fawad
24.08.09, 05:07
"O co im chodzi? Najpewniej o to, by nas zdenerwować. Sprowokować polskich polityków np. z otoczenia prezydenta, lub samego Lecha Kaczyńskiego, do jakiejś ostrej wypowiedzi o Rosji. Mocne słowa kogoś z polskiej wierchuszki byłyby świetnym pretekstem do zerwania przez Moskwę wizyty premiera Władimira Putina na Westerplatte 1 września."
Nie mam wątpliwości. W Rosji takie przypadki są dobrze planowane. Pytanie tylko czy dzieje się to na życzenie Pucia, który chce mieć pretekst by wymigać się od możliwie niewygodnej wizyty na Westerplatte czy też jesteśmy świadkami działania jakiejś frakcji która jest zainteresowana zerwaniem tej wizyty wbrew Puciowi.
- TomiK