rozmaite ćwiczenia typu - budowanie z klocków, rysowanie, malowanie palcami, pieczenie ciastek i zabawa z mamą w kuchni w zagniatanie ciasta, wałkowanie i wykrawanie ciasteczek, rzucanie piłką do kosza lub pudełka, lepienie z plasteliny. To są wszystko ćwiczenia wspomagające mowę. I mówić do niego dużo.
Moja ma 2,5 ale jak sobie przypominam to na topie: rysowanie, kolorowanki, puzzle, mata wodna, plastelinę zaczęłam dawac później, malowanie wodą specjalnych książeczek, warzywa do krojenia, zabawki grające, piłka moja uwielbia piłki (rzucać, kopać, odbijać). Naklejki, później zaczęłam dawać
W moich zamierzchłych czasach szkolnych malowało/rysowało się: farbą wodną, plakatówką, świecą na papierze a potem zamalowywało papier farbą, kredkami ołówkowymi, kredkami świecowymi, piórkiem i tuszem, ołówkiem, węglem. Malowało się pędzelkiem, grubszym pędzlem ( jeszcze go mam taki czerwony
młodszych klasach dałabym zajęcia artystyczne łączące muzykę, plastykę, rzeźbę itp. Niech sobie dzieciaki rysują, malują, walą w cymbałki, śpiewają, lepią z plasteliny czy z czego tam można. W starszych klasach tez jeden przedmiot ale bez żadnych podręczników, zeszytów, ćwiczeń, nauki gry na flecie
gumek, wloczki, lego-lego-lego, ksiazki w olbrzymiej ilosci. Na youtubie jest cale mnostwo roznych tutoriali, instrukcji rysowania, malowania tego czy tamtego w przeroznych technikach, niektore sa bardzo kreatywne. Kilka lat temu bylo modne tworzenie z tych malych kolorowych gumeczek - cuda powstawaly
fascynuje co sie z takim dzieckiem w domu robi ale to juz inna kwestia) ale w przedszkolu dzieci były uczone rysowania, malowania, lepienia z plasteliny. Moim zdaniem całe dnie spedzone na wyłacznie zabawie to jednak ciut za mało (a ja nie ejstem z tych ktore organizuja dzieciom dzien cały i starsza nie ma
techniki manualne, artystyczne, do zastosowania w domu (rysowanie, malowanie, origami, plasteliny itd. itd), czy też zabawy z klockami. To wszystko jak najbardziej dzieciaki przenoszą na swoje domowe podwórko. -- http://www.youtube.com/watch?v=-bBVdpeeUBM&feature=related P http
Mnie zastanawia wobec tego jak on je w przedszkolu? Co mowia panie? Nie chce mi sie wierzyc, ze go karmia...i tak-to Wy spowodowaliscid ten problem. Jedynie konsekwencja mozecie wyegzekwowac samodzielne jedzenie. Ale o co chodzi z ta niewprawna raczka-maluje, rysuje, lepi z plasteliny?
uwielbia malować, rysować, spędza godziny z plastelina. A ja nie zawsze siedziałam w domu i nawet jak pracowałam, to on wiedząc, że muszę do pracy i tak prosił i błagał żeby zostać w domu, jak nie ze mną to z babcią. Teraz wrócił do przedszkola tydzień temu (wcześniej jak zwykle byl chory) i musze przyznać
w prawej, więc ten problem całkowicie odpadł. Niech córka ćwiczy lewą rękę, szlaczki, rysowanie, malowanie, zabawy z plasteliną itp.