Niezależnie od tego, że w kraju naszym kochanym posiadanie nawet nieznacznej ilości narkotyku, nieważne, jakiego rodzaju, jest karalne, tajemnicą poliszynela jest, iż tych substancji się używa. I tak samo jak prostytucji, używania dragów wyplenić się nie da, no bo nie ma takiej możliwości. Poza tym posiadanie jest karalne, zażywanie nie, Przypomina mi to sytuację z czasów komuny, kiedy można było mieć dolary, ale nie wolno ich było kupować, ani sprzedawać.
Wg. mnie i tak nie warto czegokolwiek zażywać, chociaż mały "buch" marychy pewnie jeszcze nikomu nie zaszkodził. Faktem jest że do tej pory nikt przez marihuanę nie umarł.
Tymczasem nasi sąsiedzi po niemieckiej strony Odry od pierwszego kwietnia ( nie, to nie prima aprilis) zamierzają zalegalizować marychę. Można będzie posiadać 25 gramów marychy, a w domu hodować 3 doniczki z kwiatkami.

25 gramów to raczej dużo, myślę że i trzy gramy spokojnie by wystarczyły.
Chyba władze niemieckie chcą uspokoić w ten sposób coraz bardziej wkurwiony naród, skoro decydują się na taki krok.
A jak Wy myślicie?