04.02.15, 17:59
Czym on jest, jak sie objawia?
Obserwuj wątek
    • kastymon Re: Narcyzm 18.02.15, 04:29
      Narcystyczne osoby potrafią wzbudzić w nas zauroczenie ale także przerażenie (to drugie zwłaszcza wtedy gdy decydujemy się na konfrontację, odejście, czasami wystarczy zwykła krytyka). Psychoterapia osób narcystycznych jest trudna (co nie oznacza że musi być nieskuteczna i niemożliwa). Przedtem jednak narcyz musi zgłosić się na terapię. Jest tylko jeden mały problem - on najczęściej nie widzi potrzeby. Bo właściwie niby dlaczego? Co on miałby w sobie zmieniać? Tymczasem osoby narcystyczne najczęściej zostały głęboko skrzywdzone w dzieciństwie przez swoich rodziców i rzeczywiście potrzebują terapii.

      Tutaj są poradniki dla osób które żyją w związku z narcyzem:

      [url=http://www.przemiana.otwarte24.pl/Narcyzm]Tewww.przemiana.otwarte24.pl/Narcyzmurl]
      • zolza14 Re: Narcyzm 18.02.15, 09:54
        Masz całkowitą rację. Dokładnie tak jest.Ta problematyka była wielokrotnie poruszana na forum i dlatego wątek się nie rozwinął.
      • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 18.02.15, 11:37
        a w życiu nie pójdzie na terapię - jak narcyz uważa,że jego postępowanie jest jedyne,słuszne i sprawiedliwe.
        Tak,tak ostatnio odpowiedział mi ojciec dzieci,a ja to jedynie dopełnienie jego obrazu, ze względu na to,że wrażliwiec jestem ostatnio zaczął uderzać jak zwykle w tony,że marznie pracując jaki on to biedny,bo samotny bo bez seksu,a widząc,że nic tym nie wskóra zaczął od strony "wierności żony",której sam nie był nigdy w stanie dotrzymać angażując do tego wspólnych znajomych - kreując się na ofiarę.Żałosne.
        Przebywając tutaj zobaczyłam to schematyczne działanie narcyza - zapytałam go czy chciałby być traktowany w ten sposób w jaki on mnie traktował to sie dowiedziałam,że p i e r d o l ę bez sensu,a on nie ma na to czasu :D itp.itd.
      • elady26 Re: Narcyzm 19.02.15, 23:01
        Witam, przeprowadzam obecnie potrzebne do mojej pracy magisterskiej badania. Dotyczy ono postrzegania swoich rodziców . Gdyby ktoś miał ochotę by mi pomóc i ją wypełnić oto link do niej www.survio.com/survey/d/H1L9J7L4Z7H9J6J6O
        Z góry bardzo dziękuję
    • mona.blue Re: Narcyzm 18.02.15, 12:25
      zdegus_towana napisała:

      > Czym on jest, jak sie objawia?

      tu jest ciekawy artykuł:
      www.samo-zycie.iq24.pl/podglad_posta.asp?id_komentarza=297442
      • zolza14 Re: Narcyzm 19.02.15, 12:53
        Nie jest w stanie uwierzyć, że został prawdziwie pokochany. Pomyśli: ''To musi być jakaś idiotka, skoro zakochała się w kimś tak beznadziejnym jak ja''. Z psychoterapeutą Wojciechem Eichelbergerem rozmawia Grzegorz Sroczyński

        Kto najczęściej przychodzi na terapię?

        Narcyz. Narcystyczny borderline staje się dominującą osobowością naszych czasów. To coraz bardziej powszechna psychologiczna strategia przetrwania w kulturze, którą stworzyliśmy. Od kilku lat obserwuję wzrost liczby takich pacjentów. U innych terapeutów jest podobnie.

        Zakochani w sobie, pewni siebie, przebojowi. Tak?

        Na zewnątrz. Ale wewnętrzne poczucie własnej wartości mają nieadekwatnie niskie. Narcyz - choć z reguły sam przed sobą się do tego nie przyznaje - nie lubi i nie ceni samego siebie.

        Mit mówi, że Narcyz był w sobie zakochany. Patrzył w swoje odbicie w wodzie i nic innego go nie interesowało.

        No właśnie - w odbicie. Mit trafnie opisuje sytuację psychologiczną takiej osoby. Narcyz nie jest zakochany w sobie, tylko w swoim wyidealizowanym wizerunku. I od chwili, gdy rano otworzy oczy, z mozołem musi go tworzyć. A potem wspinać się na palce, starając się dorównać własnemu projektowi.

        Po co?

        Bo wydaje mu się, że wizerunek jest jego prawdziwą tożsamością. Narcyz nie tylko siebie nie ceni, ale przede wszystkim nie zna. Wie, jaki chciałby być, ale jaki jest - nie ma pojęcia. W dzieciństwie nauczył się, jaką ma grać rolę, aby ważne osoby z jego otoczenia były z niego zadowolone.

        Jednocześnie przeczuwa najgorsze: ''Jestem nikim, nic niewartym zerem, bo tym, jaki jestem naprawdę, nikt się nigdy nie zainteresował''. Wydaje mu się, że psychologicznie nie istnieje poza rolą, którą gra.

        Odbity wizerunek musi być idealny, każda rysa to ogromne ryzyko. ''Przecież ciągle ktoś na mnie patrzy''. Narcyz nie akceptuje siebie, więc akceptacji szuka na zewnątrz. Jest skrajnie wrażliwy na opinie innych o tym, jak wygląda, jak jest ubrany, jak się zachowuje. Sam też nie spuszcza z siebie krytycznego spojrzenia. Pełna kontrola każdego szczegółu przebrania, scenografii i skryptu. Pacjent mówi: ''Czasem mam wrażenie, jakbym stał z boku i ciągle siebie oceniał''. Narcyz dźwiga ciężkie, wymagające lustro, w które co chwila zerka. Obsesyjnie też korzysta z prawdziwych luster, żeby nadzorować swój wygląd i swoją grę. Nie idzie do łazienki zrobić siku, tylko popatrzeć, czy wszystko jest pod kontrolą.

        Męczące.

        Tak. Ciągłe - choć często nieuświadomione - napięcie i lęk.

        Przed czym?

        Przed demaskacją. Bo skoro dysponuję tylko wizerunkiem, pod którym skrupulatnie ukrywam ''nieciekawą prawdę o sobie'', to nie mogę utracić nad nim kontroli. Na chwilę odpuszczę i wszyscy się dowiedzą, że król jest nagi. Co gorsza, ja też to zobaczę. To lęk przed sytuacją, w której pochylam się nad taflą wody i zamiast wystylizowanego wizerunku widzę tam prawdziwego, zawstydzającego siebie. Lustro przestało mnie słuchać. Tak jak to przydarzyło się Macosze w baśni o Królewnie Śnieżce.

        Życie narcyza polega na nieustannym podtrzymywaniu iluzji o prawdziwości swojego wizerunku. Gorączkowo więc zabiega o to, aby ten wizerunek pozostawał niezmienny również w oczach innych - a to wymaga jeszcze więcej kontroli. Trzeba bowiem kontrolować swoje ludzkie otoczenie - lustro cudzych oczu, serc i umysłów.

        I trzeba osiągnąć sukces.

        Tak. Za wszelką cenę. Często kosztem zbyt daleko idących kompromisów z naszym narcystycznie stłumionym sumieniem. Ale narcyzm potrafi sprawić, że osiągamy bardzo wiele.

        Narcyz z mitu był piękny, więc powód do samouwielbienia odnalazł dość łatwo. Uroda dla realnego narcyza szybko okazuje się przekleństwem. Czas biegnie nieubłaganie. Ileż pracy, czasu, pieniędzy, masaży, kosmetyków, suplementów, liftingów i botoksu trzeba, aby ten proces choć trochę spowolnić. Łatwiej realizować swój narcyzm w innych dziedzinach: bogactwo, kariera, władza, sztuka, popularność.

        A jak narcyz nie ma nic? Talentu, pieniędzy, urody?

        Zawsze coś się znajdzie. Być kimś szczególnym - tę potrzebę można realizować na różne sposoby. Gdy szczególny sukces nie wchodzi w grę, to równie dobrze można być wyjątkowym nieudacznikiem: mieć kłopoty z prawem, alkoholem, narkotykami i narcystycznie karmić się współczuciem, troską i uwagą otoczenia. Można też odgrywać rolę cynika i drania, aby karmić swój narcyzm wyjątkową niechęcią innych ludzi. Narcystyczny sukces polega na tym, że jesteśmy rozpoznawalni, nadzwyczajni i popularni - bo tylko wtedy czujemy, że jesteśmy.
        -----
        Życie to nie problem do rozwiązania; to przygoda do przeżycia.
        • zolza14 Re: Narcyzm c.d. 19.02.15, 13:00

          forum.gazeta.pl/forum/w,69731,138496232,138497278,Re_NARCYZ.html?wv.x=1

          ----------------
          Życie to nie problem do rozwiązania; to przygoda do przeżycia.
          • zolza14 Re: Narcyzm c.d. 19.02.15, 15:30
            www.samo-zycie.iq24.pl/default.asp?grupa=111004&temat=46231&nr_str=1#297442


            Jak widać z załączonych materiałów, pojęcie narcyzmu jest bardzo szerokie. To określenie jest używane zarówno w stosunku do osób neurotycznych, o pewnych cechach narcystycznych, , jak również do poważniejszych zaburzeń osobowości i psychopatów narcystycznych.
              • zolza14 Re: Narcyzm c.d. 19.02.15, 19:27
                ankaskakanka10 napisała:

                [i]> Czytając to dochodzę do wniosku,że chyba każdy z nas ma jakieś cechy narcystycz
                > ne - jednak problem zaczyna się chyba wtedy gdy ta cecha jest dominująca?

                Dokładnie tak. Każdy z nas ma potrzeby narcystyczne. Pytanie tylko w jakim nasileniu i czy jesteśmy ich świadomi. Czy potrafimy realnie się oceniać, czy też stawiamy siebie i swoje potrzeby ponad innych ludzi? Charakterystycznym myśleniem narcyza o sobie jest to, że uważa się za kogoś lepszego od innych. Sam przyznaje sobie prawa, których odmawia innym. Takie nastawienie wyższościowe: Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie !

                Osoby z narcystycznym zaburzeniem osobowości mają wyolbrzymione poczucie własnego znaczenia, lecz jednocześnie są bardzo wrażliwe na krytyke ze strony innych.

                Osoby te mają bardzo niewielką zdolność do empatii.

                Potrzeby narcystyczne, to te ujęte w Piramidzie Maslowa jako potrzeby uznania i szacunku.

                Realizacja tych potrzeb u narcyzów ( czyli tych osób z zaburzeniami osobowości) jest zaburzona. I tak:
                - mają wyolbrzymione poczucie własnego znaczenia- oczekują uznania i podziwu ze strony innych, mimo braku jakichś szczególnych osiągnięć . Ta ich wielkość często istnieje tylko w ich wyobraźni.

                -są przekonane o swojej wyjątkowości, kogo mogą zrozumieć tylko podobne im osoby,
                - poczucie uprzywilejowania-oczekują,że to otoczenie się do nich ma dostosować, a nie one do otoczenia.

                - wykorzystywanie innych w kontaktach międzyludzkich do osiągnięcia własnych celów,

                -brak empatii( tj. niechęć do poznania uczuć i potrzeb innych lub do utożsamienia się z nimi.)

                - częste okazywanie innym zazdrości, lub przekonanie o zawiści innych,

                -arogancja- czyli okazywanie wyniosłości w zachowaniu i opiniach.

                Osoby te stosują różne mechanizmu obronne takie jak :

                - zapominanie nieprzyjemnych uczuć i skojrzeń ( objawy dysocjacyjne)- Jest to nieświadome oddzielenie niektórych procesów psychicznych i zachowań od normalnej i kontrolowanej świadomosci jednostki- w krańcowych przypadkach może to doprowadzić do powstania osobowości wielorakiej.

                -zaprzeczanie-mechanizm podobny do dysocjacji- stosując ten mechanizm osoba nie przyznaje się do swych myśli czy uczuć, lecz jest nieświadomy że to robi. ( mamy na forum takie okazy)

                -rozszczepienie- postrzega osoby w kategoriach- czarno- białe

                -niski próg pobudzenia- powodujący agresywność,


                Piramida Potrzeb

                posiadania celów, spełniania swojego
                potencjału, estetyczne, poznawcze
                POTRZEBY
                SAMOREALIZACJI
                zaufanie do siebie, poczucie własnej
                wartości, kompetencja, poważanie
                POTRZEBY SZACUNKU I UZNANIA
                więzi, afiliacja, miłość, bycie kochanym
                POTRZEBY
                MIŁOŚCI I PRZYNALEŻNOŚCI
                zależność, opieka i oparcie, protekcja,
                wygoda, spokój, wolność od strachu
                POTRZEBY BEZPIECZEŃSTWAjedzenie, woda, tlen, potrzeby seksualne, brak napięcia, senPOTRZEBY FIZJOLOGICZNE
                Potrzeby:

                samorealizacji – potrzeby samorealizacji – wyrażają się w dążeniu człowieka do rozwoju swoich możliwości,
                estetyczne (potrzeba harmonii i piękna)
                poznawcze (potrzeby wiedzy, rozumienia, nowości)
                szacunku i uznania – potrzeby uznania i prestiżu we własnych oczach i w oczach innych ludzi;
                pragnienie potęgi, wyczynu i wolności,
                potrzeba respektu i uznania ze strony innych ludzi, dobrego statusu społecznego, sławy, dominacji, zwracania na siebie uwagi.
                przynależności - występują w usiłowaniach przezwyciężenia osamotnienia, alienacji i obcości, tendencji do nawiązywania bliskich intymnych stosunków, uczestnictwa w życiu grupy,
                bezpieczeństwa - pobudzają do działania, zapewniając nienaruszalność, ujawniają się gdy dotychczasowe nawyki okazują się mało przydatne,
                fizjologiczne - gdy nie są zaspokojone, dominują nad wszystkimi innymi potrzebami, wypierają je na dalszy plan i decydują o przebiegu zachowania człowieka.
                Piramida potrzeb nie tłumaczy jednakże wszystkich zachowań ludzkich. Pozornie według niej człowiek podejmuje działania z gatunku potrzeb wyższego rzędu, dopiero po zaspokojeniu potrzeb niższego stopnia, np. człowiek głodny nie będzie zajmować się kulturą. Od tej reguły zdarzają się istotne wyjątki. Sprzeczne bowiem z hierarchią potrzeb było zjawisko, np. teatru polskiego w czasie okupacji niemieckiej przy niezaspokojonej potrzebie bezpieczeństwa. Dlatego też na stosunek jednostki wobec swoich potrzeb wpływają jeszcze czynniki genetyczne, środowiskowe oraz aktywność własna jednostki lub też behawioralny system bodźców i reakcji.
                • ankaskakanka10 Re: Narcyzm c.d. 19.02.15, 19:56
                  -rozszczepienie- postrzega osoby w kategoriach- czarno- białe


                  to to na pewno z tym,że ja prócz czarno-białych dostrzegam jeszcze i szarych ( o czym nawet wspomniałam w którymś z postów )
                  Moje postrzeganie poniektóre jednostki jako zło skończone ma swoje uzasadnienie - poznałam kilku takich .


                  -niski próg pobudzenia- powodujący agresywność
                  Też myślałam że jestem zbyt pobudliwa ale wracając do wyczynów bardotki czy clarissy czy sąsiadki Krysi okazuje się,że jednak nie.

                  Ostatni raz w życiu poddałam się analizie - dostałam też nauczkę,że i nawet najmądrzejszy :D psycholog jak uprze się przy swojej teorii to ślepy i głuchy na argumenty,a kuku robić sobie już nie chcę.
                  Idę się mierzyć,że smutkiem,który jest jednak dominującą emocją.Mimo,że wyszukuję motywacji,jasnych stron to jednak ciągle mało, niewystarczające.
                  • zolza14 Re: Narcyzm c.d. 19.02.15, 20:15
                    ankaskakanka10 napisała:

                    > -rozszczepienie- postrzega osoby w kategoriach- czarno- białe
                    >
                    >


                    To postrzeganie w kategoriach czarno- bialych dotyczy też obrazu własnej osoby narcyza.
                    Dlatego jest tak czuły na krytykę, że nie potrafi pogodzić się, z tym,, że nie jest doskonały.
                    Gdy spotyka się z krytyką to tak, jakby ktoś przekłuł jego nadmuchany balon i nie zostaje mu nic, z tego jego wspaniałego obrazu siebie.
                    >
                    Życie to nie problem do rozwiązania; to przygoda do przeżycia.
                    • ankaskakanka10 Re: Narcyzm c.d. 19.02.15, 20:35
                      tak,tak znamy to :)))
                      www.youtube.com/watch?v=mpySwM3hLjs

                      :D

                      ja tam się ciesze ze swojej niedoskonałości - i nie obrażam się za to,że ktoś to dojrzy, ale bawią mnie osoby przyparte do muru "złapane" na jednej z takich cech reagujące agresją lub odwracają się na pięcie i burknął tylko "nie rozmawiam z Tobą" :D Nie to nie :)))
                      • ankaskakanka10 Re: Narcyzm c.d. 19.02.15, 20:42
                        ale zołza żeby nie było do jakiej kategorii zaliczysz człowieka który zgwałcił pobił potem wspólnie z konkubiną spalił nowo-narodzone dziecko.

                        Pewnie psychopata nieprawdaż?
                        i tutaj dochodzi do jakiegoś szufladkowania.
              • adriana_ada Re: Narcyzm c.d. 22.02.15, 23:03
                ankaskakanka10 napisała:

                > Czytając to dochodzę do wniosku,że chyba każdy z nas ma jakieś cechy narcystycz
                > ne - jednak problem zaczyna się chyba wtedy gdy ta cecha jest dominująca?

                Anka durne pytanie, co mam zrobic z bylym mezem?
    • witchland Re: Narcyzm 21.02.15, 10:37
      Ciekawy watek pelen informacji...Mysle, ze kazdy narcyz jest inny. Wielu ludzi moze ulec i wejsc w Narcyzm z powodu niewiedzy i braku ostroznosci. Braku reakcji na sytuacje, ktore skradaja sie ukradkiem i atakuja od tylu.

      Pamietam jak w szkole, kiedys jeszcze jako 16-latka czulam sie gorsza BO Bo to i tamto najczesciej nie mialam tych luxsusowych ciuchow z komisu za dolary, czy makijazu, ktos inny byl bardziej lubiany niz ja, nie bylam taka ladna, ojciec nie jedzil fajna bryka, i mieszkalismy w takims tarym domu jakie tysiace bylo za komuny.... Wtedy gdy takie mysli jak czarne chmury kraza po umysle "jestem tym gorszym" latwo sie stac na dlugo, dlugo ofiara Narcyzmu. Takiego w soft formie. Dlatego nalezy myslec racjonalnie i przestrzegac swoje dzieci...

      Narcyz w powazniejszym stadium to taki ktos kogo malo kochano, dbano, troszczono sie w dziecinstwie. Z tego to trudno sie uwolnic...I wyjsc na prosta...

      Obecnie borykamy sie z ta powiezchowna forma Narcyzmu ktora skupia sie na wygladzie zewnetrznym, posiadaniu gadzetow itp. Ludzie lecza swoje komplexy...

      Pewne jest, ze Narcyzm jest neurotyczny wynika z pewnych niespujnosci w obszarach psychiki, i nalezy szukac pomocy. Dlatego ze nieleczony narasta, a wtedy staje sie grozny i dla siebie i dla otoczenia..

      Wiele uzaleznien ma podstawy w chorym nieleczonym narcyzmie.
        • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 21.02.15, 11:44
          a właśnie lecę cały materiał o narcyzmie i analizuję siebie i swoją postawę.
          W każdym prawie artykule czytam,że narcystyczna osobowość nie jest zdolna do empatii - zastanowiłam się jak to u mnie jest z tą empatią i wiem już jak działa.
          Spotykając różnych ludzi w różnych sytuacjach identyfikuję się i nie są to tylko negatywy wbrew pozorom - jednak widząc np. dzieci,które doświadczają przemocy rodzinę na bruku dochodzi do przerabiania razem z nimi stanów emocjonalnych,wspołczuczucia a to wykańcza i powoduje smutek.
          Doczytałam też że do urazu narcystycznego dochodzi w dzieciństwie - moja matka ciągle mnie krytykowała,upokarzała,zawstydzała ogółem cała gama agresji psychicznej i fizycznej, tyle,że ja już jako dziecko stawiałam jej opór nie pozwalałam aby traktowała mnie w taki sposób - co z kolei wzbudzało u niej dodatkową dawkę agresji.Widziałam jak inni rodzice podchodzą do moich koleżanek kolegów od zawsze byłam dobrym obserwatorem.
          Nigdy nie zdołała zniszczyć mojego poczucia wartości - jedyne co to czułam się niesprawiedliwie traktowana no bo,które dziecko zasługuje na takie traktowanie jakie ona mi mojemu bratu zafundowała?
          Niszczyła nas na każdym jednym poziomie - kiedyś clarissa wspomniała,że matki czują się zazdrosne o córki że traktują jak konkurencję - patrząc ze swojej perspektywy pomyślałam,że bredzi - a miała na myśli chyba moją matkę?
          Jakiś czas po tym poście rozmawiałam z matkę zabrałam ją do przeszłości i powiedziała mi wprost że nic na to nie poradzi,że byłam atrakcyjna.Swojego czasu powiedziałam jej o zapędach ojczyma to mnie wyzwała od różnistych i ubzdurała,że z nim żyję.
          Nie myślałam nawet,że tak bardzo chora osoba.
          Rozmawiałam z dziewczyną brata - okazało się,że zaś zrobiła krzywdę swojemu kochasiowi tyle,że nie zgłosił do prokuratury.Brat nie chciał o tym mi powiedzieć.
          Nawet nie wiem,co mogę więcej zrobić?
          Obawiam się,że może dojść do tragedii - on coraz bardziej zdaje sobie sprawę z tego,że matka zrobiła mu krzywdę zaczyna ją obarczać winą za swoje życie,a że jest niezrównoważony skory do przemocy fizycznej...... nawet boję się myśleć.
          Nie stworzy nigdy normalnego związku co będzie zaś skutkować poczuciem samotności,niezrozumienia,krzywdy itp.Miał paskudny pierwowzór.Swojego czasu próbował mnie rozliczać z mojego życia i moralności względem ojca dzieci,co wtedy wydało mi się śmieszne i niedorzeczne - teraz wiem już dlaczego.
          W stosunku do mnie też był niejednokrotnie agresywny - nie wiedziałam dlaczego zawsze przy nim byłam,tak jak mój tato przy mnie.Zresztą myślę,ze w jakimś sensie pozostałam dla niego jakąś ostoją,bo gdy mu źle to zawsze szuka kontaktu ( szkoda,że nie jest na poziomie aby móc oddawać to samo )
          smutne płakać mi się chce - aż nieprawdopodobne,że jeden człowiek może aż tak spiertolić życie innym.
          • wiolcia29_2 Re: Narcyzm 21.02.15, 12:03
            Matki rywalizują z córkami, kobietami szczególnie wtedy, gdy nie poukładały relacji z własnymi matkami. Tak to działa, a relacja matka - córka jest najtrudniejszą relacją.

            Anka, szczerze współczuję Wam takiego dzieciństwa, bo żadne dziecko nie zasługuje na takie traktowanie, ale tylko Wy macie moc do zmiany swojego życia. Matka ani nikt inny tego nie zrobi, może tylko pomóc.
        • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 21.02.15, 12:25
          wiolcia29_2 napisała:

          > Ale problem jest w tym, że narcyz nie chce się leczyć. Wszędzie widzi problemy,
          > tylko nie w sobie. I jak do niego dotrzeć?
          >
          Nie dotrzesz jak na przykładzie clarissy przekonanej o swojej nieomylności we wszystkim co pisze .Taką cechę też reprezentuje ojciec dzieci jako jedyny i sprawiedliwy - ha ha ha co się wtedy uśmiałam.Łącznie z tym,że on jako mężczyzna może i ma moralne prawo do robienia rzeczy,których kobietą nie wolno.
          Ci ludzie są bardzo nieodporni na krytykę - obrażają się lub wycofują.Nie akceptują siebie swoich niedoskonałości - mi ktoś ciągle ostatnio wypomina,że pamiętliwa,szydercza itp. tyle,że taka jestem i nie mam zamiaru tego zmieniać tym bardziej,że przeszkadza to nie licznym spośród mojego otoczenia.
          Dopuszczam myśl,że mogę się mylić.
          Takie osoby nigdy he he jest to smutne i śmieszne zarazem :D
          Prawda wiolcia?
          • wiolcia29_2 Re: Narcyzm 21.02.15, 12:33
            Są terapeuci, którzy wypracowali metody pracy z narcyzami i odnoszą sukcesy. Do tego potrzeba morza cierpliwości i naprawdę dużej siły wewnętrznej. Pewnie jest to do wypracowania.;)
          • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 21.02.15, 12:35
            Żalu dawno się wyzbyłam - nie jestem niezadowolona ze swojego życia.Mam wszystko czego potrzebuję mam kochane dzieciaki,przyjaciół,znajomych i psa :D

            a smutek to ,że takie dzieci jak ja kobiety takie jak ja spotykam na co dzień i nie jestem w stanie nic zrobić dobija bezradność muszę na to patrzeć.

            Dobija ślepota i głuchota innych ludzi na to co się w okół dzieje.
            • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 21.02.15, 12:42
              ankaskakanka10 napisała:


              > Dobija ślepota i głuchota innych ludzi na to co się w okół dzieje.

              Nawet wtedy nvv gdy się próbuje manipulować emocjami innych aby zwrócili baczniejszą uwagę na to co się dzieje w okół nich aby nie byli obojętni na krzywdę innych - siebie np. podając za przykład i swój stan psychiczny po.

              zrozumiał czy coś jeszcze :D

        • nvv Re: Narcyzm 21.02.15, 12:35
          > I jak do niego dotrzeć?

          Przykro mi, ale nie dotrzesz do mnie. ;P

          Dla narcystycznych cech paliwem jest publiczność i responsywność otoczenia; gdy otoczenie przestaje odpowiadać na narcystyczne zagrania i zaczyna zajmować się tym co istotne mając gdzieś oczekiwania "narcyza", narcystyczne cechy się wypalają.

          Może lekarstwem dla narcyzmu jest samotność. Niektóre osoby, kobiety szczególnie, są jednak tak bardzo atrakcyjne fizycznie, że nigdy mogą nie mieć okazji zmierzyć się z samotnością na dobre; ale może i to ma swoje plusy, tak jak np. Anglia ma swoją królową-makotkę; niektórzy ze swoimi narcystycznymi cechami są po prostu zabawni i fajni, niektórych wkurzających cech w innych może nie warto zmieniać na siłę, a z czasem polubić. Narcyz jest straszny gdy się go boimy i w strachu reagujemy tak jak nam zaklaszczę; gdy dojrzymy, że w środku jest malutki człowieczek, który nerwowo próbuje grać otoczeniem pociągając za sznureczki, bo nie potrafi kontrolować nawet swoich własnych reakcji i boi się, że otoczenie dojrzy jaki jest beznadziejny i że zostanie sam, można zacząć takiemu współczuć i jego zagrania kwitować uśmiechem. A z czasem może pomagać mu zbudować zdrową samo-ocenę i samo-akceptacje, aby przestał być taki nieznośny i też poczuł się dobrze na tym świecie.
          • wiolcia29_2 Re: Narcyzm 21.02.15, 13:14
            Dla mnie narcyz jest przede wszystkim wkurzający, gdy obraża wszystkich dookoła, szczególnie tych, którzy nie tańczą tak, jak on zagra. Ale masz rację z tym malutkim człowieczkiem, który miota się, żeby nie pokazać otoczeniu jaki jest naprawdę. Współczuję tej niskiej samooceny, ale pojąć jeszcze nie mogę, skąd aż tak zaciekła obrona. Szczególnie, że dostaje się dużo sygnałów o rozszyfrowaniu z otoczenia.;)

            Ty jesteś łagodnym narcyzem, choć zdarzało mi się reagować wkurzeniem na to, co napisałeś.;)
            • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 21.02.15, 13:52
              wiolcia wierzę,że chyba jednak wiesz skoro pytasz :D
              ja niestety mimo,że czytałam,obserwuję nie potrafię jednoznacznie zdefiniować,bo nie siedzę w głowie narcyza - jedynie na podstawie jakiś tam cech mogę domniemywać :D

              pomogłam :D

              i do kiedyś tam :))))
            • nvv Re: Narcyzm 21.02.15, 23:04
              Na słowne obrażanie można się z czasem dość uodpornić. Można traktować jako żart, można dostrzec w tym projekcje. Budować pewność siebie, swoich poglądów, na tyle że czyjeś - nawet drastyczne - poglądy już nas tak nie wzburzają, traktujemy je jako głosik do rozważania, ale na spokojnie, patrząc też jaki interes ma dana osoba w wygłaszaniu danego poglądu.

              Chociaż. Wiem, łatwo jest na spokojnie pisać takie rzeczy, a jak przychodzi co do czego, to różnie bywa, zawsze może przyjść kolejny super-narcyz który znajdzie skuteczniejsze taktyki abyśmy podskoczyli, na które jeszcze nie mamy wyrobionych taktyk obronnych. Najgorszej bywa gdy jakiś ma nad nami jakąś fizyczną/finansową/etc. kontrolę i nie waha się jej użyć - np. szef - bywa i tak, że trzeba choć trochę tańczyć jak zagra.

              > Ty jesteś łagodnym narcyzem, choć zdarzało mi się reagować wkurzeniem na to, co
              > napisałeś.;)

              Kilka razy pół-świadomie przeginałem i już myślałem, że mi się od Ciebie oberwie. To miłe dla mnie, że mnie nie opierniczyłaś. (:
              • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 08:48
                Może tu nie chodzi faktycznie o słowne wyzwiska kiedys, dawno ale o zwykłą niechęć miedzy dwoma różnymi kobietami. No mamy prawo kogos nie darzyć sympatią. Ale i tez każdy z nas ma prawo, żyć tak jak mu się podoba.

                Ja bym zamknęła tamten wątek i skupiła się na sobie, nad tym własnym rozwojem jak Ty Nvv piszesz często. A gdybym znów poczuła się zaatakowana bez powodu, to bym napisała jak się z tym czuje.

                Ale moje rady nie muszą być dobre. Bo zauważam, ze na sile propaguję biernosc, emocjonalną obojętność a potem wychodzi, ze tę obojętność sobie tylko wmawiam i ona z czasem destrukcyjnie dla mnie i dla innych tez daje o sobie znak w postaci agresji, ktora we mnie jest, mimo, ze udaje ze jej nie ma.
                • zolza14 Re: Narcyzm 22.02.15, 09:35
                  Zgadzam się z Tobą Malwi, że to skupianie się na własnym rozwoju może się okazać drogą w ślepą uliczkę.
                  Nie twierdzę, że tak musi być w każdym wypadku, lecz spotkałam wiele osób, które starały się rozwijać duchowo i miały taki problem, że zamiast zintegorwać swoje idealne "ja" z tym "ja " nieświadomym , to "ja" nieświadome projektowały na innych.

                  Człowiek może siebie poznać jedynie w relacji z innymi. Trzeba wiele odwagi i ucziwości wobec samego siebie, by zmierzyć się z tymi cechami, które wolelibyśmy czasami widzieć u innych, niż u samego siebie.
                  Taki proces jest możliwy poprzez głęboką psychoterapię, która jeśli jest zakoczona sukcesem prowadzi do integracji osobowości.
                  • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 10:08
                    Ale jest też tak, ze jeśli pracujemy nad swoja samoocena, dostrzegamy swoje sukcesy, plusy, mocne strony, wiedziemy życie pogodzone ze światem, tym, na co wpływu nie mamy, lubimy swoje odbicie w lustrze to wtedy przestajemy być taka szara myszą pogardzaną przez innych, bo przyjmujemy "postawę wyprostowaną". Na dodatek nie mamy potrzeby czepiac się o drobiazgi, nie irytuje nas innosc, nie mamy potrzeby absorbować otoczenia naszymi problemami, nie wymuszamy na innych zajmowania się nami, ani sami cudzych granic nie przekraczamy. Osoba zadowolona z siebie, pogodzona ze sobą, nie szukająca poklasku myślę, ze nie jest meczaca dla otoczenia co ta niepogodzona, domagającą się glaskow bez przerwy, lub podkopujaca innych wartość by znizyc ich do swego poziomu.
                    • zolza14 Re: Narcyzm 22.02.15, 14:23
                      malwi.4 napisała: [i]

                      > Ale jest też tak, ze jeśli pracujemy nad swoja samoocena, dostrzegamy swoje suk
                      > cesy, plusy, mocne strony, wiedziemy życie pogodzone ze światem, tym, na co wpł
                      > ywu nie mamy, lubimy swoje odbicie w lustrze to wtedy przestajemy być taka szar
                      > a myszą pogardzaną przez innych, bo przyjmujemy "postawę wyprostowaną". Na doda
                      > tek nie mamy potrzeby czepiac się o drobiazgi, nie irytuje nas innosc, nie mamy
                      > potrzeby absorbować otoczenia naszymi problemami, nie wymuszamy na innych zajm
                      > owania się nami, ani sami cudzych granic nie przekraczamy. Osoba zadowolona z s
                      > iebie, pogodzona ze sobą, nie szukająca poklasku myślę, ze nie jest meczaca dla
                      > otoczenia co ta niepogodzona, domagającą się glaskow bez przerwy, lub podkopuj
                      > aca innych wartość by znizyc ich do swego poziomu.

                      Pełna zgoda !
                • nvv Re: Narcyzm 22.02.15, 10:11
                  Z radami to jest tak, że rzadko są zupełnie czarne lub białe. Zauważam na sobie, że jak odkrywałem że mi coś pomaga, to radziłem też bliskim. A potem się okazywało czasem, że oni akurat potrzebują czegoś zupełnie odwrotnego i moja rada okazała się, w danych okolicznościach, bardziej zła niż dobra, bo pogarszała ich stan.

                  Wiesz, że np. zarwanie jednej nocy działa przeciwdepresyjnie u sporej części osób (nie u wszystkich i nie zawsze)? Tak, brak snu też może działać depresyjnie, czasami człowiek potrzebuje się wyspać aby poczuć się lepiej (jeśli ostatnio nie-dosypiał), ale czasami to dokładnie czegoś odwrotnego trzeba danemu człowiekowi na danym etapie. Czasami dany człowiek ma nadmiar tego co mu dajemy i dlatego nie przyjmuje. Czasami ktoś jest bombardowany troskliwymi informacjami otoczenia, które krzyczy "jesteś taki i owaki, tego masz za dużo, tego masz za mało, już ja zadbam o Twoje dobro" - kiedyś byłem takim nieproszonym pomocnikiem i mówiłem że tylko dbam o jej dobro, dostałem wtedy piękną odpowiedź: moje dobro, to Ty zostaw w spokoju!

                  Mnie życie nauczyło, że gdy jeden człowiek zaczyna, nieproszony, pomagać drugiemu człowiekowi i ten drugi usłyszy "ja tylko chcę Ci pomóc", to ten drugi człowiek, jeśli chce zachować wolność i szczęście, powinien wiać - piszę to pół-żartem oczywiście; idealnie nauczyć się stawiać innym zdrowe, asertywne granice i nie dawać się przekabacić, nie dawać zagłuszyć głosu własnego serca i własnego zdrowego rozsądku. To dane "ja" zwykle najlepiej wie co chce, co czuje, co potrzebuje.

                  Co nie znaczy, że w ogóle nie warto radzić; np. akurat rada Zołzy była trafna i ładnie napisana (alla "to mi pomaga, to stosuje"), bez narzucania (alla "weź i zrób, to dla Ciebie dobre, tego potrzebujesz"). Też mi pomaga ruch, jazda na rowerze, bieganie. Czasem i odespanie też mi pomaga.

                  > Bo zauważam, ze na sile propaguję biernosc, emocjonalną obojętność [...]

                  Ja Cię tak nie odbieram. Hmm... Ja w ogóle nie czuję abym Cię znał. Słowa to tylko dalekie cienie naszych myśli, emocji, czasem bywają w kontrze do tego co czujemy i myślimy, bo czasem czarujemy (innych i/lub siebie) chcąc zmienić rzeczywistość - i słowami faktycznie zmieniamy rzeczywistość. Ktoś kto np. propaguje emocjonalną obojętność, miewa za dużo emocji w sobie i dlatego zaleca to czego jej/mu brakuje.
                  Pozory bywają mylące, droga do prawdy jest pełna paradoksów, czasem jest odwrotnie niż się zdaje.
                  • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 10:30
                    Jak ktos marudzi na forum, to jest szansa, ze rade usłyszy.

                    Rada może być subtelna ale i przekraczajaca granicę, bo ktoś ja dając myśli tak naprawdę o swoim dobru a nie i dobru tej drugiej strony, i chce te druga osobę zmusic do czegoś co przyniesie korzysc jemu samemu pod płaszczykiem "dla twojego dobra".

                    Mnie rady nie trafione nie zloszcza. Doceniam życzliwość po prostu. Zlosć się pojawia czasem niby na kogoś, a faktycznie to na siebie sama, z jakiegos nieuswiadomionego powodu. Pomysl, czemu nadal tkwisz w temacie,o którym ja juz zapomnialam.
                    • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 11:22
                      Nieproduktywnosc nie musi być wynikiem braku snu, odpoczynku. Czasem ten odpoczynek nie jest dosc relaksujacy, może powinien być bardziej fizyczny by endorfiny pobudzić, sen może być niewartościowy, płytki gdy zameczamy sie problemami, mamy emocjonalne bóle egzystencjalne. Te bóle, albo i lęki moga powodować niechęć do robienia czegokolwiek. Miałam tak cale zeszłe lato, dopóki siła wyższa nie wyciągnęła mnie z tego marazmu - ktoś zadzwonił do mnie z tego oferta pracy. Brak sił może też być wynikiem złego odżywiania,niedoboru mikroelementów, może to konsekwencja zbliżającej się wiosny.

                      Poradzilam Tobie zrobić cos, czego miales w nadmiarze i byłeś zły na siebie ze ta nie produktywność to nie wynik przepracowania. Ale to normalne, ze ludzie maja nieproduktywne okresy mimo, ze nie poprzedzał je żaden wysiłek wcześniej. Ile osób chodzi czasem do pracy jedynie by odhaczyc kolejny dzień. No są takie momenty w życiu, w roku. Nie trzeba sie obwiniac za to, ze czasem nam się nic nie chce. Jedź do lasu szukać wiosny. I znów te rady.
                      • nvv Re: Narcyzm 22.02.15, 13:26
                        > [...] byłeś zły na siebie [...]

                        Uparta jak osioł jesteś w odgadywaniu co myślę i czuję. Czasem te Twoje zgadywanki mam ochotę podsumować tak: srutu tu majtki z drutu.
                        • adriana_ada Re: Narcyzm 22.02.15, 13:38
                          Ktos mnie na tym forum o sklonnosci samobojcze posadzal (pewnie chodzilo o dziecko), ale nie trafil. Nie mam zadnych sklonnosci samobojczych, po prostu mam dosc tego forum.
                          • nvv Re: Narcyzm 22.02.15, 14:16
                            Fluoksetyna jest dość dobrym lekiem w wielu przypadkach, może jednak tymczasowo nasilić skłonności samobójcze.

                            Lubię Cię, Ada, jesteś OK.
                            • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 18:11
                              Ok, przepraszam. Pisze skrótowo na niewygodnym tablecie. Ale zauważyć, ze Ty do mnie sam często piszesz "wiem jak możesz się z tym czuć". I wiem wtedy, ze cos projektujesz, ale macham ręką.
                              • nvv Re: Narcyzm 22.02.15, 20:15
                                > Ok, przepraszam. Pisze skrótowo na niewygodnym tablecie. Ale zauważyć, ze Ty do
                                > mnie sam często piszesz "wiem jak możesz się z tym czuć". I wiem wtedy, ze cos
                                > projektujesz, ale macham ręką.

                                A ja Ci wtedy, złośnico, odmachuje, pisząc na wygodnym notebooku.

                                Spoko, niech już będzie między nami rozejm. Jest też coś we mnie co lubi się droczyć, a nawet kłócić. Kota jak wychowałem, to był to najbardziej bojowy kot jakiego znam, ale mieliśmy jeden znak który oznaczał "rozejm", po którym chowała pazurki i przychodziła dawać główkę do głaskania.
                        • clarissa3 Re: Narcyzm 22.02.15, 17:33
                          > > [...] byłeś zły na siebie [...]
                          >
                          > Uparta jak osioł jesteś w odgadywaniu co myślę i czuję. Czasem te Twoje zgadywa
                          > nki mam ochotę podsumować tak: srutu tu majtki z drutu.

                          Bingo, bo to zupelnie tak samo jak ja te wszelkie wiolci zgadywanki i diagnozy.
                          • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 18:53
                            Clarisso, ale Ty robisz to samo pisząc do Wiolci, ze pewnie jest z tych kobiet co to wytykają tą w tych czerwonych spodniach. Podczas gdy według mnie Wiolcia to jest ta w tych czerwonych spodniach - pasuje mi do niej indywidualizm ;)

                            Wy sobie wzajemne diagnozy robicie :)
                            • clarissa3 Re: Narcyzm 22.02.15, 19:36
                              O rany! Alez masz sloniowa pamiec - o tych spodniach to bylo ponad rok temu!

                              Juz jest rok 2015!

                              A jesli koniecznie ktos chce wracac do tamtego wydarzenia to prosze dobrze zwrocic uwage na sekwencje w jakiej sie pyskowa odbyla. Z tego co pamietam wydalam kilka ostrzezen, zwrocilam uwage na styl zachowania - jak panci spod GS. Zwykle po takiej uwadze rozmowca sie mityguje - w tym przypadku poszlo jak konie po betonie, i ciagnie sie jak guma do zucia do dzis, jak widac ;( Pamietliwa sztuka!

                              Jesli wam tak przeszkadza to ze ja sie chce obronic to zalozcie sobie zamkniete forum, proponuje, i tam mnie i Lede obgadujcie sobie do woli - to jest forum publicznym, zwroc uwage!

                              Sugeruje tez zebyscie sie zastanowili nie jedynie nad sposobem w jaki sie wzajemnie komunikujecie ale i swoimi tendencjami do ulegania propagandzie, bo wyglada na to ze czesto powtarzane opinie, w kolko macieju te same, wchodza wam do glowy jako swoje wlasne.

                              Jakims dziwnym cudem mnie i Ledzie poswieciliscie w ostatnich dniach wyjatkowo wiele czasu - przypadkowo? Doprawdy?

                              Kto nastepny? !

                              Niech no zgadne.. ;)

                              Ehhh.
                              • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 19:47
                                ależ Cię wzburzył ten argument czarno na białym

                                To tylko od Was zależy, czy to się skończy w 2015 czy do grobowej deski będziecie sobie diagnozy robić.
                                        • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 20:36
                                          Niech każdy żyje jak chce. Jak kto woli może spogladac w oczy innych, a moze jedynie do lustra chce patrzec i sie zachwycac. Muszę szybko się ogarnąć, bo jutro nowy tydzień. Obym zdała wtorkowy egzamin. Dobrej nocy :)
                                      • adriana_ada Re: Narcyzm 22.02.15, 20:26
                                        clarissa3 napisała:

                                        > ty zwroc moze uwage ze notorycznie atakowane najbardziej sa dwie wygadane profe
                                        > sjonalistki. Bo? ...

                                        Profejonalna dentystka wstrzykujaca corce placebo.
                                      • adriana_ada Re: Narcyzm 22.02.15, 20:29
                                        clarissa3 napisała:

                                        > ty zwroc moze uwage ze notorycznie atakowane najbardziej sa dwie wygadane profe
                                        > sjonalistki. Bo? ...

                                        Profesjonalna dentystka (kuchta leda miala racje) chce zabic corke, zeby obwinic ojca?
                                      • wiolcia29_2 Re: Narcyzm 22.02.15, 21:04
                                        clarissa3 napisała:

                                        > ty zwroc moze uwage ze notorycznie atakowane najbardziej sa dwie wygadane profe
                                        > sjonalistki
                                        . Bo? ...

                                        Kwintesencja narcyzmu. I tym akcentem możemy zakończyć wątek. :D
                                          • ide_z_forum Re: Narcyzm 23.02.15, 10:58
                                            clarissa3 napisała:

                                            >
                                            >
                                            > srutu tutu, klebek drutu
                                            >
                                            > po raz drugi.

                                            O co Ci znowu chodzi? Fakt, ze wypilam, bylam u sasiadki grzecznie pytajac, czy napije sie ze mna wina, powiedziala, ze nie dzisiaj, uszanowalam prosbe i poszlam do domu, spytalam sasiada, czy sie ze mna napije, powiedzial, ze nie, wiec grzecznie poszlam do domu. Czlowiek nie wielblad Clarisso.
                                              • ide_z_forum Re: Narcyzm 23.02.15, 11:08
                                                clarissa3 napisała:

                                                > wymazujac swoja nocna tworczosc usunelas tez moja odpowiedz do i podsumowanie d
                                                > iagnozy wiolci - wpisalam ponownie. Moge?

                                                Co sie Wiolci czepiasz?
                                                Jaka diagnoze mi wystawiasz? Alkoholiczka? Nie nie jestem alkoholiczka, zwyczajnie lubie wypic, a wczoraj mialam smutny dzien.
                                                  • ide_z_forum Re: Narcyzm 23.02.15, 11:18
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > Co ci przychodzi z tego szczucia forumowiczow na siebie?

                                                    O co Ci znow chodzi? Kogo z forumowiczow szczuje, kogo obrazam?

                                                    > Zajmij sie czyms pozytecznym!

                                                    Tak wlasnie zamierzam.
                                              • ide_z_forum Re: Narcyzm 23.02.15, 11:13
                                                clarissa3 napisała:

                                                > wymazujac swoja nocna tworczosc usunelas tez moja odpowiedz do i podsumowanie d
                                                > iagnozy wiolci - wpisalam ponownie. Moge?

                                                Nie mam juz sily, poza tym mam kaca, ale sprawdz sobie wydruk z czerwonej kamery, ze fakt, upilam sie, ale ugotowalam sobie obiad, na spokojnie zjadlam, na spokojnie wypilam i poszlam spac.
                    • nvv Re: Narcyzm 22.02.15, 11:52
                      > Jak ktos marudzi na forum, to jest szansa, ze rade usłyszy.

                      Empatyzowałem z Anką, podsumowując (po części przekonując siebie), że czasem po prostu trzeba przejść gorsze stany.
                      • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 22.02.15, 12:11
                        nvv napisał:

                        > > Jak ktos marudzi na forum, to jest szansa, ze rade usłyszy.
                        >
                        > Empatyzowałem z Anką, podsumowując (po części przekonując siebie), że czasem po
                        > prostu trzeba przejść gorsze stany.

                        I dobrze - każda rada jest dobra,każda perspektywa podana przez innych.Zawsze jest coś co można sobie wybrać.
                        • nvv Re: Narcyzm 22.02.15, 12:23
                          > I dobrze - każda rada jest dobra,każda perspektywa podana przez innych.Zawsze
                          > jest coś co można sobie wybrać.

                          Trochę tak, trochę nie. (:

                          Jeśli iść tym tropem zupełnie, to zarówno szkodliwe/nietrafione rady, jak i narzekania narcyza, jego obrażanie innych, też jest tylko jedną z opinii którą można sobie wybrać. I trochę tak właśnie jest, ale można znaleźć też kontr-argumenty. Pewnie gdzieś jest "złoty środek".

                          Jednak rady "to mi pomaga" są uczciwe (o ile osoba pisze szczerze, że to jej/jemu pomaga).

                          Rady typu "zrób to, tego Ci brakuje, czujesz to, tu myślisz za dużo, a tam czujesz za mało, to jest dla Ciebie dobre" nawet najspokojniejszy człowiek chyba czasem miałby ochotę wsadzić w dupę radzącemu, bo to w gruncie rzeczy próby kontroli drugiego człowieka, zmiany jego, zdradzające brak akceptacji jego takim jaki jest.
                          • nvv Re: Narcyzm 22.02.15, 12:30
                            I moje własne słowa obracają się też przeciw mnie - bo jak jestem zupełnie szczery ze sobą, to wychodzi mi że nie akceptuje pewnych rzeczy; pewne zachowania są poza pewną poprzeczką którą jestem w stanie zdzierżyć długo-terminowo i wolę się oddalić od niektórych osób - może się zmienią z wiekiem, czasem, wyciszą agresje, a może po prostu lepiej aby zachowały ode mnie dystans.
                          • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 12:33
                            Tu czujesz za dużo, tam za malo..

                            To nie tylko rady, to tez obraz nasz jaki do kogoś dociera. Warto na spokojnie zastanowić się nad naszym odbiciem w oczach innych. Sami wszystkiego nie dostrzegamy.
                            • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 12:36
                              Nie można naszych nieuswiadomionych słabych stron kwitowac komentarzem, ze ktoś w nas widzi cos, czego sam u siebie nie akceptuje.
                              • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 22.02.15, 12:54
                                malwi.4 napisała:

                                > Nie można naszych nieuswiadomionych słabych stron kwitowac komentarzem, ze ktoś
                                > w nas widzi cos, czego sam u siebie nie akceptuje.

                                no oczywiście nie wszyscy projektują - mam skłonność do samokrytyki to nie zawsze mam ochotę się zmieniać,bo coś komuś się tam nie podoba.
                                • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 22.02.15, 13:07
                                  i chciałby mnie widzieć taką,a nie inną.
                                  Ostatnio spotkałam się z sytuacją gdzie ktoś na siłę próbuje narzucić mi swoje zasady,bo np. widziałby mnie jako "damę" he he i nijak nie jest w stanie pojąć,że mi pasuje być czasem wulgarną bez całusków itp. bzdur.
                                  A ja po prostu taka jestem i koniec.
                                  • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 13:21
                                    A to juz inny temat, ze my wiemy kim jesteśmy, jesteśmy zadowoleni z tego kim jesteśmy a ktoś chce nas zmieniać. Ja na szczęście w dorosłym życiu nie poznaje ludzi, którzy cos ode mnie oczekują wzgledem mojej osoby. Ale czasem dostaje wskazówki, ze to im się nie podoba, to im sprawia przykrość. Lepiej dostać wskazówki i spróbować się zmienić, niz stracić tego kogoś, bo nie będzie miał odwagi wskazówek udzielić.
                              • nvv Re: Narcyzm 22.02.15, 13:16
                                Niektórzy nie chcą być świadomi pewnych rzeczy. Wyparcie, bodajże najsilniejszy mechanizm obronny, ma pewne funkcje, również pożyteczne. Uświadamianie innych wbrew jej woli jest gwałtem psychicznym.

                                Poza tym, "słabe strony" to subiektywna opinia. W rzeczywistości są cechy, każda jest jak moneta - ma swoje złe i dobre strony. A "złe" i "dobre" strony to też subiektywne - dla jednego coś jest złe, dla drugiego dobre. Dla jednego dana cecha w danym człowieku jest wadą, dla drugiego zaletą. To tak oczywiste rzeczy...

                                Może właśnie w narcystycznych cechach istnieje najsilniejsza potrzeba/motywacja ocen: to jest dobre, to złe; zwykle te narcystyczne oceny innych są negatywne, bo i narcystyczna motywacja jest taka aby w innych widzieć złe rzeczy, aby z ich zalet robić wady, aby podcinać im skrzydła, wzbudzać niepewność, ściągać w dół, aby narcyz poczuł się na górze, a przynajmniej na równi lub aby poczuć kontrolę nad innymi czy jeszcze coś innego.

                                Nikt nam nie przystawia lustra, lustro to ja mam w łazience i sam się do niego przystawiam gdy mam taką potrzebę; informacje zwrotne innych są subiektywne i mają swoiste nagrody, motywacje. Jeśli Cię lubię, to będę dawać Ci pozytywne informacje zwrotne, bo chciałbym abyś była szczęśliwa; jeśli mnie wkurzysz... cóż, te mechanizmy nawet wśród zwierząt są - dzisiaj sprzątałem po królikach siostry, bo spóźniłem się z ich karmieniem, więc ze złości pokarały mnie rozpieprzeniem doniczki z kwiatami. Sztuką jest złość jakoś tak przekierować aby coś pozytywnego z tego było, a nie tylko dewastacja i niszczenie.
                                • zolza14 Re: Narcyzm 22.02.15, 14:19
                                  nvv napisał:

                                  > Niektórzy nie chcą być świadomi pewnych rzeczy. Wyparcie, bodajże najsilniejszy
                                  > mechanizm obronny, ma pewne funkcje, również pożyteczne. Uświadamianie innych
                                  > wbrew jej woli jest gwałtem psychicznym.
                                  >
                                  Pełna zgoda ! Przeprosiłam Cię za to. Chciałam sprawdzić; czy sam się stosujesz do rad jakich udzielasz innym. A może wykazać Twoją niespójność? Tego do końca sama nie jestem pewna. Wiem, że mnie razi gdy ktoś takich rad ciągle udziela jak Ty to robisz.

                                  > Poza tym, "słabe strony" to subiektywna opinia. W rzeczywistości są cechy, każd
                                  > a jest jak moneta - ma swoje złe i dobre strony. A "złe" i "dobre" strony to te
                                  > ż subiektywne - dla jednego coś jest złe, dla drugiego dobre. Dla jednego dana
                                  > cecha w danym człowieku jest wadą, dla drugiego zaletą. To tak oczywiste rzeczy
                                  > ...
                                  To też prawda.

                                  Natomiast generalnie, to co napisałam o tym" myśleniu za dużo, a czuciu za mało" jest najczęstszym problemem różnych kłopotów zarówno w relacjach jak i zdrowotnych. Spychanie uczuć, lekceważenie ich, racjonalizowanie zwykle odbija się na osobie tak czy inaczej. W dłuższej perspektywie może prowadzić do depresji, bądź prowadzenia mało satysfakcjonującego życia.
                                  Piszę to teraz ogólnie, tytułem wyjaśnienia, a nie kieruję personalnie do Ciebie.
                                  >
                                • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 19:00
                                  Poza tym, "słabe strony" to subiektywna opinia

                                  To nie chodzi o to, by z zalet robić wady, ale by komunikować co mi w Tobie (czy w kimś innym) przeszkadza, co utrudnia wzajemną relację.
                                • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 19:05
                                  Uświadamianie innych wbrew jej woli jest gwałtem psychicznym

                                  zwłaszcza dla narcyza, wtedy nawet subtelna krytyka to koniec świata, dmuchany balon pęka z hukiem
                                  • adriana_ada Re: Narcyzm 22.02.15, 19:21
                                    malwi.4 napisała:

                                    > Uświadamianie innych wbrew jej woli jest gwałtem psychicznym
                                    >
                                    > zwłaszcza dla narcyza, wtedy nawet subtelna krytyka to koniec świata, dmuchany
                                    > balon pęka z hukiem

                                    Ruszylas mojego meza, dzis mi to po chuh jestem po rozwodzie.
                                  • ide_z_forum Re: Narcyzm 23.02.15, 10:32
                                    malwi.4 napisała:

                                    > Uświadamianie innych wbrew jej woli jest gwałtem psychicznym
                                    >
                                    > zwłaszcza dla narcyza, wtedy nawet subtelna krytyka to koniec świata, dmuchany
                                    > balon pęka z hukiem


                                    Tak Malwi, upilam sie wczoraj w samotnosci, bylam u sasiadki, sasiadka nie chciala ze mna wypic, bylam u sasiada, sasiad tez nie chcial ze mna wypic, wiec sie upilam w samotnosci na smutno. Ide z tego forum, ale na koniec dam Ci rade wklejajac taki film:

                                    www.youtube.com/watch?v=IgPGI3dFbzY
                                    Nie wtracaj sie pomiedzy wodke a zakaske.
                              • zolza14 Re: Narcyzm 22.02.15, 14:04
                                malwi.4 napisała:

                                > Nie można naszych nieuswiadomionych słabych stron kwitowac komentarzem, ze ktoś
                                > w nas widzi cos, czego sam u siebie nie akceptuje.

                                Masz rację. Nie wszystkie oceny są projekcją oceniającego. Nie wszystkie oceny, jakie słyszymy od innych są dla nas miłe. Jedne są prawdziwe, inne nie, ale to nam pomaga spojrzeć na siebie cudzymi oczami.
                          • zolza14 Re: Narcyzm 22.02.15, 13:59
                            nvv napisał:

                            >
                            >

                            >

                            >
                            > Rady typu "zrób to, tego Ci brakuje, czujesz to, tu myślisz za dużo, a tam c
                            > zujesz za mało, to jest dla Ciebie dobre"
                            nawet najspokojniejszy człowiek c
                            > hyba czasem miałby ochotę wsadzić w dupę radzącemu, bo to w gruncie rzeczy prób
                            > y kontroli drugiego człowieka, zmiany jego, zdradzające brak akceptacji jego ta
                            > kim jaki jest.
                            Masz rację. To nie była zresztą rada, lecz moja ocena, z którą mogłeś się zgodzić lub nie.
        • clarissa3 odpowiedz: 21.02.15, 12:44
          > Ale problem jest w tym, że narcyz nie chce się leczyć. Wszędzie widzi problemy,
          > tylko nie w sobie. I jak do niego dotrzeć?

          > tylko Wy macie moc do zmiany swojego życia.


          Proste!
    • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 10:17
      Ja szukam różnych sposobów, aby tylko nie walczyć z silniejszymi. I to chyba błąd. Bo chyba czasem trzeba stanąć do walki. Ale i czasem ta walka więcej szkodzi niż pomaga. Nie wiem. Powinnam najpierw nad stanowczością popracowac. Ale i ona chyba sama przychodzi, wraz z pewnością siebie... Wiec nadal praca nad sobą.
    • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 22.02.15, 13:41
      malvi.4 dużo racji w tym co piszesz - mogłabym to ja np. rozpatrywać w sytuacji gdybym zrażała większość osób do siebie gdybym nie miała nikogo do kogo mogłabym się zwrócić w razie coś czy najzwyczajniej w świecie wpaść na kawę i pogadać o doopie maryny.
      Mam i to dość liczne grono.
      Wiem jaka jestem i nie mam zamiaru się zmieniać,bo kogoś mogłabym stracić.
      Tak jak ojciec dzieci całe życie próbował mnie podciągnąć do swojego ideału w końcu się wkur w i łam i powiedziałam wprost - czy ja oczekuję żebyś mi miliony do domu przynosił i miał niespożytą witalność.
      Wystarczy,że "muszę" akceptować chory system w tym kraju,jeszcze bardziej chorych ludzi,bo się temu podporządkowują.
      W sytuacjach damsko-męskich nie mam zamiaru jak i w relacjach towarzyskich.
      Myślę,że to właśnie rozsierdziło taką Krysię czy lilę.
      Ja np. widząc coś u kogoś staram się delikatnie sugerować nigdy nic na siłę,a już z pewnością nie podporządkować,bo jeżeli kogoś lubię i akceptuję to własnie za to jaki jest.
      • adriana_ada Re: Narcyzm 22.02.15, 13:57
        ankaskakanka10 napisała:

        > lub zdaję się na logikę - uniknąć bólu i ryzykować życiem czy przyjąć ból i zmn
        > iejszyć ryzyko.

        A jak z Twoim bratem Anka, doszukal sie tej zdrady, czy nie?
        • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 22.02.15, 14:02
          adriana_ada napisała:

          > ankaskakanka10 napisała:
          >
          > > lub zdaję się na logikę - uniknąć bólu i ryzykować życiem czy przyjąć ból
          > i zmn
          > > iejszyć ryzyko.
          >
          > A jak z Twoim bratem Anka, doszukal sie tej zdrady, czy nie?

          Wiesz co he he nie wiem i nie specjalnie mnie to interesuję bardziej martwi mnie jego stan.
          • adriana_ada Re: Narcyzm 22.02.15, 14:12
            Wiesz co he he nie wiem i nie specjalnie mnie to interesuję bardziej martwi mnie jego stan.

            Ze znowu zacznie sie to samo tylko gdzie indziej?
            • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 22.02.15, 14:15
              adriana_ada napisała:

              > Wiesz co he he nie wiem i nie specjalnie mnie to interesuję bardziej martwi
              > mnie jego stan.

              >
              > Ze znowu zacznie sie to samo tylko gdzie indziej?

              nie, jest dorosły.
              • adriana_ada Re: Narcyzm 22.02.15, 14:18
                ankaskakanka10 napisała:

                > adriana_ada napisała:
                >
                > > Wiesz co he he nie wiem i nie specjalnie mnie to interesuję bardziej m
                > artwi
                > > mnie jego stan.

                > >
                > > Ze znowu zacznie sie to samo tylko gdzie indziej?
                >
                > nie, jest dorosły.

                Wypic wolno, to nie przestepstwo, jak wypic za duzo to isc spac, ale nie awanturowac sie.
              • adriana_ada Re: Narcyzm 22.02.15, 17:02
                ankaskakanka10 napisała:

                > adriana_ada napisała:
                >
                > > Wiesz co he he nie wiem i nie specjalnie mnie to interesuję bardziej m
                > artwi
                > > mnie jego stan.

                > >
                > > Ze znowu zacznie sie to samo tylko gdzie indziej?
                >
                > nie, jest dorosły.

                A moze ktos tak go kochal, ze o zdradzie nie pomyslal.
      • adriana_ada Re: Narcyzm 22.02.15, 18:46
        ankaskakanka10 napisała:

        > lub zdaję się na logikę - uniknąć bólu i ryzykować życiem czy przyjąć ból i zmn
        > iejszyć ryzyko.

        Jak ktos mi mowi, ze nei chce mnie wiecej widziec szanuje to.
    • malwi.4 Re: Narcyzm 22.02.15, 21:55
      Jesteś profesjonalistką z pasją. Ja to widzę. Tego się nie czepiam.

      Nie mam czasu na pożyteczne rzeczy.

      Wszystko zrobione, przygotowane na jutro. PA!
        • nvv Re: Narcyzm 23.02.15, 08:45
          Malwi chyba sobie podśmiechujki urządza i drażni silniejszą od siebie, bo jej się chyba nudzi. (;

          Przypomniała mi się taka historia: dwie osoby oceniały konia wyścigowego. Jeden był super-ekspertem, drugi laikiem. Ekspert spoglądał w skupieniu na pewne istotne cechy konia i wpisał do karty swoją ocenę. Laik ocenił po swojemu. Potem obydwoje ze sobą rozmawiają i laik pyta eksperta, z głupia frant, sprawdzając jak uważnie ekspert oglądał konia, jakiego koloru był ten koń. Ekspert nie wiedział, nie pamiętał, nie zwrócił na to uwagi. Laik stwierdził: idiota, a nie ekspert, nawet koloru nie zauważył. Ekspert po prostu skupił się na tym co wiedział że jest istotne tak bardzo, że pomijał powierzchowne cechy.

          Do czego zmierzam: czasem mądrość wygląda jak głupota. Jedną z taktyk mądrych ludzi jest udawać głupiego i żartować w taki sposób, że ludzie myślą że to na poważnie. Może Clarissa jest profesorem socjologii i tutaj w czasie wolnym bawi się nami niczym kot myszami, widząc pewne rzeczy których my nie widzimy, a zlewając te rzeczy na które my spoglądamy. Podsuwając jakieś bzdurne/nieprawdziwe/kontrowersyjne rzeczy/zaczepki czasem i obserwując naszą reakcje. Może tak być? Chyba może.
          Sądzę że najbardziej może być atakowana i oskarżana o narcyzm przez osoby które same mają nieakceptowany narcyzm w sobie. :P

          Oczywiście, pewnie Wiolcia widzi wiele rzeczy, których ja nie widzę i baczniej obserwując Clarisse może zauważyła że Clarissa nie zauważa nawet koloru konia. (; To może być trochę jak spotkanie ekspertów z dwóch różnych dziedzin (socjologia i psychologia): jeden nie docenia drugiego i traktuje jak idiotę, bo ten drugi mówi jakby zupełnie innym językiem, zwraca uwagę na inne rzeczy i nie zauważa "oczywistych" i "istotnych" rzeczy które widzi każde z osobna patrząc przez pryzmat swojej dziedziny.

          Jak jest naprawdę to nie wiem, bo Clarissy nigdy nie spotkałem ani nie poznałem bliżej, ale jestem przekonany że też ma swoją mądrość.
          • wiolcia29_2 Re: Narcyzm 23.02.15, 09:22
            Kim by nie była Clarissa, to nie ma prawa obrażać innych ludzi w taki sposób, w jaki to robi. To samo dotyczy Ledy, którą obowiązuje dodatkowo kodeks etyczno-zawodowy psychologa, a zasady którego notorycznie łamie. Nie widzisz tego?

            A jeśli chodzi o nieakceptowany narcyzm w sobie, to mam go na przeciętnym, akceptowalnym poziomie i nie dostrzegam go w innych z tego powodu. ;)
            • nvv Re: Narcyzm 23.02.15, 10:13
              Masz też swoje racje. Tak ludzku, to co czasem wyprawia Leda (w Clarissie aż tak tego nie wyczułem) wydaje mi się nieludzkie, ich opinie potrafią być miażdżące. Jednak gdy rozważam obie strony monety, to nie potrafię dojść do konkluzji jak/czy reagować i wyznaczać innemu dorosłemu człowiekowi granice wobec innych, dorosłych ludzi (aby to zrobić, musiałbym się czuć nad innymi, a raczej się tak nie czuję); jedyna konkluzja jaka się u mnie pojawia jest aby pracować nad sobą aby samemu agresją nie szkodzić innym.

              Jeśli czujesz się nad Ledą i Clarissą, to proszę Cię bardzo, opieprz je, wstaw do kąta za karę, ja popatrzę, tylko wpierw polecę po popcorn. (;
              • mona.blue Re: Narcyzm 23.02.15, 10:41
                Nie rozumiem takiej logili - zwrócić komus uwage, że zachowuje sie agresywnie to nie mozna, natomiast mozna patrzec jak taka osoba agresywnie zneca sie nad innym? Ciekawa moralność.
                • ide_z_forum Re: Narcyzm 23.02.15, 10:47
                  mona.blue napisała:

                  > Nie rozumiem takiej logili - zwrócić komus uwage, że zachowuje sie agresywnie t
                  > o nie mozna, natomiast mozna patrzec jak taka osoba agresywnie zneca sie nad in
                  > nym? Ciekawa moralność.

                  Jeszcze do mnie Mona? Ja nie jestem agresywna, jestem bardzo spokojna, tylko wczoraj niedzielnie za duzo wypilam i poszlam grzecznie spac.
                  • mona.blue Re: Narcyzm 23.02.15, 10:58
                    ide_z_forum napisała:

                    > mona.blue napisała:
                    >
                    > > Nie rozumiem takiej logili - zwrócić komus uwage, że zachowuje sie agresy
                    > wnie t
                    > > o nie mozna, natomiast mozna patrzec jak taka osoba agresywnie zneca sie
                    > nad in
                    > > nym? Ciekawa moralność.
                    >
                    > Jeszcze do mnie Mona? Ja nie jestem agresywna, jestem bardzo spokojna, tylko wc
                    > zoraj niedzielnie za duzo wypilam i poszlam grzecznie spac.

                    jesteś Nvv?
                    • ide_z_forum Re: Narcyzm 23.02.15, 10:59
                      mona.blue napisała:

                      > ide_z_forum napisała:
                      >
                      > > mona.blue napisała:
                      > >
                      > > > Nie rozumiem takiej logili - zwrócić komus uwage, że zachowuje sie
                      > agresy
                      > > wnie t
                      > > > o nie mozna, natomiast mozna patrzec jak taka osoba agresywnie znec
                      > a sie
                      > > nad in
                      > > > nym? Ciekawa moralność.
                      > >
                      > > Jeszcze do mnie Mona? Ja nie jestem agresywna, jestem bardzo spokojna, ty
                      > lko wc
                      > > zoraj niedzielnie za duzo wypilam i poszlam grzecznie spac.
                      >
                      > jesteś Nvv?

                      Nie
                  • mona.blue Re: Narcyzm 23.02.15, 11:01
                    ide_z_forum napisała:

                    > mona.blue napisała:
                    >
                    > > Nie rozumiem takiej logili - zwrócić komus uwage, że zachowuje sie agresy
                    > wnie t
                    > > o nie mozna, natomiast mozna patrzec jak taka osoba agresywnie zneca sie
                    > nad in
                    > > nym? Ciekawa moralność.
                    >
                    > Jeszcze do mnie Mona? Ja nie jestem agresywna, jestem bardzo spokojna, tylko wc
                    > zoraj niedzielnie za duzo wypilam i poszlam grzecznie spac.

                    pisałas, że piłaś z samotności, to może dzisiaj wpdanij do mnie ;)
                    • ide_z_forum Re: Narcyzm 23.02.15, 11:03
                      mona.blue napisała:

                      > ide_z_forum napisała:
                      >
                      > > mona.blue napisała:
                      > >
                      > > > Nie rozumiem takiej logili - zwrócić komus uwage, że zachowuje sie
                      > agresy
                      > > wnie t
                      > > > o nie mozna, natomiast mozna patrzec jak taka osoba agresywnie znec
                      > a sie
                      > > nad in
                      > > > nym? Ciekawa moralność.
                      > >
                      > > Jeszcze do mnie Mona? Ja nie jestem agresywna, jestem bardzo spokojna, ty
                      > lko wc
                      > > zoraj niedzielnie za duzo wypilam i poszlam grzecznie spac.
                      >
                      > pisałas, że piłaś z samotności, to może dzisiaj wpdanij do mnie ;)

                      Te czasy sie skonczyly, teraz tylko moge wypic w sobote:)
                      • mona.blue Re: Narcyzm 23.02.15, 11:17
                        ide_z_forum napisała:

                        > > >
                        > > pisałas, że piłaś z samotności, to może dzisiaj wpdanij do mnie ;)
                        >
                        > Te czasy sie skonczyly, teraz tylko moge wypic w sobote:)

                        nie musimy pić, możemy tylko pogadać ;)
                        • ide_z_forum Re: Narcyzm 23.02.15, 11:19
                          mona.blue napisała:

                          > ide_z_forum napisała:
                          >
                          > > > >
                          > > > pisałas, że piłaś z samotności, to może dzisiaj wpdanij do mnie ;)
                          > >
                          > > Te czasy sie skonczyly, teraz tylko moge wypic w sobote:)
                          >
                          > nie musimy pić, możemy tylko pogadać ;)

                          Ok, moze kiedys przejde sie za zakret;)
                          • mona.blue Re: Narcyzm 23.02.15, 11:26
                            ide_z_forum napisała:

                            > mona.blue napisała:
                            >
                            > > ide_z_forum napisała:
                            > >
                            > > > > >
                            > > > > pisałas, że piłaś z samotności, to może dzisiaj wpdanij do mn
                            > ie ;)
                            > > >
                            > > > Te czasy sie skonczyly, teraz tylko moge wypic w sobote:)
                            > >
                            > > nie musimy pić, możemy tylko pogadać ;)
                            >
                            > Ok, moze kiedys przejde sie za zakret;)

                            jaki zakręt?
                • nvv Re: Narcyzm 23.02.15, 12:19
                  mona.blue napisała:

                  > Ciekawa moralność.

                  Mona, temat moralności omijam szerokim łukiem. Jeśli z jakichś moich postów utworzysz sobie system moralny, to bądź moim gościem, ale mnie to w nie mieszaj.

                  Jak to Lao Tzu ujął, tam gdzie kończy się dobroć, tam zaczyna się moralność.
              • wiolcia29_2 Re: Narcyzm 23.02.15, 15:55
                Nie chodzi o to żeby "czuć się nad kimś" lecz o to, aby nie pozwalać takim osobom na przekraczanie własnych granic i zwrócić uwagę, gdy nie odpowiada nam bierne przyglądanie się, jak ktoś inny pozbawiany jest przez nie szacunku. Chyba, że lubisz igrzyska, o czym już kiedyś pisałam tutaj? Sądząc po popcornie myślę, że możesz je lubić.

                Rozumiem, że te osoby taki sposób funkcjonowania w stosunku do otoczenia mogły wynieść z domu i nie poznały innego, jednak dorosły człowiek ma prawo wyboru tego, w jaki sposób będzie traktować innych. Naczelna zasada: traktuj innych tak, jak sam chciałbyś być traktowany.
                • nvv Re: Narcyzm 23.02.15, 17:54
                  Zasadniczo przyznaję Ci racje.

                  Aczkolwiek mam wrażenie, że jeszcze może kiedyś będzie ciąg dalszy tej dyskusji, może w innym wcieleniu, bo zasada aby traktować innych tak jak "ja" chce być traktowane, brana zbyt dosłownie prowadzi do bólu - każdy człowiek na każdym etapie potrzebuje z deczka trochę czegoś innego w innej dawce. Prawdą jest jednak, że można się zapomnieć i zagalopować i traktować drugiego człowieka zbyt niefajnie i przypominanie sobie o tej zasadzie może pomóc się trochę ocknąć. Aczkolwiek drugi człowiek zawsze pozostanie pewnym misterium i co on(a) faktycznie chce i co potrzebuje, to jest trochę takie odgadywanie, czasem trafniejsze, czasem mniej.
                  • malwi.4 Re: Narcyzm 23.02.15, 18:11
                    Je myślę ze określenie "traktowanie koogos z szacunkiem" ma uniwersalne wyznaczniki. I zauważyć, ze ludzie którzy tu na forum tego szacunku innym odmawiają, gdy w odwecie otrzymują identyczne traktowanie jakie sami serwują bardzo manifestują swoje oburzenie.
                    • malwi.4 Re: Narcyzm 23.02.15, 18:14
                      Wybaczcie te literowki. I niech ww wybaczy, ze nie miałam wczoraj wieczorem już sił na przyjmowanie gości. W piatek zapraszam. Z dedykacją.
                    • wiolcia29_2 Re: Narcyzm 23.02.15, 18:21
                      Tak, Malwi, od początku mojego pobytu na tym forum o to mi chodzi. Ale teraz jestem już zmęczona, bo to jest jak rzucanie grochem o ścianę. Niektórym uniwersytety nie pomogą... bo słoma i tak im z butów wyłazi. A Wy ich karmicie. Przyjemnej zabawy...
                      • malwi.4 Re: Narcyzm 23.02.15, 18:31
                        Wiolcia można cenic za jedno, za inne nie tolerować. Nie można odmawiać komuś zasług, bo mi jego styl bycia nie odpowiada, albo cos tam jeszcze. Ciebie cenie za pracowitość, chęć robienia czegoś nowego, szukanie nowych pomyslow na siebie by nie popaść w stagnację. I przy okazji dużo pozytecznych działań z tego wyniknie!
                      • clarissa3 Re: Narcyzm 23.02.15, 18:55
                        Nie wkladaj tyle swojej energi w budowanie wlasnej wartosci poprzez zanizanie wartosci napotkanych na drodze ludzi bo w rezultacie wcale nie ruszysz sie z miejsca - bedziesz otoczona jedynie taka sama wartoscia jaka juz masz lub nizsza, wiec i o co ta cala walka?

                        A z pretensjami o stan zglos sie moze do tych ktorzy ci ja na tak niskim poziomie oryginalnie ustawili, i tam domagaj sie prostowania sprawy! To taka moja sugestia tylko. Wybor nalezy do Ciebie!
                        • wiolcia29_2 Re: Narcyzm 23.02.15, 19:20
                          No właśnie, a teraz odwróć to do siebie.. :D Za dużo o sobie tutaj pisałaś, skoro chciałaś tworzyć inny wizerunek. Za mało inteligencji?
                          • clarissa3 Re: Narcyzm 23.02.15, 19:37
                            coraz czesciej mysle ze jestes Trolem - bo uwierzyc mi tak trudno ze tacy ludzie na prawde istnieja. Az tak zawzieci. No coz... :(

                            Powodzenia!
                    • nvv Re: Narcyzm 24.02.15, 11:43
                      Malwi, z mojego doświadczenia wynika, że człowiek jeśli nie ma szacunku do siebie na pewnym poziomie, to będzie widział ten brak szacunku w wypowiedziach i zachowaniach innych osób i będzie tym urażony. I inne osoby właściwie nie są w stanie niczym nigdy nieintencjonalnie nie urazić takiej osoby, dopóki sam(a) nie zmieni czegoś w swoim myśleniu.

                      Znajoma kiedyś była u mnie w gościach i na miasto mówiła "Warszawka" - mnie to zwyczajnie wkurzało, odbierałem to jako umniejszanie temu miastu które na pewnym poziomie uważam za równe każdemu innemu miastu, a na Wrocław nigdy bym nie powiedział "Wrocławek", myślę że to mogło urazić wielu Wrocławian.
                      W końcu zwróciłem jej uwagę, a ona odpowiedziała: ale ja z czułością zdrabniam, bo lubię to miasto... - i w dużej mierze wierzę jej, że faktycznie na poziomie świadomym to było bardziej troskliwe zdrabnianie.
                      Podobnie, kiedyś pisałem "Malwiątko" - mogłaś w tym widzieć brak szacunku, ja widziałem w tym pewne czułe zdrobnienie, troszkę zaczepliwie grające Ci na nosie, ale w gruncie rzeczy zdradzające pozytywne emocje do Ciebie.
                      Niektórzy mogą widzieć brak szacunku w pisaniu nicka z małej litery - bo czasem ktoś faktycznie pisze czyjegoś nicka z małej litery ze złością, próbując przypiec. Ktoś jednak mógł za słabo wcisnąć shift, mógł pisać w pośpiechu, bo w tle miał pilne sprawy, itp. Ja swojego nicka piszę z małej litery i już nie mnie rusza czy ktoś go napisze z dużej, czy z małej - co za różnica. Nawet mnie zbytnio nie rusza jeśli ktoś nie ma szacunku do mnie - bo to oznacza, że ta osoba ma negatywne emocje, a negatywne emocje zasadniczo szkodzą najbardziej temu/tej kto je ma.

                      Na pewnym fundamentalnym poziomie szanuję Cię i każdego człowieka, ale jednocześnie gramy w pewne gry; nie ja zacząłem, chętnie bym skończył; kiedyś zacytowałem Ci kilka zdań z książki "W co grają ludzie" Erica Berne - jak wybrnąć z tych gier. Twoja odpowiedź dała mi do zrozumienia, że wolisz grać trzymając się skryptów społeczeństwa, bojąc się tego co E. Bene dał jako remedium: świadomość, intymność i spontaniczność. A Eric Berne stwierdził, że większość ludzi nie jest gotowa wyjść z tych gier.
                      • zauroczonaewa Re: Narcyzm 24.02.15, 23:56
                        nvv napisał:

                        > Malwi, z mojego doświadczenia wynika, że człowiek jeśli nie ma szacunku do sieb
                        > ie na pewnym poziomie, to będzie widział ten brak szacunku w wypowiedziach i za
                        > chowaniach innych osób i będzie tym urażony.

                        Niekoniecznie
          • clarissa3 Re: Narcyzm 23.02.15, 11:33
            Podoba mi sie ta analogia, nvv, wiele w niej slusznosci.

            Zwroc uwage ze tak wlasnie relacje w dzisiejszych czasach wygladaja zbyt czesto - niektorych osob Ego zaslania im rzeczywistosc.

            Jest tez kwestia nagminnego odbierania informacji jako osobiste, i nad tym warto popracowac. Np. piszesz ze ludzie potrafia byc msciwi odnoszac sie do calosci spoleczenstwa a ktos odbiera to jako uwage zrobiona do niego, i raban robi w nieboglosy.

            Piszac o kwestiach kontrowersyjnych tu czesto jest to widoczne.

            No bo dlatego sa kontrowersyjne przeciez ze, jak powiedziales slusznie, kazdy patrzy ze swojej wlasnej perspektywy, widzi ze swojej pozycji - jeden spod sklepu GS czy z magla inny z katedry Uniwersytetu.

            Do tego dochodza wlasnie dzisiejsze czasy - o tym tez w cytatach Zolzy bylo - spoleczenstwa narcystycznego wyprodukowanego w wyniku przyjetej ideologii.

            Ludziom starszym zrobiono tym psikusa niemilego - teraz byle maturzysta madrzejszym sie ma od doswiadczonego.
            • ide_z_forum Re: Narcyzm 23.02.15, 11:47
              Jest tez kwestia nagminnego odbierania informacji jako osobiste, i nad tym warto popracowac.

              No wlasnie Clarisso, Hansii od dawna probowal Ci to wytlumaczyc.
              Przeczytaj sobie jeszcze raz te slowa i jeszcze zacytuje Ci slowa Nativaou "jaka dziura taka dziurka, jaka matka taka corka".
                  • ankaskakanka10 Re: Narcyzm 23.02.15, 12:28
                    cóż co do otoczenia - to chyba ono mnie zmęczyło aż za bardzo i nie mam na myśli tubylców w sumie nieszkodliwi ludzie - pomagający ( przynajmniej mi ) na swój sposób.
                    Przynajmniej nie ma we mnie już jakiegoś ciągłego napięcia - spotykając śmiecia na swojej drodze potrafię kontrolować w miarę emocje za co zwykłe dziękuję nie wystarczy jest to wdzięczność :))
                    Dlaczego męczę i to właśnie tutaj?
                    Cóż szukałam odp. na swoje zachowania i zachowania innych - z psychologicznego punktu jestem w stanie zrozumieć z ludzkiego nie.
                    Nie odczuwam zazdrości,zawiści nie rozumiem sadyzmu zwłaszcza psychicznego.
                    to tyle.