grave_digger 01.02.11, 09:26 Chyba jeszcze bardziej szpanerski od ukraińskich Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
apersona Re: Japoński nagrobek 01.02.11, 09:38 E tam nagrobek, prawdziwy grobowiec rodzinny, co łączy żywych i umarłych Odpowiedz Link
mnop2 Re: Japoński nagrobek 01.02.11, 21:04 pacz Pani, mieszkanka mają na 3 maty, a groby na 30 Odpowiedz Link
piotr_c Re: Japoński nagrobek 02.02.11, 00:06 Jakto gdzie , w sarkofagu. Wyobrażasz sobie wieczność bez dostępu do sieci? Odpowiedz Link
tamitthecat Re: Japoński nagrobek 02.02.11, 08:22 i tapicerka na kanapie się nie poplami nawet jak wnusio soczek wyleje... Odpowiedz Link
madziula201 Re: Japoński nagrobek 02.02.11, 22:36 Jak wnusio owym bobo-frutkiem ławę zarysa to co wtedy???? Kanapa czyściutka lśniaca bez plamki, a stoliczek zarysany echhhhhhhhhhhhhh Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Japoński nagrobek 11.02.11, 18:20 Gorzej jak wnusio dorośnie i zapragnie na stoliczku wyryć: "Misio kocha Zosię". Choć w sumie to mogłoby być całkiem urocze- takie zderzenie śmierci i życia. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Japoński nagrobek 06.02.11, 01:27 Ja chciałbym mieć nagrobek, na którym byłaby huśtawka. Miło pomyśleć, że na Twój grób chodzą gromady ludzi. Odpowiedz Link
ten_azorek Re: Japoński nagrobek 06.02.11, 11:49 Mój ojciec swojego czasu namiętnie fotografował kapliczki. Przejeżdżał kiedyś przez jakieś małe miasteczko, droga przy cmentarzu, a za murem piękna kapliczka. Nie miał przy sobie aparatu, ale zatrzymał się i wysiadł chociaż ją obejrzeć. Cmentarz pełen grobów typu "japoński nagrobek", więc się przeszedł alejkami i sobie pooglądał. I trafił na cudo ;)) Ogromny grobowiec z białego kamienia, pewnie marmuru, na płycie wielka rzeźba - odchodząca kobieta, czyli plecami do widza, w zwiewnej szaci, smukła, ręka uniesiona, zapewne pa pa, chyba skrzydła, ale tego ojciec nie był pewien, za kobietą grupka prrzytulonych do siebie, płaczących dzieci...Matka? Na płycie wierszydło, z którego wynika, że wszyscy teraz zostali osieroceni, nie tylko te biedne dzieci,ale całe miasto, a może nawet świat... Parę metrów dalej jakiś człowiek zapala znicze na skromnym grobie, ojciec postanowił zasięgnąć języka. Okazzło się, że to grób dyrektorki szkoły, córki miejscowego aparatczyka i żony obłędnie bogatego biznesmena. Ilość skarg na panią dyrektor to tony papieru, nawet TVN robił jakiś materiał o babie, bo to była "wyjątkowa franca". Za dwa dni ojciec wracał, znów przejeżdżał przez miasteczko, tyle, że ze swoim bratem, więc chciał mu cudo pokazać. Poszli na cmentarz i padli - ktoś sprejem domalował zapłakanym dzieciom radosne uśmiechy. Na czerwono. A do płyty przyczepiony taśmą na gada karton z napisem "Żebyś z piekła nie wylazła"..a Odpowiedz Link
misiania Re: Japoński nagrobek 06.02.11, 12:28 Anegdota przednia, ale jeszcze Azorku wyjaśnij, proszę, co to jest 'taśma na gada'... Jakaś samoprzylepna, jak mniemam, ale czemu na gada? Odpowiedz Link
ten_azorek Re: Japoński nagrobek 08.02.11, 22:09 "Taśma na gada, do wszystkiego się nada" i krokodyl z paszczą owiniętą taśmą - była kiedyś taka reklama Powerade. ;) Mnie to zauroczyło czy cuś i do dziś tak mówię :) Pzdr Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Japoński nagrobek 11.02.11, 18:21 Byłoby fajnie, gdyby na tym kartonie ktoś drżącą ręką jeszcze dopisał: "Nawet w piekle mnie nie chcieli". Odpowiedz Link