Dodaj do ulubionych

Norwidzianki 2

06.09.10, 22:55
Czas na nową edycję programu "Norwidzianki". Zapraszamy do uczestnictwa
Obserwuj wątek
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 06.09.10, 23:01
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,116194356,116194356,problem_z_mezem.html
          Wątek w sumie dość konkretny, ale autorka zaliczyła małą wpadkę

          "witacje kobietki
          mam problem z mezem, liczena wasze porady :(
          powiedzial mi wczoraj, jak ogladalismy taniec z gwiazdami, ze wygladam starzej od edyty gornika, a jestem od niej duzo mlodsza, szukam komsetykow ktore moglyby pomoc mi w rozwiazaniu problemu, ale chyba nie o kosmetyki tu chodzi
          zaniedbałam sie troche po dwoch ciazach, nie pracuje, nie wychodze z domu prawie, tzn wychodze na podworko tylko, do ogrodu i sadu, zajmuje sia naszym gospodarstwem, chociaz duze nie jest, ale jest ekologiczne.
          jakbym mieszkala w miescie to poszlabym do kosmetyczki i na fitnes, bo wiem ze jak ktos w miescie pracuje to takie rzeczy ma za darmo, bo ma sie specjalna karte na wejscia do takich miejsc. a tutaj nic nie moge , tylko na rowerze do lasu moge pojechac, jak tesciowa sie zgodzi z dzieciakami posiedziec.
          jestem stara spruchniala, a tak na prawde mloda, tylko nie potrafie tego pokazac jaka jestem piekna"

          Oto odpowiedzi:

          "Specjalna komisja z ratusza wręcza takie karty każdemu mieszkańcowi miasta. Nie można odmówić pod karą chłosty. Natomiast te miejsca na karty żyją z powietrza i ciężkiej pracy ludzi ze wsi."

          "Ha! Mało tego=u nas jest taka karta, że mogę dzięki niej wypić dziennie za darmo na koszt miasta sześć chochli kompotu wiśniowego, mam dwie wizyty u magla z pościelą i ręcznikami, darmowy leżak przy dworcu kolejowym, raz w miesiącu przejazd odkrytym dyliżansem dookoła ratusza, ognisko z kiełbaskami i ogórkami korniszonami oraz ozdobnego drewnianego osiołka z herbem miasta do postawienia na telewizorze."
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 06.09.10, 23:04
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,116008227,116008227,lodowka_z_kokarda_.html
          "Chciałabym kupic rodzicom na rocznice śłubu lodówke ( wiem ze
          potrzebuja ) problem w tym że chciałabym aby przyjechała do nich
          zapakowana jako prezent , chociażby kokarda, wielka, czerwona :)
          Mieszkam 500 km od nich i jedyne co widze to możliwośc zamówienia
          przez którys sklep który wysyła towar do klienta , ale chyba nie
          zapakują mi na prezent, jak myslicie?"


          Odp:
          "Wyslij do sasiadow, niech zawiaza kokarde :)"
          "dogadaj sie w sklepie, za dodatkowa opłata jeszcze Ci brokatem
          posypią ;)"
          "Fajniej by było gdyby np po otwarciu lodówki ze środka wyszedł chór chłopięcy i
          zaśpiewał twoim rodzicom "sto lat". W zamrażalniku możesz ukryć burmistrza
          miasta, który wręczy im klucz do miasta, a w tym pojemniku gdzie się trzyma
          warzywa niech będzie Edyta Górniak z najnowszym recitalem. W drugim pojemniku
          oczywiście dziewczynki w strojach komunijnych rozdające solone fistaszki.
          Tylko pamiętaj, żeby rodzice przed otwarciem nie wpinali lodówki do prądu."
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 06.09.10, 23:29
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,116069135,116069135,indywidualisci_w_zwiazku.html
          "Czy indywidualiści mają trudniej znaleźć partnera(partnerki) życiowego? Czy
          zwykle osobą ukochaną indywidualistów są również indywidualiści czy może wręcz
          przeciwnie?"

          Reakcje forumowiczów:
          "OJP"
          https://img291.imageshack.us/img291/3381/46447242.jpg
          "dziecko ma pierwszą pracę domową z przystosowania do życia w
          rodzinie, a Ty tak wulgarnie :DDD"
          "Zatwardziali indywidualiści mają najcześciej dwie partnerki - jedną lewą i jedną
          prawą"
          "Domyślam się, że pytanie zadała nam samozwańcza indywidualistka."
          "Jak uczyli w monty pajtonie- "Wszyscy jesteśmy indywidualistami""
          "jak również, że "Wszyscy jesteśmy różni!"
          (ale ja nie!)
          (shhh)"
          "janusz korwin-mikke jest indywidualistą i dorobił się gromadki bachorów:P"
          "Tak, indywidualisci nigdy nie znajduja partnetow. Te pary ktore ogladasz na spacerze w parku to obrzydliwie cieple konformistyczne kluchy. Tylko Ty jestes az tak zajebiscie wyindywidualizowana, ze nie mozesz znalezc chlopaka, ale to nie Twoja wina tylko tego ze otacza Cie szara masa.
          Zadowolona?"


        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 11.09.10, 21:42
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,116321816,116321816,wywalil_sie_ktos_na_wasz_widok_.html
          "wywalił się ktoś na wasz widok? bo mi się to zdarzyło dziś po raz drugi koleś (młodszy ehhee) jechał schodami ruchomymi w CH i tak się wgapił we mnie, że się wywalił na górze i potulnie wytłumaczył zdziwionej dziewczynie, że "zapatrzył się na panią""

          ODP:
          "Raz się wywaliła na mój widok emerytowana nauczycielka fizyki,kiedy nachyliłem się aby posprzątac wielkie gó... mojego bernardyna.Wzbudziło to jej podziw i zdumienie i stracila kontrolę."
          "kiedyś się pijaczyna wyaliła jak na mnie spojrzał, ale w sumie to nie wiem czy był pod wrażeniem moje urody, czy raczej . wypitego alkoholu"
          "Ależ oczywiście, że tak=wiele razy.
          Tylko w samą zeszłą sobotę na ten przykład wywaliły się naraz trzy dziewczyny=jedna uderzyła w hydrant, który się przewrócił i poleciała taka wielka fontanna wody, druga uderzyła w stragan z arbuzami prowadzony przez chińczyków=oczywiście wszystkie arbuzy potoczyły się po ulicy powodując na pobliskim skrzyżowaniu wypadek dwóch samochodów i niemały korek, a trzecia jadąc na rowerze uderzyła w stertę pustych kartonów po telewizorach=pech chciał, że kartony zatarasowały całą ulicę, którą akurat miał przejeżdżać orszak z papieżem. Oczywiście muszę dodać, że wszystkie dziewczyny niosły wielkie kryształy od swarovskiego, które rozprysnęły się w drobny mak. Ta na rowerze dodatkowo miała na bagażniku wazę z dynastii Ming, którą wcześniej kupiła na allegro za oszczędności całego życia."
          "moze nie tyle wywalil ile zagapil. Konkretnie 4 pilotow 11-go wrzesnia 2001 w NY."
          "Nawet chybaz 5 w tym samym czasie na przystanku. Szkoda tylko, ze jak weszlam do autobusu, starsza Pani zwrocila mi uwage, ze rabek spodnicy mam w rajstopach i mi pol d.upy widac:/"
          "Nie. Co do zasady staram się aż tak koszmarnie nie wyglądać, żeby naród aż obalać.
          Chyba, że zapomnę wsadzić szklane oko i perukę, oraz zamontować protezę ręki, wtedy się troszkę ludzie gapią, ale nie tak żeby się od razu przewracać"


        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 16.09.10, 22:30
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,116559626,116559626,Wyimaginowany_problem_z_chlopem_.html
          "Pracujemy z moim słoneczkiem 100km od siebie, widujemy się w weekendy. Jest nam razem ciepło i miło. Dziś ma urodziny, miałam do niego pojechać z niespodzianką ale niestety nie mogę wyrwać się wcześniej z pracy a jutro na 7. Więc dzwonie z samego rana z życzeniami. No i tam jakieś "blablabla wszystkiego dobrego" a on mi wypala a "a wiesz kochanie że nie jesteś dziś pierwszą kobietą która mi złożyła życzenia, Gosia mi wysłała smsa o 12 w nocy"
          Zapieniłam się i jestem zapieniona do tej pory, i z każdą godziną nakręcam się coraz bardziej.
          Gosia to jego była z która rozstał się rok przed tym ,jak my się poznaliśmy, więc jakieś 2,5 roku temu. Parę miesięcy temu owa Gosia wyszła za mąż. I przypomina sobie o "moim" średnio raz w miesiącu, i dzwoni z jakimiś pierdołami. On ponoć albo nie odbiera albo traktuje ja zdawkowo. Ale powiedzcie mi jak to jest, ona leży z mężem w łóżku i wysyła byłym smsy...
          Co taka baba ma w głowie?
          Czy ja naprawdę powinnam się zdenerwować, czy to tylko z braku innych problemów mi odbija, pomóżcie ;("
          • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 16.09.10, 22:34
            Odp:
            "Moje pierwsze myśli po przeczytaniu pierwszego akapitu"
            https://c.wrzuta.pl/wi3333/277ab43f0029899b46ab1d37/0/misie-mloda%20para
            https://www.albanypinebush.org/admin/UserFiles/Image/BirdsInLove.png
            https://i2.squidoocdn.com/resize/squidoo_images/-1/draft_lens4627332module33309122photo_1242236271my-little-pony-dressup.PNG
            I po przeczytaniu całego posta:
            https://discopantsandhaircuts.com/wp-content/uploads/2010/04/throw-up.jpg
            Autorka:
            "Przestań... Dziś już zaczęłam rozważać, że może się spotykają potajemnie. "

            ODP:
            "Ja pierd#olę. Dziś rozważasz potajemne spotkania to co będziesz rozważać w sobotę? Że twój mąż i Gosia to pewnie znaleźli lukę czasoprzestrzenną i się umawiają w średniowieczu, gdzie mają rodzinę z siedmiorgiem dzieci hasających żwawo na dziedzińcu.
            Widzę, że niektórym babom potrafi zdrowo szajba odpier#dolić z powodu zwykłego smsa z życzeniami urodzinowymi."
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 16.09.10, 22:36
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,116537017,116537017,czy_sa_tu_mamusie.html
          "czy sa tu mamusie studentki?:), moim marzeniem jest bobas, studiuje sobie i w sumie ostatnio mojemu mezczyznie powiedziałam, ze chce dziecko to sie usmiechnal i zgodził, więc chyba sobie sprawimy brzdaca. Więc moje pytanie, dziewczynki studentki jak sobie radzicie z dzieciatkiem? dajecie rade? czy kosztuje Was to wielu wyrzeczen?i łączycie studiowanie z pracą, czy partner Was utrzymuje?jak to u Was wszystko wyglada?"

          ODP:
          "Osoby:
          czydarade
          mężczyzna

          wnętrze, wieczór, duży pokój, stół, na stole kanapki z boczkiem, jajka, dwie herbaty, musztarda. W tle - włączony telewizor.

          czydarade: podasz mi musztardę?
          mężczyzna: jasne, spoko, proszę (podaje musztardę)
          czydarade: dziękuję (wyciska musztardę na kanapkę z boczkiem). (Po chwili) - cholera, nie ma już musztardy. Skoczysz do Biedronki i kupisz Sarepską?
          mężczyzna: czekaj - teraz Liga Mistrzów leci nie widzisz?
          czydarade: no skocz. Mnie się nie chce
          mężczyzna: daj se siana - nie widzisz, że Milan gra z Auxerre?
          czydarade: cholera, ktoś musi po tą musztardę skoczyć (rozgląda się). (pod nosem): Ja nie pójdę, ty nie pójdziesz, drewniany mikołaj z szafy też nie pójdzie ani cukrowy baranek. Ty - to może zróbmy sobie dziecko? Będzie nam po musztardę latało?
          mężczyzna: dziecko? To są te małe ludziki?
          czydarade: no dokładnie. Można je nosić na rękach, gadać do nich i się śmieją. Można im kupować ubranka i robić fotki a potem wklejać na Naszą Klasę. Można im śpiewać kołysanki i pokazywać sąsiadkom. Słowem - mnóstwo pożytecznych rzeczy.
          mężczyzna: a po browca też latają czy tylko po musztardę?
          czydarade: jasne, że latają
          mężczyzna: no to spoko: zróbmy sobie, ale po meczu ok?
          czydarade: hurra! To lecę jeszcze zapytać na forum i zaraz wracam"

        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 16.09.10, 22:43
          Swoją drogą, zastanawia mnie, dlaczego wciąż tyle osób przychodzi na FK prosić o jakąś radę. Przecież wiadomo, że w 95% przypadkach zostaną totalnie zjechani.
          • dzidzia_bojowa Re: Forum Kobieta 17.09.10, 07:32
            A mnie dziwią, choć może nie powinny, pytania na forum typu:
            - co mnie interesuje, jakie studia mam wybrać?
            - czy on mnie kocha?
            - co robić? zrobił mi się wrzód na dupie!
            - czy ona mnie zdradza?
            i tak dalej. Głupota na forach jest wszechobecna. Natknęłam się ostatnio na wątek, w którym kobieta prosi o pomoc, bo jest biedna a wśród najpotrzebniejszych rzeczy wymienia kawę Jacobs, lizaki czupa-czups, herbatę lipton, wózek drogiej marki, adidasy, dla siebie kozaczki itp. Wątek tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/w,42644,116483709,116483709,Poszukuje_wielu_rzeczy_dla_mojej_rodziny.html-
            • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 17.09.10, 19:43
              A moim faworytem są wątki- "czy jestem w ciąży?" Chyba trzeba będzie pomyśleć o forumowym detektorze ciąży.

              Ten wątek, który zacytowałaś, mnie przeraził.
              "A macie konszachty moderatorka z moderatorka I psiapsiólki I na to pozwalacie sobie,a ja nie jestem na tyle znana na tym fotum I to wykorzystujecie aby nie miała żadnej pomocy.
              Wredne jestecie widac to po Waszych postach. Albo może zadrosne "pindy", bo Wy jak twierdzicie nie macie słów do mnie a ja nie mam do Was. Obłuda"

          • gazeta_mi_placi Re: Forum Kobieta 10.10.10, 12:46
            Hmmm,akurat to dość powszechny problem (mimo,że wydaje się trollowaty) u kobiet pierwszy raz (pierwsze razy) stosujących tampony,miałam tak samo jak autorka wątku,z tym że nie miałam wtedy neta i nie miałam kogo się doradzić w tej sprawie.
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 30.09.10, 22:30
          Czyli Pan Podrywacz
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,117077694,117082465,Re_chcialbym_Wam_rozeslac_zdjecia_pewnej_kobiety.html
          "chciałbym Wam rozesłać zdjęcia pewnej kobiety
          a wy żebyscie ocenili, czy warta zachodu mego."
          • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 30.09.10, 22:35
            ODP:

            "lepiej przyślij swoje zdjęcie, to ci powiem czy kobita na na ciebie w ogóle poleci :P"
            "no ale co, chcesz nam wyslac, zdjecia swojej prawej dloni? A co my swoich nie mamy?"
            "Daj też jej mail, to ostrzegę przed burakiem"
            "wschodu warta"
            "myslisz ze mu wschodzi, znaczy staje? Szczerze watpie."
            "a ja chcę mieć to nowe volvo w tym takim lekko czekoladowym kolorze"
            "A ja Giuliettę sprint!"
            "a ja czerwonego... abo nie grafitowego yarisa rocznik 09 trzydrzwiowego full wypas nowke sztuke niesmigana co dziadek tylko do kosciala"
            "przypadki beznadziejne tylko u najwyzszej instancji. Nalezy sie 150 zl. Nastepny!"
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 09.10.10, 00:13
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,117286906,117286906,Dawniej_powszechne_umiejetnosci_dzisiaj_sa_rzadkie.html
          "Coraz mniej facetów ma prawo jazdy na ciężarówkę - dawniej to było powszechne, dzisiaj facet z takim dokumentem ma szansę na naprawdę godziwe zarobki,
          Majsterkowanie - po co majsterkować, stać nas na wezwanie złotej rączki czy wizyty w serwisie AGD albo po prostu zakup nowej rzeczy,
          Nie chce się nam grzebać przy autach, zawsze można iść do serwisu,
          Można by wymieniać tak długo...
          Waszym zdaniem to po prostu rozleniwienie wynikające z tego, że młodzi ludzie od iluś tam lat za dużo czasu spędzają przy komputerze czy raczej świadomy konsumpcjonizm - stać nas na to by płacić nawet za wbicie przez majstra gwoździa w ścianie byleby mieć święty spokój i się nie wysilać? Wszak wygoda kosztuje"

          Forumowicze wpadli w zadumę:
          • "Josef, przyznaj się: pusto w garze, fura się zepsuła, kości zastały i mikser się spieprzył ?"
          • "I bardzo dobrze, jak inaczej ma rosnąć PKB?"
          • "Zaginęły również inne praktyczne umiejętności. Kto dziś potrafi rozpalić ogień przy pomocy hubki i krzesiwa, jednym ruchem skręcić łeb bestii jaskiniowej, wytropić stado mamutów, przyrządzić stek ze zdechłego renifera?"
          • "Ja umiem, ja! Ale zdechłe renifery są niedobre."
          • "Jak są niedobre, to znaczy, że nie umiesz. Cała sztuka polega na tym, żeby tak je doprawić ziołami, żeby nikt się nie zorientował, że przez ostatnie 2tyg pasły się na nich muchy."
          • "medyczni detektywi szybko się zorientują. na stosie wprawdzie nie spłoniesz, ale pod kobiecą celą też nie ma lekko, podobno....'
          • "Niedźwiedzia sprawić...ech...dziada piłą rżnąć...ech...rajtuzy stryjowi zacerować..."
          • "a zamiast prawka na ciężarówkę może być licencja na helikopter??
            a zdechłego renifera przyrządzam rewelacyjnie, tylko że ostatnio coś na zdechłe renifery nieurodzaj nastąpił i nie mam pola do popisu :/"
          • "Mało tego. Niewielu dzisiaj potrafi zrobić porządny krzemienny nóż, upolować mamuta czy wykopać ziemiankę. Sztuka łapania ryb gołymi łapami też zanika. Świat schodzi na psy :("
          • "a moje babcie to jeszcze same kurę zabijały i skubały... skórę z królików wyprawiały i dzieciom kożuszki szyły... krowy doiły..."
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 18.10.10, 19:33
          forum.gazeta.pl/forum/w,396,117643083,117643083,czy_kobiety_jedza_ziemniaki_.html
          Tym razem już przeniesione na Oślą

          Autor pyta:
          "czy kobiety jedza ziemniaki?'

          A forum odpowiada:
          • "Nie. Jedzenie ziemniaków jest grzeszne i niemoralne. Gorsze nawet niż seks w wielki piątek."
          • "Cóż za nietaktowne pytanie...
            Wszyscy wiedzą, że ziemniaki jedzą tylko świnie!"
          • "ja jem ziemniaki, po tym, ze urodzilam dziecko, stwierdzam, ze jestem w 100% kobieta"
          • "Pewnie, że nie. Nawet frytasy to ziemniaki. Unikamy jak ognia!"
          • "jakaś CI odmówiła skonsumowania i zastanawiasz się czy wszystkie tak mają? ;)"
          • "Nie.
            Ale czasem bywa na odwrót. Szczególnie w tanich horrorach."
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 18.10.10, 20:53
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,117617679,117617679,Dobrze_ubrani_mezczyzni.html
          Autor prosi:
          "Zakladam temat tutaj, bo ktoz lepiej zna sie na modzie niz kobiety.
          Prosilbym o podanie jakichs przykladowych zestawow badz pojedynczych czesci garderoby za pomoca zdjec lub linkow."


          Forum odpowiada:
          https://i.pinger.pl/pgr174/74d41b9f000a54ab4af80f5b/skarpeta.jpg

          Toczy się rozmowa na temat zdjęcia:
          • "Wygląda jakby stała na baczność."
          • "Bo to jest pojedyncza zdyscyplinowana część garderoby"
          • "Ahh, osamotniona w swym wymusztrowanym świecie"


          Oraz porady:
          "Mam w pracy kolegę Krzyśka, lat ok. 55, heteryk żeby nie było. Od czasu do czasu zakłada taką purpurę i czasem wystawia łapę mówiąc, że póki co nosi kolor biskupi, ale można go po łapach całować, bo jak zostanie papieżem, to nikt się nie dociśnie. :P"
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 24.10.10, 19:54
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,117927021,117927021,niezle_nie_.html
          Czyli wątek z gatunku: "Daj palec, a wezmą całą rękę".

          Oto dylemat:
          "tak więc wyjechalam do innego kraju, do mojej dobrej kumpeli ktora mieszka juz w nim kilka lat i ma ma tam duzo znajomych...ja mam tylko ją...jestem od 2 tygodni
          chodzi o to ze gdy wychodzi z jakims znajomym facetem czyt, randka itp zostawia mnie sama w domu...
          co ja mam wtedy robic? siedziec z laptopem? myslicie ze zachowuje sie ok? nie zapyta sie nawet czy sie nie bede nudzic itp
          co robic w tej sytuacji?"
          • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 24.10.10, 19:56
            Forum nie jest współczujące, oj nie:

            "Lepiej wracaj do mamusi."
            "weź pozmywaj:)"
            "chyba nie spodziewasz się, że będzie Cię na randki brała?"
            "I jeszcze napisz, że miałaś siedzieć u niej tylko 3 dni, ale się rozmyśliłaś i zamierzasz jeszcze miesiąc. Albo, że jesteś na diecie, a ona bezczelnie je śniadania, obiady i kolacje. Albo, że nie masz kasy, a ona się psiuka Sisleyem. Albo, że, po prostu, jak Ty się nudzisz, to, qva, cały świat powinien gorączkowo Ci zajęcie wymyślić, bo inaczej się rzucisz na podłogę i zaczniesz w nią nawalać piąstkami."
            "No to jak razem wynajmujecie mieszkanie to już całkiem nie wiem, w czym problem? Jak ty będziesz chciała gdzieś wyjść to będziesz ją pytać ciągle czy możesz i czy nie będzie jej przykro? Aaaa.. już wiem! Masz mniej niż 8 lat (pułap wieku w Polsce) i nie można zostawić cię samej w domu. Jeśli tak sprawa dla administracji, ona skontaktuje się z ambasadą państwa, w którym obecnie przebywasz. Nie martw się, wszystko będzie dobrze, jesteśmy z tobą!"
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 26.10.10, 20:54
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,117935595,117935595,Moja_przyszla_tesciowa_jest_babcia_klozetowa.html
          Dziewczę się skarży:
          "Wiedziałam, że mój narzeczony pochodzi z biednej rodziny. Nigdy nie chciał o tym mówić, OK, szanowałam to i nie wypytywałam. Wiedziałam tylko, że ojciec nie żyje do dawna, a matka pracuje w teatrze w administracji jak się wyraził. Kochałam go takiego jakim jest, zwłaszcza że jest bardzo zaradny i żyje na własny rachunek. Jednak ostatnio byłam w teatrze z koleżanką i zobaczyłam moją przyszłą teściową w ... kiblu jako babcię klozetową. Zemdlałam wtedy, koleżanka mówiła mi potem, że zrobiłam się biała jak ściana i upadłam. Teraz już wiem skąd u niego ta paniczna niechęć do chodzenia do teatru - nigdy tam ze mną nie był! Czuję się oszukana, a zaufanie to dla mnie w związku podstawa. Dlatego nasz związek i ślub jest w tej chwili pod znakiem zapytania. Nie wiem czy dobrze robię, ale źle mi z tym, że mi nie powiedział. Przecież wie, że nie zależy mi na jego rodzinie tylko na nim, tak sobie mówiłam. Jednak to już za dużo dla mnie, bo jaki ona prezent ślubny może nam dać - papier toaletowy? Nawet jak mu wybaczę to już nigdy nic nie będzie tak jak dawniej. A wy, wybaczyłybyście?"
          • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 26.10.10, 21:00
            A forum doradza:
            • "najlepszy prezent będzie jak wsadzisz głowę do muszli a ona spuści Ci wodę"
            • "otwórz hurtownie z papierem toaletowym i środkami czystościowymi do muszli klozetowych.
              pierwszego klienta, tfu klientkę, masz już jak w banku."
            • "Przesadzasz. Babcia klozetowa w rodzinie to skarb. Stałaś kiedyś w kolejce do kibla? Zwłaszcza w teatrze, kiedy ta cała gawiedź musi załatwić co trzeba w ciągu 10min? A tak dzięki teściowej zawsze będziesz chodzić do kibla poza kolejką."


            Autorka się broni:
            "A dla ciebie taka praca to jest pewnie szczyt marzeń i powód do dumy.
            Znajomi się zapytają: "gdzie pracuje twoja teściowa" i co odpowiem? W kiblu?"

            A forum jej doradza:
            • "No, przecież możesz odpowiedzieć, że w teatrze:D"
            • "w administracji...administruje zuzycie papieru, mydla..."
            • "Nie jest babcią klozetową Tylko pracuje na stanowisku senior manager ds. instalacji sanitarnych. I na dodatek pełna kultura, bo w teatrze :)"
            • "Nie martw się..może zamiast papieru toaletoweg dostaniecie w prezencie jakis ładny odświeżacz powietrza?"
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 26.10.10, 21:02
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,117937639,117937639,co_mezczyzna_ma.html
          "co mężczyzna ma do zaoferowania kobiecie? uwaga nie chodzi mi o to co oczekujecie od faceta, tylko o to co realnie może wnieść w relację damsko-męską <i żeby było uczciwie, nie liczymy ciała>"

          ODP:
          • "Zakupy może ponieść"
          • "Opiekacz do kanapek? Stare kapcie? Zestaw zbieranych przez lata pudełek po tik-takach? Kapsle?"
          • "mnie aktualnie podwózki na wieś :)"
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 06.11.10, 19:32
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,117377968,117377968,Dlaczego_glupia_jestem_.html
          Dylemat autorki

          "Dlaczego na imprezie, na której podrywa mnie naraz 5 spoko facetów, ja akurat przyklejam się do tego, który mnie owszem, lubi - ale być ze mną nie chce i w ogóle zamierza relacje zachować na poziomie platonicznym? I ja o tym świetnie wiem, a i tak zlewam resztę, bo mi się z nim - och! - tak świetnie rozmawia :/ A ja na wyryw miałam iść :/ DLACZEGO?! <baranek o ścianę>"

          Odpowiedzi:
          • "czy można jakiś szerszy opis, bo mam nudną robotę dziś, a jeszcze muszę potem iść po deskę do kibla i wogle chciałabym coś poczytać ciekawego."
          • "Najlepiej kup sobie taka w serduszka albo z tortem, ktora po otworzeniu klapy spiewa "Happy brithday" :)"
          • "chcę deskę przezroczystą z muszelkami, wiem że wiocha, ale się mnie podoba;)
            tyle że pewnie nie będzie pasowała i znowu skończę na białym nudziarstwie, ech.
            poprzednia deska się zawaliła. autentyk. wlazłam se na kibel, żeby coś tam sięgnąć z góry i się zarwała, wylądowałam w środku muszli i cud, że sobie nóg nie połamałam"


          Potworski też doradza:
          "Kolejny wątek w stylu:
          Witam, mam na imię Zuzia. Mam 175 cm wzrostu i proporcje ciała greckiej bogini. Na mój widok nawet adwentyści dnia siódmego i świadkowie Jehowy zmieniają wiarę i zaczynają wieszać moje portrety nad tapczanem. Gdy wchodzę na dyskotekę to tysiącwatowe reflektory przygasają, a jak pierdzę to pachnie drzewkiem wunder baum o zapachu sosny. Kolejka facetów pod moimi drzwiami sięga już Helu, a zaznaczam, że mieszkam w Rzeszowie.
          A teraz mój problem=powiedzcie mi=po ile musztarda sarepska w Biedronce?"
        • 3.14-roman Re: Forum Kobieta 06.11.10, 19:43
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,117041070,117041070,imie_dla_dziewczynki_.html
          "Konstancja? co myslicie o takim pomyśle? mój mężczyzna tak chciałby dać na imie dziewczynce, bo wiele ksiezniczek tak miało na imię. Ja jestem za Kasią, Anią jakims ładnym, pospolitym imienie, a Konstancja do mnie sredni przemawia, chcoiaz obiecane, ze to on wybirze imie dla dziewczynki, a ja dla ."

          Odpowiedzi:
          • "Wolałabym Tradycja."
          • "albo Pretensja"
          • "Teraz w lidze miszczów Walencja gra. To może Walencja ?"
          • "Ortodoncja=wprawdzie żadna księżniczka nie miała tak na imię, ale u mnie w centrum miasta jest taki fajny neon z tym napisem."
          • "A chłopakowi dajcie Domestos."
          • "Egzema .. też ładnie (dla /przyszłej/ zony, podobnie jak wymieniona już Pretensja, idealne)"
          • "Dla Egzemy to bym jeszcze siostrzyczkę Migrenę strzeliła !"
          • "Albo Żaluzja."
          • "Jeszcze moze byc Wariancja."
          • "Demencja też styknie"
          • "Albo Dywergencja"
          • "Permutacja"
          • "Hydrantia albo. Rurelia też ładne, Mufa - pospolite.
            Pakuła to nie, do Ameryki uciekła, niewierna. Już wiem, Hydraulia!"
          • "Parafia"
          • "I jak potem zrozumieć tekst, że proboszcz w Parafii, wikary na Parafii..."
          • "K R E A C J A"
          • "Kastracja córka Katastru i Kastoramy."
          • "miala wujka Obi i ciotke Ikea"
          • "Czeczenia. Można do Czesi zdrobnić"


          Autorka odpowiada:
          "przepraszam czy ludzie tutaj ludzie pełni frustracji? na forum takze obowiazuje chyba jakas kultura? "
          A forumowicze
          "Właśnie, Frustracja!!!".

        • 3.14-roman Re: Problemy związkowe 06.09.10, 23:21
          forum.gazeta.pl/forum/w,150,114320312,114320312,po_czym_poznac_ze_chlopak_ma_dzieewczyne_.html
          "Hi,

          czy sa jakies standardowe zachowania po ktorych widac ze chlopak jest
          zajety??? czy to prawda ze jak ma dziewcyzne to sie nie rozglada nigdzie na
          boki, tylko prosto przed siebie dazy do celu? i nie interseuje go co sie
          dzieje kolo niego?

          dajcie znac co myslicie!"

          Odpowiedzi:

          "Tuż nad lewym pośladkiem ma wypalony znak."
          "Jeśli masz upatrzonego chłopca=poczęstuj go kruchym ciastkiem z
          nadzieniem=chłopak zajęty po prostu zjada ciastko, chłopak bez dziewczyny odrywa
          najpierw tą kruchą część i wylizuje nadzienie, a potem zjada tą drugą kruchą
          część. Alternatywnie zaproś chłopaka do parku na karmienie kaczek i pilnie
          obserwuj jak chłopak daje bułkę kaczce=jeśli skubie wielkie kęsy to znaczy, że
          jest zajęty. Chłopak, który mocno rozdrabnia bułkę i rozrzuca okruszki podobnie
          jak stary Boryna siał zboże=ani chybi jest wolny i możesz się za niego brać."
          "bardzo prosto ... jesli nie ma dziewczyny to rosną mu włosy miedzy
          palacami.. rąk ;-).."
          "Teraz już wiemy po co wymyślili obrączki :)"

          • 3.14-roman Re: Problemy związkowe 06.09.10, 23:22
            A to moja odpowiedź:

            "Fiński naukowiec D.Uperele przeprowadził zakrojone na szeroką skalę badania na ten temat. Jego prace dowiodły, że chłopak posiadający dziewczynę na pierwszy rzut oka nie różni się od tego nieposiadającego.

            Natomiast ciekawym wnioskiem z badania było to, że samce gatunku Homo sapiens ewoluują pod wpływem małżeństwa. U ponad 60% z nich zauważono powtanie dodatkowej części ciała, Abdomen tyskis, czyli tak zwanego brzucha piwnego. D.Uperele nie był pewny, jaką właściwie rolę pełni ta dodatkowa część ciała, natomiast litewski biolog O.Chlaptus uważa, że jest to dodatkowa kończyna górna służąca odstraszaniu innych samców.

            Badania D.Uperele kontunuował francuski uczony Pierre Dolińsky, który doszedł do następujących wniosków.

            1. W przyrodzie występują dwa podgatunki bezżennych samców Homo sapiens- wolny- Homo sapiens liber i zajęty- Homo sapiens tristis.

            2. Te dwa podgatunki nie różnią się wyglądem, odróżnia się je za pomocą rozmaitych testów.

            a) Test Mohsa. H.sapiens liber ma o wiele większą odporność na zarysowanie i tym samym, znajduje się wyżej na skali Mohsa. Podczas, gdy osobnika H.sapiens tristis można zarysować kalcytem, to do zarysowania H.sapiens liber potrzebny jest ortoklaz.

            b) Zgodnie z badaniami belgijskiej uczonej D.Entysty H.sapiens tristis posiadają w jamie ustnej dodatkowy ząb- tak zwany kieł jadowy (Dens tristis). D.Entysta uważa, że rolą tego zęba jest gromadzenie jadu, w celu obrony przed dominującymi samicami Homo sapiens. Niestety obecności Dens tristis nie da się stwierdzić drogą oględzin wzrokowych, dlatego też test D.Entysty polegają na prowokowaniu werbalnym badanego osobnika.

            c) Test P.Eha
            Zgodnie z badaniami francuskiego uczonego P.Eha osobnicy H.sapiens liber mają odczyn obojętny/lekko zasadowy, natomiast H.sapiens tristis kwasowy. Badanie P.Eha polega więc na badaniu PH osobników.

            d) Test wody wapiennej
            Osobnicy H.sapiens tristis zazwyczaj zmętniają wodę wapienną.

            e) Test O.Brączki
            Test ten polega na mierzeniu pracy serca badanego osobnika, przy jednoczesnym pokazywaniu mu rozmaitych obrazków. U osobników H.sapiens tristis dochodzi do zakłóceń pracy serca na widok obrazków przedstawiających kościół, pannę młodą, obrączki i babeczek ślubnych z motywem przewodnim serduszka. U o osobników H.sapiens liber nie zaobserwowano takich reakcji."
        • 3.14-roman Re: Problemy związkowe 08.09.10, 23:32
          forum.gazeta.pl/forum/w,29,78106563,78106563,Kocham_Mikolaja_Kopernika_chce_byc_jego_zona.html
          Kocham Mikołaja Kopernika, chcę być jego żoną czy ktoś udzieli mi ślubu?
          Poważnie pytam. Jestem zafascynowana tym człowiekiem, tym co osiągnął i jakiego przełomu dokonał i w nauce, i w sferze społecznej. Przeczytałam "O obrotach" setki razy znam na pamięć niemalże. Ślubując mu dozgonną wierność wydam się za nieśmiertelne idee, które on, mój najmilszy, ukazał światu


          ODP:
          "Księdzem on był :P "
          "Eh no był. Musiał być księdzem by móc się uczyć, studiować i powiększać swą wiedzę na europejskich uniwersytetach. Mnie przeszłość nie interesuje, lecz moja z nim przyszłość."
          "Do ślubu radzę ubrać się na niebiesko, może nawet makijaż w tym
          kolorze byłby na miejscu (wszak ciała niebieskie Mikołaja
          interesowały) oraz często wykonywać piruety (wszak obroty ciał też
          budziły jego ciekawość). A aby pożycie było długie i udane należy
          także pamiętać, że w obrocie zgodnie z prawem Kopernika-Greshama
          pozostaje moneta gorsza, zaś lepsza ląduje w skrzyni..."
          "Udzielam ślubu z duchem. Świadczę również usługi mediumiczne. Wywołuję dowolnego ducha z historii ludzkości, ten wstępuje w moje ciało i odbywa za jego pośrednictewm kopulację. Noce poślubne, w okresie wakacyjnym miesiące miodowe, schadzki, orgie. Ceny umiarkowane ;) Duch odbywa kopulację za pośrednictwem mojego ciała. Ja nie mam w tym żadnego udziału, najczęściej tracę całkowicie świadomość. Oczywiście parametry fizyczne (że tak powiem) są moje, a nie ducha. Ponieważ jednak zainteresowanym paniom chodzi najczęściej po prostu o związek dusz, ewentualny brak podobieństwa fizycznego specjalnie nie przeszkadza. Co po potencji - gwarantuję wydolność fizjologiczną, ale w tej sprawie wiele zależy od temperamentu wywołanego ducha. Jeśli klientka się swojemu wybrańcowi nie spodoba, to nic na to nie będę mógł poradzić :)"
          "I jeszcze jedno pytanie: czy autorka w świetle prawa ziemskiego pozostaje panną? czy mężatką?"
          " To obojętne, ale ciekawe, czy PIT składa za siebie czy jak w
          małżeństwie, jeżeli jak w małżeństwie to nieźle na tym wychodzi "
          "Kiedyś miałem patent sternika to może jak zechcesz to na kajaki mam uprawnienia
          do udzielania ślubów jak kapitan na morzu ::))"
          "Prawdziwa miłość pokona wszelkie przeszkody, jednak jest jedna
          sprawa, dla mnie niejasna. Co na to sam Kopernik Mikołaj? Czy już
          sie Tobie oświadczył? Pierścionek kupił? a może wystarczy związek
          partnerski, to teraz takie modne, no i praktyczne. Jako samotna
          matka (niedowiarek pomoże) możesz korzystać z wszelkich
          dobrodziejstw. Łatwiej też będzie się rozstać, gdy zapałasz miłością
          np. do Alberta Einsteina..."
          "Przed ślubem zorientuj się jaki majątek (prawa autorskie etc.- choć
          chyba już wygasły) ma Mikołaj... może się okazać też, że ma długi...
          Nie daj się i w raize czego spisz intercyzę!!! Warto byłoby też pomyśleć o miejscu/oprawie ślubu i wesela. Niech nie zabraknie na nich pierniczków toruńskich "Kopernik"!!!"



        • 3.14-roman Re: Problemy związkowe 11.09.10, 21:37
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,116349615,116349615,czy_ladna_kobieta_moze_byc_samotna_.html
          "czy ladna kobieta moze byc samotna? czy nie?"

          ODP:
          "no ja też się nudzę"
          "a czy babcia może być dziadkiem jak ma wąsy? a szafa widną jak ma sznurek?"
          "Tak,ale tylko do końca tego roku. Od pierwszego stycznia 2011 wchodzi w zycie ustawa nakładająca na każdego obywatela, który przekroczył 18 lat obowiązek stawienia się przed specjalną komisją, która przyzna mu kategorię urody od A do J. Zaliczeni do kategorii A i B mają nakaz zawrzeć związek małżeński w ciągu sześciu miesięcy od dnia zaliczenia ich do określonej kategorii pod karą grzywny bądź nawet więzienia. Ta ustawa jest wynikiem harmonizacji polskiego prawa z wymogami UE."
          "Z tego co ja czytałam, to musiała być w dawnym systemie, przed Solidarnością i zamachem na papieża. Obecnie są dopuszczalne pewne odstępstwa, ale tak jak mówi Roman, już niedługo wchodzi w życie nowa ustawa i nie będzie wolno praktycznie bez wyjątków i pod karą nawet do szesnastu lat i trzech tygodni więzienia."
          "A za recydywę przy unikaniu małżeństwa ma być podobno dożywocie wymienne na 15 lat pracy na planie M jak Miłość w charakterze stołu kuchennego."
        • 3.14-roman Re: Problemy związkowe 11.09.10, 21:45
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,116360049,116360049,_D.html
          "Niedaleko mnie mieszka fajny chlopak, często go spotykam,ale nie znamy sie. Mam 18 lat,on jest 3 lata starszy,co mozna zrobic,aby Go poznac?;)"

          ODP:
          "wywal się teatralnie tuż pod jego stopy, jak pomoże - znaczy dżentelman i się zapoznacie, jak oleje - znaczy, że trzeba sobie nowy obiekt westchnień znaleźć :)'
          "stan w oknie, dlub w nosie, a jak bedzie przechodzil, to pstrykaj w niego kulkami ulepionymi z tego co wydlubiesz. Powinno zadzialac"
          "Zapisz się na kurs spadochroniarski. Wykonaj parę próbnych lotów. Potem poproś pilota, żeby zrobił kółko nad jego domem. Wyskocz. I niechcący wyląduj w jego ogródku. Nie zapomnij się przedstawić !"
          "nawet jak już mu wylądujesz w ogródku, albo wywiniesz orła na trotuar.... to nie musi oznaczać że go poznałaś"

        • 3.14-roman Re: Problemy związkowe 11.09.10, 21:56
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,115773252,115773252,Pewien_facet_ze_stacji_paliw_podrywa_nie_podrywa_.html
          "Od pewnego czasu (moze pol roku) tankuje na pewnej stacji. Chłopak,
          ktory tam czasem pracuje zagaduje mnie i wraca w rozmowach to
          rzeczy, ktore opowiadalam mu ostatnim razem np czym sie zajmuje,
          gdzie pracuje. Zapamietal rożne bezsensowne szczegoły np że
          zmienilam breloczek przy kluczykach. Sprawdza, czy nie mam faceta
          mowiąc"wybralaby się pani z facetem nad morze gdzies" potym jak
          wspomnialam,ze nigdzie nie wyjechalam w te wakacje. I wiele innych
          rzeczy pamieta, ale np nie spytal o imie, nr tel. Spodobal mi sie,
          ale ...no wlasnie nic wiecej nie robi..
          Kolezanka mowi,ze mam sobie darowac. Po prostu jest mily i tyle."

          ODP:
          ">>Kolezanka mowi,ze mam sobie darowac.
          I tak wiginęły mamuty."
          "ja bym sie troche bala faceta ktory pamieta jaki mialam bryloczek u
          kluczy tydzien temu."
          "No. A jak już wygadasz mu gdzie pracujesz, ile zarabiasz i kiedy
          będziesz na wakacjach, to sie nie zdziw jak po powrocie zastaniesz
          gołe ściany. :P"
          "a pistolet ma regular czy premium"
          "jak już się pobierzecie to dasz mu do poczytania ten wątek
          bo to Najsłynniejszy Pracownik Stacji Benzynowej ever:))"
          • 3.14-roman Re: Problemy związkowe 11.09.10, 22:19
            forum.gazeta.pl/forum/w,16,116350608,116350608,Megi_pojechala_na_stacje_paliw_rozwiazanie.html
            Ciąg dalszy nastąpił:
            "Megi pojechała na stacje paliw-rozwiązanie jestescie ciekawi?"

            ODP:
            "A co? Benzyna 98 potaniała?"
            "mi sie wydaje ze potaniala
            4,44 widzialam na neste dzis"
            "Spytaj:"Walisz się czy trzeba z tobą chodzić?"
            "Jak powie, że chodzić, to przejdź się z nim za rękę wokół stacji :D:D:D"
            "Znane jest powiedzenie o dzieleniu włosa na czworo, jednak czytając ten wątek dochodzę do wniosku, że jego autorka określa nowy wymiar tego powiedzenia=myślę, że megi z jednego włosa zdołałaby zrobić dziesięciohektarową plantację manioku i grupę szesnastu czarnoskórych niewolników do jej uprawy plus zarządcę i szopę na narzędzia."
            "wez chlopa w koncu zgwalsc za lada i po problemie. na prawde, ludzie, troche odwagi :D"
        • 3.14-roman Re: Problemy związkowe 11.09.10, 23:27
          forum.gazeta.pl/forum/w,572,114842666,114842666,wpadki_ojca_.html
          "Czytaj wpadki mężów i ojców. Nie zawsze jest do śmiechu.
          w szpitalu musiałam mała dokarmić butlą - mąż kupił butelkę
          rozpakował ją i poprosił mnie o nożyczki - ja myśląc, że jest może
          jakaś foliowa osłonka na smoczku mu je podałam. Myślałam ze popłaczę
          sie ze śmiechu jak dosałam gotową do użycia wg mojego męża butelkę
          ze smoczkiem z .... odciętym czubkiem....bo jak się dowiedziałam
          chyba jakąs felerną kupił bo dziurki nie było"

          "Szczerze to nie pamiętam wpadek mojego, ale pamiętam jak szwagierka urodziła i
          drugiego dnia pobytu w szpitalu zadzwoniła do męża, żeby przywiózł jej z domu
          majtki, bo ona wzięła sobie za mało. No a ten przywiózł jej stringi "

          "Po wyjściu ze szpitala pojechaliśmy odrazu do sklepu po mleko
          modyfikowane, my z synkiem poczekaliśmy w samochodzie , a mąż
          poleciał na zakupy. Kupił Bebilon i do tego mleko krowie w kartonie
          no bo "przecież w czym mu rozpuszczę to mleko""

          "czasem przy zmianie pieluchy,zamiast chusteczek uzywam cieplej wody
          i waty do umycia malemu pupci. zawyczaj rano to jest, wiec najpierw
          umyje mu buzie,(maly lubi jak mu wyciskam troche wody z waty i daje
          mu pic, ma zabawe tez) raczki a na koniec pupcie. wiec tym razem tez
          tak bylo, ale ze musialam wyjsc z pokoju wiec poprosilam meza zeby
          chwile nad malym postal i go zabawil. wracam do nich po paru
          minutach i maz mowi ze maly zwymiotowal, troche sie zdziwilam. wiec
          pytam meza co robili razem, i co sie dowiaduje? maz dal malemu tej
          wody do picia juz potem jak brudna pupcia byla umyta. wcale sie nie
          dziwie ze maly zwymiotowal.'

          "kiedy
          moim rodzicom urodzilo sie pierwsze dziecko, mama jeszcze nie obyta
          zeby zajmowac sie calym domem i dzieckiem poprosila meza o pomoc w
          wypraniu pieluszek,a ze byly wtedy tetrowe i pralki frania moj
          ojciec wrzucil je do pralki i nastawil,niech sie pierze.mama za
          pare minut wchodzi do lazaienki i malo z nog ja nie scielo gdy
          zobaczyla jak wszystko belta sie w brazawej wodzie!!!nikt tatusiowi
          nie wytlumaczyl ze kupe z pieluszki trzeba najpierw splukac od
          tego dnia nie prosila meza o pomoc ."
        • 3.14-roman Re: Trochę obleśnie 06.09.10, 23:40
          Forum "Palenie w okolicy odbytu". Ponieważ odpowiedzi pochodzą z różnych wątków, podaję tylko link do forum
          forum.gazeta.pl/forum/f,34919,_palenie_w_okolicy_odbytu.html
          Refleksje forumowiczów dot. tego palącego problemu:
          "Ja wiem co likwiduje "palenie" w okolicach odbytu- mycie się!"
          "Jak to??? Myć dupę? Przecież to obrzydliwe!"
          "przeciez korale moga sie rozpuscic!"
          "generalnie,palenie w okolicy odbytu nie jest zalecane,poniewaz mozna spowodowac niechcacy wybuch,podczas wyzwalania gazow."
          "Mam ja radę dla tej pani -
          niech no o tym już pamięta,
          czasem dupę umyć trzeba
          - i na co dzień, nie od święta."
          "palenie szkodzi"
          "nic nowego......... juz dawno bylo haslo ze "papierosy sa do dupy"

          • 3.14-roman Re: Trochę obleśnie 06.09.10, 23:52
            "podrażnione w okolicy odbytu- ŁĄCZCIE SIE! nareszcie jest forum tylko dla tych, których pali w okolicach odbytu!
            to cudowne!"
            "Powinno być surowo wzbronione, dym szkodziA tak serio, kochanieńka, to masz najzwyklejsze hemoroidy."
            "Albo owsiki"
            "lub hemoowsiki"
            "I pewnie w dodatku zaczadzone..."
            "Może to one palą?"
            "Hawajskie cygara..."
            "o żesz kurna...pali mni pali...usiadłem na trzonek od grabi....łuuuuuuu!!!!!"

            Na forum pojawił się też inny problem:
            "sex w odbyt=pieczenie. pomocy kochałam się z mężem odbyt i teraz mnie bardzo piecze i boli co robić? posmarować czymś?"

            Odpowiedzi:
            "no ja Ci chyba nie pomoge , bo mam taki sam problem, ale słyszałam że najlepiej
            smarowac oliwa wysokogatunkową. Wtedy lepszy poślizg jest a i dla skórki
            bardziej przyjemne. No a jak kupa później luźno idzię!"
            "moze ja bym to mogl obejrzec jestem znachorem w czwartym pokoleniu."
            "Znachorem??? Lepiej się przyznaj, że pod celą nabrałeś doświadczenia."
        • 3.14-roman Re: Trochę obleśnie 30.09.10, 22:23
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,116948631,116948631,wlozylam_tampon_OB_i_nie_moge_siedziec_.html
          "włozyłam tampon OB pierwszy raz w zyciu i kompletnie nie mogę siedzieć, wkładalam zgodnie z instrukcją, a tu taki dyskomfort! boję się go wsadzić za głęboko, ale może tak trzeba?"

          ODP:
          "Trzeba włożyć głębiej to nie boli:)"
          "tylko sznurek zostaw,musi dyndac miedzy nogami"
          "wcale to takie niewiarygodne nie jest, kumpel ginekolog mial dwa przypadki w ciagu kariery, raz sobie laska wsadzila tampon z aplikatorem do środka, inna ucięła sznureczek bo jej przeszkadzal
          moja kumpela - ale to bylo w 7 klasie podstawowki polozyla tampon na majtkach jak podpaske i sie dziwila, ze nie dziala i to jest autentyk, bo jakby jej pokazywalysmy co i jak"
          "teraz musisz znaleźć instrukcję do krzesła."
        • 3.14-roman Re: Nawet fizjologom się nie śniło! 07.09.10, 00:48
          forum.gazeta.pl/forum/w,681,70089961,70089961,Czy_ktos_wie_jak_skutecznie_rzucic_urok_milosny_.html
          "Hej Słuchajcie chciałabym rzucić skutecznie urok miłosny tylko nie wiem jak się do
          tego zabrać.Czy może jest tu ktoś kto wie jak to zrobić,lub zna taką osobę z
          Białegostoku,która by tym sie zajęła?
          Z góry dziękuję za odpowiedz"

          "strasznie swędzi mnie skóra w pachwinach i mam zaczerwienienia. czy któraś z Pań
          nie rzuciła przypadkiem na mnie uroku? a może to zwykły świąd?"
          "Mysle, ze dwie kobiety rzcily na Ciebie urok w tym samym czasie;
          uroki starly sie w Twych pachwinach i wywolaly uczulenie :-D'

          "Składniki:
          - gałązka paprotki leśnej (ogrodowej lub domowej)
          - 9 kwiatków rumianku
          - 9 kwiatków czerwonych róż lub czerwonych peonii
          - 9 małych czerwonych świeczek
          - zdjęcie osoby
          - kryształ górski
          Wszystkie te skarby połóż na czerwono nakrytym stoliku (może być papier,
          serwetka, bibułka). W środku na gałązce połóż zdjęcie osoby, o której myślisz,
          na nim kryształ górski i otocz to najpierw wiankiem z główek rumianku, potem z
          róż, a na końcu świecami.
          Na dużej kartce ładnymi literami napisz imię i nazwisko osoby, a obok niego
          swoje.Potem obejmij wasze imiona i nazwiska narysowanym sercem.
          Kartkę połóż przed świecami. Zapal je, a na kartce połóż płasko obie swoje
          dłonie i wyobraź sobie,że spoczywają one na dłoniach osoby, którą kochasz.
          Półgłosem powtarzaj 3 razy:
          "Przywołuję Cię w imię miłości. Przybądź (tu wymień jego imię). Niech tak się
          stanie"
          Taki rytuał najlepiej wykonać w piątek po południu (jest to dzień, którym
          opiekuje się planeta Wenus) i kontynuować go przez następne dni, czyli sobotę i
          niedzielę...zawsze o tej samej porze.
          Wiara w zaklęcie jest tu bardzo ważna.

          Tak jak pisałam jest to zaklęcie znalezione w gazecie "Gwiazdy mówią"
          Za jego treść i ewentualne niepowodzenia....NIE ODPOWIADAM!
          Pozdrawiam"
          (uwaga, ta odpowiedź nie jest dla jaj!)

          "Najlepiej umyc sie, wyskoczyc do klubu fitness, zrzucic nadmiar kilogramow.

          Pozniej zaprosic tego kogos na randke i zablysnac intelektem. A przynajmniej
          ciekawa osobowoscia. Oczarowany delikwent czyni kolejny krok, zaczyna sie
          randkowanie, pierwsze pocalunki itp..."
          "zacznij od uderzania glowa w sciane oraz pij swoja krew menstruacyjna
          dziala w 100%, aby zwiekszyc szanse do 120% mozesz ewentualnie wylupic sobie oczu"

          Nie byłbym sobą, gdybym się nie wypowiedział:

          "Urok miłosny

          1. Przygotowujemy odrobinę przysmaku dla mężczyzny (w zależności od upodobań pechowca może być to na przykład golonka albo bouillabaisse). Upodobania samca można poznać drogą bezpośredniego pytania (wersja dla odważnych), oględzin wzrokowych (szacowanie), pytania pośredniego (tak zwany wywiad środowiskowy).
          2. Przygotowujemy sympatyczny kącik do jedzenia, przywołujemy samca.
          3. Podczas posiłku rozmawiamy z samcem, kierując rozmowę na tematy związków (miłosnych, związki zawodowe są tematem śliskim i dość niepasującym do swobodnej konwersacji). Po stworzeniu tak zwanego sprzyjającego klimatu pytamy samca, czy widzi jakieś szanse dla związku.
          4. Jeżeli nie widzi, nie ma sensu go męczyć. Bo do wielu rzeczy, można zmusić człowieka, ale nie do miłości. I nawet jeżeli założymy, że jakieś "czary" faktycznie działają, to przecież to chyba nie miłość, lecz jakieś oszukaństwo? Chcesz oszukiwać kogoś, kogo kochasz?
          Zaproś chłopa gdzieś i spokojnie z nim porozmawiaj."
        • 3.14-roman Re: Co grozi maleństwu? 07.09.10, 01:06
          forum.gazeta.pl/forum/w,585,111120762,111120762,Kino_w_ciazy_nie_za_glosno_Chodzicie_do_kina_.html
          "Pytam się, bo jestem w 24 tyg ciąży i mój chłopak wyciąga mnie do
          kina a mi się wydaje że to stanowczo za głośno. Wprawdzie powinnam
          bardzo się oszczędzać bo mam skracającą się szyjkę ale ostatnio
          lekarz pozwolił mi robić spacerki, więc pomyślałam, że do kina mogę
          pójść. Po tylu miesiącach leżenia to wspaniałe wyrwanie się od
          rzeczywistości. Czy wy chodzicie do kina w ciąży? Jak wasze dzieci
          reagują na to? Kopią bardziej czy może mniej?"

          Jak zwykle więc mamy kłótnię:
          "wiesz co najlepiej z domu nie wychodz, bo szum uliczny tez moze byc
          szkodliwy, no bez przesady"

          Autorka się broni:
          "A wracając do tematu to w kinach jest teraz naprawdę glośno, mi ten
          hałas przeszkadzał jeszcze przed ciążą, do tego basy, wibracje.
          Lubię kino ale staram się wyobrazić co czuje takie dziecko w brzuchu
          narażone nagle na kilkugodzinny stres. "

          A inna forumowiczka ma podobne odczucia:
          "Trzy dni przed porodem (w 2009), mąż zabrał mnie na "Walkirię". Było
          tak głośno, że wyszłam bo miałam wrażenie że synek w brzuszku uszki
          zasłania :("

        • 3.14-roman Re: Moje śliczne słoneczko 08.09.10, 22:32
          forum.gazeta.pl/forum/w,566,92736398,92736398,Pytanie_do_mam_3_latkow_czy_rosnie_mi_geniusz_.html
          Jeden z wielu takich wątków- czyli- czy rośnie mi geniusz?

          Oto post główny (uwaga, długi!):

          "Serdeczne pytanie do mam 3 letnich dzieci, mam córkę Julię- 2 lata i 10
          mies,od conajmniej roku Julia zaskakuje mnie niezwykływm odczytywaniem,
          rozumieniem świata i rzeczywistości, wspaniałą pamięcią i naprawdę jak na
          niecałe 3 lata - wyrafinowanym poczuciem humoru.Stąd pytanie do mam - czy
          Wasze dzieci w dobie inetu, TV, multimediów i edeukacyjnych super zabawek też
          się tak szybko rozwijają i czy powinnam zwróci szczególną uwagę na moje super
          dziecko:
          Julia praktycznie normalnie rozmawia, pełnymi zdaniami, używa ze zrozuumieniem
          słów typu: "dokładnie, po prostu, ,czyżby, nie marudź, nie dyskutuj- np do
          starszej o 4 lata koleżanki, co ty wyprawiasz,ale heca, nie przesadzaj, czemu
          jesteś taka zdziwiona, zna i używa bez problemu słowa - pomadka, cienie,
          maskara, laptop, poszewka,cyrkonia ,kominek,sauna,słowa burczy, skrzeczy,
          stuka,piszczy, wie co to przyczyna i skutek, rysuje zamknięte koła od
          conajmniej roku, umie narysowac całą postac - głowa oczy brzuch,
          mówi "r"
          zna instrumenty
          mówi do mnie- mamusiu kocham Cię,
          zna wszystkich członków rodziny i ich imiona, rozpoznaje na zdjęciach i wie
          gdzie mieszkają np w Szczecinie lub Warszawie

          -zna cały alfabet i mówi np widząc S- litera s jak saksofon,
          -zna 5 cyfr,
          -pory roku i wie czym się charakteryzują ,że w zimę śnieg sanki, lato
          słoneczko, opalanie,basen, jesień liście, wiosna ciepło i kwiatki,
          -zna prawie wszystkie warzywa i owoce nawet te mało używane w jej jadłospisie ,
          jak np wyjadę na kilka dni i wrócę ona po klki godzinach mówi mi: zrobiłaś mi
          przykrośc wiesz! Ja pytam - co takiego kochanie- jula odpowiada- no wiesz,
          jedziesz i mnie zostawiasz! Ostatnio zrobiłam tipsy i wróciłam do domu a ona -
          o zrobiłaś sobie pazury i jakie ładne cyrkonie!
          sama się bez pomocy ubiera- czsem coś przekręci np bluzkę w jednolitej barwie
          , sama je, pije i myje rączki.Ma pamięc fotograficzną jedziemy koło sklepu np
          Geant i jak przejdzamy to ona informuje że własnie mineliśmy ten sklep.Jest
          jeszcze wiele innych spotrzeżeń ale nie chcę już wydłużac tresci - pytanie czy
          powinnam zwrócic na moje dziecko szczególnę uwagę- może udac się do miejsca
          gdzie np bada się inteligencję dziecka lub jego zdolności? Czy Wasze kochane
          maluchy znają to samo czy jestem wyolbrzymiam ?"
          • 3.14-roman Re: Moje śliczne słoneczko 08.09.10, 22:40
            "Fajne dziecko , cieszę się razem z tobą .
            Ale żaden tam geniusz, tylko zwykła tipsiara <ucieka przed ciosem>"
            "NO ale wymowa r jest jawnym świadectwem ukrytego geniuszu"
            "Jestem pod wrazeniem - mam 35 lat i nie wiem co to cyrkonia."
            "szkoda ze mowienie KOCHAM CIE nie oznacza geniuszu ech moje
            blizniaki maja 2 latka i 7 miesiecy i mowia juz tak od dawna!!!!!!"
            "bardzo zaintrygowało mnie to "wyrafinowane poczucie humoru" - podaj przykłady
            wyrafinowanego poczucia humoru Twojej córki"
            "No i miałam rację! To jest typowy przykład pamięci genetycznej!
            Liter nikt dziecka nie uczył, a wiedziało że przez setki lat
            pisownia dźwięku "oooo" wyewoluowała w miły dla oka okrągły znak."
            "a moje dziecko umie powiedziec "upadlo gumowe jebadlo", coz poradzic, ze rodzice
            czytaja komiksy i nawet cytuja o zgrozo cale szczescie panie przedszkolanki polskiego nie kumaja, gdyby sie latorosli publicznie wymsklo...
            znaczy margines mlodociany mam w domu??"
            "W Szwajcarii nie ma karaluchow :)"
        • 3.14-roman Re: Moje śliczne słoneczko 11.09.10, 23:16
          forum.gazeta.pl/forum/w,572,116023811,116023811,przekluwacie_uszy_swoim_niemowla.html
          "przekłuwacie uszy swoim niemowlą?
          to prawda że szybciej się goi? Moja ma 2msc, można już?"

          ODP:
          "Tak, 2 miesiac uszy, 6 - nos i brwi a na roczek dostanie pierwszy
          tatuaz"
          "Jak najbardziej. Nie zapomnij też z o pępku, sutkach i języku."
          "Dla treningu nakłuj ją widelcem. Ale musi być ostry. Wtedy się przekonasz, czy
          się szybko goi."
          "uszy, pępek i mosznę przekłułam młodym zanim skończyli pół roku, brak tych ozdób
          już w żłobku jest passe"
          "a dlaczego czekac az dwa miesiace?? juz na porodowke zabierz
          kosmetyczke, mąz bedzie pepowine przecinal, a kosmetyczka szybko
          przekluje dziecku uszy! w ten sposob od razu bedzie modna,"
          "Mózg sobie przekłuj, tylko najierw zaopatrz się w silne szkło
          powiększające, bo nie wcelujesz."
          "a bo wy jesteście po ciąży grube, z rozstępami, w starych brudnych dresach, i po prostu zazdrościcie swoim niemowlą że są takie śliczne i dlatego nie chcecie im przekuć wy sflustrowane flądry. Depresję się inaczej leczy. A jutro wszystkie jazda do kosmetyczki z niemowlami. Ja to się zastanawiam też nad przedłużeniem małej włosów bo ma takie łyse a to już 4 miesiące. I balejaż koniecznie żeby dwa razy nie chodzić. Myślicie że można sztuczne włosy na leżąco przyczepić? Bo ona nie siedzi jeszcze."
          "Nie buj rzaby. Zrobiom twojemu niemowlu w karzdym prowesjonym zakładzie fryzjerskim.
          Kropelkom przyklejom i dzidzia bedzie piekniejsza. :p
          Zobaczysz jak na karzdym spaceże wszystkim mamą bedziesz polecać bo z zazdrości penkać
          bendom."

          Odp autorki:
          "za wyczerpuące odp, każda jest na wagę złota moja praca magisterska,
          będzie poparta faktami. Jej temat to:
          'Flustracja i depresja poporodowa młodych mam'
          Jeszcze raz bardzo państwu dziękuje.
          Z poważaniem
          Olga Konarzewska"

          ODP:
          "hahahahaa...Nie zapomnij wyjasnic w przypisach co to jest "flustracja"
          "Temat pracy do bani... Bardziej konstruktywnie, tudzież czytelnie będzie:
          "Flustracja i depresja poprodowa u mam, kture nie przekuły uszuw swim niemowlą""
          "I od razu przyczynek do doktoratu p.t. "Flustracją niemowlą, kturym mamy nie
          przeuły uszuw", hehehehe.'
          "i byście oblały bo poważna praca zawiera element badawczy więc prawidłowy temat
          powinien brzmieć: "Flustracja i depresja poprodowa u mam, kture nie przekuły uszuw swoim niemowlą: stódióm pszypadku""
          "no to nie obronisz tej pracy z flustracji chyba, że na łuniwersytecie"

          Ktoś broni:
          "kolczykowanie jest tak samo złe/dobre jak chrzest na siłę. Czemu wszyscy chrzczą
          dzieciaki? Nie można pozwolić aż same zdecyduje o wyborze religii?? po co
          unieszczęśliwiać na siłę"
          ODP:
          "Od chrztu się robią w dziecku trwałe dziury? No, to chyba zależy od księdza..."
        • 3.14-roman Re: Ja i inni ludzie 08.09.10, 22:51
          forum.gazeta.pl/forum/w,29,81039334,81039334,pani_z_pieskiem_ustepujecie_takiej_miejsca_.html
          Pytanie:
          "czy w komunikacji miejskiej ustępujecie miejsca pani z pieskiem na
          rękach?"

          Odpowiedzi:
          "Tak, pod warunkiem, że jest to kilkuletni dog. Ostatecznie wilczur, lub
          owczarek. Pekińczyk, pudelek czy tez ratlerek niech stoi razem ze swoją paniusią.:)"
          "Tylko jak nie ma kagańca, (piesek, nie pani)"
          "Ustępuję wyłącznie panom z pieskiem. Paniom wyłącznie wtedy, gdy jest z jakimś
          grubszym zwierzem - hipopotamem lub nosorożcem. Ewentualnie pani z krową, albo
          samej krowie, gdy jest ona tożsama z panią."
          "Nie, natomiast zaczepiam pieska celem pogłaskania go"
          "Sam jeżdzę autobusem z moim krokodylem Schnappim i jakoś zawsze
          znajduje się ktoś kto ustępuje nam miejsca. Jako, że jestem dobrym
          właścicielem, sadzam mojego pupilka, a sam stoję. Ja też udostępniam
          ludziom miejsce- w brzuszku Schnappiego."
          "O ile spełnia dodatkowo jedno z podanych niżej warunków, a mianowicie:
          - jest staruszką,
          - jest w zaawansowanej ciąży,
          - jest inwalidką,
          - jest pijana, (nie lubię, jak się ktoś nade mną kiwa),
          - podoba mi się.
          W ostatnim przypadku nie musi być z pieskiem...
          Do swego samochodu nie wezmę żadnej kobiety z pieskiem. Samą kobietę i owszem.
          Pieska można ulokować na dachu."

        • 3.14-roman Re: Ja i inni ludzie 08.09.10, 23:02
          Ciąg wątków o balkonach. Zaczęło się chyba od tego
          forum.gazeta.pl/forum/w,29,76923082,76923082,palenie_papierosow_na_balkonach_i_klatkach_schod_.html
          "palenie papierosów na balkonach i klatkach schodowych. Czy przeszkadza Wam to?"

          Forumowicze się z lekka wkurzyli i postanowili sprawę odwrócić do góry dnem:

          "czy gołębie nie powinny mieć zakazu srania na balkonach?"
          "Powinny. I na parapetach. Należy im pobudować stosowne kibelki i
          ekologów przekonać [najlepiej tych, co do wegetarianizmu namawiają],
          zeby przeprowadzali trening czystości w dzikich stadach"
          "ewentualnie można by nakazac właścicielom gołębi sprzątanie po
          swoich ulubieńcach :))"
          "a dzikie?"
          "Niedawno w Czrnogórze bodajże niedźwiedż został skazany na grzywnę
          za zniszczenie pasieki. Ponieważ nie udało ustalić się jego miejsca
          pobytu kosztami obciążono skarb państwa ;)"
          ":DDD A jakby go znaleźli to jak by zapłacił? Skórę by na nim
          podzielili?"
          "już komornicy mają swoje metody, nawet na niedźwiedzia ;)"
          "A może niedźwiedź miał wykupione OC?"
          "Czy pióra są dobrym czy złym przewodnikiem prądu?"
          "Nie są. I cuchną przy paleniu:("
          "Znaczy, trzeba od razu z kopa, 220 V minimum."
          "Ciort z odruchem pawłowa. Niech celuje w czaszkę. Tylko potem
          wyrzućcie, bo dzikie na rosół niebezpieczne."
          "Celowanie w czaszkę nie pomaga, toż to mózgu nie ma"
        • 3.14-roman Re: Ja i inni ludzie 08.09.10, 23:09
          forum.gazeta.pl/forum/w,29,76945510,76945510,Sadzenie_pelargoni_na_balkonach_i_klatkach_schod_.html
          "Sadzenie pelargonii na balkonach i klatkach schodowych. czy przeszkadza Wam to? Czy w tych miejscach powinien być zakaz sadzenia?"

          ODP:
          "Pojawiła się cała masa bliźniaczo podobnych wątków . Odpowiem na ten
          by sierotą nie został.W związku z tym że wszystkie zakazy robienia
          czegokolwiek dotyczą klatek schodowych i balkonów proponuję
          zliwidować ustawowo te miejsca. Przecież na balkonie można również uprawiać sex.Wiem coś o tym. Wolę by wprowadzono zakaz budowania klatek schodowych i balkonów ,bo jak
          zlikwidują sex to uschnę.I tak wyglądam jakbym cierpiała na syndrom
          niedopchnięcia."
          "Sex już dawno zlikwidowano. Po polsku seks się pisze..."
          "Zaciekawil mnie temat o seksie.Te pelargonie to rosliny niechciane. Wlasciciel
          wystawia je poza ciasnote swojego lokalu (eksmituje), jednak zawstydzony, z
          wyrzutami sumienia stawia na klatce, bo nie ma serca wyrzucic je do smietnika.
          Tak zamordowac, co za egzekucja. No i podlewa. Zrob eksperyment: zabierz te
          kwiaty do pracy (na inne pietro) i zdeponuj w damskiej toalecie albo rozstaw na
          parapetach daleko od swojego pokoju, albo daj komus na nowe mieszkanie (albo do
          ogrodu). Albo, poprostu, idac do znajomych z wizyta postaw taki kwiat u nich na
          klatce.Po pewnym czasie puste miejsca po zabranych doniczkach wypelnia te z
          balkonow, a wtedy powtorzysz manewr. Ja kiedys na urzadzanie klasy pozanosilem
          ze 4-5 takich kwiatow do szkoly i postawilem je niepostrzezenie tu i tam, a
          najladnieszy wnioslem do klasy osobiscie."
          "Spróbuj niepostrzeżenie dosypywać soli do "bezpańskich" doniczek.
          Gwarantuje to niepowodzenie hodowli i jest duża szansa, że owo
          niepowodzenie zniechęci hodowców :-)"

          Autorka ma wątpliwości:
          "To, że ktoś mnie zna, nie znaczy, ze muszę się afiszować ze
          zbrodniczymi działaniami. A jeśli zobaczy mnie nawiedzony ekolog? Ja
          czytałam, że pojawiły sie już oddziały uzbrojone w broń zadającą
          rany dłubane i inne. Się boję..."

          Forum pociesza:
          "Ty się nie bój tylko się zbrój. Możesz wziąć więcej soli, to jak Ci
          zostanie po sypaniu do doniczek, to resztę zużytkujesz na oczy
          wojującego "ekologa". W ten prosty sposób zyskasz na czasie, który
          może być niezbędny na oddalenie się z zasięgu rażenia narzędzi
          zadających rany dłubane."
          "Kupię sobie półpancerz. I wyrzeźbię maczugę z kaktusa. O!
          A solą będę się posługiwać ze śrutówki. O!"
          "Na to ogromny bialy plaszcz z przescieradla
          oraz pas cnoty i stylowy kapelusz z gazety. Sporzadz z czasopisma "NIE" napisem
          z tylu glowy(a moze maz TwojejbabyCopodlewa pozyczy Ci, jak ma takowy po
          remoncie mieszkania)"
          "Nie trzeba koniecznie solą. Jakiś geniusz techniki właśnie wynalazł
          karabin na kartofle. Jak zdrowo i jak EKOLOGICZNIE!!!! Ekolog będzie
          wstrząśnięty i zmieszany jak dostanie z kartofla."
          "Ten karabin, to tak zwana prezydentówka? :)"
        • 3.14-roman Re: Ja i inni ludzie 08.09.10, 23:15
          forum.gazeta.pl/forum/w,29,76998648,76998648,Trzymanie_zwierzat_gospodarskich_na_balkonach_i_kl.html
          Kolejny z wątków balkonowych
          "Trzymanie zwierząt gospodarskich na balkonach i klatkach schodowych. Co o tym sądzicie. Przeszkadza wam, czy ignorujecie raczej??"

          ODP:
          "Jeśli jest to koza-towarzyszka życia sąsziada i żre pelargonie na
          balkonie, to chwała im obojgu i szczęśliwego pożycia. Byle sie po
          schodach nie szlajała, bo tupie"
          "Ja Sąsiada na balkon nie wypuszczam!"
          "ALe sąsiad nie jest gospodarski! Doisz go, czy jak?"

          To ja:
          "Wy się tu śmiejecie, a ja znam przypadek (z lat 70tych) człowieka,
          który za pracą przyjechał na Śląsk, zamieszkał na jakimś osiedlu
          robotniczym i w swoim bloku, w mieszkaniu (a ściślej w łazience)
          hodował wieprzka :). Nie wspominając o wielu wypadkach hodowania kur
          czy gołębi ;P
          A moja opinia: zwierzęta można hodować na klatce schodowej, pod
          warunkiem, że nie tarasują przejścia. Co do balkonów jestem przeciw-
          ludzie często palą na balkonach, a po co zamieniać naszego knurka w
          wędzonkę...
          Poza tym zwierzaki powinny być wyprowadzane na spacer smyczy i w
          kagańcu- nawet taki niewinny wydawałoby się gołąb potrafi zabić!!!"

          ODP:
          "Na pojemnym korytarzu krowa... Nie zawadza, bo szeroko, ze rozłożoną
          wersalkę można przenieść obok... I Ciort z tym, że placki zostawia
          niekoniecznie ziemniaczane"
          "Wysuszyć i do kominka. W dobie kryzysu paliwowego nie do pogardzenia.
          Ewentualnie odbierze znajomy działkowiec."

          I ja:
          "To o gołębiu było li i jedynie teoretyczne, choć można wymyślić
          wiele sposobów (jak np użycie ptaszyny zamiast młotka, zadławienie
          gołębiem- podręcznik "Jak przetrwać w Krakowie", strona 27,
          rozdział: "Dlaczego władze powinny zabronić ziewania na Rynku oraz w
          innych miejscach gołębiolubnych", zresztą zawsze może powtórzyć się
          scenariusz z "Ptaków"- i będzie kiszka pod hasłem:"Rozdziobią nas
          gołębie i wrony"),poza tym tryb życia gołębi wskazuje na ich
          niewątpliwe powiązania z światkiem przestępczym i terrorystami-
          pamiętajcie, że te z pozoru niewinne zwierzęta mogą służyć do
          przenoszenia broni biologicznej ;P
          Aha- i jeszcze jedno- zatrute gołębie jaja to ogromne
          niebezpieczeństwo dla ubogich studentów, którzy z narażeniem życia,
          kradną te jajka, by poddać je obróbce mechanicznej i termicznej, a
          następnie skonsumować w postaci tzw. "studenckiej jajecznicy"."
        • 3.14-roman Re: Ja i inni ludzie 08.09.10, 23:19
          forum.gazeta.pl/forum/w,29,76940544,76940544,jedzenie_slonecznikow_na_balkonach_i_klatkach_scho.html
          "jedzenie słoneczników na balkonach i klatkach schodoych. czy przeszkadza Wam to? Czy w tych miejscach powinien być zakaz palenia? Bo taki sąsiad z góry je słonecznik na balkonie, a mnie potem wyrastają słoneczniki w skrzynkach..."

          ODP:
          "alęż widzę tu pęwną niekonsękfęcję...palenie słoneczniku?:DDD"
          "Stanowczo nalezy zakazać jednoczesnego palenia i plucia pestkami do
          skrzynek balkonowych. Taka pestka w połączeniu z nikotyna mogłaby
          zmutowac i diabli wiedza co by z niej wyrosło. Może drapieżny 10-
          metrowy słonecznik z petem w otworze gębowym...?"

          Autor się zapala do tego pomysłu:
          "A tfu, jedzenia miało być :) Ale Kocie przekonałaś mnie, niech żre i pali. Może
          wyrośnie mi słonecznik z fajkami zamiast pestek :)"
          ODP:
          "Ale żeby wyrosły marlboro to trzeba żreć wytwornie i pluć
          dystyngowanie. Od plucia pospolitego (pluralis vulgaris) wyrosna
          najwyżej niedopałki po dawnych kartkowych "popularnych".."
          "A widzisz. Wprowadzić zakaz żarcia niewytwornie i plucia niedystyngowanie! :)"
          "Aby nie żarł na ulicy.
          Na sklepy sprzedające ziarna słonecznika
          powinien być nałożony specjalny podatek.
          Albo ich (sklepów) właściciele
          powinni sprzątać ulice."
          "nie..no chciałabyś coby Ci służba celna wtarabaniła sie na balkon?no chyba ze
          mutacja obejmowała by również znaki akcyzy:DDD"
          "No co ty, na pojedynczym papierosie nie ma znaków :)"
        • 3.14-roman Re: Ja i inni ludzie 08.09.10, 23:25
          forum.gazeta.pl/forum/w,29,76988627,76988627,Zlikwidowac_balkony_i_klatki_schodowe_.html
          Zlikwidować balkony i klatki schodowe.:)

          Forum wyraża swoje opinie i zgłasza wnioski:
          "Zostawić drabiny. I podnośniki. Koszowe"
          "A co z pelargoniami?"
          "Pelargonie do klatek. Ale nie na klatki. Schodowe."
          "Jeśli zamkniesz dziką pelargonię w klatce, umrze."
          "Oswojona pelargonia wypuszczona na podwórko je z reki i szybko uczy
          się chodzić po drabinie."
          "Żadnego chodzenia po drabinie. Pelargonia nie od tego. Je z ręki? Nie ma mowy,
          żeby z mojej. Je, a potem dziobie. Niby oswojona, a jak dziobnie? To dlatego, że
          na podwórku nie jest odpowiednie miejsce do przebywania dla dobrze ułożonej
          pelargonii. Uczy sie dziobania. I brzydkich słów."
          "Ale marudzisz. Do szkoły z internatem ją poślij. Kaganiec na dziób
          załóż. A żeby innych czynów okropnych nie popełniała [zwłaszcza na
          klatce schodowej i balkonie] to jej kup gacie gumowe. Z gumy
          lotniczej. Z kłódką.
          Za brzydkie słowa szoru dziób mydłem."
          "Oddać je Gosiewskiemu do dekoracji dworca;)"
          "Walcem go na plakat przerobić? Pomysł godny uwagi:)))"
          "Zanurzyć w ciekłym azocie i postawić pod kasami :)"
        • 3.14-roman Re: Ja i inni ludzie 09.09.10, 00:52
          forum.gazeta.pl/forum/w,29,89266884,89266884,Sasiad_kradnie_poczte_co_robic_.html
          "Nasz sasiad obok w segmencie kradnie nam poczte.Jak sobie z tym
          poradzic? Mozna zglosic na policje jezeli nie ma sie dowodow bo za
          reke nie zostal zlapany."

          Forum radzi:
          "Nie masz kamerki jak zainstalować w jakimś miejscu z którego skrzynkę widać ?"
          "1) Idź do zoologicznego
          2)Kup skorpiona
          3)Poczekaj na listonosza i natychmiast po nim włóż skoriona do
          skrzynki na listy
          4) Jak sąsiad będzie miał spuchniętą rękę to znaczy, ze to on jest
          winny"
          "jeszcze inny, spreparuj wycinek z gazety o historii jak sąsiad zabił sąsiada
          który mu podkradał pocztę, zapakuj w kopertę i wyślij do siebie."
          "A może nikt do niego nie pisze? Czuje się bardzo samotny? Więcej empatii
          przyjacielu."
          "Wyślij do siebie sproszkowane odchody chomika. A potem rozpuść famę ,że mafia wydała na Ciebie wyrok i zgładzą Cię za pomocą przesyłki pocztowej. Stary nr ale gwarantuje ,że sąsiad będzie się do Ciebie zwracał z należnym szacunkiem."
          "Ja bym jednak kamerke zainstalowala, a potem filmik na youtube wrzucila, a jemu
          wiadomosc z linkiem do skrzynki wrzucila:)))"
          "Dobry pomysl, popieram.
          Nie masz chomika, to wez saletre, albo talk.
          Mam jeszcze inny pomysl. Jezeli dziad wyciaga listy nie otwierajac
          skrzynki przez szpare), mozna tam wrzucic zyletki i potluczone szklo."
          "Kiedyś, dawno temu, słyszałem taki numer : facet dostał w pracy dużą
          pożyczkę na remont domu. Jak wracał do domu, rozpętała się ulewa, i
          zmókł do suchej nitki. W domu rozebrał się, wyjął banknoty, i
          porozkładał na stole, wersalce, fotelach i na podłodze, zeby
          wyschły. W tym momencie dzwonek do drzwi, wchodzi sąsiad, o coś
          pyta, ale zezuje w stronę tych pieniędzy, nie wytrzymał i pyta :
          skąd masz tą kasę? gospodarz na to : wiesz, nikomu nie mów, mam taką
          maszynkę, i kręcę...Sąsiad poszedł do siebie, a za pół godziny
          dzwonek do drzwi, policja, oczywiście na glebę, kajdanki, i pytają
          gdzie maszynka do pieniędzy?, powiedział: u sąsiada. Policja do
          sąsiada, i po przeszukaniu znalaziono aparat do rafinacji
          spirytusu...Przyszło mi na myśl, że można zrobić na dobrej
          kserokopiarce kilka bank...i wysłać do siebie, tylko bez śladów..."
          "Wyślij list, sama do siebie o treści:
          Proszę mi nie krasć mojej poczty. Jest pan juz na kilkunastu filmach
          z kamery zamieszczonej przy domu. Tak poradziła Policja dodając, ze
          za taki proceder grozi do 2 lat pozbawienia wolnosci. Mało panu
          jeszcze?

          z poważaniem

          sąsiadka"
          • 3.14-roman Re: Ja i inni ludzie 09.09.10, 00:55
            "ZACZNIJ MU PODKRADAC JEGO. ALe tylko wtedy, gdy na sto procent jestes pewna, ze
            to on. I powiedz mu po miesiacu na klatce, spotykajac go, ''przypadkowo'', ze
            jesli on nie przestanie, to ty tez nie.
            Jesli nie kradnie, to nie bedzie wiedzial o czym mowisz, a jak kradnie, to
            przestanie od razu.
            M"
            "A swoją drogą, po kiego ktoś kradnie czyjąś pocztę? Jeżeli ukradł rachunki, to
            może po to, aby zapłacić? Nie rozumiem motywów."
            "wyślij do siebie polecony, nie odbieraj jak listonosz przyniesie. Moż sąsiad za
            ciebie podpisze. Będziesz miał dowód że ktoś odebrał. Sprawdzisz podpisy."
            "wyślij do siebie kopertę z białym niezidentyfikowanym proszkiem. Potem zgłoś
            anonimowo że sasiad chyba diluje. Albo nic nie zgłaszaj, tylko jak spotkasz
            sąsiada to udawaj że masz gorączkę i krwotok z nosa i zapytaj jak tam zdrowie."
            "Napisz na komputerze pismo, w którym informujesz w imieniu np.
            lokalnej gazety, o wygraniu konkursu, w którym niby wziąłeś udział.
            Można spreparować na kompie a'la firmowy papier, na dole się ręcznie
            podpisać i wysłać do siebie. Oczywiście pismo musi zawierać sposób
            odebrania nagrody np. z tym pismem trzeba się udać do siedziby
            gazety tu i tu o tej i o tej godzinie.

            Założę się, że znudzony rencista przejdzie się po odbiór nagrody..."
        • 3.14-roman Re: Zwierzątka :) 08.09.10, 23:38
          forum.gazeta.pl/forum/w,29,78018233,78018233,_Dlaczego_psy_szczekaja_na_ludzi_.html
          "ostatnio dokonałem przełomowego odkrycia otóż bardzo trudno przejść koło psa by ten nie zaszczekał jest to wyraz psiej niewdzięczności albowiem gdyż ponieważ skoro psu należy się buda i ją ma to powinien siedzieć cicho"

          ODP:
          "Bo ludzie odmówili szczekania na psy.
          Oto cała tajemnica....:)"
          "a może sa leniwe aby GADAC z ludzmi"
          "Psy szczekają na tych, którzy jedzą mięso. Czują zabójców :("
          "Pies też człowiek- ma prawo do wolności słowa i wypowiedzi... nawet
          jeśli chce wyrazić swoje emocje w trochę głośny sposób..."
        • 3.14-roman Re: Zwierzątka :) 16.09.10, 22:26
          forum.gazeta.pl/forum/w,711,116247330,,Z_nutria_na_poklad_.html?v=2
          "Hej hej
          Wkrótce mój pierwszy lot samolotem. Chciałam was prosić o poradę, jak to jest z przewożeniem zwięrząt? Słyszłałam, że tylko psy bywają w samolotach, a co z innymi zwierzętami, jakoś nie wierzę by ludzie kotów, fretek, czy właśnie nutrii nie przewoźili. Chomiki i inne w klatkach? Jak to rozwiązać? Czy w tzw. LUKU BAGAŻOWYM należy trzymać zwierzęta?"

          ODP:
          "Psy, trzode chlewna i male kuce przewozi sie w luku i przywiazuje do biegnacego
          pod pokladem drazka sterowniczego. Natomiast zwierzeta futerkowe wpuszcza sie
          do schowka na bagaz. Przy lotach dluzszych niz trzy godziny linie sa zobowiazane
          zywic zwierzatka krakersami serowymi. Co je twoja nutria?"

          "Mozesz tez trzymac nutrie na kolanach podczas karmienia
          ale grzecznosc wymaga abys zapytala o to swoich sasiadow z lewej i prawej lub tylko
          jednego gdy siedzisz przy przejsciu. Dla nutrii mozesz zamowic cos zielonego podczas
          robienia rezerwacji internetowo. Nie zapomnij o szczotce do czesania nutrii. Futerko
          nutrii powinno budzic podziw pasazerow. Gdybys zapomniala popros stewardese o
          przyniesienie odpowiedniej z kabiny pilotow. Jaka woda poisz swoja Zuze? Gazowana?"

          "Bardzo wazne jest przy odprawie bagazu zapytac, jakie inne zwierzeta znajduja sie na pokladzie. Bo istnieje niebezpieczenstwo walki o miejsce w hierarchii spolecznej (Teoria Darvina), ktora moze sie zakonczyc ofiarami – z zejsciem wlacznie.
          Pisze z doswiadczenia, bo podrozujac ostatnio z moim ulubionym diplodokiem, przezylem jego skonsumowanie, przez znajdujacego sie na pokladzie iguadonoka.
          Innym niebezpieczenstwem sa czesto podrozujace na liniach zmywakowych jednostki niskorzedowe z gatunku alkoholikus poloniae vulgaris- potocznie zwanych polish ham.'
          "takiego np. bobra możesz przewozić bez klatki, byle był umyty"
        • 3.14-roman Re: Apele dramatyczne 09.09.10, 01:05
          forum.gazeta.pl/forum/w,29,94809165,94809165,Chrzcijcie_polskimi_imionami.html
          Użytkownik o intrygującym nicku rudolf_ss apeluje:
          "Ja mam niesłowiańskie imię po moim dziadku Adolfie, ale chciałbym zerwać z tą
          rodzinną tradycją i nadać dzieciom polskie imiona.
          Zróbmy ogólnopolską akcję - "Nazwij dziecko po Polsku".

          Do wyboru mamy dużo zapomnianych imion:
          W 1136 roku w arcybiskupstwie gnieźnieńskim byli tacy oto mieszkańcy:
          Bulla wylicza następnie ludzi pełniących powinności dla
          arcybiskupstwa:obowiązek koniuchów ci pełnią : Gościwuj, Wojuta, Niezamysł z
          trzema braćmi, Goszczon, Dziadk, Radost, Mękosza, Nadziej, Mozuta.
          Łagiewnikami zaś ci są : Krzyżan i Sobik z braćmi, Bolech z braćmi.
          Chłopami zaś są ci : Modlęta, Smogorz, Gniewosz z braćmi, Ćmina z bratem,
          Piskla, Maruszk, Sędziej, Domawuj, Cikarzewic, Smogorz, Witosz, Rusota z
          synami i braćmi...
          Ci zaś są cieślami: Wrzeszcz, Cis, Dułgota, Doman, Golijan, Gośćmi zaś ci są :
          Połk, Pokaj, Cieszęta, Łazina, Smarz, Złymysł, Uściech, Męcisz, Godzina,
          Pęcień, Czyrzniech, Modlic (?), Goszczon, Dobiesz z synami, Miłosz, Kwasek.
          Rycerzami także ci są: Soba (lub Sobia), Stoigniew, Żegost, Męcisz..."

          • 3.14-roman Re: Apele dramatyczne 09.09.10, 01:10
            ODP:
            "imię musi mieć swojego katolickiego świętego i trudno będzie jakiegoś tam
            Męczybobra wynieść na ołtarze"
            "Ja chciałabymm nazwać syna Mściwój (względnie Mściwuj), ale mąż się
            nie zgadza ;("
            "Mściwóóóóóóóóóś, obiad!
            No choc tu Mściwojek, grzeczne dziecko, masz cukierka."
            "Eee tam, Pan Dyrektor Mściwój Kowalski, a nie żadne tam Mściwóś :P"

            Forumowicze są kreatywni:
            "Pędzibimber, Nieżyd, Leworentny, Durnodumny..."
            "Tęgoskór, Pękosław, Twardychuj... tyle jest pieknych słowiańskich imion."
            "Tasiemiec, Owsik, Biegunka, Cholera, Szkarlatyna, Malaria (to juz
            malo-polskie)..."
            "Psiajucha"
            "Staropolskie Skur-wysyn albo Sukin-syn. Wielu takich chodzi po naszych ulicach"
            ""Kwasek". Gdyby tylko słynny Donald miał tak na imię :D
            Kwasek Tusk- człowiek z zasadami."
            "Kwasek z zasadami??? Zobojętniłoby się. :)"
            "Wrzeszcz - to imie podoba mi sie najbardziej. A wersja dla dziewczynki to chyba
            Wrzeszczka?... Kwasek jest tez fajne. A dziewczynka to wtedy chyba Kwasnica?..."
            "Bardzo dziękuję za propozycje imion. Nie skorzystam, ale radości dostarczyły
            wiele:))"

            Moje propozycje:
            "Kwasek Tusk
            Kwasek Kwaśniewski
            Niezamysł Kaczyński
            Bolech Kaczyński
            Modlęta Cymański
            Cikarzewic Cimoszewicz
            Męcisz Kurski
            Goszczon Gosiewski
            Gabriel Wrzeszcz Janowski
            Stoigniew Lepper
            Sędziej Ziobro
            Złymysł Giertych
            Soba Sobecka
            Golijan Maria Rokita

            Prawda, że słodkie? :D"
            Zdrobnienia
            "Kwasik/Kwasiczek
            Niezamyślik
            Boleś, Boleszek
            Modlęcik, Modlętaś
            Cikarzewiczuś ("Cikarzewiczusiu, zostaw tego żubra i umyj rączki!")
            Męciszek
            Goszczonek
            Wrzeszczuś
            Stoigniewek, Stoigniewuś
            Sędziejuś
            Złymyślik
            Sobusia
            Golijaś

            Hmmmm... "Stoigniewusiu, do domu, przestań blokować zjeżdzalnię!""
        • 3.14-roman Re: Forumowe porady 11.09.10, 22:53
          forum.gazeta.pl/forum/w,630,91856910,91856910,czym_zmyc_krew_z_bagaznika_.html
          "hmm, mam nietypowy chyba problem. mianowicie bagaznik mojego golfa jest
          umorusany krwia. jucha jest prawie ze wszedzie, wszystko jest zapaskudzone.
          googlalem rozne techniki pozbycia sie krwi ale zadne nie pomagaja. prosze o
          szybka pomoc."

          ODP:
          "Najlepiej wyczyścić tak, jak przy każdym innym trupie."
          "Zlizać- Najlepiej krew zmyć językiem :)"
          "Trzeba zadzwonić po Mr. Wolfa! :D:D:D"
          "A jak nie, to Pogromcy Mitów będą skuteczni :)"
          "spalic bryke....tak sie robi w przypadku juchy, inaczej zawsze zostaną ślady, DNA i takie
          pierdoły. Panowie mądralińscy: Mr. Woolf nie umyje samochodu, pomoże jedyni wywieźć go
          niezauważenie na złomowisko, gdzie zostanie skutecznie skasowany."
          "następnym razem zwłoki pakuj do foliowego worka."
          "Heh ... pójdź do wypożyczalni i poproś o pierwszy sezon DEXTERa. Czas trochę
          nadrobić zaległości i nie popełniać już takich błędów."
          "Obejrzyj Pulp fiction, potem ubierz się w bermudy"
          "to zależy czy krew jest teściowej czy innej dziczyzny ;)"
          "trzeba najpierw wyłożyć bagażnik folią a dopiero potem rozwiązywać
          problemy w domu lub w pracy"
          "nie zmywać- zareklamować jako trend w modzie:))))))))))))"
          "Ależ to proste, trzeba go jeszcze bardziej pobrudzić inną krwią, np.
          świnską.Testy wykażą, owszem, obecność hemoglobiny, ale można spać
          spokojnie, bo test DNA wykaże białka zwierzęce. Trzeba tylko zadbać
          o odpowiednią historię i wyrobic sobie alibi. "Jeden taki znajomy
          poprosił mnie, żeby przewieźć mu troche świeżej rąbanki, ale rzeźnik
          gapa, dobrze tuszy nie skrwawił, no i panie władzo, ulało mi sie
          tego tu trochę". A tak na serio, to krwi z bagażnika zmyć się do
          końca nie da, sam nie raz miałem z tym problemy..."

        • 3.14-roman Re: Forumowe porady 17.09.10, 19:58
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,116580063,116580063,wedzony_wegorz_zeschniety_.html
          "Podczas pobytu na Mazurach kupiłam pieknego wędzonego węgorza. Włożyłam go do lodówki, gdzie przebywał kilka dni. Po wyjęciu okazało sie ,ze jest bardzi zschnięty. Czy jest szansa ,żeby go jeszcze w jakiś sposób wykorzystać ?"

          ODP:
          "sprobuj zastrzykow botoxem :)"
          "Nakremuj mu plecki i wymasuj czule, na pewno pomoże"
          "tysiąc i jedna rzecz, które można zrobić z zeschniętym węgorzem.
          - ususzyć drugiego, przybić na krzyż i oblec materiałem - latawiec bedzie jak znalazł.
          - stojak pod abażur. Tylko żarówka o małej mocy, żeby nie grzała za bardzo. No, chyba że ktoś lubi takie zapachy.
          - trzymać jako broń na włamywaczy
          - może się przyda do baseballa?
          - na święta straszyć nim karpia w wannie, sugestywnie przeciągając węgorzem ponad powierzchnią wody
          - pokroić w poprzek i z otrzymanych fragmentów zrobić biżuterię w niebanalnym fasonie
          - polecić inwencji scenarzystów filmów porno
          - polecić inwencji młodszej i starszej młodzieży w najbliższym klubie fantastyki - godzina pracy, nieco brokatu i złotej farby, i następny potężny mag będzie mógł się cieszyć nową laską
          - zainstalować na trawniku i ukrytą w krzakach kamerą nagrywać reakcje ludzi (i zwierząt), zaś w rok później wygrać festiwal filmów dokumentalnych wiekopomnym dziełem "Tomografia za pomocą węgorza -Społeczność miejska w przekroju"."
          "Jak jest za suchy to trzeba użyć lubrykantu. Durex ma fajne"
          "1. Polakieruj go, ubierz w miniaturowy garnitur, a następnie wsadź do miniaturowej trumienki. Następnie zgłoś się z nim do jakiejś galerii sztuki.
          2. Bierz martwego węgorza wszędzie, gdzie możesz i rób mu wszędzie zdjęcia.
          3. Zacznij prowadzić blog: "Moje życie z zeschniętym węgorzem!". Publikuj tam zdjęcia węgorza na przykład pod wieżą Eiffla czy pod Pałacem Kultury.
          4. W imieniu węgorza udzielaj wywiadów prasie oraz występuj w programach telewizyjnych, opowiadając o Waszym związku. Domagaj się równości dla takich par.
          5. Zacznij zbierać podpisy o wybudowanie w wybranym przez Ciebie mieście mauzoleum dla węgorza. Cel długoterminowy- wprowadzenie historii węgorza do nauczania w szkołach.
          6. Napisz książkę- "Mój zeschnięty węgorz" i za zarobione pieniądze kup sobie nowego, świeższego."

        • 3.14-roman Re: Ordograwja 18.10.10, 19:43
          forum.gazeta.pl/forum/w,396,117639729,117639729,czy_kokieterujemy_ze_soba_na_Facebook_.html
          Autor prosi:
          czy kokieterujemy ze sobą na Facebook?

          "Witam,
          Piszę pracę mgr i chciałem prosić Panie opinię na temat zachowania w serwisach społecznościowych.
          wystarczy kliknąć na poniższy link
          a wyniki automatycznie do mnie dotrą...."


          A forum na widok tytułu zaczyna szaleć:
          • "kokieter to od krokieta?"
          • "Nie pisz takich rzeczy o tej porze, bo jestem baaaaardzo głodna, a nic do żarcia za bardzo nie mam. A krokieta zwłaszcza:]"
          • "zapomniałam dodać, że nie kokieteruję ani na fejsbuk, nie kokieteruję w tramwaj i nie kokieteruję w sklep"
          • "Jak mawiał pewien inżynier - polimeryzowałbym z Panią ;->"
          • "ja osobiście frotereruję, a co?"
          • "na fejsbuk nie mozemy kokieterowac,mozemy tylko pokrokiecic.Wiesz,smazysz krokiety i potem wymieniasz sie na fejsbuk zajebistymi fotami.
            A jesli nie potraisz robic byc pokrokietem,mozesz zostac kokieterowcem."
          • "jest kokieteria, to i kokieterować musi być;)
            ja Wam mówię, to słowo jeszcze zrobi karierę, jak tu :D

            "Na spotkanie biegła jak na skrzydłach. W umówionym miejscu stawiła się z delikatnym spóźnieniem przepraszając za nie nieporadnie. W rzeczywistości było to zaplanowane. Starała się go kokieterować, co jak się potem okazało było strzałem w dziesiątke, ponieważ oboje zadłużyli się w sobie""

        • 3.14-roman Re: Sportowe 24.10.10, 19:30
          To właściwie nie jest Norwidzianka, ale sam nie wiem, jak to zaklasyfikować :) W skrócie- kibice stwierdzają, że nie było faulu i nie powinno być czerwonej kartki.

          tv.zczuba.pl/zczubatv/1,89849,8416392,Philippe_Mexes_nie_ma_zyczenia_dostawac_czerwonej.html
          Gość: hr
          "nie powinno być karnego tylko rzut wolny"

          Gość: ja jeti
          "nie powinno byc faulu"

          Gość: mac
          "Czysto wybił... Nic nie powinno być..."

          Gość: asd
          "nie powinno być meczu"

          Gość: gosc
          "nie powinno być piłki nożnej"

          Gość: ktnm
          "nie powinno być świata"

          Gość: sokrates
          "nie powinno byc niczego - podwojna negacja - powinno byc wszystko"

          Gość: has
          "sokrates-czyli jedziemy od początku, tak?
          nie powinno być karnego tylko rzut wolny"

          Gość: asd
          "nie powinno być faulu"



          • 3.14-roman Re: Sportowe 24.10.10, 19:32
            PS:
            www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=_8ikdWuDGQs#at=71
            Obejrzcie sobie ten filmik :) Na starość chciałbym mieszkać we Włoszech i chodzić tam na mecze- tam musi być czad!!!
    • gazeta_mi_placi Re: Norwidzianki 2 28.09.10, 11:02
      Jak ukrywać dochody przed siostrą męża skoro mamy z mężem wspólne z siostrą konto a założenie drugiego osobnego konta w banku przerasta autorkę wątku?

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,116918685,116918685,ukrywac_dochody_czy_nie_.html
      To co prawda lepiej nadaje się do wątku "Jak wsadzić kij w mrowisko"...

      forum.gazeta.pl/forum/w,572,116577742,116577742,Jak_nauczyc_tego_Gnojka_.html
      Pani chce odwołać wesele bo babcia zaszantażowała,że jak wnuczka nie zaprosi sąsiadów babci babcia nie pójdzie na ślub:

      forum.gazeta.pl/forum/w,619,116877032,116877032,A_ja_sobie_placze_.html


    • miau_weglowy Roman! 09.10.10, 13:13
      skad Ty masz tyle czasu? podziel sie ;D
      a tak serio: ogromniaste dzieki za wielce relaksujacy poranek! (zwlaszcza po ostatnim tygodniu, kiedy to nawet budzac sie w nocy myslalam o pracy)
        • 3.14-roman Re: Norwidzianki 2 06.11.10, 19:25
          Powycinałem niektóre posty z tego wątku

          "Po masturbacji wydaliłem spermę na ręcznik,po kilku godzinach(po ejakulacji na ręcznik) wytarła się ów ręcznikiem pewna kobieta.Jeśli wytarła się nim w okolicach warg sromowych i wejścia do pochwy,może zajść w ciążę ?"

          Odpowiedzi:
          • "a w jakim kolorze byl recznik?"
          • "jestes z gdańska...?"
          • "na przyszlosc najpierw się umyj, a jak myć się nie lubisz, to lepiej po wszystkim wytrzyj w firankę - nie będziesz siał potem paniki"
          • "A too zalezy od ph otoczenia recznika.
            jak bedzie odpowiednie to i do wakacji swiatecznych wytrzymaja- tylko nie zapomnij ich karmic"
          • "ooo to wszystko zależy jak bardzo mięsisty był ręcznik.No bo rozumiesz,między włóknami więcej plemników się schowa i atakuje potem kobietę."


          Autor się broni:
          "Wiem,że dla Was wydaje się to zabawne,jednak pewien ginekolog miał przypadek gdy to dziewica zaszła w ciążę przez siedzenie na pościeli ubrudzonej spermą."

          A forum odpowiada:
          • "nie, nie, to było tak, że tej dziewicy się anioł ukazał, o ręczniku tam nic nie było"
          • "No plemnik to nie supermen Jak sperma wysycha to i wysycha plemnik czyli umiera, tak jak zaschnięta krew nie nadaje się do "użycia" - nie spełnia już swoich funkcji."
          • "dopóki plemniki machają ogonkami, to sperma nie zasycha. dopiero jak im się już nie chce machać, zaczynają się lenić i nie mieszają, to sperma zamienia się w skorupkę. a plemniki w słup soli."


          Autor odsłania wstrząsającą prawdę:
          "Tu chodzi o moją matkę...
          Ale nie mam też gwarancji czy ów ręcznika używała"

          A forum dalej swoje:
          • "O, to możesz mieć jednocześnie syna i brata... Jak Edyp prawie Na pewno o tobie w Fakcie napiszą"
          • "a może to nie mamusia sie ręcznikiem tym wytarła, a siostra, he??"
          • "Zawsze możesz w dzieciaka wrobić ojca lub sąsiada. Jak będziesz siedział cicho nikt ciebie nie będzie podejrzewał. Poza tym matka mogła zaspermić się siedząc w toalecie w pracy lub szalecie publicznym"
    • gazeta_mi_placi Re: Norwidzianki 2 06.11.10, 21:44
      To forum eksperckie jest niewypałem:

      forum.gazeta.pl/forum/f,1190,Problemy_seksualne.html
      90% forumowiczów (zwłaszcza, że można pisać z nieloga ) robi sobie ewidentne jaja z Pana Doktora :D
    • gazeta_mi_placi Re: Norwidzianki 2 13.11.10, 18:36
      Ćwiczenia na siłowni są "przerażające", lepiej być spasionym monstrum :D :

      "Przyglądałam się dzisiaj ćwiczącym na siłowni. Wymuszone, mechaniczne ruchu, bez sensu, bez celu, bez radości. Mechanika plus chemia (bo domyślam się, że jak się tak napocą, to się te endorfiny wydzielają), ale w sumie bezduszne i dla patrzącego z boku przerażające."
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka