vizjonerka 11.07.10, 01:01 Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marijola1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 06:21 ...zakladajac,ze najlepszy przyjaciel i tak wie o tobie wszystko.Inaczej,nie znajac powodu smutku,latwo mozna zranic.Tak ja to widze. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 06:44 Najlepszym przyjacielem dla siebie jesteśmy my sami Odpowiedz Link
marijola1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 06:58 A wiesz,ze nie zawsze! Znam jednego takiego co sam siebie ciagnie na dno! Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 07:11 Bo najpierw trzeba wyzbyć się ograniczeń w postaci negatywnych myśli, tłamszących nawyków, i oduczyć się bezradności. Uwierzyć w siebie i w to, że na świecie nie dzieje się nic, co by było z premedytacją skierowane przeciwko nam. On po prostu jest, i tylko nasze myśli i wynikające z nich działania urzeczywistniają się w dobry lub zły sposób, przy czym ocena to znów nasza działka. Odpowiedz Link
marijola1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 07:16 A zdajesz sobie sprawe jakie to trudne? Byc dla siebie przyjacielem to w rzeczywistosci nie lada wyzwanie.Mam nadzieje ze do wszystkiego w koncu jednak sie dojrzewa. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 07:24 Taaak, wiem że to trudne, bo największy opór sobie też stawiamy my sami. Dla niektórych pewne rzeczy są po prostu "nie do pomyślenia". Nawet nie próbują o nich pomyśleć, wolą tkwić przy utartych ścieżkach, bo je tak dobrze znają. Więźniowie na własne życzenie, bo w ten sposób sami siebie ograniczają Odpowiedz Link
marijola1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 07:32 O tak,doskonale wiem o czym mowisz.Ilu ograniczen udalo mi sie pozbyc,a ile jeszcze we mnie tkwi? Ale przynajmniej widze problem i z gorszym lub lepszym skutkiem staram sie go naprawiac.Niestety,to nie dotyczy pewnych osob,na jednej szczegolnie mi zalezy i boli mnie,ze sama siebie niszczy Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 07:43 Chyba wiem, o czym mówisz. Chciałoby się nieba temu komuś przychylić, a nie można, bo nie da się pewnych rzeczy zrobić za kogoś. Odpowiedz Link
marijola1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 07:46 Dokladnie! Jesli chcesz przebic glowa mur nie licz na wiecej poza wstrzasem mozgu i jej rozbiciem!!!! Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 08:00 Mari? Znalazłam ciekawą stronke poświęconą rozwojowi i świadomości. Może znajdzisz na niej coś ciekawego dla siebie? Tu jest: zenforest.wordpress.com/ Odpowiedz Link
marijola1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 08:04 Zapowiada sie ciekawe.Na pewno przeczytam z uwaga,nie obiecuje ze w tej chwili Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 08:10 Tego jest za dużo, żeby to łyknąć na jeden raz. Poza tym nic na siłę Jeśli Ci się przyda - to dobrze, a jak nie - to drugie dobrze, ale niech sobie będzie w zasięgu ręki Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 08:04 Tak to jest. Najdziwniejsze, że taka osoba nawet nie spróbuje spróbować czegoś innego. Upiera się przy swoim, i już. Acces denied - no entry. Odpowiedz Link
jootro2010 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 08:29 Tak,a jak podokładać te wszelkie pokoleniowo-mentalne perełki...chłopak nie płacz,nie pijesz-a co baba jesteś... i cała masa takich tam bo kobiecie to nie wypada, a kobieta to nie powinna... W jednych przeistoczy się w mega-kompleks,lub jednostki L4, u innych rozkołysze emocje w zdrowe a u innychw te zawiłe... Bywają i tacy,których zakompleksionie z poczuciem winy niestety niszczy,można nadymać się,można stawać na głowie i ... nic. Pozwolę sobie przestawić ... kota-ogonem...dobrze,że moja mała kiciolina tego nie czyta Ciekawe czy takie feromony z fiolki,też są przyjacielem kobiety tak jak brylanty -.- Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 08:38 Nie mam brylantów, więc nie potrafię ocenić ich mocy, za to mam feromony w fiolce Odpowiedz Link
marijola1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 08:38 No wlasnie!!!! Z tego co wiem niektorzy nawet oferuja je za niewygorowana cene Odpowiedz Link
jootro2010 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 08:44 ) Niioooo,że tak nieśmiało wyklikam, nie wypadało,tak bezpośrednio zadać pytanie w stylu....i jak tam działają czy też nie...te feromony Kto by sobie w dzisiejszych czasach brylantami głowę zawracał...chyba aby ją stracić. -.- Odpowiedz Link
marijola1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 08:47 Nie mam pojecia czy dzialaja,bo sie nie skusilam.Jakos nie mam potrzeby... Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 08:50 A ja - jak wiesz - skusiłam się, ale dotąd nic nie zaobserwowałam, ponieważ...potem się nimi nie namaszczałam. Hiii, zacznę się w końcu namaszczać i obserwować, czy coś się dzieje ponad to, co się działo bez nich Odpowiedz Link
marijola1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 09:21 Cieplo podobno poteguje dzialanie zapachow wszelakich.Wiec moze teraz jest swietna okazja Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 09:31 Jedno z mych ulubionych: "jeszcze łapię oddech z trudem chwytam go weż szybko moja rękę i powiedz mi co masz na sercu. Powiedz teraz ,a ja ci odpowiem. Jak mam ci pomóc?Mów! Za nim na dwanaście gnanych wichrem kwadransów ruszę w mą drogę bez końca" A.E.Housman Odpowiedz Link
lidka_77 hyy feromony 11.07.10, 10:25 te feromony to podobniez w pocie są, ale to jakis kit z tymi feromonami, bo jak facet taki zapocony jedzie tramwajem, albo ja sama się jakoś tak.. spocę <zawstydzona> to wcale nie jest pociągająco bardziej, ale uciekająco Odpowiedz Link
debi_bebi Re: hyy feromony 11.07.10, 10:27 Słusznie, Niedomyty i pachnący inaczej "KTOŚ" ma nikłe szanse przyciągania wielbicielek Odpowiedz Link
lidka_77 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 10:20 > A wiesz,ze nie zawsze! Znam jednego takiego co sam siebie ciagnie na dno! eee to pewnie nie on siebie ciagnie ale jego wredne alter ego Odpowiedz Link
lidka_77 yh 11.07.10, 10:28 o tym alter ego nie powinnam pisać - zawsze najpierw napiszę cos, a potem czytam dalej wątek. przeczytałam i widzę, ze nie powinnam tego napisac. Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: yh 11.07.10, 10:39 Kto będzie chciał Cię zrozumieć to zrozumie. W utworach poetów zdarza się, że jeden z bohaterów jest nim samym i przedstawia cechy przez niego skrywane przed społeczeństwem, to co jest ogólnie nieakceptowalne. Wszystko okej.) Odpowiedz Link
lidka_77 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 10:18 ale czy to juz przypadkiem nie jest coś więcej niż przyjaźń? czasami wystarczy sama obecność i już jest lepiej, ale czy to zasługa tej osoby czy nas samych? Odpowiedz Link
leziox Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 10:54 Zasluga tej osoby,sami sie czujemy tak jak zwykle,jesli sie pojawia ktos kogo lubimy,jest nam po prostu milej i lepiej. Odpowiedz Link
lidka_77 a czy 11.07.10, 10:58 ten przyjaciel przy którym sie czujemy lepiej to mężczyzna czy kobieta częściej? własnie doszłam do hm niepokojących wniosków. Odpowiedz Link
leziox Re: a czy 11.07.10, 11:34 Niezaleznie od plci.Przyjaciel nie ma plci,to po prostu przyjaciel i juz. Odpowiedz Link
marijola1 Re: a czy 11.07.10, 14:16 Leziu,mozesz wierzyc lub nie ale pomyslalam dokladnie tak samo.Przyjaciel nie ma plci! Ach ta telepatia Odpowiedz Link
leziox Re: a czy 11.07.10, 14:52 No bo jak ma plec to czlek za wiele mysli o plci a nie o przyjazni i wtedy moze dojsc do wypadku konczacego przyjazn. Odpowiedz Link
marijola1 Re: a czy 11.07.10, 15:02 Troche inna droga doszlismy do tego samego wniosku Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: a czy 11.07.10, 15:48 Przyjaciel to ktoś kto bez powodu potrafi Cię rośmieszyć, to ktoś co nie ważne co napiszesz akceptuje to, przyjaciel to osoba, która nie wprowadza Cię w nieręczną sytuację, to osoba która Cię nie wyśmiejje choćby nie wiem co, przyjaciel to ktoś co Cię przytuli bo tak trzeba, przyjaciel to osoba, która nie pokroi Ci seca, które uprzednio dałaś a później nie wdepcze go w błoto, przyaciel to ktoś taki na kim można zawsze polegać i nie zrobi nic by Ci zrobić przykrość itd. Tylko niewiele osób wie co to znaczy i jak się z tym obchodzić. Wiek nie ma znacznia. Bo można mieć siedemdziesiąt lat i być niedojrzałym wmocjonalnie i być nieodpowiedzialnym. Zresztą co ja będę pisać nie znam się. Z kobietą nie chce się już przyjaźnić.... w niecie, nich mnie ręka Boskaa Broni. Miłej niedzieli, bawcie się dobrze. Szkoda czasu na mnie. Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: a czy 11.07.10, 16:15 W znajomych nie masz przyjaciół, ale to nie ma żadnego znaczenia... Jest wiele osób bez takich przyjaciół. Nie jestem do konca pewna czy o to Ci chodziło. Odpowiedz Link
exman Re: a czy 11.07.10, 16:19 milky_way_1 napisała: > W znajomych nie masz przyjaciół, ale to nie ma żadnego znaczenia... > Jest wiele osób bez takich przyjaciół. Nie jestem do konca pewna czy o to Ci > chodziło. jakich znajomych ? W tobie dziecinko ? Uzurpujesz sobie status rezydentki Ja tu jestem dla zabawy nie dla walki. Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: a czy 11.07.10, 16:37 exman napisał: > jakich znajomych ? W tobie dziecinko ? Uzurpujesz sobie status rezydentki Ja t > u > jestem dla zabawy nie dla walki A z kim chłopczyku chciałbyś walczyć ? Nie ma dziecinek wyrosły już dawno.) Baw się ile chcesz mnie to lotto jak się kto bawi, nie moje życie nie moja sprawa, moje życie moja zabawa. Nie masz w znajomych, to proste, ale to jest nieważne- tak stwierdziłam. Zaczepny jezdeś. Nie boisz się ognia? Odpowiedz Link
leziox Re: a czy 11.07.10, 16:38 Zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeewwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww!..... Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: a czy 11.07.10, 16:50 Cześć, podusia już przygotowana, trzeba polulać? Kołysanka Odpowiedz Link
leziox Re: a czy 11.07.10, 17:39 Nie,jak trzeba mi bedzie lulania,sprowadze sobie prosytutke,ktorás z tych co je lubie. Odpowiedz Link
leziox Re: a czy 11.07.10, 19:07 Nie przejmuj sie o moje trafienia,przejmuj sie o swoje stukniécia w slup.Lup. Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: a czy 11.07.10, 20:25 Byłam poza domem cudnie i widzę, że jednak są egzemplaże bardzo oporne. Wiesz jaka jest między nami różnica, że jeden się bawi, a drugi wścieka, bo nie ma miodu wcale i mleka. Jeden ma niebo tu na tej ziemi, inny gdzieś błądzi myślami swemi jeden jest grzeczny w żart coś obróci inny znów zawsze jak piorun wróci. Jeden jak słońce świeci w krainie ma przy tym zawsze wesoła minę inny ponury zawsze od rana jego czupryna też rozczochrana. Jeden ma tylko jedno wciąż w głowie a ja jak zwykle grzecznie odpowiem. To znowu uśmiech piosenkę śpiewam i biegnę lasem gdzieś między drzewa. Mam tą dziewczęcość i wiesz, że wcale to nie mankament, lecz tak wytrwale zasady swoje mam zachowuje i wcale pisząc się nie krępuje. Bo takich ludzi na całym świecie nie tylko tutaj, lecz w całym necie jest i rozmowy im czasem trzeba tym właśnie takim przychylisz nieba. Bo uśmiech szczery, grzeczne pisanie nie zawsze każdym przecież jest dane. Wcale nie zrazisz mnie tym językiem bo w książkach w filmach też także z krzykiem piszą i tworzą przeróżne słowa i czasem bywa też taka mowa co zastanawia i wzbudza zachwyt niekiedy wzbudza ponury żar krwi. Lecz cóż na świecie są różni ludzie i Ci co dzień w codziennym trudzie pracują ciężko w różnych zawodach nie tylko dla nich ognista woda lecz woda życia czyste źródełka wcale w tych słowach nie jestem wielka lecz właśnie teraz tak pomyślałam gdy Twoje słowa już przeczytałam. Dlaczego takie teraz pisane czy z żalu właśnie, czy też z radości a może z czystej nieludzkiej złości. Cóż skoro takie znasz teraz przecie może za długo siedzisz już w necie. Jest między nami różnica mała ja jestem jedna, co tak pisała i wcale Ciebie złościć nie chciała bo dziś przychylnie bardzo patrzała. Więc jeśli piszesz pomyśl choć czasem że pomoc możesz pod nieba lasem też potrzebować nawet pisania bo tyle teraz mam też do dania. Mogłam wędrować swymi szlakami lecz chciałam pisać słowa myślami bo nieraz chce się nawet człowieka i delikatna ręka z daleka może dwa słowa napisać w necie lub wierszyk sklecić nieraz poecie co sam też wiersze pisze i tworzy lecz swoje serce lodem obłożył. Odpowiedz Link
lidka_77 Re: a czy 11.07.10, 20:27 > Nie,jak trzeba mi bedzie lulania,sprowadze sobie prosytutke,ktorás z tych co je > lubie. aaa bo pisałeś, że lubisz z nimi rozmawiac, ale żeby zasnąć przy mówiącej kobiecie (nie powiem - przy kobiecie mielącej ozorem ) to... takie... niezbyt grzeczne - o! Odpowiedz Link
lidka_77 aa 11.07.10, 20:32 a niektórzy to nie chcą wchodzić głebiej w znajomośc, bo stracili przyjaciół i nie chca powtarzać bólu po stracie - tej ostatecznej stracie. Tak kiedyś od kogoś usłyszałam - że nie ma przyjaciół, i że kiedyś był przyjaciel czy nawet dwóch. Odpowiedz Link
lidka_77 uhm 11.07.10, 20:29 no w sumie tak, macie rację - płeć niewazna i wiek jeszcze mniej wazny, ale.. do przyjaźni z kobietą to chyba trzeba dojrzeć Odpowiedz Link
leziox Re: uhm 11.07.10, 20:35 Sam wybieram sobie kobiety(lub raczej one pozwalaja mi sie wybrac)przy ktoryc spac mnie sie nie chce.I wtedy nie musze dzwonic po callgirl. A przyjaciolek mam rowniez pare wsrod kobiet-i bardzo sobie te znajomosci cenie. Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: uhm 11.07.10, 20:43 Widzisz jak to jest. Ty masz przyjaciółki, ja mam przyjaciół i wszystko w najlepszym porząsiu. Nie sztuka mielić cały dzień, tylko raz a dobrze. Lub w pewnych chwilach. Na długi dystans to nikt nie chce, a przy jednej to nawet kotek hmmm Mam prośbę Lidziu, napisz wiersz Leziowi, to poeta i należy mu sie, to bardzo poste, każdy umie tak napisać.)) Odpowiedz Link
lidka_77 Re: uhm 11.07.10, 20:47 yyy <panika> ale jaki wiersz? o czym? jedni tworzą słowa, inni pieka rybę ja mogę skoczyć do sklepu po butelkę Odpowiedz Link
leziox Re: uhm 11.07.10, 20:49 Jak bede chcial to sam sobie napisze,mam nie mniejsza wydajnosc slowna niz Milky,z ta roznica tylko iz staram sie nie poddawac bezsensownemu slowotokowi oraz usiluje aby mnie rozumiano.Mimo ze nie mam mleka ani miodu,jak twierdzi,Bóg wie z jakiego powodu,nasz forumowy batonik. Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: uhm 11.07.10, 21:01 Jestem przyprawą To nie to samo samemu sobie napisać wiesz dobrze. Mecz oglądam. Biegam z nimi, to wiesz jak mi gorąco. Rozbieram się i już dla kochasia, który odszedł w siną dal. Odpowiedz Link
vizjonerka Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 21:08 Ale się państwo rozgadali, czytać nie nadążam Przyjaciółkę mam jedną, od czasu liceum - pielęgnujemy tą naszą przyjaźń obie i mam nadzieję, że dotrwa z nami do sędziwego wieku Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 21:17 Vizjonerko, telepatia działa, ale niekiedy isky są za mocne. Od liceum, to piękne. Nie czytaj wszystkiego proszę, niech Ci to powiewa jak przecudny woal. A to co pielęgnujemy jest najpiękniejsze. To światełko, które mamy w sobie, dając je innej osobie. Odpowiedz Link
nawrotka1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 21:26 >Nie czytaj wszystkiego proszę, niech Ci to powiewa jak przecudny woal. Dziwne słowa u tak niewinnej, wrażliwej i pokój miłującej forumowiczki Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 21:30 Wybacz, te słowa nie były do Ciebie i dlatego nic z nich nie rozumiesz. Odpowiedz Link
nawrotka1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 21:50 Oczywiście, że nie do mnie. Ale rozumiem tyle, ile potrzebuję Na szczęście to nie moje forum i nie muszę analizować tego, co widzę i rozumiem. Odpowiedz Link
nawrotka1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 22:21 Jako jątrzenie ubrane w piękne i niezliczone słówka Tak odbieram większość Twoich postów Odpowiedz Link
jootro2010 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 22:26 nawrotka1 napisała: > Jako jątrzenie ubrane w piękne i niezliczone słówka Tak odbieram większość > Twoich postów :-.- Odpowiedz Link
vizjonerka Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 21:29 Skoro są iskry, to tylko czekać, kiedy ogień wybuchnie.... Leziowy, mamy na sali bhp-owca? Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 21:37 I to najlepiej z czynną sikawką. Czy jest na sali "lekarz" hmmm. Leśny gdzie jesteś? potrzebny jesteś na gwałat! Odpowiedz Link
vizjonerka Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 21:58 Bhp-owiec to zazwyczaj gaśnicę ma pod opieką. A sikawka powinna mieć odpowiednią długość, średnicę, zasięg i... sprawnego operatora W sprawie Leśnego i gwałtu - mam nadzieję,że skończyłaś 18 lat, bo prokurator czujny... Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 22:02 Jak wszystko upraszcacie, widać za mało przbywacie z panami. A szkoda, mnie tego towarzystwa nie brakuje. Dobre, najlepsiejsze. Pasjonujący meczyk. Ile emocji mrrr.) Odpowiedz Link
vizjonerka Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 22:12 milky_way_1 napisała: > Jak wszystko upraszcacie, widać za mało przbywacie z panami. Jak na razie, istnieję w wersji pojedynczej.... Milky....nie znasz mnie, Nawrotki chyba też nie. Proszę, daruj sobie tego typu wnioski, wyssane z Drogi Mlecznej...OK? Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 22:16 Cześć, małolata jezdem, to nie znam się, a Vizjonerka powinna wszystko wiedzieć skoro Vizjonerka. Straszysz mnie prokuratorem łe, łe, łe, przez Ciebie płaczę, przyjdę z mamą. Odpowiedz Link
vizjonerka Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 22:21 Vizjonerka swoje wie, spokojna Twoja rozczochrana... Odpowiedz Link
leziox Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 22:22 Au au auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!! Nic wiecej tylko zawyc pozostaje.Milky,nawet droga mleczna sie zmienia.Ty nie. Odpowiedz Link
vizjonerka Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 22:31 Lezio, nie wyj, bo już po 22:00 i sąsiedzi doniosą..... Masz za dużo eurasów, cyco? Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 22:34 Ja już dawno przestałam pisać poważnie, żartobliwie zaczęłam i to też nie. Malkontenctwo totalne jest i jeden temat brak twórczej veny. Wiesz, mam koleżankę, jest kimś ważnym. Czytała pewną rozmowę z Melyny na moją prośbę, bo było to dla mnie ważne, bardzo ważne i wiesz co powiedziała. Ja miałam rację w pojedynkę na parę osób i nie piszę bo tak wypada i dlatego, że właśnie ja to piszę jako w swojej obronie. Tylko dlatego, że wiem iż mam rację. I jej opinia jest dla mnie ważna nie tutaj gdzie tylko jeden temat, już to jest nudne i gdy tak pisze się to mam wrażenie, że już nic innego nie liczy się dla niektórych osób. Klasę się ma a nie miewa. Poniżej pewnego poziomu nie warto schodzić. Niekóre osoby są niereformowalne i tylko tutaj w necie mogą pozwolić sobie tak pisać. Tobie życzę tak wspaniałych rozmówczyń jakie masz i większej męzkich nikname w Melynie, bo przez niedobór ich tak jest a nie inaczej. Pa. Odpowiedz Link
leziox Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 22:44 Nie wymadrzaj sie az tak bardzo bo nie masz na wszystko recepty,nawet jesli ci sie tak wydaje.Dla mnie jestes nadéta,zarozumiala grafomanká wtykajacá we wszystko swoj zarozumialy nosek i dajaca rady wszystkim po kolei,rady trácace zasciankowatoscia i koltunstwem. Co do niereformalnosci-zgoda,jestes na to najlepszym przykladem.Ty nie zmienisz sie nigdy,a ja nie zamierzam do ciebie dopasowywac melyny. Wiec jesli ty sie nie dopasujesz,to tez nie jest zadnym problemem. Droga wolna. Odpowiedz Link
milky_way_1 Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 22:59 Zablokuj moje IP. Dobranoc Poeci nie zjawiają się przypadkiem Milknie cały świat Gdy jesteśmy razem blisko milknie cały świat Wkoło gwiazdy zaczynają odlatywać w dal I sekundy pozbierane w te godziny znów Przeciekają nam przez palce jak miliony słów Ja wtulona i bezpieczna w objęć mocnych tak Że zamykam oczy swoje jak na gnieździe ptak Zasłuchana w oddech, w szepty już zaczynam śnić Razem z Tobą miłość naszą tak jak wino pić Razem z Tobą już zapadam w nicość rytmem tym W którym bije Twoje serce razem z sercem mym Czuję dotyk i pragnienia jak w ogrodzie znów Razem z Tobą już dryfuję na granicy snów Twe pieszczoty delikatne czuję cząstką mą Każdym zmysłem i dotykiem…czuła Twoja dłoń I pieszczotę ust zachłannych gdy całujesz mnie Wtedy cały świat wiruje razem z Tobą hen… Odpowiedz Link
vizjonerka Re: Przyjaciel.... 11.07.10, 22:51 Milky....piszesz w sposób bardzo zawikłany. Ale, ponieważ potrafię czytać ze zrozumieniem, to odpowiem tak: To forum. Czasem piszemy na poważne tematy, czasem się wygłupiamy.... Jeśli nie leży Ci jakiś temat, napisz swój. Proste, prawda? A że koleżanka jest kimś ważnym....jaką miarą mierzysz ważność? A co z tego,że w jakiejś rozmowie miałaś rację? Szukasz dowartościowania, na forum? Przecież masz "ważną" koleżankę..... A klasę pokazuje się potrafiąc rozmawiać na każdy temat.....czyż nie? Pozdrawiam Odpowiedz Link