prosta.kobieta
14.12.09, 21:40
Byłam w długim związku: 10 lat. Po ok 7 latach bycia z razem zorientowałam się, że jest mnóstwo rzeczy, które daję, a ich nie dostaje- takich drobiazgów, które były dla mnie okazywaniem miłości, szacunku i poświęcania uwagi.
Zaczęłam więc rozmawiać i prosić o te rzeczy. Zostało mi powiedziane, ze te rzeczy mi się nie należą.
No to powiedziałam, że przecież ja je daje i sam mówisz, że miło ci się ode mnie bierze. Odpowiedź była : Skoro ty umiesz dawać to masz dawać, a ja nie umiem, więc ode mnie ci się nie należy i inaczej nie będzie.
Trochę to potrwało i umarło.
Kiedy zaczął dawać po 3 latach już było za późno.
Miłość nie jest wieczna bez pielęgnacji, a mojej starczyło na 3 lata kredytu.
Miłość po prostu umiera kiedy jest nierównowaga. Przestałam dawać, bo przestałam chcieć i było mi obojętne co z tym zrobi.