Dodaj do ulubionych

Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze....

24.03.08, 20:28
Witam. Tak sobie czytam posty z forum i postanowiłem napisac z
prosba o pomoc. Mam 34 lata - gdy się na mnie spojrzy to raczej
kazdy mowi ze jestem zdrowy, ale jednak mecza mnie pewne
dolegliwosci ktore maja cechy zarowno depresji jak i nerwicy ale
takze moze byc to jakis problem wewnetrzny. Wogole to wydaje mi sie,
ze to jakis organ nie pracuje tak jak powinien i to powoduje objawy
zewnetrzne. Najgorszy z objawow od ktorego sie to wszystko zaczelo
to nagle przyspieszanie tetna i wzrost cisnienia. Niewazne czy bylem
np. w kinie czy zupelnie sam w domowym zaciszu - to mnie łapało w
roznych okolicznosciach. Trzesly mi sie rece, na czole zimny pot i
gdyby jeszcze bolalo w klatce piersiowej to objawy wskazywaly by na
zawal. Nic mnie jednak nie bolalo, tylko czulem potrzebe szybkiego
pojscia do toalety. To przynosilo troche ulgi, ale nie do konca -
musialem brac leki: Captopril, Propranolol i Xanax. Wogole rozni
lekarze dawali mi rozne leki m.in Bisocard potem Oxycardil,
Atenolol, Mianserin, Doxepin, Propranolol, Asentra, Tranxene. Jeden
nawet "wymacal" mi rzekomo jakis wrzod na dwunastnicy i bez
dokladniejszych badan kazal lykac Helicid, bo rzekomo to byl powod
moich problemow z naglym przyspieszaniem tetna i dolegliwosciami
gastrycznymi. NIestety to nie byla trafna diagnoza. Probowano leczyc
mnie na nadcisnienie ktorego nie mam, bo normalnie moje cisnienie
oscyluje w granicach 115/75. Dokucza mi ogolne oslabienie i depresja
oraz dziwne objawy dusznosci a najczesciej dziwne drzenie okolic
klatki piersiowej i ramion. Drzenie ktorego nie widac, ale czuc
wewnetrznie i ktore przenosi niepokoj na inne organy - serce, uklad
pokarmowy. Nie chce tu zasmiecac forum i wrzucac wyniki moich badan,
bo robilem ich bardzo wiele, ale jesli ktos moze mi pomoc co z tym
dalej robic to bede bardzo wdzieczny. Nie chce juz zawracac glowy
lekarzom, bo chyba nie moga wciaz trafic z diagnoza i najchetniej
pakowali by we mnie xanax i atenolol.
Obserwuj wątek
    • mircio30 Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 20:31
      Zapomnialem napisac najwazniejszego objawu: ja wciaz CZUJE swoje
      serce - kazde jego uderzenie. W tym roku bylo zaledwie kilka dni,
      gdy moglem spokojnie cos robic nie myslac o nim :-(
      • kontrreformacja Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 20:50
        Zacznij się przyglądać, kiedy, w jakich okolicznościach czujesz się
        gorzej. Przed jakimi wydarzeniami. Może po spotkaniu z kimś. W
        jakich sytuacjach objawy są słabsze. Napisałeś dzisiaj na forum,
        może dlatego, że po świętach, moze dlatego, że jutro do pracy. jak
        ci się w ogóle w życiu układa?

        Zwracasz uwage na dolegliwości ciała i być może dlatego psychika
        daje ci w ten sposób znać, że coś jest nie tak w sferze
        emocjonalnej.

        Z tego, co piszesz jesteś przebadany i fizycznie nic ni nie dolega,
        to emocje dają o sobie znać. Umiesz płakać? A złościć się?

        • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 21:18
          Moja znajoma tez byla "fizycznie przebadana"tylko nie tak jak trzeba.Probowali
          wmowic jej chorobe psychiczna(bole i zawroty glowy,dusznosci)Kilka lat pozniej
          pekl jej tetniak i dzis jest sparalizowana kobieta.
          Mimo wszystko radze Ci poszukac dobrego lekarza.Na pewno sa jeszcze jakies
          badania,ktore powinienes zrobic.A na forum raczej diagnozy nikt Ci nie wystawi.
          • mircio30 Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 21:35
            U mnie echo serca wykazalo sladowa niedomykalnosc zastawki mitralnej
            i trojdzielnej. Zapytalem lekarza co to takiego, ale tym sie nie
            kazala przejmowac twierdzac ze masa ludzi ma te wade. Zastanawia
            mnie tylko czy kurczliwosc serca na poziomie 56% to nie jest troche
            za malo? Wyeliminowac trzeba tez tarczyce bo wszystkie jej parametry
            sa w normie, helicobactera tez nie mam i zadnego typu WZW rowniez.
            Wiele razy probowalem sie zastanowic kiedy mi sie to dzieje i w
            jakich okolicznosciach i niestety nie da sie jednoznacznie
            odpowiedziec. Nieraz budze sie rano i juz czuje jakies wewnetrzne
            napiecie mimo ze nic na ten dzien nie planowalem. Na pewno nie boje
            sie ludzi/ To takie paskudne napiecie wewnatrz - cos jak po
            kopnieciu pradem. To mi najbardziej dokucza. Może to rowniez
            przechodzenie frontow atmosferycznych i nagle zmiany pogody? Ale
            zeby az do tego stopnia... Help...
            • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 21:39
              jest coś takiego jak depresja maskowana, może to właśnie Ci dolega?
              a te kopnięcia prądem mają nawet swoją nazwę, to tzw. zapy.
              Nieprzyjemne ale nieszkodliwe.
              Próbowaleś sporo leków, ale może za krótko, lub w nieodpowiednich
              dawkach.
            • kontrreformacja Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 21:41
              Mirciu, a po xanaxie jak jest? Nie pomaga? W jakiej dawce?
              • mircio30 Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 21:48
                Mam Xanax w dawce 0,5 mg ale staram się go brac tylko wtedy gdy
                naprawde objawy sa nasilone. Mimo prawie 100 kg wagi taka dawka
                wystarcza zeby mnie wyciszyc. Kiedys mialem tez Lexotan 3 mg i ten
                lek tez byl skuteczny. Takie uczucie porazenia pradem bardzo sie u
                mnie wzmagalo po wzieciu 50 mg Asentry. Dlatego musialem ten lek
                odstawic. Dodatkowo nieraz przechodza mnie tzw ciarki po plecach i
                dziwne "ciarki" gdzies wewnatrz w gardle, ale potem ida jakby przez
                cale cialo.
                • kontrreformacja Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 21:53
                  To, że xanax pomaga może wskazywać na jakieś nerwicowo depresyjne
                  sprawy. U tylu lekarzy byłeś, może warto i psychiatrę odwiedzić.


                  I jeszcze jedno: od dawna masz takie objawy? Może pamiętasz, kiedy
                  to się zaczęło?
                  • mircio30 Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 22:12
                    Zmagam się z takimi doleglilwosciami od prawie 2 lat z tym ze widze
                    pewna prawidlowosc - najgorzej jest od listopada do marca/kwietnia.
                    Potem mam okres spokoju latem i potem sie znowu zaczyna. Wlasnie
                    przez te sezonowosc lekarz podjrzewal dwunastnice, ale nie kazal mi
                    robic gastroskopii tylko lykac Helicid ktory to nic nie pomogl.
                    Psychiatra stwierdzil ze to nerwicowe, ale ja jednak bym z tym
                    polemizowal, bo jednak objawy ida jakby od strony ukladu
                    pokarmowego - czesta zgaga, biegunka, wzdecia, przelewania i
                    burczenie w brzuchu, oraz z serca a niekoniecznie z glowy. Nie
                    jestem pod wplywem jakiegos przewleklego stresu i wiode raczej
                    spokojny zywot.
                • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 22:01
                  Xanax trzeba brac regularnie,a nie,kiedy zle sie poczujesz.To jest antydepresiva
                  i dziala dopiero po kilku tygodniach(od 4 do 6))Dorywczo to mozna brac relanium
                  lub oxazepam.Dziala natychmiastowo przez kilka godzin.
                  • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 22:05
                    Kiedy wykryto u Ciebie te wade serca?Radzilabym Tobie,abys zapytal lekarza
                    dokladnie,jakie sa objawy przy tym schorzeniu.Nie rozumiem stwierdzenia przez
                    lekarza,ze ta wade ma wiele osob i nie nalezy sie nia przejmowac.To nie jest
                    przeziebienie czy grypa.
                    • mircio30 Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 22:17
                      Juz zerknalem w papierki - prawie doladnie rok temu mialem echo
                      serca robione.
                      Prawidlowe wymiary jam serca - Ao-3cm, La-3,95cm, LVDd-5,55cm, IVSd-
                      0,75cm. Kurczliwosc miesnia lewej komory w normie - EF-56%. Bez
                      odcinkowych zaburzen kurczliwosci. Sladowa niedomykalnosc zastawki
                      mitralnej i trojdzielnej. Badanie echokardiograficzne w granicach
                      normy. To tyle w wyniku badania
                  • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 22:08
                    Przepraszam,pomylilam nazwy.Xanax=alprazolam.To nie antydepresiva.Ale zazycie
                    tego leku wyciszy,uspokoi kazdego,nawet zdrowego.
                  • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 23:28
                    co Ty za bzdury wypisujesz, xanax silnie uzależnia, to nie jest lek
                    antydepresyjny,nie wolno go brać stale,
                    xanax działa wlaśnie jak relanium, to lek z tej samej grupy...
                    rety, aż ręce opadają....ile można o tym pisać, poczytaj najpierw
                    ulotkę a potem pisz
                    • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 23:30
                      Chyba sprostowalam nizej,prawda?Nazwa pomylila mi sie z innym lekiem
                      antydepresyjnym o podobnej nazwie.
                      • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 23:41
                        nie do końca sprostowałaś,
                        ktoś nie doczyta i co? nieszczęście gotowe.
                        Lepiej uważnie dawaj rady , zwlaszcza te odnośnie lekarstw,
          • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 21:37
            nie strasz
            ja i bez tego cala w strachu
            • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 22:20
              Niedomykalnosc zastawki trojdzielnej cyt:
              Chorzy skarżą się na duszność wysiłkową, co zwykle jest zależne od zastoju w
              płucach, związanego z współistnieniem wady mitralnej lub aortalnej, brak
              apetytu, nudności, uczucie pełności w jamie brzusznej, bóle brzucha. Objawy ze
              strony przewodu pokarmowego związane są z jego przekrwieniem, powiększeniem
              wątroby czy obecnością wodobrzusza.

              Charakterystycznym objawem w tej wadze jest wypełnienie żył szyjnych z ich
              wyraźnym tętnieniem skurczowym (dodatnie tętno żylne). Stwierdza się również
              skurczowe tętnienie wątroby.

              Radze udac Ci sie do kardiologa
              • mircio30 Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 22:28
                A widzisz - jednak cos w tym jest. Duszno mi jest przewaznie po
                wysilku i to bardziej niz kiedys mimo ze nie przytylem. Podam
                jeszcze jedna ciekawostke - sprawdzam sobie nieraz puls, ale nie nas
                skroni lecz na gornej czesci nosa na wysokosci oczu. Gdy jest
                wszystko dobrze to ten puls jest miarowy i wyczuwalny. Gdy lapaly
                mnie takie "ataki" to puls stawal sie bardzo szybki (nawet ponad
                120) i ledwie wyczuwalny. Gdy tak siegam pamiecia wstecz, to poraz
                1szy takie cos zlapalo mnie okolo 10 lat temu podczas jazdy
                samochodem. Wygladalo jak jakies niedotlenienie, bo wlasnie puls
                stal sie bardzo szybki, czolo mokre odpotu, straszny niepokoj.
                Potrwalo to raptem 2-3 minuty i przez tyle lat byl spokoj az do 2006
                roku..
                • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 22:35
                  Uwazam,ze lekarka zlekcewazyla Cie.Oczywiscie,ze mozna z tym zyc,ale trzeba brac
                  odpowiednie leki - na serce a nie depresje.
                  • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 23:40
                    i będzie tak się tulał biedak po gastrologach i kardiologach, dadzą
                    mu na odczepnego betablokery i coś na zgagę a depresja będzie kwitła
                    w najlepsze.
                    Często ludzie faszerują się przez lata cale lekami na najróżniejsze
                    objawy somatyczne a okazuje się że po lekach antydepresyjnych te
                    objawy ustają. Jak przy tylu badaniach mogloby mu nic nie wyjść
                    konkretnego? Ludzie którzy się tak czują mają albo prawdziwe wraki
                    zamiast serc i naczyń krwionośnych i nie ma bata badania to
                    wykazują, albo objawy są na tle nerwowym. Trudno w to uwierzyć, ale
                    psychika potrafi naprawdę storturować fizycznie.
                • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 23:35
                  objawy jakie opisujesz są typowe, bardzo często występują przy
                  nerwicy, lub depresji, nie sądzę żebyś się doszukał jakichś chorób
                  somatycznych ktore mogłyby dawać aż tak silne objawy praktycznie
                  dotyczące calego organizmu, a ktore mogłyby trwać tyle lat bez
                  wykrycia mimo wszelakich badań. Gdybyś był aż tak chory jak się
                  czujesz dawnobyś się przekręcił, albo każdy lekarz znalazłby tą
                  realną przyczynę. Jeżeli po xanaxie Ci mija, to właściwie na bank
                  masz to na tle nerwowym.
                  • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 23:43
                    Jak to nic nie wykryto?Wade serca,a objawy,jakie wystepuja to wlasnie typowe dla
                    tego schorzenia.Niepokoj,co sie dzieje,ze cos jest nie tak spowodowal u niego
                    silny stres.Przestan wszystkim wmawiac depresje.Sama ja masz i taka jestes
                    madra,ze wszystkim stawiasz diagnoze!
                    • kontrreformacja Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 23:45
                      murya napisała:

                      > Jak to nic nie wykryto?Wade serca,a objawy,jakie wystepuja to
                      wlasnie typowe dl
                      > a
                      > tego schorzenia.Niepokoj,co sie dzieje,ze cos jest nie tak
                      spowodowal u niego
                      > silny stres.Przestan wszystkim wmawiac depresje.Sama ja masz i
                      taka jestes
                      > madra,ze wszystkim stawiasz diagnoze!

                      Murya, idź może jeszcze raz do psychiatry, niech ci da coś na
                      uspokojenie.
                      • kat_orga Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 08:01
                        > Murya, idź może jeszcze raz do psychiatry, niech ci da coś na
                        > uspokojenie.

                        muraya to wariatka, za duzo sie rzuca nawet jak kontreformacja zawsze tak
                        fachowo i madrze odpisuje.
                        • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 08:10
                          katorga - to jedyne na co Cie stac?:"
                          idz do psychiatry"?Nastepna nawiedzona.
                          • kat_orga Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 08:14
                            to dla twojego dobra muraya, wyrzeknij sie zlosci i idz gdzie ci mowia, badz
                            ufna, musis zrozumiec, ze jestes wariatka i psychiatra ci jest potrzebny, bo
                            masz emocje, a to niebezpieczne.
                            • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 08:19
                              Sama madrosc - emocje ma kazdy zdrowy czlowiek - te dobre i zle.A Ty ich nie
                              masz,bo Antydepresiva je zabila w Tobie.Wspolczuje.
                    • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 23:46
                      Sladowa niedomykalnosc zastawki
                      > mitralnej i trojdzielnej.

                      nie wydaje mi się żeby to byla wada mogąca dawać taką mnogość i
                      nasilenie objawów, zwlaszcza że lekarz kardiolog skierowalby kolegę na
                      jakieś dodatkowe badania i leczenie gdyby było inaczej.
                      • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 23:57
                        To zle Ci sie wydaje,poczytaj sobie wiecej na temat tej choroby i jej objawow.Do
                        psychiatry to ja sie juz nachodzilam,przez co nabawilam sie nerwicy.Leki
                        uspokajajace mam - xanax,tylko pod inna nazwa - alprazolam ale wole wykonac
                        pare cwiczen odstresowujacych niz lyjac to swinstwo.
                        • nienill Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 11:19
                          murya napisała:
                          ale wole wykonac
                          > pare cwiczen odstresowujacych niz lyjac to swinstwo.
                          i dzialają??
                          jakie to cwiczenia?
                          chetnie poznam cos, co jest w tanie zastapic xanax.



                          bo jesli cwiczenia sa w stanie doprowadzic cie do pionu, to znaczy,
                          ze te tabsy dostalas zwyczajnie przez przypadek
                        • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 11:28
                          kilka ćwiczeń które działają jak xanax
                          napisz o tym książkę , zbijesz fortunę
                          • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 11:44
                            Jeszcze uslyszysz o haptoterapii,ktora w Polsce jest dopiero w powijakach.Acha,i
                            jeszcze jedno.Gdyby przyszlo zajrzec Ci w google,zeby dowiedziec sie,na czym ona
                            polega - z gory uprzedzam - opis w polskiej wyszukiwarce ma malo wspolnego z ta
                            terapia.
                            • nienill Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 13:41
                              wiec moze ksiezniczka pochyli sie nad ciemnym ludem i podzieli sie
                              ta wiedza tajemna??
                      • kat_orga Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 08:21
                        zwlaszcza że lekarz kardiolog skierowalby kolegę na
                        > jakieś dodatkowe badania i leczenie gdyby było inaczej.

                        a kolezanka moze sie leczy w klinice w Bewerly Hills to inna metodyke lecznictwa
                        zna. u nas w polsce lekarz przedewszyskim jest od stawienia zapory przed
                        dodatkowymi badaniami i diagnoze stawia sie u psychiatry, bo psychiatra
                        diagnozuje najefektywniej ekonomicznie. na razie bo podobno juz sa plany
                        wdrozenia diagnozowania z fusow, bo podobno to tansze diagnozowanie.
                        • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 11:25
                          Leczę się tzw"panstwowo" i fakt skierowanie na badania to jakby ze
                          szczerego złota były tak niechętnie się z nimi rozstają, ale nie sądzę
                          żeby przy wadzie serca ktora powinna być leczona lekarz olał pacjenta.
                          Skoro już dal skierowanie na badanie to dlaczego mialby to zrobić?
                          Inna sprawa że żaden lekarz nigdy nie skierował mnie do psychiatry, do
                          psychiatry skierowalam się sama (bez skierowania zresztą:)
                    • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 24.03.08, 23:49
                      no sama mam, więc wiem co ta choroba potrafi
                      tu nie ma co wmawiać, objawy jak byk mogą być na tle nerwowym. Lekarze
                      zresztą też tak autorowi wątku mowili, i głównie na tym opieram
                      podejrzenie, bo pewności nie ma żadnej, w końcu to forum a nie
                      przychodnia specjalistyczna.
    • lifeisaparadox Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 08:55
      Przy nerwicy takie objawy jak napisales w tym niestrawnosci i sprawy zoladkowe
      sa jak najbardziej jednym z objawow. Napady bezzasadnego leku takze... Widze ze
      przy tych lekkich problemach sercowych rowniez, wiec zdania co do diagnozy sa
      podzielone.

      Jednak piszesz na forum depresja wiec cos jest w temacie. Fakty sa take ze do
      jakiego lekarza nie pojdziesz, takie choroby Ci stwierdzi :> psychiatra swoje,
      kardiolog swoje itd. Podobnie z forami, w jakim temacie nie napiszesz taka
      odpowiedz dostaniesz. W dodatku co sam zasugerujesz, to ludzie przetrawia i
      dadza odpowiedz na takiej wlasnie bazie.

      Przypuszczam ze gdybys poszedl do ksiedza stwierdzil by ze te objawy sa wynikiem
      wyrzutow sumienia :) ale dobra... dosc tego madrego pisania o niczym. Pozdrawiam
      i sukcesow w leczeniu zycze.
      • kat_orga Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 09:18
        > dosc tego madrego pisania o niczym.

        madre zdanie
      • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 09:39
        lifeiksaparadox.Pisanie o niczym?Nie sadze.Masz sporo racji w tym,co piszesz.
        • lifeisaparadox Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 10:32
          Dziekuje
    • tristezza Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 10:12
      o kurcze, widze, ze na fd cale konsylium lekarskie mamy, a ta pani
      od antydepressiva (antidepressiva jesli juz) to jakis konsultant
      zagraniczny pewnie

      Mirciu, jedz Ty lepiej do szeptuchy na podlasie zamiast sie na forum
      leczyc
      • mircio30 Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 12:11
        Witam Was ponownie drodzy forumowicze. Nie uwierzycie, ale wczoraj
        po napisaniu ostatniego posta siedząc przy komputerze poczułem nagłe
        uderzenie gorąca, do tego drżenie rąk, uczucie nóg jak z waty,
        subiektywne uczucie duszności. Od razu zmierzyłem ciśnienie i
        okazało się że w ciągu paru chwil skoczyło do 169/102 a po paru
        minutach nawet 187/105. Serce waliło jak oszalałe - puls ponad 120.
        Od razu chwyciłem za leki: xanax, propranolol 40 i captopril pod
        język. Jednak wczoraj skapitulowałem i zadzwoniłem na pogotowie.
        Przyjechali, dali mi 3 hydroksyzyny, wzieli do szpitala, zrobili ekg
        które nic nie wykazało, dali jeszcze iporel pod język. Po pol
        godzinie zmierzyli cisnieni i bylo 140/90. Z takim cisnieniem
        wypuscili mnie do domu - bez zadnych zaleceń co do dalszego
        postepowania, bez zadnej rady, skierowania do jakiegos lekarza.. Po
        prostu ręce opadają... Pani doktor łaskawie zasugerowała ze moze by
        pojsc do kardiologa lub endokrynologa, bo to moze byc cos na tle
        hormonalnym. Mam straszny kociołw głowie i naprawde nie wiem co
        dalej. Pomozecie? Dziekuje wszystkim
        • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 12:24
          uwierzymy
        • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 12:25
          poczytaj o lęku napadowym
        • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 12:27
          Mircio30.Ja radzilabym Tobie zalozyc watek na forum ZDROWIE i opisac
          sytuacje,jesli chce opinii forumowiczow.Tam beda bardziej obiektywnie patrzec na
          Twoje problemy.A tu mozesz spodziewac sie tylko rad typu"isz do psychiatry,to
          typowe objawy nerwicy czy depresji...To oczywiste,ze sie denerwujesz,bo martwisz
          sie,ze cos jest nie tak,a nie wiesz co.I przez to mozna popasc w nerwice.Ale nie
          sadze,zeby to byla glowna przyczyna Twoich dolegliwosci.Zycze Ci powodzenia.
          Ja zegnam sie z tym forum.Wszystkich pozdrawiam.
        • tristezza Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 12:27
          Mirciu, nie pytaj pomozecie niczym tow.Gierek, bo to bez sensu.
          moim zdaniem musisz najpierw wykluczyc wszystkie przyczyny
          somatyczne i nie sugerowac sie poradami depresyjnych laikow. nie
          chcialabym Cie straszyc, ale gwaltowne, nieuzasadnione niczym skoki
          cisnienia sa podstawa do tomografii nerek, bo takie sa pierwsze
          symptomy guza nerki. nie znam sie na medycynie, ale to akurat wiem,
          bo bliska mi osoba miala wlasnie taki problem, ktorego lekarze nie
          dostrzegli w pore. nie sugeruje, ze Ty to masz bron boze, tylko
          zanim postawisz na potege psychosomatyki koniecznie zbadaj somatyke
          • tristezza Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 12:32
            wyjasniam, ze nie zamierzam uczestniczyc w dalszym zbiorowym
            kurowaniu kol.Mircia i nic wiecej juz nie mam do powiedzenia
            • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 12:53
              niby się ciągle odcinasz od diagnoz a sama rąbnęlaś taką chorobą że aż
              mnie ciśnienie skoczyło.
              • demole Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 13:06
                kto pyta nie bladzi,
                wole biblie o Harrego Pottera,
                tam sa podobne rzeczy opisywane,tylko niektore z nich sa calkiem legalne,rzecz w
                tym aby zrozumiec ktore ,

                dokument pomimo ze zlozony z samych rubryk zawiera iformacje w postaci ich
                rozlozenia czyli kolejnosci,chociaz niewskazane jest przekazywanie ich w taki sposob
              • tristezza Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 13:58
                Lucy, rabnelam nie dla efektu, ani postraszenia kogokolwiek.
                zaznaczylam przy tym, ze na medycynie sie nie znam. gdyby moja
                przyjaciolka po wizycie na pogotowiu spowodowanej gwaltownym
                wzrostem cisnienia miala zlecone dalsze badania nie bylaby tam gdzie
                jest, a jest daleko.
                chodzilo mi tylko o to, ze jesli czlowiek ma tak spektakularne
                objawy, to zanim sie go wkreci w kanal psychiatryczny musi najpierw
                koniecznie wykluczyc przyczyny somatyczne
                • demole Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 14:04
                  przyczyna tych zaburzen moze byc sex pozamalzenski,
                  zawalu serca w czasie stozunku dostaja przewaznie faceci ktorzy zdradzaja swoje zony

                  a wiec
                  1. nielegalny zwiazek
                  2.nielegalne stany

                  zmnien leki
                  --
                  • demole bezwzglednie nalezy okreslic ze sex w mlodym wieku 25.03.08, 14:06
                    rzutuje na dalsze zdrowie,a wiec brak inicjacji a nawet dzieci zrodzonych przez
                    matke w 14 16 roku zycia jest powodem ze prawie kazda 60 letnia baba lyka
                    propran olol na nerwy i na cisnienie
                • kontrreformacja Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 14:25
                  > zanim sie go wkreci w kanal psychiatryczny musi najpierw
                  > koniecznie wykluczyc przyczyny somatyczne

                  Ciekawa jestem, jakie są statystyki psychiatryczne. Tzn. ilu
                  pacjentów lekarze odsyłają bez leków do domu. Czy może piszą
                  wszystkim i po tym, czy pomaga czy nie - diagnozują. Tristezza jako
                  kolejna opisuje ten "psychiatryczny kanał", w który jak się wdepnie,
                  to już się nie wyjdzie. Może ja naiwna jestem, ale wydawało mi się,
                  że jak ktos ma czysto fizyczne dolegliwości, to psychiatra jest też
                  w stanie wykluczyć chorobę. Nawet nerwica: przeciez żeby dawała
                  takie objawy, jak tu koledzy opisują, to musi być poważna i
                  widoczna gołym okiem.
                  Inna sprawa to to, że przecież psychiczne zaburzenia dają normalne
                  fizyczne objawy. Nie, że pacjentowi się wydaje. Więc tak czy
                  inaczej, nawet jeśli psychiatra da leki to przecież taki pacjent
                  musi być wciąż pod opieką internisty, gastrologa, czy innego.
                  • tristezza Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 14:38
                    Może ja naiwna jestem, ale wydawało mi się,
                    że jak ktos ma czysto fizyczne dolegliwości, to psychiatra jest też
                    w stanie wykluczyć chorobę.

                    psychiatra? Twoim zdaniem psychiatra moze wykluczyc chorobe
                    somatyczna?! co najwyzej moze w kanal depresji maskowanej wkrecic.
                    a sa takie choroby somatyczne przy ktorych czas jest bezcenny

                    nie odpowiem Ci juz Kontrreformacjo, bo po pierwsze oddalam sie od
                    komputera na kilka godzin, a po drugie nie jestem tak namietna
                    dyskutantka jak Ty wiec nawet jak wroce, to raczej juz polemizowac
                    nie zamierzam
                    • kontrreformacja Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 14:55
                      > psychiatra? Twoim zdaniem psychiatra moze wykluczyc chorobe
                      > somatyczna?!

                      Nie somatyczną. Depresję. nerwicę. Chodzi mi oto, że może wykluczyć
                      zaburzenia psychicze jako podłoże tych dolegliwości fizycznych z
                      którymi przychodzi pacjent i skierować leczenie z po wrotem na tory
                      somatyczne.
                      • tristezza Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 22:29
                        moim zdaniem depresji wykluczyc nie sposob, jesli do psychiatry
                        zglasza sie delikwent, ktory podaje jej symptomy. juz predzej
                        nerwice, ale tez nie jestem tego do konca pewna. wszystkie testy czy
                        skale mierzace depresje sa tak skonstruowane, ze praktycznie
                        wystarcza obnizony nastroj, apatia i troche leku, aby zarobic sporo
                        punktow. osoba z wyraznymi problemami somatycznymi raczej nie
                        kwitnie psychicznie wiec wykluczenie podloza psychicznego nie wydaje
                        mi sie mozliwe
                  • aurelia_aurita Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 14:38
                    lekarze psychiatrzy w znacznej większości mają w dupie dolegliwości czysto
                    somatyczne. nie sądzę, żeby od psychiatry można było wyjść bez recepty na
                    psychotropy. w moim przypadku szczytowym osiągnięciem psychiatry na tym polu
                    było zapytanie mnie o to, czy przechodziłam/przechodzę jakieś poważniejsze
                    choroby somatyczne. to i tak dużo, niektórzy nawet o to nie pytają.
                    ale już zlecenie badań krwi, czy tarczycy - to zdaje się przekraczać możliwości
                    polskich psychiatrów
                    • kontrreformacja Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 14:59
                      aurelia_aurita napisała:

                      > lekarze psychiatrzy w znacznej większości mają w dupie
                      dolegliwości czysto
                      > somatyczne. nie sądzę, żeby od psychiatry można było wyjść bez
                      recepty na
                      > psychotropy.

                      No i tu chyba leży problem.
                      • demole Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 15:08
                        bardzo dowcipny pomysl z psychotropami,moze na przyklad w szpitalu,
                        ja tak raz mialem w nagrode za oderwanie sie od natury
                        naprawde bardzo dowcipne

                        wracaj do stada
                        • demole zebym polknal podaja mi te swinstwo 25.03.08, 15:20
                          w ciekawej oprawce,najlepiej w formie jakiegos pomyslu ,
                          to ja sobie te pomysly przeniose w czas przyszly,

                          a moze nawet do innego panstwa

                          1.nielegalny zwiazek
                          2.nielegalne stany
                  • tristezza do Kontrreformacji 26.03.08, 11:43
                    wczoraj nieuwaznie przeczytalam Twoj post, bo sie spieszylam, wiec
                    odpowiedzialam bez sensu, dziwiac sie, ze oczekujesz od psychiatry
                    wykluczenia choroby somatycznej. przepraszam
                    chcialam Ci powiedziec, ze bardzo cenie Twoje posty i zawarte w nich
                    uwagi i rady na temat psychoterapii i nie tylko. napisalas kiedys,
                    ze chcialabys byc przez wszystkich lubiana, wiec dodam jeszcze ze
                    Cie lubie i uwazam za osobe bardzo na tym forum uzyteczna.
                    generalnie nie zaprzeczam tez potedze psychosomatyki. chodzilo mi
                    tylko o to, ze o ile z dolegliwosciami psychosomatycznymi mozna sie
                    bujac dlugie lata, to stan somatyczny w wypadku znaczacych objawow
                    wymaga rzetelnego zbadania, aby wykluczyc choroby, ktore musza byc
                    leczone mozliwie szybko przez lekarzy innych specjalnosci niz
                    psychiatra
                    • lucyna_n Re: do Kontrreformacji 26.03.08, 12:39
                      Wydaje mi się że autor wątku nie stroni od badań i lekarzy, gdyby
                      nie robił żadnych badań to rzeczywiście bez sensu byłoby zwalać od
                      razy na psychosomatyczne objawy, no ale Mircio je zrobił, może
                      faktycznie tomografii nerek nie zrobił, ale kto zrobił? Tysiące razy
                      mi serce nosem wyskakiwało i żaden lekarz, dowolnej specjalności nie
                      zasugerował takich badań. jeszcze psychiatra najwięcej mnie
                      skierowała,bo to ona kazała zbadać tarczycę, eeg,ekg, rożne badania
                      krwi. Lekarze od somatyki jak nie przyjdziesz z głową pod pachą
                      spuszczą na drzewo kiedy podstawowe badania masz w normie. No chyba
                      że ktoś ma kasę na badania odpłatne, ale te można dosłownie w
                      nieskończoność mnożyć. To nie jest wszystko takie proste.
                    • kontrreformacja Re: do Kontrreformacji 26.03.08, 14:12
                      > wczoraj nieuwaznie przeczytalam Twoj post, bo sie spieszylam, wiec
                      > odpowiedzialam bez sensu, dziwiac sie, ze oczekujesz od psychiatry
                      > wykluczenia choroby somatycznej. przepraszam

                      Nic nie szkodzi. Ale za post wyjaśniający bardzo dziękuję.
                      Oczywiście jako rasowy schizol przejęłam się twoim postem, ale coraz
                      częsciej dopuszczam do głosu rozsądek, który podpowiada mi, że
                      nieporozumienie to tylko nieporozumienie i nic poza tym. :)

                      Jestem wzruszona i kłaniam się nisko.
                      • m_adzia1666 Re: do Kontrreformacji 26.03.08, 14:16
                        przepraszam ze zalogowalem sie na koncie mojej wirtualnej kolezanki,

                        a wiec badania sa takie -

                        usuniecie tarczycy,
                        wszczepienie trzeciej nerki,
    • mirmirmir Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 16:14
      Najlepsza na depresję jest praktyka jogi polecam gorąco.

      Szkoła Jogi Surya Namaskar - Joga Wrocław

      www.jogajoga.republika.pl
      • iso1 Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 19:32
        Pani profesor Murya ! Proszę zmień forum. Pierniczysz chłopakowi takie farmazony
        że gotów jeszcze w nie uwierzyć.

        Podzielam opinię wszystkich.
        Serce nie ma tu nic do rzeczy. Badania wykonane. Lekarz stwierdził że jest ok.
        Sprawa jest dla mnie prosta. Chłopie nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie objawy
        może powodować nerwica i depresja.
        Poczytaj o depresji maskowanej.
        Ja miałem bardzo podobne objawy do Twoich.
        Musisz dobrze trafić z lekami oraz wyeliminować źródło problemu (stres w pracy ?
        problemy rodzinne ?)
        • 3-kreski_i_buletka_ginu Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 20:23
          > nawet nie zdajesz sobie sprawy

          cenie fraze maskianska

          > Serce nie ma tu nic do rzeczy

          to podstawa

          wysylkowa.pl/ks782632.html
          • demole Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 20:54
            w europie to dozwolone oficyjalnie
        • murya Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 25.03.08, 23:10
          iso1 bede pisac,gdzie mi sie podoba,ale musze przyznac,ze to najbardziej
          niesympatyczne forum,na jakim bylam.No ale cuz...depresja i hipochondria.A
          tabletki szczescia chyba na wiekszosc nie dzialaja tak jak trzeba.Wole z daleka
          od takich ludzi brrr...
          • iso1 Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 26.03.08, 08:32
            cóż, brrr

            płakać nie będę
            myślę że nie tylko ja
            • kacykin Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 26.03.08, 08:39
              wszedl adolfik na forum, rozkazal kto ma pisac a kto nie, i jeszcze sobie narod
              za plecami postawil

              > myślę że nie tylko ja
              > podzielam opinie wszystkich



          • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 26.03.08, 12:42
            już się drugi raz żegnasz z tym forum, niepokojący objaw
            ostrzegam że to forum czytane regularnie jest jak benzo, nie chcesz a
            musisz
    • mskaiq Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 26.03.08, 10:55
      >Nerwica nie ma nic wspólnego z organiczną strukturą i stanem nerwów
      >człowieka w sensie anatomicznym i fizjologicznym. Nie jest
      >uwarunkowana jakimikolwiek patologicznymi zmianami mózgu czy
      >nerwów, lecz raczej nieświadomymi konfliktami psychicznymi, nad
      >którymi nie panujemy.
      To wedlug podrecznika. Nerwica jest problemem psychologicznym.
      Pokonac nerwice to pokonac strach kiedy pojawia sie nagle wysokie
      cisnienie, zawroty glowy, palpitacje serca, itp.
      Trzeba sie odwazyc wyjsc, zrobic spacer. Ja kiedys musialem sie
      odwazyc biegac pomimo palpitacji serca. Przebieglem, nic sie mi nie
      stalo. Gdybym tego nie zrobil stracilbym bieganie.
      Serdeczne pozdrowienia.

      .
      • demole Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 26.03.08, 12:08
        wszedl adolfik na forum, rozkazal kto ma pisac a kto nie, i jeszcze sobie narod

        na kanale discovery science byl film o tym jak w labolatorium fizyki atomowej
        pod genewa naukowcy hoduja kwantowy model adolfa,
        niewiadomo tylko czy nie wymknie im sie z pod kontroli
      • rain.dog Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 26.03.08, 15:42
        Ja kiedys musialem sie
        > odwazyc biegac pomimo palpitacji serca. Przebieglem, nic sie mi
        nie
        > stalo. Gdybym tego nie zrobil stracilbym bieganie.

        Jak sądzisz,Mskaiq - ilu ludzi rozpoczynajacych bieganie czy
        jakikolwiek inny intensywny trening nie miało na
        początku "paliptacji serca" i zadyszki?
        Może trzeba nauczyc sie odrózniac naturalne reakcje organizmu od
        objawów chorobowych czy nerwicowych.

        Do autora wątku - idź koniecznie do endokrynologa, zrób badania na
        zawartość kwasu wanilino-migdałowego w moczu. To może być problem
        nadnerczy. Objawy bardzo charakterystyczne, dziwne, że żaden lekarz
        nie zlecił jeszcze badań w tym kierunku. Oczywiście, może być i
        nerwica, ale najpierw trzeba wykluczyć WSZYSTKIE mozliwe przyczyny
        somatyczne.
        • mskaiq Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 27.03.08, 03:25
          Kiedy pojawily sie u mnie palpitacje przez wile miesiecy biegalem
          codziennie 4 km bez zadyszek i palpitacji serca.
          Piszesz o tym co sie dzialo ze mna w taki sposob jakbys wiedziala
          lepiej jakie mialem problemy. Na jakiej podstawie to piszesz ? Skad
          wiesz ze to byla zadyszka i poczatki biegania ?
          Serdeczne pozdrowienia.

          • ohouoho Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 27.03.08, 05:24
            > Piszesz o tym co sie dzialo ze mna w taki sposob jakbys wiedziala
            > lepiej jakie mialem problemy.


            tak jak ty o ludziach tutat, nie majac nawet definicyjnej wiedzy co niektore
            terminy chorobowe znacza.

            Na jakiej podstawie to piszesz ? Skad
            > wiesz ze to byla zadyszka i poczatki biegania ?

            juz pozostalo ci sie tu tylko bronić na forum.
          • rain.dog Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 27.03.08, 09:41
            > Piszesz o tym co sie dzialo ze mna w taki sposob jakbys wiedziala
            > lepiej jakie mialem problemy. Na jakiej podstawie to piszesz ?
            Skad
            > wiesz ze to byla zadyszka i poczatki biegania ?




            Autor: mskaiq 29.11.05, 07:46 Dodaj do ulubionych zarchiwizowany

            Nerwica wyzwala strach a strach to najczestsza przyczyna depresji.
            Aby pozbyc
            sie nerwicy musisz przestac sie bac, tego sie nie da przeczekac.
            Kiedy zaczalem
            biegac pojawily sie nagle silne palpitacje serca. To mnie
            zatrzymalo, ale
            wrocilem io znow to samo. Po paru probach machnalem reka na te
            palpitacje,
            biegalem z nimi, na poczatku wolniej pozniej juz normalnie a na
            koncu jak sie
            pojawialy przyspieszalem.
            Dzisiaj biegam i nie mam palpitacji.





            Autor: mskaiq 14.07.06, 04:27 Dodaj do ulubionych zarchiwizowany

            Kiedy zaczynalem biegac to 100 metrow bylo olbrzymim dystansem. Dwie
            pompki to
            wszystko co bylem w stanie zrobic.
            Te 100 metrow zmienilo sie w ciagu dwoch miesiecy na 4 km, pompek po
            tym samym
            czasie bylem w stanie zrobic 20. Kazdego dnia dodawalem
            kilkadziesiat metrow i
            jedna albo dwie pomki. Ja wiedzialem
            ze mam sile na przebiegniecie 5 km i zrobienie 100 pompek. Nie mniej
            pojawialo
            sie zmeczenie, uczucie ze upadne, palpitacje serca i bole.
            Kiedy pojawily sie palpitacje zatrzymalem sie, normalny strach.
            Pozniej
            pojawialy sie palpitacje ale juz sie nie zatrzymywalem, biegalem z
            nimi i nawet
            szybciej. Palpitacje zniknely. Inny problem to bole w kregoslupie i
            w nogach.
            Trwaly dlugo bo gdzies okolo roku. Poczatek biegu byl straszny, bol
            az do lez,
            po 500 metrach przychodzila ulga, mozna bylo biec, ciagle z bolem
            ale juz nie
            takim silnym.
            Najwiekszym problemem bylo uczucie zmeczenia, kiedy zaczynalem
            biegac ledwo
            trzymalem sie na nogach, ale bieglem, nie upadlem. Uczucie jakby nie
            bylo to
            moje cialo i brak sil na nastepny krok.


            Autor: mskaiq 13.06.06, 11:11 Dodaj do ulubionych zarchiwizowany

            Nie biore zadnych lekow. Kiedy zaczynalem biegac to 100 metrow i
            wydawalo sie
            nieskonczenie wielkim wysilkiem. Wtedy przeszedlem przez rozmaite
            bole w
            kosciach i plecach, ale bieg byl dla mnie wazniejszy. Wtedy pojawily
            sie
            rowniez palpitacje serca. Biegalem przez dlugi czas z bolami,
            zniknely dopiero
            po roku. Za to palpitacje nie trwaly dlugo, zwykle znikaja kiedy nie
            wywoluja
            zadnych reakcji.
            Obecnie nie mam zadnych problemow, biegam po piasku piec kilometrow,
            nie jestem
            po biegu zmeczony mimo ze biegne szybko.

            • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 27.03.08, 09:51
              no proszę, czyli że pamięć mnie jeszcze nie zawiodła.
          • lucyna_n Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 27.03.08, 09:51
            ale mogłbyś już nie kłamać , bo aż wstyd czytać.
            Sto razy pisaleś o tym jak zaczynaleś biegać, jak mialeś kiepską
            formę i zadyszkę i palpitacje i z czasem Ci to minęlo, i zbudowaleś
            dobrą kondycję.
            W sumie to było jedyne sensowne z tego co pisaleś, a teraz klamolisz
            że zawsze byleś w formie a te palpitacje pojawiły się znienacka mimo
            kondycji.
            nieładnie.
        • mircio30 Re: Depresja, nerwica i nie wiadomo co jeszcze... 27.03.08, 21:09
          Witam. Twoja rada wydaje mi się naprawdę sensowna - mam wszystkie
          objawy które moga śiadczyć o problemach z nadnerczami. Przede
          wszystkimm gwałtownośc i szybkość narastania tego skoku cisnienia i
          tętna. To się dzieje w przeciągu 1-2 minut. Wczoraj byłem u lekarza
          i zmienił mi leki. Mam brac stale carvedilol zamiast beta blokerów.
          Wzialem dziś i widzę żę jest jakby spokojniej i serce nie wariuje i
          nie myślę wcale o nim. Dodatkowo mam zrobic jeszcze raz echo serca i
          USG jamy brzusznej orza moczi elektrolity. Zobaczymy co z tego
          wyniknie. Pozdrawiam Was wszystkich którzy poswięcili mi czas i
          dzięki za wszelkie sugestie. Gdyby ktoś chciał do nie stuknąć i
          porozmawiac to na GG nr 77601.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka