mori111 16.04.15, 10:05 więc się odzywam. Wcześniej nie mogłam. Jestem lżejsza o woreczek, cięższa o powietrze. Trochę nie za fajnie, ale żyję. Dzięki dla dwóch Pań za wsparcie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
girl_42 Re: Obiecałam 16.04.15, 11:21 Jeśli o tym samym myślimy to pęcherzyk....,pęcherzyk moja droga. Moi koledzy zawsze mówią,że woreczek ma facet....,z klejnotami Życzę szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 16.04.15, 13:11 hihi no tak pęcherzyk, ale cóż zrobić, że wiecznie ma się te kosmate mysli Dziękuję Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 16.04.15, 20:04 Trochę ciężko zniosłam, ale cieszę się, ze już po Teraz potrzebuję tylko czasu. Jestem bogatsza o 4 dziury zastrzyki w brzuch tez se sama robię kto by pomyślał Odpowiedz Link
dunka_redunka Re: Obiecałam 16.04.15, 20:36 Brzuch będzie Cię bolał jakiś czas i ta ociężałość też potrwa. A powietrze zejdzie. A jak będzie to schodzić to jaja jak berety Odpowiedz Link
rudka-a Re: Obiecałam 16.04.15, 21:23 Poszybuje w górę? kamienie do kieszeni - koniecznie ))))))))) dunka_redunka napisała: > Brzuch będzie Cię bolał jakiś czas i ta ociężałość też potrwa. A powietrze zejd > zie. A jak będzie to schodzić to jaja jak berety Odpowiedz Link
rudka-a Re: Obiecałam 18.04.15, 15:25 mori111 napisała: > A Ty nie miałaś tego bólu? szczerze mówiąc, to kompletnie nie wiem o czym mówisz...nic takiego nie miałam...) Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 18.04.15, 17:45 szczęściara dziś wyczytałam, że gdy wpuszczają do środka dwutlenek to automatycznie uszkadza się nerw przepony, stąd te moje duszności. Martwił mnie czas, bo według lekarzy max5 dni. Dzięki dobie internetu dowiedziałam się że jedna pani miała to nawet 9 dni czekam cierpliwie aż się to naprawi. Ból mega mocny, brzuch przy tym to pikuś. Dziś mam pierwszy spacer za sobą, cudownie aaaaaaaaa i mam nawet słoneczko, ale wciąż zimno. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Obiecałam 19.04.15, 18:42 To już z górki jest ) jeszcze tylko, zeby pogoda sie wyklarowała i samopoczucie dobre w mig powróci ) a póki co, szaro...buro, deszczowo, i zimno, jak diabli ) Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 19.04.15, 18:59 U mnie było ładnie, znośnie ciepło. Latałam dziś za parowarem, bo już nie wiem co jeść. Dolegliwości żołądkowe mi dokuczają, ale to chyba normalne, zanim organizm się przestawi na inną pracę. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Obiecałam 19.04.15, 19:06 Spokojnie ) wszystko wróci do normalności. Nie forsuj flaków, bo będą dawać znać o sobie. Delikatnie, lekko, zadnych ciężkich potraw... Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 19.04.15, 19:23 Nie jadam nic ciężkiego. Jadę na słoiczkach z gerbera itp suchary. Nie jadłam jeszcze kleiku. W swojej karcie mam banany więc zjadłam, kisiel, galaretka... Odpowiedz Link
rudka-a Re: Obiecałam 19.04.15, 20:35 Uu, to będziesz laska po tej diecie ) poczekaj..nadrobisz później )) kisielek, to nie jest to za czym przepadam )) Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 19.04.15, 20:53 Kochana, ja w ogóle nie jem teraz tego za czym przepadam. Kisiel raz na rok mi się zdarzy skonsumować. Marzę o piersiach kurczaka, indyka, o rybie z parowaru, ale to we wtorek. Czekam na dostawę A w środę chyba już szwy mi ściągną, mam kontrolę Odpowiedz Link
rudka-a Re: Obiecałam 19.04.15, 21:35 Będzie wyżerka Do wtorku pozostaje przytulic sie tylko do mężowskiej piersi )))) Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 17.04.15, 08:51 Yyyyy? No dziś mi aż w obojczyk wlazło, w nocy w łopatkę. Dobrze, że lewa strona puściła i zdaje się k piersiowa też. Teraz od szyi do obojczyka. Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: Obiecałam 16.04.15, 19:50 Świetnie Szybkiego powrotu do zdrowia. Najgorsze już za Tobą. Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 16.04.15, 20:08 W środę kontrola. Strasznie męczy mnie ten hmmm gaz w k piersiowej i chyba nawet bardziej niż same rany. Ciekawe jak długo to trzyma. Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: Obiecałam 16.04.15, 20:17 Ja nie miałam laparoskopem tylko tradycyjnie i byłam w bardzo ciężkim stanie (leżałam miesiąc w szpitalu), więc nie wiem jak to powinno przebiegać tak normalnie. Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 16.04.15, 20:20 O matko, a ja jeszcze narzekam... Jak na razie wszystko ładnie się goi, tylko ciężko z oddychaniem. Bałam się, ze zakończy się to cięciem, ale udało się. Teraz wyzwanie gojenie i dietka, a mi się chce już do roboty. Ach no i nie znoszę spać na wznak, dramat. Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: Obiecałam 16.04.15, 20:23 Masz te rurki i przeszkadzają oddychać? Teraz jesteś już w domu? Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 17.04.15, 08:54 Drenu już nie mam Kuruję się w domciu A oddychać ciężko zdaje się jest przez gaz który mi wpuścili do środka i on se tam wędruje. Odpowiedz Link
leziox Re: Obiecałam 17.04.15, 08:56 Miło słyszeć że komuś po operacji idzie dobrze. Gaz to gaz. Kiedyś się ulotni. Ważne iż będzie lepiej. Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 17.04.15, 09:27 Teraz trochę ciężko mi w to uwierzyć. Gazu nie będzie to i wiara powróci Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: Obiecałam 17.04.15, 18:02 Wychodzi na to, że jesteś na gazie Ja się nie znam, jak Cię coś bardzo niepokoi to może zatelefonuj na chirurgię do lekarza to powie, czy tak ma być. Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 17.04.15, 19:37 Przed wypisem zgłosiłam to pielęgniarce, która powiedziała, że jest to normalne. Zapomniałam zapytać jak długo potrwa, tak na oko oczywiście. Zresztą nie myślałam, że ten ból ot tak może sobie wędrować. Dziś jakby lepiej, już mniejszy obszar. Jutro planuję swój pierwszy spacer. Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: Obiecałam 17.04.15, 21:11 To błyskawicznie do siebie dochodzisz. Mi nie szło tak szybko po tej operacji, długa historia. Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 17.04.15, 22:39 No z pewnością długa jak aż tyle leżałaś w szpitalu. Troszkę mnie niepokoi jedna ranka o dziwo zrobiona pod pępkiem, a nie w. Tak jakoś w tym miejscu brzuch twardnieje, reszta goi się rewelacyjnie. No, ale zobaczymy może do środy, wstępnie obserwuję. Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 19.04.15, 06:48 Pierwsza noc na boczku za mną Gaz zdaje się już prawie się ulotnił Odpowiedz Link
mori111 Re: Obiecałam 19.04.15, 09:07 Energia zaczyna mi dokuczać. 1000 rzeczy bym zrobiła, a już nie wspomnę co bym zjadła Odpowiedz Link