w.iwo
07.06.08, 17:07
Polityków powinny łączyć wspólne cele...
...z pryczami i bez telewizora.
-----------------
Wędkarz telefonuje do kolegi:
- Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby.
- Ale ja nie potrafię łowić! - odpowiada drugi.
- Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.
----------------
Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po
płomiennej
przemowie pyta zgromadzonych:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Mniej więcej połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony
kaznodzieja
kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Tym razem zgłasza się jakieś 80% osób. Kaznodzieja zawiedziony wraca do
kazania. 30 minut minęło. W końcu przerywa i pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?
Ponieważ zgromadzeni myślą już o obiedzie, wszyscy podnoszą ręce do
góry...
Wszyscy oprócz staruszki z drugiego rzędu.
Kaznodzieja pyta jej:
- Dlaczego nie chce pani przebaczyć wrogom?
- Nie mam żadnych.
- Jakie to niezwykle, ile pani ma lat?
- 98.
- Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim, jak to możliwe, żeby w
takim sędziwym wieku nie mieć żadnych wrogów.
Staruszka nieśmiało wychodzi na środek, bierze do ręki mikrofon i mówi:
- Przeżyłam wszystkich sukinsynów.
----------------
Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał się z
domu z wielką latarką w dłoni.
- Dokąd to?! - pytają.
- Na randkę - przyznał syn.
- Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem
latarki - zakpił ojciec.
- No i popatrz na co trafiłeś...
-----------------
Żona mówi do męża:
- Kochanie, jutro jest rocznica naszego ślubu. Jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy?