26.12.06, 02:07
W miejscowości Depułtycze Królewskie samochód potrącił jednego z czterech
kolędników idących drogą. 15-letni Paweł Cz. zginął na miejscu, był przebrany
za kostuchę - powiedziała Renata Laszczka-Rusek z biura prasowego Komendy
Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Do wypadku doszło na drodze z Chełma do
Zamościa. - Renault 19 wyprzedzał inny pojazd i wtedy potrącił chłopca.
Przewrócony też został drugi z kolędników, także 15-latek, ale jemu nic się
nie stało, ma tylko zadrapania – powiedziała policjantka. Kierowca renaulta,
48-letni mieszkaniec Chełma, był trzeźwy. (EB, PAP)
--
madamy i żętelmeny
---------------
nikt w swojej inności nie może być sam
Obserwuj wątek
    • frida2 Re: ['] 26.12.06, 02:16
      Przepraszam, ale takich skurwieli wieszałabym na pierwszych lepszych gałeziach.
      --
      milk and toast and honey

      gdzie diabeł nie może...
      • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 03:04
        Jakich skurwieli moja droga?

        Takich co idą środkiem ulicy i nie mają zadnych elementow odblaskowych, a potem
        mają pretensje do prawidłowo jadących trzeźwych kierowców, że zostali potrąceni?

        ----> nie piszę że tak było, wiem tyle co i ty. Nie chcę pomniejszaćtragedii.
        Ale wkurza mnie takie uogólnianie. Tymbardziej, że:

        "Rozdział 2
        Ruch pieszych

        Art. 11. 1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych,
        a w razie ich braku - z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z
        niego korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania
        miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.

        2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.

        3. Piesi idący jezdnią są obowiązani iść jeden za drugim. Na drodze o małym
        ruchu, w warunkach dobrej widoczności, dwóch pieszych może iść obok siebie."

        www.kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/dzial2.html#rozdzial2
        A zatem na podstawie informacji które mamy, to jak na razie teoretycznie wina
        jest pieszego: bo gdyby go nie było na drodze, czyli ustąpiłby jak powinien, to
        by nie było wypadku.
        --
        oryś _@/"
        Do Turcji na zaćmienie
        Autostopemgdziekolwiek smile
        • sibeliuss Re: ['] 26.12.06, 03:06
          Widzę Tomeczku, że Ty masz jakąs traumę drogową.
          --
          madamy i żętelmeny
          ---------------
          nikt w swojej inności nie może być sam
          • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 03:32
            Ja? Skad. Ja po prostu nie lubie uogolniania i obrazania innych nie majac nawet
            namiastki wiedzy o tym, jak bylo naprawde.

            Bo co, juz jest skurwielem z samego faktu, ze on jechal samochodem, a tamten
            szedl piechota i byl jeszcze nastolatkiem?

            Pieszy nastolatek jest takim samym uzytkownikiem drogi jak np. kierowca
            dalekobieznego autokaru. Dlaczego z definicji w wypadku, w ktorym
            ucierpi(zginie) pieszy ma sie zakladac wine kierowcy, a nawet, idac dalej,
            wyzywac go od skurwieli i uwazac, ze sie go powinno powiesic?

            Znam chlopaka ktory zostal potracony przez samochod, a potem musial splacac
            facetowi koszty jego naprawy - bo byla to jego wina.

            Znam chlopaka, ktory jechal motocyklem i potracil kobiete. Straty w jego
            motocyklu wynosza ok 1000 funtow. Moglby ja zaciagnac do sadu i wygralby w
            cuglach, bo to byla ewidentnie jej wina. Ale nie chcial tego robic, bo czym jest
            jego motocykl wobec faktu, ze kobieta ma zlamane obie rece, noge, zebra i
            stracila wiekszosc zebow...

            Ostatnio jechalem sobie estakada drogi ekspresowej i o maly wlos nie rozjechalem
            nieoswietlonego rowerzysty, ktory w ogole nie ma prawa tam byc. Jakbym rozjechal
            - oczywiscie uniewinniono by mnie, ale jak bym sie czul do konca zycia?

            A co by bylo, gdybym podczas jego omijania zlecial z estakady i spieprzyl sie z
            wysokosci 3 pietra, a na plecy zwaliloby mi sie 16 ton, ktore mialem na pace?

            Potem taka Frida by przeczytala artykul "kierowca ciezarowki stracil panowanie
            nad pojazdem i zlecial z estakady" i powiedziala by "skurwysyny z tych TIRowcow,
            grzeja jak wariaci i takie sa skutki, powinni ich wszystkich powystrzelac".

            To nie jest trauma. W odroznieniu od Fridy po prostu ja wiem o czym mowie. Bo
            doswiadczenie za kolkiem mam o wiele wieksze. I wcale nie robi ze mnie to alfy i
            omegi - ja po prostu wiem, ze moze byc roznie. I dlatego ja nie oceniam, nie
            majac pojecia o faktach.
            --
            oryś _@/"
            Do Turcji na zaćmienie
            Autostopemgdziekolwiek smile
              • sibeliuss Re: ['] 26.12.06, 11:19
                frida2 napisała:

                > Skończyłeś?

                Tomuś się nakręcił, ale my i tak wiemy swoje.
                --
                madamy i żętelmeny
                ---------------
                nikt w swojej inności nie może być sam
                • adhamah Dokładnie! 26.12.06, 11:59
                  sibeliuss napisał:

                  > frida2 napisała:
                  >
                  > > Skończyłeś?
                  >
                  > Tomuś się nakręcił, ale my i tak wiemy swoje.

                  Żadne argumenty do Was nie docierają.
                  Z góry zakładacie, że winny jest kierowca, a takich informacji ja nie znalazłem
                  na żadnym z portali.
                  Podzielam zdanie Tomka!
                    • tomek854 Re: Dokładnie! 26.12.06, 13:15
                      I co widac z punktu pieszego?

                      Bo dla mnie niezaleznie od punktu patrzenia mamy za malo informacji zeby
                      kogokolwiek oceniac.
                      --
                      oryś _@/"
                      Do Turcji na zaćmienie
                      Autostopemgdziekolwiek smile
                      • skiela1 Re: Dokładnie! 27.12.06, 01:44
                        A ja mowie z punktu widzenia matki,ktora uczy swoje dziecie jazdy samochodem.

                        Probuje zakodowac jej,ze czlowiek na drodze to swietosc.Ten czlowiek nie ma z
                        toba szans,ty masz kierownice,4 kolka, rozum,oczy wokol glowy.
                        Nie na wszystko mamy wplyw ale duzo mozemy przewidziec.
                        Jezeli zabijesz,zawsze bedziesz zyc z poczuciem winy bez wzgledu na to co Sad
                        Najwyzszy udowodni.
                        • tomek854 Re: Dokładnie! 28.12.06, 20:33
                          oczywiscie, ze tak.

                          Wiec jezeli kogos zabiles, nie ze swojej winy, to i tak masz ciezko. Po co wiec
                          jeszcze wyzywac Cie od skurwysynow i grozic smiercia?
                          --
                          oryś _@/"
                          Do Turcji na zaćmienie
                          Autostopemgdziekolwiek smile
                • magdajeden Re: ['] 26.12.06, 22:55
                  sibeliuss napisał:

                  > frida2 napisała:
                  >
                  > > Skończyłeś?
                  >
                  > Tomuś się nakręcił, ale my i tak wiemy swoje.

                  czyli??


                  --
                  IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                  ze względów osobistych**
              • magdajeden Re: ['] 26.12.06, 22:54
                frida2 napisała:

                > Skończyłeś?

                ale przeciez on miał rację! szkoda chłopaka, ale wyciągnęłaś przedwczesne i
                pewnie krzywdzące wnioski a co gorsza nie umiesz przyznac sie do błędu
                --
                IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                ze względów osobistych**
                • frida2 Re: ['] 26.12.06, 22:59
                  magdajeden napisała:

                  > ale przeciez on miał rację! szkoda chłopaka, ale wyciągnęłaś przedwczesne i
                  > pewnie krzywdzące wnioski a co gorsza nie umiesz przyznac sie do błędu

                  Co mnie to obchodzi?
                  Do nieczego nie będę się przyznawać.
                  Takie jest moje zdanie i koniec dyskusji.
                  Masz jakieś ale jeszcze?
                  --
                  milk and toast and honey

                  gdzie diabeł nie może...
                  • magdajeden Re: ['] 26.12.06, 23:02
                    frida2 napisała:

                    > magdajeden napisała:
                    >
                    > > ale przeciez on miał rację! szkoda chłopaka, ale wyciągnęłaś przedwczesne
                    > i
                    > > pewnie krzywdzące wnioski a co gorsza nie umiesz przyznac sie do błędu
                    >
                    > Co mnie to obchodzi?

                    hmm, no widać, ze nic. ale mogłoby jednak obchodzic, w koncu prowadzisz
                    dyskusje. przynajmniej tak mi sie wydawalo

                    > Do nieczego nie będę się przyznawać.

                    noo pieknie, klasa sama w sobie.

                    > Takie jest moje zdanie i koniec dyskusji.

                    a moze bys jakis argument dodała do swoich "przemysleń"?

                    > Masz jakieś ale jeszcze?

                    mam, sporo, ale obawiam sie, ze nie zrozumiesz


                    --
                    IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                    ze względów osobistych**
                    • frida2 Re: ['] 26.12.06, 23:08
                      magdajeden napisała:

                      > noo pieknie, klasa sama w sobie.

                      Ulżyj sobie, ulżyj.

                      > a moze bys jakis argument dodała do swoich "przemysleń"?

                      Nie. To moja sprawa dlaczego myślę tak a nie inaczej i nie
                      muszę nikomu, a już zwłaszcza Tobie się z tego tłumaczyć.

                      > mam, sporo, ale obawiam sie, ze nie zrozumiesz

                      No posycz jeszcze, posycz.
                      --
                      milk and toast and honey

                      gdzie diabeł nie może...
                      • magdajeden Re: ['] 26.12.06, 23:14
                        frida2 napisała:


                        > Ulżyj sobie, ulżyj.

                        dlaczego miałabym sobie ulzyc? piszesz paskudne rzeczy w paskudnym tonie, moze
                        to masz jakies napiecie poswiateczne?

                        >
                        > > a moze bys jakis argument dodała do swoich "przemysleń"?
                        >
                        > Nie. To moja sprawa dlaczego myślę tak a nie inaczej i nie
                        > muszę nikomu, a już zwłaszcza Tobie się z tego tłumaczyć.
                        zwłaszcza mnie? proszę cie, nie pochlebiaj mi.
                        jasne, ze twoja sprawa, ale słyszałas o powiedzeniu, ze tylko krowa nie zmienia
                        pogladów?
                        ale jak nie argumentujesz swojej opinii, to ona sie taka miałka robi.


                        >
                        > > mam, sporo, ale obawiam sie, ze nie zrozumiesz
                        >
                        > No posycz jeszcze, posycz.
                        ja syczę?
                        a wydawało mi sie własnie, ze drugi post w tym wątku to byl paskudny syk
                        frustrata i zgorzknialca

                        --
                        IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                        ze względów osobistych**
                        • frida2 Re: ['] 26.12.06, 23:16
                          magdajeden napisała:

                          > dlaczego miałabym sobie ulzyc? piszesz paskudne rzeczy w paskudnym tonie, moze
                          > to masz jakies napiecie poswiateczne?

                          Ty mi zwracasz uwagę na ton? Zabawne.
                          --
                          milk and toast and honey

                          gdzie diabeł nie może...
                          • magdajeden Re: ['] 26.12.06, 23:21
                            frida2 napisała:

                            > magdajeden napisała:
                            >
                            > > dlaczego miałabym sobie ulzyc? piszesz paskudne rzeczy w paskudnym tonie,
                            > moze
                            > > to masz jakies napiecie poswiateczne?
                            >
                            > Ty mi zwracasz uwagę na ton? Zabawne.

                            byc moze zabawne, ale pokaz mi mój tekst, w odniesieniu do którego TY mogłabys
                            mi zwrócic uwagę.

                            a co do bycia zabawnym - fakt, jestes śmieszna. bardzo smieszna. nie odpisuj, bo
                            niepotrzebnie sie unosisz. nie potrafisz dyskutowac, wiec szkoda czasu i mojego
                            i twojego.


                            --
                            IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                            ze względów osobistych**
                            • frida2 Re: ['] 26.12.06, 23:25
                              magdajeden napisała:

                              > a co do bycia zabawnym - fakt, jestes śmieszna. bardzo smieszna.

                              Naprawdę, przejęłam się. Chyba się rozpłaczę.
                              --
                              milk and toast and honey

                              gdzie diabeł nie może...
                              • magdajeden Re: ['] 26.12.06, 23:30
                                frida2 napisała:

                                > magdajeden napisała:
                                >
                                > > a co do bycia zabawnym - fakt, jestes śmieszna. bardzo smieszna.
                                >
                                > Naprawdę, przejęłam się. Chyba się rozpłaczę.

                                klasa. pełna klasa.
                                nie odpisuj, bo przedszkolem trąci.


                                --
                                IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                                ze względów osobistych**
                                • frida2 Re: ['] 26.12.06, 23:36
                                  magdajeden napisała:

                                  > klasa. pełna klasa.
                                  > nie odpisuj, bo przedszkolem trąci.

                                  Naprawdę masz problem.
                                  Na siłę próbujesz ludziom narzucić swoje zdanie.
                                  --
                                  milk and toast and honey

                                  gdzie diabeł nie może...
                                  • magdajeden Re: ['] 26.12.06, 23:49
                                    frida2 napisała:

                                    > magdajeden napisała:
                                    >
                                    > > klasa. pełna klasa.
                                    > > nie odpisuj, bo przedszkolem trąci.
                                    >
                                    > Naprawdę masz problem.

                                    naprawdę nie mam problemu

                                    > Na siłę próbujesz ludziom narzucić swoje zdanie.

                                    chciałabym zrozumiec co kieruje osobami ferującymi bezmyslnie wyroki.
                                    to takie polaczkowate, takie małe

                                    nie musisz miec takie zdania jak ja, ale mysl podczas pisania


                                    --
                                    IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                                    ze względów osobistych**
                                  • impostor Re: ['] 27.12.06, 13:13
                                    frida2 napisała:

                                    > magdajeden napisała:
                                    >
                                    > > klasa. pełna klasa.
                                    > > nie odpisuj, bo przedszkolem trąci.
                                    >
                                    > Naprawdę masz problem.
                                    > Na siłę próbujesz ludziom narzucić swoje zdanie.


                                    sorry Ania
                                    lubie Cie i szanuje, ale powiem jedno: walnelas kuche i teraz zapierasz sie
                                    zadnimi lapami i probujesz sie bronic przed - nie da sie ukryc! - rzeczowymi
                                    argumentami Tomka i Magdy. a kiedy brakuje pomyslu - plujesz na lewo i prawo na
                                    oslep, obrazona pokazujac jezyk.
                                    to nie jest dyskusja.
                                    --
                                    Nie mamy panskiego plaszcza i co pan nam zrobi
                                    • frida2 Re: ['] 27.12.06, 13:26
                                      impostor napisał:

                                      > sorry Ania
                                      > lubie Cie i szanuje, ale powiem jedno: walnelas kuche i teraz zapierasz sie
                                      > zadnimi lapami i probujesz sie bronic przed - nie da sie ukryc! - rzeczowymi
                                      > argumentami Tomka i Magdy. a kiedy brakuje pomyslu - plujesz na lewo i prawo na oslep, obrazona pokazujac jezyk. to nie jest dyskusja.

                                      Ja napisałam tutaj co myślę o tej sprawie, a cała reszta strasznie
                                      się tym oburzyła. Wiesz gdzie ja to mam? Nie muszę mieć podobnej opinii na jakiś temat jak 20 innych osób.
                                      --
                                      milk and toast and honey

                                      gdzie diabeł nie może...
                                      • impostor Re: ['] 27.12.06, 13:55
                                        nie uwierze ze to byla opinia. wzburzenie owszem, ale nie opinia. a jesli jednak
                                        tak, to prostacko plytka, a o to Cie nie podejrzewalem.
                                        --
                                        Nie mamy panskiego plaszcza i co pan nam zrobi
                                        • skiela1 Re: ['] 27.12.06, 16:57
                                          impostor napisał:

                                          > nie uwierze ze to byla opinia. wzburzenie owszem, ale nie opinia. a jesli jedna
                                          > k
                                          > tak, to prostacko plytka, a o to Cie nie podejrzewalem.

                                          Bo wiesz,czasami tak w zyciu jest,ze sa sytuacje,ktore podswiadomie wymuszaja na
                                          czlowieku "prostackie"zachowania.
                                          Zginelo Ci jakies dziecko ? ktos bliski z rodziny?
                                          Jest mi wszystko jedno czy w takiej sytuacji nazwiesz mnie prostaczka.

                                          2 tygodnie temu pochowalismy bardzo mloda osobe-prawie czlonka rodziny.
                                          Zginela na miejscu.
                                          • impostor Re: ['] 27.12.06, 18:26
                                            i dlatego roscisz sobie prawo do zrzucania calej winy za wypadki drogowe na
                                            kierowcow? Twoje osobiste przezycia i tragedie, nad ktorymi pochylam glowe, nie
                                            robia z kazdego kierowcy pijanego, lamiacego przepisy, morderczego skurwysyna.
                                            --
                                            Nie mamy panskiego plaszcza i co pan nam zrobi
                                            • skiela1 Re: ['] 27.12.06, 18:59
                                              Nie rozumiesz.
                                              Tak samo jak nie masz wyobrazni za kolkiem,bo to sie zdobywa wraz z
                                              doswiadczeniem...
                                              po setkach tysiecy przejechanych kilometrow.
                                                • skiela1 Re: ['] 27.12.06, 20:16
                                                  impostor napisał:

                                                  > a kim Ty jestes zeby oceniac moja wyobraznie za kolkiem?

                                                  a kim Ty jestes zeby oceniac moja 'prywatna opinie' (do ktorej jak najbardziej
                                                  mam prawo)?
                                                  • impostor Re: ['] 27.12.06, 20:18
                                                    uczestnikiem dyskusji, oceniajacym Ciebie (ja i reszta forumowiczow) po tym co
                                                    piszesz. niestety na forum tak juz jest ze jak Cie czytaja tak Cie pisza,
                                                    parafrazujac. natomiast Ty nie znajac mnie w ogole wydajesz opinie na temat
                                                    moich pozaforumowych umiejetnosci. bzdet.
                                                    --
                                                    Nie mamy panskiego plaszcza i co pan nam zrobi
                                                  • skiela1 Re: ['] 27.12.06, 20:46
                                                    impostor napisał:

                                                    > uczestnikiem dyskusji, oceniajacym Ciebie (ja i reszta forumowiczow) po tym co
                                                    > piszesz. niestety na forum tak juz jest ze jak Cie czytaja tak Cie pisza,

                                                    No i bardzo dobrze.
                                                    Wolno mi jest miec wlasne zdanie nieprawdaz?
                                                  • impostor Re: ['] 27.12.06, 20:50
                                                    mam wrazenie ze od jakichs 3 watkow piszesz to samo. jak masz jakies argumenty
                                                    to smialo.
                                                    --
                                                    Nie mamy panskiego plaszcza i co pan nam zrobi
                                                  • tomek854 Re: ['] 28.12.06, 20:36
                                                    Skiela, ale robisz dokladnie to, co frida. nie majac pojecia jak on jezdzi
                                                    oceniasz jego umiejetnosci za kolkiem. No chyba ze znacie sie z reala i on Cie
                                                    wozil - wtedy przepraszam.

                                                    Zrozumcie: tu nie chodzi o to, czy artykul jest o wypadku, bijatyce czy
                                                    konkursie recytatorskim. Chodzi mi o to, ze nazywanie kogos skurwysynem nie
                                                    majac ku temu zadnych podstaw jest wredne, podle i niekulturalne. I moge chyba
                                                    miec taka opinie? wink
                                                    --
                                                    oryś _@/"
                                                    Do Turcji na zaćmienie
                                                    Autostopemgdziekolwiek smile
                            • skiela1 Re: ['] 26.12.06, 23:35
                              nie potrafisz dyskutowac, wiec szkoda czasu i mojego
                              > i twojego.


                              Mowi sie ,ze dobry tancerz poprowadzi kazdego,nawet takiego,z"lewymi nogami"

                              Widac z Ciebie tez kiepski dyskutantbig_grinbig_grin

                              • magdajeden Re: ['] 26.12.06, 23:36
                                skiela1 napisała:

                                > nie potrafisz dyskutowac, wiec szkoda czasu i mojego
                                > > i twojego.
                                >
                                >
                                > Mowi sie ,ze dobry tancerz poprowadzi kazdego,nawet takiego,z"lewymi nogami"
                                >
                                > Widac z Ciebie tez kiepski dyskutantbig_grinbig_grin
                                >

                                najwyrazniej

                                --
                                IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                                ze względów osobistych**
                              • tomek854 Re: ['] 28.12.06, 20:37
                                Wiesz, skielo, jak umiesz czytac, to przeczytasz nawet najgorsza ksiazke. ale
                                niektorych nie warto...
                                --
                                oryś _@/"
                                Do Turcji na zaćmienie
                                Autostopemgdziekolwiek smile
        • frida2 Re: ['] 26.12.06, 03:09
          tomek854 napisał:

          > Jakich skurwieli moja droga?

          Takich którzy wyprzedzają na trzeciego i w dupie mają resztę
          użytkowaników jezdni. Zero wyobraźni.
          Takie mam zdanie o tych ludziach i nie zamierzam się nikomu z tego tłumaczyć.
          --
          milk and toast and honey

          gdzie diabeł nie może...
          • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 03:24
            Nie musisz sie tlumaczyc. Kazdy ma prawo do wlasnego zdania, a takze do
            pokazania swoich uprzedzen do kierowcow.

            Gdzie, moja droga w tym artykule jest napisane, ze wyprzedzal na trzeciego?

            A na drugiego mozna, i jest to calkiem legalne.

            Ja, jezeli bym widzial, ze ktos idzie poboczem poczekalbym z wyprzedzaniem.

            ...jezeli bym widzial...
            --
            oryś _@/"
            Do Turcji na zaćmienie
            Autostopemgdziekolwiek smile
              • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 03:33
                Czy wy czytacie jeszcze jakis inny artykul? Bo w tym co sloggi wkleil jest napisane:
                "Renault 19 wyprzedzał inny pojazd i wtedy potrącił chłopca."

                NIe widze tu nic o tym, ze wyprzedzal z prawej.

                A po za tym: owszem, mozna. Jest kilka przypadkow, ktore kazdy znajacy kodeks na
                poziomie podstawowym powinien znac.


                --
                oryś _@/"
                Do Turcji na zaćmienie
                Autostopemgdziekolwiek smile
                • magdajeden Re: ['] 26.12.06, 23:00
                  tomek854 napisał:

                  > Czy wy czytacie jeszcze jakis inny artykul? Bo w tym co sloggi wkleil jest napi
                  > sane:
                  > "Renault 19 wyprzedzał inny pojazd i wtedy potrącił chłopca."
                  >
                  > NIe widze tu nic o tym, ze wyprzedzal z prawej.
                  >
                  > A po za tym: owszem, mozna. Jest kilka przypadkow, ktore kazdy znajacy kodeks n
                  > a
                  > poziomie podstawowym powinien znac.

                  z prawej to sie wymija.

                  a co do faktu potrącenia to jesli dzieciaki szły w przeciwnym kierunku i nie
                  byli odpowiednio widoczni to kierowca podczas prawidłowego manewru mógl ich nie
                  zauwazyc.
                  dlaczego wydajecie wyroki nie czekając na prawomocny wyrok sądu??

                  niestety z doswiadczenia wiem, ze mniejszą wyobraznią wykazują sie piesi i
                  rowerzysci szczególnie w małych miateczkach i wioskach. a pozniej na portalach
                  internetowych "wieszają" kierowców, ktorzy bedą do konca swoich dni zyli ze
                  swiadomoscią ze zabili człowieka, nawet jesli ten człowiek był kompletnie pijany
                  , wtargnął na droge albo był po prostu niewidoczny.

                  co sie dzieje z wami, ludzie??
                  >
                  >


                  --
                  IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                  ze względów osobistych**
                  • skiela1 Re: ['] 27.12.06, 01:27
                    >
                    > niestety z doswiadczenia wiem, ze mniejszą wyobraznią wykazują sie piesi i
                    co sie dzieje z wami, ludzie??


                    Moze pieszym i rowerzystom czasami brak wyobrazni,ale to "Ty" masz prawo jazdy i
                    to "Ty" masz miec oczy wokol glowy,zeby komus dzieciaka nie zabic.
                    To "Ty" masz sie wykazac kultura jazdy i przewidywalnoscia w kazdych warunkach.
                    Nikt bez przyczyny/powodu nie wjezdza w grupe ludzi.
                    Dlatego powod musial byc,chocby rozmowa przez komorke,brak uwagi....
                    Tez go winie,bez wzgledu co tam sad najwyzszy mu udowodni.
                    A,ze nie udowodni to pewne.Przeciez pijany nie byl.
                    Mogl byc bardzo zestresowany po swietach/zmeczony? i to juz jest powod,ze bede
                    go winic za zabicie czyjegos dziecka.Nie powinien siadac za kierownice.

                    • magdajeden Re: ['] 27.12.06, 09:05
                      oczywiscie, ze ja powinnam miec oczy wokół głowy, oczywiscie, ze ja powinnam
                      stosowac zasade ograniczonego zaufania oczywiscie oczywiscie....
                      ale bierzesz pod uwage wersję taką, o jakiej wspomnial tomek - że dzieciaki sie
                      przepychały i ktos go wypchnął niechcący? albo że droga byla dziurawa albo pełna
                      kolein i kierowcą zarzuciło? albo że to byl po prostu NIESZCZESLIWY WYPADEK?
                      kierowcy nie mogą byc winni kazdemu wtargnięciu na jezdnię, każdemu wjazdowi z
                      nienacka na pasy przez rowerzystę.
                      zmęczeni ludzie mają nie wsiadać za kierownicę? ok. pojdzmy dalej - piesi i
                      rowerzysci nie mogą zbliżac sie na 5 metrów do jezdni po zmroku.
                      --
                      IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                      ze względów osobistych**
                    • impostor Re: ['] 27.12.06, 13:07
                      nie Ela, teraz juz palisz glupa.
                      czy masz prawo jazdy, czy nie, to masz psi obowiazek stosowac sie do przepisow i
                      zwracac uwage na to co sie dzieje na drodze. bo nie tylko pieszy jest zagrozony
                      - kierowca rowniez. wskazywanie winnych tylko na podstawie masy wlasnej.
                      masz prawo jazdy? jesli tak, to nie pieprz mi ze musisz rozmawiac przez komorke
                      zeby nie zauwazyc kogos na poboczu. wystarczy ze jest ciemno i pieszy jest
                      nieoznykowany odblaskami. wystarczy ze jezdnia nie ma pobocza i pieszy drepcze
                      de facto po asfalcie. i jeszcze wiele tych "wystarczow".
                      pieszy jest takim samym uzytkownikiem jezdni jak kierowca. a jesli ten w r19 by
                      zauwazyl chlopca, dal po hantlach, stracil panowanie nad kolkiem, pierdolnal w
                      drzewo i zginal to co - dobrze tak skurwielowi, chcial zabic niewinne dziecko???
                      wez Ty czasem pomysl zanim dokniesz klawiatury. sorry, ale juz nie moglem...
                      --
                      Nie mamy panskiego plaszcza i co pan nam zrobi
                      • skiela1 Re: ['] 27.12.06, 16:33



                        Czy ja nie mam prawa do swojego zdania?
                        Tak samo mam jak i Ty masz.Przeciez nie musimy sie zgadzac.

                        ?
                        > wez Ty czasem pomysl zanim dokniesz klawiatury. sorry, ale juz nie moglem...

                        nawzajem.
                    • tomek854 Re: ['] 28.12.06, 20:42
                      Skielo: chocbys byla jak najbardziej przewidujacym kierowca wciaz obowiazuja Cie
                      prawa prawa fizyki. I jezeli ktos ci z nienacka wyskoczy na jezdnie to i bycie
                      Kubica nie pomoze.

                      Nigdy Skielo nie mialas wypadku?
                      --
                      oryś _@/"
                      Do Turcji na zaćmienie
                      Autostopemgdziekolwiek smile
                      • skiela1 Re: ['] 28.12.06, 20:54
                        tomek854 napisał:


                        > Nigdy Skielo nie mialas wypadku?

                        Nigdy.

                        O_D_P_U_K_A_C

                        Nawet rysy ma aucie.
                        Jezdze 20 lat.
                        Przejechalam setki tysiecy km.i wiesz co?...
                        za kazdym razem jak wsiadam do samochodu to czuje strach.
                        A wiesz przed czym/kim?
                        Przed takim skurwysynem,ktoremu akurat moze sie na mojej drodze spieszyc.
                        • magdajeden Re: ['] 28.12.06, 21:26
                          skiela ty jestes pewnie z tych co "zapierdzielają" lewym pasem 60km/h i machają
                          rekami jak ktos próbuje ich wyprzedzic, bo przeciez oni za 20 kilometrów bedą w
                          lewo skręcać i co to jest za popedzanie, przecież jezdnia jest dla wszystkich i
                          nie bedą mi chamy mówic jak i gdzie mam jezdzic.

                          moze sie myle, ale jak cie czytam, to potwierdza sie moja teoria o babach za
                          kierownicą
                          --
                          IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                          ze względów osobistych**
                          • tomek854 Re: ['] 28.12.06, 21:33
                            Nie, Skiela po prostu przez te 20 lat mieszka w Kanadzie.

                            Ja wiem, jaka roznica jest miedzy UK a Polska. A co dopiero w tym wielkim,
                            zmotoryzowanym kraju szerokich ulic...

                            Swoja droga: skoro jak wiemy WYPADEK dzieje sie w duzej mierze za sprawa
                            przypadku, to tylko pozazdroscic skieli. Z drugiej strony - jak sa tacy, co maja
                            co dwa tygodnie, to ktos musi nie miewac, zeby statystyki sie zgadzaly...
                            --
                            oryś _@/"
                            Do Turcji na zaćmienie
                            Autostopemgdziekolwiek smile
                            • magdajeden Re: ['] 28.12.06, 22:21
                              tomek854 napisał:

                              > Nie, Skiela po prostu przez te 20 lat mieszka w Kanadzie.
                              >
                              >
                              no to moze tam jest inaczej.
                              ja pisze o polskich realiach
                              • skiela1 Re: ['] 28.12.06, 23:44
                                magdajeden napisała:

                                > >
                                > no to moze tam jest inaczej.

                                Jest.
                                Tutaj ludzie jezdza przepisowo,nie mowiac juz o kulturze na drodze.
                                Polacy-turysci wysmiewaja sie z naszych np.ograniczen szybkosci i drwia z
                                tego,ze tych ograniczen przestrzegamy.
                                Nie pamietam kiedy ostatnio w moim miescie byl wypadek, w ktorym by zginal
                                przechodzien albo rowerzysta (a sciezek rowerowych tez nie za wiele)

                                • tomek854 Re: ['] 29.12.06, 19:57
                                  A poza tym tam praktycznie kazdy ma samochod. Wiec spotkanie pieszego na waskiej
                                  drodze (ktora sama w sobie tez zapewne rzadko sie zdarza) to ewenement wink
                                  --
                                  oryś _@/"
                                  Do Turcji na zaćmienie
                                  Autostopemgdziekolwiek smile
                        • tomek854 Re: ['] 28.12.06, 21:31
                          Widzisz? A ja mialem.

                          Mnie potracono - jechalem na rowerze, autobus zmienial pas - nie zobaczyl mnie w
                          lusterku.

                          Walnieto mnie pare razy w tyl samochodu w zimie...

                          I nikogo nie wyzywam od skurwysynow - bo samemu mi pare razy o wlos sie nie udalo.

                          Dlatego wlasnie, ze sie zdarza to przypadkowo, niezaleznie od intencji, nazywa
                          sie to WYPADEk a nie SKURWYSYNSTWO, MORDERSTWO, ATAK czy co innego.
                          --
                          oryś _@/"
                          Do Turcji na zaćmienie
                          Autostopemgdziekolwiek smile
                  • tomek854 Re: ['] 28.12.06, 20:39
                    NIe, Magda ja sie nie pomylilem.

                    Z prawej sie wyprzedza:
                    - przygotowujacych sie do skretu w lewo
                    - tramwaj jadacy w osi jezdni
                    - na drodze o dwoch pasach w jedna strone (na terenie zabudowanym) lub o trzech
                    (poza).
                    --
                    oryś _@/"
                    Do Turcji na zaćmienie
                    Autostopemgdziekolwiek smile
                    • magdajeden Re: ['] 28.12.06, 21:28
                      skoro jestes przekonany o tym to pewnie masz racje. nie ukrywam, ze nie wiem,
                      nazywałabym to wymijaniem (szczególnie tego co sie przygotowuje do skretu, w
                      koncu nie jedzie), ale skoro tak jest w kodeksie
                      --
                      IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                      ze względów osobistych**
                      • tomek854 Re: ['] 28.12.06, 21:35
                        Wymijanie to chyba wedlug kodeksu jest z tym z naprzeciwka wink

                        Omijanie - stojacego.

                        A wyprzedzanie - jadacego w tym samym kierunku.

                        Ktos, kto sie zbliza do skrzyzowania, gdzie chce skrecic w lewo, jeszcze nie
                        stanal, ale kierunek juz ma wbity i zwalnia to jeszcze jedzie...
                        --
                        oryś _@/"
                        Do Turcji na zaćmienie
                        Autostopemgdziekolwiek smile
                        • magdajeden Re: ['] 28.12.06, 22:23
                          niech ci bedzie, jak zwał tak zwał, na szczescie nie musze szczegółowo znac
                          nazwenictwa, zeby jezdzic BEZWYPADKOWO (podkreslam, zeby nie było, ze sie
                          wymadrzam a nie znam przepisów albo stwarzam zagrozenie) i raczej sprawnie i dobrze
                          --
                          IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                          ze względów osobistych**
                            • magdajeden Re: ['] 28.12.06, 23:58
                              skiela1 napisała:

                              > A ja mam wrazenie,ze jestes wlasnie taka niedzielna baba za kierownicabig_grinbig_grin
                              >
                              > Ps.tyle wiesz o mnie co ja o Tobie.

                              pewnie tak.
                              --
                              IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                              ze względów osobistych**
        • skiela1 Re: ['] 27.12.06, 01:35
          > A zatem na podstawie informacji które mamy, to jak na razie teoretycznie wina
          > jest pieszego: bo gdyby go nie było na drodze, czyli ustąpiłby jak powinien, to
          > by nie było wypadku.


          No tak winmy czlowieka, bo szedl droga.To tak jak z tymi drzewami,gdyby ich nie
          bylo to mniej ludzi by sie zabijalo.

          A kierowca slepy jest (albo na kacu)i nie widzi?

          • tomek854 Re: ['] 28.12.06, 20:43
            Na pewno lepiej widzi samochod pieszy, niz kierowca pieszego.

            Po drugie u nas, moja droga, to drogi sa troche inne niz w Kanadzie.
            --
            oryś _@/"
            Do Turcji na zaćmienie
            Autostopemgdziekolwiek smile
      • sibeliuss Re: ['] 26.12.06, 02:19
        salgiria napisała:

        > Żeby ta kostucha miała znaczki odblaskowe sad(

        Zapewne był ubrany na biało, czyli widoczny. Ciekawe ile ten złamas gnał.
        --
        madamy i żętelmeny
        ---------------
        nikt w swojej inności nie może być sam
        • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 03:34
          Skoro nie wiemy ile gnal (a nawet nie wiemy czy gnal, bo przeciez mogl jadac 80
          wyprzedzac kogos jadacego 60) to dlaczego nazywamy go zlamasem?
          --
          oryś _@/"
          Do Turcji na zaćmienie
          Autostopemgdziekolwiek smile
          • sibeliuss Re: ['] 26.12.06, 03:39
            tomek854 napisał:

            > Skoro nie wiemy ile gnal (a nawet nie wiemy czy gnal, bo przeciez mogl jadac
            80 wyprzedzac kogos jadacego 60) to dlaczego nazywamy go zlamasem?

            Nazywam (w liczbie pojedyńczej).
            --
            madamy i żętelmeny
            ---------------
            nikt w swojej inności nie może być sam
            • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 03:45
              Dlaczego go nazywasz złamasem?

              Czy jeżeli jechał zgodnie z przepisami, i miał pecha znaleźć się w miejscu
              akurat, w którym np. gromadka roześmianej młodzieży szła sobie nieco szerzej niż
              poboczem i akurat dla żartu diabeł dziabnął w dupę śmierć, a śmierć odruchowo
              odskoczyła parę kroków prosto pod jego koła, i on ją przejechał, i będzie musiał
              żyć z tą traumą do końca życia (mogło tak być, czyż nie? Wygłupiające się
              dzieci to równie popularna sytuacja jak pędzący kierowcy) to czyni to z niego
              złamasa?

              Ja nie bronię kierowcy, ja nie wiem jak było. Ja nie chcę, zebyśmy pochopnie
              oceniali ludzi, skoro nawet nie wiemy jak było.
              --
              oryś _@/"
              Do Turcji na zaćmienie
              Autostopemgdziekolwiek smile
              • sibeliuss Re: ['] 26.12.06, 04:01
                Wiemy jedno, w Boże Narodzenie zginął młody chłopak. Mógł to być bliski każdego
                z nas - wtedy inaczej patrzyłbyś, prawda? A może na pogrzebie poczytałbyś z
                klechą kodeks drogowy na otarcie łez?
                --
                madamy i żętelmeny
                ---------------
                nikt w swojej inności nie może być sam
                • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 04:05
                  Nie. A ty widziales kleche na pogrzebie, ktory zamiast kazania wyzywa od
                  skurwysynow sprawce wypadku i mowi o tym, ze powinno sie go powiesic?
                  --
                  oryś _@/"
                  Do Turcji na zaćmienie
                  Autostopemgdziekolwiek smile
                  • salgiria Re: ['] 27.12.06, 14:36
                    mi.ka.n napisała:

                    > Szkoda młodej duszyczki.Ale widac taka była wola Boska i przeznaczenie.
                    NO nie!!!
                    --
                    I póki jeszcze żyje róża czerwona w butelce,
                    dajcie wyrzucić z siebie słowa, co dawno leżą w skarbonce!
                    Każdy pisze to co słyszy...
        • maria10344 Re: ['] 27.12.06, 23:02
          U nas w Gdańsku gówniarz na pasach rozjechał matkę i kilkuletniego synka.Drugi
          się uratował bo był nieposłuszny wyrwał się mamie i poleciał przez ulicę .
      • skiela1 Re: ['] 26.12.06, 02:20
        salgiria napisała:

        > Żeby ta kostucha miała znaczki odblaskowe sad(

        Tez o tym pomyslalam..
        ale..jak stracil panowanie nad autem to i znaczki niewiele by pomogly.
        • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 03:35
          "Skurwysyn nie mial znaczkow odblaskowych!!!! Powinno sie ich wszystkich powiesic!"

          Ciekawe, czy jak bym tak napisal, to by mnie tez wszyscy bronili...


          --
          oryś _@/"
          Do Turcji na zaćmienie
          Autostopemgdziekolwiek smile
            • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 03:46
              Aha. Wiec jeżeli ten złamas pędził by jak szaleniec, po pijaku, i najpierw
              rozjechał tego chłopaka, a potem się sam zabił na drzewie, to już byśmy złego
              słowa na niego nie mogli powiedzieć?
              --
              oryś _@/"
              Do Turcji na zaćmienie
              Autostopemgdziekolwiek smile
                • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 03:55
                  A, więc wy tak tylko takie czysto polackie-pijackie wyzywanie innych uprawiacie smile

                  A to sie uspokoilem, jak kac wam minie, to moze spojrzycie trzezwiej na sprawe.
                  A moze wiecej w prasie napisza, i okaze sie, ze przypadkiem mieliscie racje? smile

                  Dobranoc wink
                  --
                  oryś _@/"
                  Do Turcji na zaćmienie
                  Autostopemgdziekolwiek smile
                  • sibeliuss Re: ['] 26.12.06, 03:58
                    Jestem w 100% trzeźwy.
                    (sib. spod kołdry)
                    --
                    madamy i żętelmeny
                    ---------------
                    nikt w swojej inności nie może być sam
                    • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 04:01
                      To szkoda. Pewnie Ci wisi, jaka mam o Tobie opinie, ale mi szkoda, ze sie
                      zawodze...
                      --
                      oryś _@/"
                      Do Turcji na zaćmienie
                      Autostopemgdziekolwiek smile
                      • sibeliuss Re: ['] 26.12.06, 11:24
                        Kiedyś musi być ten pierwszy raz, a nie możemy mieć wszyscy tego samego zdania.
                        --
                        madamy i żętelmeny
                        ---------------
                        nikt w swojej inności nie może być sam
                          • sibeliuss Re: ['] 26.12.06, 13:22
                            tomek854 napisał:

                            > Tu nie chodzi o roznice zdan. Tu chodzi o poziom...

                            Bywa, że ideał sięga bruku.
                            --
                            madamy i żętelmeny
                            ---------------
                            nikt w swojej inności nie może być sam
                            • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 13:27
                              No juz sobie tak nie kadz... Lubie Cie, ale za ideal, to Cie nigdy nie mialem big_grin
                              --
                              oryś _@/"
                              Do Turcji na zaćmienie
                              Autostopemgdziekolwiek smile
                              • sibeliuss Re: ['] 26.12.06, 13:37
                                tomek854 napisał:

                                > No juz sobie tak nie kadz... Lubie Cie, ale za ideal, to Cie nigdy nie mialem big_grin

                                A już się bałem, że mnie wyklniesz.
                                --
                                madamy i żętelmeny
                                ---------------
                                nikt w swojej inności nie może być sam
                                • tomek854 Re: ['] 26.12.06, 13:45
                                  NIe wiem, czy moglbym, skoro nie patrze z pozycji pieszego...

                                  Swoja droga to wyjasnia wiele rzeczy, do ktorych przyzwyczajeni jestesmy w
                                  Polsce, a po wyjezdze za granice nas raza... Z pozycji pieszego wszyscy
                                  samochodziarze z zalozenia to skurwysyny, ktorych trzeba powiesic... I jezeli
                                  tak jest z kazdej pozycji na kazda...
                                  --
                                  oryś _@/"
                                  Do Turcji na zaćmienie
                                  Autostopemgdziekolwiek smile
                • magdajeden Re: ['] 26.12.06, 23:08
                  sibeliuss napisał:

                  > Za mało piłeś w te święta smile
                  > Dobranoc.

                  co sie z tobą dzieje???
                  skąd ta frustracja???
                  przeciez tomek ma rację, ewidentnie, dlaczego tak niemiło?
                  --
                  IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                  ze względów osobistych**
                  • sibeliuss Re: ['] 26.12.06, 23:11
                    Byłem tak bardzo miły jak Ty w tej chwili.
                    Tomek według Ciebie ma rację - według mnie nie do końca.
                    Tylko frustrat widzi swoje frustracje w innych smile
                    --
                    madamy i żętelmeny
                    ---------------
                    nikt w swojej inności nie może być sam
                    • magdajeden Re: ['] 26.12.06, 23:19
                      sibeliuss napisał:

                      > Byłem tak bardzo miły jak Ty w tej chwili.
                      > Tomek według Ciebie ma rację - według mnie nie do końca.
                      > Tylko frustrat widzi swoje frustracje w innych smile

                      przejrzyj ten wątek jeszcze raz od poczatku na spokojnie, tak jak ja to zrobiłam
                      (nie doczytałam go jeszcze całego nawet)
                      mam swieze spojrzenie, nie dotyczy mnie ta sprawa i w pełni obiektywnie moge
                      napisać: ty i frida nie macie racji, niezaleznie od punktu widzenia. faktów nie
                      ocenia sie przez pryzmat "punktu widzenia" a nawet osobistych przezyc.
                      fakty sa jakie są i przynajmniej na tyle na ile zostało podane do publicznej
                      wiadomosci nic nie wskazuje na to, ze kierowca jest skurwielem nadającym sie do
                      powieszenia na gałęzi.
                      chyba ze ty i frida znacie dodatkowe fakty w tej sprawie - ale z tego co widze,
                      to raczej nie

                      --
                      IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                      ze względów osobistych**
                      • sibeliuss Re: ['] 26.12.06, 23:25
                        To Ty nawet na spokojnie otwierasz drzwi z kopa?
                        --
                        madamy i żętelmeny
                        ---------------
                        nikt w swojej inności nie może być sam
                        • magdajeden Re: ['] 26.12.06, 23:32
                          sibeliuss napisał:

                          > To Ty nawet na spokojnie otwierasz drzwi z kopa?

                          a mozesz przybliżyc?
                          chyba nie zrozumiałam aluzji

                          --
                          IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                          ze względów osobistych**
                          • sibeliuss Re: ['] 28.12.06, 21:34
                            magdajeden napisała:

                            > sibeliuss napisał:
                            >
                            > > To Ty nawet na spokojnie otwierasz drzwi z kopa?
                            >
                            > a mozesz przybliżyc?
                            > chyba nie zrozumiałam aluzji
                            >
                            Nie możliwe, nie ma rzeczy których nie rozumiesz.
                            --
                            madamy i żętelmeny
                            ---------------
                            nikt w swojej inności nie może być sam
                            • magdajeden Re: ['] 28.12.06, 22:25
                              sibeliuss napisał:

                              > magdajeden napisała:
                              >
                              > > sibeliuss napisał:
                              > >
                              > > > To Ty nawet na spokojnie otwierasz drzwi z kopa?
                              > >
                              > > a mozesz przybliżyc?
                              > > chyba nie zrozumiałam aluzji
                              > >
                              > Nie możliwe, nie ma rzeczy których nie rozumiesz.


                              a jednak. tylko jak czegos nie wiem, albo nie rozumiem to pytam a nie zgrywam
                              alfe i omege


                              więc?

                              --
                              IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                              ze względów osobistych**
                              • sibeliuss Re: ['] 30.12.06, 01:27
                                magdajeden napisała:

                                > więc?
                                >
                                Nadal Ci nie wierzę.

                                --
                                madamy i żętelmeny
                                ---------------
                                nikt w swojej inności nie może być sam
                                • magdajeden Re: ['] 30.12.06, 11:07
                                  sibeliuss napisał:

                                  > magdajeden napisała:
                                  >
                                  > > więc?
                                  > >
                                  > Nadal Ci nie wierzę.

                                  nie musisz. twoje prawo. ja z zasady mówię prawdę - nawet w necie.
                                  >


                                  --
                                  IMBRYK JEST ZADOWOLONY ZE SWEGO UCHWYTU I SWEJ STERCZYNKI**Biletu chcem sprzedać
                                  ze względów osobistych**
                                  • sibeliuss Re: ['] 30.12.06, 20:49
                                    "z zasady" a "zawsze" to różnica. Do tego ja zwracam uwagę jak mówisz, a nie
                                    tylko o czym.
                                    --
                                    madamy i żętelmeny
                                    ---------------
                                    nikt w swojej inności nie może być sam
                      • sibeliuss Re: ['] 26.12.06, 23:30
                        lekia napisała:

                        > na Twoim miejscu zastosowałabym no spę(nie regulavit),jest niezawodna smile

                        ?

                        --
                        madamy i żętelmeny
                        ---------------
                        nikt w swojej inności nie może być sam
                          • sibeliuss Re: ['] 27.12.06, 00:11
                            A ja widzę u Ciebie nieuzasadnioną złośliwość.
                            --
                            madamy i żętelmeny
                            ---------------
                            nikt w swojej inności nie może być sam
                            • lekia Re: ['] 27.12.06, 00:24
                              Nic do Ciebie nie mam.Wydaje mi się,że "złośliwość moja" nie odbiega od tonu
                              Twojej wypowiedzi skierowanej do Tomka.
                              • sibeliuss Re: ['] 27.12.06, 00:41
                                lekia napisała:

                                > Nic do Ciebie nie mam.Wydaje mi się,że "złośliwość moja" nie odbiega od tonu
                                > Twojej wypowiedzi skierowanej do Tomka.

                                Ale ja rozmawiałem z Tomkiem, a nie z Tobą. Nie bądź adwokatem z wolnej ręki i
                                to w takiej formie. Z góry dziękuję.
                                --
                                madamy i żętelmeny
                                ---------------
                                nikt w swojej inności nie może być sam
                                • tomek854 Re: ['] 28.12.06, 20:46
                                  Ale to forum jak na razie publiczne. NIc nie szkodzi na przeszkodzie, jezeli Ci
                                  sie nie podoba, zebys nas wszystkich powypierdzielal i zamknal forum smile
                                  --
                                  oryś _@/"
                                  Do Turcji na zaćmienie
                                  Autostopemgdziekolwiek smile