Dodaj do ulubionych

Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głodują

24.01.06, 11:33

zaraz mnie znowu ktoś opieprzy, że kolejny psi wątek, nie mniej jednak sprawa
jest bardzo pilna
"Schronisko w Józefowie, o którym tyle czytacie i tyle razem działamy, znów w
potrzebie
Nie przyszła dostawa karm z supermarketów. Nie wiem czemu, nie mniej jednak
psy i koty długo w takim mrozie bez ciepłego jedzenia nie wytrzymają
Błagam o zrzutkę jedzenia.
Wszystko co macie w domu:
ryż, makaron, puszki, konserwy, mięso , marchew dla szczeniąt.... wszystko co
da się podgrzać, ugotować i podać.

Ważne: byle nie suche. Suche w takich warunkach pogodowych nie jest
wystarczające..."

więcej info i kontakt do wolontariuszy na dogomanii,
www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=20996
Obserwuj wątek
    • chupacabra009 Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 11:42
      O co tu chodzi? Ciągle ludzie coś tam dowożą i ciągle te psy nie mają co jeść.
      Kto to zjada? A schronisko nic nie kupuje? Nie ma żadnych dochodów? Ciągle tylko
      słychać: :Dajcie jedzenia!, Dajcie koce!, dajcie i dajcie! Ludzie, kto tym
      zarządza i z czego zyje?
      • aganiok32 Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 12:46

        nie marudź, kup 2 puszki karmy i podrzuć biedakom, co Ci szkodzi :)
        pozdrawiam
        :-))
        • chupacabra009 Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 12:47
          Których biedaków masz na mysli? Tych mna dwóch czy czterech nogach?
          • aganiok32 Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 15:04
            wiesz ja myślę, że głód odczuwają podobnie - zarówno Ci na 2 jak i na 4 nogach
          • stary_pawian Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 17:01
            chupacabra009 napisał:

            > Których biedaków masz na mysli? Tych mna dwóch czy czterech nogach?

            W tej chwili chyba najważniejsze jest by nie dopuścić do kolejnych śmierci i
            tych na dwóch i tych na czterech łapach.
            • stary_pawian Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 19:17
              Ewntualnie pokłócimy się później jak się ociepli.
              Będę tu.
      • stary_pawian Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 16:55
        chupacabra009 napisał:

        > O co tu chodzi? Ciągle ludzie coś tam dowożą i ciągle te psy nie mają co jeść.
        > Kto to zjada? A schronisko nic nie kupuje? Nie ma żadnych dochodów? Ciągle
        tylk
        > o
        > słychać: :Dajcie jedzenia!, Dajcie koce!, dajcie i dajcie! Ludzie, kto tym
        > zarządza i z czego zyje?


        Nie bądź mróz - odpuść sobie.
        Do takiego tematu wróć jak znowu będziemy mieli -5 stopniowe upały.
    • e-legionowo Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 20:33
      ja mam calkiem prywatna prosbe, popieram wszelkie przejawy pomocy zwierzetom ale
      prosze stworz watek jeden na takie cele....nie wiem, zwierzaki male i duze albo
      dowolny inny, przy malej ilosci postow innych wyglada to jak forum animals +
      forum anty-wojt jablonny.

      pozdro
      • aganiok32 Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 21:00

        Ty tu rządzisz ;-) spok już nie będę pisać
        1 watek z 300 wpisami jest nieczytelny i nikt go nie czytuje
        tak więc pomysł bez sensu, pozdro i dobrego samopoczucia
        • polokokt Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 21:08
          nie martw sie, zainteresowani beda czytac, bo bedzie przeskakiwal jako pierwszy
          (lub tez jako jeden z pierwszych), a jak nie bedziesz w nim nic pisala to
          spadnie na dalsze strony. Ale tez mysle ze co drugi watek, na jakby nie bylo
          forum legionowa, o psach to lekka przesada.
          Pozdrawiam
          • aganiok32 TEMAT NIEAKTUALNY PROSZE ADMINISTRATORA O SKASOWAN 24.01.06, 21:25

            IE
        • e-legionowo Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 21:37
          aganiok32 napisała:

          >
          > Ty tu rządzisz ;-) spok już nie będę pisać
          > 1 watek z 300 wpisami jest nieczytelny i nikt go nie czytuje
          > tak więc pomysł bez sensu, pozdro i dobrego samopoczucia

          widze ze dla Ciebie jest albo biale albo czarne, nie istnieje szarosc.
          wlasnie jeden watek z xxx wpisami jest interesuajcy z powodu ilosc wpisow, a tak
          jak polokokt napisal poprostu ile mozna czytac watkow o pasach ?
          • aganiok32 Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 21:40

            zdecydowanie i do końca już życia, czarne-biełe 0 kompromisów, taka jestem
            nadal upominam się o to co napisałam Ci w mailu chyba sama do diaska tego nie
            zrobię? Umiesz Ty jeszcze amdministrowac na tym forum?
            • e-legionowo Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 21:48
              aganiok32 napisała:

              >
              > zdecydowanie i do końca już życia, czarne-biełe 0 kompromisów,
              no to zycze powodzenia

              > taka jestem
              > nadal upominam się o to co napisałam Ci w mailu chyba sama do diaska tego nie
              > zrobię? Umiesz Ty jeszcze amdministrowac na tym forum?
              brak mozliwosci technicznych z poziomu moderatora
              • aganiok32 Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 21:55

                chcieć to móc a Ty chcesz na pewno baaardzo
                prosiłam zresztą o wyrzucenie wątku i upominam się nadal o to
                to jest proste jak drut, zaznacz i ad kosz...
                czekam...
                • e-legionowo Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 24.01.06, 21:59
                  aganiok32 napisała:

                  >
                  > chcieć to móc a Ty chcesz na pewno baaardzo
                  > prosiłam zresztą o wyrzucenie wątku i upominam się nadal o to
                  > to jest proste jak drut, zaznacz i ad kosz...
                  > czekam...

                  nie, w mailu prosilas o przeniesienie wszystkich watkow "psich" do jednego i na
                  to byla moja odpowiedz brak mozliwosci technicznych, a co do kasowania watka nie
                  tylko Ty sie w nim wypowiadalas wiec nie skasuje go, mozesz nadpisac do admina
                  GW z prosba o skasowanie calego watka
                  • aganiok32 wiem co pisałam 24.01.06, 22:03
                    "bardzo Ciebie proszę o skasowanie wątków psich ewentualnie o
                    przeniesienie ich do 1 wątku i zamknięcie, obiecuję nie pojawiać
                    się już na forum Legionowo, tym razem dotrzymam słowa. Potraktuj
                    moją prośbę poważnie, pozdrawiam
                    Agnieszka"

                    • e-legionowo Re: wiem co pisałam 24.01.06, 22:09
                      no tak przepraszam masz racje, co nie zmienia faktu ze nie skasuje ich z
                      podanego wczesniej powodu czyli ze nie tylko Ty je zakladalas i nie tylko Ty sie
                      w nich wypowiadalas
                      • aganiok32 Re: wiem co pisałam 24.01.06, 22:11
                        to jesteśmy w kropce, niepradaż?
                        I tak źle i tak niedobrze
                        Tobie mój drogi to naprawdę trudno dogodzić
                        :D
                        • e-legionowo Re: wiem co pisałam 24.01.06, 22:26
                          aganiok32 napisała:

                          > to jesteśmy w kropce, niepradaż?
                          > I tak źle i tak niedobrze
                          > Tobie mój drogi to naprawdę trudno dogodzić
                          > :D

                          ???
                          1. to byla zwykla moja prosba o stworzeniu jednego watka o zwierzetach,
                          chociazby dlatego ze nie kazdego interesuje czytanie tych postow, takze nie jest
                          zwiazane scisle z Legionowem ale to akurat pomijam bo wazniejsze to zeby pomoc
                          zwierzetom i wrzucenie do jednego watka np. pozwoli osobom poszukujacym w
                          przyszlosci swoich zaginionych pupili lub osobom ktore je znalazly w prosty
                          sposob przejrzec wszystkie wpisy w tym temacie a nie szukac pojedynczych wpisow
                          2. nie skasuje watkow o zwierzetach bo wypowiadaly sie i niektore zalozyly inne
                          osoby niz Ty i im moze sie nie spodobac ze skasowalem bezpodstawnie ich wypowiedzi
                        • polokokt Re: wiem co pisałam 24.01.06, 22:27
                          ktos tu jest obrazalski.... troche wiecej optymizmu prznies z psow na ludzi i
                          bedzie OK
                          przerzucenie watkow do jednego (co juz wiem nie jest mozliwe, ale mozna zalozyc
                          nowy watek w ktorym od dzisiaj bedziesz mogla sobie do woli wrzucac informacji
                          na tematy psie, kocie i co tam jeszcze Ci sie podoba i nikt nie bedzie w to
                          ingerowal specjalnie) ma na celu jakies uporzadkowanie forum. A zapewniam Cie
                          ze te osoby ktore sa zainteresowane pomoca naszym psim przyjacielom bez
                          problemu ten watek odnajda. A jesli duuuzo bedzie sie w nim dzialo, to bedzie
                          On caly czas na gorze wiec znow bedzie widoczny (jesli bedzie on tak bardzo
                          wazny to mozna go zawsze zlinkowac w naglowku forum). A jesli nie pasuje Ci to
                          ze w takich watkach po 300 wpisow trudno cos znalezc, zaloz prywatne forum na
                          ktorym bedziesz wrzucalaa kolejne informacje w sposob jaki Ci pasuje a link do
                          tego twojego psiego forum mysle ze bedzie mozna umiescic w linkach na gorze
                          forum legionowskiego (tak jak jest link do forum CafeLegionowo). Moze np
                          forum "Zwierzyniec Legionowski"
                          No ale jesli chcesz zeby kazde zdanie/problem/pytanie/poszukiwania na temat
                          tego samego schroniska byly w oddzielnych watkach, a co za tym idzie, byly ich
                          cale masy to niestety to chyba nie to forum. A swoja droga dzisiejszy kolejny
                          temat juz mnie nie zacheca do czegokolwiek i bardziej mnie
                          zaintrygowal "znowu....." niz wzbudzil moj odruch serca, bo codziennie piszesz
                          o problemach psow i zaczyna to mi normalniec.
                          Pozdrawiam
                          • aganiok32 Re: wiem co pisałam 24.01.06, 22:51
                            polokokt napisał:

                            ktos tu jest obrazalski....
                            a kto? Ty? Bo ja nie, ja mam tylko południowy temperament.

                            troche wiecej optymizmu prznies z psow na ludzi i
                            bedzie OK
                            - psycholog amator? Diagnoza nietrafiona, sorry....

                            > przerzucenie watkow do jednego (co juz wiem nie jest mozliwe, ale mozna
                            zalozyc nowy watek w ktorym od dzisiaj bedziesz mogla sobie do woli wrzucac
                            informacji na tematy psie, kocie i co tam jeszcze Ci sie podoba
                            - dziękuję uprzejmie za zaszczyt i pozwolenie.

                            A zapewniam Cie ze te osoby ktore sa zainteresowane pomoca naszym psim
                            przyjacielom bez problemu ten watek odnajda.
                            - czyli nikt

                            Moze np forum "Zwierzyniec Legionowski"

                            - teraz to już przeszedłeś samego siebie, padłam ze śmiechu
                            >
                            No ale jesli chcesz zeby kazde zdanie/problem/pytanie/poszukiwania na temat
                            > tego samego schroniska byly w oddzielnych watkach, a co za tym idzie, byly
                            ich
                            > cale masy to niestety to chyba nie to forum. A swoja droga dzisiejszy kolejny
                            > temat juz mnie nie zacheca do czegokolwiek i bardziej mnie
                            > zaintrygowal "znowu....." niz wzbudzil moj odruch serca, piszesz - > o .

                            - bardzo mi przykro z tego powodu, dobry psycholog powinien pomóc

                            bo codziennie problemach psow i zaczyna to mi normalniec
                            - ciekawe....założyłam 2 wątki 19 stycznia i 24 stycznia w ciągu ostatniego
                            miesiąca, ale wg Ciebie pisze codziennie...ciekawe... tak to jest widzieć to co
                            chce się zobaczyć a nie to co tak naprawdę istnieje...




                            • e-legionowo Re: wiem co pisałam 24.01.06, 22:59
                              >...
                              >ciekawe... tak to jest widzieć to co chce się zobaczyć a nie to co tak naprawdę
                              istnieje...

                              tak, mozna wlasnie bylo to zauwazyc

                              dla mnie EOT
                            • polokokt Re: wiem co pisałam 24.01.06, 23:09

                              > A zapewniam Cie ze te osoby ktore sa zainteresowane pomoca naszym psim
                              > przyjacielom bez problemu ten watek odnajda.
                              > - czyli nikt

                              czyli rozumiem, ze sama nie wierzysz ze ktokolwiek pomoze i jest
                              zainteeresowany tym tematem? Tylko trzeba mu taki temat podac pod nos. Malo
                              tego w takim razie liczysz ze osoba ktorej to nie interesuje aby sama znalazla
                              taki watek, bedzie chciala jechac do Jozefowa gdzie zadna komunikacja miejska
                              nie chodzi? (przytanek jest kawalek drogi od schorniska)

                              > Moze np forum "Zwierzyniec Legionowski"
                              >
                              > - teraz to już przeszedłeś samego siebie, padłam ze śmiechu

                              no coz, jesli oddzielne forum legionowskich zwierzakow Ci nie pasuje, to nic
                              wiecej do zaproponowania nie ma. produkujmy nadal kilka watkow na ten sam
                              temat, na pewno osoby zainteresowane znajda to co je interesuje....

                              > - bardzo mi przykro z tego powodu, dobry psycholog powinien pomóc

                              jakiegos polecasz?

                              >
                              > bo codziennie problemach psow i zaczyna to mi normalniec
                              > - ciekawe....założyłam 2 wątki 19 stycznia i 24 stycznia w ciągu ostatniego
                              > miesiąca, ale wg Ciebie pisze codziennie...ciekawe... tak to jest widzieć to
                              > co chce się zobaczyć a nie to co tak naprawdę istnieje...

                              Wlasnie, wskaz mi fragment ktory mowil o Tobie jako zalozycielce wszystkich
                              watkach o psach i zwierzetach legionowskich? Ja mowilem tylko ze ich jest na
                              tyle duzo ze moze warto zalozyc na to osobny watek. To co, kto widzi to co chce
                              widziec?

                              Coz, poswiecilem sie i policzylem watki o psach (i jeden o innych zwierzetach).
                              Na 20 pierwszych watkow jest ich 6 ( + jeden "czy forum zejdzie na psy" ktorego
                              nie wliczalem co tylko tematem nawiazuje do zwierzat). Czyli jest to 1/3 watkow
                              ktora ostatnio sie pojawia, czy nadal uwazasz ze nie sa to dominujace watki i
                              nie nalezy je jakos zgrupowac w calosc, albo przynajmniej kolejne (poniewaz jak
                              przepowwiadaja meteorolodzy, mrozy maja byc do polowy lutego) wrzucac juz do
                              poswieconego temu tematowi watku?
                              ja rozumiem ze ludzie maja rozne hobby. Chcesz to pisz, ale nie obdazaj tym
                              hobby na sile kazdego. kto chce to taka informacje sobie znajdzie. A jak nie
                              che to nawet jak na kazde info zalozysz osobny watek to i tak przejdzie
                              obojetnie obok niego. To tak jak na slupie ogloszeniowym, jak wisi milion
                              kartek to nikomu nie chce sie ich czytac bo ciezko znalezc informacje ktora nas
                              interesuje, ale jak bedzie wisiala jedna kartka to od razu taka informacje
                              widac, tak samo z watkiem psim, jesli bedzie jeden, wiadomo ze tam na pewno
                              znajdzie sie informacje ktorej sie szuka.
                              Pozdrawiam
                              • aganiok32 Re: wiem co pisałam 24.01.06, 23:37
                                nie mam nic więcej do powiedzenia, prosiłam o przeniesienie wątku lub
                                wykasowanie. Tyle.
                            • polokokt Re: wiem co pisałam 24.01.06, 23:27
                              aganiok32 napisała:

                              > ktos tu jest obrazalski....
                              > a kto? Ty? Bo ja nie, ja mam tylko południowy temperament.

                              po czym zabrala klocki i powiedziala ze wiecej na ten temat nie napisze :)

                              Pozdrawiam
    • aganiok32 Last but not least 24.01.06, 23:01

      Moja obecna bytność na tym forum i pisanie o psach wynikały z rzeczywistej
      troski o zwierzęta w okresie największych od kilkunastu lat mrozów. Nie wydaje
      mi się, żeby 2 wątki założone w ciagu kilku dni mogły zakłócić spokój forum,
      jeśli zakłociły - przepraszam.
      Nie jestem nawiedzoną psiarą ani kociarą, jadam mięso, nie należę do
      greanpeace. Jestem normalnym wrażliwym człowiekiem, ale kota na punkcie kotów i
      psów nie mam.
      Wobec tego, że fala mrozów mija, nie będę więcej przeszkadzać. Mam nadzieję
      jednak, że dzięki temu wątkowi pojechał dziś chociaż 1 worek karmy do Józefowa,
      że ktoś zainteresowal się kotem dzikusem w swojej piwnicy jak również
      sprawdził, czy sąsiad ma co włożyć do pieca...Jeśli tak to było warto ten wątek
      założyć, a wszystkich oponentów mam w nosie ;)
      Reszta pozostanie milczeniem
      Aga
      • psychomaszyna Umiar, umiar nade wszystko... 24.01.06, 23:30
        Szanowna Koleżanko,

        Pozwolę sobie na publiczną odpowiedź w kilku punktach:

        1. O ile dobrze śledziłem wątki i posty, to nikt nie pozwolił sobie na jakieś
        osobiste wycieczki pod Twoim adresem.

        2. Nie należy odbierać oceny tego co się dzieje na forum z atakiem na czyjąś osobę.

        3. Bardzo doceniamy Twoje zaangażowanie w działania na rzecz bezdomnych zwierząt.

        4. Doświadczenie podpowiada, że aby być skutecznym należy dobrać metody
        komunikacji do grona odbiorców. Ilość postów nie zawsze gwarantuje skuteczność
        oddziaływania.

        5. I coż poostaje dodać? Zachęcam - zostań z nami.

        Pozdrawiam
        Maszyna
        • aganiok32 Re: Umiar, umiar nade wszystko... 24.01.06, 23:34
          na umiar przyjdzie czas jak będę po 80 tce...
          na razie się nie poczuwam, wybacz....
          • psychomaszyna Re: Umiar, umiar nade wszystko... 24.01.06, 23:36
            Wiem coś o tym...
      • stary_pawian Re: Last but not least 27.01.06, 10:26
        Aganiok32!!!

        Mrozy ponoć mają wrócić.
        Nie przejmuj się !
        Ja regularnie wyrywam sklejkę z jednego z okienek w piwnicy (mam już całkiem
        prze..... u sąsiadów)
        UCHA DO GÓRY !!!!!!!! aby do wiosny.
        • aganiok32 Re: Last but not least 27.01.06, 21:56
          Nie przejmuję się, karma na tydzień dojechała z Warszawy dzięki ofiarności i
          zaangażowaniu pewnych osób. Na tym forum już nie napiszę nic.
          Legionowo nie dba o swoje zwierzaki.

          Dobrze robisz z tymi okienkami, olać sąsiadów...
          pozdrawiam
          • e-legionowo Re: Last but not least 27.01.06, 22:26
            aganiok32 napisała:

            > Nie przejmuję się, karma na tydzień dojechała z Warszawy dzięki ofiarności i
            > zaangażowaniu pewnych osób. Na tym forum już nie napiszę nic.
            > Legionowo nie dba o swoje zwierzaki.
            wiesz co ochlon troche bo zaczynasz sie zachowywac jak histeryczka, to ze
            wyrazilem zwykla drobna prosbe o nie mnozenie postow dotyczacych zwierzakow i
            zawarcie w jednym watku bylo spowodowane przesadna ich iloscia na tym forum, nie
            tylko mnie juz w pewnym momencie zbrzydlo czytanie ich, nie mylic z obojetnoscia
            w zgledem zwierzat!
            Ulubione Twoje uogolnienie Legionowo nie dba o swoje zwierzaki - to jest 50tys
            miasto w ktorym jakas czesc ludzi pomaga zwierzetom w ten lub inny sposob, wiec
            badz tak łaskawa i nie korzystaj z takich uogolnien bo nieslusznie oskarzasz te
            osoby, ktore wlasnie staraja sie pomagac zarowno od czasu do czasu jak i stale
            zwierzakom.

            > Dobrze robisz z tymi okienkami, olać sąsiadów...
            A tak z innej beczki, ciekawe czy ty masz otwarte okienko w piwnicy swojego
            domku? Czy w/g Ciebie powinni robic to tylko mieszkancy blokow bo przeciez bloki
            to rzecz publiczna-spoldzielcza o ktora przeciez nie trzeba dbac a otwierane
            okna zwlaszcza w piwnicach przy temp -20/-25 st wrecz rewelacyjnie wplywaja na
            instalacje cieplownicze. A potem slyszymy narzekania ze instalacje sa do kitu,
            ze jakies awarie bywaja, wlasnie gdyby sie porzadnie dbalo o poprawna
            konserwacje, poprawne montaze i odpowiednie uzytkowanie napewno by te instalacje
            przetrwaly dluzej.
            • aganiok32 Re: Last but not least 27.01.06, 22:46
              żeby napisać o sytuacji ogólnie uzywa się uogólnień.
              Przecież nie napiszę 49 999 osób nie zawiozło karmy ale za to zawiózł niejaki e-
              legionowo.
              A ogólna sytuacja jest taka, że przez kilka dni w te mrozy schronisko, do
              którego trafiają zwierzęta z Legionowa i okolic nie miało czym tych zwierząt
              karmić. I kilkanaście osób z Warszawy dwoiło się i troiło, żeby tę karmę
              dostarczyć.
              Oczywiście jak sądzą trafiło też tam z karmą parę osób z Legionowa ( w tym moi
              znajomi) - stąd wiem.

              U mnie żaden kot się nie uchowa, mam psy polujące więc daruj sobie te zaczepki.

              • e-legionowo Re: Last but not least 28.01.06, 02:04
                Nie mowie o sobie, mowie o ludziach ktorzy tak jak na forum bylo pisane,
                codziennie gdzies dokarmiaja zwierzeta, nikt nie powiedzial ze musi byc to
                schronisko, wiec jesli postrzegasz dokarmianie i opieke nad zwierzetami przez
                pryzmat schroniska to tak masz racje Legionowo nie dba o swoje psy.

            • cat_s Re: Last but not least 27.01.06, 22:59
              Witam,
              Wybaczcie, jeśli się powtórzę ale powoli tracę rachubą co i gdzie na temat piwnicznych okienek napisałem... co oczywiście nie znaczy, że wszędzie piszę tylko o nich...;-)

              Pozwólcie, że zacytuję kilka słów Jul-kota, który o ile mnie pamięć nie myli, łączy w sobie cechy weterynarza, miłośnika zwierząt i człowieka rozsądnego...
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=35399318&a=35399318&v=2&wv.x=1

              "W piwnicy w moim bloku wstawiłem w okienko szybę plastykową z otworem. Koty
              mogą wchodzić przez całą dobę i jakoś rury nie pękają.
              W innym bloku, w którego piwnicy siedzą koty, które dokarmiam, uchylam okienko
              o godz. 22, koty wychodzą na karmienie do miejsca, gdzie je karmię, potem
              wracają. Okienko zamykam o godz. 2, żeby lokatorzy nie narzekali, że ich
              wychładzam.
              Pudła styropianowe, to też jakieś wyjście, ale przy mrozach -20 stopni moim
              zdaniem słabe [...]"

              I dalej:
              "Ja nie pytam, u mnie jakoś lokatorzy przyzwyczaili się do otwartego okienka,
              tym bardziej, że korzystały z niego również koty sąsiadów z parteru, którzy
              wyrzucali je na noc, po prostu szkoda im pieniędzy na żwirek, a w nocy,
              zwłaszcza w zimie nie chciało im się wypuszczać. Tej zimy jakoś ich nie widzę,
              może jednak mają już kuwetę. Teraz przychodzą tam koty bezdomne, które karmię
              niedaleko. Zwłaszcza jeśli zastaną zamkniętą tę drugą piwnicę. W mojej je też
              karmię i sprzątam po nich. W tej drugiej podobno ludzie nie są im przeciwni,
              przez cały rok okienko jest uchylone, zamykają w czasie mrozów. Nie chcę
              ryzykować, wypuszczam je tylko w nocy. I sprzątam. [...]"

              I dalej:
              "Niektórzy ludzie niestety wolą szczury, na które trutka nie działa, a są tak
              przedsiębiorcze, że wędrują rurami i drążą nawet beton. Ostatnio pewna pani
              miała do mnie pretensję, że w nocy karmię koty na bazarku, bo jedzenie jej
              śmierdzi, chociaż ja uprzątam resztki. Ciekawe, że tej w końcu młodej i mam
              nadzieję subtelnej kobiecie nie przyszło do głowy, że te biedne zwierzaki
              umierają tam z głodu i z zimna ( było poniżej -20 stopni ). A jeśli w końcu
              szczury wgryzą się do jej budy, w której siedzi razem ze swoimi szmatami,
              roztoczami i pleśnią, też pewnie będzie miała pretensję do kotów, tym razem o
              to, że jej szczurów nie złapały, czyli są darmozjadami. [...]"

              Hm, zazwyczaj komentuję jakoś przytaczane cytaty... Tym razem mój komentarz jest taki:
              - przede wszystkim: nieco empatii... koty też ludzie;-) I też im zimno, ale nie mają chwytnych łapek, więc ani drewna sobie nie narąbią, ani pieca nie zbudują;
              - 'dogrzanie' i 'dokarmienie' kotów nie musi stać - jak widać - w kolizji z interesami właścicieli mieszkań i piwnic. Wystarczy odmykać, zamykać i sprzątać... co 'chcącemu' zajmuje kilka minut dziennie i - jak widać - jest praktycznie jak najbardziej wykonalne; "gdzie chęci są, tam i sposób się znajdzie" - jak mawia moje ulubione maksyma;-) ;
              - koty (tym razem z premedytacją sie powtórzę dla wszystkich tych, którzy jeszcze tego prostego faktu nie załapali) są naszymi sprzymierzeńcami w walce z inną 'miejską' dokuczliwą zwierzyną. Im mniej po zimie zostanie kotów - tym więcej będziemy mieli szczurów, szczególnie w blokach.

              Pozdrawiam
              cat_s
            • stary_pawian Re: Last but not least 27.01.06, 23:11
              e-legionowo napisał:

              > > Dobrze robisz z tymi okienkami, olać sąsiadów...
              > A tak z innej beczki, ciekawe czy ty masz otwarte okienko w piwnicy swojego
              > domku? Czy w/g Ciebie powinni robic to tylko mieszkancy blokow bo przeciez
              blok
              > i
              > to rzecz publiczna-spoldzielcza o ktora przeciez nie trzeba dbac a otwierane
              > okna zwlaszcza w piwnicach przy temp -20/-25 st wrecz rewelacyjnie wplywaja na
              > instalacje cieplownicze. A potem slyszymy narzekania ze instalacje sa do kitu,
              > ze jakies awarie bywaja, wlasnie gdyby sie porzadnie dbalo o poprawna
              > konserwacje, poprawne montaze i odpowiednie uzytkowanie napewno by te
              instalacj
              > e
              > przetrwaly dluzej.

              Pewnie dłużej nie przetrwamy jak będziemy tak obojętni.
              Leży sobie ktoś i co to mnie obchodzi?!
              Może gorąca herbata lub coś do zjedzenia uratwało by mu ŻYCIE.
              • e-legionowo Re: Last but not least 28.01.06, 01:54
                obojetnosc?? obojetnoscia nazywam dzialania "srodowisk" animalsow bo skoro jest
                tyle osob uczynnych i "uczynnych" w kwestii pomagania zwierzetom to jakim cudem
                jeszcze nie odpowiednich aktow prawnych tak jak w cywilizowanym swiecie
                dotyczacych m.in. sterylizacji zwierzat i autoryzowanych hodowli, a bezmyslni
                ludzie bioracy zwierzeta jako np. "prezenty pod choinke" oddaja je potem po
                kilku dniach lub wrecz porzucaja powinni byc karani "za bezmyslnosc". Oczywiscie
                nie same akty prawne sobie poradza z tym co sie dzieje w naszym kraju, potrzebna
                jest tez odpowiednia edukacja wsrod ludzi ale jak widac jej poprostu nie ma.
                Biedne koty i psy, ktore teraz walesaja sie po ulicach i piwnicach oraz te w
                przepelnionych schroniskach nie wziely sie tam z ksiezyca, zostaly porzucone.
                Wiec jesli nadal bedziemy sie uzalac "po fakcie" na los tych zwierzakow to w
                niczym nie zmienimy tej sytuacji jaka istnieje, a bedzie sie pogarszac bo puki
                co nasze spoleczenstwo nadal biednieje.
                • stary_pawian Re: Last but not least 29.01.06, 22:00
                  e-legionowo napisał:

                  > obojetnosc?? obojetnoscia nazywam dzialania "srodowisk" animalsow bo skoro
                  jest
                  > tyle osob uczynnych i "uczynnych" w kwestii pomagania zwierzetom to jakim
                  cudem
                  > jeszcze nie odpowiednich aktow prawnych tak jak w cywilizowanym swiecie
                  > dotyczacych m.in. sterylizacji zwierzat i autoryzowanych hodowli, a bezmyslni
                  > ludzie bioracy zwierzeta jako np. "prezenty pod choinke" oddaja je potem po
                  > kilku dniach lub wrecz porzucaja powinni byc karani "za bezmyslnosc".
                  Oczywisci
                  > e
                  > nie same akty prawne sobie poradza z tym co sie dzieje w naszym kraju,
                  potrzebn
                  > a
                  > jest tez odpowiednia edukacja wsrod ludzi ale jak widac jej poprostu nie ma.
                  > Biedne koty i psy, ktore teraz walesaja sie po ulicach i piwnicach oraz te w
                  > przepelnionych schroniskach nie wziely sie tam z ksiezyca, zostaly porzucone.
                  > Wiec jesli nadal bedziemy sie uzalac "po fakcie" na los tych zwierzakow to w
                  > niczym nie zmienimy tej sytuacji jaka istnieje, a bedzie sie pogarszac bo puki
                  > co nasze spoleczenstwo nadal biednieje.


                  Masz rację! Tyle, że "akty prawne" są wciąż u nas kawałkiem papieru, który
                  możesz sobie powiesić ...
                  Porzucających różnego rodzaju zwierzaki nie karał bym za "bezmyślność" ale za
                  OKRUCIEŃSTWO.
                  Znasz jakiegoś ukaranego ?
              • e-legionowo Re: Last but not least 28.01.06, 02:07
                > Pewnie dłużej nie przetrwamy jak będziemy tak obojętni.
                > Leży sobie ktoś i co to mnie obchodzi?!
                > Może gorąca herbata lub coś do zjedzenia uratwało by mu ŻYCIE.

                No widzisz Aganiok ma psy polujace i zaden kot sie nie uchowa wiec nie musi
                otwierac okienek w swoim domku jednorodzinnym, a w moim bloku w piwnicy obok
                starsze malzenstwo ma kilkadziesiat sloikow z roznego rodzaju domowymi wekami,
                ogorkami i innymi specjalami, wlozyli w to duzo wlasnej pracy i jakies swoje
                drobne pieniadze, a czemu? bo sa niezamozni i nie stac ich na kupowanie po
                wyzszych cenach w sklepach. Przy takich mrozach jakie byly wszystkie sloiki by
                szlak trafil przy otwartym oknie, wiec pokaz mi laskawie kiedy wazniejsza jest
                obojetnosc wzgledem ludzi w stosunku do obojetnosci wzgledem zwierzat.
                • stary_pawian Re: Last but not least 29.01.06, 22:11
                  e-legionowo napisał:

                  > > Pewnie dłużej nie przetrwamy jak będziemy tak obojętni.
                  > > Leży sobie ktoś i co to mnie obchodzi?!
                  > > Może gorąca herbata lub coś do zjedzenia uratwało by mu ŻYCIE.
                  >
                  > No widzisz Aganiok ma psy polujace i zaden kot sie nie uchowa wiec nie musi
                  > otwierac okienek w swoim domku jednorodzinnym, a w moim bloku w piwnicy obok
                  > starsze malzenstwo ma kilkadziesiat sloikow z roznego rodzaju domowymi wekami,
                  > ogorkami i innymi specjalami, wlozyli w to duzo wlasnej pracy i jakies swoje
                  > drobne pieniadze, a czemu? bo sa niezamozni i nie stac ich na kupowanie po
                  > wyzszych cenach w sklepach. Przy takich mrozach jakie byly wszystkie sloiki by
                  > szlak trafil przy otwartym oknie, wiec pokaz mi laskawie kiedy wazniejsza jest
                  > obojetnosc wzgledem ludzi w stosunku do obojetnosci wzgledem zwierzat.

                  Moja piwnica jest najbliżej okienka. Są tam też przetwory, które robiłem "tymi
                  palcyma" (żona kazała więc nie miałem wyboru).
                  W mojej piwnicy (oprócz przetworów) mieszka też sobie kot. Dokarmiam go i daję
                  mu wodę. W okienku zrobiłem szczelinę 10x20 cm (taką mają moje koty w domu do
                  WC gdzie są kuwety) i żeby nie wiało zasłoniłem ją szmatą. Kotu to nie
                  przeszkadzło (przetworom chyba też nie bo się nie skarżyły), ale po 2 dniach
                  już okienko było zabite na całość.
            • stary_pawian Re: Last but not least 27.01.06, 23:15
              Wróćmy może do tego latem?
              Choć wtedy nie będą pękać rury ciepłownicze. :)
          • stary_pawian Re: Last but not least 27.01.06, 23:49
            aganiok32 napisała:

            > Dobrze robisz z tymi okienkami, olać sąsiadów...
            > pozdrawiam

            To, że jestem pawianem nie upoważnia mnie jeszcze do "lania po pysku" każdego
            kogo spotkam na schodach. Zyję w tym samym mrowisku. Może Tobie się uda
            cokolwiek wyjaśnić ludziom. Nie rezygnuj!!!
            • aganiok32 Re: Last but not least 28.01.06, 10:11
              Nie na tym forum.
              :-)
              Niech każdy robi co do niego należy
              pozdrawiam

    • k_dogin Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 09.02.06, 13:43
      Chciałam poruszyc dośc istotną kwestie. Ostatnio weczorem byłam pod
      schorniskiem bo miałam jedzenie dla piesków i chciałam je przekazać, niestety
      schronisko było zamkniete a telefon pod który dzwoniłam nie odpowiadał.
      Schronisko czynne jest codziennie ale tylko do godz. 16stej, nie mam jak
      dosatrczyc karmy bo pracuje a w weekend mam szkołe. Mysle że wiele osób jest w
      ciagu dnia także zajęta i może i chciałabym zawieśc troche karmy dla schroniska
      ale nie ma jak. Moim zdaniem to schrnisko powinno być czynne troszke dłużej a
      wtedy napewno więcej osób zawoziło by karme psom. Wiem że schornisko jest
      biedne i nie ma pieniędzy, więc może dlatego te godz. sa tak ścisle
      przestrzegane.
      • stary_pawian Do aganiok 10.02.06, 19:29
        k_dogin napisała:

        > Chciałam poruszyc dośc istotną kwestie. Ostatnio weczorem byłam pod
        > schorniskiem bo miałam jedzenie dla piesków i chciałam je przekazać, niestety
        > schronisko było zamkniete a telefon pod który dzwoniłam nie odpowiadał.
        > Schronisko czynne jest codziennie ale tylko do godz. 16stej, nie mam jak
        > dosatrczyc karmy bo pracuje a w weekend mam szkołe. Mysle że wiele osób jest
        w
        > ciagu dnia także zajęta i może i chciałabym zawieśc troche karmy dla
        schroniska
        >
        > ale nie ma jak. Moim zdaniem to schrnisko powinno być czynne troszke dłużej a
        > wtedy napewno więcej osób zawoziło by karme psom. Wiem że schornisko jest
        > biedne i nie ma pieniędzy, więc może dlatego te godz. sa tak ścisle
        > przestrzegane.


        Zapewne wiele osób chciałoby pomóc, ale nie bardzo mają jak. Pisałaś mi kiedyś,
        że wolicie karmę niż pieniądze. Rozumiem to, bo zwierzaki nie nakarmią się
        pieniędzmi. Ale może w zimę (szczególnie w czasie mrozów) jakieś dyżury?
        Wiem coś o tym.
      • aganiok32 Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 10.02.06, 21:13
        Niestety schroniska są właśnie tak krótko czynne. Weź na przykład Paluch. Nawet
        w wekkend dosłownie kilka godzin. I tego się raczej nie zmieni.
        Jeśli macie ochotę coś dostarczyć to dobrze jest dać to wolontariuszom.
        • mike56 Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 10.02.06, 21:33
          Wystarczy, jeśli przerzucisz karmę przez bramę. Możesz też dać, jak ja parę
          groszy, na konto schoniska.
          • stary_pawian Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 10.02.06, 22:00
            mike56 napisał:

            > Wystarczy, jeśli przerzucisz karmę przez bramę. Możesz też dać, jak ja parę
            > groszy, na konto schoniska.

            Karmy nie przerzucę bo mi trchochę daleko (ot jestem sobie taki leń i tyłka nie
            ruszę).
            Co do paru groszy to i owszem wysyłam.
            Jestem z Pruszkowa.
            :))))))))))
        • stary_pawian Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 10.02.06, 21:50
          aganiok32 napisała:

          > Niestety schroniska są właśnie tak krótko czynne. Weź na przykład Paluch.
          Nawet
          >
          > w wekkend dosłownie kilka godzin. I tego się raczej nie zmieni.
          > Jeśli macie ochotę coś dostarczyć to dobrze jest dać to wolontariuszom.
          >

          Proszę Cię, Ty mi nie wspominaj o Paluchu!
          Piszę o Paluchu z przed 4 lat.
          "Ogrzej serce przed zimą".
          Wzieliśmy (Uasiczka wzięła)kota (Frankę). Prosilśmy o zdrowgo kota (w domu były
          trzy inne) i dostaliśmy z "wszelakimy" zaświadczeniami weterynarynaryjnymi,
          świadectwami szczepień itd. Chciano od nas 100 zł. za tego kota.
          Dostaliśmy (jak okazało się po trzech tygodniach) kota z "kocim katarem"
          (choroba nieuleczalna).
          Kwarantanna (w domu trudna), szczepienia pozostałych (czy nie zapóźno i
          koszty). W sumie na doprowadzenie Franki do "stanu używalności" poszło ok 1500
          złotówek.
          Z kociego kataru i tak NIGDY nie da się jej wyleczyć.
          A do tego - jaka to WARIATKA :))))
          • aganiok32 Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 10.02.06, 22:50
            Nie sądzę, żeby po 4 latach było lepiej.
            Wczoraj znajome wyciągnęły stamtą boksera w cięzkim stanie.
            NIe słysząłam o schronisku w którym szczepionoby zwierzęta na coś innego niż
            wścieklizna, więc ich zapewnienia mozna włożyć między bajki.
            Niestety natłok zwierząt i warunki powodują, że trzeba się liczyć, że zabrane
            zwierzę może chorować :(
            • stary_pawian Re: Pilne - Józefów nie dostał karmy - psy głoduj 11.02.06, 08:57
              aganiok32 napisała:

              > Niestety natłok zwierząt i warunki powodują, że trzeba się liczyć, że zabrane
              > zwierzę może chorować :(
              >

              Zapomniałem Ci wczoraj napisać, że jak Uasiczka poszła załatwiać formalności to
              w kartotece, przy numerze jaki Franka miała na obróżce była
              adnotacja "Przywieziono zwłoki".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka