diabollo
01.10.11, 09:24
ELEKTORATY jak z waty
Autor: ANDRZEJ SIKORSKI
Panowie Tusk, Kaczyński, Napieralski, Pawlak! Wychylcie po flaszce na głowę! Na trzeźwo nie uwierzycie, jakie poglądy mają Wasi wyborcy!
Sztabowcy PO, PiS, SLD i PSL powinni na nowo ułożyć programy partyjne, a politolodzy napisać książki z teorii polityki. Najnowszy sondaż CBOS "Elektoratypartyjne o istotnych kwestiach społeczno-politycznych" stawia na głowie dotychczasową wiedzę, teorię i praktykę z zakresu polityki.
Każde dziecko doskonale wie, że Platforma Obywatelska jest partią liberalną w kwestiach gospodarczych i socjalnych. Nie wiedzą jednak o tym jej wyborcy. Aż 82 procent miłośników partii rządzącej opowiada się za pełnieniem przez państwo funkcji opiekuńczych, a tylko nieliczni (8procent) sądzi, że to przede wszystkim obywatele powinni zadbać o zapewnienie sobie i swojej rodzinie darmowej opieki zdrowotnej, emerytury, możliwości kształcenia itp. Sztandarowym hasłem PO jest powszechna prywatyzacja. Tymczasem większość miłośników Platformy (65procent) jest zdania, że należy prywatyzować powoli i tylko niektóre przedsiębiorstwa państwowe. Prywatyzację szybką i obejmującą możliwie dużą liczbę przedsiębiorstw państwowych popiera tylko 18 procent. Pamiętacie słynne zapowiedzi Platformy o wprowadzeniu podatku liniowego? Niemal dwie trzecie zwolenników PO (63procent) opowiada się za progresywną skalą podatkową. Tak jak socjaliści! Wprowadzenie podatku liniowego postuluje zaledwie 27 procent wyborców Tuska i spółki. Do kompletu dodajmy jeszcze tylko, że 91 procent sympatyków Platformy opowiada się za rozdziałem państwa od Kościoła. Zdecydowana większość wyborców PO powinna więc głosować na lewicę.
Wyznawcy przewodniczącego Napieralskiego też mają nieźle namieszane pod kopułką. Słuchajcie, liderzy lewicy, wielu Waszych wyborców pomyliła narodowy socjalizm z socjalizmem demokratycznym. Więcej niż co czwarty (26procent) wyborca SLD jest za bezwzględnym zakazem aborcji. Aż 48 procent jest gotowych zrezygnować z praw i swobód obywatelskich w imię walki z przestępczością. Prawie połowa (48procent) opowiada się za lustracją i dekomunizacją. Za ścisłą integracją z Unią Europejską też nie wszyscy przepadają. Za zachowaniem w UE daleko idącej niezależności opowiada się aż co trzeci sympatyk SLD.
Czy można popierać PiS i być za aborcją, ścisłą integracją z Unią Europejską, przeciwko ograniczaniu swobód obywatelskich, przeciwko lustracji i za rozdziałem państwa od Kościoła? Tak! Zdecydowana większość wyznawców partii prezesa Kaczyńskiego (59procent) jest za tym, aby Kościół oddzielić od państwa i uważa, że nie powinien on się zajmować polityką. 12 procent wyborców PiS jest za liberalizacją aborcji, 23 procent nie ma w tej kwestii zdania, 15 procent zaś jest przeciwko lustracji i dekomunizacji. Prawo i Sprawiedliwość jest przeciwne ścisłej współpracy z Unią Europejską. W Parlamencie Europejskim posłowie PiS należą do grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów ? frakcji eurosceptycznej i nacjonalistycznej. Tymczasem jedna trzecia (33procent) wyborców PiS jest euroentuzjastami i domaga się ścisłej integracji z Unią. Znaczna część (38procent) miłośników prezesa Kaczyńskiego nie podziela jego zapędów, by ograniczyć prawa i swobody obywatelskie w walce z przestępczością. Chce większego liberalizmu! Czyżby to stadionowi chuligani kokietowani przez PiS? W sprawach dotyczących właściwego ładu społeczno-gospodarczego i roli państwa poglądy zwolenników PiS są bliskie SLD. Potencjalni wyborcy PiS w ogromnej większości (86procent) oczekują od państwa pełnienia funkcji opiekuńczych. Wyraźna jest niechęć sympatyków tego ugrupowania do prywatyzacji: zdaniem 85 procent z nich należy prywatyzować powoli i tylko niektóre przedsiębiorstwa państwowe. Zdecydowana większość wyborców PiS (79procent) nie akceptuje istnienia nawet niewielkiego bezrobocia. Blisko trzy czwarte (73 procent) opowiada się za progresją w podatku od dochodów osobistych.
O wyborcach PSL można powiedzieć tylko tyle, że tak naprawdę nie mają wyrazistych poglądów, z wyjątkiem spraw socjalnych i gospodarczych. Podobnie jak sympatycy pozostałych partii chcą państwa opiekuńczego (89procent) Większość z nich (80procent) opowiada się za ograniczaniem tempa i zakresu prywatyzacji. Trzy czwarte (75procent) popiera progresywną skalę podatkową. Ponad dwie trzecie (69procent) chce bezwzględnej walki z bezrobociem. Co do kwestii integracji z Unią, to 38 procent chce się integrować, a 37 wprost przeciwnie. Zwolennicy PSL w większości (90procent) chcą rozdziału państwa odKościoła. 42 procent jest przeciwko przerywaniu ciąży, 23 jest za aborcją. 58 procent jest za lustracją, a 29 przeciwko. Są też podzieleni w opiniach na temat ograniczania swobód obywatelskich w celu zwiększenia skuteczności w walce z przestępczością: dla ponad dwóch piątych z nich (41procent) priorytetem jest bezpieczeństwo, a dla niewiele mniejszej grupy (37procent) ? przestrzeganie praw obywatelskich. Jest to więc elektorat idealny do przejęcia przez konkurencyjne ugrupowania.
Analizując poglądy elektoratów głównych partii, można stwierdzić, że wyborcy (nieważne, czy nacjonalistycznej prawicy, lewicy, czy liberałów) w większości są za państwem opiekuńczym, ograniczeniem prywatyzacji, progresywnymi podatkami, rozdziałem państwa od Kościoła. Z kolei wielu wyborców SLD jest za dekomunizacją, przeciw aborcji oraz za zachowaniem przez Polskę dużej niezależności w ramach Unii Europejskiej - przeciwnie do tego, co głosi Sojusz. Wyborcy PSL mogą zaś z powodzeniem zasilić szeregi sympatyków PO, PiS czy SLD. Może więc należy znieść sztuczne podziały polityczne? Wyniki badań wskazują też na jeszcze jedną prawidłowość. Obywatele nie znają programów poszczególnych partii politycznych oraz prezentowanych przez nie poglądów. Tak naprawdę głosują na córki Napieralskiego, urok posłanki Muchy czy nawet skłonność prezesa Kaczyńskiego do kotów.
www.nie.com.pl/art25267.htm