debi_bebi
16.06.13, 07:10
Chodzi mi o przystosowania zwierząt czy roślin do zmieniających się warunków życia, o których mówi się, że zaszły w procesie ewolucji. Otóż przyszło mi do głowy, że zmiany ewolucyjne nie dziwią mnie tak w przypadku ludzi czy zwierząt, ale jak sobie pomyślę o roślinach, to mnie zadziwiają, bo przecież one nie nastąpiły za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, to same rośliny je sobie w jakiś sposób zaordynowały. Np. niektóre wytworzyły trujące liście, żeby uchronić się przed zjedzeniem.
A więc posiadają coś w rodzaju inteligencji.
Jak myślicie, czy rośliny myślą?