Dodaj do ulubionych

Kółko i krzyżyk na drogę

06.09.09, 10:25
Bardzo ciekawy wywiad i znowu sama prawda o Great Britain gdzie
kultura jazdy i organizacja ruchu nie mowiac o drogach jest jakies
trzy kosmosy przed nami, a ludzie kupuja samochody w celach
praktycznych ani zeby przedluzyc sobie za malo wystajace czastki
ciala jak liczna tu przeciez nasza kompania z miejsca widoczna na
drogach wskutek kompletnego buractwa. Pedzi to to i trabi nawet na
przejsciach!
Obserwuj wątek
    • tomek6633 Kółko i krzyżyk na drogę 07.09.09, 06:05
      Moim zdaniem, powinien Pan sam udać się do psychologa ;-) Ta rozmowa to pakiet stereotypów z dużą domieszką męskiego (i mniejszą warszawskiego) szowinizmu...
      Skąd przekonanie, że kobiety jeżdżą inaczej (gorzej) niż mężczyźni? Jeżdżę dużo i nie dotychczas nie zaobserwowałem żadnej różnicy, mimo iż się starałem ;-)
      Z tym warszawiakiem w Krakowie, to chyba ma Pan poważniejszy problem, ale to osobny temat i nie dotyczy zachowania na drogach... czy może Pan swoją opinię poprzeć wynikami jakichś bardziej obiektywnych badań niż tylko tym, że w Krakowie czuje się Pan niepewnie...?
      • kretek_bladzi Re: Kółko i krzyżyk na drogę 07.09.09, 12:06
        tomek6633 napisał:

        > Moim zdaniem,
        > powinien Pan sam udać się do psychologa ;-) Ta rozmowa to pakiet
        > stereotypów z dużą domieszką męskiego (i mniejszą warszawskiego) szowinizmu...
        > Skąd przekonanie, że kobiety jeżdżą inaczej

        Bo statystycznie tak jeżdżą. Po mojemu ani lepiej ani gorzej - ale na pewno inaczej. Kwestią (nierozstrzygalną zresztą) jest co znaczy lepeij czy gorzej?

        > (gorzej) niż mężczyźni?

        Ciekawe, jak różne wnioski potrafią się pojawić po przeczytaniu tego samego artykułu. Ja tam nie znalazłem tezy, że panie jeżdżą gorzej - kojarzę tylko, że wg odpytywanego pewien odsetek pań jeździ agresywnie i niebezpiecznie _jak_mężczyźni_ ;) I że jeśli będąc "na prawie" nie ustępują czy nie wpuszczają - to znaczy, że gorzej jeżdżą? Po prostu mają albo nie pewne nawyki.

        Ale też mam inne odczucie niż pan profesor, że nie poprawiła się współpraca na drogach. Nie jest dobrze, ale jest (oczywiście wg mnie) zdecydowanie lepiej niż w pierwszej połowie lat 90-ych, kiedy to niemożliwym było w korkach włączanie się do ruchu, zmiana pasów czy przepuszczanie oczekujących aut na skrzyżowaniach na relacjach podzrędnych. Że o jeździe na suwak nie wspomnę.

        • e-marlena Re: Kółko i krzyżyk na drogę 07.09.09, 17:24
          Ja też odnajduję w artykule dużo krzywdzących stereotypów - fakt, nigdzie nie padło stwierdzenie, że kobiety jeżdżą gorzej od mężczyzn,ale zabrakło mi objaśnienia do niektórych przykładów. Np o tym, że w Niemczech to głównie kobiety zwracały swoje prawo jazdy - to chyba dowód na to, że są bardziej krytyczne wobec siebie i podchodzą do prowadzenia mniej ambicjonalnie niż płeć przeciwna. Ale to możemy sobie tylko dopowiedzieć. Natomiast teksty o osobach starszych, ze szkół specjalnych, warszawiakach, ludności napływowej, młodzieży - to już naprawdę zlepek krzywdzących kalk. Albo doprecyzować (np. o młodych - że to młodzi MĘŻCZYŹNI powodują najwięcej wypadków), albo zrezygnować z uogólnień. Tak naprawdę nie odnalazłam w tym artykule potwierdzenia własnych obserwacji z mojego ponad 10-cio letniego doświadczenia za kierownicą - że na polskich drogach to mężczyźni (młodzi i w średnim wieku)są najbardziej agresywni i nastawieni na konfrontację.
          • maruda.r Re: Kółko i krzyżyk na drogę 07.09.09, 20:13
            e-marlena napisała:

            Tak naprawdę n
            > ie odnalazłam w tym artykule potwierdzenia własnych obserwacji z mojego ponad 1
            > 0-cio letniego doświadczenia za kierownicą - że na polskich drogach to mężczyźn
            > i (młodzi i w średnim wieku)są najbardziej agresywni i nastawieni na konfrontac
            > ję.

            ******************************

            Zarzucając autorowi posługiwanie się stereotypami, sama się nim posłużyłaś.

            Może jednak warto jeszcze raz na spokojnie przeczytać wywiad? I pojąć, że
            brawurowa jazda młodych nie musi być wcale większym powodem do irytacji, niż owo
            ślamazarne zagubienie dojrzałych wiekiem, ale początkujących - pozostałych
            kierowców?

            Co do młokosów za kierownicą civica cz kalibry, to z dużym prawdopodobieństwem
            jestem w stanie przewidzieć, co zrobią i gdzie się wyłożą. Pozwala to mi unikać
            niebezpiecznych sytuacji. Dojrzała wiekowa grupa początkujących kierowców jeździ
            o tyle wolniej, co mniej przewidywalnie.

            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Kobiety... 09.09.09, 08:11
              Co najbardziej pana dziwi jako kierowcę?

              - Mógłbym powiedzieć, że już nic mnie nie dziwi, ale owszem: kobiety. (...) Jest
              rodzaj pań, które celują w takim podejściu - to bizneswoman. Są agresywne i
              zdecydowane. Jeżdżą szybko i ryzykownie. Słowem - jak mężczyźni. I powodują
              niemal tyle samo wypadków. Przejęły role męskie w innych obszarach życia, więc i
              jeżdżą po męsku.


              Co to ma qxva do rzeczy w artykule o niebezpiecznej jeździe?!!?!
              Gdy mężczyzna jeździ niebezpiecznie - OK, gdy kobieta jeździ niebezpiecznie -
              fuj, przecież nie jest mężczyzną. Mnie nie interesuje płeć kierowcy, który mnie
              zabije.
              • tomalamas Re: Kobiety... 09.09.09, 09:04
                To jest straszne. Mówię o kompletnym nierozumieniu czytanego tekstu. To prawda, że przekazy telewizyjne i internetowe spłyciły myślenie i oraniczyły interpretację oraz czytanie między wierszami.
                Ludzie, zanim coś skomentujecie to przeczytajcie tekst z dystansem.

                Co najbardziej pana dziwi jako kierowcę?
                Co to ma qxva do rzeczy w artykule o niebezpiecznej jeździe?!!?! Gdy mężczyzna jeździ niebezpiecznie - OK, gdy kobieta jeździ niebezpiecznie - fuj

                No właśnie. Co to ma do rzeczy?! Zapytano go co go dziwi to odpowiedział. Przynajmniej ma swoje zdanie.

                powyżej: Ta rozmowa to pakiet stereotypów z dużą domieszką męskiego (i mniejszą warszawskiego) szowinizmu...
                Skąd przekonanie, że kobiety jeżdżą inaczej (gorzej) niż mężczyźni?


                Nie wiem gdzie można wyczytać, że kobiety jeżdżą gorzej ale raczej nie w tym wywiadzie. Co do warszawskiego szowinizmu to winę ponosi leasing. Cała masa cwaniaków w autach należących do banków udowadnia jacy to oni są twardzi i cwani. Stąd są inaczej traktowani na ulicach.

                Np o tym, że w Niemczech to głównie kobiety zwracały swoje prawo jazdy - to chyba dowód na to, że są bardziej krytyczne wobec siebie i podchodzą do prowadzenia mniej ambicjonalnie niż płeć przeciwna. Ale to możemy sobie tylko dopowiedzieć.

                Rozumiem, że od dziś będziemy dokładnie wszystko tłumaczyć, bo przecież artykuły czytają osoby zupełnie oderwane od rzeczywistości. Na dodatek poprosimy autorów o naukową interpretację każdego zdania coby nie urazić kogoś, kto należy do jakiejś grupy.

                Albo doprecyzować (np. o młodych - że to młodzi MĘŻCZYŹNI powodują najwięcej wypadków)

                I jeszcze raz czytamy cały artykuł, jak nie pomoże to troszkę wolniej, a jak nadal nie pomoże to poprośmy kogoś kto potrafi czytać

                że na polskich drogach to mężczyźni (młodzi i w średnim wieku)są najbardziej agresywni i nastawieni na konfrontację.

                A ja wiele razy trafiłem na cwaniary kabrioleciku albo terenówce, odbijające sobie fakt małego rozgarnięcia emocjonalnego na drogach. Więc kto tu sieje stereotypy?
                • everettdasherbreed Re: Kobiety... 09.09.09, 10:45
                  Mówiąc bardziej konkretnie, najwięcej wypadków (zwłaszcza na motocyklach i
                  motorowerach) powodują pryszczate gnojki przed inicjacją seksualną. Trudno
                  nazwać ich mężczyznami.
                  • maki669 Re: Kobiety... 09.09.09, 11:05
                    pryszczate gnojki przed inicjacja seksualną nie jeżdzą motocyklami, chyba, że
                    nielegalnie
                    na 1000 spotkanych motocyklistów spotkasz 1 osobe poniżej 18
                • lucusia3 Re: Kobiety... 09.09.09, 13:37
                  tomalamas napisał:
                  > To jest straszne. Mówię o kompletnym nierozumieniu czytanego tekstu.

                  Jeżeli Pan nie rozumie, że autor uważa za rzecz nienormalną - bo dziwną,
                  normalne i codzienne rzeczy dziwne zazwyczaj nie są - to, że kobiety jeżdżą
                  niebezpieczną, to chyba ma pan ogromne problemy z interpretacją innych ludzi. No
                  i rozumienia tego co mówią i piszą.
                  Taka opinia jest wartościująca. Zwłaszcza w świetle dalszych komentarzy, jak to
                  kobiety coś tam muszą sobie rekompensować i zachowywać się "jak mężczyźni". Bo
                  to, że tylko mężczyźni są agresywni to nie stereotyp a czysty fakt. Prawda?
                  Panie są miłe, usłużne i ciche.No poza tymi chorymi bizneswoman, które udają
                  mężczyzn.
                  Żal.
                  • codein Re: Kobiety... 09.09.09, 13:51
                    Naprawdę, nie warto. Ty i ja wiemy, że znajdzie się cała zgraja facecików i
                    babiszonków, którzy będą te właśnie fragmenty wykorzystywać do podtrzymywania
                    swojej nienawistnej optyki względem kobiet. Koleś udaje (a może naprawdę tak mu
                    się wydaje), że problemu nie ma. No i słuszna uwaga: jeśli ktoś zaczyna
                    twierdzić, że " O kurcze, Słońce świeci!" to jest z nim coś nie tak. Przecież
                    wszyscy wiedzą, że świeci i nie ma się temu co dziwować. Lecz jak ktoś próbuje
                    przekonywać, że to jednak zaskakujące... pewnie chce coś udowodnić; i
                    najprawdopodobniej jest to coś głupiego.
                • pizza Re: Kobiety... 09.09.09, 13:50
                  dokładnie tak samo nadają się na kierowców co na kardiochirurgów.
          • mariuszelwood Re: Kółko i krzyżyk na drogę 07.09.09, 22:12
            To co piszesz to jest zwykła bzdura .Mieszkam na uliczce z obustronnym
            zakazem / zakaz wjazdu-tylko dla mieszkańców / ruchu na wjezdzie z kazdej strony
            .Codziennie przejeżdza tą uliczką około 100 aut prowadzonych przez KOBIETY które
            ten znak po prostu ignorują .Mogę podać adres uliczek .
            Bielsko-Biała ,ul.Pod Grodziskiem i ul.Wał Szwedzki.
            • leszlong Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 08:30
              @mariuszelwood: A nie pomyślałeś, że w Polsce to głównie kobiety odwożą dzieci
              do szkół czy przedszkoli? Zrób statystykę w sytuacji, gdzie obie płcie są tak
              samo reprezentowane (prawdopodobieństwo spotkania kobiety za kółkiem czy
              mężczyzny jest takie samo).
            • aagatuss Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 08:32
              A ilu mężczyzn przejeżdża dziennie tą uliczką???
              I skąd wiesz, ze nie są to mieszkanki. Zawieźć dziecko, przywieźć
              dziecko ze szkoły, pojechać na zakupy - to już 6 razy na jedną
              kobietę

              Ps. nie znam okolicy, ale na logikę tak może być
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 08:34
                Ten mędrzec pisze kawałek niżej, że wszystkie te kobiety podjeżdżają do
                przedszkola i żłobka, które są przy tej ulicy. Ot, zagadka wyjaśniona.

                Gdyby to ojcowie zajmowali się w Polsce dziećmi, to mędrzec powiedziałby, że to
                mężczyźni jeżdżą źle, bo widział na swojej uliczce.
          • harmannk Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 09:04
            Ja tez coraz czesciej zauwazam kobiety jezdzace po chamsku. Pare dni
            temu odprowadzalem dziecko do szkoly i wchodze na pasy, do ktorych
            wolno dojazdzaja samochody bo za przejsciem jest korek - auta stoja
            do skretu w prawo. Jestem juz na 3 pasie gdy stojacy przed
            przejsciem Focus oklejony nalepkami firmy "Start People" z
            rejestracja zaczynajaca sie na E, przyspiesz w srodku kobieta -
            patrzy na mnie i jedzie, przyspiesza. Przejechala przed moim
            dzieciakiem jakies 5 cm na prejsciu dla pieszych! Najciekawsze, ze
            za nia siedial maluch w foteliku! Bezmyslnosc? Glupota? Rywalizacja
            z pieszym mężczyzna :-) Sam "angielskim" zwyczajem przepuszczam
            ludzi na przejsciu, nawet jak durnie na mnie z tylu trabia. Nie
            wiem, ale jak cos takiego widze lub mnie to dotyczy to szlag mnie
            trafia.
            • wilczek1968 Niestety to prawda, kobiety nie ustępują... 09.09.09, 14:24
              ...pierwszeństwa, nie przepuszczają na pasach pieszych. I to często nie wynika z
              chamstwa czy cwaniactwa a z braku znajomości przepisów, czy też braku
              podzielności uwagi. Kobieta traktuje wiadomości z kursu jako teorię do
              zaliczenia a potem na drodze stosuje swój kodeks drogowy - ona przecież wie
              lepiej. Często też panie są tak skupione na jeździe, że nie rejestrują osób
              wchodzących na przejście, chcących się włączyć do ruchu itp... Może to akurat
              wynika z faktu, że dużo kobie ma prawo jazdy od niedawna i brak im otrzaskania
              na drodze. Nie wiem
              Ale jest faktem , że bez względu na to, czy jestem kierowcą czy pieszym to na
              kobiety uważam szczególnie, żeby przeżyć.
              • andrzejto1 Re: Niestety to prawda, kobiety nie ustępują... 09.09.09, 14:28
                wilczek1968 napisał:

                > ...pierwszeństwa, nie przepuszczają na pasach pieszych. I to często nie wynika
                > z
                > chamstwa czy cwaniactwa a z braku znajomości przepisów, czy też braku
                > podzielności uwagi. Kobieta traktuje wiadomości z kursu jako teorię do
                > zaliczenia a potem na drodze stosuje swój kodeks drogowy - ona przecież wie
                > lepiej. Często też panie są tak skupione na jeździe, że nie rejestrują osób
                > wchodzących na przejście, chcących się włączyć do ruchu itp... Może to akurat
                > wynika z faktu, że dużo kobie ma prawo jazdy od niedawna i brak im otrzaskania
                > na drodze. Nie wiem
                > Ale jest faktem , że bez względu na to, czy jestem kierowcą czy pieszym to na
                > kobiety uważam szczególnie, żeby przeżyć.

                To jest biologia. To mężczyzna polował i bronił stada. W związku z tym musiał
                przewidywać jak może zachować się potencjalna ofiara, czy też agresor.
                Kobieta takich umiejętności nie potrzebowała, więc natura ją w takie
                umiejętności wyposażyła słabiej. Za to na przykład znacznie lepiej czytają mowę
                ciała...
              • rosol4 Re: Niestety to prawda, kobiety nie ustępują... 09.09.09, 16:56
                Generalnie wiekrzosc traktuje samochod jakoelement swojego
                wizerunku, zewnetrzne znamie zamoznosci.
                Ponadto nasza agrsja na drodze ma wykazac nasza dominacje a pewnosc
                iz jestesmy bez imienni utrwala nasza bezkarnosci.
                Kazde spoleczenstwo mozna wychowac i zachecic do respektowania
                ogolno przyjetych zasad.
                Czlowiek jak zwierze potrzebuje dyscypliny w postaci kija i
                marchewki.
                Jestem za tym by udrozniono spiaca skorumpowana szczegolnie policje
                drogowa i zaczeto radykalnie egzekwowac jednoznaczne prawo, na
                rowni obowiazujace wszystkich.
                Prawo jazdy dla adaptow winno miec okres probny np 2 lata, warunek
                przedluzenia brak wypadkow i znaczacych wykroczen.
                Po spowodowaniu wypadku wyniku wykroczenia nalezy zdac egzamin jazdy
                i przepisow tak jak za przekroczenie niskiego limitu pnkt karnych.
                Kazdy kierowca winien co 10 lat przejsc badania lekarskie wlacznie z
                psychofizycznymi i sprawdzenie znajomosci prawa i zasad ruchu
                drogowego, a po 60 roku weryfikacja co 5 lat.
                Kierowcy od 21 do 65 maja mozliwosc wykonywanie zawodu kierowcy
                zawodowego po conajmniej dwu letnim okresie kierowania pojazdami
                mech.
          • everettdasherbreed Stereotypy i fakty: 09.09.09, 10:25
            Za niemiecką stroną internetową

            www.frau-am-steuer.de

            Kobiety popełniają WIĘCEJ wykroczeń drogowych niż mężczyźni, pomimo faktu, że
            mężczyźni jeżdżą statystycznie więcej.
            55,6 % wykroczeń z powodu przekroczenia dozwolonej prędkości i wymuszenia
            pierwszeństwa jest popełnianych przez KOBIETY.

            Wiele statystyk jest odnoszonych do posiadacza samochodu. Przeważnie samochód
            jest w rodzinie zarejestrowany na mężczyznę (tzn. płatnika), dlatego też wiele
            szkód jest przypisywanych mężczyznom.
            • leszlong Re: Stereotypy i fakty: 09.09.09, 12:03
              Byłem na tej stronie, która twierdzi na bliźniaczej, iż mężczyźni nie powodują
              durnych wypadków. Autor zapomniał o przypadku młodego niemieckiego kierowcy,
              który wylądował na dachu kościoła jak wypadł z autostrady albo przypadek
              polskiego kierowcy, który skakał Tirem na most wyłączony z ruchu. Nie ma tam
              danych skąd ten autor bierze ową statystykę. Ja też na swojej stronie napiszę,
              iż mający długie włosy powodują więcej wypadków niż krótkowłosi, dlatego należy
              być łysym! I będziesz mnie cytował?
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 08:51
        > Moim zdaniem, powinien Pan sam udać się do psychologa ;-) Ta rozmowa to pakiet
        > stereotypów z dużą domieszką męskiego (i mniejszą warszawskiego) szowinizmu...

        Andrzej Markowski jest szefem Stowarzyszenia Psychologów Transportu.
        www.spt.pl/
        Celem stowarzyszenia jest między innymi:
        Doskonalenie profesjonalnych zachowań psychologów w zakresie orzeczniczych
        umiejętności zawodowych oraz propagowanie zachowań o wysokim poziomie etycznym


        :-D
      • szklanka_herbaty Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 09:27
        tomek6633 napisał:
        > Skąd przekonanie, że kobiety jeżdżą inaczej (gorzej) niż mężczyźni?

        No właśnie, skąd? Przecież w wywiadzie nie było o tym ani słowa, więc czytanie
        ze zrozumieniem musi być tutaj największym problemem ;)

        Cała rzecz w tym, że na sposób i model jazdy przekłada się nie tylko czysta
        umiejętność i znajomość prawa, ale też charakter i ogólnie pojęta osobowość i
        pozycja społeczna. Jeśli ktoś jest agresywny to będzie agresywnie jeździć. Jeśli
        ktoś ma kompleksy (i nie chodzi tutaj tylko o długości części ciała :P) to
        będzie te kompleksy nadrabiać na drodze pokazując "ale tutaj to ja jestem górą".
        Wiele kobiet tak ma, bo czują się w Polsce bagatelizowane i dyskryminowane przez
        mężczyzn, stąd wiele z nich jeździ agresywnie, bez żadnej "kultury drogowej" (bo
        co ona będzie innych szanować, jak te męskie świnie nie szanują na co dzień
        jej?) i tak dalej.

        W tym rzecz, a nie w jeździe "lepiej lub gorzej".
      • andrzejto1 Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 10:56
        tomek6633 napisał:

        > Moim zdaniem, powinien Pan sam udać się do psychologa ;-) Ta rozmowa to pakiet
        > stereotypów z dużą domieszką męskiego (i mniejszą warszawskiego) szowinizmu...
        > Skąd przekonanie, że kobiety jeżdżą inaczej (gorzej) niż mężczyźni? Jeżdżę dużo
        > i nie dotychczas nie zaobserwowałem żadnej różnicy, mimo iż się starałem ;-)
        > Z tym warszawiakiem w Krakowie, to chyba ma Pan poważniejszy problem, ale to os
        > obny temat i nie dotyczy zachowania na drogach... czy może Pan swoją opinię pop
        > rzeć wynikami jakichś bardziej obiektywnych badań niż tylko tym, że w Krakowie
        > czuje się Pan niepewnie...?

        Ze 2 tygodnie temu był w GW publikowany wywiad a chirurgiem urazowym, który
        jeździ do wypadków. I jego obserwacje potwierdzają to co jest napisane w tym
        artykule. Stwierdził, że najczęściej wypadki powodują panie 30-40 letnie w
        dobrych służbowych samochodach. Jako kuriozum opisał sytuację jak kobitka która
        przejechała na przejściu faceta z córką, że jeszcze wydarła na nich mordę w
        szpitalu. Nie interesowało jej to, że facet miał zielone. Ona miała zieloną
        strzałkę, więc miała PIERWSZEŃSTWO!!!
        • leszlong Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 12:07
          Hehe, czyli do każdej stłuczki czy stwierdzenia naruszenia przepisów drogowych
          wzywany jest ten cytowany lekarz? On podał swoją statystykę przypadków do
          których był wzywany, ale są one tylko wycinkiem całości! Tak więc jeżeli miał 50
          wezwań i w 30 sprawcą była kobieta, to nie możesz twierdzić, iż w całości 1000
          naruszeń przepisów ponad 50% sprawca jest kobieta, bo tak wychodzi z opowiadania
          jednego lekarza.
          • andrzejto1 Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 14:24
            leszlong napisał:

            > Hehe, czyli do każdej stłuczki czy stwierdzenia naruszenia przepisów drogowych
            > wzywany jest ten cytowany lekarz? On podał swoją statystykę przypadków do
            > których był wzywany, ale są one tylko wycinkiem całości! Tak więc jeżeli miał 5
            > 0
            > wezwań i w 30 sprawcą była kobieta, to nie możesz twierdzić, iż w całości 1000
            > naruszeń przepisów ponad 50% sprawca jest kobieta, bo tak wychodzi z opowiadani
            > a
            > jednego lekarza.

            Pozwolę sobie wkleić kawałek artykułu do którego odnosi się moja wypowiedź:

            Co najbardziej pana dziwi jako kierowcę?

            - Mógłbym powiedzieć, że już nic mnie nie dziwi, ale owszem: kobiety. Proszę
            zauważyć, jak rzadko przepuszczają innych. Po części dlatego, że przyzwyczaiły
            się, iż to one są przepuszczane.

            Może kobiety nie przepuszczają, bo biorą odwet na mężczyznach. Tyle razy
            widziały bezczelnie wpychających się mężczyzn, że nie zamierzają czynić wobec
            nich żadnych gestów, bo i tak nie zostałoby to docenione.

            - Jest rodzaj pań, które celują w takim podejściu - to bizneswoman. Są agresywne
            i zdecydowane. Jeżdżą szybko i ryzykownie. Słowem - jak mężczyźni. I powodują
            niemal tyle samo wypadków. Przejęły role męskie w innych obszarach życia, więc i
            jeżdżą po męsku. Kiedy im to tłumaczę, zaczynają się z siebie śmiać.

            Czy może coś się nie zgadza??
            Na -przyszłośc dobrze by było przeczytać artykuł, a dopiero potem komentować
            wypowiedzi na forum...
      • pmro Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 12:24
        Zgadzam się w 100%, tomek6633.
    • jan_dreptak Kółko i krzyżyk na drogę 07.09.09, 15:48
      pan doktór jak specjalista powinien wiedizeć, że derby ciężarówek
      nie wynikają ze złośliwości tirowców ale z obowiązku montowania
      ograniczników, u jednego odcina przy 85 kmh u drugiego prz 88 i
      potem mamy manewr wyprzedzania przez pięć kilometrów
      • peter.hound Re: Kółko i krzyżyk na drogę 07.09.09, 19:02
        A kierowca drugiej ciężarówki (88km/h) nie mógłby zwolnić do 85km/h?
        • oloolosz Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 10:56
          w artykule była wskazana róznica 5 km
          wiekszosc tzw tirowców jest na frachcie-czyli maja placony akord,np 50 gr za km
          a wiec 10 godz jazdy to daje 50 km po 50 gr czyli 25 zł,
          miesiecznie 500 zł mniej w portfelu
      • maruda.r Re: Kółko i krzyżyk na drogę 07.09.09, 19:59
        jan_dreptak napisał:

        > pan doktór jak specjalista powinien wiedizeć, że derby ciężarówek
        > nie wynikają ze złośliwości tirowców ale z obowiązku montowania
        > ograniczników, u jednego odcina przy 85 kmh u drugiego prz 88 i
        > potem mamy manewr wyprzedzania przez pięć kilometrów

        **************************

        Skoro potrafią się umówić na derby, to chyba powinno im starczyć dowcipu, by
        umówić się, by wyprzedzany zwolnił np. do 70kmh?

        • everettdasherbreed Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 10:43
          W niemieckich przepisach ruchu drogowego wykroczeniem jest wyprzedzanie przy
          ZBYT MAŁEJ PRZEWADZE PRĘDKOŚCI. Po prostu, wtedy manewr wyprzedzania trwa za długo.
      • kukoc Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 10:10
        Nie chodzi o ograniczenia tylko o zużycie paliwa, wyprzedzana
        ciężarówka może zwolnić, ale tego nie zrobi bo póżniej trzeba
        powrócić do predkości, którą się jechało wcześniej a takie
        zwalnianie i przyspieszanie powodują wzrost zużycia paliwa, a każdy
        kierowca ma ustalone limity tego zużycia.
        • dave10 Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 10:18
          acha, czyli jesli kierowca tira wjezdza na ograniczenie do 50 to tez
          nie musi zwalniac bo przeciez to koszmarne zuzucie paliwa przy
          przyspieszaniu a ja mam limity...
          • patczar1 Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 12:58
            Nie zwalnia. Tiry przez wioski przejeżdżają z prędkością ok. 80-90 km/h, a
            ograniczenia do 70 na trasie katowickiej przejeżdżają stówą.
            Tak - w ich mniemaniu ograniczenia ich nie dotyczą, bo oni mają tyle ton i
            szkoda im się potem rozpędzać. Cieszmy się z mniejszej emisji CO2 :)
        • everettdasherbreed Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 10:48
          Na innym forum czytałem kwękania na temat proponowanych dodatkowych szkoleń i
          egzaminów na zawodowe prawa jazdy.
          Tutaj mamy dowód, że coś takiego jest bezwzględnie konieczne.
        • darr.darek Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 14:12
          kukoc napisała:
          > Nie chodzi o ograniczenia tylko o zużycie paliwa, wyprzedzana
          > ciężarówka może zwolnić, ale tego nie zrobi bo póżniej trzeba
          > powrócić do predkości, którą się jechało wcześniej a takie
          > zwalnianie i przyspieszanie powodują wzrost zużycia paliwa

          Przyśpieszanie i zwalnianie nie powoduje wzrostu zużycia paliwa, jeśli kierowca
          nie wciska hamulca a jedynie zwalnia poprzez zmniejszenie "gazu" lub
          krótkotrwałe wyrzucenie na luz.

          Jedyna "niedogodność" polega na powtórnym rozpędzeniu z np. 75km/h z powrotem do
          85 km/h. Niechby on jechał o średnio 7km/h mniejszą prędkością przez 20 sekund,
          to jest do tyłu o 46 metrów dystansu. Niecałe 2.5 sekundy straciłby na czasie,
          hehe, a to, że inni tracą na autostradzie czasami 2-e minuty czekając aż jeden
          matoł wyprzedzi drugiego niezwalniającego, to już ich nie obchodzi (bo pewnie
          mandatu nigdy za taki długi manewr nie dostali).

          Tu jeszcze w pewnym niedużym stopniu liczy się efektywność wykorzystania
          silnika. I tak np. w osobówkach z mocnymi silnikami zamiast jechać po trasie
          zamiast jednostajnej jazdy na piątym biegu ze średnią prędkością 90 km/h,
          opłacałoby się jechać przyśpieszając (na maksa) na "piątce" do 100 km/h, potem
          wyrzucać na luz zwalniając rozpędem do 80 km/h (na dystansie ok. 600m) i
          powtórnie itd..
          Teoretyczny zysk od kilku do kilkunastu procent zmniejszonego zużycia paliwa.
          Dzieje się tak dlatego, że osobówka z mocnym silnikiem przy prędk. 90 km/h
          wykorzystuje zaledwie 10% mocy silnika i efektywność przetwarzania paliwa na
          energię mechaniczną wynosi ok. 20%. Dałoby się podnieść tą efektywność i
          zmniejszyć zużycie paliwa poprzez takie właśnie teoretyczne "zabawy na drodze".


          • mkle Re: Kółko i krzyżyk na drogę 10.09.09, 02:54
            Nie, zupełnie nie. To jest fizyka, nie da się jej oszukać, wrzucając na luz czy
            jeżdżąc na najniższych obrotach.

            Pomijając, że jeżdżenie na luzie, zwłaszcza po mieście, powoduje wydłużenie
            drogi hamowania w krytycznych sytuacjach.
            • darr.darek Re: Kółko i krzyżyk na drogę 10.09.09, 10:54
              mkle napisał:
              >Nie, zupełnie nie. To jest fizyka, nie da się jej oszukać,
              >wrzucając na luz czy jeżdżąc na najniższych obrotach.

              Właśnie dlatego, że tu kłania się nauka ścisła fizyka, jak najbardziej da się
              tak zaoszczędzić określając potocznie "poprzez wrzucanie na luz czy poprzez
              ogólnie niższe obroty" (chodzi o wykorzystywanie efektywności pracy silnika i
              takie określenie jak z cudzysłowia może nie nauczyć niczego człowieka, który nie
              rozumie tego tematu).
              Ja nawet zaniżyłem zmniejsznie zużycia (te kilka-kilkanaście procent), bo
              faktycznie chodzi o oszczędności do 20% wobec przeciętnego kierowcy i do
              kilkudziesięciu procent wobec słabego/złego kierowcy lub typowego Amierikańca z
              typową automatyczną skrzynią biegów.
              Ja to uzyskuję i na swoich autach i na służbówkach. Napiszę tylko,ze Astrą III z
              silnikem 106 KM potrafiłem jeździć na zużyciu 5.5dm3/100km. Oczywiście nie na
              autostradach, ale tam gdzie dopuszczalna jest 90km/h a ja miałem prędkości od
              130km/h do 60km/h (w miejscowościach nalezy zwalniać).
              W nawiązaniu do tej służbówki, tam średnią dla innych kierowców komputer pokazał
              na monitorze 9.8dm3/100km. I nie dlatego, że jest w mojej pracy tak wielu
              jeżdżacych na złamanie karku, ale dlatego, że jest tak wielu potrafiących w
              mieście jechcać "dwójką" przy 4500obr/min i podobnie na "trójce".

              >Pomijając, że jeżdżenie na luzie, zwłaszcza po mieście, powoduje
              >wydłużenie drogi hamowania w krytycznych sytuacjach.

              No, to to już powtarzanie bujdy na kółkach. Wspomaganie hamulca z podciśnienia
              kolektora dolotowego jest jak najbardziej niezbędne (dlatego nawet nie
              wspominałem o jeździe na luzie z wyłaczonym silnikiem), ale wiara, że wyższe
              obroty zapewnią lepsze hamowanie oznacza brak wiedzy i z fizyki i z ogólnej
              wiedzy o autach.


    • swinia_spigelmana a robin kierowales kiedys w UK? 07.09.09, 17:33
      albo mieszkales? to skad wiesz jak naprawde jezdza i jak imaja stosunek do
      wypasow na 4 kolach?
      • koobersky Re: a robin kierowales kiedys w UK? 09.09.09, 08:38
        mam prawo jazdy od 10 lat.jezdze w uk od 4 lat i moge smialo sie przeyznac ze
        tam sie naprawde nauczylem jak sie zachowywac na drogach.jak wpuszcze dwa
        samochody z podpozadkowanej to naprawde nic mi sie nie stanie i jest to mile dla
        kogos ze nie musi sie wbijac do ruchu na tzw.wydre.kierowcy take easy.
    • godeep [...] 07.09.09, 19:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mecenas3 Polacy musza sie jeszcze ucywilizowac do jazdy ... 07.09.09, 20:26
      Polacy musza sie jeszcze ucywilizowac do jazdy za kierownica.
    • mariuszelwood Kółko i krzyżyk na drogę 07.09.09, 21:49
      Mieszkam na małej uliczce w B-B.Przy wjeżdzie do niej jak wół jest zakaz
      wjazdu / tylko dla mieszkańców/.Kobiety dowożące dzieci do przedszkola i
      żłobka / które jest z drugiej strony ulicy / łamią wszelkie zakazy .Uliczka
      jest tylko na jedno auto .Chamstwo w wykonaniu tzw. MAM pobija wszelkie rekordy .
      • e-marlena Re: Kółko i krzyżyk na drogę 07.09.09, 23:33
        No to sam już wyjaśniłeś swój poprzedni post - skąd taka anarchia u kobiet na twojej ulicy ;) Najwyraźniej trudno jest im inaczej podjechać do przedszkola/żłobka. Trochę wyrozumiałości dla osób zajmujących się małymi dziećmi. Przecież nie narażają niczyjego życia ani zdrowia wjeżdżając na tą uliczkę dla uprzywilejowanych?
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 08:17
          Hahaha, wyjaśniło się, czemu pan Mariusz kawałek wyżej narzeka, że są to same
          kobiety. Gdyby w Polsce mężczyźni opiekowali się dziećmi, to wówczas mężczyźni
          łamaliby zakaz...
    • mateush888 Kółko i krzyżyk na drogę 08.09.09, 00:02
      Świetny artykuł, bardzo dużo się z niego dowiedziałem, na pewno zmotywuje do poprawy swojego zachowania na drodze- z prędkością i przepisami nie mam problemu, ale czasem denerwują mnie własne myśli kiedy widzę, jak ktoś robi coś na złość komuś na drodze, albo wypomina mi się ustąpienie pieszemu pierwszeństwa na pasach - rzecz dla Niemców oczywistą i uregulowaną kodeksem drogowym. Bardzo podobał mi się przytoczony przykład przepuszczania stojących kierowców , pragnących się włączyć do ruchu - z doświadczenia znam drogę do Stegny i przejazd przez Nowy Dwór Gdański, gdzie przez turystów "miejscowi" nie mogą się wydostać ze znanego wszystkim ronda. Przejeżdżając - od razu przyszło do głowy że stoją- i będą stać ,ale jeżeli wszyscy po jednym każdego z nich puścimy tracąc 3 sekundy jazdy to korona nam z głów nie spadnie. Niektórym widocznie tak, niektórym myślenie socjaldemokratyczne nikomu się nie uruchamia. Niemcy to mają i dlatego u nich wspólnota to coś dobrego, a nie coś czego nikt nie szanuje. Może po tym artykule niektórzy docenią smak wspólnego szanowanego dobra. Często spotykam się z pogardą ze strony kolegów kiedy próbuję propagować racjonalne metody kierowania autem uznawane za akt słabości. Kierowcy wszystkich krajów łączcie się !Czas poświęcony na uczenie się do matury z WOSu nie uznaję za stracony. Życzę wszystkim kierowcom szerokiej drogi
    • insultdog Kółko i krzyżyk na drogę 08.09.09, 00:54

      "Wywodzący się jeszcze z imperium mongolskiego pogląd, że im kto
      wyżej w hierarchii, tym więcej ma praw, wciąż dobrze ma się na
      Wschodzie."

      poraża mnie głębia cywilizacyjno-historycznej refleksji Profesora.

      a poza tym to nieprawda, że [wstaw dowolne stwierdzenie z
      artykułu/komentarzy dotyczące tematu]. bo JA to kiedyś [wstaw
      jednostkowe doświadczenie zaprzeczjące temu stwierdzeniu]. z tego
      powodu przecież oczywiste jest, że [wstaw generalizacje jednostkowego
      doświadczenia]
      • babaqba Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 11:01
        insultdog napisał:

        >
        > "Wywodzący się jeszcze z imperium mongolskiego pogląd, że im kto
        > wyżej w hierarchii, tym więcej ma praw, wciąż dobrze ma się na
        > Wschodzie."

        > poraża mnie głębia cywilizacyjno-historycznej refleksji Profesora.

        Tak, to skrót myślowy. Jasny dla wykształconych, porażający dla
        innych. Masz szansę dowiedzieć się czegoś o naszym społeczeństwie,
        cegoś, co dobrze wyjaśnia mnóstwo społecznych mechanizmów
        funkcjonujących we wschodniej Polsce i na części Ziem Wyzyskanych.
    • premnathan Kółko i krzyżyk na drogę 08.09.09, 09:48
      Jeśli ja będę czuł, że moje możliwości, umiejętności i co tam jeszcze są
      niewystarczające, żeby kierować, to nie oddam prawa jazdy. Po prostu nie będę
      siadał za kierownicę i nie będę sobie zawracał głowy jakimiś gestami. Może
      właśnie tym należy wytłumaczyć to, że tak mało mężczyzn to zrobiło? Może mają
      praktyczne podejście do sprawy i nie obawiają się, że w krytycznej sytuacji
      zachowają się irracjonalnie i muszą się przed tym zabezpieczać oddając prawo
      jazdy? (zaznaczam: piszę "może" a nie "uważam, że")
      Na mnie też artykuł zrobił wrażenie mocno naciąganego. Ale nie mam czasu ani
      ochoty na jego analizę.
      • jorn Re: Kółko i krzyżyk na drogę 08.09.09, 10:33
        Wywiad byłby znacznie ciekawszy, gdyby pan profesor wyzbył się kompleksu niższości wobec zachodu (on napisałby raczej "Zachodu").
        Tak się składa, że miałem okazję obserwować Niemców, którym zabrano autostrady - nagłe i intensywne opady śniegu spowodowały kompletne zakorkowanie tychże i kierowcy masowo rzucili się na drogi alternatywne, które poza tym, ze również były zasypane śniegiem były też całkowicie nieprzystosowane do przyjęcia tak dużego ruchu. No i zaczęło się wyprzedzanie "na trzeciego" zupełnie jak w Polsce, tylko jeszcze bardziej niebezpiecznie, bo bracia Niemcy byli do tego zupełnie nie przyzwyczajeni i nie wiedzieli, gdzie mogą sobie na to w miarę bezpiecznie pozwolić, a gdzie nie.
        Podobnie było w Grecji, gdzie niemieccy turyści jeździli tak samo, jak Grecy, czyli +/- tak samo jak Polacy w Polsce i zapewne tylko przypadkiem w Grecji warunki podróżowania też wyglądają podobnie (mało autostrad, głównie drogi jednojezdniowe), nieprawdaż?
        A w Polsce rzeczywiście jest pod względem kultury jazdy coraz lepiej, tak przynajmniej wynika z moich obserwacji, gdy co kilka miesięcy odwiedzam ojczyznę. Moim zdaniem wynika to po pierwsze z poprawy infrastruktury, a po drugie z faktu nabierania doświadczenia przez polskich kierowców (w Polsce do niedawna samochód był luksusem, więc mamy bardzo dużo kierowców w pierwszym pokoleniu, którzy nie mając wzorców w domu sami muszą się uczyć kulturalnej i odpowiedzialnej jazdy).

        Pozdrawiam
        • qazqazqazqazqaz Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 08:20
          Dokładnie tak jest jak piszesz. Przejechałem ostatnio całą polskę z północy na
          południe i z powrotem. Zaobserwowałem następujący fakt: wyprzedzanie na
          trzeciego, trąbienie, wpychanie się itd. zdarzają się głównie tam gdzie nie ma
          dróg - ludzie stają w korkach i tracą nerwy.
          Im lepsza droga tym jakby społeczeństwo stawało się coraz bardziej kulturalni. A
          już jazda autostradą do Gdańska (całe 100 km - WOW!!) to była czysta przyjemność
          - nikt nie blokował lewego pasa, każdy kulturalnie wyprzedzał i zjeżdżał na
          prawy, zero agresji na bramkach bo odprawa szła sprawnie itd.
          Więc panowie i panie Psycholodzy - wychowanie, kultura nie ma tu prawie nic do
          rzeczy. W przypadku dróg Marks miał rację - BYT KSZTAŁTUJE ŚWIADOMOŚĆ.
          • zdzisiek66 Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 10:41
            A ja prawie co roku jeżdżę do Chorwacji autostradami i mam zupełnie
            inne spostrzeżenia.
            W Austrii lewy pas służy do wyprzedzania i nawet super fury, jadące
            nieprzepisowo 160 i więcej, wieżdżają na lewy pas tylko po to, żeby
            wyprzedzić. Nawet jak taki "pirat" widzi na prawym pasie za
            kilometr ciężarówkę, którą za chwilę przy takiej prędkości zaraz
            będzie wyprzedzał, to i tak zjedzie za nią prawy.
            W Polsce zamiłowanie do blokowania lewego pasa jest powszechne i nie
            ma większego znaczenia, czy jest uzasadnione (na lewym koleiny nieco
            płytsze niż na prawym), czy też nie, bo ekspresówka czy nawet
            autostrada równa jak stół. Zawsze znajdzie się bałwan/ka, lubiący
            (ca) sobie pojechać lewym pasem, chociaż prawy ma pusty.
            W Słowacji jest już tak pół na pół, podobnie w Chorwacji.

            Wrzucając kierunek w Austrii, zawsze się dziwię, że samochód na
            pasie, na który chcę wjechać zwalnia, żeby mnie wpuścić.
            A w Polsce? 9/10 przyspiesz. Na dobrej drodze równie często jak
            na "normalnej" w polskim standardzie.
            • duzeq Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 14:27
              Bo w Austrii, Niemczech lub Holandii dostaniesz mandat za
              niepotrzebna jazde lewym pasem, rozumiesz? W POlsce, POrtugalii,
              Hiszpanii czy Wloszech - absolutnie nie. O to chodzi.
        • bf109 Słodkie pierdzenie gazety. 09.09.09, 08:34
          I znowu mamy lament jacy to Polacy wredni i niewychowani a prawda
          jest taka że jak Niemiec czy Fin wpadną na polskie drogi to jeżdżą
          gorzej od Polaków. Styl jazdy Polaków to nie wynik narodowej
          mentalności a stanu polskich dróg!! Mamy się za państwo europejskie
          a stan dróg na poziomie Afryki czy Kosowa, komunikacja publiczna,
          tramwaje, pkp itd to nieraz kpina w żywe oczy. Czemu pod Dunajem
          dało się przeprowadzić metro a pod Odrą we Wrocławiu nie!! Może
          najpierw zamiast stadionów pobudujemy do nich drogi??
          Amen
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Słodkie pierdzenie gazety. 09.09.09, 08:36
            > Styl jazdy Polaków to nie wynik narodowej
            > mentalności a stanu polskich dróg!!

            Guzik prawda. W Niemczech jak zobaczysz wariata na drodze, to zaraz okazuje się,
            że auto na polskich numerach.
            • voigtkampff Re: Słodkie pierdzenie gazety. 09.09.09, 08:51
              > > Styl jazdy Polaków to nie wynik narodowej
              > > mentalności a stanu polskich dróg!!
              >
              > Guzik prawda. W Niemczech jak zobaczysz wariata na drodze, to zaraz
              okazuje się,
              > że auto na polskich numerach.

              Byłaś tam w ogóle kiedyś? Polacy w Niemczech panicznie boją się
              wysokich mandatów i bezwzględnej polizei, dlatego jeżdżą często mniej
              agresywnie niż Niemcy. Swoją drogą, ostatnim razem, gdy byłem u nich,
              pierwszy (i nieliczny) samochód, który jechał szybciej niż przepisowe
              130 prowadziła (o zgrozo!) blondynka w średnim wieku. Pewnie pędziła
              do przedszkola, bo mąż nie chciał zajmować się dziećmi :P
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Słodkie pierdzenie gazety. 09.09.09, 08:57
                > Byłaś tam w ogóle kiedyś?

                Oczywiście, pracowałam tam na uczelni.
                • voigtkampff Re: Słodkie pierdzenie gazety. 09.09.09, 09:08
                  > Oczywiście, pracowałam tam na uczelni.

                  Nooo, to już wiadomo, skąd się wzięli ci piraci na polskich numerach...
                  ;)
          • aniorek Re: Słodkie pierdzenie gazety. 10.09.09, 14:41
            bf109 napisał:

            > I znowu mamy lament jacy to Polacy wredni i niewychowani a prawda
            > jest taka że jak Niemiec czy Fin wpadną na polskie drogi to jeżdżą
            > gorzej od Polaków. Styl jazdy Polaków to nie wynik narodowej
            > mentalności a stanu polskich dróg!!

            Ale chrzanisz. To dlaczego na tym skrawku porzadnych drog jakie sa w Polsce, jezdza praktycznie sami wariaci (np. z Wrocka do Katowic)? W Finlandii drogi wcale nie sa takie super, ale ludzie jezdza z sensem, bo sa lepiej wyedukowani w tym wzgledzie oraz mandaty dostosowane sa do wysokosci zarobkow.

            W Polsce kursy praktycznie do jazdy nie przygotowuja, ja tak naprawde nauczylam sie jezdzic, mieszkajac w Niemczech, a potem w Finlandii. Natomiast w Polsce ludzie kompletnie niewyedukowani, sfrustrowani i czesto zakompleksieni, nagle dostali super auta (czesto sluzbowe) i musza POKAZAC innym na drodze, ze sa lepsi. TO JEST KWESTIA MENTALNOSCI. Sa kraje z dobrymi drogami, gdzie ludzie jezdza fatalnie (Wlochy, Francja, Slowenia, etc). W jaki sposob to wytlumaczysz??
    • sewa1 Kółko i krzyżyk na drogę 08.09.09, 10:24
      ten podzial na wschod i zachod nie do konca dziala. Ok, w Wielkiej
      Brytnanii czy Niemczech kultura jazdy jest wyzsza ale wystarczy
      zapuscic sie na tereny gdzie mowia po francusku i obraz zmienia sie
      radykalnie - z sielankowego na linie frontu.
    • remo29 Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 08:31
      Kursy prawa jazdy, choćby trwały latami, nie nauczą życzliwości, serdeczności i
      przyczynowo-skutkowego logicznego myślenia. To długi proces. Jest natomiast coś
      na co nikt nie zwraca uwagi, a IMO jest ewidentną przyczyną takiego a nie innego
      uczestnictwa w ruchu drogowym. To tradycja. Otóż MY nie mamy tradycji masowego
      korzystania z samochodów. Jesteśmy tak na prawdę pierwszym pokoleniem, które
      masowo stać na samochód (pomijam aspekt jaki), pierwszym które jeździ w takim
      natężeniu ruchu. To co Niemcy czy Brytyjczycy znają od dziesięcioleci, u nas
      zaczęło się raptem w latach 90-tych. Jeśli dzisiejsi 20-30-latkowie nauczą swoje
      dzieci JUŻ DZIŚ, co jest na drodze buractwem, to uwierzcie mi - w przyszłości,
      kiedy dzisiejsi 10-latkowie dostaną prawo jazdy, będą jeździć zupełnie inaczej.
      To tak jak z mlaskaniem przy obiedzie - jeśli tatuś ciumka, bo dziadek też tak
      robił, to czego spodziewać się za lat kilkanaście po potomku?
    • leszlong Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 08:37
      "Czy nie sądzi pan, że zbyt dużo osób ma prawo jazdy? Na moje oko co
      dziesiąty kierowca nie powinien siadać za kółkiem. Nie ogarnia sytuacji, nie
      dostrzega innych, nie reaguje na nagłe zwroty akcji. Albo reaguje
      irracjonalnie. Jak kobieta, która na dźwięk karetki jadącej tuż za nią
      nacisnęła hamulec, z wiadomym skutkiem. "


      Dziennikarz też jest głupi. Co to za przykład z tą kobietą?? A ja widziałem
      jak faceta zamurowało, kiedy karetka jechała na sygnale. Tak stanął, że nie
      mogła ona jecha dalej. I przez 2 minuty nic nie robił. Ale tylko zawsze
      kobieta jest podawana jako przykład kierowcy tracącego głowę w niespodziewanej
      sytuacji. Tylko raz w życiu kobieta usiłowała mnie przejechać na pasach,
      reszta to byli mężczyźni. Dwa razy chcieli mnie bić, bo im zwróciłem uwagę, że
      wymusili na mnie pierwszeństwo, mimo iż szedłem na zielonym świetle dla
      pieszych. Tak więc z moich doświadczeń pieszego-rowerzysty-kierowcy to
      statystycznie mężczyźni są bardziej niebezpieczni niż kobiety, które też
      potrafią szybko i niebezpiecznie jeździć, ale rzadziej niż facet, bo mają
      wyobraźnię.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Gorsza kasta 09.09.09, 08:47
        > statystycznie mężczyźni są bardziej niebezpieczni niż kobiety, które też
        > potrafią szybko i niebezpiecznie jeździć, ale rzadziej niż facet, bo mają
        > wyobraźnię

        Kobiety mają wyobraźnię w przeciwieństwie do mężczyzn? Ale pojechałeś
        stereotypem - tylko w drugą stronę.

        Wyjaśnienie jest prostsze. Kobiety są, jak widać nawet z tego artykułu i forum,
        z góry oceniane jako gorsze na drodze. Jeśli kobieta zrobi coś źle kierując
        autem, to jest to oceniane 100 razy ostrzej, niż gdyby zrobił to mężczyzna.

        Dlatego kobiety bardziej się pilnują. Mężczyźni nie muszą, bo to oni są panami
        świata i ich nikt nie ocenia. Kobiety dlatego jeżdżą ostrożniej, bo po prostu
        boją się etykietki złego kierowcy.

        Natomiast te kobiety, które jeżdżą szaleńczo i brawurowo - to jest druga strona
        medalu. One wybrały inną strategię odpowiedzi na stereotyp, że na pewno są
        gorszymi kierowcami: Starają się udowodnić, że przeganiają mężczyzn w brawurze i
        niebezpiecznej jeździe.

        Podsumowując: Gdy znajdujesz się w środowisku, gdzie z góry wiadomo, że należysz
        do gorszej kasty, to masz dwa wyjścia:
        1. Nie podpadać, schodzić z drogi
        2. Udowodnić, że dorównujesz, a nawet przewyższasz lepszą kastę
        • swoboda_t Re: Gorsza kasta 09.09.09, 10:06
          Głupie i naciagane wytłumaczenie. Kobiety jeżdżą łagodniej co
          niekoniecznie znaczy bezpieczniej) nie dlatego, że boją się
          etykietki. Jeżdżą tak, bo są łagodniejsze z natury. To mężczyźni
          przeważają ilosciowo w służbach mundurowych, zawodach
          niebezpiecznych, sportach ekstremalnyc, są bardziej agresywni
          zawodowo, mają większą skłonność do ryzyka itp. itd. Na drogi
          przenosi się po prostu ludzka natura - kobiety są z natury
          łagodniejsze ale i bardziej roztargione, faceci są bardziej
          agresywni, ale i bardziej wydajni psychomotorycznie. Nie ma potrzeby
          dorabiać teorii o etykietkach, lękach itp. pierdół.
          • codein Re: Gorsza kasta 09.09.09, 13:55
            Głupie i naciągane gadanie. Tyle komentarza. Można spalić i zaorać.
        • zdzisiek66 męski świński szowinizm 09.09.09, 10:18
          To dość ciekawe. Wywiad jest o polskich kierowcach, kwestia płci
          pojawia się gdzieś tam marginalnie, przy czym nigdzie nie jest
          napisane, że kobiety jeżdzą gorzej od mężczyzn. Chociaż gdzieś w tle
          można odczytać, że jeżdżą po prostu inaczej (to też wstrętny męski
          szowinizm, czyż nie?).
          Tymczasem większość komentarzy jest na temat feminizmu i
          antyfeminizmu :))) A te nieliczne, które tego nie dotyczą,
          eksplorują inny temat, czyli Polacy-nie-gęsi i te niemce/angole
          wcale nie jeżdżą lepiej (w sensie rozumniej, bezpieczniej i bardziej
          kulturalnie), tylko drogi mają lepsze.
          Czekam tylko, kiedy pojawi się wątek, czy gorzej jeździ PIS czy PO :)
          • leszlong Re: męski świński szowinizm 09.09.09, 12:13
            Ach tak, słynne twierdzenie, iż na dobrych drogach jeździ się zgodnie z
            przepisami. Słynne i głupie. Na Sycylii, gdzie drogi w lepszym stanie niż u nas,
            jeżdżą jak Polacy lub gorzej. W Niemczech jechałem też drogami o nawierzchni
            porównywalnej z polskimi i jakoś nikt nie szalał, nie szarżował. To nie wynika z
            ze stanu dróg, tylko z kultury jazdy. Plus szybkość policji. W Niemczech
            czekałem na policję tylko 15 minut. W tej samej sytuacji w Krakowie szwagier
            czekał ponad 2 godziny. Tam nie opłaca się wariować na drogach, bo policja
            szybko takiego delikwenta ujmie, a u nas nie uświadczysz policji, bo ona jest
            tam gdzie chce, a nie tam gdzie powinna być.
        • wayward.son Re: Gorsza kasta 09.09.09, 12:45
          W temacie kierowców zawsze pisze się, że mężczyźni rekompensują sobie braki w
          długości przyrodzenia lub niepowodzenia w życiu towarzyskim na drogach. Ciekaw
          jestem jakie braki są powodem kompleksów, które przezierają przez te wasze
          posty. W/g was napiętnowania godnym jest fakt, że udzielającego wywiadu dziwi,
          że - zgodnie z jego obserwacjami - kobiety nie przepuszczają, jeśli mają
          pierwszeństwo. Podobnie przykład kobiety, która zareagowała nieprawidłowo na
          karetkę 'na bombach'.
          Mężczyźni mogliby się poczuć dotknięci wieloma stereotypami, przykładami, które
          zostały w tekście przedstawione. Czy reagują tak - wręcz histerycznie - jak wy?
          Czy piszą, że te zarzuty są wynikiem niespełnienia żeńskich potrzeb i
          fascynacji, że piszecie tak, bo chłopa dawno nie miałyście, albo jesteście mało
          atrakcyjne, czy nie jesteście w stanie odczuwać orgazmów?
          Dlaczego facet nie utożsami się z baranami występującymi w tekście, a wy z
          idiotkami owszem?

          Dla mnie psychologia jest pseudonauką (przynajmniej ta prezentowana przez media,
          bo psychologiem nie jestem i na tej dziedzinie się nie znam). Prawdopodobnie
          dlatego, że tam mało, o ile w ogóle, całkują ;) No i jeszcze te - tak często
          występujące, wspomniane już wyżej - wątki niespełnienia seksualnego, które zdaje
          się determinować męskie zachowania.
          Równie dobrze można by wysnuć teorię, że ludzie o słabych zdolnościach
          psychomotorycznych imputują tym - bardziej uzdolnionym w tym względzie -
          kierowcom agresję, chamstwo, cwaniactwo. Podobnie ta obrona 'gorszej kasty' -
          jej źródłem mogłyby być jakieś bardzo nieprzyjemne doświadczenia związane z
          mężczyznami (molestowanie, niemożność uzyskania satysfakcji seksualnej, nikt was
          nie chce, bo nie jesteście atrakcyjne etc.) Jednym słowem - światem rządzi
          frustracja. Czy nie smutna to by była wizja?
          IMO wstydliwy powód, który powoduje takim, a nie innym zachowaniem każdego
          człowieka, podobnie jak paragraf na każdego, zawsze się znajdzie.
          Mam nadzieję, że gdybym miał pełniejszy obraz tej dziedziny wiedzy, to moja
          ocena byłaby korzystniejsza :)

          Największym wariatem na drodze jakiego miałem okazję poznać, był też facet z
          największym powodzeniem u kobiet, który następnie się ustatkował i był w pełni
          usatysfakcjonowany w wiadomym względzie (finansowo też bardzo dobrze stoi).
          Człowiek ten uspokoił się na drogach publicznych po przesiadce na sprzęt latający.

          Znam też jedną wariatkę, która na drodze szaleje, ale to pewnie wina chłopa,
          który nie potrafił jej zaspokoić, albo ją zdradza :)

          Osobiście dostrzegam znaczącą poprawę w kulturze jazdy współobywateli. Po Polsce
          jeździ mi się coraz lepiej. Dziś rano zostałem przepuszczony przez pana i panią
          na podporządkowanych. W rodzinie mam i kobietę, którą wyprzedziła furmanka i nie
          wrzuca nigdy 4-ki i 5-ki, i mężczyznę, który zarzyna silnik i skrzynię biegów
          podczas ruszania, a zmiana pasa to wyzwanie proporcjonalne z pierwszym dniem
          podstawówki. Co nie znaczy, że jazdę kobiet i mężczyzn oceniam podobnie.

          Zobaczycie, że wraz z poprawą stanu infrastruktury będzie z zachowaniami
          kierowców coraz lepiej.
          Pozdrawiam serdecznie i więcej niepoprawnego optymizmu życzę.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Ałaa, co za tabloid! 09.09.09, 08:39
      moim zdaniem byłoby lepiej, gdyby np. osoby po szkole specjalnej nie miały
      uprawnień kierowcy


      Moim zdaniem należy odbierać prawo jazdy profesorom, bo profesorowie są
      roztargnieni. ;-/ ;-P
      • tiges_wiz Re: Ałaa, co za tabloid! 09.09.09, 08:48
        ja mam teraz jest troche czasu i odwoze dziecko do szkoly.
        jest tam przejscie dla pieszych oznakowane i znakiem i agatka ..
        i zgadnij kto tam na przejsciu i bezposrednio przed parkuje?
        panie. Przez te poltora tygodnia widzialem 2 panow (jeden sie rozejrzal i
        odjechal jednak), a w reszte dni same panie i do w sporych autach.

        Przyjezdzjaja tez dziadkowie, ale ci potrafia stanac dalej i nie zaslaniaja
        przejcia, gdzie jest duze prawdopodobienstwo ze wybiegnie dzieciak (nawet ich
        wlasny).

        Rozmawialem tez z jedna i ona nie widziala problemu.
        co do pan bizneswoman sam mialem podobne przemyslenia:
        tiges.blox.pl/2009/04/Kobiety-za-kierownica.html
        "Sprawa jest drażliwa. W sumie to panie mi specjalnie nie przeszkadzają (bo mi
        zazwyczaj nic nie przeszkadza). Nawet typowa "baba za kierownicą", która czasem
        okazuje się po prostu chłopem, nie jest w stanie podnieść mi ciśnienia. Problem
        się zaczyna, gdy w pobliżu pojawia się "byznesłumen".

        Zazwyczaj jedzie w czymś dużym i chce swoim stylem udowodnić, że jest "lepsza"
        od facetów i niech nikt jej nie podskakuje. Po prostu rywalizacje z pola
        zawodowego przenosi na drogi. Jeżeli facet jest agresywny, ona będzie jeszcze
        bardziej agresywna, jeżeli ktoś jedzie szybko, ona pojedzie jeszcze szybciej,
        jeżeli ktoś skręci do pasa do jazdy prosto w lewo, ona udowodni, że są jeszcze
        chodniki i pobocza. Zazwyczaj parkuje byle jak i byle gdzie. Poobcierane
        zderzaki swoje i cudze? Drobiazg. Kierunkowskazy? Po co? Dzieci hasające po
        aucie? No co im się stanie?

        Tylko czy my panowie sami nie wyhodowaliśmy sobie takiego drogowego potwora?"

        panom na blogu tez sie dostaje ;) rownowaga musi byc.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ałaa, co za tabloid! 09.09.09, 08:56
          > Zazwyczaj jedzie w czymś dużym i chce swoim stylem udowodnić, że
          > jest "lepsza" od facetów i niech nikt jej nie podskakuje.

          Dobra diagnoza...

          > Po prostu rywalizacje z pola zawodowego przenosi na drogi.

          Ale zła interpretacja.

          Nie rywalizacja z pola zawodowego, tylko dostawanie w d. od życia: Kobieta zanim
          jeszcze wsiądzie do auta jest przez resztę ludzi uważana z góry za gorszego
          kierowcę. Koniec kropka. Wyobraź sobie, że jedziesz do obcego kraju i trafiasz
          do środowiska ksenofobów, gdzie z góry traktują cię z uprzedzeniem: E, Polak -
          jest gorszy. Jak byś się zachował? ;-)
          • y.y Re: Ałaa, co za tabloid! 09.09.09, 08:58
            Opinie oparte na generalizacjach warte są tyle co zawartość kosza na
            śmieci.
            ps. nie ma złej interpretacji, co najwyżej różne punkty widzenia;)
            • tiges_wiz Re: Ałaa, co za tabloid! 09.09.09, 09:12
              generalizacja to byla "baba za kierownica"
              opinia o bizneswoman oznacza jest jest zmiana w zachowaniu i to zauwazalna
              jak cos jest stale, to przyzwyczajamy sie i powoli przestajemy zauwazac..
              • y.y Re: Ałaa, co za tabloid! 11.09.09, 08:49
                tiges_wiz napisał:

                > generalizacja to byla "baba za kierownica"

                Mój post był skierowany akurat w stronę anuszki, której kuriozalny
                komentarz w stylu "jak kobieta wsiądzie za kierownicę, to od razu jest
                uważana za gorszą". To generalizacja i insynuacja, nic więcej.
          • maki669 Re: Ałaa, co za tabloid! 09.09.09, 09:49
            > Nie rywalizacja z pola zawodowego, tylko dostawanie w d. od życia: Kobieta
            zanim jeszcze wsiądzie do auta jest przez resztę ludzi uważana z góry za
            gorszego kierowcę.

            Trochę przesadzasz, prawda jest taka, że często kobieta jest gorszym kierowcą,
            nauka jazdy przychodzi jej ciężej niż mężczyźnie z jednego prostego powodu:
            testosteron odpowiedzialny jest za postrzeganie przestrzeni. Mężczyzna ma po
            prostu łatwiej. Nie oznacza to, że kobieta jest zawsze gorszym kierowcą, ale
            jestem zdania że kobieta po 20godzinach za kółkiem będzie gorszym kierowcą niż
            mężczyzna po 20 godzinach. Wystarczy spytać dowolnego instruktora jazdy. Każdy
            to potwierdzi.

            A co do dostawania od życia to nie przesadzaj, wy jesteście postrzeganie jako
            np. lepsze opiekunki dla dzieci? I niby dlaczego? Czy mogę teraz podnieść raban,
            że jestem dyskryminowany jako ojciec? NIE. Bo taka jest natura - kobiety o wiele
            lepiej radzą sobie z dziećmi bo mają coś takiego jak silny instynkt macierzyński.

            A jak znalazłbym się w obcym kraju pełnym ksenofobów, to swoją codzienną jazdą
            starałbym się udowodnić, że jednak jestem "cywilizowanym kierownikiem".
            • rikol Re: Ałaa, co za tabloid! 09.09.09, 11:34
              Jasne, juz widze, ilu napompowanych pakerow dokonalo jakiegos odkrycia naukowego.

              Na moim egzaminie z jazdy jedyna osoba, ktora zdala, byla wlasnie kobieta.
              Faceci nie zdali - to tyle, jesli chodzi o '20 godzin za kolkiem'. To jak faceci
              sa lepsi czy gorsi za kierownica? A jesli sa lepsi, to czemu pierwsza przyczyna
              smierci mezczyzn w wieku od 15 do 30 lat sa wypadki drogowe? 15-latki tez
              jezdza, nielegalnie; osobiscie znam takiego, ktory wsiadl po raz pierwszy do
              samochodu i natychmiast spowodowal wypadek, z ktorego ledwie uszedl z zyciem.
              Nie znam natomiast zadnej dziewczyny, ktora by taka glupote zrobila. To pewnie
              stad te statystyki. Natomiast pierwsza przyczyna smierci kobiet w wieku 16-44 to
              przemoc domowa, ktorej sprawcami w 95% sa mezczyzni.

              Firmy ubezpieczeniowe od mezczyzn pobieraja wieksze skladki, bo mezczyzni jezdza
              niebezpiecznie - czyli gorzej. Znacznie bardziej niebezpieczni sa kierowcy
              przekraczajacy predkosc niz kierowcy niedzielni. Jesli ktos jedzie wolno, to
              nawet w stluczce nikogo nie zabije. Jesli ktos jedzie za szybko, wjedzie w
              drzewo lub w czlowieka i wszyscy zgina, lacznie z nazbyt optymistycznym
              kierowca. Zobacz jak sie jezdzi za zachodnia granica - w miescie pieszy bez
              strachu moze wejsc na przejscie, z rowerzysta bezpiecznie jedzie szosa. W Polsce
              trzeba ciagle sie rozgladac, NAWET NA CHODNIKU (to jest szczegolnie aktualne w
              Warszawie).

              Jesli chodzi o kobiety jezdzace szybko, to one po prostu lubia szybko jezdzic.
              Jak to jest, ze normalne jest, ze facet lubi szybko jezdzic, ale jesli znajdzie
              sie kobieta szybko jezdzaca, to zaraz sie wymysla na poczekaniu jakies jej
              domniemane kompleksy i Bog wie co. Pojecia nie mam, skad ludzie takie glupoty biora.
              • maki669 Re: Ałaa, co za tabloid! 09.09.09, 12:14
                Niestety ale nie zrozumiałeś/aś artykułu ani mojego postu. Mężczyźni lepiej
                radzą sobie na drodze. Łatwiej przychodzi im nauka jazdy.
                Niestety też mężczyźni bardziej podatni są na "walkę" na drodze. Stąd biorą się
                wypadki. Dowodem na to jest chociażby statystyka wypadków z krajów gdzie ludzie
                jeżdzą w sposób cywilizowany i spokojny (duża część UE, Kanada, Australia), tam
                proporcje są odwrotne. To właśnie kobiety z przedziału 30-40 lat powodują
                najwięcej STŁUCZEK i wypadków.
                Nie chce tutaj w żaden sposób ubliżać kobietom ale twierdzenie, że kobiety
                równie dobrze radzą sobie za kółkiem jest po prostu śmieszne. Nie ma czegoś
                takiego jak równość kobiety i mężczyzny. Natura nas stworzyła innymi i tak
                będzie. Cieszcie się tym co macie, ja bym z chęcią zamienił swoje umiejętności
                kierowcy na lepszy kontakt z dzieckiem.
              • andrzejto1 Re: Ałaa, co za tabloid! 09.09.09, 15:29
                rikol napisała:

                > Jasne, juz widze, ilu napompowanych pakerow dokonalo jakiegos odkrycia naukoweg
                > o.
                >
                > Na moim egzaminie z jazdy jedyna osoba, ktora zdala, byla wlasnie kobieta.
                > Faceci nie zdali - to tyle, jesli chodzi o '20 godzin za kolkiem'. To jak facec
                > i
                > sa lepsi czy gorsi za kierownica?

                Żadna ze znanych mi kobiet nie zdała za pierwszym razem. Może na Twoim miała
                mini na przykład??

                A jesli sa lepsi, to czemu pierwsza przyczyna
                > smierci mezczyzn w wieku od 15 do 30 lat sa wypadki drogowe? 15-latki tez
                > jezdza, nielegalnie; osobiscie znam takiego, ktory wsiadl po raz pierwszy do
                > samochodu i natychmiast spowodowal wypadek, z ktorego ledwie uszedl z zyciem.

                No cóż. Za to odpowiada biologia. Testosteron to się nazywa. Walka o pozycję w
                grupie itp. Poza tym w tle są kobiety. Bo w większości przypadków robią to by
                się przed nimi popisać. Zresztą kto jest najczęstszą ofiarą jako pasażer?? To
                mogła by być ciekawa informacja.

                > Nie znam natomiast zadnej dziewczyny, ktora by taka glupote zrobila.

                Za to statystyki mówią o kobietach w wieku 30-40 lat w dobrych służbowych
                samochodach...


                To pewnie
                > stad te statystyki. Natomiast pierwsza przyczyna smierci kobiet w wieku 16-44 t
                > o
                > przemoc domowa, ktorej sprawcami w 95% sa mezczyzni.

                Skąd te dane?? Przemoc domowa obejmuje również przemoc psychiczną, której
                ofiarami są głownie mężczyźni. Facetom też się ciężko przyznać, ze baba ich bije...
                Ale jaki ma to związek z tematem??

                > Firmy ubezpieczeniowe od mezczyzn pobieraja wieksze skladki, bo mezczyzni jezdz
                > a
                > niebezpiecznie - czyli gorzej.

                Pracuję jako agent ubezpieczeniowy i znana mi jest 1 firma mająca takie zniżki
                dla kobiet. Robiła to Compensa. Zresztą czas przeszły akurat w tym momencie jest
                jak najbardziej zasadny. Bo już nie ma tej zniżki (dla kobiet powyżej 25 roku
                zycia). Za to firmy dają zniżki dla kierowców powyżej 40 lat (do 70) i na
                przykład dla służb mundurowych ( strażaków i żołnierzy też).
                Za to znacznie więcej niż od mężczyzn pobierają od aut służbowych. Tu jest
                naprawdę górna półka. Nie wspominam a autach którymi jeżdżą przedstawiciele
                handlowi. To jest najdroższy gips.

                Znacznie bardziej niebezpieczni sa kierowcy
                > przekraczajacy predkosc niz kierowcy niedzielni. Jesli ktos jedzie wolno, to
                > nawet w stluczce nikogo nie zabije.

                Ostatnio przez moje miasto jechał dziadek, tak na oko 70 lat ok 30 km/h.
                Przejechał przez 3 skrzyżowania na czerwonym. I dzięki Bogu nikt w poprzek nie
                jechał szybciej. Na 4 niestety nie było tak różowo... Na całe szczęście facet
                miał refleks i w dziadka nie stuknął. Wyobrażasz sobie efekt bocznego uderzenia
                Transitem w malucha??

                Jesli ktos jedzie za szybko, wjedzie w
                > drzewo lub w czlowieka i wszyscy zgina, lacznie z nazbyt optymistycznym
                > kierowca. Zobacz jak sie jezdzi za zachodnia granica - w miescie pieszy bez
                > strachu moze wejsc na przejscie, z rowerzysta bezpiecznie jedzie szosa.

                Wczoraj jakiś nawalony gnój szedł przez ulicę na światłach na czerwonym. Jeszcze
                darł mordę, że się na niego trąbi... Nie dostał w ryj, bo zabiłbym g.. , a
                poszedł siedzieć jak za człowieka...


                W Polsc
                > e
                > trzeba ciagle sie rozgladac, NAWET NA CHODNIKU (to jest szczegolnie aktualne w
                > Warszawie).
                Wawka jest ja widze mocno specyficznym miastem...
                Ale nie tylko to miasto w tym kraju istnieje...

                > Jesli chodzi o kobiety jezdzace szybko, to one po prostu lubia szybko jezdzic.
                > Jak to jest, ze normalne jest, ze facet lubi szybko jezdzic, ale jesli znajdzie
                > sie kobieta szybko jezdzaca, to zaraz sie wymysla na poczekaniu jakies jej
                > domniemane kompleksy i Bog wie co. Pojecia nie mam, skad ludzie takie glupoty b
                > iora.

                Nie chodzi o szybką, ale nie o niebezpieczną jazdę. Są faceci i są kobiety które
                nie mają szarych pod kopułką. Albo odbijają sobie kompleksy na drodze. Głupota
                nie ma związku z płcią.
          • guru133 Anuszka, ty jednak masz kompleks płci i 09.09.09, 10:39
            seksualnego niespełnienia. Wizyta u psychiatry (niekoniecznie mężczyzny) nie
            zaszkodzi. Przesyłam buziaczki.:)
    • koobersky Antena cb na dachu osobowki to najwieksze buracto 09.09.09, 08:47
      buraki z cb antena na dachu to poprostu wies tanczy i spiewa.czy takim
      kierowcom jakiegos vw-golfa(czarnego)lub opla omegi(czarnej)lub podstarzalego
      bmw na gas(czarnej)wydaje sie ze sa ponad przepisami.
      • lingus Re: Antena cb na dachu osobowki to najwieksze bu 09.09.09, 09:59
        Ktoś tu chyba ma jakiś kompleks? Taaa, CB w osobówce jest wyrazem patologicznej
        osobowości i powinno być zakazane...
        • maqoofka Re: Antena cb na dachu osobowki to najwieksze bu 09.09.09, 10:59
          Zakazane to powinno być w ciężarówkach. Jakby tirowcy zapłacili parę solidnych
          mandatów i nazbierane punkty groziłyby im utratą prawa jazdy, a co za tym idzie-
          pracy, to może by się zachowywali na jezdni jak ludzie, a nie jak samozwańczy
          władcy szos.
          • andrzejto1 Re: Antena cb na dachu osobowki to najwieksze bu 09.09.09, 15:32
            maqoofka napisała:

            > Zakazane to powinno być w ciężarówkach. Jakby tirowcy zapłacili parę solidnych
            > mandatów i nazbierane punkty groziłyby im utratą prawa jazdy, a co za tym idzie
            > -
            > pracy, to może by się zachowywali na jezdni jak ludzie, a nie jak samozwańczy
            > władcy szos.

            Obawiam się, że dotyczy to i jednych i drugich...
    • six_a Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 08:50
      byznesłómen się panu nie podoba? bo co? bo jeździ jak facet, a tylko facet
      może jeździć jak facet?
      psycholog ruchu, co to w ogóle jest?
      takim psychologiem to ja też jestem po 12 latach kierowania, dajcie mi
      dziennikarza, to zdecydowanie mniej bzdur wyprodukuję w temacie, i o kobietach
      i o gościach w kapeluszach, i o emerytach czy rencistach.

      artykuł o kierowcach, a pół słowa o wybitnych chlejusach siadających za
      kierownicę - to pana nie dziwi, panie Markowski??? za to co pięć minut kobieta
      to, kobieta tamto.
      • bugmenot2008_2 Za kółkiem też taka nerwowa jesteś? 09.09.09, 09:53
        Za kółkiem też taka nerwowa jesteś? :)
        • six_a Re: Za kółkiem też taka nerwowa jesteś? 09.09.09, 10:28
          ja w ogóle nie jestem nerwowa:)

          ale autor ma obsesję, chyba się zgodzisz? zacząć artykuł o ruchu drogowym od
          pokiwania głową nad kobietami to jest osiągnięcie, uważam.
          • bugmenot2008_2 Re: Za kółkiem też taka nerwowa jesteś? 09.09.09, 10:43
            > ale autor ma obsesję, chyba się zgodzisz?

            Zgadzam się. To znaczy nie wiem, czy jest to obsesja, ale też mi w każdym razie coś nie zagrało, gdy to czytałem. Bez wątpienia kretyni na drogach to w większości mężczyźni, bo przecież grzanie 2 stówy w terenie zabudowanym jest takie męskie. :)

            Aczkolwiek kobiety też potrafią, nie oszukujmy się. Znam jedną, która na przykład z dumą opowiadała, ileż to krotnie przekroczyła dozwoloną prędkość i jeszcze uszło jej to na sucho.

            Jak słyszę takie opowieści, to mam ochotę zabijać. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, jestem bardzo nerwowy. A już temat idiotów za kierownicą to moja pięta achillesowa, że tak powiem - po prostu nic mnie tak nie wpienia.
            • mariuszdd Powinno sie nakazać obejrzenie zdjeć ofiar 09.09.09, 11:19
              wypadków .
              bez głowy rąk ,albo połowa ciała .
              I to powinno obejmować tych którzy przekraczają prędkość .
              zapewniam piorunujące wrażenie :(
    • smiechol Krzyż na drogę... 09.09.09, 08:52
      Moje odczucia są takie: Wśród kierowców wariatów są tak samo mężczyzni jak i kobiety. Jednak kobiety jeśli już łamią przepisy to robią to raczej z głową. Nie jak mężczyzni - wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, na skrzyżowaniu, byle szybciej, byle przed kimś, broń boże za kimś... Właśnie dzisiaj na trasie Toruń-Inowrocław spotkałem bardzo sympatycznego pana we włosach na żel, okularach od Armaniego, prosto z solarium, palącego jakieś cienkie damskie fajki i jeżdżącego amerykańską Toyotą Tundra. Gość to typowy przykład pirata drogowego. Pierwszy kontakt z nim miałem kiedy pojawił się w moim lusterku wstecznym (po chwili tak blisko jakby chciał mnie cmoknąć w tyłek ;). Za chwilę wyprzedzając na zakręcie wepchnął się przede mnie (a jak "nie będzie mi tu jakiś frajer Focusem do mojej wielkiej Toyotki startował"). Następnie taki był spięty że go wyprzedzę, że postanowił na ograniczeniu do 50, podwójnych ciągłych, skrzyżowaniach itp. wyprzedzać wszystkich po kolei nie przejmując się oczywiście tymi którzy jechali z naprzeciwka i mrugali mu światłami. Jeżdżę dużo więc takich przykładów mógłbym podać setki. Póki co dla mnie największym zagrożeniem na drogach są oprócz takich cwaniaczków przede wszystkim przedstawiciele handlowi (nie wszyscy oczywiście!!!). Zawsze się śpieszą!!! W końcu czas to pieniądz. Szkoda tylko że nie pomyślą że jak zginą to te pieniądze na nic się im nie przydadzą.
      Życzę wszystkim kierowcom bezpiecznej jazdy.
      Pozdrawiam.
      • horowy 7 grzechów: 09.09.09, 09:06
        1. Niesygnalizowanie, lub nieprawidłowe sygnalizowanie zmiany kierunków jazdy (w
        tym amerykańskie kierunkowskazy, tzn. w kolorze czerwonym): bo prawdziwy
        mężczyzna nigdy nie zdradza swoich zamiarów.
        2. Wjeżdżanie na skrzyżowanie, gdy w sposób oczywisty nie ma szans z niego zjechać.
        3. Parkowanie na pasie jezdni, w tym w celu wyładunku/rozładunku towarów
        (czasami nawet się nie chce włączyć świateł awaryjnych). Także nieusuwanie
        pojazdów z pasa jezdni po drobnej stłuczce.
        4. Blokowanie samochodów zaparkowanych prawidłowo.
        5. Skręcanie w lewo ze środkowego pasa (często bez kierunkowskazów)
        6. "Załatwione" okresowe badanie techniczne (w niektórych OSKP obsługa prosi
        tylko o dokumenty wozu - stąd problem pickupów z czerwonymi kierunkowskazami)
        7. BRAK WYOBRAŹNI
        • joanna2405 Re: 7 grzechów: 09.09.09, 12:59
          pierwszy punkt to jest to co najbardziej mnie denerwuje , jeśli kroś
          sygnalizuje wcześniej co zamierza robić ułatwia jazdę innym ,
          niestety ci ,którym najbardziej się spieszy nigdy nie używają
          kierunkowskazu
        • qazqazqazqazqaz Re: 7 grzechów: 09.09.09, 13:18
          co wam przeszkadzają czerwone kierunkowskazy?? przecież wiadomo o co chodzi, dla
          mnie to żaden problem chociaż sam mam prawie białe :-)(producent zrobił białe
          klosze na pomarańczowe żarówki, które jednak słabo przebijają, mimo że wymieniane.
          • bezzebnypirat Re: 7 grzechów: 09.09.09, 17:59
            Tez nie wiem... to chyba szukanie dziury w calym.
        • b-free Re: 7 grzechów: 10.09.09, 09:00
          "Parkowanie na pasie jezdni, w tym w celu wyładunku/rozładunku towarów
          (czasami nawet się nie chce włączyć świateł awaryjnych). Także nieusuwanie
          pojazdów z pasa jezdni po drobnej stłuczce. "


          Nie wybieraj sie wiec do Czech - tam to jest dopiero slalom gigant - nie mozesz
          parkowac na chodniku ani jednym kolem, tylko jak najblizej prawej krawedzi
          drogi. A tym samym wszyscy stoja z jednej i drugiej strony - masz zostawic 3m
          drogi na przejazd. Koniec ...

          Szok - po dwoch latach juz sie przyzwyczailam i nie kiwam glowa gdy to widze -
          ale nadal jest to dla mnie niezrozumiałe.
    • holyfido Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 08:59
      Najczęściej, wyprzedzające tiry, spotykam na A4 i spokojnie czekam do momentu
      aż jeden drugiego wyprzedzi. Jako kierowca osobówki rozumiem to, że jeden
      drugiego chce wyprzedzić. Co z tego, że ciągnie się to przez kilka kilometrów
      jak trwa dwie trzy minuty i dalej można pędzić :)

      Do tirowców mam tylko jedną prośbę. Włączajcie kierunkowskazy wcześniej, a nie
      podczas wykonywania manewru wyprzedzania. Czasem zdarza się, że kierowca tira
      wyskoczy tuż przed maskę bez włączonego kierunkowskazu. Gdybym wcześniej
      widział kierunkowskaz, to mógłbym się spodziewać manewru i nie byłby on taki
      niebezpieczny. Gdy widzę mrugającą ciężarówkę, to zazwyczaj wpuszczam.
      Pozdrawiam kierowców wszystkich rodzajów wozów :)
    • bobcat0210 Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 09:05
      Z żalem, wstydem i zażenowaniem należy przyznać, że za granicą
      istnieje pojęcie "polski styl jazdy". Jest to mieszanina cwaniactwa,
      chamstwa, bezczelności, bezmyślności i zwyczajnej głupoty. Gdzie
      indziej nie widuje się zjawisk, które u nas są powszechne:
      - notoryczne przekraczanie dozwolonej prędkości;
      - jazda po pijaku;
      - wymuszanie pierwszeństwa i zajeżdżanie drogi;
      - wjazd na skrzyżowanie gdy wiadomo, że nie będzie można z niego
      zjechać po zmianie świateł;
      - parkowanie w miejscach niedozwolonych i przeznaczonych dla
      niepełnosprawnych;
      - jazda "na ogonie" i poganianie światłami;
      - przekraczanie linii ciągłych i wjazd na namalowane wysepki;
      - objeżdzanie środkowym pasem tych, którzy na skrajnym pasie czekają
      do skrętu - aby następnie wcisnąć się im przed nosem i też skręcić;
      - użytkowanie pojazdów, których stan techniczny stwarza zagrożenie
      dla innych na drodze, a których rejestrację udało się "załatwić" w
      wiadomy sposób;
      - jazda pojazdami przeładowanymi i przeciążonymi;
      - jazda bus-pasem.

      Pomóc może tylko kilka spraw, prowadzonych równolegle:
      - zmasowane i bezwzględne karanie przez policję i inne upoważnione
      służby;
      - powszechne stosowanie (praktykowanej np. w Skandynawii) zasady
      donosu - widząc pirata lub chama drogowego dzwoni się z komórki na
      policję, która musi takie zlecenie przyjąć i zareagować.
      • swoboda_t Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 10:17
        Powiem krótko - to co piszesz to bzdury podszyte typowo polskim
        kompleksem niższości. Jedź za granicę, zobacz jak jest naprawdę, a
        nie pisz bzdur, że wykroczenia drogowe to polska specjalność. To
        nier w Polce ruszyły pierwsze kampanie społeczne n.t ruchu drogowego
        i wypadków, to nie w Polce ukuto termin "road rage" itd. Przesada
        jest zawsze zła, a pisanie, że gdzie indziej np. na
        mitycznym "zachodzie") jeżdżą same aniołki, ultraprzepisowo i
        bezypadkowo, to właśnie "przesada". Nawiasem mówiąc statystyki
        pokazują, że w Polce liczba wypadków drogowych nie odbiega od
        średniej z cywilizowanych krajów. dbiega natomaist ich śmiertelność
        9choć nie np. od wskaźników z USA). To oznacza, że nie powodujemy
        więcej kolizji niż inne nacje, natomiast te kolizje mają gorsze
        skutku niż np. w Niemczech, UK czy Skandynawii. Ciekawe dlaczego,
        prawda?? I jeszcze jeda kwestia - najbezpieczniejsze drogi najwięcej
        wypadków i najgorsze skutki) w Polsce to A1, A2 i A4, a najbardizje
        neibezpieczne to zatłoczone krajówki typu DK8 - cieakwe
        i "zaskakujące", prawda??
        • 4dotpj Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 10:57
          to spojrz na proporcje: ile u nas kierowcow caly czas lamie przepisy, a ile za
          granica. niestety, ale jakos gdy jade za granica mam wrazenie ze zdecydowana
          wiekszosc jedzie przepisowo (wlaczajac w to nawet auta na polskich
          rejestracjach), w Polsce natomiast uderza w oczy powszechna ignorancja
          przepisow, zwlaszcza dotyczacych ograniczen predkosci...
          nie powiesz mi chyba ze u nas to sami zagraniczni na drogach w samochodach
          zarejestrowanych w Polsce?
          • leszlong Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 12:16
            Jeden profesor polski pracujący w Berlinie jeździ tam ostrożnie i nie przekracza
            przepisów, ale wystarczy że wjeżdża do Polski, łamie je. Na pytanie dlaczego tak
            robi, zbaraniał. Coś tam wydukał. Dla nie go jest oczywiste, Polska - można
            szaleć, Niemcy - jadę ostrożnie. Nawet obcokrajowcy o tym wiedzą. Zaczynają tak
            robić.
            • andrzejto1 Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 15:42
              leszlong napisał:

              > Jeden profesor polski pracujący w Berlinie jeździ tam ostrożnie i nie przekracz
              > a
              > przepisów, ale wystarczy że wjeżdża do Polski, łamie je. Na pytanie dlaczego ta
              > k
              > robi, zbaraniał. Coś tam wydukał. Dla nie go jest oczywiste, Polska - można
              > szaleć, Niemcy - jadę ostrożnie. Nawet obcokrajowcy o tym wiedzą. Zaczynają tak
              > robić.

              To jest kwestia słabości państwa które nie potrafi wyegzekwować prawa. Jeśli
              biskup nie musi iść do sądu, tylko sąd idzie do biskupa, jak poseł może jechać
              za policyjnym konwojem, czy inny poseł bezkarnie pić alkohol w miejscu
              publicznym, a na przykład sędzia sądu rejonowego w Wawce szarpać się po pijanemu
              z policją ( ostatnio po meczu naszej reprezentacji) to o czym mówimy??

              Dopóki każdy z nas nie zacznie od siebie samego, to nic się nie zmieni. I nie
              zacznie egzekwować od policji tego, by reagowali.
              Widzisz debila który cię wyprzedza na podwójnej ciągłej, czy takiego co parkuje
              na chodniku, czy też robi inne wykroczenie?? Zrób mu fotkę fonem i wyślij na
              policję. Policjanci nie są w stanie być wszędzie. To od nas samych zależy czy
              coś się zmieni.
            • bezzebnypirat bo fuhrer za krotko siedzial w Polsce 09.09.09, 18:07
              To dosc proste. Jedzie sobie z Berlina autostrada, bez czerwonych swiatel czy
              terenow zabudowanych trzymajac stale 120-140. Wjezdza do Polski i zaczyna sie
              kongo... nagle traktory, tranzyt i ruch lokalny spotykaja sie na tej samej
              drodze, obwodnice to S-F, a swiatla czerwone na drodze krajowej liczy sie w
              dziesiatkach na 100km. I srednia z okolic 100 zaczyna bardziej przypominac 50,
              zmeczenie rosnie masakrycznie szybko i zaczyna sie frustracja: ja pier... jak to
              mozliwe... jak bardzo zacofanym krajem jestesmy...

              Nastepnego dnia budzi sie rano i wydaje mu sie, ze to wszystko bylo tylko
              koszmarem. Wychodzi z domu na przedmiesciach Warszawy i... Warschauer Ring
              jednak nie rzeczywiscie nie istnieje, widac fuhrer za krotko siedzial w
              Polsce... I te ograniczenia do 50 na 3 pasmowkach, kretynskie rozwiazania
              komunikacyjne i drogi nijak przystajace do ilosci aut.
          • duzeq Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 14:31
            Pojedz ty dziecko sobie na zachod, ale nie do Niemiec. Do Hiszpanii.
            Do Portugalii. Do GRecji. Do Neapolu. Polscy kierowcy beda ci sie
            wydawac potulnymi owieczkami.
    • kostkiewicz321 Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 09:07
      No cóż, polactwo. Biedota przesiadła się do 10 letnich samochodów
      sprowadzonych z Unii i przez chwilę mogą się poczuć kimś. Słusznie autor
      zauważa, że Polska odstaje znacznie od kultury Zachodu i to nie tylko jeśli
      chodzi o samochody. Obecność Polski (podobnie jak Bułgarii) w gronie krajów
      Zachodu to jakaś historyczna pomyłka. Mam nadzieję, że uda się odkręcić i moje
      dzieci a na pewno już wnuki nie będą narażone na bezwizowy i niekontrolowany
      najazd polskiej czy bułgarskiej dziczy.Politycy Unii zaczynają otwierać oczy i
      coraz chętniej jest lansowany powrót do tzw. Starej Unii czyli UE15 czego
      sobie i wszystkim emigrantom życzę.
    • smiechol Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 09:12
      No właśnie zapomniałem dodać: Ludzie używajcie kierunkowskazów!!! I przede wszystkim używajcie ich przed manewrem a nie rozpoczynając manewr. To jest moim zdaniem podstawowy grzech polskich kierowców. No tak ale z drugiej strony jak tu włączyć kierunkowskaz kiedy lewa ręka trzyma kierownicę na godzinie 12 (oczywiście mega wyprostowana, bark maksymalnie do góry żeby było jeszcze bardziej groźnie ;) a prawa spoczywa na podłokietniku a sam kierowca trzyma się tej kierownicy bo jak by się puścił to opadł by na prawie położony fotel. Tak wygląda pozycja polaczka za kierownicą!!!
      • tiges_wiz Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 09:22
        to sie nazywa jazda "na barona"
        • drzejms-buond nauka jazdy 09.09.09, 09:32
          no niestety, sama prawda.
          dodam kilka perełek z "nauki jazdy"
          dwa lata temu:
          "instruktor" i jego reakcje przekonały mnie, że LEPIEJ ZREZYGNOWAC Z PRAWA JAZDY
          W POLSCE.
          1. Ograniczenie prędkości do 60
          traktor przed nami jedzie 70
          - no wyprzedzaj! czego nie wyprzedzasz? TRAKTOR ma jechać
          przed nami?
          2.pas prawy my na lewy.
          jazda na tzw. suwak.
          -jedź, no jedź K....gdzie ją puszczasz. jedź!
          Innym razem to my na lewym a ludzie wjeżdżają z prawej
          - niech se poczekają,
          -ale miało być "na suwak" - dziwię się.
          -suwak- sruwak. Jedź!
          3.Korek.
          -NO podjedź bliżej jeszcze nam ktoś wjedzie?
          4. ..a jeszcze: zatrzymywanie na przystankach, przejeżdżanie na czerwonym(jak
          sie dowiedziałem od INSTRUKTORA:"limit prędkości jest dla pijanych")no i ta
          ogólna chamówa.
          Nie dałem rady.
          Żeby jeździć po polskich drogach TRZEBA mieć mocne nerwy- ja nie mam!

          • maki669 Re: nauka jazdy 09.09.09, 09:54
            po prostu trafiłeś na jakiegoś jelenia z elki
            nie warto było przed zapisaniem się na kurs sprawdzić u kogo będziesz się uczył
            (np. w internecie) ?
      • szklanka_herbaty Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 10:26
        No już bez przesady :) ... ja osobiście myślałem, że tak tylko drechy jeżdżą, bo
        w używanych BMW tylko na górze kierownica jeszcze nie jest tak zniszczona, jak
        po bokach :D

        Ja osobiście preferuję fotel postawiony dość pionowo i ręce nie zbyt
        wyprostowane, bo najnormalniej w świecie na długich trasach "na leżąco" wysiada
        kręgosłup, a z "rękami na supermana" po paru godzinach jazdy zaczynają boleć
        stawy. Dla mnie po prostu jest to męczące i jeśli ktoś jeździ na leżaku plażowym
        z rękami jak superman to ok, ale to znaczy tylko że jeździ mało i tylko "na
        swoim podwórku", więc niewiele na drodze się jeszcze nauczył.
    • bobcat0210 Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 09:26
      U nas jest jeszcze jeden problem: różnej maści "byznesmany" (błąd w
      pisowni intencjonalny) właściciele mniejszych lub większych firm
      transportowych. Dostaje kierowca zlecenie zawiezienia towaru do
      określonego punktu i powrót do bazy. Szef pyta ile czasu to zajmnie.
      Kierowca, że ok. godziny w jedną stronę, czyli razem z powrotem
      dwie. Szef na to: dobra, ma pan za półtorej godziny być z powrotem,
      bo jak nie to będą konsekwencje.
      • drzejms-buond Re: Kółko i krzyżyk na drogę 09.09.09, 09:39
        bobcat0210 napisał:
        właściciele mniejszych lub większych firm
        > transportowych.
        a właśnie. radzę zwrócić uwagę na PKS i różnego rodzaju EXPRESY AUTOBUSOWE.
        droga ma limity prędkosci 60, 70
        a one prują 100km/h przez cały czas.- jechałem kiedys takim
        z Warszawy do Wrocławia. Na wszystkich przystankach był O CZASIE.
        czyli łamanie przepisów mają wpisane w rozkład jazdy!
        ?
    • pboecker Bedac w Polsce zawsze jestem zrelaksowany... 09.09.09, 09:39
      ..-staram sie nie popadac w skrajnosci i nie reaguje na agresje jadac polskimi
      drogami.Widzac w lusterku kogos"na zderzaku" poprostu go przepuszczam co mam
      udowadniac?Ze moje 286kM to wiecej mocy niz ma jego auto,bezsensu.Poza tym w
      Polsce jak wszyscy wiemy sa fatalne drogi i moze w pewnej sytuacji nie pomoc
      zadne ASP ABS DTM itp.i laduje sie gdziez w buszu(przy odrobinie szczescia).W
      Niemczech o Takich szalencach mowimy ze dla nich AUTO to "przedlurzenie
      czlonka".Poza tym wole byc bezpieczny dla innych(zwlaszcza pieszych),na
      dodatek zamiast tracic pieniadze na mamdaty mozna je doskonale spozytkowac w
      inny sposob.
      Sumujac,ogladam czasami tvn"Uwaga Pirat" i widzac jak kierowcy lamia wszelkie
      mozliwe zasady BEZPIECZENSTWA(sa Zagrozeniem)przez Policje nie sa pouczani i
      dosadnie karani,a jedynie"za szybko panie kierowco"lub"co tak
      szybciutko..."itp.hmmm,-co tu dodac!?
    • przylga Frajerzy 09.09.09, 09:48
      Przepisy są dla frajerów i właścicieli 12-letnich złomów. Nie będe
      zarzynała swojej beemki przy 90 km/h , jak ktoś nie chce szybciej
      jechać to ma mnie przepuścić. A jak nie, to mój facet już ma na
      takich chudzielców sposoby:-)Wystarczy, że wysiądzie z auta i każdy
      jest grzeczny.
      • bugmenot2008_2 Słabe to, ale masz 2/10 na zachętę. 09.09.09, 09:52
        Słabe to, ale masz 2/10 na zachętę.
        • tiges_wiz Re: Słabe to, ale masz 2/10 na zachętę. 09.09.09, 10:01
          slabe .. nawet jak jest to prawda, to sie zdarzy ze trafi na lepszego i bedzie
          pozamiatane.

          zeby nie byc goloslowny, to kiedys wracalem sobie z kolegami z zawodow (nie
          wazne jakich, byly tam kategorie wagowe, ja w mikrej, a koledzy w tych
          wiekszych) no i podroz byla dluga a koledzy sie pospali. juz u celu podruzy
          jakis dresik wymusil, wiec trabnalem .. kolo wysiadl i cos zaczas sie pultac i
          szaprac za klamke. Wtedy obudzili sie koledzy, wysiedli (nizszy mial 197 cm i
          120 kg) i zrobilo sie bardzo wesolo :P. mina dresika bezcenna :P
      • pafni Re: Frajerzy 09.09.09, 12:38
        A ma złoty łańcuch i nadwagę?
    • uknown stare bmw czy audi na szerokich oponkach 09.09.09, 09:53
      = śmierć w oczach, jak widzę to uciekam, za kierownicą szyita z łańcuchem albo
      inny testosteronowy wypierdek, nierzadko obok zachwycona tatusiem rodzina,
      zimny łokieć za oknem, umpa umpa buzuje w głośnikach, samozadowolenie aż
      paruje i pruje toto do przodu po trupach, im więcej aut zgoni do rowu albo
      zmusi do hamowania tym bardziej z siebie zadowolone! Widziałem kiedyś wypadek
      czegoś takiego: jechał jak wariat, wyprzedzał na trzeciego, cwaniakował, aż
      wypadł z zakrętu i wylądował w rowie - niegroźnie, tylko sobie guza na tym
      durnym łbie nabił, ale nie mógł wysiąść, coś się zaklinowało, z tyłu darło się
      dziecko - nikt nie chciał mu pomóc - samochody, które poprzednio wyprzedził,
      mijały go a kierowcy wystawiali z okien środkowy palec i jechali dalej. W
      końcu zatrzymałem się ja i przede wszystkim wyprowadziłem z auta jego synka, a
      potem odblokowałem drzwi kierowcy. Chciał mi dziękować ale też pokazałem mu
      faka i pojechałem dalej.
      • michaelm3 Re: stare bmw czy audi na szerokich oponkach 09.09.09, 10:39
        uknown napisał:

        > = śmierć w oczach, jak widzę to uciekam, za kierownicą szyita z łańcuchem albo
        > inny testosteronowy wypierdek, nierzadko obok zachwycona tatusiem rodzina,
        > zimny łokieć za oknem, umpa umpa buzuje w głośnikach, samozadowolenie aż
        > paruje i pruje toto do przodu po trupach, im więcej aut zgoni do rowu albo
        > zmusi do hamowania tym bardziej z siebie zadowolone! Widziałem kiedyś wypadek
        > czegoś takiego: jechał jak wariat, wyprzedzał na trzeciego, cwaniakował, aż
        > wypadł z zakrętu i wylądował w rowie - niegroźnie, tylko sobie guza na tym
        > durnym łbie nabił, ale nie mógł wysiąść, coś się zaklinowało, z tyłu darło się
        > dziecko - nikt nie chciał mu pomóc - samochody, które poprzednio wyprzedził,
        > mijały go a kierowcy wystawiali z okien środkowy palec i jechali dalej. W
        > końcu zatrzymałem się ja i przede wszystkim wyprowadziłem z auta jego synka, a
        > potem odblokowałem drzwi kierowcy. Chciał mi dziękować ale też pokazałem mu
        > faka i pojechałem dalej.

        I wtedy sie obudziles...
        • mariuszdd Re: stare bmw czy audi na szerokich oponkach 09.09.09, 11:29
          Czuję się napastowany seksualnie przez grupy homosiów w bmk-ach .
          ha ha ha ha ha ha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka