leziox
02.07.14, 18:26
Wszedzie bzdety,kabarety jalowe
Kali komus ukrasc krowe
Ktos Kalego palnac w czolo
Wszedzie slicznie jest, wesolo
Kradna wátki, w skrzynki wchodzá
Bardzo przy tym sie namodzá
Lub po wódce zwyzywaja
Kogos ,na co checi maja
Zaby kwaczá, wrze w bagienku,
Bocian zamarl na swym séku
Lecz w tym sék jest drodzy ludzie
Czlowieczenstwo drzemie w budzie
Grozby, wrzaski, pomówienia
Jak w kalejdoskopie zmienia
Sie ta tutaj sytuacja
Forumowa segregacja
Czytac hadko panie drogi
Spieprzam az mnie bolá nogi
Lecz daleko nie uciekne
Net dopadnie mnie i wetnie
Czasem czytam, wnet sie smieje
Alkoholik gdzies szaleje
Mengele i inne stwory
Rozrabiaja jak bachory
Tu afera, tam zadyma
Gospodarka i vagina
Karty, banki, jakies buly
Niezbadane to fabuly
Intelektu rosna góry
Ludzie madrzy i niezguly
Tylko kto kim jest, nikt nie wie
Kazdy niewinny jak w niebie
Kto jest lepszy, kto zlodziejem
Z kim sie sádzic, z jakim cwelem
Komu zepsuc wdziecznie auto
Lub go opluc?Lecz czy warto?
Tak mijaja dni i lata
Wszyscy starzy sa, bez bata
Lecz wciaz szczerza sztuczne szczeki
By sie pogryzc-bedá jéki
Nie rozumiem do cholery,
Kto i komu daje wciery
I nic mnie to nie obchodzi
Kto i co gdzie robi w Lodzi
Szkoda czasu na mieszanie
Od tego i tak nie stanie
Ani piwa nie naleja
Ci co z siebie tak sie smieja
Betonowa nacjo-racja
Klepki piatej braku stacja
Dom wariatów to przytulek
Przy tym co tu mówia zule
Tak wiec laske na to klade
Stluczcie sie na marmolade
Jako menel zagorzaly
Browarowi skladam chwaly
THE END
Copyright by Leziox
Kradziez oraz przywlaszczanie powyzszego utwotu dozwolone jedynie w celach pogladowych majacych udowodnic skrajnie nedzny poziom intelektualny autora.