Dodaj do ulubionych

I wszystko jasne!

18.12.19, 20:08
Radosne przyznanie się do ćpania marychy zachęciło mnie do przytoczenia artykułu z netu.
I nagle wszystko stało się jasne!

Wpływ marihuany na zdrowie psychiczne
Istnieją dowody empiryczne przemawiające za tym, że długotrwałe używanie konopi może prowadzić do subtelnego upośledzenia niektórych funkcji poznawczych w zakresie percepcji bodźców. Udokumentowano również negatywny wpływ konopi na pamięć krótkoterminową oraz zdolność koncentracji i procesy uwagi. W praktyce oznacza to, że część stosujących marihuanę przejawia trudności w nauce polegające na niemożności skupienia się i ROZUMIENIA CZYTANEGO TEKSTU lub opóźniony czas reakcji przy rozwiązywaniu zadań matematycznych i logiczno-przestrzennych. Zaburzenia pamięci świeżej skutkują brakiem możliwości chronologicznego relacjonowania wydarzeń z ostatnich dni czy godzin, czasami występuje mylne podawanie czasu i miejsca zdarzeń, pomyłki w datach lub inne błędy dotyczące percepcji okoliczności zdarzenia.
Marihuana w bardzo dużych dawkach może wywoływać trwałą psychozę z przewagą objawów, takich jak: splątanie, amnezja, złudzenia, halucynacje, lęki, pobudzenie i hipomania (narcyzm!). Jest to jednak niezwykle rzadko występujące zjawisko. U niektórych osób regularnie używających marihuanę można zaobserwować występowanie zaburzeń lękowych, koszmarów sennych oraz stanu depresyjnego, spotęgowanego obniżonym nastrojem, brakiem motywacji do działania, poczuciem bezradności i nikłą koncentracją na realizacji różnych celów w życiu. Długoletnie używanie marihuany może być także przyczyną labilności emocjonalnej oraz anhedonii (spłycenia emocjonalnego). Stwierdza się również, że silna psychiczna potrzeba przyjęcia marihuany może u niektórych osób powodować występowanie zachowań agresywnych, głównie o charakterze słownym. Zachowania takie mają miejsce szczególnie w sytuacji samoistnych prób odstawienia substancji lub w wymuszonych momentach ograniczania kontaktu z substancją pod naciskiem i kontrolą otoczenia.
Badania epidemiologiczne wskazują także na współwystępowanie problemu zażywania konopi i SCHIZOFRENII, nie jest jednak jasne, czy występuje tu związek przyczynowo-skutkowy. W tych rzadkich przypadkach, kiedy doszło do rozwinięcia schizofrenii, poprzedzało ją regularne zażywanie konopi indyjskich przez minimum 1-1,5 roku. W populacji generalnej występowanie schizofrenii ocenia się szacunkowo na poziomie ok. 1%. Badania pokazują, że wśród osób zażywających marihuanę odsetek ten jest prawie dwukrotnie większy, wynosi ok. 2%. U części po wielu latach nie występuje pełnoobjawowa schizofrenia, lecz jedynie niektóre objawy schizoidalne: zobojętnienie, poczucie pustki, zamykanie się w sobie, apatia i brak aktywności.
Rozważając wpływ marihuany na zdrowie psychiczne, trzeba wspomnieć o tzw. zespole amotywacyjnym spotykanym u wieloletnich użytkowników marihuany. Syndrom motywacyjny objawia się zanikiem woli do wykonywania najprostszych czynności, utratą zainteresowań i pasji, apatią oraz poczuciem pustki. Osoby palące wiele lat marihuanę przejawiają duże tendencje do bezradności i nikłych wysiłków podejmowanych w sferze intelektualnej oraz fizycznej. Często izolują się społecznie. Bywa, że są obojętne i mało reaktywne emocjonalnie. Ożywienie następuje jedynie podczas zażywania narkotyku. Dowody na istnienie zespołu amotywacyjnego u dorosłych są oparte na opisach przypadków i doniesieniach z obserwacji. Wyniki badań kontrolowanych i laboratoryjnych są mniej jednoznaczne w tym względzie; niewielka liczba badań potwierdza jednak istnienie takiego zespołu u długoletnich użytkowników marihuany.

Wpływ marihuany na funkcjonowanie społeczne
Wśród populacji osób palących marihuanę przez kilka lat obserwuje się stosunkowo niski poziom wykształcenia, niskie dochody, wyższe bezrobocie i tendencję do izolacji społecznej. Osoby palące marihuanę przez wiele lat zgłaszają też niższy poziom satysfakcji z życia społecznego, uskarżając się szczególnie na brak konstruktywnego wsparcia oraz poczucie osamotnienia. Część badań wskazuje na istnienie korelacji między paleniem marihuany a słabszymi wynikami w nauce czy mniej rzetelnym wykonywaniem pracy zawodowej.
Obserwacje empiryczne wskazują też na fakt, iż użytkownicy marihuany mają więcej trudności z trwałym budowaniem i podtrzymywaniem relacji interpersonalnych. Częściej też odnotowywane są problemy małżeńskie/partnerskie wśród tej grupy osób. Długoletni użytkownicy konopi mieli tendencję do budowania sieci społecznej, w której przyjaciele i współmałżonek lub partner są osobami także zażywającymi konopie.
Zjawisko przemocy, będącej wynikiem działania marihuany, jest raczej stosunkowo rzadkie. Efekt uspokajający, który następuje wkrótce po spożyciu marihuany, nie sprzyja cyklicznym zachowaniom agresywnym. Badania potwierdzają, że w przeciwieństwie do kokainy, cracku lub alkoholu – spożywanie konopi zazwyczaj nie koreluje ze wzrostem brutalnych czynów. Większość przestępstw jest związana z nielegalnym statusem konopi. Statystyki policyjne dotyczące konfiskat narkotyków wskazują, że wśród narkotyków policja najczęściej wykrywa przetwory konopi.

Uzależnienie od marihuany
Według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Przyczyn Zgonów ICD-10, regularne zażywanie marihuany lub haszyszu może prowadzić do zespołu uzależnienia. W ICD-10 zespół uzależnienia od kannabinoli występuje pod numerem klasyfikacyjnym F 12.2. (czyli jest chorobą - przyp. mój)
Przez długi czas przedmiotem sporów wśród naukowców i praktyków klinicznych był fakt potencjalnego uzależnienia od marihuany. Obecnie badania empiryczne potwierdzają występowanie zespołu uzależnienia od kannabinoli, zgodnie z objawami klinicznymi charakterystycznymi dla danej substancji. Uzależnienie od kannabinoli występuje przede wszystkim u osób regularnie i i długo przyjmujących marihuanę; badania potwierdzają, że ryzyko uzależnienia jest szczególnie duże u osób, które codziennie lub prawie codziennie przyjmują marihuanę.
Uzależnienie od kannabinoli ma głównie charakter psychiczny. Ewentualne występowanie objawów zależności fizycznej jest nikłe i krótkotrwałe, rzadko się je stwierdza. Uzależnienie diagnozuje się wówczas, gdy w ciągu ostatnich 12 miesięcy występują trzy z sześciu wymienionych objawów:

Silne pragnienie lub poczucie przymusu zażycia kannabinoli.
Trudności w kontrolowaniu zażywania kannabinoli (rozpoczynanie, kończenie, ilość i częstotliwość zażywania).
Fizjologiczne objawy stanu odstawienia występujące w chwili, kiedy zażywanie kannabinoli zostało przerwane lub zmniejszone, objawiające się specyficznym dla THC zespołem abstynencyjnym oraz ponownym zażywaniem kanabinoli lub środka zastępczego w celu złagodzenia lub uniknięcia objawów abstynencyjnych (drażliwość, zaburzenia snu, koncentracji, niepokój, lęki, pocenie się, zaburzenia rytmu pracy serca, nudności).
Stwierdzenie tolerancji (potrzeba zażywania zwiększonej dawki THC w celu osiągnięcia efektów uprzednio osiąganych za pomocą mniejszych porcji/dawek).
Silne pochłonięcie sprawą przyjmowania substancji. Zaniedbywanie innych źródeł przyjemności, potrzeb czy zainteresowań z powodu zażywania kannabinoli, zwiększenie czasu potrzebnego do zdobycia marihuany lub do usuwania skutków jej działania.
Zażywanie substancji pomimo dowodów jej szkodliwości, np. psychozy, lęki, stany depresyjne, syndrom amotywacyjny, uszkodzenia funkcjonowania poznawczego (pamięć, koncentracja) itp.

Silnym wskaźnikiem uzależnienia od kannabinoli jest doświadczanie potrzeby ich zażywania, trudności w kontroli zażywania oraz występowanie nieprzyjemnych doznań w chwili abstynencji. Istota uzależnienia od kannabinoli polega na tym, że człowiek, mimo świadomości wyraźnych szkód, nadal zażywa daną substancję, zwiększając z reguły jej dawkę i częstotliwość przyjmowania, a częste próby odstawienia substancji kończą się z zazwyczaj
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: I wszystko jasne! 18.12.19, 20:10
      Jak marihuana oddziałuje na nasz mózg?

      Podczas palenia marihuany THC szybko przechodzi z płuc do krwi, co prowadzi do zapoczątkowania niekorzystnych procesów chemicznych w naszych szarych komórkach. THC oddziałuje tylko na te miejsca w mózgu, gdzie znajdują się komórki nerwowe wydzielające dopaminę - neuroprzekaźnik, który odpowiada m.in. za napęd ruchowy i procesy emocjonalne. Największe zagęszczenie tych komórek obserwujemy w części mózgu, która odpowiada za pamięć, myślenie, koncentrację, percepcję czasu i koordynację ruchową. W wyniku działania THC następuje zmiana w aktywności tych komórek, czego skutkami są objawy "haju", czyli:

      zniekształcone postrzeganie rzeczywistości,
      zaburzenie koordynacji ruchowej,
      zaburzenie logicznego myślenia,
      zaburzenia pamięci.
      • wscieklyuklad Re: I wszystko jasne! 18.12.19, 20:12
        Marihuana przyczyną schizofrenii?

        Niektóre badania naukowców wykazały związek między długotrwałym zażywaniem marihuany a wzrostem stopnia lęku i depresji. Niektórzy badacze twierdzą także, że palenie marihuany może zwiększyć ryzyko wystąpienia wielu chorób psychicznych, np. schizofrenii. Ich przypuszczenia potwierdzają badania naukowców z Uniwersytetu w Bristolu. Z przeprowadzonego przez nich doświadczenia na myszach wynika, że wypalenie już jednego skręta ze sproszkowanymi konopiami rozregulowuje mózg, a konkretnie korę przedczołową, która odpowiada za podejmowanie decyzji i zapamiętywanie. Dr Matt Jones, szef zespołu badawczego, stwierdził, że mózg palacza "trawki" jest rozsynchronizowany tak samo jak orkiestra, która gra bez dyrygenta. Tego rodzaju upośledzenie mózgu jest charakterystyczny także dla schizofrenii, dlatego badacze zgodnie twierdzą, że marihuana przyczynia się do powstania tego typu zaburzenia psychicznego.

        źródło poradnik zdrowie
        • wscieklyuklad Re: I wszystko jasne! 18.12.19, 20:17
          2. Jak palenie marihuany działa na organizm człowieka?

          Palenie marihuany może wywoływać różne odczucia i doznania. Człowiekowi wydaje się, że umie latać i nie potrafi dokładnie ocenić czasu. Czasami pojawiają się zwidy ("rozmowy" z aniołami, krasnalami itd itp. - przyp mój) i zaburzenia odczuwania.

          Palenie marihuany wprawia w euforię, podnosi samoocenę (narcyzm - przyp. mój), dodaje odwagi, ale też powoduje brak hamulców i spadek samokontroli. Następuje też wyostrzenie zmysłów.

          Osoba po wypaleniu marihuany może mieć skłonność do ciągłego mówienia, głośno się śmieje bez żadnej przyczyny, jak też może nagle zacząć płakać.(forumowe wielokrotne wyznanie) Często jest senna i zbytnio spokojna.

          Substancja znajdująca się w marihuanie działa także na pamięć, zaburza koncentrację i koordynację ruchową. Reakcja na bodźce przy paleniu marihuany jest zwolniona. Występuje też zaburzona płynność ruchów i osłabienie siły mięśniowej.(upadki z urazami - to nie jakaś tam karma, lecz skutek ćpania)
          • 1zorro-bis Re: I wszystko jasne! 19.12.19, 09:01
            "Zamów... ja zażywam i mogę powiedzieć, że tyle energii jak teraz nigdy nie miałam."big_grinbig_grinbig_grin

            W szczegolnosci do latania po Sadach i pisania donosow do prokuratury....big_grinbig_grinbig_grin
            Czyli - jednak ta "marycha" co daje!big_grin

            --
            A takie sobie cusik....big_grin
            www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY
            • wscieklyuklad Re: I wszystko jasne! 19.12.19, 18:48
              to prosty skutek zniekształconego postrzegania rzeczywistości.
              Ale jest jeszcze bardziej dramatyczny skutek.
              Jest to mianowicie skrajne zaburzenie logicznego myślenia.
              No bo jak inaczej ocenić zdziwienie ćpunki, iż w grudniu o godz. 18.30 w Warszawie nie świeci słońce?
              A rozumienie czytanego tekstu?
              Też dramat.
              Szanowna Pani Prezydent Małgorzata Kidawa B. stwierdziła, iż pragnie by w Polsce (dziś Wolska) była zieleń i rzeki oraz świeciło słońce.
              Ćpunka nie skumała (jak zwykle u ćpunów) sensu przekazu.
              A przecież wystarczyłoby przejrzeć internetowe strony demonstrujące jałowienie gleby wskutek suszy, zanikające łożyska rzek (vide Wisła, której poziom był w tym roku rekordowo niski- dla informacji ćpunki Wisła to rzeka) lub zapoznać się z dramatycznymi perspektywami gdy chodzi o przyszłość świerków (informacja dla ćpunki - świerki to zieleń!). Otóż dziś opublikowano raport, z którego wynika, iż w przypadku bezśnieżnej zimy i równie suchego lata może dojść do uschnięcia większości naszych świerków, gdyż w odróżnieniu od większości drzew mają one płytko położone korzenie związku z czym susza jest dla nich zabójcza.
              Oczywiście ćpunka nie wiąże tych zjawisk z ociepleniem klimatu, gdyż to już wyżyny pojmowania.
              Ćpunka nie miało też okazji pomieszkać w większym polskim mieście w dniach bezwietrznych i przy dużym zanieczyszczeniu powietrza. Smog nasz nie jest jeszcze tak wizualnie dramatyczny jak np. pekiński, ale polityka "prowęglowa" kiedyś może skutkować także i takim obrazkiem - "mgła" przesłaniająca słońce.

              Prawda jakie to proste?
              MKB mówiła właśnie o tym.
              Ale ćpunki i kuleszanka ni w ząbeczek, ni w kiełeczek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka