Dodaj do ulubionych

zawaliłam sobie życie

19.09.10, 03:53
Przedstawię w skrócie wam historię żeby nie zanudzać:
Otóż jestem mężatką z śliczną córeczką,na pozór szczęśliwą ,a męża mam wspaniałego którego wszyscy mi zazdroszczą.Czego więc mi do szczęścia potrzeba więcej ??
Zaczęło się kiedy przyjechał do niego kolega,popiliśmy całowaliśmy się itp.aż mnie coś trzasnęło i mimo iż żadne z nas nie chciało seksu żeby nie skrzywdzić naszych rodzin to całowaliśmy się i spałam z nim na kanapie na każdym razem kiedy przyjeżdżał(mąż obok w pokoju spał-zawsze robiłam tak żeby szybciej zasnął)Płakałam kiedy wyjeżdżał ,nie mogłam się odkleić ,nie mogę do niego pisać ani dzwonić prawie bo i tak żona już raz dorwała sms ,on tez rzadko sie odzywa,niedługo wyjeżdża na stałe za granicę,a ja nic nie robię tylko myślę kiedy zajedzie do mnie.Ni emoge się skupić na niczym,tylko czekam i mam nadzieję...
Nie poznaje sama siebie ,nie wiem co sie ze mną dzieje,nie mogę spać nie bawie sie z dzieckiem, nic do mnie nie dociera.Jest mi wstyd jak na siebie patrze ale nie moge przestac o nim myśleć ani na minutę .Czy zgłupiałam???

1)chce zaznaczyć że nie wiem czy kocham męża -już dawno mi wygasło uczucie,raczej wiem że powinnam go kochac bo jest święty
2)Co na to mój mąz?Myśli że pijana zasnęłam po prostu na filmie po raz kolejny z nimi cos tam ściemniam-on i tak nie powie co myśli i dalej za mną chodzi
3)Czy kocham tego drugiego michała? odp brzmi sama nie wiem co czuje może nie chce się do tego przyznać ale myśląc rozumem to nie chciała bym go za męża bo ma za dużo wad których nie toleruje u ludzi ale z drugiej strony serce bije jak szalone
4)Co on czuje???Nie wiem i prawdy mi nie chce powiedzieć i nie powie-boi się zdradzić przyjaciela,żonę swoją ,i mówi że "głową muru nie przebije"mówi dużo rzeczy które wskazują na to że coś czuje ale że obydwoje wiemy że z tego nic nigdy nie może być,dalej zajeżdża (a ma ponad 800 km do nas )

To jest tak potwornie chora sytuacja ze sama nie wiem co zrobić ze sobą a najgorsze jest to że sama nie wiem czego chce .Wiem że z tego nic nie będzie a mimo to odliczam tylko godziny do pocałunku z Michałem.NAwet nie wiem co on czuję i nigdy sie nie dowiem.Raz pozwala i całuje sie a po kilku chwilach dręczą go wyrzuty i nie może
Obserwuj wątek
    • Gość: Chris Re: zawaliłam sobie życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 07:26
      "Czy kocham tego drugiego michała? odp brzmi sama nie wiem co czuje może nie c
      > hce się do tego przyznać ale myśląc rozumem to nie chciała bym go za męża bo ma
      > za dużo wad których nie toleruje u ludzi ale z drugiej strony serce bije jak s
      > zalone" - to jest odpowiedź - on Ciebie wykorzystuje(on doskonale wie jak manipulować uczuciem kobiety -być może jesteś jego kolejnym eksperymentem poznawczym) - ryzukujesz związek - nie daj się - małe dzieci czują brak miłości w rodzinie - nie ucz tego - to ma wpływ na wychowanie. Nie szukaj w życiu więcej niż masz dane.
    • dwausmiechy Re: zawaliłam sobie życie 20.09.10, 11:00
      Masz "uzależnieniowy" charakter, pijesz na umór, emocje lokujesz bezmyślnie i ślepo.
      Żaden to dobry przykład dla dziecka. Proponuję dla dobra córki zostawić ją ojcu a ty sama wtedy możesz spokojnie jechac za granicę za kochankiem polując na momenty kiedy wyskoczy od żony do ciebie i będziesz się spełniać w miłości absolutnej.


      > odliczam tylko godziny do pocałunku z Michałem.NAwet nie wiem co on czuję i
      > nigdy sie nie dowiem.
      > Raz pozwala i całuje sie a po kilku chwilach dręczą go wyr
      > zuty i nie może

      Wydaje mi się, że jesteście jeszcze dość młodzi. Jeśli więc już teraz facet nie może to obawiam się, że niewiele pożytku z niego będziesz miała a stąd prosta droga do dożywotniej frustracji. Może jednak nawróć się i zostań z mężem, jesli on jeszcze może.
    • aga_pomidorek Re: zawaliłam sobie życie 27.09.10, 00:42
      Po prostu się zakochałaś. A tym bardziej pragniesz tego mężczyzny, bo jest zakazany. Wszak wiadomo, że zakochany owoc smakuje najbardziej.
      Mam za sobą taką sytuację, iż mieszkałam z chłopakiem, a zakochałam się w innym. Początkowo broniłam się przed tym uczuciem, ale rezultat był taki, że wyprowadziłam się i związałam z moim obiektem westchnień. Ten drugi okazał się dużą pomyłką (a ten pierwszy był bardzo w porządku). Teraz jestem sama. Oczywiście moja sytuacja była dużo prostsza. Jednak uczucia, które opisujesz brzmią znajomo.
      Odkochasz się, ale to może trwać dość długo. Najlepszym lekarstwem jest czas. Mam nadzieję, że dasz radę wytrzymać ten trudny okres. Trzymam kciuki
      • Gość: trusiek Re: zawaliłam sobie życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 09:47
        Nie doczytałam do końca, a jednak uśmiałam się jak norka. Ludzie rzeczywiście w ogóle nie mają żadnych zasad. Jak dla mnie to ty jesteś głupia, a kolega męża zachował się jak świnia. Oboje budzicie niesmak i nie dlatego, że zdradziliście (tu męża on kolegę) tylko dlatego, że zrobiliście to w twoim domu , obok nieświadomego człowieka, którego razem oszukujecie. Zupełny brak klasy,zachowanie patologiczne.
        • Gość: kobietka Alfa Re: zawaliłam sobie życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.10, 12:49
          Trusiek! dlaczego obrażasz ludzi Moralisto..A co to za różnica, gdzie idę uprawiać seks...mam smak, aby robić to gdziekolwiek!!!!!!

          Nastroszyłeś się...A jakie masz prawo dawać osądy. Właśnie Twoje durne posty śwoiadczą o braku klasy.. Pozdrowienia dla założycielki wątku, trochę zagubionej, ale refleksyjnej Bravo!
          Alfa Rozkoszna Cielesna
          ps. tu sa tacy mężczyźni.. z klasą
          • Gość: piiii Re: zawaliłam sobie życie IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.10, 12:57
            booosiuuu... pustota tępotę chwali....

            jakżeś nisko upadła Romantico!
            • Gość: trusiek Re: zawaliłam sobie życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 20:14
              Wiesz co Kobitko Alfa? W ogóle mnie nie dziwi twoja aprobata, po przeczytaniu kilku postów, które popełniłaś można umrzeć z żalu lub ze śmiechu nad twoją klasą pożal się Boże. W każdym społeczeństwie jest jakiś procent patologii, najwyraźniej ty także go zasilasz. I raczej nie probuj prowadzić ze mną swoich pseudo-mądrych dyskursów, bo nie znajduję w sobie potrzeby ani przyjemności, by je podejmować. Racja z upadkiem FR. Jak tak wyglądają romantycy, to ja pierniczę.
              • Gość: mezczyzna Re: zawaliłam sobie życie IP: 84.19.169.* 04.10.10, 21:39
                Dopiero sobie zawalisz zycie. Nastepnym razem maz wstanie w nocy i was zlapie spiacych razem. Jak mozna we wlasnym domu i w sasiednim pokoju. Na jego miejscu natychmiast wyrzucilbym ciebie z domu, ale bez dziecka. Czy wiesz, że za spowodowanie aby maz w nocy spał gdy ty go zdradzasz czeka cie kryminał.
                • zakletawmarmur Re: zawaliłam sobie życie 04.10.10, 22:25
                  Czy wiesz, że za spowod
                  > owanie aby maz w nocy spał gdy ty go zdradzasz czeka cie kryminał.

                  W Polsce??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka