Przejrzałem sobie tytuły na forum i olśniło mnie. Można z tytułów napisać małą opowieść. Jako że tytuły często zamieniają się miejscami, niedługo nie będzie to aktualny wątek, ale że taki był-mogę zaświadczyć pod przysięgą.
Słowa w nawiasach mają nadać zdaniu więcej sensu.
I tak od góry:
Przyjemnie tak (kiedy) leziowe tekściory i leziowy zbiór kawałów poznajcie. Dziś dzień roweru? Podsumowanie kobiecości (nam to wyjaśni).Sprawdzam.(czy to) kawa trzecie podejście. Milczenie jest złotem, (do tego ) kawa z kotem i dzień bez krawata (jest). Allo allo, ale wieje-święto. No co jest z tym kombi? Bez patosu! Wierszyki do śmiacia, leziowa dyskoteka, lezioblog, (czy to) manipulacje w mediach? Dobranoc. Z kim poszedłbyś na piwo? (nie wiem, bo) nadpełza noc. (A) Alexandretta pilnie poszukiwana. I kolejny tysiączek strzeli, Telimena w szoku. Nowy wątek, (bo) wędrująca piosenka. Komu potrzebne atomówki? (spytać jest kogo, bo) nowy prezydent pojawił się znikąd. Kawa na ławę! (sypniemy) cukier z jadem ( i będzie może to) dzień bez łapówki. Przekwitły mlecze, zamieniły się w dmuchawce, dla żałujących z dedykacją. Wieje chłodem, (ale) mają odmrażać.
Można tak bez końca.
Dobranoc Państwu.