Dodaj do ulubionych

zycie bez sensu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 17:27
wydaje mi sie ze nic zupełnie nie ma znaczenia czuje jakbym istniała tylko ja
i nikt pozatym zupełna pustka tylko ja i moja anoreksja zycie w niebycie ja
by to ktos powiedział klenska istnienia bez jakiegos celu w zyciu i bez
miłosci drugiego człowieka
Obserwuj wątek
    • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 15.08.04, 22:43
      A co dałaś z siebie innym?
      • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 11:19
        wszysko co tylko we mnie najlepsze moja miłosc pomoc zrozumienie ja zawsze
        jestem pod tel. gdy mnie ktos potrzebuje a gdy ja potrzebuje pomocy nie ma
        nikogo
        • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 11:34
          Czekasz na innych... A czy wychodzisz do nich? Są tacy ludzie, którzy nigdy do
          nikogo nie zwrócą się o pomoc (być może Ty). Co z nimi? Czekać jest bardzo
          łatwo, zrobić coś więcej, bardzo trudna rzecz...
          • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 11:40
            nie ufam juz ludzia za wiele razy mnie zranili ciezko mi by było jeszcze raz
            czuc to co czułam chyba bym juz tego nie przezyła
            • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 11:51
              Więc zamkniesz się we własnym "ja". I będzie coraz gorzej, gorzej niż kolejne
              zawody, ból fizyczny i psychiczny. Chyba, że znajdziesz sobie dalekosiężny cel.
              Cel, pod który ustawisz swoje życie. I będziesz dążyć do jego realizacji. To
              bardzo ciężkie, wyniszczające wręcz, ale pomaga zapomnieć.

              Jest jeszcze druga droga - otwarcie na ludzi, ale bez patrzenia na to, co oni
              mogą mi dać, bez czekania na "dziękuję" i wzajemność, bez liczenia na cokolwiek.
              Bycie dla nich dla samego bycia. Również bardzo ciężkie i niewdzięczne, ale może
              dostarczyć mnóstwo satysfakcji. Wszystko zależy od Ciebie i Twojego postrzegania
              świata. Jeśli postrzegasz go poprzez pryzmat własnego "ja", każda kolejna
              porażka będzie przynosić coraz większe zniechęcenie. Możesz próbować zmieniać
              swoje postrzeganie, to chyba najtrudniejsze...

              Sama decydujesz o kształcie swojego życia, nie "inni". Nikt go za Ciebie nie
              przeżyje. Możesz walczyć o lepszy jego kszałt, albo poddać się, jak wielu przed
              Tobą i ponieść tego najgorsze konsekwencje - kończyć się ze świadomością, że
              można było zrobić więcej, że można było tego uniknąć. Wybór należy do Ciebie.
              • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 11:58
                ja nadal kocham jednego człowieka i wydaje mi sie ze innego nie pokocham bo ten
                człowiek był wyjatkowy wydaje mi sie równiez ze był mi przeznaczony a i tak sie
                wszystko zjebało bardzo chciałabym ze by on mnie kochał tak mocno jak ja jego
                bardzo starałam sie ze by zasłuzyc na jego miłosc szacunek wsparcie ale on
                wybrał swoja wolnosc i dymanie innych panienek kazdy inny facet stoi na
                przegranej pozycji bo to nie on maze ze by mniec z nim dziecko a nie bedzie
                ani dziecka ani jego dziecka tym bardziej niebedzie niestety nigdy
                • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 12:12
                  A co możesz zrobić? Nic. Pogodzenie się z takim stanem rzeczy jest niemal
                  niemożliwe - choć przychodzi z czasem, jego konsekwencje również są niewesołe.
                  Można próbować argumentować racjonalnie - próbować pokazać Ci, że nie jest tego
                  wart itd., ale wiem, że to bez sensu, racjonalne kategorie nie mają tu nic do
                  rzeczy. Możesz czekać, choć wiesz, że tutaj nic się nie zmieni. Znam taką
                  sytuację - wielka miłość, utrata wszelkich złudzeń z własnej winy (zauważ, że w
                  tym, co stało się u Ciebie Twojej winy nie ma - cokolwiek sobie myślisz, tak
                  jest), ponad rok cierpienia i jałowienia emocjonalnego, jednocześnie rodzenie
                  się innego uczucia, oszukiwanie się, że "to nie to, że nic tu nie ma", faktyczne
                  przyznanie się do własnych uczuć, kolejne odarcie ze złudzeń i tak to do dziś
                  trwa... Nic się nie da zrobić, pozostaje czekanie... W znanym mi przypadku, dla
                  zapomnienia zastosowano pierwszą z wymienionych przeze mnie metod - dalekosiężny
                  cel, do którego się dąży, podporządkowanie mu życia, odrzucenie wszysykiego
                  innego...

                  Na miłość nie można "zasłużyć". Ona jest, albo jej nie ma, nie ma innego ujęcia
                  miłości. Miłość jest w człowieku i trwa, jeśli jest podsycana, jeśli ma w czymś
                  oparcie. Inaczej jałowieje razem z człowiekiem. Jednak nie jest raz na zawsze -
                  można się z tego wyrwać, moje oczy widzały już takie sytuacje. Trzeba czekać...
                  Ale też coś robić, nie można pogrążyć się w użalaniu nad sobą, to droga w dół,
                  zawsze.
    • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 11:46
      nikomu wole nie pokazywac jaka słaba teraz jestam bo pokazywac słabosc to jak
      dawac broc przeciwko sobie ludzie niszcza słabszych a ja jeszcze mam troszke
      siły i walcze
      • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 11:55
        Duma. Duma, która nie pozwala przyznać się przed światem do słabości. Być może
        to powoduje, że inni nie przychodzą - nie świadomie zamykasz się na nich,
        zewnętrznie pokazujesz, że nie są Ci potrzebni, choć w środku cierpisz, że w to
        wierzą. "Ludzie niszczą słabszych" - zgadza się, tyle, że nie wszyscy. Natomiast
        "słabi" są perfekcyjni w samodestrukcji.
    • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 12:23
      jestes bardzo inteligetna osoba tak wnioskuje z twoich wypowiedzi jestem
      ciekawa czy masz gg bo ten sposub komunikacji bedzie łatwiejszy bo ten mnie
      troche irytuje swoja powolnoscia
      • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 12:30
        Przykro mi, nie mam.
        • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 12:35
          ok rozumie a powiedz mi chociaz ile masz lat i czy jestes kobieta czy mezczyzna
          bo z twojego tzw nic nie rozszyfrowałam jak nie chcesz do nie musisz
          • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 12:38
            Mam 20 lat i jestem facetem.
            • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 12:43
              jestem w szoku bardzo mi zaimponowałes jestes bardzo dojzały jak na swój młody
              wiek ja mam 21 i jestem jak juz wiez kobieta co porabiasz na codzien studjujesz
              pracujesz??
              • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 12:47
                I studiuję i pracuję.
                • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 12:51
                  ja tez studjuje i pracuje moge tylko wiedziec czy na us bo ja teraz zaczynam
                  studia na us
                  • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 12:53
                    Nie, na UW.
    • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 12:57
      ja ide na filozofie mieszkam w katowicach a ty w jakm miescie mieszkasz i co
      studjujesz napisz mi tylko tyle bo wiecej informacji nie mozemy pisac bo
      jeszcze ktos głupi przeczyta ps. co cie sprowadziło na to forum
      • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 13:00
        Studiuję historię. Co mnie sprowadziło? Przypadek. Sam nie wiem...
        • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 13:06
          podobaja ci sie bardzo szczupłe kobiety ?? a co do kierunku bardzo ciekawy i
          trudny to swiadczy o tym ze jestes ambitny i masz dusze humanisty a co powiesz
          o politologi bo jesli sie uda to moge miec dzienna politologie za 3 tysiace a
          jak nie to bede miała filozofie zaoczna ja chce studjów dziennych ale wole
          filozofie mimo ze mówia ze poiltyk to byłby ze mnie swietny
          • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 13:18
            Nie ma zasady. U mnie było 1:1 szczuplejsze - mniej szczupłe. Ogólnie to trudno
            powiedzieć - nie oceniam kobiety po tuszy, lecz zwracam przede wszystkim uwagę
            na charakter, intelekt. Wygląd oczywiście też ma znaczenie - ale patrzę raczej
            na rysy twarzy, oczy. Jeśli chodzi o figurę, nie podobają mi się przegięcia w
            obydwie strony - na szkielety z pokazów mody zwyczajnie w świecie nie mogę patrzeć.

            Szczerze mówiąc wybrałbym filozofię, ale dzienną... Tutaj ciężko wybrać. Wiem
            jedno - po politologii raczej nie sądzę, abyś została politykiem (teraz kariery
            polityczne robi się idąc do młodzieżowki i mając mocnych protektorów - faceci
            muszą wiedzieć, z kim wódkę wypić, kobiety nie wiem). Filozofia to studia
            ogólnorozwojowe - uczą myśleć, czynią elastycznym. Postaraj się dostać na
            dzienną filozofię na jakiejś lepszej uczelni.
            • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 13:35
              jestem coraz bardziej zaskoczona twoja osoba pozytywnie ma sie rozumiec własnie
              mecze sie nad obiadem i coraz kombinuje jak by go nie zjesc ale i tak obecnie
              jest lepiej nie jestem juz szkieletem waze normalnie 151cm 37 kg a waga to
              niestety moja drobna shiza nie lubie byc za gruba nie lubie dotyku ani słonca
              za to lubie poezje filozofie historie socjologie joge no i jeszcz bardzo lubie
              malowac bo to mnie uspokaja
              • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 13:51
                37 kg?! Nie pomylłaś się?! Pomimo Twojego wzrostu masz niedowagę! Dziewczyno,
                nie jestem specjalistą, ale to na pewno nie jest "normalnie". Nie wiem, co
                powiedzieć...
                • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 14:08
                  nie nie pomyliłam sie waze 37 kg ok wiem ze to mało ale nie byłam nigdy w
                  stanie byc zadowolona wazac choc niewiele wiecej mam troche zrypana psyche ale
                  z tym walcze i tylko dla tego ze mam jeszcze siłe w sobie ze by sie nie poddac
                  opsesji jaka u mnie stanowi moje ciało juz dawno bym nie zyła a zyje moze
                  czasami mam doły ale tak na codzien potrawie sie usmiechnac(waga jest moja
                  opsesja bo mezczyzni w wiekszosci oceniaja moje ciało które jest atrakcyjne z
                  powodu swojej nietypowosci mój intelekt dla nich sie nie liczy przez to jestem
                  sama bo nie chce byc dla kogos pusta idiotka tylko ciałem jestem kobieta
                  inteligetna i wartosciowa i jezeli ktos widzi tylko moje ciało to mnie to nie
                  interesuje) moze za jakis czas znajde siłe ze by troszke przytyc tak sama dla
                  siebie ale jeszcze jej nie mam szukam jej w sobie i znajde
                  • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 14:21
                    Podoba mi się Twoja postawa. Masz poczucie własnej wartości i myślisz, by coś ze
                    sobą zrobić. A co do facetów... Kiedyś trafisz na lepszego niż dotychczas.
                    Zauważyłaś to, czego niektóre kobiety niestety nie zauważają - jeżeli mężczyzna
                    koncentruje się tylko na wyglądzie, to ma zamiary, że tak powiem
                    okołoreprodukcyjne. Tak to już jest z ludzkim biologizmem. Ładne i inteligentne
                    kobiety, w odróznieniu od tych, którym brakuje tego drugiego, mają ten problem,
                    że zwaracają uwagę i odczytują motywację mężczyzn, a "co gorsza", nie godzą się
                    na sprowadzanie do hmmm... funkcji pierwotnych. Jednak w ostatecznym rozrachunku
                    to one wygrywają, jak zdążyłem się zorientować, tylko potrzeba im więcej
                    cierpliwości...
                    • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 14:35
                      kiedys juz myslałam ze takiego spotkałam okazało sie ze sie bardzo pomyliłam
                      gadało mi sie z facetem cudownie wyrywalismy sobie słowa z ust tak było przez 4
                      miesiace do puki nie spotkalismy sie w rzeczywistosci nie tylko głos przez
                      telefon potem nagle nastopiła nagła fascynacja moim tyłkiem i płaski brzuchem
                      człowiem myslał ze jak mam ciało masłolaty to i taka sama psychike okazało sie
                      ze on tez sie pomylił wiec postanowił poszukac sobie małolaty tak 15/17 ze by
                      mu dobrze robiła i za duzo nie myslała człowiek na pozur wartosciowy okazał sie
                      dnem myslacym tylko ta szescia ciała jak chciałam dziecka to stwierdził ze
                      wykluczone bo bede rozjechana
                      • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 14:46
                        Słów brak... Zwykłem używać do tego określeń, których tu nie przystoi. Ale
                        zauważyłem jedną rzecz, która jest charakterystyczna - ludzie są bardzo często
                        diametralnie inni na odległość i "na żywo". Powiem szczerze - nie zaufałbym
                        nikomu, kogo nie pozałem bezpośrednio, kogo rzeczywistych reakcji na moją osobę
                        nie znałbym. Wszelkie środki przekazu tworzą poniekąd "inną rzeczywistość" -
                        można w znaczącym stopniu kontrolować obraz osoby, który przekazuje się drugiej
                        osobie. "Na żywo" już znacznie trudniej sprawiać pozory, choć może to nie
                        kwestia pozorów - po prostu jest się innym człowiekiem...
    • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 14:54
      wiem co masz na mysli ludzie potrafia sie wybielac gdy prawda w danym momencie
      jest trudna do sprawdzenia czsami to co nie przejdzie przez usta w
      rzeczywistosci mozna napisac np.na czacie za zasłona kompa wtedy nikt cie nie
      widzi. Mimo ze cie nie znam miło by było mod czasu do czasu miec z toba jakis
      kontakt co ty o tym myslisz???
      • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 15:02
        Hmmm, mogę się mylić, ale zastanawiam się, dlaczego jeszcze nie zorientowałaś
        się z kim rozmawiasz... Może jeden szczegół, który podałem Cię zmylił (wybacz,
        ale bardzo cenię swoją prywatność, a inna odpowiedź mogłaby ją zburzyć).
        Przypomnij sobie, z kim dotąd dyskutowaś na innych forach, przyjrzyj się i
        wyciągnij wnioski k. No chyba, że się mylę, i nie pisałaś nigdy pod innym
        nickiem na innym forum w dosyć długim wątku... Jeśli się nie mylę (a wiele
        wskazuje, że jednak nie), to nie będziesz miała problemu ze znalezieniem
        kontaktu. Jeśli jednak tak, to napisz, jakieś namiary Ci dam...
        • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 15:07
          I jeszcze jedno: ciiii... Nie napisz za dużo.
        • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 15:10
          no jednak sie mylisz to piesze forum w którym cos napisałam (a o jaki nik ci
          chodzi??) czsem bywałam na czacie ale nie na forum czemu chciałes pobawic sie w
          jakas ciuciu babke z tamta osoba???
          • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 15:18
            W takim razie pomyliłem się, po prostu zetknąłem się z osobą o podobnych
            zainteresowaniach studenckich. Rzekłbym identycznych. Mój mail to principium@o2.pl
            • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 15:58
              widze ze tamtej osoby nie polubiłes
              • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 16:00
                ? Skąd taki wniosek?
                • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 16:07
                  bo gdybys ja polubił to bys jej dał szybciej do zrozumienia ze chyba sie znacie
                  a ty sie bawiłes w podchody
                  • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 16:17
                    Widzisz, wydawało mi się, że coś wiem około dziesiątego posta. Nie byłem pewien
                    - zbieżne informacje miałem dwie, IP takie same, ale neostrada to chyba
                    najpopularniejszy dostawca Internetu, więc to o niczym nie świadczy. Czekałem
                    więc, czy może napisze coś więcej, ale zmieniłaś temat i zostałem z taką wiedzą,
                    jak poprzednio. Na koniec stwierdziłem, że zaryzykuję. A tak w ogóle to
                    wymieniłem z tą osobą mniej więcej tyle postów, co z Tobą - ciężko poczuć do
                    kogoś w takch okolicznościach antypatię (no chyba, że jest chamski - ale wtedy z
                    taką osobą się nie dyskutuje). Och, po prostu zaryzykowałem w warunkach skąpej
                    ilości informacji i się pomyliłem (a wydawało mi się, że to, co wiem jest na
                    tyle charakterystyczne, by mieć podstawy uważać - i to był błąd)... ;/
                    • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 16:20
                      skad wiesz ze mam nostrede??
                      • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 16:27
                        Obok Twojego nicka jest fragment numeru IP, który ma każdy komputer podłączony
                        do Internetu. Na forum gazety podawany jest tylko fragment numeru, reszta jest
                        zaszyfrowana - w przypadku osób, mających neostradę wyświetla się zawsze:
                        *.neoplus.adsl.tpnet.pl (zamiast gwiazdki powinien iść Twój osobisty numer IP z
                        danej chwili - tak w ogóle to osoby z neostradą mają fajnie, gdyż nie mają
                        stałego IP - jeżeli nawet ktoś miałby Twój cały numer, bardzo trudno byłoby mu
                        Cię namierzyć). Jeżeli nie chcesz, aby wyświetlało nawet tej części IP, musisz
                        założyć konto i pisać na forum pod loginem.
                        • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 16:45
                          czekam z niecierpliwoscia a zdjecie tez dostane :)
    • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 16:22
      dostałes wiadomosc na poczte???
      • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 16:28
        Tak
        • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 16:31
          nie odpowiedziałes skad wiesz ze mam nostrade???
          • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 16:33
            Nie zauważyłaś...

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=592&w=14931959&a=14956705
            • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 16:37
              ok juz rozumie na czym to polega
              pytanie jak sobie kiedys załozysz gg to przeslesz mi nr na poczte ps. z jakiego
              adresu dostałes poczte??
              • Gość: tzw Re: zycie bez sensu IP: *.acn.pl 16.08.04, 16:38
                Odpiszę na pocztę:)
                • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 16:53
                  czekam z duza niecierpliwoscia i nic
                  • Gość: nerwusek Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 17:21
                    ok dzienki dopieru niedawno dostałam ta wiadomosc troche przyszła a opuznieniem
                    ale nie wazne wieczorem czekam na wiadomosc z nr a pozatym to ide sobie zrobic
                    cos do picia
    • Gość: EMDE_15 Re: zycie bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:23
      ja czuje się identycznie jak Ty :/
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka