Dodaj do ulubionych

"plus liczniki"

18.01.09, 12:45
co to właściwie znaczy, i jak to rozumieć, bo spotkałam się z 2 dość
różnymi interpretacjami, które dają różne finansowe skutki.

1. "dosłowna" czyli płaci się właścicielowi umowny czynsz, plus
dodatkowo za zużycie wody i co, wg wskazań. Właściciel w tym wypadku
opłaca sobie czynsz do administracji, ale nie rozlicza z lokatorami
zaliczek na wodę i co, które w czynszu opłaca.

2 opcja - płaci się właścicielowi określoną kwotę, wiedząc, że
właściciel opłaca w jej ramach czynsz do ADM oraz zaliczkowo płaci
za wodę i CO; właściciel rozlicza zużycie wody i co na zasadzie -
odczyt minus opłacone zaliczki (jak jest niedopłata to lokator
płaci, jak nadpłata do się mu zwraca).

pytanie - jaka jest ogólnie przyjęta praktyka?

Obserwuj wątek
    • el-lunia Re: "plus liczniki" 18.01.09, 16:02
      Umowy powinny być precyzyjne a określenie "plus liczniki" takowe nie
      jest.:Powinno być napisane dokładnie -plus np. prąd,woda, gaz wg wskazań
      liczników. lub faktycznego zużycia.Są różne typy mieszkań . W jednych ciepła i
      zimna woda + co, są ujęte w czynszu adm.w innych są liczniki na wszystkie media
      włącznie z co. płatne osobno.Tak więc wszystko zależy od ustaleń właściciela z
      najemcą .I tak jak powiedziałam na wstępie najważniejsze jest by wspólne
      ustalenia były precyzyjnie zapisane w umowie najmu.
      • velluto Re: "plus liczniki" 18.01.09, 20:40
        Dla potrzeb tego przypadku przyjmijmy, że zaliczki są standardem,
        bo nie spotkałam jeszcze przypadku, zeby zaliczek w czynszu do
        spółdzielni czy ADM nie było. Co go gazu i prądu - wątpliwości nie
        ma, jedynie czynsz opłacany jest przez właściciela, ale czy w takim
        wypadku płaconą pośrednio zaliczkę się rozlicza z najmcą czy też nie?

        Pytam o to kątem tego jak porównywać oferty, skoro różnice
        wynikające z interpretacji kwestii liczników mogą dawać różnicę
        nawet kilkuset złotych miesięcznie? jeśli w ogłoszeniach podaje się
        cenę np. 2 tys + liczniki to co to naprawdę znaczy? za każdym razem
        co innego, czy jednak jest jakiś standard przyjęty w ogłoszeniach
        agencji?

        zgadzam się że to bardzo nieprecyzyjne pojęcie, ale w takim wypadku -
        czemu agencje nie uściślają i nie wspominają o sposobie rozliczania
        (mam na myśli ogłosznia w necie, gdzie ilość tekstu jest bez
        znaczenia)? przecież czasem to doprecyzowanie sprawi że ich oferta
        będzie znacznie bardziej atrakcyjna cenowo niż konkurencji?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka