Dodaj do ulubionych

Bankster story

24.01.19, 18:35
http://i63.tinypic.com/262xue8.jpg

Dwa dni temu opinia publiczna dowiedziała się, że były szef Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski opuścił areszt tymczasowy po dwóch miesiącach od zatrzymania. Co warte odnotowania, sąd odrzucając wniosek prokuratury o przedłużenie aresztu, zaznaczył, że choć istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że Chrzanowski dopuścił się zarzucanego czynu, to nie istnieje już obawa matactwa. I właśnie ten aspekt, czyli zasadności postawienia byłemu szefowi KNF zarzutów korupcyjnych, nieco umyka dziś, gdy “Gazeta Wyborcza” informuje o swoich nowych ustaleniach, tak miażdżących dla prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego.

Jeśli bowiem zeznania głównego podejrzanego w wielkiej aferze korupcyjnej, z 40 mln łapówki w tle są prawdziwe (warto pamiętać, że oskarżony wcale nie musi mówić prawdy), to mamy do czynienia z okolicznościami, które całkowicie dyskwalifikują szefa polskiego banku centralnego. Co więcej, biorąc pod uwagę bardzo często stosowaną przez prokuraturę Zbigniewa Ziobry praktykę uruchamiania całej machiny opresyjnej państwa na podstawie zeznań osób oskarżonych, dają tejże prokuraturze pełne prawo, by postawić bardzo poważne zarzuty także Adamowi Glapińskiemu, co miałoby przecież fatalne skutki dla wiarygodności polskiego systemu bankowego. Z kolei możliwość zdecydowania, czy wątek sprawy zarzucić, czy wręcz go nakręcić kolejnymi przeciekami ze śledztwa, bardzo mocno wzmacnia pozycję ministra sprawiedliwości i gwarantuje mu nietykalność w obozie władzy.

Już wcześniej, po analizie rozmowy Marka Chrzanowskiego z właścicielem Getin Noble Banku Leszkiem Czarneckim pojawiały się w mediach sugestie, że szef KNF jest jedynie “posłańcem” pewnej grupy trzymającej władzę, która ofertę wobec Czarneckiego sformułowała. Dziś wiemy już, że śledczym zeznał, że faktycznie nie spotkał się z milionerem z własnej inicjatywy, tylko został do tego spotkania zainspirowany przez swojego mentora. Wobec powyższego, trudno nie połączyć pozostałych wątków, które poznaliśmy już wcześniej i nie dojść do wniosku, że i oferta korupcyjna, zakładająca konkretne zmiany legislacyjne (tworzone przez resort finansów, opracowywane przez sejmową komisję finansów publicznych, a następnie uchwalone przez Sejm i Senat, by finalnie zostać podpisane przez prezydenta) musiała zostać zainspirowana przez prawdziwych mocodawców Chrzanowskiego. A to prowadzi do bardzo bolesnych wniosków i pokazuje totalne zepsucie polityków, pełniących najważniejsze funkcje w naszym kraju.

Dramat Kaczyńskiego polega na tym, że jest zakładnikiem wszystkiego, co się stało w NBP, KNF i w wielu innych miejscach, o których jeszcze nie wiemy. Prokuratura jest dziś miejscem, gdzie ukrywa się niewygodne fakty dla PiS-u, a nie wyjaśnia ich w interesie państwa polskiego – podsumował dziś informacje ujawnione przez GW poseł PO Sławomir Nitras w programie “Tłit” w Wirtualnej Polsce.

Co ciekawe, do wyjaśnienia sprawy udziału Adama Glapińskiego w formułowaniu oferty korupcyjnej dla Leszka Czarneckiego ma jednak dojść, nawet jeśli przyniesie to wizerunkowe straty, co zapowiedział dziś w programie “Money. To się liczy” Marcin Ociepa, wiceminister przedsiębiorczości i technologii.

Być może jest to kwestia czasu, niech o tym decydują śledczy. Nas, jako rząd, interesuje prawda, nawet jeśli będzie boleć – powiedział wiceminister. Kto wie, czy lada moment nie zostanie wezwany na dywanik prezesa PiS przy ul. Nowogrodzkiej za niekonsultowane przyznanie racji opozycji.

Jedno jest pewne. Grunt pod nogami prezesa NBP staje się coraz bardziej grząski.

/crowdmedia/
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Bankster story 24.01.19, 18:52
      Sprawa śmierdzi nie mniej jak syry zjawiska (wiadomość ze źródeł zbliżonych do), które zachęcało mnie do całowania cuchnącego bucika, a które grzybicę paznokci przykrywa Pirolamem zmieszanym z lakierem do paznokci (stąd ten odcień czerwieni - ohyda, chyba bym się zerzygał od tego smrodu).

      No ale ad meritum.
      Trzeba przypomnieć tu histeryczne zabiegi bankstera na głównym stolcu, by sądownie zakazano medialnych publikacji o PiSonim Banku Wolskim (PBW). Żądanie to słabo pasowało do publikacji poświęconych przecież nie przekrętom (ewidentnym, które i tak ujrzą kiedyś światło dzienne), lecz zarobkom dwóch funkcjonariuszek bez krzty kwalifikacji do pełnionych funkcji.
      Od razu można było stwierdzić, iż ta prewencja nie ma na celu anihilacji już przecież sprzedanych do ostatniego egzemplarza (ze względu na treść) czasopism co było zadaniem niewykonalnym, ale miała być środkiem zapobiegawczym na przyszłość. Mający tonę gnoju za paznokciami (potencjalne źródło wspomnianej powyżej i zalatującej na odległość grzybicy) prezesunio PBW, mający doskonałą wiedzę odnośnie KAŻDEGO ELEMENTU ŚLEDZTWA związanego z misją chrzanowskiego w banku Getin (bankster wiedziało kiedy wyjdzie jego wysłannik i że sad oddali zaskarżenie prokuratury w tej kwestii), musiało więc być poinformowane, iż misjonarz okazał się nie twardzielem, lecz mięczakiem i sypnął mocodawcę - autora całej tej bandyckiej afery.
      Sąd na szczęście posłał na drzewo prezesunia z jego żądaniami zakazu publikacji i dzięki temu mogliśmy dowiedzieć się jak STRASZLIWA jest to afera.
      Osądu dokona się już w przyszłym roku.
      Chyba, że prezesunio zejdzie ze stolca i zgłosi kandydaturę do Parlamentu UE z pierwszej pozycji dającej pewny wybór i europejski immunitet.
      • wscieklyuklad Re: Bankster story 24.01.19, 19:10
        https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/50404222_10217971295374529_2731468933897912320_n.jpg?_nc_cat=105&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=1540e8d3f6facf484bf479d176e5da53&oe=5CC9B647
        • wscieklyuklad Re: Bankster story 24.01.19, 21:10
          koduj24.pl/wiadomo-ile-nbp-zaplacil-za-wnioski-w-sprawie-usuwania-tekstow-o-aferze-knf/?fbclid=IwAR0W8DB4rS_fA5bTg242C-q1SgQK0ENlS3W8KvLTt7xFw6T2NEzyhBfHxFQ
          • sorel.lina Re: Bankster story 25.01.19, 18:58
            Z dokumentu, który dostał poseł PO wynika, że obsługa prawna tych wniosków „została zlecona podmiotowi zewnętrznemu”.
            „Maksymalna kwota z umowy o świadczenie obsługi prawnej, dotyczącej złożonych wniosków o zabezpieczenie powództwa w sprawach ochrony dobrego imienia Narodowego Banku Polskiego wynosi 21 000 zł netto” – czytamy w piśmie z NBP. Jak wyliczyła Dorota Brejza, ich napisanie zajmuje adwokatowi mniej więcej godzinę.

            http://i68.tinypic.com/2h8cyvc.jpg

            Krzysztof Brejza dołączył zdjęcie pisma, które otrzymał z NBP. Chodzi o sprawę, którą opisywaliśmy w artykule „NBP chce usunięcia tekstów o aferze KNF! Do sądu wpłynęło 6 wniosków w tej sprawie”.

            http://i63.tinypic.com/28ui9v7.jpg

            – „A to taka instytucja jak NBP nie ma własnej obsługi prawnej i musi korzystać z usług firmy zewnętrznej?”; – „To jest chyba sprawa dla prokuratora. Największe kancelarie biorą 200-300 euro. O stawkach 600 euro za godzinę nie słyszałem”

            „Jak to nazwać? Ci ludzie nie szanują pieniędzy podatników, którymi zarządzają. Cisną się na klawiaturę same wulgaryzmy. Wrr…..” – komentowali internauci.
            bt

            Źródło: Twitter
            • sorel.lina Re: Bankster story 25.01.19, 19:00
              Po trzech latach usilnych poszukiwań układ wreszcie się znalazł. Brawo PiS!

              http://i67.tinypic.com/qyilwj.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka