lmblmb
27.08.09, 13:41
"Postawiłam się w roli matki, która nie ma co dać dziecku jeść i nie ma gdzie
tego zdobyć. "
Dość tego, bo to prowadzi do znieczulicy.
Trudno się dziwić rodzinom, które kogoś straciły, że myślą o tych wydarzeniach
emocjonalnie. Ale dla nas, Żydów i nie-Żydów, którzy w wojnie nigoko nie
stracli, takie emocjonalnie naładowane opowieści są nie do zniesienia w
serwowanej w szkole i prasie ilości.
Jako nastolatki chronilismy się przed nimi opowiadając chamskie dowcipy o
piętnastu Żydach chowających się za miotłą, bo inaczej trudno było pozostać
normalnym. Tego jest po prostu za dużo, i wywołuje reakcję odwrotną do
zamierzonej.