Dodaj do ulubionych

ubiór depresyjnego

08.10.08, 19:06
jak się ubieracie? chodzicie wyłącznie w czerni, czy mimo depresji staracie
się dołączać jakieś kolory? bo ja czasem mam ochotę włożyć coś w czarno-białe
paski, ale od innych kolorów już mnie odrzuca, bo za bardzo mi się kojarzą z
tymi wszystkimi ludźmi o sztucznych uśmiechach, oglądających "Klan" i "Taniec
z gwiazdami" i tym podobne badziewia. a ja jestem outsiderką i nie chcę mieć z
nimi nic wspólnego. większość ludzi jest strasznie płytkich, dziewczyny
potrafią rozmawiać tylko o randkach i tipsach. malują oczy we wszystkich
możliwych kolorach tęczy... a ja maluję na czarno.
mało kto rozumie mój ból... dlaczego więc mam wyglądać jak oni wszyscy???
Obserwuj wątek
    • jak_mi_sie_nic_nie_chce Re: ubiór depresyjnego 08.10.08, 19:20
      mam turecki sweterek, spodnie po bracie kilkuletnie, buty po rodzinie, koszule
      po bracie. od dawna nie kupilem sobie ubrania, ubieram sie jak dziad, i to nie
      jak dziad czyli licealny underground , tylko dziad, prawdziwy dziad. nic mnie
      nie obchodzi w ubiorze. to jest moja depresja.

      > mało kto rozumie mój ból...

      to poszukaj inspiracji w necie

      images.google.pl/images?um=1&hl=pl&lr=&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&hs=UAI&q=emo+girl&start=20&sa=N&ndsp=20
      • sth.out.of.the.blue Re: ubiór depresyjnego 08.10.08, 19:26
        ale one noszą różowy też. a ja nigdy w życiu nie włożyłabym różowego! co ja
        jestem, różowa landrynka?
        • jak_mi_sie_nic_nie_chce Re: ubiór depresyjnego 08.10.08, 19:30
          images.google.pl/images?client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&channel=s&hl=pl&q=emo%20trampki&lr=&um=1&ie=UTF-8&sa=N&tab=wi
          na poczatku polecam cos do chodzenia. czytalem, ze wy pokolenie zakowskiego
          jestescie dobrze ugruntowani i pragmatyczni i nie potrzebujecie cezkiego obuwia
          militarnego, ktore trzymaloby was przy ziemi tylko zwiewne tramki
          • jak_mi_sie_nic_nie_chce Re: ubiór depresyjnego 08.10.08, 19:31
            images.google.pl/images?um=1&hl=pl&lr=&client=firefox-a&channel=s&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&q=emo+rurki&btnG=Szukaj+obraz%C3%B3w
            dbacie o linie i swoje cialo, dlatego polecam rurki dla podkreslenia
            anorektycznych wdziekow.
    • ilquad Re: ubiór depresyjnego 08.10.08, 19:50
      Ubieram brązy. Kojarzą mi się z czekoladą z orzechami.
    • lucyna_n Re: ubiór depresyjnego 08.10.08, 19:57
      pewnego dnia wzięłam worek i wyrzucilam wszystkie czarne rzeczy, wszystkie.

      ale co się okazało? na wieszaku został czarny płaszcz:)

      oczy, jak wogóle chce mi się je malować to raczej na kolorowo, ale z reguły nie
      chce mi się robić makijażu, z wyjątkiem, a jakże! czarnego tuszu do rzęs:)

      nei ma we mnei ideologii outsajdera, zawsze chcialam być jak wszyscy, tylko
      jakoś nigdy mi to nie wychodzi.
    • marilla26 Re: ubiór depresyjnego 08.10.08, 20:55
      Z ubiorem nie szaleje, generalnie malo mnie obchodzi, byle bylo schludnie (do ludzi ide) i jakos wygladalo.
      Rożowego nie nosze, chyba nic takiego od lat w szafie nie mam. Czarny- jak podejdzie...
      Za to, to moze inna sprawa, ale nasunelo mi się- w najgorszym okresie zakrywalam twarz. Wsrod ludzi znaczy sie, w tramwaju np. Wlosami- tak, zeby mi prawie twarzy nie bylo widac. Chcialam sie ukryc chociaz tak - i byle jak najszybciej uciec, do domu...
      • edytunia86 Re: ubiór depresyjnego 08.10.08, 22:40
        Ja mam coś różowego w szafie i raczej nie unikam innych kolorów niż
        czarny. Chociaż żadko zdaża mi się chodzić w czymś różowym , zdaża
        się , że założę coś w kolorze granatowym , ale ogólnie nie przepadam
        za czarnym , ponieważ kojarzy mi sie ze smutkiem i żałobą, a ja
        lubię czasami pośmiać . Zwłaszcza po tym jak złapie jakiegos
        okropnego doła i chodzę jakaś przygnębiona.
        Raczej żadko się zdaża wyjść z domu umalowaną , a jak się czasami
        juz mi zdaży to raczejto nie jest żaden bardzo żucający się w oczy
        makijarz . Na ten moment napewno nie chodzę w jakiś wyjątkowo
        krótkich bluzkach , a ni nie założyła bym żadnych miniuwek i raczej
        przywiązuje uwagę do tego żeby jakoś wyglądać.
    • bertrada Re: ubiór depresyjnego 08.10.08, 23:17
      Jak ktoś ma depresję, to jest mu zazwyczaj wszystko jedno co na siebie włoży, bo
      nie ma ani siły ani ochoty, żeby kombinować, czy biegać po sklepach. A skoro
      zakłada pierwszy lepszy ciuch jaki mu w rękę wpadnie, to znaczy, że jak pod ręką
      ma jakiś różowy ciuch, to też go założy na siebie.
      • aidka Re: ubiór depresyjnego 08.10.08, 23:58
        a skąd pani bertranda to wiedzieć może ? przecież nie z autopsji?

        " wczoraj nałożyła zbyt dużo szminki i zbyt kusą suknię - u kobiety
        jest to zawsze oznaka rozpaczy " - Oskar Wilde.

        no właśnie. bywa i tak.
        przećwiczyłam wiele razy maskowanie depresji.
        gdy jestem w cięzkim stanie wcale się nie ubieram - w szlafroku
        wegetuję. ale bywały częste sytuacje, gdy stan jeszcze nie równał
        się pobytowi w grobie i się broniłam. choć ciężko było to wykonać,
        smarowałam na twarzy ostry makijaż, wkładałam elegancką kieckę,
        faktycznie, najlepiej mini, by nogi odwracały uwagę od wylęknionego
        wyrazu twarzy i tak robiłam pokaz rzekomej normalności w domu i
        pracy. i siebie tak przekonywałam na siłę, że nie ma nawrotu wcale.
        nawet tam, gdzie pani bertranda mnie zesłała posługując się siłami
        policyjnymi, też nie było mi wszystko jedno, gdy mi się kazano do
        naga rozebrać przy psach i paradować w worze pokutnym przez
        korytarze.
        jakoś depresja i zamiary "s", przez panią bertrandę mi przypisane,
        nie zahamowały mej chęci do dbałości o ubiór i naciągania na siebie
        wora z każdej strony tak, by liczni menele, obsługa i psy nie mogły
        gapić się na moje piersi i tyłek. uporczywe naciąganie gryzącego
        worka miało znaczenie dla uratowania resztek mej godności.
        przeżyła pani bertranda kiedy co takiego ? nie. tak jak i depresji.
        prawda?
      • graffffi Re: ubiór depresyjnego 09.10.08, 08:11
        a ja nawet w okresie gdy miałam silne lęki prowadzące do omdleń i stan
        depresyjno-lękowy (jak to nazwał lekarz)myślałam co włożyć i makijaz też musiał
        być. Lubię biel, beż, ogólnie jasne kolory w tym róż.
    • aurelia_aurita a tak serio 09.10.08, 09:36
      to wszystko zależy od rodzaju depresji. ludzie z depresją nerwicową często mają
      obsesję na punkcie własnego wyglądu, wpadają pod tym względem w skrajny
      perfekcjonizm, potrafią się przebierać po 5 razy dziennie i uważać, że dalej
      wyglądają beznadziejnie. strzelam, że chodzi o jakiś 'obraz własnego ciała' itp.
      a afektywnym w depresji jest wszytko jedno.
      tak wynika z moich obserwacji, i potwierdza to mój kolega, który wielokrotnie
      leżał w szpitalu na oddziale dla afektywnych. tuż obok był oddział nerwic :) co
      chwila przebieranki i dyskoteki.
      osobiście nie mogę pojąć, jak w depresji można nawet p o m y ś l e ć o makijażu
      czy doboru stroju - a co dopiero zrealizować. (z resztą, aby się dobrze
      prezentować, wypadałoby też się umyć - a z tym juz może być ciężko w depresji :) )
      • edytunia86 Re: a tak serio 09.10.08, 11:40
        Tak poza tym mam u mnie w szafie po za czymś różowym można różne
        żeczy w okolorach od bieli po kolor czarny , ale raczej nie w
        kolorze pomarańczowym, bo za kolorem pomarańczowym nieprzepadam
        Podobnie jest z kolorem różowym , po tym jak kiedys jak byłam
        jeszcze mała miałam ściany w pokoju w jasnym różu
        Teraz po tym jak jak po ścianach w kolorze różowym miałam też ściany
        w w jasnym fiolecie teraz po remoncie w swoim pokoju mam ściany w
        moim ulubionym kolorze czyli w niebieskim.
        A odnośnie perfekkcjonizmu to sama jestem perfecjonizmu i sama z
        własnego doświadczenia zanm dobrze chyba wszystkie plusy i minusy,
        bo sama tego już doświadczyłam.
    • carla.bruni Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 12:35
      sth.out.of.the.blue ja sie prawie nie maluje. lubie natomiast swetry czerwone,
      zolte, niebieskie itd. wogole ubrania w tych kolorach lubie.
      • dididia Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 13:17
        Mój ubiór jest zależny od mojego nastroju i samopoczucia. Czasami potrafię
        chodzić ubrana tylko w jakiś tam dres, bez makijażu w ogóle jak lump. Innego
        razu muszę być ubrana elegancko. Jakiś kompletny strój i makijaż dopasowany do
        mojego stroju. Bez niego ani rusz.Tak ogólnie to mnie nie interesuje jak chodzą
        ubrani inni ani tez nie zwracam zbytniej uwago na to co mam ubrane. Byle bym ja
        dobrze się w tym czuła. Z kolorami bywa różnie, teraz od miesiąca mam większość
        strojów w ciemnej tonacji.Hm ale pewnie ma to swoje jakieś podłoże, jakie tego
        nie wiem?
        • dolor Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 13:26
          A ja, jak przychodzę w różowym stroju na metalowe koncerty, to się ze mnie
          śmieją, co wpędza w depresję. Z makijażem to już trudniej, na blackowych sporo
          facetów umalowanych, ale ja to olewam (chyba że blokują łazienkę, co się zdarza
          nagminnie i jest bardzo stresujące).
          • sth.out.of.the.blue Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 13:42
            nie wiem, czy jesteś tego świadomy, ale black metal to bardzo prosta droga do
            opętania. czy wiesz, o czym ci ludzie śpiewają? słowa ich piosenek, symbole
            jakimi się afiszują - to wszytko nie jest przypadkowe, to elementy starannie
            wypracowanej strategii. tu chodzi o to, aby jak najwięcej osób, głównie młodych,
            poszukujących swojego miejsca i kierujących się buntem - skłonić do składania
            hołdów szatanowi. i już widać ewidentne tego oznaki. mężczyźni ubrani na różowo
            i umalowani, kobiety w ciężkich glanach, przeklinające - to świadczy o
            kompletnym zagubieniu. Bogu nie podoba się, kiedy zostają odwrócone role płci bo
            to pogwałcenie Dzieła Stworzenia. zaczyna się na odwróceniu ról płciowych, a
            kończy na odwróconych krzyżach i satanistycznych rytuałach.
            a później tacy jak Ty dziwią się, że mają depresję.
            idź do egzorcysty, potem się wyspowiadaj i odstąp od tak karygodnych zwyczajów,
            a poczujesz wielką ulgę w swoim sercu.
            • lucyna_n Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 15:55
              święte slowa!!
              i wodę święconą sobie do domu przynieś Dolor, to ci ta cała depresją jak
              rynkąłodjął :))
              Może zorganizujemy jakąś forumową krucjatę i najedziemy Dolora z kropidłem
              koleżanko samfing samfing?
              • aidka Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 16:16
                Samting Samting
                boskie tekściory.
                a Dolora trzeba namierzyć, wyszpiegować skąd nadaje i mu pomóc
                otrząsnąć się z pinku i wpływów satanistów.
                z poważaniem
                aida z tipsami u palców zbolałych /oczy dziś nieumalowane/
              • madau Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 16:17
                Lucyna, oplulam monitor!

                zgadzam sie w 100%, ktos kto choruje na ciezka depresje w ogole nie
                mysli o ubiorze i makijazu, jest mu wszystko jedno. Czarny kolor
                gotykow czy innych tam wcale nie swiadczy o depresji!
                • madau Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 16:19
                  Aidka a ja dzis oczy umalowalam :-P
                  buziaki!
                • lucyna_n Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 18:04
                  a kto w depresji chodzi w wielkiej ciepłej za dużej bluzie/swetrze?
                  mi jest zawsze za zimno, i taka bluza to coś jakby mnie ktoś caly czas
                  przytulał, kradnę jedną taką mojemu mężowi z szafy (za dużą nawet dla niego,
                  jakieś takie amerykańskei xl i w niej cały czas chodzę.
                  No i depresyjny kocyk, był kiedyś taki piękny wątek pana o0oo o tym jaki kto ma
                  depresyjny kocyk. Ja mam piękny szaro-czarny, ale dlatego w takich kolorach że
                  takie akurat były na wyprzedarzy w ikeji:)
                  • lucyna_n Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 18:06
                    link do wątku o kocykach
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=12780954&a=12796128
                    taka byłam nowa że nawet nie śmialam się wtedy do niego dopisać.
            • ilquad Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 20:07
              A ile gatunków metalu znasz? Na ilu koncertach byłaś? Czy potrafisz
              odróżnić inscenizację od życia? Czy teatr, który wystawia "Dziady"
              Mickiewicza promuje okultyzm?
              • sth.out.of.the.blue Re: ubiór depresyjnego 11.10.08, 14:08
                z koncertów wystarczy mi Przystanek Jeżus. a słucham przede wszytkim głosu ojca
                Rydzyka oraz własnego sumienia.
                a Mickiewicz był patriotą, modlił się do Matki Boskiej i Jeżusa. na pewno nie
                był satanistą.
                • lucyna_n Re: ubiór depresyjnego 11.10.08, 14:42
                  jak nie był jak był, a już z pewnością naćpanym morfinistą był, grzech i zgorszenie.
                • ilquad Re: ubiór depresyjnego 11.10.08, 17:40
                  No co ty, Mickiewicz był kabalistą jak się patrzy...
    • crysstiano Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 16:52
      ubior depresyjnego powinien byc jak najbzydszy zeby widac bylo ze ma ch...owoa
      najlepiej niech chodzi nago zeby zwrucic na siebie uwage. oczy musi pomalowac
      akwarelkami a ryj wysmarowac dzemem.
      • lucyna_n Re: ubiór depresyjnego 10.10.08, 18:12
        nie wiem w takim razie czy mam tyle odwagi żeby dalej być depresyjna
        może jednak skupię się na syndromie pustego konta i jakoś przepękam do remisji?
    • zoltanek Re: ubiór depresyjnego 11.10.08, 18:37
      czujesz się lepsza od oglądających klan i taniec z gwiazdami?

      boisz się, że jak wdziejesz kolorowe łaszki zwykłych ludzi okaze
      się, że jedyną różnicą poza płytkimi nimi i głęboką tobą jest
      upośledzenie nastroju? nie kumam

      cholernie jestem ciekawy twojej głębi. kurcze, jak ona się objawia?
      • nienill Re: ubiór depresyjnego 11.10.08, 19:04
        ładne :)
        • pillow7 Re: ubiór depresyjnego 11.10.08, 19:13
          tiaa, ładne
          szczególnie,ze mister żółty tę głębię akurat zna :P
          • zoltanek Re: ubiór depresyjnego 11.10.08, 20:19
            mister zółty udowodniając światu jaki to on nie jest głęboki
            głęboko wbijał sobie igłę, głęboko taplając się w gó...e i udając, z
            dobrym skutkiem jak głęboko wszystko ma w dupie. bleh bleh bleh
            a tak naprawde ta cała "głębia" to nic innego jak nieumiejętność
            bycia płytkim
            • pillow7 Re: ubiór depresyjnego 11.10.08, 20:51
              ja nie o tym zoltanek,
              nie denerwuj się ,
              tak to jest jak się nie bywa :)

              a poza ty masz rację
              > a tak naprawde ta cała "głębia" to nic innego jak nieumiejętność
              > bycia płytkim
    • mogra1 Re: ubiór depresyjnego 13.10.08, 00:35
      Dobre to było... już dawno tak się nie uśmiałam :):):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka