01.02.20, 19:56
... czy macie sentyment do starych rzeczy? Ale nie tych bardzo starych, odziedziczonych. Chodzi mi o takie bardziej przyziemne rzeczy big_grin Np. jakiś ciuch... stary, powyciągany, sprany, ale kochany... czujemy się w nim dobrze i mimo, że już urodą nie grzeszy, to żal go wyrzucić.... Ale nie tylko ciuchy! Czy nigdy nie mówicie sobie... nie, nie wyrzucę, może się jeszcze przydać! I tak odkładamy do szaf, szuflad takie rzeczy.... licząc, że jeszcze ich żywot się nie skończył... A potem przychodzi dzień, kiedy robimy porządki w tych szafach, szafkach, szufladach, bo już się zapełniły. I co? Wyrzucacie już bez żalu? Wszystko jak leci, czy znowu ręka zadrży i..... może się jeszcze przydać.... wink
Śrubki, guziki, jakieś elementy z urządzeń już wyrzuconych... i kupa innych... A! i sprzęty elektroniczne.... Jak sobie przypominam to gdzieś w szufladzie leżą WSZYSTKIE komórki jakie od początku miałam big_grinbig_grin i ładowarki oczywiście. A urządzenia kuchenne? Jak tak sobie pomyślę, to od cholery takich staroci jeszcze mam.... Po co je trzymam? Nie wiem... no bo, może się przydadzą jeszcze (i leżą tak latami... bez żadnego wykorzystania)... A wy? wyrzucacie na bieżąco? czy jesteście "chomikami"..... wink
Obserwuj wątek
    • leziox Re: Sentyment 01.02.20, 21:01
      Powiedziałbym że mam sentymetnt do byłej żony.
      Ale skłamałbym.
      smile
      Rzeczy już zużyte, niepotrzebne lub takie których nie chcę nosić, wynoszę z domu. Ubrania wędrują do punktów zbiórki, elektronika i wszystko co można sobie wyobrazić, wiozę na wysypisko gdzie są ładnie sortowane do ponownego przerobu. Nie mam sentymentów, jedynie książki mają u mnie miejsce honorowe.
      A poza tym to wszystko rzeczy i do rzeczy specjalnie się nie przyzwyczajam.
        • leziox Re: Sentyment 01.02.20, 21:14
          Mam tylko jedną parę kapci.Kask kupuję funkcjonalny, w dobrych kolorach, ale też już parę zużyłem, co parę lat kask albowiem dobrze jest wymienić. Ubrania się też wywala, kiedy się zużyją.
          Wyrzucę bez żalu, kiedy już nie będą przydatne.
          Ps. Wiedziałem że o to zapytasz jakoś tak.
          big_grin
              • coco.franelka Re: Sentyment 01.02.20, 21:29
                Pewnie masz dzięki temu porządek w domu. A ja... jakoś tak "niechcący" nie umiem się pozbyć takich rzeczy. Oczywiście nie wszystkich. Niektóre wywalam na bieżąco, ale mimo wszystko... jakoś tak sporo jest tych co to "może się jeszcze przydadzą" uncertain
                  • coco.franelka Re: Sentyment 01.02.20, 21:39
                    E tam. zaraz o śmierci myśleć suspicious Ale w jednym przypadku jest inaczej... książki big_grin ja też nie mam serca którąś wyrzucić, czy komuś pożyczyć "na wieczne oddanie" suspicious Chociaż sporo poszło do antykwariatu i do biblioteki... nawet nie podziękowali suspicious
                    • leziox Re: Sentyment 01.02.20, 21:43
                      No ja chciałem tylko zwrócić uwagę, że są ludzie, pracujący i żyjący tylko dla rzeczy. Nieważne uczucia, nieważne przeżycia, nieważna miłość, lojalność i człowieczeństwo. A kiedy komuś takiemu nagle zabraknie jego ukochanych rzeczy, no to zostaje sam i bardzo cierpi.
                      • coco.franelka Re: Sentyment 01.02.20, 21:58
                        Teraz tak się zastanowiłam... ja nie zbieram tych wszystkich rupieci, bo jakieś wspomnienia, i stąd żal je wyrzucić. Nie! to raczej takie chomikowanie, bo to jeszcze się może przydać jak mi zabraknie. Kilka razy coś wyrzuciłam, a potem okazało się, że akurat potem by się przydało, a już nie było. Można powiedzieć, że to pewnego rodzaju bałaganiarstwo... do dziś w szufladach mogę znaleźć różne gwoździe big_grin A to "pamiątka" jeszcze po mężu big_grinbig_grinbig_grin i takie tam różne zupełnie nie potrzebne rupiecie uncertain
    • gryf-land1 Re: Sentyment 02.02.20, 07:49
      Nie jestem chomikiem, pozbywam się w trymiga rzeczy które nie spełniają oczekiwań. W piwnicy mam półki i tam wszelkie akcesoria np. do remontu w domu, elektryczne i jakieś jeszcze małe duperele. W garażu mam to, co potrzebne do auta. Natomiast Młody to chomik i w jego pokoju szwarc, mydło i powidło, a to już u mnie pierwszy sztych do bitwy, więc kiedy go nie ma w domu, za każdym razem wyrzucam co nieco, bo w tym bajzlu i tak nie pamięta co ma. I ciekawym jest to, że osobiście to picuś glancuś, a w pokoju jak po demolce. To nie na moje nerwy, lubię porządek i tyla.
    • znikam_wracam Re: Sentyment 02.02.20, 09:34
      Ponieważ ja muszę przekornie zawsze to najpierw odziedziczone - choć trudno to nazwać bardzo starym: kredens po babci, ale to lata chyba 60/70; jeszcze na wzór starawy - ale już głównie z płyt paździerzowych.
      Od lat myślimy o jakiejś zabudowie, ale między innymi z powodu tego kredensu - na razie nie ruszamy.

      Ciuchy to generalnie nie, za to jeszcze kiedyś użyję wzmacniacza czy DVD. No na pewno - w razie czego proszę mi je wsadzić do grobu smile

      Przeglądy z wyrzucaniem to u nas biblioteczka. Z tym, że wyrzucanie jest do biblioteki lub na klatkę schodową (taka gablotka na ogłoszenia jest).

      Śrubki itp muszą być. Choć też już raz tona wyleciała.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka