ruda.replay 24.05.24, 21:11 i dziupla... podobieństwa i różnice... Ktoś wyjaśni? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Melina... 24.05.24, 21:38 Mamusia weźmie zeszycik i wężykiem: - w dziupli się zarabia na kradzionym - na melinie na ograniczeniach wolnego handlu. Koniec wykładu. Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Melina... 24.05.24, 21:53 Aahhaa trochę szybko poszło to miał być wykład, ale że w takim tempie?? Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Melina... 24.05.24, 22:01 A, bo założyłam, żeee... będą wspomnienia z czasów, gdy wódkę kupowało się na melinie.... ale z racji metryki możesz takich nie miec Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Melina... 24.05.24, 22:04 Poczekaj, już coś dokręcają śrubę, że na stacjach benzynowych ma nie być. Odpowiedz Link
leziox Re: Melina... 24.05.24, 22:54 Melina pełniła rolę przytułku dla tych, którzy nie mieli gdzie pić, tudzież dla tzw. elementu, pozbawionego czasowo schronienia, lub poszukiwanego przez organa różne. Meliny nie należy mylić z metą, chociaż dla znajomych mogła spełniać również taką funkcję. Wrogami melin byli dzielnicowi, osiedlowe plotkary, oraz abstynenci. Błędne było także stwierdzenie, że idę po wódkę na melinę, albowiem wódkę dla ogółu społeczeństwa sprzedawano na metach, niezależnie od regionalnych określeń. Obcych na melinę nie wpuszczano. Dziupla-mieszkanie ptaszka. Zli ludzie kradnący auta z przeznaczeniem ich na części zapasowe, lub dalsze użytkowanie na terenach wschodnich przywłaszczyli sobie od ptaszków nazwę ich mieszkań bez pytania ich o zgodę. Oburzenie ptaszków skutkowało tym, iż nieraz zaćwierkały coś na ucho Panom z komend policji, co owocowało likwidacjami ludzkich dziupli, ku zadowoleniu ptaszków. Obecnie trudno trafić na melynę lub do dziupli, jednakże niektóre ministerstwa polskie z maniackim uporem pracują nad tym, aby nocna sprzedaż alkoholu została przeniesiona do nielegalnych met, z racji likwidacji legalnych punktów sprzedaży C2H5OH. PS. wejście na leziową melynę ma cały ogół społeczeństwa, co odróżnia ją pozytywnie od met, melin oraz dziupli, co należałoby wynagrodzić właścicielowi odpowiednią gratyfikacją finansową. Niestety, skąpstwo gości tu zaglądających może być porównywalne jedynie ze skąpstwem Szkotów, albowiem przez ponad 200 tysięcy wpisów nikt nie zaproponował parę groszy dla operatora. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Melina... 25.05.24, 09:28 No to ja pierwszy raz słyszę o odrębnym pojęciu meta. Całe życie się człowiek czegoś uczy. Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Melina... 25.05.24, 09:55 Ogólnie, to kojarzy się źle...z brudem, podejrzanymi typami, paniami wątpliwej reputacji, sliwą pod okiem, bełkotliwą mową, wszech obecnymi butelkami, dusznymi smrodem nikotyny, kiepami w puszce po śledziach, lub na podłodze Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Melina... 25.05.24, 10:25 Nie owijajmy w bawełnę - z menelami Lokalna odmiana poznańska - pener. Odpowiedz Link
leziox Re: Melina... 25.05.24, 10:41 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > Nie owijajmy w bawełnę - z menelami > Lokalna odmiana poznańska - pener. Pener to dokładnie to samo również po niemiecku. Ze tak tylko wspomnę. Odpowiedz Link
borsuczyca.klusek Re: Melina... 25.05.24, 00:05 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > Koniec wykładu. A będzie prezentacja obrazkowa? 🙄 Odpowiedz Link
leziox Re: Melina... 25.05.24, 00:13 Nie wiem, zależy od tego, czy komenda stołeczna Polucji udostępni mi jej kroniki. Odpowiedz Link
taniarada Re: Melina... 25.05.24, 03:08 Czy to ważne. Dzisiaj sobota to pijmy aż do dna🥃 Odpowiedz Link
leziox Re: Melina... 25.05.24, 10:16 W tygodniu picie do dna może trochę przeszkadzać. Zwłaszcza, gdy się jeszcze ma do wykonania tzw. obowiązki służbowe. Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Melina... 25.05.24, 14:56 Ciepło. Bardzo ciepło. Pragnienie gasić dobrą mineralną...raczej Odpowiedz Link
leziox Re: Melina... 25.05.24, 15:53 Poza mineralną i piwkiem nie piję niczego innego. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Melina... 25.05.24, 15:58 Jarosław Wasik - Refleksje na temat... (KAWA) Odpowiedz Link
leziox Re: Melina... 25.05.24, 16:09 No dobra, kawa i herbata są tak zakorzenione w moim menu, że nie uznałem za stosowne, nawet o tym wspominać. Odpowiedz Link