professional_liqui
27.04.12, 21:59
Witam,
Mamy dziwną sytuację z BN. Poniżej opis.
Szukałam działki budowlanej. Z racji nadmiaru obowiązków poprosiłam również teścia o pomoc (mąż zajęty). Pewnego dnia przejeżdżając po okolicy która mnie interesowała natrafiłam na działkę z napisem sprzedam. Zadzwoniłam - okazało się że jest to tel. do właściciela. oglądnęłam sama - później z mężem. Po kilku dniach zdecydowaliśmy że ją kupimy i umówiliśmy notariusz. Niby proste, niemniej jednak teść w tym samym czasie znalazł to samo ogłoszenie w internecie i spisał umowę z BN (niemal równolegle z naszymi decyzjami nie wiedząc o nich i nie informując nas o swoich działaniach - miała być niespodzianka). Pani w BN wskazała mu działkę a on chciał nam ją pokazać (z pełnym zapałem i zadowoleniem). Jak nam powiedział o niej my powiedzieliśmy że mamy już tą działkę kupioną.Po wyjaśnieniu sytuacji zgłosił to do BN. Biuro przyjęło do wiadomości i nic się nie odzywało, po miesiącu od naszego zakupu Pani zadzwoniła i powiedziała że skojarzyli nazwiska z KW i żąda od niego wpłaty kary umownej za przekazanie informacji osobom trzecim. Nie skontaktowała go z właścicielem a oferta była na otwartym rynku ogłoszeń którą znalazłam OSOBIŚCIE.
Ewidentnie chcą na nim wymusić wypłatę kary strasząc sądami. Teść poczciwy człowiek chciał na dobrze a wplątał się w kłopoty (nie jesteśmy oszustami a jakiekolwiek mediacje nawet na temat wypłaty prowizji z BN nie przyniosły rezultatu) oni żądają wypłaty KARY która jest 3x większa niż prowizja !!
Czy może ktoś coś podpowiedzieć czy istnieje możliwość wyplątania się z takiej sytuacji ?
Bedę wdzięczna za pomoc.