Dodaj do ulubionych

Skarga na straż miejską

16.03.08, 13:15
Kilkukrotnie korzystałem z „usług” straży miejskiej. Większość interwencji
pozostawia jednak wiele do życzenia. Dzisiaj zwątpiłem w instytucje, jaką jest
Straż Miejska.

Kilkukrotnie zgłaszałem, że u mnie na klatce schodowej siedzi kilku
„generałów” z 3 paskami na spodniach i hałasuje, pije piwo i palą papierosy
śmiecą. Straż miejska przyjeżdżała zazwyczaj po około 20 minutach gdzie w tym
czasie mogliby spokojnie spacerkiem dojść pieszo, mieszkam na piaskach koło
stacji. Ostatnio stanęli przed klatką i zamiast zadzwonić do pierwszego
lepszego mieszkania z prośbą o otworzenie drzwi to oni czekali aż ktoś wejdzie
lub wyjdzie a potem wielce zdziwieni, że menele im uciekli.

Przed blokiem mamy trawniczek, tzn. mieliśmy, bo kilku kierowców zapomniało,
że do parkowania służy parking nie trawnik. Wczoraj wnerwiłem się i
zadzwoniłem do straży miejskiej, bo ile razy można prosić tych samych
kierowców o stawanie jednak na parkingu. Usłyszałem, że podjadą za 2 godziny!
O dziwo, gdy o 22 wyszedłem z psem, żadnych wezwań lub mandatów za
wycieraczkami, tak jak to Straż ma w zwyczaju zostawiać, nie zauważyłem,
pomimo że minęło 5 godzin. Zdumienie moje było o tyle duże, że Staż Miejska
przyjechała dzisiaj koło 12, Pani Strażnik wyszła z samochodu żeby poprawić
sobie mundurek i pojechali dalej. Samochody jak stały na trawniku tak stoją i
pewnie niekulturalni kierowcy będą parkowały jeszcze długo i namiętnie. Potem
Straż Miejska będzie się żaliła, że skąd oni mają wiedzieć o wykroczeniach jak
im nikt nie zgłasza wykroczeń… nie zgłasza, bo, po co, jak nie reagują na nie.
Strażnicy Miejscy chyba tylko potrafią stać z fotoradarami… stać, bo nie wiem
czy potrafią się nimi posługiwać.
Obserwuj wątek
    • godgod Re: Skarga na straż miejską 16.03.08, 14:00
      Kiedyś słyszałem, że wszystkie znaki ograniczenia prędkości, parkowania itp. ustawione na drogach wewnętrznych na osiedlach są ale tak jakby ich nie było. Zarządca je sobie postawił, ale nie mają mocy prawnej. Nie wiem, czy to prawda, a jeśli tak, to tym bardziej nie wiem jak jest teraz i czy w takim wypadku można wogóle wystawić mandat. To tak jakby tobuie ktoś stanął na posesji na trawniku. Może ktoś się orientuje? Zapewniam Cię, że gdyby stanęli na pasie zieleni wzdłuż normalnej drogi, to mandat byłby na bank.
      Opieszałość nie jest dobrą cechą, ale nie pomyślałeś, że skoro powiedzieli, że przyjadą za 2 h,to widocznie nie mieli radiowozu (z tego co wiem, to w Legionowie nie ma izby wytrzeźwień i delikwentów do "żłobka" trzeba wozić na Kolską.
      Z kierowcami radzę walczyć za pomocą nalepek na szybę przednią (np. z napisem "szanuj zieleń..."). Czytałem kiedyś o takim gościu, który tak znaczył samochody parkujące na miejscu dla inwalidów w Arkadii. A że był złośliwy dla recywywy, to potem naklejał takie papierowe, żeby trudniej było usuwać. Sam nie praktykowałem, ale skoro metody marchewki nie pomagają, to może metoda kija...
      • misio_patysio Re: Skarga na straż miejską 16.03.08, 20:58
        żeby postawić znak musisz mieć z tego co dobrze pamiętam zgodę
        zarządu dróg miejskich. W przypadku gdy masz pod znakiem "parking"
        tabliczkę "tylko dla mieszkańców bloku" to znak parking jest
        poprawny prawnie, a tabliczkę można wsadzić sobie w buty żeby być
        wyższym, najwyżej że parking jest ogrodzony wtedy można doszukiwać
        się "wtargnięcia na teren", jakoś tak...
        Raz już byli i zostawili mandaty, więc nie widzę powodu dla czego
        wczoraj tzn. dzisiaj im się nie chciało.

        Co do ilości radiowozów i odtworzenia na Kolską, to tak jak pisałem,
        mieszkam jakieś 15 minut spacerkiem od komendy straży miejskiej,
        mogli przyjść piechotą... :]. Mniejsza o większość, jak bym
        zadzwonił że ktoś mi ktoś kradnie samochód to nie chciał bym
        usłyszeć że przyjadą za dwie godziny i czekać do następnego dnia.
        Przyjęcie zgłoszenia i jak najszybsza efektywna reakcja na nie jest
        ich „psim” obowiązkiem, za to dostają pieniądze… z moich podatków.
        Gdyby na mnie krzywo Pani w sklepie spojrzała i była nie miła, to
        bym następnym razem poszedł do innego sklepu, bo mam wybór, ze
        strażą miejską nie mam wyboru, nie zadzwonię przecież do straży
        miejskiej w Serocku.

        Walczyłem za pomocą kartek za wycieraczkami z informacją "trawnik to
        nie parking, następnym razem przypomni Ci to tym straż miejska" ale
        jak wsadzasz któryś raz za wycieraczkę tego samego samochodu to masz
        dosyć.
        • w.iwo Re: Skarga na straż miejską 16.03.08, 22:35
          może "analfabety" i trzeba by im piktogramy za wycieraczkę wsadzać ?

          cieszyć się należy że sąsiedzi mają jakieś umiejętności
          www.autospeed.pl/uwaga.htm
          parkowanie bokiem
          img.interia.pl/erotyka/nimg/Parkowanie_foto0_2178965.jpg
          parkowanie przodem
          bluebox.zary.com.pl/moto_info/artykuly/2004/pololez/p_9.jpg
          parkowanie tyłem
          i.frazpc.pl/pliki/2002/board_graf/11512599971196177.jpg
          należy się pocieszać, bo zawsze może być gorzej ;o))

          ps. a czy spółdzielnia nie mogłaby zafundować barierek albo porządnych
          betonowych doniczek w tym miejscu ?
          kiedyś wjechałam w taką niską doniczkę... ech... cały próg wgnieciony... :o( i
          teraz czuję respekt przed betonem...
          • misio_patysio Re: Skarga na straż miejską 17.03.08, 07:09
            nie wiem czy to teren wspólnoty czy "miasta", ale pomysł jest
            dobry :D

            znając stare babcie u nas w bloku to nie wiem czy to przejdzie. Pod
            blokiem mieliśmy plac zabaw dla dzieci. Dzieciaki w naszym i
            sąsiednim bloku które są w wieku pozwalającym na zabawę na placu
            zabaw można na palcach jednej ręki policzyć. Babciom przeszkadzały
            jednak krzyki dzieci i plac zabaw zostanie przeniesiony… na plac na
            którym można było by właśnie zrobić parking… jak stoją dresiarze
            piją piwsko, hałasują i śmiecą to żadna się nie wychyli i nie
            zadzwoni po straż miejską lub po policję.
    • tabaher-2 Re: Skarga na straż miejską 17.03.08, 07:51
      Straz miejska to calkiem fajne chlopaki (oraz dziewczeta) tylko co
      oni moga.
      Tobie rece opadaja jak dzwonisz kolejny raz i przyjezdzaja po czasie.
      Im rece opadaja jak wlepiaja kolejny mandat i nie widza rezulatatu.
      Takie mamy spoleczenstwo i prawa obywatelskie.
      Wiadomo ze najwieksza wartosc wychowawcza ma szybkosc i
      nieuchronnosc wymierzenia kary. Przyjecie mandatu odsuwa wymierzenie
      kary na termin odlegly co pozwala miedzy kolegami powiedziec "i tak
      nie zaplace" rzucic pare zajefajnych ku...w i wyjsc z sytuacji z
      twarza. Zebranie paru pal na dupe sprawiloby ze do konca dnia
      odechcialo by sie piwka pod klatka.

      Ja osobiscie bym chcial zeby policja wieczorkiem zebrala dane takich
      kolesi. A straz miejska nastepnego dnia miedzy 6.30 a 7.30
      doprowadzila pod wskazany blok ubrala w zarowiaste mundurki z
      napisem "PRACE SPOLECZNE" i dala miotly w lape zeby kazdy
      mieszkaniec wychodzacy do pracy mogl sie zapoznac z osobnikiem.
    • ralphie Skarga na misia_patysia! :) 17.03.08, 09:37
      Misiu poruszasz ciekawe kwestie ale tylko z Twojego punktu widzenia. Otóż co do
      nocnych degustatorów. Z klombu ich wyrzucają, spod bloków sprawa jasna, a
      blaszaki sprzedające tylko napoje wyskokowe czynne do późna, więc czego się
      spodziewasz? :) Wieczorkiem, szczególnie w piątek, strach wyjść. Do tego
      "szwejki" wracjaące z przepustek już po kilku głębszych ale na poprawę humoru
      dojących jeszcze kilka z pianką. Ot cały wizerunek Piasków, część przy stacji.
      Parkowanie. Teraz wiem, kogo mam "pobić" ;) za mandat za szybą! :))) Trawniki
      nie są do parkowania ale postaw się w sytuacji kierowcy, mieszkańca danego
      bloku. Parkingi pod blokami mamy takie jakie mamy, czyli kiedyś wystarczały, gdy
      co drugi mieszkaniec miał auto. Teraz często jest tak, że ludzie mają po dwa i
      co mają zrobić? Garaży nie, trawniczki, pierdółki ale o parkingach nie pomyślą
      ale ile jest przestrzeni do zagospodarowania? Wystarczy się rozejrzeć. Zatem
      postaw się w mojej sytuacji. Wracam późno do domu, taka praca. Więc parking
      załadowany autami kochasi do panien przyjeżdżających. Więc gdzie mam auto
      zostawić? Masz jakiś pomysł? Pomijam fakt, że często sąsiadom brak wyobraźni i
      parkują, jak (bez urazy ;) ) blondynki :) W związku z powyższym siłą rzeczy,
      moje auto 99% postoju pod blokiem spędza na trawniku. Acha! dodam jeszcze, że
      pisakowe sąsiedztwo jest tak wyrozumiałem, że potrafią zrobić krzywdę autku,
      które nie jest z ich bloku, serio!
      Kolejna rzecz to nasze "kochane" wspólnoty, zarządcy. Fundusz remontowy
      podnieśli ale jakoś nic poza tym się nie dzieje. Od kilu lat tylko słychac, ze
      będą robić i nadal mówią...
      A dlaczego straż miejska nie przyjechała do aut na trawniku? Jak myślisz?
      Właśnie z powodu takich, jak Ty - bez obrazy. Otóż, część trawników jest
      przeznaczona na kolejne miejsca parkingowe, wspólnoty mówią, że zrobią, ale
      część mieszkańców tego nie wie i dzwoni do straży. A do straży potem zgłasza się
      pan Kowalski z zaświadczeniem ze wspólnoty, że miejsce ma takie, a takie
      przeznaczenie. Więc, straż kolejne telefony po prostu zlewa i słusznie. Trudno
      tu szukać winowajców ale ja osobiście dopatrywałbym się winy w nieudolności
      naszych zarządców... Generalnie Piaski to trudny temat. Mamy naprawdę wiele
      szczęścia, że zaglądają tu jeszcze czasem patrole policji i straży, tak same z
      siebie. I zauważ, ze tylko przejadą bez wychodzenia z auta :)

      Z sąsiedzkim pozdrowieniem.. czuwaj! ;))
      • misio_patysio Re: Skarga na misia_patysia! :) 18.03.08, 18:26
        przepraszam Ciebie bardzo... podejrzewam że pisząc o nocnych degustatorach nie
        myślisz o bezdomnych, bo pozostali przecież po coś mają dom. Po co robić z
        siebie osiedlowego menela jeżeli można się alkoholizować w domowym zaciszu jak
        pani bozia przykazała :]

        co do parkowania, nie należę do tych którzy czepiają się dla zasady. gdyby
        rzeczywiście nie było gdzie parkować, mowa o moim bloku, to bym czepiał się
        zarządcy. Koło mojego bloku parkingów jest dostatek, np. duży plac po niedawno
        jeszcze istniejącym parkingu strzeżonym, który jest używany przez nielicznych,
        bo pozostali wolą się cisnąć na chodnikach i trawnikach.

        Nie ukrywam że wolał bym widzieć na trawniczku przed blokiem piękny kwietnik lub
        jakieś drzewko pod którym jest bujny trawnik, a nie samochody. O to mogę mieć
        pretensję do zarządcy. Jednak nie mogę wymagać wszystkiego na raz. Nie dawno
        chodnik i droga została pięknie wyłożona kostką bauma więc wiem że pieniądze w
        remontowego nie są marnotrawione. Jednak jak zgłaszam straży miejskiej
        nieprawidłowe parkowanie na trawniku i "operator infolinii" informuje mnie że
        podjadą za 2 godziny, przy czym po 5 godzinach nie widać reakcji na zgłoszenie,
        a następnego dnia podjeżdża patrol po to żeby Pani Strażnik poprawiła sobie
        mundurek, to jest nie ukrywajmy przegięciem ze strony straży miejskiej. Na to
        się skarżę... nie na zarządce który jednak coś robi, tylko na straż miejską
        która łaskawie przyjmuje zgłoszenie, obiecuje że podjedzie a w efekcie w
        obiecanym terminie się nie stawiają, a gdy się już pojawiają to nic nie robią.
        • ralphie Re: Skarga na misia_patysia! :) 19.03.08, 10:03
          oczywiście, ze nie mam na myśli bezdomnych... tych nigdy nie widziałem
          zakłócających spokój..
          Jeszcze kilka słów o parkowaniu... podjeżdżasz pod blok, sąsiad ustawił się na
          dwa miejsca i pech, bo chwilowo nie ma gdzie postawić, stawiasz na trawniku,
          zwolniło się kilka miejsc ale Ty już w szlafroczku... w tym samym czasie
          życzliwy wyjrzał przez okno i widzi wolne miejsca, a auto sąsiada co to ma
          lepiej, stoi na parkingu i dzwoni.. to tylko przykład z autopsji, bo sam
          miewałem pretensje do sąsiadów, że dziwnie parkują, dopóki sam nie musiałem źle
          parkować poprzez kierowców egoistów...
          Misio, nie mam pretensji do Ciebie tylko do ogólnych zachowań mieszkańców
          (sąsiadów!!!). Dzwonią ile wlezie, kablują na sąsiadów, to jak robić pod
          siebie... załatwić błahej sprawy w swoim gronie naprawdę nie można? A zarządca,
          gdyby dobrze działał wiedząc o tym, gdzie ludzie parkują, zrobiłby choćby mały
          płotek wokół trawnika, to nie jest wielki koszt... ale niestety temat Piasków
          nadaje się na oddzielny wątek :)
          Na pocieszenie dodam, że już chyba i Policja przestała reagować na telefony z
          Piasków, gdy dzwoniłem, jak właśnie "generały" dewastowały dopiero co budowaną
          altankę przyklatkową, czy jak to się tam zwie :) Przyjęli zgłoszenie ale się nie
          pojawili...
          • misio_patysio Re: Skarga na misia_patysia! :) 19.03.08, 19:01
            szczerze mówiąc to gdy podjeżdżam pod blok i widzę sierotę która myśli że pasy
            oddzielające miejsca parkingowe to system naprowadzania i pas trzeba wziąć
            między koła, w efekcie czego nie mam gdzie zaparkować to parkuje na parkingu 50
            metrów dalej żeby nie wisieć pół dnia na firankach i wypatrywać czy się zwolniło
            miejsce i zrywać się w środku nocy z mokrą głową w szlafroczku gdy w tym samym
            czasie mogę siedzieć spokojnie z piwem w ręku przed komputerem :D

            Pójdę oczywiście pogadać z Panią Prezes, która mieszka w sąsiedniej klatce... z
            nadzieją że trawniczek jest własnością spółdzielni a nie miasta.

            Nie lubie gdy mnie ktoś olewa więc nadal jednak jestem zdegustowany zachowaniem
            straży miejskiej i kierowców którzy nie potrafią parkować.
            • ralphie Piaski 19.03.08, 19:38
              misio_patysio napisał:

              > parkuje na parkingu 50 metrów dalej

              szczęściarz! :) u nas możesz jedynie postawić przy nieoświetlonej ulicy i masz
              50% szans, że rano przypomnisz sobie nazwę Twojej ubezpieczalni ;) Ewentualnie
              na parkingu przy sąsiednim bloku, ale to grozi "przypadkowym" uszkodzeniem auta
              lub poranną wiązką "miłych" słów od sąsiadów... To nic, że przez noc mają kilka
              miejsc wolnych. To jest ich parking i basta! Nawet sobie znak postawili, który w
              świetle prawa jest ładnym obrazkiem póki nowy :)
              Jak niespełna 20 lat mieszkam na tym osiedlu, tak odkąd przestało ono być
              "branżowym", słowo sąsiad przybrało nowego znaczenia...

              > ...z nadzieją że trawniczek jest własnością spółdzielni a nie miasta.

              Z tego co wiem, to miasto nie ma nic do Piasków... chyba, że czegoś nie wiem...
              • misio_patysio Re: Piaski 20.03.08, 06:50
                wspomniany były parking strzeżony przestał funkcjonować bo starsze
                babcie z mojego bloku stwierdziły że dzieci bawiące się na placu
                zabaw pod blokiem strasznie hałasują i trzeba przenieść plac zabaw
                na wspomniany parking strzeżony. problem że dzieci w bloku możemy
                policzyć na palcach stolarza. Jak pani prezes chodziła i zbierała
                podpisy za przeniesieniem to mówiła że teren zostanie wydziedzczony
                od miasta. Masz przecież szkoły i przedszkola które napewno nie
                podlegają pod wojsko tylko pod miasto, tak jak nowe osiedla przy
                stacji Legionowo Piaski i nowopowstający blok na terenie byłej
                ciepłowni, tuż obok wjazdu do jednostki... Wojsko nie ma już
                pieniędzy i wyzbywa się wszystkiego co możliwe np. bloki na kozłówce
                obecnie pekin (slamsy).
    • madziulec Misiu_Patysiu.... 17.03.08, 09:47
      Lepiej?
      Teraz mi powiedz tak zupelnei szczerze, pwoolutku i spokojnie.
      Co Ci daje wywalenie tego tu, na forum?

      rocz wywalenia nic. Bo sparwa nei zostanei wyjasniona, zalatwiona,
      ani w jakikolwiek sposob "phnieta" w tejze strazy miejskiej.
      Jesli nawet ktos ze strazy miejskiej czyta to forum nie bedzie mogl
      potraktowac tego powaznie, poniewaz:
      - nie jest to skarga (nie podpisana imieniem, nazwiskiem, chyba ze
      dopuszczamy nazwisko Patysio i imie Mysio)
      - nie ma konkternych informacji: da itp.

      Tak wiec jest to anonim. Anonimy jak wiadomo i donosy rwie sie i
      wywala ad segregator okragly czyli kosz.


      Wiesz co mozesz zrobic - wysmarowac oficjalne pismo, na dziennik ..
      itd, itp...
      • ralphie Anonimy 17.03.08, 10:05
        Otóż nie. Nie sa rwane i wywalane. Jeden wiosny nie czyni ale kilka przenosi
        sprawę na wokandę :)
        • madziulec Re: Anonimy 17.03.08, 12:01
          Wokande? Jaka wokande???
          (pl.wikipedia.org/wiki/Wokanda)\

          Nie mylisz pojec?? Tu nei ma wokandy, nawet z racji "odpowiedniosci"
          urzedu.

          Pozdarwiam Cie serdecznie.
          Anonimy sa olewane, bo nikt si enimi nie zajmie, tak samo jak
          durnymi donosami typu, ze KOwalska wylewa wode za okno.
          • ralphie Re: Anonimy 17.03.08, 12:39
            ok, "wokandę", czy tak może być? ;)

            Uwierz mi, że zajmują się anonimami ale na pewno nie typu: pies Kowalskiej sika
            na klatce... i na pewno nie jednym, nie dwoma... i nie pochodzącymi z jednego
            źródła...

            Pozdrawiam

            • madziulec Re: Anonimy 17.03.08, 12:46
              Na "wokandę" tez nie trafia, poniewaz zaden sad nei zajmie sie
              nimi ;)
              (po to podalam Ci co to jest wokanda ;)

              Rozwiazanie sprawy podal Szeryf - bo pieniactwo w stylu forumowego
              naparwde nic nie daje...
      • misio_patysio Re: Misiu_Patysiu.... 18.03.08, 06:56
        lepiej... raz już pisałem o problemie jakim byli podczas budowy
        obwodnicy kierowcy skręcający do Kauflanda, na zakazie skrętu i
        blokującu ruch. Za czas jakiś pojawili się tam policjanci którzy
        zaczęli wlepiać im mandaty. Tutaj też czekam na taki efekt.
    • szeryfzchotomowa Re: Skarga na straż miejską 17.03.08, 11:52
      Misio,

      1) Dopisz do treści swojego postu, że żądasz pisemnej odpowiedzi w trybie KPA,
      wydrukuj to 2 razy, podpisz się imieniem i nazwiskiem, dodaj adres do
      korespondencji (to musi być),

      2) Wykonaj spacer do Straży, złóż jedną sztukę w sekretariacie albo na recepcji
      (nie wiem, co tam mają), na drugim egzemplarzu poproś o pieczątkę "wpłyneło" z
      aktualną datą,

      3) Kopie z pieczątką pokaż Dziennikarzowi "To i Owo", poświęć 15 minut na
      opowiedzenie / pokazanie problemu. Jeśli zrobisz foto parkujących tak pojazdów,
      tym lepiej.

      Zestaw 1+2+3 działa jak granat z dłuuugim zapalnikiem: albo Strażnicy rozwiążą
      problem w ciągu 14 dni (tyle mają na pisemną odpowiedź), albo ten granat
      eksploduje w lokalnym medium, bryzgając po biurkach Komendanta i jego
      zwierzchnika - Prezydenta Miasta.

      I nie przejmuj się, jak ktoś pisze, że to nie ma sensu, to bzdury. Właśnie przez
      taką postawę mamy to, co mamy. Do dzieła.

      pozdrawiam,

      Marcin
      • ralphie Litości! 17.03.08, 13:34
        Szeryfie litości! Procedura jaką podałeś owszem może zadziała ale niech ma ona
        sensowne podstawy.
        Co do pijaczków na klatkach to owszem, zgodzę się ale nie odnośnie parkujących
        aut na niby trawnikach, których to losy są już przesądzone, a realizacja czeka
        na lepsze finansowo czasy.
        Przypomnę moją sytuację... parkuję na trawniku w miejscu przeznaczonym na
        kolejne miejsca parkingowe. Dostałem żółtą kartkę ze straży po życzliwym
        telefonie. Zarząd był chętny wydać zaświadczenie do SM ale potrzeby nie było, bo
        SM jest o tym poinformowana. A życzliwi nadal dzwonią. Może zamiast dzwonić
        przeczytaliby choć raz protokół z posiedzenia zarządu.

        Pozdrawiam
        • szeryfzchotomowa Re: Litości! 17.03.08, 16:18
          Ralphie,

          Ty masz jednak trudności ze zrozumieniem mentalności Sąsiadów - oni nie są od
          wczytywania się w uchwały. Rzeczywistość jest jasna - stajesz na trawniku i
          nawet jeśli za 10 lat ma tam być Bajkonur, nie dziw się, że ludzie dzwonią.

          Na mojej drodze postawiłem dwa wielgachne znaki "Zakaz wjazdu" na przepisowych
          słupkach, z informacją, że "teren prywatny" i ze "przejazdu nie ma". I co?
          Polska piękny kraj - jest droga, to się jedzie :)

          pozdrawiam,

          Marcin
          • ralphie Re: Litości! 17.03.08, 19:08
            Eh Szeryfie... niestety muszę przyznać Ci rację... :)
            I niestety najczęściej dzwonią sąsiedzi, właściciele piesków, które to... proszę
            kolację odłożyć na później... obsrywają te "piękne" trawniczki.... sorki :)
            Przynajmniej tak to wygląda w blokach o numerze XX, XX i XX ;) Piaski to
            naprawdę specyficzne osiedle odkąd... ale to temat na zupełnie inną opowiastkę :)

            Pozdrawiam

    • psychomaszyna Jak rozwiązałem taką samą sprawę... 17.03.08, 15:00
      Dzwonienie do Straży Miejskiej jest bezcelowe.

      To formacja tylko od:
      - defilad ze sztandarem, gdy są jakieś miejskie uroczystości,
      - przeprowadzania dzieci przez ulicę,
      - blokowania wjazdu w określone ulice w przypadku miejskich festynów,
      - płoszenia dzików.

      Następnym razem dzwoń po policję. Przyjadą po około 15 - 20 minutach.

      Sprawdzone nie jeden raz.
      • arek140 Re: Jak rozwiązałem taką samą sprawę... 17.03.08, 17:42
        psychomaszyna napisał:

        > Dzwonienie do Straży Miejskiej jest bezcelowe.
        >
        > To formacja tylko od:
        > - defilad ze sztandarem, gdy są jakieś miejskie uroczystości,
        > - przeprowadzania dzieci przez ulicę,
        > - blokowania wjazdu w określone ulice w przypadku miejskich
        festynów,
        > - płoszenia dzików.
        >
        > Następnym razem dzwoń po policję. Przyjadą po około 15 - 20
        minutach.
        >
        > Sprawdzone nie jeden raz.


        Ta formacja ma teraz inne " ważniejsze" zadania.Fotoradary i
        kontrola ruchu drogowego to ich aktualny konik ;) Nie ma już czasu
        na "doglądanie" osiedli.
        • szeryfzchotomowa Czy Komendant Straży Miejskiej w Legonowie ... 17.03.08, 18:42
          ... nadal będzie nas ignorował?

          Bo ja jestem zdziwiony, że nikt ze Straży się tu nie odezwał. W ten sposób
          Panowie tylko udowadniają, że żyją w poprzedniej bajce :)

          pozdrawiam,

          Marcin
          • ralphie Szeryfie! Otwórz oczy... 17.03.08, 19:16
            Odkąd zmienił się rzecznik legionowskiej Policji przestał i on tu zaglądać... a
            co mówić o SM ? :))))


            psychomaszyna napisał:

            > To formacja {SM} tylko od:
            > - defilad ze sztandarem, gdy są jakieś miejskie uroczystości,
            > ...

            No tu mam pewne wątpliwości, od pewnego czasu obserwuję uliczną prezencję tej
            formacji i... chyba, że jest coś takiego, jak "Kompania Honorowa Straży
            Miejskiej w Legionowie", czyli takie buciki zakładane tylko do kościółka ;)

            Pozdrawiam
            • szeryfzchotomowa Re: Szeryfie! Otwórz oczy... 17.03.08, 19:27
              witam,

              ja tam oczy mam szeroko otwarte. Zmusiliśmy wtedy Rzeczniczkę Policji do
              czytania? Daliśmy radę? Daliśmy. To i teraz damy, Straż Miejska też ma kompuery.

              pozdrawiam,

              Marcin

              PS. To do mnie były wtedy te włamania. Więc ponownie muszę się upominać o swoje
              prawa. Mam już wprawę a Ty Ralphie, nie kwękaj, tylko działaj.
              • psychomaszyna Komputery Straży Miejskiej w Legionowie 17.03.08, 19:48
                Obawiam się, że najczęściej wykorzystywanymi aplikacjami na komputerach Straży
                Miejskiej w Legionowie są różne wersje gry pasjans ;-)
                • misio_patysio Re: Komputery Straży Miejskiej w Legionowie 18.03.08, 07:05
                  litości, niech wreszcie zainwestują w jakiś program GIS'owy, to może
                  zaczną działać... chociaż, do niektrych rzeczy nie trzeba GIS'u.
                  tajemnicą poliszynela jest gdzie można w Legionowie
                  znaleźć "samosieje", gdzie pijaczkowie piją w krzakach, to że gdy
                  się robi ciepło to w każdym parku siedzi młodzież w dresach i pije
                  piwsko, wiadomo gdzie samochody po pseudo-tunignu się ścigają (w
                  długości płetw)... szkoda że SM udaje że o tych tajemnicach nie ma
                  zielonego pojęcia
                  • pawbrzez Perypetie Straży Miejskiej 20.03.08, 13:56
                    opisane w ToiOWO, dzisiejsze wydanie:

                    toiowo.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=1251&Itemid=242
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka