Dodaj do ulubionych

Hej, kolęda, kolęda...

27.12.10, 19:41
Na FH był wątek o przygodach kolędowych, z którego wynikało, że największym niebezpieczeństwem czyhającym na duszpasterza są zwierzęta domowe. A Wy macie jakieś przygody kolędowe? Ja, odkąd parę lat temu osiągnąłem pełnoletność, w pełni korzystam ze swojego prawa do niewierzenia i nieuczestniczenia w kolędzie, w związku z czym historyjek brak. Trochę gorzej mają ludzie z sąsiedniej parafii, w której proboszcz upodobał sobie odwiedzanie owieczek wieczorem 31.12 i rankiem 1.1, co
nieco krzyżuje plany imprezowe nieletnim, czytaj, pozbawionym prawa do decydowania, parafianom.
Obserwuj wątek
    • 3.14-roman Re: Hej, kolęda, kolęda... 27.12.10, 19:45
      Obok tematu, dowcip mi się przypomniał.

      Przychodzi ksiądz na kolędę, właściciel mieszkania go przyjmuje i podaje mu dwie koperty.

      - Obie dla mnie?

      - Nie, w jednej jest tysiąc zlotych, a w drugiej Zonk.

      - To chyba muszę losować. Mam jakieś inne wyjście?

      Właściciel pokazuje na drzwi wyjściowe:
      - Jest jeszcze bramka numer jeden.
      • voxave Re: Hej, kolęda, kolęda... 28.12.10, 08:09
        ha ha ha
    • 3.14-roman Re: Hej, kolęda, kolęda... 09.01.11, 19:59
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,120705952,120705952,Przyjmowanie_ksiedza_na_wsi_i_w_miescie_.html
      Wątas o kolędzie z głównej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka