Dodaj do ulubionych

Psychoterapia

10.03.05, 14:24
czy płeć terapeuty ma znaczenie? chodzi mi o to że może facet lepiej
zrozumie faceta a babka babke jak myslicie??
Obserwuj wątek
    • antylooo Re: Psychoterapia 10.03.05, 14:28
      ja chodze do babki i nie jestem zadowolona. wydaje mi sie ze lepiej mozna
      dogadac sie z facetem. bez wzgledu na plec. ale pewnie to sa moje uprzedzenia..
      • malcolm-x Re: Psychoterapia 10.03.05, 15:26
        facet lepiej dogada sie z kobitą a kobita z facetem, jak to w naturze, spółkuje
        sie z pcią przeciwną
        • lucyna_n Re: Psychoterapia 10.03.05, 15:34
          w psychoterapi powinno sie raczej unikac tego typu myslenia. terapeuta powinien byc neutralny w tych
          klimatach, a my dla terapeuty, tak sobie mysle.
          Masz w koncu rozwiazac supel na psychice a nie stroszyc piora.
    • krz44 Re: Psychoterapia 10.03.05, 17:10
      Nie wierzę w "przezroczystość" psychoterapeuty. Każdy jest jakiś, ma nie tylko
      płeć, ale ma charakter, temperament, wiek. Z jednym łatwiej się dogadać, z
      innym gorzej. Chyba wszystko zależy od tego z czym idziemy na psychoterapię.
      Próbowałem leczyć się u kobiet i nic z tego nie wyszło. Ale to mój konkretny
      problem, ja zbyt szybko uzależniam się od kobiet. Bardzo skuteczną terapię
      przeszedłem u mężczyzny. Czy to jest tak, że on mnie lepiej rozumiał? Chyba
      raczej było tak, ze był dla mnie neutralny. Obdażyłęm go ogromnym zaufaniem i
      to dobrze poskutkowało. To jednak jest moje doświadczenie. Nie ma tu reguły.
      Zresztą może po prostu trafiłem na dobrego psychoterapeutę, a wcześniej
      trafiałem na złe psychoterapeutki.
      Myślę jednak, że skoro o to pytasz, to płeć psychoterapeuty stanowi dla Ciebie
      kwestię, nie jest obojętna. Dlatego wybierając lekarza, weź jego płeć pod uwagę.
      • sam20 Re: Psychoterapia 10.03.05, 17:49
        ja nie wiem czy płeć ma znaczenie bo jutro ide pierwszy raz, powinno byc tak
        ze dobry terapeuta jest poprostu dobry bez względu na płeć ale może sie myle,
        może jest jakaś różnica w podejsciu do pacjenta, we wzajemnych relacjach, nie
        wiem, może tak tylko pieprze bezsensu bo obawiam sie w sumie nieco, swojego
        obnażenia, słabości, kłopotliwych pytań, na necie zwierzanie się ze swoich
        problemów przychodzi łatwo a w realu nie będzie to pewnie takie proste, ale mam
        świadomość tego że to pomoże i chce tam iść, chce byc zdrowy i cieszyc sie
        życiem więc dziś jest "ostatni dzień reszty mojego życia, odtąd musi być tylko
        lepiej i zrobie wszystko żeby tak było bo ile k.... można wegetować, i zyć
        marzeniami o lepszym jutrze ?

        • krz44 Re: Psychoterapia 10.03.05, 17:54
          Super, że idziesz. A kogo w końcu wybrałeś: kobietę czy mężczyznę?
        • krz44 Re: Psychoterapia 10.03.05, 17:57
          Ale niezależnie od okoliczności - wyrzuć z siebie wszystko, co masz do
          wyrzucenia. Nic nie kryj. To jest obnażenie się, a nawet to w jakiś sposób
          boli, ale to trzeba zrobić. Ani się nie bój, ani się nie wstydź. Sam zobaczysz,
          czy złapiesz kontakt z tym/tą lekarzem/lekarką. Trzymaj się dzielnie
          • sam20 Re: Psychoterapia 10.03.05, 18:06
            to będzie kobieta, wim o niej narazie tyle że ma miły głos:)
            • lucyna_n Re: Psychoterapia 10.03.05, 18:10
              mily glos, uroda radiowa, będzie dobrze:)
            • krz44 Re: Psychoterapia 10.03.05, 18:38
              ważne, żebyś miał do niej zaufanie. Przede wszystkim nie myśl, co ona sobie o
              Tobie myśli (takie wyobrażenia często przeszkadzają pacjentom). Ona jest
              fachowcem, który ma Ci pomóc. Ty jesteś najważniejszy, Ty i Twoje problemy.
              Opowiadaj wszystko, co Ci lezy na sercu. Trzymaj się
              • sam20 Re: Psychoterapia 10.03.05, 18:46
                nie myśleć sobie co ona o mnie myśli jest raczej niemożliwe przy fobii
                społecznej i depresce ale postaram sie to kontrolować i nie mam zamiaru niczego
                ukrywać czy tym bardziej ściemniać, wiem że musze być szczery bo tylko wtedy
                terapia ma sens,
                dzięki za wsparcie :)
                • krz44 Re: Psychoterapia 10.03.05, 18:54
                  Masz rację, nie jest łatwe wyłączenie kontroli siebie przez filtr innego, ale
                  pamiętaj, że to jest inny... wyobrażony przez Ciebie, a więc to nie tyle ona
                  sobie mysli, ile Ty myslisz, że ona mysli itd. To skomplikowane. A wystarczy
                  pwoiedzieć sobie: no i co z tego, że ktoś cos sobie myśli? A może mysli coś
                  zupełnie innego? To nie ona mysli, tylko ja myslę. W fobii społecznej to nie
                  inni nas paraliżują, ale my sami przeglądający się w oczach innych.
                  Ale co bedę gadał. Poradzisz sobie. Ja też sobie poradziłem. A piszę o tym, bo
                  sam się z tym zmagałem. Wyjście z tego błędnego koła: ja-ktoś-ja, a w gruncie
                  rzczy wciąż ja-ja-ja bardzo mi pomogło.
                  • sam20 Re: Psychoterapia 10.03.05, 19:34
                    wiem że tak jest, ale brak pewnosci siebie, i wiara w to że jestem beznadziejny
                    raczej nie pomaga, i w sumie mimowoli tworze sobie obraz jak może mnie
                    odbierac ktoś tam i to zazwyczaj nie jest pozytywne wyobrażenie, wiem żę to
                    bezsens i pracuje nad tym by to zmienic
                    :)
                    • krz44 Re: Psychoterapia 10.03.05, 19:54
                      :)
                    • krz44 Re: Psychoterapia 10.03.05, 20:03
                      Sam powiedziałeś, że to bezsens. Wyluzuj się. Wiesz sam, że to zapatrzenie w
                      oczy innych, to w gruncie rzeczy zapatrzenie w siebie. Przecież dobrze wiesz,
                      że nie jesteś beznadziejny. Porażki życiowe dotyczą sytuacji, nie nas. Nawet
                      jesli się powtarzają, to zawsze jakieś osiągnięcia się z nimi przeplatają.
                      Spróbuj je dostrzec! I tak jesteś tak odważny, że idziesz się leczyć.
                      Wypisz sobie stary na kartce trzy osiągnięcia z ostatniego czasu. Chocby
                      drobne. I tylko nie mów mi, że ich nie masz...
                      • sam20 Re: Psychoterapia 10.03.05, 20:12
                        hmm, osiągnięcia
                        a) jeszcze żyje
                        b) zarobiłem pieniądze
                        c) mam konkretne plany na przyszłość
                        d) ranking powyżej 1800 na kurniku :D

                        niewiele tego ale moje zycie nie dostarcza mi raczej zbyt wielu szczesliwych
                        chwil, ale chce to zmienic
                        • krz44 Re: Psychoterapia 10.03.05, 20:18
                          To już coś.
                        • zoltanek Re: Psychoterapia 10.03.05, 20:31
                          w co grasz na kurniku. jeśli masz 1800 w szachach na kurniku to jesteś moim
                          guru!!! będe sie do ciebie modlił. ja w realu mam ledwo 1800.
                          • sam20 Re: Psychoterapia 10.03.05, 20:48
                            mam 1870 w literki:)
                            • krz44 Re: Psychoterapia 10.03.05, 20:55
                              Ten, co wierzy, że jest beznadziejny...
                              • sam20 Re: Psychoterapia 10.03.05, 20:56
                                net to nie real, co z tego że mam potencjał jesli nie umiem go wykorzystać
    • ria2 Re: Psychoterapia 10.03.05, 20:55
      Cześć!
      Koniecznie napisz jak było!!!
      Może to mnie ośmieli :).
      Uszy do góry!
      Ria
      • krz44 Re: Psychoterapia 10.03.05, 21:09
        O tak, koniecznie napisz. Jak widzisz, nie jesteś sam Sam
        • sam20 Re: Psychoterapia 10.03.05, 21:14
          W realnym świecie jestem raczej sam jak palec, ale mysle że kiedys bedzie
          inaczej, dzięki za wsparcie musi byc dobrze nie ma innej drogi
          • sam20 Byłem, doświadczyłem, przeżyłem 11.03.05, 19:38
            po całym poranku stresów, o 15 usiadłem na sobie kanapce, przyjeła mnie miła
            pani koło 40tki, imienia oczywiscie nie zapamiętałem, pewnie dlatego że byłem
            spięty jak spinka, ale z czasem napięcie spadało, jak sie okazało trafiłem do
            poradni młodzieżowej, pani jest raczej pedagogiem i zajmuje sie psychologią
            rodzinną czy jakoś tak, powiedziała że pomaga też młodzieży w radzeniu sobie z
            problemami, wtedy nieco zwątpiłem czy dobrze trafiłem, czy ta osooba może mi
            pomóc, młodzieżowcem jeszcze jestem, problemów mi nie brakuje ale nie są to
            raczej dylematy okresu dojrzewania, depresja, fobia społeczna, stany lękowe,
            natłok myśli, wiele do stracenia nie mam poza chu...ym życiem i bałaganem na
            strychu, a na terapeutach w sumie sie nie znam, wiec zaczęło sie opowiadałem o
            sobie, problemach (jak wyżej), życiu (czytaj wegetacji), dużo pytań o
            dziecinstwo, czy oby jakies traumatyczne zdarzenia z dziecinstwa nie rzutują na
            mój dzisiejszy zaburzony obraz siebie, jaki mam kontakt z rodzicami, jakie mam
            plany, i czy spotykam sie z dziewczynami:)
            Nie wiem jak nazywa sie taka terapia i czy to wogóle jest terapia, ale mysle
            że babka ma jakiegoś plana (mam taką nadzieje) i wie co robi i że to mi pomoże

            pewnie nieco chaotyczny ten opis ale takie też jest moje życie:)

            a tu inne pierwsze wizyty
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21056&w=21196881&a=21406859
            • zoltanek Re: Byłem, doświadczyłem, przeżyłem 11.03.05, 19:49
              czyli babka przeprowadziła typowe sranie w banie. ale nie przecze, że moze mieć
              jakiś plan. moze akurat trafiłeś na psycholog z 10%, którzy gadają z sensem?, a
              nie tylko gadają?
            • o-ren_ishi Re: Byłem, doświadczyłem, przeżyłem 11.03.05, 19:51
              > czy spotykam sie z dziewczynami
              Najprawdopodobniej Cie sprawdza... Drobny rekonesans czy aby jestes wolny, a
              potem juz tylko psychoterapeutyczna kolacja ze swiecami i winem.
              • zoltanek Re: Byłem, doświadczyłem, przeżyłem 11.03.05, 20:05
                pewnie jest zawiedziona. psychoterapeuci uwielbiają słuchać seksualnych
                zwierzeń.
                • o-ren_ishi Re: Byłem, doświadczyłem, przeżyłem 11.03.05, 20:14
                  Ja tez lubie sluchac. Czy to zle?
            • ria2 Re: Byłem, doświadczyłem, przeżyłem 11.03.05, 20:20
              Dziękuję za opis.
              Wiesz, ja właśnie takich głupich pytań najbardziej się boję: dzieciństwo, życie
              erotyczne itp. Ja nie potrafię o tym mówić, nawet z kimś kogo dobrze znam, a tu
              tak na pierwszym spotkaniu?! Horror ;).
              Ale mam nadzieję, że Ci to pomoże!
              Pozdrawiam,
              Ria
              • sam20 Re: Byłem, doświadczyłem, przeżyłem 11.03.05, 20:45
                wiesz chodzi myśle o to żeby poznać człowieka, nie pytała wprost jak tam
                pożycie, czy mam jakies ulubione pozycje :) spytała tylko jak moje związki z
                dziewczynami, to było poprostu jedno z wielu przeglądowych pytań, hmm

                myślicie że chciała usłyszec coś wiecej ? :D
                • o-ren_ishi Re: Byłem, doświadczyłem, przeżyłem 11.03.05, 20:51

                  > myślicie że chciała usłyszec coś wiecej ? :D

                  Ja tam mysle, ze to najlepsze momenty dla psychoterapuety :)
                  • krz44 Re: Byłem, doświadczyłem, przeżyłem 11.03.05, 22:12
                    Dobrze Sam, że poszedłeś i że pogadałeś. Tutaj odzywa się mnóstwo frustratów,
                    którzy nie potrafią sobie poradzić z sobą, więc chcieliby żeby wszyscy tak jak
                    oni gnili w swoich wariactwach - nimi zupełnie się nie przejmuj. Przecież pani
                    psycholog - cokolwiek o niej mówić i jakkolwiek ją oceniać - tylko ma Ci pomóc,
                    a i tak najważ niejsze jest to, co sam zrobisz z sobą. Zrobiłeś pierwszy krok i
                    to jest najważniejsze. Trzymaj się dzielnie. Gratulacje!
                    • krz44 Re: Byłem, doświadczyłem, przeżyłem 11.03.05, 22:12
                      No i świetnie to opisałeś
    • rzeznia_nr_5 Re: Psychoterapia 13.03.05, 19:06
      sam20 napisał:

      > czy płeć terapeuty ma znaczenie? chodzi mi o to że może facet lepiej
      > zrozumie faceta a babka babke jak myslicie??


      Ja tam wolę kobiety przynajmniej na początek.Od razu mam lepszy kontakt ale
      niestety po czasie wychodzą te ich niekonsekwencje,brak logiki i cała ta
      nędza intelektualna.......;-).

      A czy panie są lepsze dla pań to wątpie.Kobiety zawsze będą dla siebie choćby
      z lekka jędzowate.
      • aneta10ta Re: Psychoterapia 13.03.05, 19:20
        rzeznia_nr_5 napisał:

        > Ja tam wolę kobiety przynajmniej na początek.Od razu mam lepszy kontakt ale
        > niestety po czasie wychodzą te ich niekonsekwencje,brak logiki i cała ta
        > nędza intelektualna.......;-).
        Skło-dow-ska! Skło-dow-ska!
        Aneta
      • sam20 Re: Psychoterapia 13.03.05, 20:20
        z tym kontaktem to racja mysle że łatwiej jest zwierzać sie kobiecie, ale obys
        mylił sie co do reszty
      • looserka Re: Psychoterapia 13.03.05, 20:28
        rzeznia_nr_5 napisał:
        > niestety po czasie wychodzą te ich niekonsekwencje,brak logiki

        Schematy myślowe mają władzę absolutną nad Tobą...;)

        i cała ta
        > nędza intelektualna.......;-).

        Dopieszczasz swoje IQ?
        • zoltanek Re: Psychoterapia 13.03.05, 20:43
          ma świętą racje. nad kobietą inteligentny men zawsze będzie miał przewage. z
          ust nimfetek płyną zgrabne słówka. wodospad gramatycznie uporządkowany, ale
          czasem tak bezmyślny, tak paradoksalny, że jednym słowem można nimfetke
          popchnąć do rogu, szach mat. Udowodniliśmy teze swego autorstwa negującą idee
          psychoterapi. Czy może nam pomóc ktoś kto nie zauważa pieprzonych paradoksów?
          Spokojnie wróciliśmy do łóżeczka i wegetujemy z usprawiedliwieniem z
          dzienniczku.
        • rzeznia_nr_5 Re: Psychoterapia 14.03.05, 17:59
          looserka napisała:

          >
          > Schematy myślowe mają władzę absolutną nad Tobą...;)


          Nie ulegaj schematowi że wszystkim rządzą schematy.Pisze z doświadczenia.
          • looserka Re: Psychoterapia 14.03.05, 22:02
            rzeznia_nr_5 napisał:
            > Nie ulegaj schematowi że wszystkim rządzą schematy.

            Nie "wszystkim",ale "wszystkimi"...no, większością.
            Czasem warto uchwycić je za ogon i wygnać precz ze zwojów mózgowych - chytrze
            się tam kamuflują.

            >Pisze z doświadczenia.

            Hmm, tum się zadumała....
            nad Twoim doświadczeniem ( z kobietami, nie psychiatrami, rzecz jasna). Chyba,
            że niekonsekwencja, brak logiki,nędza intelektualna itp. cechuje jedynie
            terapeutki, a nie dotyczy całokształtu płci żeńskiej?
            • aneta10ta Re: Psychoterapia 15.03.05, 07:19
              looserka napisała:

              > Hmm, tum się zadumała....
              > nad Twoim doświadczeniem ( z kobietami, nie psychiatrami, rzecz jasna).
              Chyba,
              > że niekonsekwencja, brak logiki,nędza intelektualna itp. cechuje jedynie
              > terapeutki, a nie dotyczy całokształtu płci żeńskiej?
              Mężczyźni nie wykorzystują kobiet do współpracy naukowej.
              Aneta
            • rzeznia_nr_5 Re: Psychoterapia 17.03.05, 18:01
              looserka napisała:

              > rzeznia_nr_5 napisał:
              > > Nie ulegaj schematowi że wszystkim rządzą schematy.
              >
              > Nie "wszystkim",ale "wszystkimi"...no, większością.
              > Czasem warto uchwycić je za ogon i wygnać precz ze zwojów mózgowych - chytrze
              > się tam kamuflują.
              >
              > >Pisze z doświadczenia.
              >
              > Hmm, tum się zadumała....
              > nad Twoim doświadczeniem ( z kobietami, nie psychiatrami, rzecz jasna).
              Chyba,
              > że niekonsekwencja, brak logiki,nędza intelektualna itp. cechuje jedynie
              > terapeutki, a nie dotyczy całokształtu płci żeńskiej?


              Myślę Ewo że od tzw.specjalistów wymagamy czegoś więcej niż od zwykłych
              posiadaczek chromosomu X.

              Serdeczne pozdrowienia.
              • looserka Re: Psychoterapia 18.03.05, 10:43
                Myślę, że chromosomy nie mają wpływu na to jacy jesteśmy, o wszystkim
                decydujemy my sami, to kwestia naszego wyboru.
                Serdeczne pozdrowienia.
    • musashi_miyamoto Re: Psychoterapia 15.03.05, 20:03
      sam20 napisał:

      > czy płeć terapeuty ma znaczenie? chodzi mi o to że może facet lepiej
      > zrozumie faceta a babka babke jak myslicie??

      Ja babka pomyśli że terapeuta ją rozumie to pójdą do łóżka.
      • aneta10ta Re: Psychoterapia 15.03.05, 20:06
        Co musiałby pomyśleć terapeuta?
        Aneta
        • zoltanek Re: Psychoterapia 15.03.05, 20:21
          jakie to prymitywne, takie lepkie i klei się do ziemi. lewitujcie ponad
          atawistycznymi chodnikami

          egzystujcie naumyślnie, ekstazujcie umysłowo. wypatrujcie przebłysków geniuszu.
          moja rozkoszna myśl: imie dla chomika - homik.
          • musashi_miyamoto Re: Psychoterapia 15.03.05, 20:25
            zoltanek napisał:

            > jakie to prymitywne, takie lepkie i klei się do ziemi. lewitujcie ponad
            > atawistycznymi chodnikami
            >
            > egzystujcie naumyślnie, ekstazujcie umysłowo. wypatrujcie przebłysków
            geniuszu.
            >


            Co???Weź lepiej zostań artystą albo pedałem to będziesz mógł mówić tak co ślina
            na język przyniesie.
            > moja rozkoszna myśl: imie dla chomika - homik.
            • aneta10ta Re: Psychoterapia 15.03.05, 20:30
              musashi_miyamoto napisał:

              > zoltanek napisał:
              > > egzystujcie naumyślnie, ekstazujcie umysłowo. wypatrujcie przebłysków
              > geniuszu.
              Porywające, wzniosłe, poetyczne, itd.
              >
              >
              > Co???Weź lepiej zostań artystą albo pedałem to będziesz mógł mówić tak co
              ślina
              >
              > na język przyniesie.
              > > moja rozkoszna myśl: imie dla chomika - homik.
              dla kurnika-komik
              Aneta
              • zoltanek Re: Psychoterapia 15.03.05, 20:34
                > dla kurnika-komik

                > Aneta

                Tak, to prawda.....
            • zoltanek Re: Psychoterapia 15.03.05, 20:31
              nie musze. tutaj moge pisać co chce. mam immunitet i nigdy nie wacham się go
              użyć.

              • aneta10ta Re: Psychoterapia 15.03.05, 20:36
                Zostań z nami!
                Zostań z nami!
                • zoltanek Re: Psychoterapia 15.03.05, 20:41
                  no jasne.
                  zawsze ta sama reakcja. oni mnie kochają!

                  zoltanek odpowiada:
                  MOŻE I ZOSTANE!
                  • aneta10ta Re: Psychoterapia 15.03.05, 21:18
                    Nie odlatuj!
      • sam20 Re: Psychoterapia 15.03.05, 21:05
        Ja babka pomyśli że terapeuta ją rozumie to pójdą do łóżka. "

        a jak facet pomysli że terapeutka go rozumie?? :)
        • abdon Re: Psychoterapia 15.03.05, 21:14
          Pójdą do baru.
        • aneta10ta Re: Psychoterapia 15.03.05, 21:18
          Przerazi się, że doniesie żonie.
          Aneta
        • ria2 Re: Psychoterapia 15.03.05, 22:24
          Hehehe!
          Ria
          • carroseria Re: Psychoterapia 17.03.05, 20:58
            Zaczęłam psychoterapię 3 mies. temu. Chodzę 2 razy w tygodniu.
            Te rozmowy trzymają mnie przy życiu - dosłownie.
            Trafiłam na wspaniałą, kompetentną Osobę, która też widzi we mnie Osobę.
            Czasami myślę, że stał się cud.
            • ria2 Re: Psychoterapia 17.03.05, 21:36
              Hej!

              Czy możesz zdradzić w jakim mieście i o jakiego lekarza chodzi?
              Pozdrawiam serdecznie,
              Ria
              • sam20 Re: Psychoterapia 17.03.05, 22:34
                Ria ty sie nie ociągaj tylko zapisz sie do terapeuty
                Tam nie gryzą,
                wierze w Ciebie PA :)
                • carroseria Re: Psychoterapia 18.03.05, 07:38
                  Jestem z warszawy, chodze tu, do Joanny Skowrońskiej

                  www.rasztow.pl/osrodek.html
                  jeśli jesteś z innego miasta, popytam w tym ośrodku, może kogoś wyjątkowego
                  polecą w Twojej okolicy;
                  zbierałam się ok. roku i teraz żałuję, że tak dlugo;
                  moja terapia obliczona jest na ok. 2 lata;
                  mysle, ze to najlepsza inwestycja w siebie;
                  bardzo gorąco polecam
                  • andzia353 Re: Psychoterapia 18.03.05, 10:57
                    Proszę - polećcie mi dobrego psychoterapeute, ale w okolicach Pragi Pn. lub Pd
                    w W-wie, ew. pod W-wą - Ząbki, Zielonka
                    Może być również psychoterapia grupowa
                • ria2 Re: Psychoterapia 18.03.05, 12:20
                  Cześć, Sam!

                  Niby wiem, ale jakoś się boję. Ale czuję, że w końcu będę musiała podjąć tę
                  decyzję. Dzięki za wsparcie :).
                  Miłego dnia życzę!
                  Ria
                  • sam20 Re: Psychoterapia 18.03.05, 22:18
                    im dłużej zwlekamy tym gorzej sie mamy

                    życze wszystkim przyjemego zwierzania

                    dzis byłem na wizycie nr 2

                    dostałem kartke z zapytaniami co w sobie lubie a czego nie do różnych kategorii
                    miałem wpisac po 5 na + i na - a kategorie były takie: wygląd
                    zewnętrzny,inetligencja i zdolnosci, charakter i moralność, mężczyzna,
                    kontakty z ludzmi, oczywiscie nieco wiecej było minusów, a pozniej bylo
                    omawianie tego co w sumie nie było takie straszne a dowiedziałem sie kilku
                    ciekawych rzeczy, np. jesli ktos cie krytykuje nie mozna zachowac milczenia i
                    dusic tego w sobie bo to niezdrowo, nawet gdy sie zgadzamy i jest to obiektywna
                    krytyka, mozemy wtedy powiedziec np. no wiem, jestem głupi ale cóż, taki sie
                    urodziłem" i to pozwoli nam zachowac wiekszą pewnosc siebie i zadowolenie
                    wiec do roboty :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka