moyyra
04.06.08, 09:18
Proszę Pani, ja czegoś naprawdę nie rozumiem.....
Mamy w rodzinie lekarza--ortopedę, który jest zwolennikiem jak
najwcześniejszego leczenia, korygowania wad u dziecka. Swojej lekko
ponad rocznej córce załozył buciki do połowy łydek, bo koślawiła
trochę nóżki. Naszemu synkowi też zalecił noszenie wkładek
korygujących koślawośc kolan i wykrzywanie stóp.
Twierdzi, że czekanie do 3 rz nie ma sensu, że im wcześniej tym
lepiej,z kolei inny ortopeda mówi zgoła wręcz co innego. Że trzeba
czekać.
Czy jest jakaś teoria w nauczaniu o wadach ortopedycznych - tu mam
na mysli dziecięcej postawy, że im wcześniej tym lepiej, bo niby
skąd taka rozbieżnośc poglądów w w/w przypadku. Nie sądzę, aby
pierwszy leakrz z premedytacją działał na naszą niekorzyść. Dodam,
ze jets cenionym, poważanym lekarzem wsród pacjentów i w środowisku
lekarskim.