• leziox Re: Dla Lezia 28.12.14, 23:09
      Nie,nie moge tego nie znac.
      To fakt.
      smile
      • czarek_sz Re: Dla Lezia 28.12.14, 23:20
        Cieszę się brachu smile
        • czarek_sz Re: Dla Lezia 28.12.14, 23:28
          Tak się zastanawiam gdzie byśmy się napili smile mi odpowiaałaby Kameralna na winklu Al i Rakowieckiej ale teraz tam jest bank. Więc gdzie ? może w jakiejś mordowni na Pradze ? sam nie wiem.
          • leziox Re: Dla Lezia 28.12.14, 23:31
            Może byc Zielona Gęś na poczatek.
            • czarek_sz Re: Dla Lezia 28.12.14, 23:46
              W Zielonej Gęsi czekałem na mieszkanie - na święty nigdy się doczekałem. Nigdy tam nie piłem chociaż mieszkałem o rzut patykiem. Kameralna Pole Mokotowskie i okoliczne podwórka ale nie w Gęsi. Bo pierdolę Gęsi wolę Wolę smile
              • leziox Re: Dla Lezia 28.12.14, 23:49
                Nie chcesz chyba powiedziec ze czekales w pubie Zielona Ges na mieszkanie.
                smile
                • czarek_sz Re: Dla Lezia 28.12.14, 23:57
                  Nie smile tam była zamrażarka, nie wiesz ? przechowalnia tych co zapłacili wkład mieszkaniowy i wyp[ierdalać na glebę smile człowieku ile ja tam godzin przesiedziałem ile awantur. A później na Pole na browar do Bolka albo do Wujka /na Opoczyńską/ na gorzałę wypłakać się. A rano do roboty a na drugi znów do Zielonej awanturować się. Kto tego nie przeszedł gówno wie.
                  • czarek_sz Re: Dla Lezia 29.12.14, 00:05
                    Wiesz, wspomnienia. Tam młode lata spędziłem tam moje dziecki się rodziły. Tam się piło tam się dojrzewało na ful wypas. Pewnie wiesz o czym mówię. Bo Wola to inna bajka. W zupełności smile
    • czarek_sz Re: Dla Lezia 29.12.14, 00:15
      Wiesz że w nocy też chlałem ? na nocnej zmianie. Po dwanaście godzin się dymało na zmiany. Na nocnej albo brało się swoją z domu albo po drodze z monopolki. Inni kolesie też mieli i jak się zaczynało to się zaczynało. Wizyta w szafie lufa i tak do białego smile miało się zdrówko.
      • leziox Re: Dla Lezia 29.12.14, 00:53
        Kiedys byly inne czasy i mozna bylo w pracy deko podpic.
        Teraz za takie cos bardzo szybko sie leci.
        Ale masz przynajmniej co powspominac.
        smile
        • czarek_sz Re: Dla Lezia 29.12.14, 17:51
          Wiedz jedno - koparki na plecach z hali nie wyjeżdżały smile bywało że się wypiło ale produkt musiałbyć pierwsza klasa. Gdy trafił się bubel kontrola jakości wychwyciła i nie było zmiłuj - poprawka po godzinach. Dla Niemców też robiliśmy - obrabiałem ramy nadwozia i podwozia i miałem podziękę za jakość. Gość nawet /Ślązak emigrant/ chciał mnie nawet skaperować mieszkanie obiecywał. Miłe to było ale w kraju nie docenione.
          • leziox Re: Dla Lezia 30.12.14, 14:12
            A jak tam rodziciel, Czarek ? Jeździ w taką pogodę gablotą? I jeździ jeszcze w ogóle?
            • czarek_sz Re: Dla Lezia 30.12.14, 14:55
              Cały czas jeździ gablotą smile ma zdrowie że pozadrościć, refleks też spostrzegawczość i bystrość większą niz nie jeden młody za kółkiem. Pamięć też ma faktograficzna i głównie co za okupacji a po wojnie kogo woził o tym opowiada. Woził /jako klientów/ wszystkich znanych artystów i aktorów. W 55 r np na otwarcie Patyka wziózł Kiepurę na występ. Chciwy był opowiadał ,jechał z sekretarką /Kiepura/ która prowadziła kajeciki na co wydaje jego kasę. Licznik wybił tyle i tyle a dał tylko złotóweczkę więcej a co to była dla takiego wtedy złotówka. Na jednego polował żeby go przewieźć kilkadziesiąt lat polował - na Gustawa Lutkiewicza. Kresowiak ,wspaniały aktor i bardzo sympatyczny gość. W końcu też Go trafił smile
              • leziox Re: Dla Lezia 30.12.14, 15:50
                Tyle piszesz Czarek na forum, a ja Ci to powtarzam co i rusz- zamiast pospisywac wspomnienia swojego ojca poki jeszcze da rade i swoje to tyle pary idzie w gwizdek.
                Jeszcze bys na ksiazce dobrze zarobil.
                No ale Tobie sie nie chce.
                • czarek_sz Re: Dla Lezia 30.12.14, 16:02
                  Nie chce mi się, nie nadaję się skrybę który by to wszystko spisał i poukładał jak trzeba. Bo trzeba by było te wyrywkowe opowieści ponagrywać później przelać na papier dać do sprawdzenia czy nie ma pomyłki. Nie dla mnie to. Nie nadaję się do tego.
                  • leziox Re: Dla Lezia 30.12.14, 16:03
                    Toz to nie tylko dla siebie byc robil ale dla ludzi ktorzy chcieliby takie co poczytac.
                    No ale jak nie to nie, toz cie nie zmusze w zaden sposob.
                    • czarek_sz Re: Dla Lezia 30.12.14, 16:15
                      Dokładnie ,nikt mnie do tego nie zmusi. Skoro mi samemu nie chce tego się chcieć smile
                      • leziox Re: Dla Lezia 31.12.14, 00:11
                        Ale mimo wszystko bardzo ciekawie opowiadasz jak Cie juz zbierze na wspominki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka