Dodaj do ulubionych

Liczy się,co powie Putin

24.08.09, 05:07
"O co im chodzi? Najpewniej o to, by nas zdenerwować. Sprowokować polskich polityków np. z otoczenia prezydenta, lub samego Lecha Kaczyńskiego, do jakiejś ostrej wypowiedzi o Rosji. Mocne słowa kogoś z polskiej wierchuszki byłyby świetnym pretekstem do zerwania przez Moskwę wizyty premiera Władimira Putina na Westerplatte 1 września."

Nie mam wątpliwości. W Rosji takie przypadki są dobrze planowane. Pytanie tylko czy dzieje się to na życzenie Pucia, który chce mieć pretekst by wymigać się od możliwie niewygodnej wizyty na Westerplatte czy też jesteśmy świadkami działania jakiejś frakcji która jest zainteresowana zerwaniem tej wizyty wbrew Puciowi.

- TomiK
Obserwuj wątek
    • lubat Liczy się,co powie Putin 24.08.09, 08:13
      "Znany politolog Wiaczesław Nikonow, prywatnie wnuk Wiaczesława
      Mołotowa
      , przekonuje w filmie.."

      Jakie znaczenie dla filmu ma informacja o rodzinnych koneksjach jednego
      spośród bardzo wielu uczestników dyskursu? Przecież to śmierdzi manipulacją
      emocjami na odległość.


      "W filmie pada też informacja z powołaniem się na dokumenty polskiego wywiadu
      sprzed wojny, że przywódcy ukraińskich nacjonalistów z Galicji spotykali się w
      latach 30. z przedstawicielami wywiadu niemieckiego. Nie jest to żadną
      tajemnicą, ale przy okazji dokopywania Polakom można też zrobić prztyczka
      Ukraińcom."

      Czy poza prztyczkiem dla Ukraińców ta sekwencja zawiera może jednak prawdziwą
      informację? Trzeba dodać, że w filmie jest nie tylko o "spotkaniach", ale -
      wedle przedstawionych dokumentów - snuto daleko idące plany. Czy jeszcze
      dzisiaj musimy to ukrywać, jakie zamiary mieli ukraińscy nacjonaliści, i z kim
      chcieli to realizować?

      "A być może chodzi tylko o to, by w polskich mediach podniosła się burza."

      Gdyby rzeczywiście o to chodziło, to osiągnęli cel z nawiązką.
      Mnie jednak zastanawia, dlaczego ta burza w polskich mediach wybuchła dopiero
      wczoraj, dokładnie w rocznicę, podczas gdy film wyemitowano jeszcze w czwartek
      (20.sierpnia). Nie sądzę, by tak długo nikt nie wiedział, jak zareagować. Tu
      chyba raczej Ruscy się trochę pospieszyli i popsuli nam "wstrzelenie się"
      dokładnie w datę. Trudno by bowiem było obchodzić np. Boże Narodzenie 20
      grudnia. To by świadczyło o dosyć instrumentalnym podejściu do sprawy.

      "Niech wypowiadają się historycy, publicyści. Niech mówi dyrektor Polskiego
      Instytutu Spraw Międzynarodowych Sławomir Dębski, którego wypowiedzi
      ewidentnie zmanipulowano w rosyjskim filmie."

      No właśnie, dlaczego do tej pory starannie ukrywa się w mediach fakt
      wystąpienia Dębskiego. Nie mówiono o tym w żadnym serwisie radiowym, w żadnej
      TV, ani w jakiejkolwiek gazecie. Fakt, wypowiedzi wyglądają na zmanipulowane,
      ale to - moim zdaniem - tylko wrażenie wynikające z szaleńczego pomysłu
      mówienia po rosyjsku, z którym ma ewidentne kłopoty, i co tu dużo mówić, na
      tle Rosjan i Niemca wyglądał dosyć nieporadnie, powtarzając w kółko te same myśli.

      "Zachodni historycy, intelektualiści, politycy zobaczą na własne oczy, jak
      Rosja próbuje fałszować historię."

      Panie Marcinie - do kogo ta mowa? Zachodni historycy, intelektualiści,
      politycy doskonale wiedzą to wszystko. Oni nie potrzebują wykładni ani
      rosyjskiej, ani polskiej w szczególności.
      Dedykuję Panu fragment z blogu de Valmont (Salon 24):
      jedenz.salon24.pl/120078,bitwa-warszawska-1920
      "(...)większość Polaków nie widzi jak podła i przedmiotowa jest nawet obecnie,
      nie mówiąc o nawet o latach 1939-1989 pozycja Polski; Rosja nas ignoruje, a
      pozostałe kraje z Niemcami włącznie wydają się widzieć w Polsce śmieszny ,
      malutki i awanturniczy kraj Trzeciego Świata, dostarczyciela taniej siły
      roboczej , mogącego jedynie składać uniżone adresy do wielkich tego świata.
      Polityka historyczna wielkich krajów ostatnich 70 lat sprowadzała się na polu
      polskim do wyeliminowania i marginalizacji jakiejkolwiek informacji o roli
      naszego kraju."
      • rusakolep Re: Liczy się,co powie Putin 24.08.09, 11:30
        Naz szczescie nie liczy sie to,co powiesz ty- ruska najgorsza z mozliwych
        lachudro forumowa.
    • kumpel_kolesia Rozsądek? 24.08.09, 09:56
      Rosja prowadzi swą politykę bez względu na to czy my ją czymś prowokujemy, czy
      nie prowokujemy.
      Przeszkadzamy jej! Jesteśmy jak kamień... ale taki w nerce!
      Jesteśmy też jak krata w oknie czy alarm w samochodzie.
      Jesteśmy jak sumienie, które gryzie od czasu do czasu.
      Dla polityków Rosji - jako wolny kraj - obojętnie, co zrobimy - będzie źle!
      Czy będziemy płaszczyć się jak Jaruzelski czy napinać muskuły jak nasz
      Napoleon Kieszonkowy - to nie jest alternatywa - żyć jak rab jak, niewolnik i
      sługus, czy być prędzej czy później kolejnym trupem w kolejnym, tym razem
      jądrowym na pewno, Katyniu.
      Kto nam wmówił, że Rosji nie można olać? Można, skoro sama tego chce!
      Mierzeję Wiślaną trzeba przekopać - i niech się bujają ze swoją łaskawą zgodą.
      Gaz i ropę kupować - nawet drożej - u innych. Trudno - podwyżki cen zawsze
      wymuszają racjonalizację i wynalazczość - patrzmy pozytywnie. Olać
      Wielkorządców z Kremla! Niech sobie palą lampki naftowe każdego dnia! Niech
      oni swoje kompleksy gwałcicieli-wyzwolicieli leczą sami. Ja paranoikowi nie
      mam zamiaru mówić, że jest... normalny inaczej!
    • oliwia.anna.majewska Putin porówna Isakowicza-Zaleskiego do Steinbach. 24.08.09, 10:11
      To się cynglowi śni po paru skrętach.
      • rusakolep Re: Putin porówna Isakowicza-Zaleskiego do Steinb 24.08.09, 11:32
        Zostawmy juz tych ruskich,niech sie sami
        zapija,pozabijaja,odspermieja,zaHIVia.To proces nieodwracalny.
    • alakyr Liczy się,co powie Putin 26.08.09, 11:06
      Putin powie co powie i zastanie z uwagą wysłuchany /poza Polską
      oczywiście/, Tusk powie jak uważa i zostanie skwitowany wzruszeniem
      ramion /poza Polską oczywiście/. Merkel z Putinem pogratulują mu
      nowatorskiego podejścia do historii a za naszymi plecami wyrażą
      sobie wzajemne współczucie. Podobnie jak reszta gości z Europy czy
      Stanów.
    • diorissimo Liczy się,co powie Putin 27.08.09, 23:06
      A Historia ma czas, bo tak na prawdę to ona olewa was ..

      Wszystkie to fanaberie, to już nie Historia, to wasze histerie ..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka