Dodaj do ulubionych

PZP "Synapsis" w Łodzi- psychoterapia

08.09.08, 20:42
Czy ktoś zna moze tą poradnię? W Lodzi na Obornickiej.

Wiem,że od niedawna jest tam prowadzona również psychoterapia z prawdziwego zdarzenia, wiec zdecydowalam sie zapisac (skusily mnie krotkie terminy, no i z kasą kiepsko, wiec poki co szukalam terapii nieodplatnie, a tam jest taka mozliwosc), ale przyznam, ze rozgladam sie jeszcze za jakims innym osrodkiem- moze znacie cos godnego polecenia, gdzie nie trzeba placic?
Pojde pewnie do tej Synapsis,podobno ta babka, co tam przyjmuje na juz doswiadczenie w innym osrodku, szkolila sie w instytucie eriksonowskim, no ale nie wiem nic blizszego, wolalabym uslyszec jakas opinie najpierw.
Obserwuj wątek
    • marilla26 Re: PZP "Synapsis" w Łodzi- psychoterapia 20.09.08, 17:36
      Chyba nie ma tu za wielu Lodziakow, no albo po prostu nie znacie tej poradni. To napisze tylko, ze po pierwszej wizycie jestem bardzo zadowolona- terapeutka ciepla, ale konkretna, celne pytania zadaje, no powiedzmy, ze zobaczylam swiatelko w tunelu i zobaczymy, co dalej
    • marilla26 mejl z pytaniem o Synapsis 04.10.08, 12:53
      Ktos napisal do mnie mejla z pytaniem o Synapsis- odpowiedzialam, ale nie przeszlo, dziwny adres (ludzie@gazeta.pl ??). Moge napisac tutaj pare slow, a jesli wiecej pytan- to prosze o podanie adresu mejla jakiegos normalnego.
      Ja chodze do pani Justyny Owczarek i nie mam zastrzezen co do jej profesjonalizmu, na dodatek jest ciepla, uwaznie slucha- a trafialam juz na "suchych" psychologow, co mi nie odpowiada. Moja psychiatra mowila mi, jakie szkolenia ta pani konczyla, ale nie zapamietalam wszystkiego, pracuje glownie w sposob eriksonowski, tyle wiem.
      Bylam dopiero na 4 wizytach, wiec moze jeszcze za wczesnie cos oceniac, ale powiem, ze po ostatniej sesji poczulam niemal namacalna ulge, cos jakby puscilo, ale droga jeszcze daleka.
      Ja nie czekalam dlugo na wizyte, niemal z dnia na dzien, ale to dlatego, ze odpowiadają mi godziny przedpoludniowe. Ta pani jest tam bodajze 2 czy 3 dni w tygodniu 10- 15 i tylko dwa razy w miesiacu po poludniu- wiem, bo pytalam tez o to, ale mowi, ze na razie gabinet jest zajety poznymi popoludniami i poki nie mają innego lokalu, takie są godziny, ale do 15ej- ok. Jedynym problemem moze byc koniecznosc wczesniejszego przyjechania i zalozenia karty- ale w porownaniu z miesiacami oczekiwania gdzie indziej...
      • edytunia86 Re: mejl z pytaniem o Synapsis 04.10.08, 16:16
        Jeżeli jesteś zadowolona to chyba się można tylko cieszyć. U mnie
        też finansowow na razie nie jest najlepiej i nie stac mnie nawizyty
        prywatne u psychologa . Nawet na wizytyt prywantn u tej psycholog ,
        do której chodzę , bo z tego co wiem ta pani psycholog, do której
        chodzę też jmuje prywanie. W ramach NFZ terminy są odległe , ale z
        tego co wiem ta pani psycholog, do której ja zaczęłam chodzić
        pracuje też w szpitalu , w którym w roku lerzalam i przyjmuje w trzy
        dni w tygodniu i popołudniu . W tym jednen z tych dni prywatnie .
        Więc jestem w stanie zrozumieć skąd są takie terminy, ale też jest
        więcej osoób, które do niej chodzą . Mnie na razie wystarczją te
        wizyty . W moim przypadku chyba nie ma potrzeby, żeby częściej
        chodzic do tej pani psycvholog. Chociaż miewam gorsze i nerwowe
        dni , ale na razie jestem dopiero po pierwszej wizycie więc chyba
        jest to normalne, że nie zawsze bez jakiś ziółek na uspokojenie
        sobie z tym nie radzę, ale teraz na razie to i jakiś spacer
        wystarcza, żebym się uspokiła. Więc i tak jest chyba lepiej niż już
        bywało.
        Chociaż jest jeszcze zbyt wcześnie , żeby mogłobyć dużo lepiej,
        żeym mogła sobie radzić w zupelnie inny sposób. Przede mną też
        jeszcze daleka droga chciaż miewam chwile trudne , to pomaga mi
        świadomość , że za niecałe 16 dni mam najbliższą i chyba też dodaje
        mi to sił , ale chyba pomaga mi to, że wspiera mnie tez jak może
        psycholog , który mnie wcześniej odwiedzał u mnie w domu i pomaga mi
        tez to , że wiem , że zawsze mogę do niego napisać i kiedy znajdzie
        na to czas to mi odpisuje. chyba poprostu pomaga mi chyba to, że nie
        jestem sama z tym co przeżywam.
        Trzymaj się.
        Trzymaj się
      • jaszmije_smukwijne Re: mejl z pytaniem o Synapsis 05.10.08, 12:16
        > Ja chodze do pani Justyny Owczarek

        > Moja psychiatra mowila mi, jakie szkolenia ta pani
        > konczyla, ale nie zapamietalam wszystkiego, pracuje glownie w sposob eriksonowski, tyle wiem.

        no no, trzeba przyznać, że w godnej szkole i godnym towarzystwie ta pani wykłada ;)
        www.parapsychologia.waw.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3&Itemid=3
        • marilla26 Re: mejl z pytaniem o Synapsis 05.10.08, 17:24
          Tak, i bardzo mnie to cieszy- bo akurat marzylam kiedys o terapii w instytucie eriksonowskim (slyszalam ze mają najlepszych terapeutow w Lodzi), ale to kosztuje ok 100zl za 45 minut!! No nie stac mnie, wiec baaardzo sie ucieszylam, ze to ktos, kto tam sie szkoli i superwizuje.
          • jaszmije_smukwijne Re: mejl z pytaniem o Synapsis 05.10.08, 17:43
            > > no no, trzeba przyznać, że w godnej szkole i godnym towarzystwie ta pani wykłada ;)
            > > www.parapsychologia.waw.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3&Itemid=3

            > Tak, i bardzo mnie to cieszy- bo akurat marzylam kiedys o terapii w instytucie eriksonowskim

            To jeszcze raz.

            www.parapsychologia.waw.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3&Itemid=3

            • marilla26 Re: mejl z pytaniem o Synapsis 05.10.08, 18:47
              A, nie zauwazylam, sorry. Ale nie bardzo rozumiem, o co chodzi- to jakies studium, z tego co widze, jest tam nie tylko parapsychologia, ale i psychologia "normalna". Moze tam dorabia? Moge ją nawet zapytac, ale bo ja wiem, czy to ma dla mnie znaczenie?? Zresztą przypadkiem znam jeszcze jedno nazwisko z tego grona ("normalne", nie zadne "para"), tez sensownej babki.
              • jaszmije_smukwijne Re: mejl z pytaniem o Synapsis 05.10.08, 19:58
                Jeśli Ci to nie przeszkadza, to OK.

                Ode mnie możesz zapytać, dlaczego nie dorabia w normalnej szkole (bo to jest tak, że rodziców wprawdzie nie, ale towarzystwo sobie sami wybieramy) ;)
                • marilla26 Re: mejl z pytaniem o Synapsis 05.10.08, 21:09
                  wiesz co, wkurzylam sie.
                  Chyba rzeczywiscie zapytam, jutro mam sesje- ale wybacz, nie sformuluje pytania w sposob, ktory sugerujesz. Ja, tak sie sklada, jestem pedagogiem i tak sie sklada, w paru miejscach sie kręcilam, zanim znalazlam obecną prace- tez bynajmniej nie wymarzoną. Czasem trzeba brac, co sie trafi, zeby zarabiac! Wiec uwazaj, zanim zaczniesz kogos oceniac nic o nim nie wiedząc, bo ja to biore tez do siebie- tez wychodzi na to, ze rodzicow nie wybralam, ale resztę tak - i to moja wina, ze tak źle wybralam...
                  • jaszmije_smukwijne Re: mejl z pytaniem o Synapsis 06.10.08, 16:07
                    Czyli jednak wolisz, żeby okazało się, że to nie był jej pełny,
                    świadomy wybór :)
                    To może lepiej o nic nie pytaj - nie wiadomo, co może odpowiedzieć...
                    • marilla26 jaszmije 06.10.08, 19:15
                      A mozesz mi powiedzic jedno? Czemu to tak Cie interesuje moja terapeutka? Z lodzi jestes? Ty do mnie pisalas na mejla? Tez szukasz terapii? W takim razie polecam ją, a moze to Ty mi polecisz kogos lepszego?

                      Czy tez moze tak bezinteresownie usilujesz mnie do niej zrazic? Jesli tak, to po co, zastanow sie- mnie co najwyzej wkurzylas, jesli to Ci poprawilo humor- super.

                      A w ogole to musze przyznac, ze jestem troche rozczarowana tym forum (nie mowie tylko o tym wątku). Jestem tu od niedawna, a wiecej mam zamieszania w glowie niz zanim zaczelam tu zagladac, chyba jednak pozostane przy moich wlasnych osądach
                      • jaszmije_smukwijne Re: jaszmije 06.10.08, 19:44
                        marilla26 napisała:

                        > A mozesz mi powiedzic jedno?

                        Ba, mogę nawet odpowiedzieć na wszystkie sześć poniższych pytań ;)

                        > Czemu to tak Cie interesuje moja terapeutka?

                        To takie moje drobne zainteresowanie - różne gatunki terapeutów... Czym dziwniejszy gatunek, tym ciekawiej ;)

                        > Z lodzi jestes?

                        Nie.

                        > Ty do mnie pisalas na mejla?

                        Nie.

                        > Tez szukasz terapii?

                        Nie.

                        > W takim razie polecam ją, a moze to Ty mi polecisz kogos lepszego?

                        Dziękuję, ja nie skorzystam. A Tobie - po co polecać? Przecież masz swoją terapeutkę...

                        > Czy tez moze tak bezinteresownie usilujesz mnie do niej zrazic?

                        Ciebie? Skądże. Przecież jesteś do niej mocno przekonana. Raczej chcę pokazać innym, że szukając terapeuty warto wrzucić nazwisko w przeglądarkę (bardzo prosta, niezbyt czasochłonna czynność), bo można się dzięki temu ciekawych rzeczy dowiedzieć. Tobie to nie przeszkadza, ale inni może przed rozpoczęciem terapii chcieliby wiedzieć, czy ich "wybranek/wybranka" od leczenia tak delikatnej konstrukcji jak psychika, nie dzieli poglądów z ufologami, numerologami czy innymi tarocistami.

                        > Jesli tak, to po co, zastanow sie- mnie co najwyzej wkurzylas,

                        Wydaje mi się, że efekt był nieco większy ;) Wszak zastanowiło Cię to, zafrapowało, może nawet zaniepokoiło, skoro deklarowałaś, że zapytasz terapeutkę o tę kwestię...
                        • marilla26 Re: jaszmije 06.10.08, 21:11
                          No dobra, odpowiem Ci, zachęcila mnie Twoja szczegolowa odpowiedź, bo przyznam, bylam tak wkurzona,ze nie zamierzalam Ci juz niczego tlumaczyc nt. tej terapeutki.

                          Ja nie napisalam, ze jestem do niej mocno przekonana Za wczesnie na to. Acz jestem, po tych paru spotkaniach pozytywnie nastawiona, glownie dlatego, ze cos drgnęlo u mnie i to dla mnie wazne, ze pomaga mi przez to przejsc.
                          Pisalam juz w innym wątku, ze to nie pierwsza psycholożka do jakiej trafilam- poprzednie mi nie odpowiadaly, acz moze odpowiadają wielu, bo to podobno znane w moim miescie nazwiska. (przy okazji, dzieki za podpowiedź, moze tez wyszukam cos o nich)
                          Nie korzystalam z wyszukiwarki, fakt- oparlam sie na opinii psychiatry i na wlasnym wyczuciu. Juz mi w innym wątku uswiadomiono, ze nawet nie bylo istotne dla mnie, gdy szukalam, podejscie teoretyczne psychologow.

                          A wracając do poczatku tej dyskusji- wlasnie dlatego bylam wkurzona, nawet bardziej na siebie niz na Ciebie, ze rzeczywiscie udalo Ci sie "zmącic" moj spokoj, i tak chwiejny póki co. Wiedzac, ze nawet NIE POWINNAM zadawac jej takich pytan (bo przeciez nie zarzucano jej tu zadnych przekretow ani wstydliwych spraw) rzucilam "luzno" na koniec to pytanko, powiedzialam, ze forum itd. Byla nieco zdziwiona, ze nadal widnieje jej nazwisko wsrod wykladowcow, bo podobno juz od bodajze 2005 roku nie prowadzi tam zajec, a i wczesniej od przypadku do przypadku. Stwierdzila, ze wyjasni to, ale poza tym nie byla szczegolnie zawstydzona, mowi, ze robi warsztaty dla roznych instytucji. I to tyle, bylo mi na tyle glupio ze juz nie zamierzam wracac do tematu, zwlaszcza ze mam wazniejsze tematy
                          • jaszmije_smukwijne Re: jaszmije 06.10.08, 21:44
                            Muszę przyznać, że zaimponowała mi w tej chwili Twoja umiejętność spokojniejszego rozważenia tematu.

                            Ze swojej strony przepraszam za nieco ironiczny ton moich wypowiedzi, taki mam styl. Mnie niekoniecznie odpowiadałaby ta terapeutka, ale mam nadzieję, że Tobie pomoże.

                            Co do zadawania pytań terapeutom - jeśli chodzi o sprawy zawodowe, to można pytać o wszystko (w końcu leczenie psychiki to szczególna, delikatna materia) - terapeuci, jeśli nie mają nic na sumieniu, nie zwykli się za to obrażać...
                            • marilla26 Re: jaszmije 06.10.08, 22:35
                              No wlasnie mowie, ze sie nie obrazila, a do zadawania pytan nawet zachecala, ale na razie chyba nie mam innych.
                              Dzieki za bardziej wywazoną odpowiedź, to mi chyba bardziej pasuje niz ton ironiczny, a moze ja tez po prostu za bardzo osobiscie to potraktowalam, ale nad tym tez pracuje ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka