mensch37 Pacjenci napisali instrukcję przetrwania w służ... 23.05.13, 00:05 Szkoda prądu i czasu by opisać bezmiar skurw......a z jakim ma nieszczęście skonfrontować się obywatel tego kraju , zmuszony skorzystać z bezpłatnej poczekalni w zaświaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kroolik Prywatyzacja!!! IP: 77.236.28.* 23.05.13, 00:34 Tylko i wyłącznie prywatyzacja jest w stanie coś w tej sprawie zmienić. Państwowa służba zdrowia, jak każda publiczna firma, rozprowadzi wśród siebie i zmarnuje dowolne fundusze. Trzeba być krańcowym idiotą zapatrzonym w PiS, żeby bronić tej patologii, jaką jest państwowa służba zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
feminus Re: Prywatyzacja!!! 23.05.13, 00:39 Gość portalu: Kroolik napisał(a): > Tylko i wyłącznie prywatyzacja jest w stanie coś w tej sprawie zmienić. Państwo > wa służba zdrowia, jak każda publiczna firma, rozprowadzi wśród siebie i zmarnu > je dowolne fundusze. Trzeba być krańcowym idiotą zapatrzonym w PiS, żeby bronić > tej patologii, jaką jest państwowa służba zdrowia. Dobra, powtorze pytanie: CO bedzie z ludzmi, ktorzy nie maja srodkow na przywilej leczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gw_jest_nedzna Re: Prywatyzacja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 08:51 A co jest z tymi ludźmi dziś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Prywatyzacja!!! IP: *.lukman.pl 23.05.13, 12:15 Leczą się 'na NFZ'. A skoro jesteś takim zwolennikiem Korwina i prywatyzacji ochrony zdrowia, uzmysłowię ci dwie rzeczy: 1. leczenie najdroższego pacjenta w 2012 roku kosztowało 3 miliardy złotych. Jeden dzień na intensywnej terapii może kosztować i 20 tysięcy złotych. Stać cię na to ? 2. zgodnie z prawami rynku prywatni właściciele będą robić wyłącznie to, co przynosi zysk. Znikną więc wszystkie interny, pediatrie, większość intensywnych terapii, chirurgie ogólne, pulmonologie. Zostanie kardiologia inwazyjna, okulistyka, chirurgie jednodniowe i specjalistyczne (ale tylko wykonujące niektóre operacje u wybranych chorych) itp. Reszta pacjentów nie będzie się po prostu miała gdzie leczyć. O to ci chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beckett Tylko prywatyzacja a jakże (dylematy postkomuny) IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.05.13, 06:19 Służbę zdrowia należy doprowadzić do dramatycznego stanu, by odpowiednio tanio można było ją sprywatyzować, casus Pani S., "uwiedzonej" ofiary opiniotwórczych mediów i "uwiedzonej przez agenta Tomka" która mówiła o tym otwartym tekstem. Pytanie o reformę służby zdrowia to nie jest pytanie co z biednymi. To nie jest również pytanie co z pieniędzmi wydawanymi na pacjentów. To jest w tej chwili pytanie, jak ukraść i sprywatyzować coś czego wartość dramatycznie zaniżono. I to tym zaprzątają sobie głowę obecnie prawdziwi postkomunistyczni decydenci. Zobaczcie jak pokazały się już statystyki jak dramatycznie mało wydaje się na jednego pacjenta. Tymczasem tak naprawdę wydaje się na niego dramatycznie dużo. Na kształcenie lekarzy, którzy potem wyjadą za granicę (ci najlepsi), na przeróżne granty i badania, którymi obławiają się tylko różne sitwy, na olbrzymią biurokrację, która musi mieć na 13tkii i premię. Czy te pieniądze ujmowane są w statystyki? Dziurawy i korupcjogenny system przetargowy. jakprzetlumaczyc.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamci Pacjenci napisali instrukcję przetrwania w służ... IP: *.dynamic.lte.plus.pl 23.05.13, 06:41 Po pierwsze i najważniejsze: Szukaj Specjalistów i staraj się do nich dostać, omijaj lekarzy - łapówkarzy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miodzio w innych szpitalach proporcje sa odwrotne IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 07:00 zarobki to ok 15% budzetu szpitala, w psychiatrykacj jest odwrotnie: tutaj 46 mln na 1022 pracownikow rocznie lacznie z dyzurami upraszczajac 1 pracownik brutto miesiecznie 3750 PLN lacznie z dyzurami... tyle w temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miodzio niedofinansowanie jest faktem IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 07:03 zarobki to ok 15% budzetu szpitala, w psychiatrykach jest odwrotnie: tutaj 46 mln na 1022 pracownikow rocznie lacznie z dyzurami (lekarze i pielegniarki) upraszczajac 1 pracownik brutto miesiecznie 3750 PLN lacznie z dyzurami (srednio pewnie ok 6 /msc)...jesli uwazacie, ze to duzo to gratuluje... i odsylam do pensji zachodnich dla porownania tyle w temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
szary212 Pacjenci napisali instrukcję przetrwania w służ... 23.05.13, 07:09 Warto tez być księdzem - księża są traktowani ZUPEŁNIE inaczej przez służbę zdrowia, niż zwykli ludzie; plus księża mają zwykle znajomych lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ludo-vico Re: Pacjenci napisali instrukcję przetrwania w sł 23.05.13, 07:21 ten wykres mówi ile nasze państwo wydaje na głowę obywatela a nie ile obywatel za siebie płaci składki. To zasadnicza różnica. Choćbym składkę potroił to wydatki na mnie nie wzrosną, więc nie pisz bzdetów. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Instrukcja wymaga zatwierdzenia...., 23.05.13, 07:33 przez ministra Arłukowicza ! A tak w ogóle to Rzeczpospolitą należy rozwiązać, ponieważ od z górą dwudziestu lat jest opanowana przez ugrupowania-kliki, które za nic maja los zwykłych ludzi. Czasem trudno nie odnieść wrażenia że lepiej naszym krajem zarządzał zaborca niż nasza własna władza. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Pacjenci napisali instrukcję przetrwania w służ... 23.05.13, 07:33 Lekarz musi dobrze zarabiać, dobry lekarz zaznacze. A z tych wyliczeń wychodzi ze przecietne wynagrodzeni e to 3700 brutto na osobe - to raczej kokosy nie są. I tu jest problem bo lekarz zeby dorobic zatrudniony jest w szpitalu w przychodni i jeszcze prowadzi własna praktykę. na któryms dyzuze musi sie zdrzemnac badz byc zły bo zmeczony i stad odsyłanie pacjentów - zeby nie denerowowac przemeczonego lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamila Pacjenci napisali instrukcję przetrwania w służ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 07:35 Płakać się chce jak czytam ten artykuł....niestety żyjemy w czasach kiedy życie ludzkie przeliczamy na pieniądze...szpital wypisuje jednego dnia aby następnego przyjąć tego samego pacjenta na drugi oddział...po to tylko by dostać zwrot z NFZ. Przeżyjesz jeśli trafisz do znajomego lekarza...inaczej wywiozą Cię nogami do przodu... Dziś mam pogrzeb babci...była leczona na kamienie w przewodach i nadciśnienie...będąc w szpitalu dostała udaru...i zdiagnozowano nowotwór. Po zabiegu usuwania kamieni, po pełnej narkozie wypisano ją następnego dnia do domu. Dzień po tym trafiła na oddział ponownie...ale już z niego nie wyszła o własnych siłach... Takich przypadków jest mnóstwo. Szpital jest ojcem/matką wielu tragedii rodzinnych. Nie masz pieniędzy to umierasz...nikt się Tobą nie przejmuje. Jak na taśmie produkcyjnej....następny, następny, następny.... Żywy czy martwy przeliczą Cię na złotówki- z żywego refundacja...a z martwego też biznes bo firma pogrzebowa zarobi przy uprzejmości lekarzy/sanitariuszy... Szczytem wszystkiego jest dla mnie sanitariusz - grabarz. Nie wierzycie , że tak można? a można....znam takiego co na państwówce robi za sanitariusza a w tzw międzyczasie dorabia sobie prowadząc dział gospodarczą prowadząc firmę pogrzebową...Można? a można...i biznes się kręci...a Ty idziesz do szpitala z nadzieją, że Cię tam wyleczą... zapomnij o tym... teraz w życiu najważniejsze są pieniądze...nic więcej się nie liczy... Inny przykład 30-40 latek (dobrze na oko wyglądający, wysportowany, nie sprawia wrażenia osoby chorej) idzie do lekarza specjalisty (nazwałabym go inaczej ale się powstrzymam...) i co słyszy? "Po co Pan tutaj przyszedł? przecież jest Pan zdrowy..."...a człowiekowi noga drętwieje...ucisk w tylnej części kręgosłupa....lekarz mówi: "jak Pan straci czucie w nodze to niech Pan jedzie do szpitala na pogotowie"....i w tym momencie scyzoryk w kieszeni otwiera się sam....idziesz do lekarza i mówią Ci, że jesteś zdrowy....wróć Pan jak stracisz czucie w nogach...nie no jasne... a wszędzie gdzie okiem nie spojrzeć piszą o profilaktyce....kontroluj własne zdrowie, reaguj zanim będzie za późno......jak babcia/dziadek starci czucie w nogach to już raczej sama nie dojdzie do szpitala...no i tutaj jest sedno : młody jest za młody by go leczyć a stary jest za stary (bo już się nie opłaca...bo już taki wiek).... "Niech Pani spojrzy w pesel....w tym wieku to już tak jest" ciekawa jestem ile osób to usłyszało do lekarza... Konkluzja jest taka, że żyjąc w naszym "pięknym" kraju wychodzi na to, że każdy moment jest nieodpowiedni na to by się leczyć... Człowiek dożyje sędziwego wieku o ile nie będzie miał styczności z naszą służbą zdrowia...i o ile starczy mu emerytury na życie.... Prawda jest taka, że emerytura jest za mała by przeżyć a za duża by umrzeć...zostaje wegetacja.... Tak więc jak nie służba zdrowia to emerytura Cię wykończy.... Odpowiedz Link Zgłoś
norwich_city Re: Pacjenci napisali instrukcję przetrwania w sł 23.05.13, 07:52 "Jeśli masz mały problem ze zdrowiem ustaw się do kolejki" właśnie przez takich zdrowych ludzi chodzących do lekarza tworzą się kolejki. Oczywiście że system jest niewydolny z powodów finansowych, ale wiele barier tworzą sobie sami pacjenci, i nikt mnie nie przekona że jest inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Pacjenci napisali instrukcję przetrwania w sł 23.05.13, 12:53 "system jest niewydolny" -zastanawiam się KTÓRY system w Polsce jest wydolny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: internista Pacjenci napisali instrukcję przetrwania w służ... IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.05.13, 09:34 jak to jest, że kontakt z medycyną skraca życie statystycznie o kilkanaście lat? celem działania branży medycznej jest zysk a nie zdrowie ludzi, dlatego medycyna żadnych chorób nie leczy - tylko stara się je uczynić przewlekłymi. chodzenie do lekarza to objaw poważnej choroby logicznego wnioskowania - zdrowie przecież jest do kupienia w rybnym, mięsnym i zieleniaku a nie u złodzieja w białym fartuszku. Odpowiedz Link Zgłoś
freeelance Pacjenci napisali instrukcję przetrwania w służ... 25.05.13, 00:44 Lubię artykuły pani red. Hajnosz. Dzięki nim mogę czasami poczytać inteligentne komentarze turpina. Odpowiedz Link Zgłoś
edytanoculak Re: Pacjenci napisali instrukcję przetrwania w sł 02.06.13, 14:21 Ja chodzę we Wrocławiu do faceta ginekologa zawsze mam meża przy całym badaniu nawet na fotelu bo jak mozna się wstydzić meża a obcego faceta ginekologa nie to żenada.Podczas badania które robię pobiera cytologię,usg i badanie pochwy,bo każde badanie jest zagrozeniem zakażeń bo rękawiczki chronią tylko lekarza nie pacjenta.Raz podczas badania ginekolog założył rękawiczki i potem cos nimi robił w gabinecie poyem chciał wkładać do pochwy mąż będac zawsze nie schowany za parawan bo go niema w gabinecie bo i po co,kazał zmienić rękawiczki ginekologowi wkurzył się ginekolog lecz zmienił.Często jest brak sterylności powoduje to zakażeniami a leżac nie widzimy co robi ginekolog po zalożeniu rękawiczek a osoba bliska widzi.U nas w związku nie ma problemu zawsze przy każdym badaniu jest mąż nawet na fotelu wspiarał porody oboje tego chcemy by być razem.Jak można się wstydzić męża a obcego faceta ginekologa nie?.Mamy prawo do obecnosci osoby bliskiej podczas badań i nwet zabiegów nawet w szpitalu zapewnia to nam ust 2008 r art 21 Prawo pacjenta gdy wyproszą to płaci placówka odszkodowanie pacjentce! Odpowiedz Link Zgłoś