Dodaj do ulubionych

Depresja w schizofrenii

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.01, 17:02
Jak odzyskac sens zycia, poczucie bezpieczenstwa
ontologicznego... po wielu powiedzmy... psychozach...
gdy nie ma sie wlasnego zycia, inni sa odwroceni,
a toksyczne psychotropy daja jedynie sen???
Obserwuj wątek
    • Gość: zofia Re: Depresja w schizofrenii IP: *.clmba1.mo.home.com 14.06.01, 15:00
      bezsens zycia, niedowarsciowanie, brak akceptacji siebie- te uczucia towarzysza
      rowniez innym bez psychoz i schizofreni. mnie towarzyszyly przy adaptacji do
      obcej kultury. sa jednymi z symptomow depresji. co mnie pomoglo to stala
      terapia i szukanie grup wsparcia gdzie moglam spotkac ludzi o podobnych
      uczuciach i zlej adaptacji do swiata zewnetrznego. czy mieszkasz w kraju? nie
      jest dobrze w takim stanie zwiekszac samotnosc.kiedy sie zmusilam do wyjscia to
      to pociagnelo nastepne wydarzenia i juz sie cos dzialo. nikt nie wiedzial ze ja
      czekam w domu . musialam wyjsc zeby to powiedziec. Bethowen, Dostojewski,
      Churchil , Hemigway i wielu innych ciepieli na depresje maniakalna .. napewno
      setki chorych jest w domu i sie izoluje od ldzi i rodziny . nie potrafia
      powiedziec dlaczego ci snajduja cel w zyciu a inni nie...
      zycze ci wszsystkiego najlepszego . napewno sa ludzie na zewnatrz ktorzy by
      chetnie spedzili czas z toba i potrzebowali czasu dla siebie od ciebie bo sa
      samotni tylko trzeba ich znalesc. nie stanie sie to prze noc i nie stalo sie to
      dla mnie . zabralo mi to pare lat . bo to jest budowanie nowego zycia i rowniez
      zaloba za starym . to sa bardzo duze przedsiewziecia emocjonalne. wymagaja
      duzego wysilku psychicznego i energii fizycznej. co mnie pomoglo to bylo to ze
      widzialam jak zdrowsze socjalnie sa osoby ktore sa w tych grupach juz po 3
      miesiacach. przychodzili placzac a po 3 miesiacach widzilam usmiech na ich
      twarzach. a juz po paru latach to byly osoby ktore wybraly przyjaciol z tych
      wlasnie grup , spotykaly sie socjalnie lub zeby sobie wspolnie pomagac .
      znalezli miejsce gdzie mogli powiedziec - ja tu naleze. najgorszym jest czuc
      sie obco i nie byc akceptowanym prawda? napewno nie jest to to samo co ty
      czujesz ale uczucia sa podobne prawda? sciskam. zofia
      • Gość: Burgos Re: Depresja w schizofrenii IP: *.toya.net.pl 22.08.01, 10:30
        Trzeba miec jakis punkt zaczepienia, jak mialem depresje, popadlem w marazm ,
        mutyzm, totalne otepienie, to rodzice nie wyslali mnie do szpitala tylko do
        miejsca do ktorego mam ogromny sentyment i kojarzy mi sie z beztroskim
        dziecinstwem.
    • Gość: xx Re: Depresja w schizofrenii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 22:39
      Wydaje mi się,że w sytuacji w której jesteś (i również ja cześciowo) sensem
      życia jest maksymalne wykorzystanie okresów, kiedy czujesz się dobrze -
      powinnaś/ powinnieneś wtedy bawić się jak najwięcej, robić to, co najbardziej
      lubisz, podróżować i nie myśleć o okresach psychozy. To chyba jest jedyne
      wyjście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka