Dodaj do ulubionych

POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta

16.01.14, 09:10
Buddyzm, filozofia zen, medytacja.. Kim właściwie są buddyści i jak żyje im się w Polsce? Jakie są ich sposoby na osiągnięcie szczęścia i spokoju ducha? Podyskutujcie z Piotrem, który praktykuje medytacje zen i buddyzm od 20 lat.

Zainteresowanych buddyzmem i medytacją zen zapraszamy na spotkanie z Mistrzem Dharmy Andrzejem Piotrowskim, które odbędzie się w sobotę 18 stycznia 2014 o godzinie 18:00 przy ulicy Dąbrowskiego 1 m. 2. Chętni mogą [url=https://www.facebook.com/events/704896222868812/]zapisać się na spotkanie pod tym linkiem[/url]

Piotr będzie odpowiadał na Wasze pytania dzisiaj i jutro (16-17 stycznia) w godzinach wieczornych.
Obserwuj wątek
      • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 16.01.14, 20:37
        Medytacja zen nie jest niczym specjalnym :)

        Zajmuje się wprowadzaniem ludzi do medytacji od ponad 10 lat, mimo to kiedy na praktykę przychodzi nowa osoba mam wielkie pytanie - jak przekazać tej osobie moje doświadczenie płynące z medytacji ? Trudno, a wręcz nie możliwe ubrać to w słowa.

        Nie wiem jak może zmienić się Twoje życie, bo to jest Twoje życie. Mogę jednak powiedzieć jak zmieniło się i zmienia się moje życie.

        Osoby, które zaczynają medytować zwykle szukają spokoju, małej oazy na bezkresnym oceanie cierpienia. Niestety medytacja nie uchroni nas przed cierpieniem, ani tym bardziej przed śmiercią. Dlaczego więc medytować ?

        Żyjąc prędzej czy później doświadczamy, że wszystko jest nietrwałe. Powstaje wtedy wielkie pytanie - Czym jestem ? Możemy je próbować odrzucić lub coś z nim zrobić. Kiedy szczerze pytamy to szczera odpowiedź może się pojawić. Ta odpowiedź nie da nam chleba, ale pozwala uwierzyć nam w siebie. Jeżeli wierzymy w siebie, w ten moment, wtedy wszystko staje się jasne. Wtedy to życie jest naprawdę nasze, umiemy z niego skorzystać i dzielić się nim z innymi.

        Czy warto medytować ? Warto.

        Mało mnie obchodzi sąd ostateczny, ja wierzę tylko w ten moment :)
        • pocoo Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 14:11
          medytacja.zen napisał:
          > Jeżeli wierzymy w siebi
          > e, w ten moment, wtedy wszystko staje się jasne. Wtedy to życie jest naprawdę n
          > asze, umiemy z niego skorzystać i dzielić się nim z innymi.

          Wierzę w siebie,wiem kim jestem i znam swoją wartość.Umiem korzystać z życia rozsądnie.Poznałam wielu ludzi na Świecie i różne kultury.Wypracowalam w sobie to,że jestem dla siebie jedynym autorytetem.Dobrze mi z tym i ludziom wokół mnie,też.
          Nie wiem czym jest medytacja.

          > Czy warto medytować ? Warto.

          Ale tylko osoby zagubione i słabe mogą wierzyć w siłę medytacji.Jeżeli im to pomaga żyć,niech medytują ,tak jak inni mantrują lub klepią pacierze.
          • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 20:13
            Jeżeli chcesz się dowiedzieć czym jest medytacja, musisz po prostu spróbować. To najlepszy sposób. Zen nie polega na wyjaśnianiu czegokolwiek, zen polega na doświadczeniu tego co jest przed myśleniem, przed lubię i nie lubię. Czy jadłaś kiedyś owoc granatu ? Może nie, ja jadłem. Mogę powiedzieć, że jest smaczny, choć trudno go się je. Mogę powiedzieć, że jest słodki ale trochę cierpki, ale dopiero kiedy sama włożysz go do ust zrozumiesz jego smak.

            Tak samo jest z medytacją, to czego doświadczamy dzięki medytacji trudno porównać do czegokolwiek. To wielka radość przepełniająca każdy fragment naszego ciała. I choć pojawia się tylko przez chwilę sprawia, że zaczynamy żyć inaczej. To wielkie szczęście.

            Nie ma czegoś takiego jak wiara w siłę medytacji. Albo czujesz, że to działa i robisz to, albo nie. Niestety ludzie z reguły nie są cierpliwi i chcą szybkich efektów, a później mówią, że to nie działa.

            Tylko silni ludzie są wstanie medytować. Słabi sięgają po alkohol i narkotyki.
            • wawrzanka Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 18.01.14, 11:25
              medytacja.zen napisał:

              > Tak samo jest z medytacją, to czego doświadczamy dzięki medytacji trudno porówn
              > ać do czegokolwiek. To wielka radość przepełniająca każdy fragment naszego ciał
              > a. I choć pojawia się tylko przez chwilę sprawia, że zaczynamy żyć inaczej. To
              > wielkie szczęście.

              Wierzę. Medytacja to sposób na problemy - dobry do wypróbowania dla tych, którzy poszukują sposobów, by sobie poradzić z jakimiś swoimi problemami. Kto ma z własnego życia satysfakcję i nie chce zmieniać kierunku swojego dryfowania - nie potrzebuje chyba medytacji?

              > Tylko silni ludzie są wstanie medytować. Słabi sięgają po alkohol i narkotyki.

              Silni spośród tych, którzy medytacji do szczęścia potrzebują. Bo są i tacy, którzy ani nie medytują, ani nie sięgają po alkohol i narkotyki.
    • morfeusz_1 Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 16.01.14, 16:08

      Też praktykowałem kilkadziesiąt lat, ale pewnego dnia Budda mnie opuścił i Mistrz mój mnie opuścił, zamykając drzwi mojej percepcji, pozostawił na wycieraczce kartkę ze swoim przesłaniem ( dla mnie ? ) ....

      [b]Upadek Zen[/b]

      [i]Skoro mogę wcisnąć twarz
      w to miejsce
      i walczyć z oddechem
      a ona podąża spiesznymi palcami
      aby nas rozdzielić
      i dać mi odetchnąć otwartymi ustami
      wbrew własnemu głodowi,
      najbardziej prywatnemu z głodów-
      dlaczego miałbym pragnąć oświecenia?
      Czy coś mnie ominęło?
      Zapomniałem o wczorajszym komarze
      albo o głodnym duchu jutra?

      Skoro mogę przemierzać to wzgórze z nożem w karku
      bo wypiłem za dużo Chateau Latour
      i wlać serce w dolinę świateł Caguas
      i zastygnąć w przerażeniu kiedy pies stróżujący
      wybiega śliniąc się spod krzaków
      i najwyraźniej mnie nie rozpoznaje
      więc stoimy tam - no właśnie - rozdarci
      głowiąc się kto pierwszy -
      gdy ja się ruszam on się rusza
      gdy on się rusza ja się ruszam,
      dlaczego miałbym pragnąć oświecenia?
      Czy coś przeoczyłem?
      Nie udało mi się utulić któregoś ze światów?
      Nie ukradłem jakiejś kości?

      Skoro Jezus kocha mnie tak bardzo
      że z jego serca wypływa krew
      a ja wspinam się po metalowej drabinie
      ku Jego piersi rozwartej
      smutkiem tak wielkim jak Chiny
      wchodzę do najgłębszej komnaty ubrany na biało
      i proszę i błagam:

      "Nie tego proszę Pana. Nie tamtego. Błagam Pana. "
      i spoglądam Jego oczami
      jak bezradnym srają znów na głowę
      a delikatna i kwitnąca sutka rodzaju ludzkiego
      tkwi w kleszczach
      władzy,mięśni i pieniędzy -
      dlaczego miałbym pragnąć oświecenia?
      Czyżbym nie rozpoznał jakiegoś karalucha?
      Przeoczył coś z robactwa w wydzielinie mojego majestatu?

      Skoro " kobiety są stuknięte, a faceci głupi "
      i wszyscy śpią w San Juan i w Caguas
      i wszyscy oprócz mnie są zakochani
      i każdy na religię i swojego chłopca
      - i wielki dar samotności-

      Skoro przenikam pomiędzy wszystkimi światami
      i rozbieram kobietę nie dotykając jej ciała
      i biegam w sprawach swojego moczu
      i oferuję szerokie srebrne barki
      kropeczce księżyca -
      Skoro serce mam złamane jak zwykle
      przez czyjąś efemeryczną urodę
      a plan za planem upada
      niczym królestwa bez napisu na ścianie
      i - spójrz dopadam dysząc
      ostatnią stacyjkę niezrównanej prywatności Sahary
      i zawirowuję powietrzem w ciemnym kokonie
      zapomnienia bez wysiłku -
      dlaczego miałbym dygotać na ołtarzu oświecenia?
      dlaczego miałbym chcieć uśmiechać się już zawsze ?

      L.Cohen[/i]
      --
      Dlaczego miałbym ... Piotrze ?
      Oto chcę zapytać
      • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 16.01.14, 23:26
        Praktyka Zen nie jest niczym specjalnym. Dlaczego tworzysz z niej coś specjalnego ?

        Piszesz, że Budda Cię opuścił. Ty jesteś Buddą, więc jak możesz opuścić sam siebie ? Napij się dobrej zielonej herbaty i zostaw kilkadziesiąt lat praktyki za sobą, masz tylko ten moment, ani mniej, ani więcej.

        Kiedy mieszkałem w ośrodku zen, mieszkałem przez pewien czas w pokoju gospodarza gdzie był ośrodkowy telefon. Któregoś poranka kiedy po porannej praktyce i śniadaniu przebierałem się aby pójść do pracy zadzwonił telefon. Pewien smutny człowiek powiedział: Jezus mnie opuścił ..., w tym momencie miałem spodnie do poły założone i trzymałem je jedną ręką, a drugą słuchawkę i miałem 3 minuty do wyjścia i 2 km do przebiegnięcia do pociągu. Jak myślisz jaka była moja odpowiedź ? Niestety sam już jej nie pamiętam, ale mam nadzieję, że pomogła temu człowiekowi. Na pewno pomogła mi.

        Myślę, że masz jakiś życiowy problem, otwórz się na innych i daj sobie pomóc. Jeżeli jasno będziesz widział swój problem to stanie się jasne co trzeba zrobić. Kiedy problem będzie rozwiązany wtedy wróć do praktyki. Ludzie, często mówią praktykuje przez ileś lat, ale czy praktykujesz codziennie ? Szczególnie, jeżeli coś sprawia, że jesteśmy załamani wtedy bardzo ważna jest wspólna praktyka z innymi. Energia grupy, choć nie przepadam za tym słowem, naprawdę pomaga.

        Dlaczego miałbyś dalej próbować, a dlaczego zacząłeś? Mój Mistrz Zen mawiał "czasem ludzie na pustyni poddają się, kiedy oaza jest za następną wydmą".

        To nie ma znaczenia, czy osiągniesz oświecenie, czy nie. Ale ważne abyś odnalazł swoją drogę w tym życiu i był szczęśliwy. Bardzo Ci tego życzę.
      • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 16.01.14, 21:30
        Praktyka Zen nie jest niczym specjalnym. Dlaczego tworzysz z niej coś specjalnego ?

        Piszesz, że Budda Cię opuścił. Ty jesteś Buddą, więc jak możesz opuścić sam siebie ? Napij się dobrej zielonej herbaty i zostaw kilkadziesiąt lat praktyki za sobą, masz tylko ten moment, ani mniej, ani więcej.

        Kiedy mieszkałem w ośrodku zen, mieszkałem przez pewien czas w pokoju gospodarza gdzie był ośrodkowy telefon. Któregoś poranka kiedy po porannej praktyce i śniadaniu przebierałem się aby pójść do pracy zadzwonił telefon. Pewien smutny człowiek powiedział: Jezus mnie opuścił ..., w tym momencie miałem spodnie do poły założone i trzymałem je jedną ręką, a drugą słuchawkę i miałem 3 minuty do wyjścia i 2 km do przebiegnięcia do pociągu. Jak myślisz jaka była moja odpowiedź ? Niestety sam już jej nie pamiętam, ale mam nadzieję, że pomogła temu człowiekowi. Na pewno pomogła mi.

        Myślę, że masz jakiś życiowy problem, otwórz się na innych i daj sobie pomóc. Jeżeli jasno będziesz widział swój problem to stanie się jasne co trzeba zrobić. Kiedy problem będzie rozwiązany wtedy wróć do praktyki. Ludzie, często mówią praktykuje przez ileś lat, ale czy praktykujesz codziennie ? Szczególnie, jeżeli coś sprawia, że jesteśmy załamani wtedy bardzo ważna jest wspólna praktyka z innymi. Energia grupy, choć nie przepadam za tym słowem, naprawdę pomaga.

        Dlaczego miałbyś dalej próbować, a dlaczego zacząłeś? Mój Mistrz Zen mawiał "czasem ludzie na pustyni poddają się, kiedy oaza jest za następną wydmą".

        To nie ma znaczenia, czy osiągniesz oświecenie, czy nie. Ale ważne abyś odnalazł swoją drogę w tym życiu i był szczęśliwy. Bardzo Ci tego życzę.


      • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 16.01.14, 22:35
        Buddyzm to nic specjalnego :), kolejny -izm. Jeżeli bardzo się do tego przywiążesz to masz problem. W mojej tradycji mówi się, że prawdziwy buddysta nie jest buddystą. Po prostu kiedy jest czas na praktykę to praktykujesz, kiedy czas na pracę to pracujesz, kiedy czas na odpoczynek wtedy odpoczynek. Buddyjska praktyka jest tylko narzędziem, które ma pomóc nam w poznaniu siebie. Nie jest celem w samym sobie. Nie ma tu powodu aby o to walczyć i umierać za Buddyzm.

        Ale praktyka i nauki Buddy dużo wniosły w moje życie i naprawdę cieszę się, że mogłem wejść na tą ścieżkę.

        Czy ciężko być buddystą w katolickim kraju?

        Oj, to trudne pytanie. Trudne pytanie ponieważ nie wiadomo czy udzielić szczerej czy politycznej odpowiedzi. Spróbuje jednak odpowiedzieć szczerze.

        Był czas, że miałem z tym dużej problem. Reakcje ludzi są różne. Kiedyś Pani fryzjerka zauważyła, że mam malę na ręce (buddyjski różaniec do odmawiania mantry) i powiedziała czy wiem, że takich rzeczy nie powinno się nosić bo to "niebezpieczne". Ale problem jest tylko kiedy się z tym obnosimy. Nauczyłem się nie poruszać takich tematów w środowisku pracy lub ludzi, których nie znam. Wtedy nie ma problemu. Moi sąsiedzi wiedzą, że jestem buddystą ale nie rozmawiam o tym z nimi i nie mam z tym żadnego problemu.

        Natomiast wszystkim nie-katolikom nie jest w Polsce łatwo. Nasze państwo niestety nie dba o swobodę wyznania i przekonań, a wręcz robi wszystko żeby ją ograniczyć. Pod tym względem buddystom jest tak samo trudno np. wychowywać dzieci jak ateistom, ewangelikom, czy świadkom jehowy.

        Na szczęście jedyną osobą jaka "walczy" z Buddyzmem w Polsce jest chyba Pan Wojtek Cejrowski, którego program o Buddyzmie poruszał już wielokrotnie opinię publiczną. Znam Pana Wojtka osobiście i to fajny chłop, ale no cóż, już nie oglądam jego programów :)

        Mimo wszystko i to chyba dzięki Jego Świątobliwości Dalajlamie, który jest powszechnie znaną osobą na świecie i w Polsce, buddyzm nie jest kojarzony z sektą. Z takimi zarzutami raczej się nie spotykałem.



      • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 16.01.14, 23:19
        Czy celem życia człowieka jest osiągniecie oświecenia?

        To zależy od człowieka. Znam takich, którzy mają taki cel. Ale chyba Twoje pytanie jest inne -
        Jaki jest sens ludzkiego życia ?

        Niestety słowo oświecenie używane w polskim buddyzmie pochodzi od angielskiego słowa enlightenment. Właściwszym jednak słowem jest przebudzenie (Budda oznacza przebudzony), trochę mniej abstrakcyjne, nieprawdaż ? Dlatego może jest tak wiele nieporozumień dotyczących tego terminu.

        Ale przebudzenie to również, nic specjalnego. Natomiast Ty i Twoje życie, i życie ludzi z którymi żyjesz jest sprawą największej wagi. Nie zmarnuj tego, dobrze ?


          • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 20:26
            Kiedyś zapytałem mistrza Zen jak smakuje przebudzenie ? Odpowiedział mi: przed przebudzeniem truskawka smakowała jak truskawka, po przebudzeniu truskawka dalej smakuje mi jak truskawka. Dlatego przebudzenie nie jest niczym specjalnym.

            Ale przebudzony człowiek, rzeczywiście ma otwarty umysł i serce, i kieruje się mądrością i współczuciem, chyba, że zapomni o praktyce i znowu popadnie w niewiedzę i ignorancje, co czasem się zdarza.
            • differentview Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 22:33
              > Ale przebudzony człowiek, rzeczywiście ma otwarty umysł i serce, i kieruje się
              > mądrością i współczuciem, chyba, że zapomni o praktyce i znowu popadnie w niewi
              > edzę i ignorancje, co czasem się zdarza.

              widze tu paradoks bo z jednej strony czlowiek juz jest budda i to by zakladalo ze niczego ekstra juz robic nie musi- po prostu byc a z drugiej strony- jest praktyka, ktora ma uczynic z czlowieka kogos przebudzonego i nie mozna o niej zapomniec bo popada sie w ignorancje czyli jest sie znow nie-budda;) a z trzeciej strony zawsze mi sie wydawalo, ze stan przebudzenia jest wlasnie stanem ignorancji w dobrym tego slowa znaczeniu- czyli wiem, ze niczego tak naprawde nie moge wiedziec i tylko pycha mi sugeruje, ze cokolwiek wiem napewno
        • nland Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 09:51
          Mistrzuniu, zdajesz sobie sprawę z tego, że to twoje otwierające powiedzonko "Medytacja zen nie jest niczym specjalnym :)", w swojej istocie jest faktycznie niczym innym, jak tylko chwytliwym i SPECJALNYM sloganem reklamowym, którego potencjalnym targetem jest publiczność pragnąca w MAGICZNY sposób poradzić sobie z niezliczonymi problemami wynikającymi z życia w kraju zdominowanym przez ideologię wolnorynkową? Cały ten bełkot twoich pseudofilozoficznych wypowiedź po tym sloganie następujących, jest tylko pustą treścią, która ma dodać balastu twojemu chwytliwemu powiedzonku. Przestań mieszać ludziom w głowie idioto!
    • 73lena Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 16.01.14, 23:51
      Czy trzeba być buddystą by nauczyć się medytować? Czy medytacji można nauczyć się samemu? Chciałabym zbliżyć się do siebie samej, bo się oddalam, nie poświęcam sobie uwagi, nie zadaję pytań i nie odpowiadam. Moje zdrowie zaczyna szwankować, co raz mi coś dolega i mimo, że chodzę z tym do lekarzy to szczerze wierzę, że to wszystko ma podłoże psychiczne, że straciłam balans. wierzę, że szczęście jest w nas samych, że to sposób myślenia. Dlatego chciałabym zacząć medytować, choć wydaje mi się to trudnym.
      • fenek78 Nie bój się:) 17.01.14, 07:43
        Jeśli można poleciłbym książkę "Spokój to każdy z nas" wietnamskiego mnicha Thích Nhất Hạnh'a. W bardzo prosty i przystępny sposób wyjaśnia podstawy medytacji zen i buddyzmu. Mam nadzieję że pomoże:)
      • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 20:46
        Nie trzeba być buddystą by nauczyć się medytować. W mojej szkole zen bardzo wiele osób nie jest buddystami. Medytacje zen może praktykować każdy bez względu na wyznanie i poglądy.

        Jeżeli nie upieramy się aby konceptualnie zrozumieć medytację wtedy nie jest ona taka trudna.

        Brak harmonii w naszej psychice, rzeczywiście może mieć wpływ na nasze zdrowie i niestety odwrotnie. Harmonia ciała i umysłu, jest bardzo ważna.

        Mam nadzieję, że znajdziesz gdzieś blisko siebie ośrodek lub grupę gdzie praktykuje się medytację. Nie polecam uczenia się tego z książek.
      • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 21:01
        Znałem kiedyś ludzi którzy przechodzili regresing, czy im to pomogło ? Trudno powiedzieć.

        Nie wiele wiem o rebirthingu, więc nie mogę się wypowiadać.

        Jest wiele technik wyrwanych z Buddyzmu, które mają nam pomóc w szybki sposób. Często jest to bardzo złudne, ponieważ doprowadzają ludzi do pewnego etapu i na nim się zatrzymują.
        • snopek79 Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 05.03.14, 14:30
          regresing -SZCZERZE NIE POLECAM SESJI REGRESINGU .CHCIAŁEM SIE PODZIELIĆ Z WAMI ,ZE SKORZYSTALEM Z TEGO ZABIEGU I CZUJE SIE POROSTU OSZUKANY.DODAM,ŻE REGRESEREM BYŁA OSOBA Z TWZ LISTY REGRESERÓW.ZOSTAŁEM PRZEZ REGRESERA OSZUKANY I WCIĄGNIETY W ZABIEG NA KTÓRY WYDAŁEM KUPE PIENĘDZY .REGRESER TEN ,AŻ WSTYD SIĘ PRZYZNAĆ OSZUKAŁ MNIE WMAWIAJĄC MNIE , ŻĘ MOJE RD SPADŁO PONIEWAŻ SPOŻYŁEM DZIEŃ WCZEŚNIEJ ALKOHOL W ZWIAZKU Z CZYM NAKAZAŁ MNIE UDZIAŁW ZABIEGU .MOI DRODZY JAK SAMI WIECIE RD TO WYMYSŁ I BZDURA WIĘC SAM ZABIEGŁ TEŻ OKAZAŁ SIE ZWYKŁYM OSZUSTWEM.DODAM ,ŻĘ IMIE I NAZWISKO TEGO REGRESERA NADAL JEST NA LIŚĆIE.
          • mieux Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 07.03.14, 15:57
            Definicję Regresingu znalazłam w google. Co to jest rd?
            Regresing czy coś podobnego stosują chyba psychiatrzy i w klubach anonimowych alkoholików 11 kroków czy jakoś tak.
            Ogólnie rzecz sprowadza się do tego, że wszyscy są winni zaistniałej sytuacji, tylko nie ty. Zawsze winni są rodzice.

            Strasznie to durne, więc dziwię się, że ktoś za to bierze pieniądze.
    • 39andhalf Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 13:39
      Mowisz, Buddyzm to nic specjalnego, medytacja to nic specjalnego, "...Ty jesteś Buddą, więc jak możesz opuścić sam siebie ?" A jednak wspominasz nauki Buddy.
      Wiec jakie nauki skoro sam jestem Budda? Czego mialbym sam siebie nauczyc? Widze tu jakas niescislosc.

      Medytacja to nic specjalnego, ale co to jest? O co chodzi? Z drugiej strony jakis rozaniec na reku? Do powtarzania jakisch sentencji czy jak? Nie odsylaj prosze do ksiazek, bo wtedy to forum nie bedzie potrzebne. Wsystko to strasznie mgliste, niby "nic specjalnego" a jednak cos tylko nikt niewie co.
      • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 21:15
        'niby "nic specjalnego" a jednak cos tylko nikt nie wie co'

        Czy mycie zębów jest czymś specjalnym ? A jednak większość ludzi to robi.

        Ludzie na tak zwanej "duchowej ścieżce" bardzo często tworzą z tego coś specjalnego, a później są kłótnie i wojny, i wiele cierpienia.

        Pisząc "nic specjalnego", chcę powiedzieć nie szukaj niczego specjalnego, odkryj to co już masz. Praktykowanie medytacji i czerpanie z nauk Buddy jest w tym bardzo pomocne.
        • 39andhalf Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 20.01.14, 11:39
          medytacja.zen napisał:

          > 'niby "nic specjalnego" a jednak cos tylko nikt nie wie co'
          >
          > Czy mycie zębów jest czymś specjalnym ? A jednak większość ludzi to robi.

          Oczywiscie, ze robi, bo wiadomo co robic (szorowac szczota po zebach) i wiadomo poco (zeby usunac w skrocie bakterie).

          Natomiast Ty dalej nie mowisz co to jest medytacja i w jakim celu sie to robi. Chciales mnie przekonac do medytacji mowiaz ze wiele osob to robi? :) No wybacz, jesli Ciebie przekonuje jakies dzialanie tylko dlatego, ze duzo ludzi to robi...

          Nadal chcialbym sie dowiedziec co to jest medytacja i jaki jest jej cel. Bez pustoslowia w stylu: sciezka duchowa, wibracje, przebudzenie, oswiecenie, odkryj co juz masz.... itp malo konkretne slogany, ktorymi nakarmic mozna licealiste.
      • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 21:52
        Ani razu nie byłem w Indiach, chciałbym kiedyś pojechać do Nepalu. Kto wie marzenia się czasem spełniają :)

        Kiedyś często chodziłem po górach. Mam takie miejsce w Słowackich Tatrach z bardzo dobrą "energią". Szkoda, że nie można tam założyć ośrodka, jest tylko schronisko. Tam naprawdę można się wyciszyć i czasem medytuje się głębiej niż zwykle.

        Równie dobra jest bałtycka plaża o poranku, spacer po lesie. Generalnie kontakt z naturą wycisza i uspokaja. Na szczęście w Polsce jest wiele takich pięknych miejsc.

        Ideą buddyzmu nie jest wyciszanie. Ideą buddyzmu jest wyzwolenie wszystkich istot od cierpienia. Ale wiesz jak to jest z ideami ? Kiedy odpuścisz sobie wszystkie idee i przyjmiesz świat takim jakim jest to jest prawdziwy cud.

        Jak znaleźć czas na przebywanie w ciszy ? - wystarczy wstać rano półgodziny wcześniej i usiąść do medytacji.
        • gk345 Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 19.01.14, 14:49
          Czy preferowanie miejsc nie jest to przywiązaniem do formy medytacji? Cisza, spokój, góry, plaża? Bardzo to elitarne. Nie można medytować w mieszkaniu przy ruchliwej ulicy? Ośrodki Zen często są lokowane w takich uroczych miejscach. To forma przywiązania, gdzie praktyka codziennego dnia?
      • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 22:03
        Tak jest wiele ośrodków i grup gdzie można praktykować medytację. Myślę, że w każdym większym mieście można znaleźć grupę zen lub buddyzmu tybetańskiego. Oczywiście przoduje tu Warszawa, ale też Gdańsk, Wrocław, Kraków, Poznań, Katowice, Toruń.

        Na tej stronie jest lista: www.amitaba.republika.pl/osrodki_buddyjskie.html
      • rozieblox Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 23:45
        W Polsce można pojechać na warsztaty: www.pl.dhamma.org/index.php?id=1298&L=15&id=pl_.html

        Nic więcej nie napiszę, bo nie byłem. Jedna z opinii, dzięki której zresztą znam to blog.miliauskas.lt/2010/09/living-monastic-life-for-10-days.html (ang).
    • szpulkaa Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 18:36
      Zastanawiam się, jak zadać moje pytanie, żeby było zrozumiałe.
      Po prostu: jak pogodzić buddyzm z życiem rodziny?
      Mój mąż jest buddystą, od niedawna. Ja nie. Mamy 2 dzieci.
      Jedna z podstaw buddyzmu mówi o wyzwoleniu się od cierpienia, miedzy innymi tego, które płynie z przywiązania. Na dzieciach nam zależy, kochamy je. Ważne jest, żeby znaleźć czas na rytuały czy medytację. A tu są dzieci, które rozpraszają, codzienne obowiązki, które zabierają czas... W luźnych rozmowach ze znajomymi buddystami usłyszałam, że gdyby wcześniej znali tę religię, być może nigdy nie zdecydowaliby się na dzieci czy małżeństwa... Życie buddy, kilku europejskich mnichów, którzy zdecydowali się na porzucenie rodzin i życie w Azji, nauki mistrzów dowodzą, że jednak samotność ułatwia przebudzenie.
      Co dla Pana jest ważniejsze: religia czy rodzina? Da się to pogodzić, czy następuje moment, że rozdzielenie jest konieczne?
      • pocoo Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 18:45
        Cały Daleki Wschód,to buddyści. Ponad miliard ludzi.Mnichów jest bardzo mały odsetek.Nie przesadzajmy z tą "odmianą polskiego buddyzmu".Znudzi się facetowi małżeństwo,no to sru...zostanie buddyjskim mnichem? Powinien oberwać w ten głupi łeb.
      • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 23:05
        Bardzo cieszę się, że zadała Pani to pytanie.

        Ja też mam żonę i dziecko. Założenie rodzinny nauczyło mnie więcej niż nie jedna praktyka :)

        Jest coś takiego jak "romantyczny buddyzm", tzn. wyjadę do Indii, Korei , Japonii i zostanę mnichem. Znam paru mnichów i to naprawdę ciężki kawałek chleba. To jest dopiero ostra jazda bez trzymanki.

        Żyjąc w rodzinie rzeczywiście mamy mało czasu na praktykę i często jesteśmy zmęczeni i po prostu nam się nie chce. Ale miłość do naszych bliskich uczy nas współczucia i nieprzywiązywania się do własnych pragnień, a dzieci są wspaniałymi nauczycielami czystego umysłu. Każde życie to prawdziwy cud

        Dobrze jednak aby mąż miał w Pani wsparcie, i nie traktowała Pani czasu jaki poświęca na praktykę jako czas który zabiera rodzinie. Z czasem jeżeli jego praktyka będzie właściwa to będzie czas, który będzie dawał rodzinie. Oczywiście jeżeli za bardzo popłynie w "nirwanę" to trzeba dać kuksańca. Szczególnie ważne aby dbał o pracę i Wasze źródło utrzymania.

        Mówimy, że praktyka jest naszym życiem, a życie praktyką. Dlatego nie może być rozdzielenia pomiędzy jednym, a drugim. Jeżeli dobrze zorganizujemy swoje życie rodzinne wtedy będzie więcej czasu na praktykę, jeżeli będziemy właściwie praktykować wtedy łatwiej przyjdzie nam rozwiązywanie codziennych problemów.

        No i nie wolno zapominać o seksie ...
    • szpulkaa Re: Medytacja 17.01.14, 18:42
      Przeczytałam pytania i odpowiedzi i dorzucę jeszcze coś od siebie o medytacji.
      Medytacja to tylko narzędzie i jak każde inne "nie jest niczym specjalnym".
      Kiedy dziecko nauczy się chodzić, potrafi się przemieścić się z p-tu A do B to nie zadowala się tylko tym. Idzie dalej, szuka dalej, poznaje świat.. Kiedy człowiek nauczy się medytować, czuje się lepiej, regeneruje szybciej siły to nie uznaje tego za sukces, ale szuka dalej i uczy się i dąży do przebudzenia.
      Żeby medytować nie potrzebny jest buddyzm, wystarczy jakikolwiek podręcznik do medytacji zachodniej.... :P
      • medytacja.zen Re: Medytacja 17.01.14, 23:24
        "Żeby medytować nie potrzebny jest buddyzm, wystarczy jakikolwiek podręcznik do medytacji zachodniej...."

        Tak, żeby medytować niepotrzebny jest buddyzm, ale potrzebny jest nauczyciel. Podręcznik do jakiejkolwiek medytacji nie wystarczy, a wręcz odwrotnie może tylko zaszkodzić.

        Sama medytacja nie wystarczy, potrzebny jest jeszcze właściwy kierunek. Jeżeli mamy nauczyciela, którzy może nas skorygować, wtedy nasza praktyka może się rozwijać. Inaczej możemy liczyć tylko na siebie i łut szczęścia.


    • rpq Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 22:15
      Ja zadam kilka pytań technicznych.
      1 czy w medytacji rzeczywiście tak ważna jest pozycja ciała? Czasami chciałbym się po prostu położyć i doznawać tych przeżyć na leżąco.
      2 ile powinna trwać medytacja. Ja obecnie siedzę dwa razy dziennie po 20 minut. Czy powinienem dązyć do wydłużania swoich sesji, czy coś mi umyka?
      3 Do medytacji wprowadziłem się sam przez relaksacyjne sesje hipnotyczne, dostępne na cd. W medytacji stosuję pewne techniki znane mi z tych płyt. Czy warto byłoby zapłacić komuś za fachowe wprowadzenie do medytacji (np jakiemuś trenerowi m. transcendentalnej)?
      • medytacja.zen Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 17.01.14, 23:58
        Ad 1 Tak pozycja ciała ma znaczenie.

        Ad 2 Taką optymalną jednostką dla jednej rundy jest 30 minut, wtedy moment wyciszenia jest dłuższy i możemy spojrzeć bardziej w siebie.

        Ad 3. Doświadczony nauczyciel to podstawa właściwej medytacji, oczywiście polecam medytację zen :)
    • system.tzw.edukacji Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 18.01.14, 00:13
      > Podyskutujcie z Piotrem, który praktykuje medytacje zen i buddyzm od 20 lat.

      1. Czy nie czuje Pan wyrzutów sumienia z powodu wciskania ludziom kitu?
      2. Czy nosi pan równie kuriozalne ubranko, co [url=http://www.zen.pl/opole/album/AndrzejPSN2.jpg]Mistrz Andrzej[/url]?
      3. Ile kosztowała Pana promocja tych bzdur na forum Portalu?
        • system.tzw.edukacji Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 18.01.14, 00:41
          > Ad 3 Promocja "tych bzdur" kosztowała mnie 8 godzin ciężkiej pracy, padam z nóg :)

          Trzeba przyznać, że nie jest łatwo sprowokować mistrza zen. Właściwie to mnie Pan rozbroił tą odpowiedzią. ;)

          Ale i tak gorąco nie popieram tej działalności, natomiast tym forumowiczom, którzy mają zamiar uciekać w buddyzm, odradzam – nie łudźcie się, że mantry i inne „mądrości” Wschodu nie rozwiążą Waszych problemów, a „medytując” w tych kimonkach tylko zrobicie z siebie pajaców.
          • shamanic Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 20.01.14, 19:45
            system.tzw.edukacji napisał:
            > Ale i tak gorąco nie popieram tej działalności, natomiast tym forumowiczom, któ
            > rzy mają zamiar uciekać w buddyzm, odradzam – nie łudźcie się, że mantry
            > i inne „mądrości” Wschodu nie rozwiążą Waszych problemów, a „
            > medytując” w tych kimonkach tylko zrobicie z siebie pajaców.

            Z każdej religii można się naśmiewać, tym łatwiej im jest ona słabsza czy mniejsza.
            Jedź do kraju islamskiego i nabijaj się tak z ich wiary.
            Nie daje ci to do myślenia, że w czasie wprowadzania chrześcijaństwa w Polsce za Mieszka nowa religia, stroje i zwyczaje też mogły się wydawać współczesnym Polakom śmieszne?
            Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
    • ijonaa.tichy Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 18.01.14, 16:15
      Pewnie wierzy pan w reinkarnację i prawo karmy ;)

      Dotarł pan do ... siebie wcześnie. Tzn. wie pan coś o swoich wcieleniach?

      A po drugie, interesują mnie lektury, bo medytować trzeba się nauczyć samemu ;)
      Co warto, trzeba przeczytać? Co jest szczególnie warte uwagi?
      • system.tzw.edukacji Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 18.01.14, 17:14
        > Pewnie wierzy pan w reinkarnację i prawo karmy ;)

        Reinkarnacja nie istnieje, a karma to pokarm dla zwierząt.

        > Tzn. wie pan coś o swoich wcieleniach?

        Tak, z pewnością wie wszystko. :D

        Niemniej przyłączam się do pytania użytkowniczki Ijonaa.tichy: mnie nigdy nie udało się dowiedzieć, na ile koncepcja reinkarnacji jest przez „buddystów” traktowana serio, na ile oni rzeczywiście w to wierzą. Zresztą, co się będziemy oszukiwać, wszystko w buddyzmie jest mętne i niejasne.

        Cóż, ostatecznie jakoś popyt na „mistrzów” trzeba stwarzać, nieprawdaż panowie?

        PS Jeszcze raz powtarzam: ci cali „mistrzowie” (z mistrzem Andrzejem włącznie) mimo swojego tybetańskiego blichtru nie posiedli żadnej tajemnej wiedzy i w niczym Wam nie pomogą, nie dajcie się nabrać wielowiekowe mądrości Wschodu i całą resztę tego sekciarstwa, bo to jest bzdura, bujda na resorach, bullshit i woo-woo.
        • karbat Re: POW - Pytaj o Wszystko. Buddysta 18.01.14, 18:33
          > > Pewnie wierzy pan w reinkarnację i prawo karmy ;)
          > > Tzn. wie pan coś o swoich wcieleniach?

          pytac o to buddyste , to tak jakby pytac katolika
          o Wielkie Tajemnice jego wiary, same bzdety ... niestety .

          ani katolicyzm , ani buddyzm , nie wyhodowal lepszego czlowieka

          -katolicyzm cierp, cierp za zycia, poswiecaj sie, osiagniesz zycie wieczne
          -buddyzm zwalczaj cierpienie na kazdym kroku, daz do szczescia ,tu i teraz
          ani w jednej, ani w drugiej wierze, nie zyja jacys szczegolnie szczesliwsi ludzie.

          poza bossami od wiary, w jednym i drugim biznesie nie maja powodow do narzekan .
    • mieux Duch podczas medytacji 19.01.14, 20:43
      Interesuje mnie, czy podczas medytacji bez grupy też przybywa Duch?
      Na medytacjach grupowych wzywany jest jakiś Duch i jego obecność wyczuwają nawet osoby, które przyszły jedynie jako obserwatorzy. Czy mogłabym coś więcej dowiedzieć się o tym Duchu, po co jest wzywany, czy ten Duch się zmienia czy przybywa ten sam w dane miejsce? Czy w różnych ośrodkach są różne Duchy?
      Czy jeśli w ośrodku będzie osoba ogólnie mówiąc "nie pasująca" Duchowi, to on nie przybędzie lub przybędzie inny?

    • mieux bretarianizm 19.01.14, 21:03
      Bretarianizm kojarzy się zwykle z możliwościami, które daje buddyzm. Buddyzm daje zresztą niesamowite możliwości umysłu, a Pan tak skromnie mówi, że medytacje, to nic nadzwyczajnego.

      Zna Pan buddystów, którzy posiedli tego typu teoretycznie nieosiągalne możliwości? Jakie?
      Ja znam buddystkę bretariankę. W jej domu obecność Duchów jest wyczuwalna, a nawet widoczna. To są miłe Duchy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka