, bo w ich interesie leżalo
                            maksymalne osłabienie Afganistanu w celu jego podporządkowania.

                            I tonie USA uzbroiły Pakistan w bron nuklearna (ktora teraz moze
                            wpasc pod kontrole Talibow), ani to nie USA dały im technologie
                            rakietową. Mysle ze wiesz kto, a jak nie wiesz, to sie dowiedz.


                            NB. ataki Predatorow i Reaperow zaczely być skuteczne, kiedy
                            Amerykanie przestali informowac wlasnie naczalstwo ISI
                            (wszechmocnego pakistańskiego wywiadu wojskowego) o planowanych
                            celach nalotów UAVs.

                            Wczesniej, glowne cele atakow (oprychy z Talibanu i al-Qaidy), z
                            reguly w nie zjawiały sie gdzie miały sie zjawic, bo były w
                            ostatniej chwili ostrzegane. I to niejednokrotnie.

                            ["Mum is the word" :-)]
                        • lepus42 Re: "Predator-2", the sequel. :-))) 15.08.09, 13:27
                          Jak napisałeś Amerykanie w Pakistanie ścigają terrorystów i nie mam im
                          tego za złe, ale jak na razie nie wkraczają całą armią na ich terytorium, chyba
                          że uznają że są na tyle silni że nie trzeba się armii pakistańskiej bać.
                          A co do poparcia społeczeństwa pakistańskiego...
                          • lepus42 Re: "Predator-2", the sequel. :-))) 15.08.09, 13:33
                            Evo! Tylko spokój może Cię uratować! Tak jak Kapitan ma odchyłkę amerykanolubną tak Ty z kolei rosyjskolubną. Dopóki Każdy z nas podaje swoje argumenty kulturalnie, nie powinniśmy używać swoich poniżej pasa. Do tej pory Ci się udawało! :-)
                            • eva15 Re: "Predator-2", the sequel. :-))) 15.08.09, 13:38
                              Ja odpieram ataki na Rosjan nie dlatego, że jestem "rosyjskolubna" (choć to też)
                              ale dlatego, że są niesprawiedliwe. Dlatego też nie odpieram wszystkich. Jeśli
                              ktoś powie, że Stalin był bandytą to napewno wstawiać się za Stalinem nie będę.
                              Ale jeśli ktoś porównuje Putina do Stalina to jest cynicznym demagogiem.

                              >Dopóki Każdy z nas podaje swoje argumenty kulturalnie, nie powinniśmy używać
                              >swoich poniżej pasa. Do tej pory Ci się udawało! :

                              A teraz nie?
      • meerkat1 Rosja wzorcem powszechnych i wolnych wyborow 15.08.09, 11:31
        eva15 ujawnia:

        Kobiety, jako najbardziej narażone na zemstę, może nawet
        i po 20 dol.



        To po tyle p. Putin zapłacił paniom Politkowskiej, Estermirowej i
        Sadułajewej żeby sie wystawiły na strzały jego pachołków?
        • eva15 Rosja wzorcem powszechnych i wolnych wyborow 15.08.09, 11:49
          Ekstremiści islamscy są tak samo pachołkami Rosji jak USA, czyli wcale.
          No ale za to przeżywają cudowną metamorfozę: gdy walczą przeciw USA są wrednymi
          ekstremistami, bandziorami, gdy przelezą przez granicę i walczą z Rosją stają
          się bojownikami o wolność i demokrację.

          Więc się zdecyduj, kto morduje na Kaukazie nie tylko te panie ale i polityków -
          islamscy estremiści czy islamscy demokraci?
          • meerkat1 "Ekstremisci islamscy" z Łubianki ;-) 15.08.09, 12:18
            Evuniu droga,

            Nie powiesz mi chyba, ze mordow na ulicach Moskwy dokonuja
            ekstremisci islamscy ktorzy nb. na zdjęciach -jak w przypadku
            zamachu na Politkowską- wyglądają raczej na szarogębych SłaWIAN.


            Chyba ze sa to ci sami ekstremisci, ktorzy podkładali bomby w
            blokowiskach Moskwy, Wołgodonska i tak dalsze, jak poparcie
            społeczenstwa rosyjskiego dla wojenki p. Putina na Kaukazie zaczęło
            poważnie słabnąć.


            Nb. kolejne taki zamachy bombowe "terrorystow islamskich" na terenie
            Rosji właściwej mogą zostać wznowione, bo z naborem do moguczej
            armiji moguczej Rossiji coraz gorzej; mimo ze łapanki rekrutów
            przybierają coraz brutalniejszy charakter.

            • eva15 Barwo meerkat, nawróciłeś się wreszcie ! 15.08.09, 12:25
              Politkowska padła ofiarą tych, którzy chcieli przyłożyć Putinowi. Też uważam, że
              w tym przypadku nie byli to ekstremiści islamscy i podejrzewam, że
              zleceniodawców złapać się nie da.

              > Chyba ze sa to ci sami ekstremisci, ktorzy podkładali bomby w
              > blokowiskach Moskwy, Wołgodonska i tak dalsze, jak poparcie
              > społeczenstwa rosyjskiego dla wojenki p. Putina na Kaukazie zaczęło
              > poważnie słabnąć.

              Składasz wielki hołd demokracji rosyjskiej sugerując, że Putin liczy się z
              opinią publiczną
              • meerkat1 Re: Barwo meerkat, nawróciłeś się wreszcie ! 15.08.09, 13:14
                eva napisala:
                Składasz wielki hołd demokracji rosyjskiej sugerując, że Putin liczy
                się z opinią publiczną.



                Nie, nie liczy, ale jako zwierzchnik sił zbronych p. Putin musi
                przejmowac sie coraz skrzętniejszym ukrywaniem sie potencjalnych
                rekrutów do armii Fiedieracji Rosyjskiej, a z "powołaniami" w
                okresie bezposrednio poprzedzającym zamachy bombowe, m.in. w
                Moskwie, było akurat wtedy niemal równie kiepsko jak obecnie.

                I dlatego nie wykluczam wznowienia podobnych zamachów w niedalekiej
                przyszłości.
                • eva15 Putin znalazł metodę na wielką armię 15.08.09, 13:19
                  Sugerujesz, że jak Putin wysadzi w powietrze całą Moskwą to pozyska MILIONY
                  żołnierzy? A jak wysadzi całą Rosję, to dopiero wielką będzie miał armię! Taką
                  jak chińska...
            • meerkat1 Kto ucieka do USA 15.08.09, 12:31
              "głowie latynosi"

              hehe!


              A jesli nie naukowcy z np. Bundesrepublik, to czemu pani kanclerz
              Merkel oficjalnie zaapelowała o przeznaczenie znaczenie większych
              funduszy na R&D w Niemczech, zeby te ucieczki powstrzymac?

              Dlatego, ze jest odwrotnie?

              Gwoli obiektywizmowi: nie, zeby naukowcy z np. Francji też do USA
              nie uciekali, jak tylko "work permits" dostaną.

              Choc, co dosyc dziwne, ani Niemcy, ani Francuzi, ani Anglicy, ani
              nawet Hiszpanie nie uciekaja do tego olbrzymiego łagru położonego
              obok Gitmo; no wiesz, tego co nim idol Komicznego Hugo -
              Fido Castrata w agonalnych podrgach trzęsie. :-)
              • eva15 Wyjazdy naukowe to ucieczka? 15.08.09, 12:37
                Nikt nie przeczy, że USA mają (nadal jeszcze) dobrze rozwinięte niektóre
                dziedziny nauki. Nie myl wyjazdów naukowych z ucieczką. Regułą niemieckich
                naukowców są powroty, zostaje nie więcej niż jakieś 20% a i oni na ogół kiedyś
                wracają.
                • meerkat1 Re: Wyjazdy naukowe to ucieczka? 15.08.09, 13:28
                  Nie "wyjazdy naukowe", evuniu, tylko emigracja.

                  Czyli "drenaż mózgów"; z woli i wielkiej ochoty samych "drenowanych".

                  Dane publikowane przez sam rząd RFN (własnie w zabiegach o
                  przydzielenie przez Bundestag srodkow na akcje mającą ową emigrację
                  zawodową zahamowac) swiadczą o tym najlepiej.

                  Zreszta wiesz doskonale, ze rowniez prasa niemiecka bije na alarm w
                  związku z tym stanem rzeczy.

                  Nie, owi naukowcy to nie "stypendysci". :-)
                  • eva15 Re: Wyjazdy naukowe to ucieczka? 15.08.09, 13:42
                    Niemcy to biją na alarm jak czarny kot przebienie drogę, ktoś zachoruje na grypę
                    w Zimbabwe, lód się roztopi na Grenlandii, drzewo przewwróci w Brazylii, małpa
                    zdechnie w małpim gaju.
                    Trzeba trochę znać ten naród i brać poprawkę na lamenty.
                    • eva15 Re: Wyjazdy naukowe to ucieczka? 15.08.09, 13:45
                      A na serio - z tego copamiętam, chcodzi o kilka tys. młodych naukowców z których
                      część naprawdę wróci.
                      Ale w tym wypadku alarm jest przydatny, jeśli uczelnie będą mogły na nim
                      skorzystać to jest OK.
    • 1a-z USA i NATO to najwieksi wrogowie swiata zachdniego 15.08.09, 10:17
      bo wysylaja swoich zolnierzy na bezsensowna okupacje Afganistanu i
      skazuja ich na smierc. Oczywiscier mowiac o USA myslimy o rezimie
      rzadzonym przez mafie, a nie o narodzie, ktory jest ofiara tego
      rezimu.
      • abhaod Re: USA i NATO to najwieksi wrogowie swiata zachd 15.08.09, 10:53
        pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_spiskowa
        • 1a-z Re: USA i NATO to najwieksi wrogowie swiata zachd 15.08.09, 11:07
          spiski rzadzacych mafii przeciw ludzkosci zawsze istnialy i
          istnieja, a mowienie o nich to nie teorie, ale wykazywanie faktow.
    • xavier123 Związek Radziecki poznał partyzantów w Afganistani 15.08.09, 10:26
      Związek Radziecki w latach 80-tych poznał partyzantów w Afganistanie.
      NATO jeszcze nie.
      • bratprezydenta Re: Związek Radziecki poznał partyzantów w Afgani 15.08.09, 10:49
        Dzisiejsza partyzantka, porównaniu z tą z lat 80-tych to mały pikuś,
        armia radziecka nie była logistycznie przygotowana na taka operację,
        mimo wolnej ręki w działaniach ( tam nikt nie skazywał żołnierzy za
        ostrzał wioski), pomocy ze strony KHADu, jednej z najokrutniejszych
        służb bezpieczeństwa nie potrafili poradzić sobie z wojną
        partyzancką wojną w skrajnie trudnych warunkach. Do tego dochodziła
        olbrzymia demoralizacja żołnierzy radzieckich, handel bronia był
        codziennościa, upijanie na umór całych jednostek również.
    • bestmisio44 ta wojna jest nie do wygrania,na trenie afganistan 15.08.09, 13:29
      znajdujom się olbrzymie pokłady gazu i ropy,bo po co ta cała wojna?coś za
      coś,to tylko interes,na koree północnom jakoś nikt nie napada,tam nic nie ma,a
      cierpiom na tym najbardziej zwykli ludzie
    • cygan37 Kabul: silna eksplozja pod siedzibą NATO, są of... 15.08.09, 16:44
      Pierdut i dziesiątki wyjących alarmów samochodowych.
      Tak wam rzekłem.
      • meerkat1 silna eksplozja w pobliżu frachtowca 15.08.09, 17:06
        ktorego położenie jest nieznane.

        "Polowanie na Czerwony Pazdziernik"? :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka