Dodaj do ulubionych

Witaj Agfo

27.10.20, 15:11
Już się niepokoiliśmy tak długim milczeniem.
Pandemia uniemożliwiła nam październikowe spotkanie w siedzibie Związku Literatów Polskich.
Ale co się odwlecze to nie uciecze.
Miałem świętować kolejny sukces konkursowy - zaowocował oczywiście publikacją zarówno w postaci wydania tylko nagrodzonych prac, ale i kolejnym Almanachem ZLP.
Jedynym pocieszeniem jest "emigracja" Mirki ze stolicy (przeniosła się na stare śmieci) - będę musiał dostarczyć Wam obie pozycje inną drogą.
Buziaki dla Ciebie i Żony!

I do... napisania!

PS. Czytają Podwórko i skumali, że język "białorękawiczny" w stosunku do tego bydła jest błędem.
Niech więc trzymają ostrość wypowiedzi.
Zbbbbaaaffffccccaaajjjeeeew wygląda na starsze o 50 lat. I nie wolno tego czegoś odmładzać dla dobra nas wszystkich.
Obserwuj wątek
    • zuza_anna Re: Witaj Agfo 27.10.20, 15:17
      Witaj Agfo, martwiłam się co z Tobą się dzieje. Pozdrawiam smile
      • 1agfa Re: Witaj Agfo 27.10.20, 20:21
        Zuziu-Anno, przepraszam za Twoją troskę, ciesząc się zarazem...że miała miejsce : ) Życie plotło, w te we w te wędrowałem, tu i tam bywałem, w miejscach nieciekawych ale i innych, pięknych (m.in. Mazury, dzikie wspaniałe w swej naturalnej dzikości, trochę tylko oswojone ku wygodzie człowieka). Znajduję, że odpoczynek w oderwaniu od cywilizacji sprzyja zdrowiu. Cisza, wiatr w trzcinach, w wierzchołkach drzew, poszum drobnych fal przy brzegu. Każdemu od czasu do czasu jest to potrzebne, a inne sprawy furda! Była i działka (wiele z nią ambarasu). Reasumując jest całkiem dobrze. Mam nadzieję, że Ty także w formie, bo życzę Ci serdecznie Zuziu-Anno zdrowia i samego dobra na co dzień.
        (Zaraz będę klikać w Twoją sygnaturkę, Zuziu-Anno o sercu wielkim i współczującym).
        Pozdrawiam : )
    • 1agfa Re: Witaj Agfo 27.10.20, 20:48
      Rzeczywiście, WU - kolejny październik mija jak sen jaki złoty, niepostrzeżenie, a zwykle w tym czasie zbierasz kolejne laury! : )
      Gratulacje. A wiesz, że ciągle - i najbardziej trwale - tkwi mi w pamięci Twój "Mały książę"?
      Co się odwlecze to nie uciecze - piszesz; liczę że tak będzie, książeczka z pracami nagrodzonymi, Almanach jest szczególnie łakomym kąskiem ; )
      Na pewno się skontaktujemy.
      O Mirce (zaskoczenie) to nowina. Dobra? Jeśli Jej dobrze...Tak wartościowa i dzielna to jest Pani, oby tak było.

      Co do ostrości wypowiedzi demonstrujących: w pełni to rozumiem. Zwyczajnie: reakcja przypartych do ściany, uprzedmiotowionych kobiet (co jest oburzające do kości), wspólnie przez polityków i kk.
      Była to tzw. kropla, która przelała kielich.
      Polki nie maja natury "podręcznych", i bardzo dobrze. Jakże strasznie nudne byłyby kobiety obracające się w kręgu Kinder, Kuche und Kirche, wzorzec wymarzony przez rządzących!
      Sprawa dotyczy, patrząc ogólnie i szerzej, wszystkich młodych, ich przyszłości w ogarniętym potwornym zadłużeniem, fatalnie rządzonym kraju, młodych dotkniętych na dokładkę opresją dyktatu.
      Nawet rozumiem "rewizyty" (bo tym były) w kościołach. Nie wszystkie i nie każdy ich rodzaj popieram, ale rozumiem : )
      Pozdrawiam Was oboje, dziękując (za dwoje) za pamięć i nieustającą Waszą serdeczność : )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka