Dodaj do ulubionych

Do leworęcznych

04.10.18, 12:37
O lateralizacji u córki pisałam kilka miesięcy temu: forum.gazeta.pl/forum/w,567,166044869,166044869,Zaburzenia_lateralizacji.html

W chwili obecnej stan jest taki, że jest jednak leworęczna (dominujące ma też lewe oko i lewą nogę) i będziemy się starać tę lewą rękę ćwiczyć (bo motoryka mała leży u niej i kwiczy - rozwojowo jest mniej więcej rok do tyłu).

I teraz... nie wiem, czego nie wiemsmile Sama jestem praworęczna, mąż też, w bliskiej rodzinie nie mamy nikogo, kto byłby leworęczny. Powoli zaczynam zdawać sobie sprawę z różnic i problemów, które napotykają osoby leworęczne. Dopiero niedawno wpadłam na przykład na to, że standardowymi nożyczkami nie da się ciąć lewą ręką (albo da się, ale jest to trudne i niewygodne), więc trzeba by kupić Ewie inne nożyczki. Dzisiaj z kolei dotarło do mnie, dlaczego ona ma zawsze problem z zapięciem zamka w bluzie, chociaż uczę jej tego chyba od zawsze. Ona po prostu trzyma zamek i bluzę tak, jak jej jest wygodnie, a to oznacza, że zawsze jej ten dolny koniec zamka wypadnie, jak zaczyna bluzę zapinać.

Stąd moje pytanie: czego jeszcze nie wiem? Na co zwrócić uwagę? Używanie jakich sprzętów/przyrządów będzie trudne? Co mogę dostosować?
Czy np. nauka pisania (a póki co: wodzenia po śladzie) wygląda inaczej w przypadku osoby leworęcznej? Osoba praworęczna "ciągnie" ołówek za ręką, osobą leworęczna raczej ten ołówek musi "pchać". Są jakieś specjalne techniki dla osób leworęcznych?

Helpsmile
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: Do leworęcznych 04.10.18, 12:44
      Hm, jestem leworęczna, ale problemów takich jak opisujesz- nie zauważam. Jedyne co, to rozmazywałam sobie tusz jak pisałam pórem.
      • 35wcieniu Re: Do leworęcznych 04.10.18, 12:51
        Jestem praworeczna ale spytalam wlasnie kolezanke z pracy. "Nie wiem, chyba nie mialam problemow. Nozyczki sa rozne? Nie wiedzialam. No dlugopis rozmazywalam i reka zawsze brudna a tak to chyba nic."
      • korniz Re: Do leworęcznych 05.10.18, 12:50
        mialam to samo
    • andaba Re: Do leworęcznych 04.10.18, 12:47
      Mam leworęcznego syna, ale nie zauważyłam żadnych specjalnych problemów. To znaczy oczywiście zawsze miał nożyczki dla leworęcznych, ale całą resztę ogarnia bez problemu. Radzi sobie także w warsztacie, choć większość sprzętu jest przystosowana dla praworęcznych (choćby głupie imadło). Nawet nie wiem, czy wykorzystuje prawą rękę, czy robi akrobacje, żeby coś dokręcać lewą, nigdy nie wnikałam, jak potrafi, to potrafi.
    • trudno_tak Re: Do leworęcznych 04.10.18, 12:54
      co do motoryki małej, są takie fajne kredki do ćwiczenia dłoni tu przykład s.click.aliexpress.com/e/cM861Jbw
      potem koniecznie trójkątne - wyrabiają prawidłowy chwyt.
      Syn też cały "lewy" jedne czego tak naprawdę potrzebuje to specjalne nożyczki. Reszty się nauczył, nożyczki idą opornie smile
      • jasnoklarowna Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:21
        A mój leworęczny kazał sobie kupić jednak normalne nożyczki bo mu prawą wygodniej ciąć. Wszystko inne robi lewą. Natomiast ja kiedyś przypadkowo zaczęłam ciąć coś jego lewymi nożyczki a prawą ręką. To co mi wyszło wołał o pomstę do nieba.
        Pamiętaj żeby odwrotnie oświetlać biurko.
        Innych rzeczy nie musieliśmy zmieniać.
    • k1234561 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 12:56
      Mam prawie 18-letnią córkę leworęczną.Sama jestem leworęczna,ale za czasów mojego dzieciństwa i szkolnej edukacji to był dopust Boży i niemal stygmatyzacja.Zatem rodzice usilnie przestawiali mnie na prawą stronę.Efekt- wszystko robie lewą ręką tylko piszę prawą.
      Co do Twojej córki,rozumiem obawy.Wiem,że jest teraz sporo gadżetów dla dzieci i osób leworęcznych.Też mojej córce kupowałam specjalnie profilowane długopisy i pióra,dedykowane osobom leworęcznym.Wiem,że są specjalne nożyczki,specjalne linijki nawet, dla leworęcznych.Pytanie tylko czy Twoja córka tego naprawdę potrzebuje.Ja sama nakupowałam tych gadzetów.Kasy wydałam niemało,a moja córka wolała pisać zwykłymi,normalnymi długopisami.Musiałam tylko sprawdzać czy tusz w danym długopisie,po napisaniu czegoś szybko schnie,żeby córka ręką nie rozmazała.Miałyśmy kilka sprawdzonych marek długopisów i te kupowałam.Nożyczek dedykowanych leworęcznym i linijki córka nie chciała używać.Twierdziła,że woli standardowe.I tak pozostało.Nie robimy z jej leworęczności żadnego halo.Nigdy z niczym nie miała problemów,mam na myśli motorykę,naukę pisania.Jedyne co dostosowaliśmy to lampkę na biurku.U leworęcznych lampka stoi po prawej stronie biurka ot i cała filozofia.Tak więc wyluzuj ,nie panikuj,to nie jest schorzenie neurologiczne.Traktuj dziecko jak najnormalniejsze na świecie bo takim jest.Ale nie cuduj za mocno wink
      • cauliflowerpl Re: Do leworęcznych 04.10.18, 14:35
        Nie ma piór dedykowanych leworecznym, sa piora PRZEZNACZONE DLA leworecznych.
        • aqua48 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 14:42
          cauliflowerpl napisała:

          > Nie ma piór dedykowanych leworecznym, sa piora PRZEZNACZONE DLA leworecznych.

          Takim piórem jednakże można coś zadedykować smile
          • cauliflowerpl Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:28
            Jak to "dedykowane" sie jeszcze bardziej rozpleni to odejde z forum big_grin Wiele kalek z innych jezykow zniose, ale ta mnie przerasta.
        • k1234561 Re: Do leworęcznych 08.10.18, 13:13
          cauliflowerpl napisała:

          > Nie ma piór dedykowanych leworecznym, sa piora PRZEZNACZONE DLA leworecznych.


          Oj już nie bądź taka ą i ę.Ludzie wypisują gorsze rzeczy i nikt się ich nie czepia,jak chociażby : jemy dziś NA MIEŚCIE,zagwozdka,zapodaj czy posmakowało mi coś tam.Też koszmarki i jakoś uchodzą.Wyluzuj.
    • hanusinamama Re: Do leworęcznych 04.10.18, 12:57
      Temperówki. Są dla leworęcznych. Nozyczki to podstawa. Ja kiedys ciełam takimi dla leworecznych i wiem co to znaczy
      • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 13:23
        Kupiłam nożyczki dla leworęcznych i spróbowałam nimi coś wyciąć. Dramatsmile
        O temperówkach nie wiedziałam, ale tu chyba już się nauczyła (miała kiedyś fazę na temperowanie, więcej kredek zużyła temperując niż rysującsmile)
    • czarna_kita Re: Do leworęcznych 04.10.18, 12:58
      Mam syna leworecznego lat 15. Oprócz nożyczek są ołówki, długopisy, temperowki, nawet biurka dla leworęcznych. Syn używa pióra specjalnego (tusz szybciej schnie i sobie nie rozmazuje). Ale powiem ci szczerze z tego co widzę nie ma co za bardzo ułatwiać bo w przyszłości sobie nie poradzi że zwykłymi nozyczkami czy dlugopisem. My z ułatwień zostaliśmy tylko przy tym piórze. Nie zawsze będą pod ręką rzeczy dla leworęcznych więc musi się nauczyć korzystać z "normalnych". Ja to zauważyłam już w podstawówce, syn czasami zapomniał czegoś swojego i koledzy mu pozyczali to strasznie długo trwało wykonanie przez niego pracy - bo ciężko mu było posługiwać się no nozyczkami. Więc w domu korzystał że zwykłych rzeczy a w szkole z "lewych".
    • mamtrzykoty Re: Do leworęcznych 04.10.18, 13:15
      Pchać ołówek?? A cóż ci do glowy przyszło?
      umiem pisać i prawą, i lewą reką - technika pisania jest dokładnie taka sama.

      Daj dziecku żyć.
      Nie rób problemów, tam gdzie ich nie ma.
      Nie mnóż przeszkód, tam gdzie ich nie ma, bo dziecko uwierzy w to, że jest inne niż reszta i też będzie miało z tym problem, tak jak ty już masz z tym problem, że jest leworęczna.
      Zostaw dziecko w spokoju, samo sobie dostosuje wszytko tak, aby mu było wygodnie.
      Nie kupuj specjalnych sprzętów dla leworęcznych, bo jak się nauczy tylko takimi operować, to potem będzie miała problem z używaniem normalnych. Nożyczki dla dzieci leworęcznych, owszem są, ale krawieckie, czy do obcinania paznokci już nie.
      Jaki jest więc sens uczyć dziecko czegoś, co w życiu do niczego mu sie nie przyda, a tylko utrudni później posługiwanie sie normalnym sprzętem? Miałam babcię calkowicie leworęczną, nie miała problemu z cięciem nozyczkami, ja mogę spokojnie ciąć i lewą i prawą ręką.
      Nie cuduj.
      Leworęczność to nie kalectwo, ani nie choroba. Nie trzeba z tym nic robić.
      A to, że dziecko mało sprawne nie ma nic wspólnego z leworęcznością.
      • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 13:21
        Wiesz, zasadniczo się zgadzamsmile Ale to, że mało sprawne, powoduje dodatkową niechęć do plac plastycznych. A to z kolei - dalej pogłębia różnicę pomiędzy nią a rówieśnikami. Niska sprawność rąk plus dodatkowe problemy wynikające z leworęczności sprawiają, że jest jej dużo trudniej. A ja bym jednak chciała, żeby kiedyś poszła do szkoły i dała radę tam coś napisaćsmile
        • andaba Re: Do leworęcznych 04.10.18, 13:48
          Niechęć do wykonywania prac plastycznych nie ma nic wspólnego z leworęcznością, tylko z ogólną sprawnością manualną oraz z zdolnościami artystycznymi. Jak ktoś ma zdolności, to potrafi wykonywać nawet rąk nie mając.
          • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 13:54
            Tak, ze sprawnością manualną. Ale na to nakłada się leworęczność i to jeszcze pogłębia jej niechęć. Trochę błędne koło - żeby sprawność poprawić, to trzeba ćwiczyć, ona ćwiczyć nie chce, więc ja chciałabym (chociaż na początku) jej to ćwiczenie maksymalnie ułatwić.
            • evee1 Re: Do leworęcznych 05.10.18, 13:59
              Czy ja wiem... Mój syn jest leworęczny i ma skrzyżowaną lateralizację. Do czasu gdy skończył 4 lata nie miał w ręku ołówka ani kredki, bo go pracę plastyczne nie interesowały. Potem jak się wziął, to narysował piękne kółko, a potem prosiaczka i w ogóle okazało się, że jest utalentowanyc plastycznie i nie ma żadnych problemów z rysowaniem jak CHCE. Buty zaczął wiązać dopiero jak skończył siedem lat, ale musiałby wcześniej gdyby nie było butów z rzepami. Ale były więc nie uszakami. Nożyczki dla leworęcznych miał, ale teraz tnie zwykłymi. W ogóle to chłopak ma 21 lat i jego leworęczność nie stanowiła nigdy problemu, bez przesady!
        • mamtrzykoty Re: Do leworęcznych 04.10.18, 14:10
          To ją zachęcaj do rysowania, lepienia, wycinania i innych prac manualnych, ale...
          Z własnego doświadczenia ci powiem, że to może nic nie dać. Co myśmy nie wydziwiali, żeby dziecko zachęcić...i nic!
          Nigdy nie chciała rysować, lepić, ani żadnych innych prac manualnych robić, nie bo nie, bo to nudne. Obecnie ma 10 lat, 5 klasa. Bazgrze jak kura pazurem, wycinać prosto do tej pory nie potrafii, ale co jej zrobisz, jak ją to kompletnie nie interesuje?
          Wygimnastykowana bardzo, akrobatykę trenuje, balet i inne tańce, a dłonie niesprawne i rady nie ma, bo ona nie chce i ma w nosie ładne pisanie, rysowanie i lepienie. Jak się stara i wolno pisze, to niby potrafi ładnie napisać, ale po co się starać? Byle jak nabazgrać, aby szybciej z głowy było. W szkole jej to nie przeszkadza, pewnie dlatego, ze nie trafiła jeszcze na nauczyciela, który by stopnie za ładność i staranność pisma stawiał, wic w sumie jest OK.
          • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:23
            > To ją zachęcaj do rysowania, lepienia, wycinania i innych prac manualnych, ale...

            Myślisz, że tego nie robię? Od czzterech lat (ponad) nic innego nie robięsmile
            • andaba Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:38
              No to się nie dziwię, że nie lubi.

              Daj dziecku spokój, jak nie lubi i nie umie, to nic nie pomoże. Widać nie jest jej pisane zostać artystką. Poza pierwszymi klasami podstawówki to te umiejętności wcale nie są niezbędne, nawet nauczyciele plastyki przymykają oczy na beztalencia, byle prace były.
            • anoussshka Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:48
              Agata, uważaj bo wiesz wyjdziesz na nadgorliwa...
              Ja tez zachęcalam przez 4 lata, bez skutku.
              I nagle mu się odmieniło.. przynosi mi teraz ze szkoły codziennie stosik (dosłownie) swoich rysunków. Wczoraj coś przyniósł do wycinania (dlatego próbowałam tych jego nożyczek...)
              A jakby ja zachęcić noe do wysowania/wycinania tylko do robienia czegoś w kuchni? Ulepić pierogi, kroić owoce na koktail, dekorować ciastka itd?
              • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 16:15
                No sposobów jest pełno, próbujemy naprawdę rożnych. Ostatnio wymyśliłam, ze wyślemy list do dziadka i cioci z podziękowaniem za prezenty imieninowe. Wydrukowałam jedno zdanie drukowanymi literami, szarym kolorem, a ona to pózniej poprawiała ołówkiem. Biedzila sie nad tym, ale dała radę i wyslalismy.
                W przedszkolu w sumie tez jest chętna do prac plastycznych, ale kolorowanie, rysowanie po śladzie jej nie wychodzi i nie chce tego robić. Ja jej sie nie dziwie, No ale kiedyś będzie musiała to opanować. To nie jest nawet kwestia brzydkiego pisania i rysowania, tylko pisania w ogóle. wiem, ze sporo autystow ma problemy z manualnymi zadaniami, ale to nie znaczy, ze nie powinnismy nad tym pracować.
                • derka1 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 21:25
                  Niektorym autystom idzie lepiej jak wykonuja prace manualna umieszczona w pionie zamiast w poziomie, na przyklad na kartce powieszonej na wysokosci oczu, zamiast umieszczonej tradycyjnie na stoliku. Sprobuj, moze to tez jej pomoze?
                  • agata_abbott Re: Do leworęcznych 05.10.18, 11:09
                    Faktycznie, rysowała i rysuje czasami na sztalugach, ale tu mi się coś kołacze, że to trenuje bardziej obręcz barkową/motorykę dużą. Ale może w ten sposób można i trenować bardziej precyzyjne rysunki, zobaczymywink
      • nelamela Re: Do leworęcznych 05.10.18, 22:54
        mamtrzykoty napisała:

        > Pchać ołówek?? A cóż ci do glowy przyszło?
        > umiem pisać i prawą, i lewą reką - technika pisania jest dokładnie taka sama.
        >
        > Daj dziecku żyć.
        > Nie rób problemów, tam gdzie ich nie ma.
        > Nie mnóż przeszkód, tam gdzie ich nie ma, bo dziecko uwierzy w to, że jest inne
        > niż reszta i też będzie miało z tym problem, tak jak ty już masz z tym problem
        > , że jest leworęczna.
        > Zostaw dziecko w spokoju, samo sobie dostosuje wszytko tak, aby mu było wygodni
        > e.
        > Nie kupuj specjalnych sprzętów dla leworęcznych, bo jak się nauczy tylko takimi
        > operować, to potem będzie miała problem z używaniem normalnych. Nożyczki dla d
        > zieci leworęcznych, owszem są, ale krawieckie, czy do obcinania paznokci już ni
        > e.
        > Jaki jest więc sens uczyć dziecko czegoś, co w życiu do niczego mu sie nie przy
        > da, a tylko utrudni później posługiwanie sie normalnym sprzętem? Miałam babcię
        > calkowicie leworęczną, nie miała problemu z cięciem nozyczkami, ja mogę spokojn
        > ie ciąć i lewą i prawą ręką.
        > Nie cuduj.
        > Leworęczność to nie kalectwo, ani nie choroba. Nie trzeba z tym nic robić.
        > A to, że dziecko mało sprawne nie ma nic wspólnego z leworęcznością.


        100/100
    • kaka-llina Re: Do leworęcznych 04.10.18, 13:16
      Jestem leworęczna. Za "moich czasów" niczego do pomocy nie było i jakoś przeżyłam wink Dopiero kilka lat temu odkryłam nożyczki dla leworęcznych i faktycznie to cud!!! Jeęli chodzi o specjalne długopisy itd to nie mam pojęcia, mogę tylko powiedzieć z własnego doświadczenia, że mi w pisaniu czytelnie (wcześniej bazgrałam potwornie) pomogło właśnie bardzo rozmazujące sie pióro bo musiałam inaczej rękę ułożyć, żeby wszystkiego nie rozmazać i dzięki temu widziałam co pisze ( i poprawiła mi sie również wtedy ortografia) nie wiem tylko czy takie ułożenie reki (niezbyt naturalne) jest dobre dla małego dziecka... Teraz jest już dużo ułatwień dla leworęcznych ale ciągle jednak dużo rzeczy robi sie "niewygodnie" niewiele z tym mozna zrobić bo tak już jest.
    • psiamama6 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 13:21
      Jestem leworęcznym stomatologiem wink) W rodzinie, przedszkolu , szkole wszyscy ten fakt zaakceptowali i ja sama tez nie miałam nigdy problemów związanych z byciem leworęczna . Aha, od dziecka nożyczki ,żelazko i telefon /myszkę od komputera uważam prawa ręka - nie wiem dlaczego.
      • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 13:26
        Z tymi nożyczkami to moja mama mi opowiadała, że mój dziadek był leworęczny (o właśnie, jedyna leworęczna osoba w rodzinie, ale już niestety nie podpytam). I podobno wszystko robił lewą ręką, ale wycinał prawą. Taki ewenement. Ale z drugiej strony - biorąc pod uwagę to, jak źle wycina się lewą ręką normalnymi nożyczkami, to ja się nie dziwię, że leworęczni wycinają akurat prawą ręką.
        • jematkajakichmalo Re: Do leworęcznych 04.10.18, 13:41
          Mam tak samo, nie potrafię nic ciąć lewą ręką. Nie wiem dlaczego. Z pisaniem nie ma problemu, nic nie pcham, piszę normalnie.
          Z tą bluza to chyba przesada, nie ma znaczenia w którą stronę się zapina, przynajmniej dla mnie.
          • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 13:56
            No ale jak się tę rękę w takim razie układa? Bo jeśli to jest "lustrzane odbicie" prawej, to wychodzi mi, że trzeba by było pchać. No nie wiem, nie znam się, dlatego pytamsmile
            • 35wcieniu Re: Do leworęcznych 04.10.18, 14:04
              Ale jakie pchac. Napisz cos prawa reka i zobacz. Ciagniesz ja? Nie, po prostu prowadzisz dlugopis. Lewa tak samo.
            • turzyca Re: Do leworęcznych 04.10.18, 16:12
              Nie wiem, jak jest z normalnym długopisem i z normalnym pismem. W przypadku kaligrafii stalówką - przypadkiem wiem bardzo dobrze - nie da się pióra pchać, więc litery piszę się odwrotnie. Np. "O" to są dwa łuczki z góry do dołu, leworęczne z dołu do góry.
              Wydaje mi się, że długopis z kulką umożliwia ruch w każdym kierunku i rozwiązuje problem.
    • alpepe Re: Do leworęcznych 04.10.18, 13:51
      jestem leworęczna, przestawiona przez rodziców na prawą rękę do pisania. Jak mi się nudzi, albo boli mnie prawa dłoń, mogę pisać lewą, mogę pisać lustrzanie etc. Tnę nożyczkami trzymając je w prawej ręce, kroję prawą ręką, ale z rzeczy niestandardowych prasuję np. lewą. Co do zapinania, to moja praworęczna córka również ma problem z zapinaniem zamków w bluzach i kurtkach.
      • aqua48 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 14:40
        Jestem leworęczna i lewostronna (oko i noga też) i nigdy nie miałam z tym problemu. Nauczyłam się w dzieciństwie szyć, haftować, i też ciąć każdymi nożyczkami lewą ręką. Myszkę mam przy prawej ręce, ale piszę obiema - długopis mogę przerzucać. Dopóki nie wciśniesz dziecku, że jest gorsze bo leworęczne to leworęczność nie będzie dla niego problemem. Brak zdolności manualnych, lub niechęć do ćwiczeń owszem, tak, ale to jest niezależne. Mój praworęczny syn miał ogromne problemy z wyrobieniem ręki, zawiązywaniem butów, zapinaniem zamków. U niego pomogły sporty oraz gra na instrumencie klawiszowym do której sprytnie go namówiliśmy. No i masa ćwiczeń w formie zabawy - nie chce rysować czy malować, ok dajcie jej na razie spokój z rysowaniem, niech nawleka koraliki, i robi biżuterię, lepi pierogi, wycina i ozdabia ciasteczka, ubiera lalki. Bawi się makijażem, czesaniem i robieniem fryzur. Układaniem puzzli, budowaniem z klocków, graniem w gry karciane, planszowe i domino. Rysowaniem kredą po chodniku. Niech gra w rzucanie kłębków włóczki do celu - koszyczka z coraz dalszej odległości, robi fikołki na tapczanie, wodzi stopami po krętej linii.
        No cokolwiek co tylko jej się spodoba, a wyrobi sprawność rąk i mózgu. Warto dziecko mocno zachęcać i chwalić za wszystko, a nie dołować, że takie biedne bo leworęczne. I że jest już rok do tyłu. Leworęczność to nie deficyt tylko dodatkowa sprawność, ale trzeba nad nią nauczyć się panować i z niej korzystać.
        • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:22
          Rok do tyłu ma nie z powodu leworęczności. I nie dołuje jej, nie wiem, czy ona ma w ogóle świadomość, że robi coś inaczej. Nie o to w tym wpisie chodzi.
      • gama2003 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:44
        Jestem leworęczna, przestawiana na praworęczność niestety. Potomstwo leworęczne.
        Z gadżetów przydają się tylko nożyczki i atrament szybkoschnący, syn lubi pisać piórem. Pióro zwyczajne, nie,, dedykowane,, (fuj....)
        Reszta spokojnie standardowe, leworęczni są genialni 😉 po Leonardzie DaVinci i każde urządzenie ograją.
        A ! sztućce układamy na stole łamiąc savoir vivre.
        Przestawianie na praworęczność to durnota z mojego dzieciństwa, oburęczne pisanie jest praktyczne, ale prasowanie już nie. Milion razy się oparzyłam łapiąc żelazko,, odwrotną,, ręką. Podobno zaburzenie określania kierunku prawo-lewo to też spadek po przestawianiu.
        Lubię być leworęczna.
    • cauliflowerpl Re: Do leworęcznych 04.10.18, 14:33
      Histeryzujesz big_grin jak moja babcia "olaboga, jak ona bedzie jadla tą lewą ręką".
      10% populacji jest leworeczna.
      Wyluzuj wink
      • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:20
        ?
        No je lewą ręką...
        • cauliflowerpl Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:31
          No ale jak to, lyzke do zupy w lewej rece trzymac?!?!
          Serio. Pamietam jeszcze.
      • esme83 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 21:34
        Moja babcia mówiła dokładnie to samo! I jeszcze, jak coś kroilam nożem: "no ale jak ty ta lewa ręka..." smile
        • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 22:45
          O właśnie! Nóż i widelec odwrotnie - czyli nóż w lewej ręce, a widelec w prawej, tak? Czy tak samo jak osoby praworęczne?
          • kaka-llina Re: Do leworęcznych 05.10.18, 02:17
            Nóż i widelec trzymam jak praworęczni a powinnam odwrotnie teoretycznie, mój chłop (praworęczny) odwrotnie smile (ale on to w ogóle jest oburęczny) i jeszcze nie widziałam (moze przegapiłam) w tym wątku bardzo sławnego słowa, które z dzieciństwa pamiętam "mańkut". Na zasadzie "O to ona jest mańkutem?" big_grin
            • cauliflowerpl Re: Do leworęcznych 05.10.18, 09:00
              Ja tak samo.
              Generalnie to mam w prawej rece wiecej sily a w lewej - precyzji. Ale precyzji takiej "zegarmistrzowskiej", w palcach, nie to, ze kluczem do zamka nie trafie. Odkrecanie zatyczki od wentyla, pisanie, wciskanie pinezek, wszelkie drobniutkie sprawy. Rzesy maluje bez problemu obiema rekami - prawe oko prawa, lewe - lewa.
            • agata_abbott Re: Do leworęcznych 05.10.18, 11:08
              "Mańkut" jest niepoprawne polityczniesmile

              No ale czy savoir-vivre coś mówi na temat sztućców w ogóle? Ostatnio córka chciała, żeby jej pokazać, jak się trzyma nóż i widelec, i przyznam, że trochę się zwiesiłam na tym zadaniusmile
              • cauliflowerpl Re: Do leworęcznych 05.10.18, 13:36
                Pie**yć sawłar wiwr big_grin
                Jedna osoba na 10 jest leworeczna i jak komus przeszkadza, ze ktos trzyma odwrotnie noz i widelec to niech sie przeprowadzi na Marsa.

                O, zawsze slyszalam o tym mitycznym "stukaniu sie". Wszyscy musza jesc prawa reka, bo w przeciwnym wypadku sie bedziemy stukac przy stole.

                Generalnie to widze, ze praworeczni maja duzo wielszy problem z leworecznoscia, niz sami mańkuci wink Serio, leworecznosc to nie niepelnosprawność. Po prostu pewne rzeczy robimy odwrotnie, bez wiekszego zastanawiania sie nad sama czynnoscia.
                • agata_abbott Re: Do leworęcznych 05.10.18, 14:45
                  Ja to rozumiemsmile Ale z drugiej strony - dzisiejsi dorośli leworęczni byli często wychowywani przez praworęcznych. W sensie - jeśli nie przez naturalnych praworęcznych, to przez przestawianych leworęcznych. Co oznacza, że może być tak, że pewne czynności mogliby wykonać łatwiej/dokładniej, ale zostali przyzwyczajeni do konkretnego sposobu i tak już funkcjonują. Albo - opracowali sobie ten sposób sami, przy użyciu tych narzędzi, które mieli, no ale znowu - być może te narzędzia też mogłyby być lepiej do nich dostosowane.

                  I nie uważam leworęczności za niepełnosprawność. Córka jest autystką - tego w sumie też nie uważam za niepełnosprawność, bardziej za inny sposób funkcjonowania/myślenia. Co nie zmienia faktu, że w rozmawianiu z nią i uczeniu jej nowych rzeczy przydaje mi się wiedza o tym, jak myśli czy co może jej sprawiać w danej sytuacji trudność.
                  • cauliflowerpl Re: Do leworęcznych 05.10.18, 16:33
                    Aaach OK, teraz rozumiem smile To w sumie faktycznie, czemu nie spróbować jeśli może być łatwiej.
                    Myślałam, że po matczynemu panikujesz wink
                    • cauliflowerpl Re: Do leworęcznych 05.10.18, 16:37
                      A leworęczność jest fajna jako broń na wszelkie "źle to robisz". Statystycznie "źle to robisz" pada prawie zawsze z ust praworęcznego. Mówi się mu wtedy:
                      - to pokaż mi, jak to się robi.
                      Praworęczny pokazuje.
                      I wtedy - szach mat - mówisz mu:
                      - no dobrze, a teraz mi pokaż jak to się robi LEWĄ RĘKĄ big_grin

                      Mamusia mnie tego nauczyła wink przestawiona na prawą rękę leworęczna.
                    • agata_abbott Re: Do leworęcznych 05.10.18, 21:04
                      A nie, ja generalnie jestem wyluzowana., naprawdęsmile
              • mikams75 Re: Do leworęcznych 05.10.18, 13:47
                alez to bardzo proste - siadasz na przeciwko dziecka, wowczas dziecko zazwyczaj robi odwrotnie niz osoba siedzaca na przeciwko.
                • agata_abbott Re: Do leworęcznych 05.10.18, 14:38
                  Nie no, metodologię samego uczenia to ja potrafię sobie stworzyć, tylko nie wiem, jak być powinnosmile Pamiętam z dzieciństwa, że po etapie jedzenia tylko widelcem (w prawej ręce), rodzice uczyli mnie jeść nożem i widelcem i kazali ten widelec przekładać do lewej ręki. Bo tak się je. Robiono z tego jakieś wielkie halosmile No i teraz nie wiem, jak uczyć córkę (a wiem, że jak ją nauczę, to pewnie tak jej zostanie - więc wolałabym zrobić to tak, żeby nie robiła wiochy w bardziej obytym towarzystwie wink ).
        • cauliflowerpl Re: Do leworęcznych 05.10.18, 08:57
          Konopielka mi sie zawsze przypomina jak o tym mysle big_grin
    • anoussshka Re: Do leworęcznych 04.10.18, 14:58
      Ja kupiłam młodemu leworęczne nożyczki jak zauważyłam, ze lewa wybiera częściej.
      Dosłownie wczoraj próbowałam coś nimi uciąć prawa ręka, naprawdę się nie da... leworęczne nożyczki to podstawa.
      • alpepe Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:00
        Jaka podstawa, jak jak ja leworęczna nigdy takich nożyczek nie miałam i żyję?!
        • 35wcieniu Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:07
          Wyzej pisalam-spytalam dzisiaj moja leworeczna kolezanke w pracy o te kwestie i ode mnie sie dzisiaj dowiedziala o takich nozyczkach. Kilkadziesiat lat w niewiedzy. Mowi ze wycina normalnie big_grin
          • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:19
            Ale którą ręką?
            • 35wcieniu Re: Do leworęcznych 04.10.18, 17:15
              No lewą.
        • alina460 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:10
          Ja też nigdy nie miałam nic dostosowanego dla leworęcznych. Moja sprawność grafomotoryczna jest w normie. Wszystko robię lewą ręką z wyjątkiem operowania myszką komputerową. W tym jednym przypadku miałam wybór i uznałam, że warto przyzwyczaić się do kontrolowania myszy prawą ręką, żeby nie przekładać na lewą stronę.
          Nie przesadzaj z ułatwieniem życia dziecku, bo jak potem zabraknie tych leworęcznych nożyczek to dziecko nic nie wytnie. Kup normalne nożyczki obustronnie symetryczne.
          • kaka-llina Re: Do leworęcznych 05.10.18, 02:19
            Ja mam mysz po lewej stronie (ale nigdy nie zmieniałam ustawień przycisków) i w mojej praworęcznej rodzinie wszyscy używają myszy po lewej stronie bo tam się z reguły znajduje i nikomu się nie chce przekładać.
        • rozwiane_marzenie Re: Do leworęcznych 04.10.18, 16:16
          Ja też nigdy nie miałam takich nożyczek, a tnę lewą ręką jak brzytwą big_grin. Myślę, że problem nie jest "którą ręką", tylko pod jakim kątem trzyma te nożyczki. Jak źle trzymam nożyczki (pod złym kątem) to nawet prawą ręką nie przetnę niczego. Zwróć na to uwagę.
    • magia Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:09
      Nożyczki dla leworęcznych nigdy nie były mi potrzebne. Imię ciąć prawa ręka, podobnie jak operowanie myszka, też tylko prawą ręką.
      Ważny jest nierozmazujacy długopis i ryga do zeszytu bez linii. Niestety nie umiem pisać prosto w zeszycie lub ma tablicy gdy nie ma linii, tekst mi zawsze ucieka do góry.
    • berdebul Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:56
      Są specjalne zeszyty dla leworęcznych, bo trochę inaczej się pisze literki. Wpisz „lewa ręka rysuje i pisze”, to cała seria zeszycikow.

      Poza tym trójkątne ołówki, kredki, lub nakładki. Jeżeli długopis, to szybko zasychajacy.
      Nożyczki.
      Ostatnio odkryłam zestaw do geometrii, rewelacja. Ma podziałkę linijki w drugą stronę.
      • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 16:18
        Dzięki!
    • wilan.an Re: Do leworęcznych 04.10.18, 15:59
      Napiszę jako osoba leworęczna, przez całe życie miałam dwie denerwujące sytuacje z tym związane. Rozmazujace pióro wieczne (problem obecnie z kosmosu) i fakt że z moją przyjaciółką stukalysmy się łokciami, przy jednoczesnym uporze że nie zamienimy się miejscami w ławce - tu to chyba problem tkwi w charakterze 😉
      W szkole nikt nie zwraca na to uwagi, całe życie korzystam z normalnych nożyczek, robię wykroje krawieckie też. Myszkę mam normalna i zwyczajnie ustawioną. O połowie problemów związanych z leworęcznoscia dowiedziałam się z sieci😁
      A teraz ci napiszę jako mama dziecka ze skrzyzowana lateralizacji i opóźnionym rozwoju grafomotorycznych. Poszukaj czegoś co lubi, u mnie córy robiły biżuterię z tycich koralików, lepienie, malowanie, ugniatanie, gotowanie z rodzicami, krojenie, mieszanie w ten sposób jej nie zarazisz a wycwiczysz motorykę. Ona może po prostu nie lubić plastycznych prac, bardzo często męczy się tak i dziecko i rodzic a jest sporo innych opcji. W tigerze są takie klasyczne przybijano, hit nad hity, płyta, młotek i gwoździe, a ile precyzji żeby palca nie ubić. Z rzeczy które u mnie się sprawdziły to koraliki do prasowania, malowanie paznokci ( sama sobie- lakiery ze smyka, spieranie, jak naklejki) mega ćwiczą sprawność dłoni. Nie przejmuj się suwakami, ołówkami itp, połowa dzieci ma z tym problem, a 95% tych gadżetów to ściąganie kasy. Pomysl czy jakikolwiek artysta plastyk idzie żąda węgla, pasteli, czy pędzli dla leworęcznych.......
      Będzie dobrze, daję słowo 😉
      • wilan.an Re: Do leworęcznych 04.10.18, 16:00
        Sorry za błędy, ale mój słownik uzupełnienia mi wyrazy 🤔
    • mikams75 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 16:02
      sa rozne piora/olowki z takimi jakby wglebieniami, zeby sie nby latwiej dziecku prawidlowo trzymalo - te maja wersje dla praworecznych i leworecznych.
      Bluzy natomiast - kwestia przyzwyczajenia. Mam tez zapinane odwrotnie, corka tez ma niektore zapinane "zwyczajnie", inne odwrotnie -te inne sa chyba z ameryki poprzywozone. Mozna sie przyzwyczaic to obus tron tak samo szybko.
      • verdana Re: Do leworęcznych 04.10.18, 16:09
        Mam leworęcznego męża i syna. Syn, oprócz nożyczek nie potrzebował żadnych ułatwień dla leworęcznych - myszy komputerowej np uzywa zwykłej, bo twierdził, że nie chce mu się w szkole przestawiać na inną rękę i chce zawsze korzystać z myszy tą sama ręką. Specjalne ustawianie zeszytu, polecane dla leworecznych okazało się porażką - dziecko samo wybierze jak mu najwygodniej. Część dzieci , niezależnie od lateralizacji, jest mniej sprawnych manualnie - na przykład ja byłam i chyba nadal jestem. Naprawdę, nie warto dziecka katować ćwiczeniami.
        A co do zdolności plastycznych, to częściej występują u leworecznych, więc niechęć do rysowania itd nie jest z tym związana.
    • mikams75 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 16:26
      nie sledzilam twoich watkow, ale jeszcze pomyslalam o jednym - czasem tak jest, ze jak dziecko manualnie jest nieco w tyle to winna jest temu wada wzroku.
      • agata_abbott Re: Do leworęcznych 04.10.18, 16:51
        Sprawdzaliśmy, wzrok idealny. Ona miała obniżone napięcie mięśniowe, nad motoryka dużą tez sporo pracowaliśmy, może to dlatego.
    • edelstein Re: Do leworęcznych 04.10.18, 16:57
      Moj syn jest od zawsze leworeczny.Wycina prawa reka,lewa trzyma obiekt.W sumie oprocz piora dla leworecznych i szybkozasychsjscego tuszu nic nie kupowalam
    • qs.ibidem Re: Do leworęcznych 04.10.18, 17:21
      Przede wszystkim wyrozumiałość, bo leworęcznym zdarza się częściej coś upuścić/ wypchnąć poza stół/ zwlekać z zapięciem swetra itp.
      Mam dzieci w tym samym wieku i jedno jest leworęczne, więc widzę czasem jak niektóre rzeczy (np w nauce tańca) robią odwrotnie.
      Na całym świecie, poza paroma miastami, bramki metra są dla praworęcznych - to taka mała metafora, co może leworęcznego w życiu spotkać.

      Opróz nożyczek, linijki, temperówki polecę ołówek z wyrzeźbionymi rowkami - są specjalne dla prawo- i leworęcznych. Przy dobrym chwycie leworęczny pięknie nauczył się pisać. Poza ww "niezdarnością" (która być może nie ma z tym nic wspólnego) nie zanotowałam żadnych problemów.
      • taki-sobie-nick Co nas może spotkać? 05.10.18, 02:09
        to taka mała metafora, co może leworęcznego w życiu spotkać

        I co oznacza ta metafora? Bramki metra nie są szczególnie upierdliwe.
      • berdebul Re: Do leworęcznych 05.10.18, 11:40
        Przeciez to nie jest kwestia leworęczności, tylko motoryki, lateralizacji i ewentualnych problemow ze wzrokiem.

        Robią odwrotnie, bo większość rzeczy robimy odwrotnie. Tak jak z krojeniem pieczywa, musimy obrócić bochenek.
        Metafory nie widzę, dotknięcie kartą, czy wrzucenie żetonu nie wymaga szczególnych zdolności. Problem jest przy ręcznych maszynach, ale wiele z nich wyparło cnc, którym sterujemy z komputera.
    • undoo Re: Do leworęcznych 04.10.18, 17:51
      Poza nozyczkami na poczatku edukacji nie widze zadnych problemow z leworecznoscia.

      Slyszalam, ze otwieracze do puszek bywaja problematyczne, ale dziecko nie zglasza zadnych problemow.
      • aqua48 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 20:53
        undoo napisała:

        > Slyszalam, ze otwieracze do puszek bywaja problematyczne, ale dziecko nie zglas
        > za zadnych problemow.

        Spokojnie da się nauczyć otwierać puszkę lewą ręką otwieraczem dla praworęcznych - po prostu idzie się nim w drugą stronę smile Może to tylko trochę dziwnie wygląda. Za to jak fajnie jest wkręcać lub wykręcać śrubki z dolnej szafki tam gdzie nikt praworęczny nie daje rady.
        • 35wcieniu Re: Do leworęcznych 04.10.18, 21:30
          Nie każdym się da w drugą stronę ale nie sądze zeby to byl az taki problem. O śrubkach nie rozumiem - jak w dolnej szafce praworeczny nie daje rady? Dlaczego? Nie umiem sobie wyobrazić o co chodzi a mam sporą wprawę w skręcaniu i rozkręcaniu.
          • aqua48 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 21:40
            35wcieniu napisał(a):

            > Nie każdym się da w drugą stronę ale nie sądze zeby to byl az taki problem.

            Każdym, każdym smile

            >O śrubkach nie rozumiem - jak w dolnej szafce praworeczny nie daje rady? Dlaczego?

            W ciasnej dolnej szafce po prawej stronie, leworęcznemu dużo łatwiej dojść do śrubki u góry, zwłaszcza jak wkręca lub wykręca na ślepo - nie widząc gdzie.
            • 35wcieniu Re: Do leworęcznych 04.10.18, 21:47
              No ale analogicznie gorzej mu ze śrubką po lewej stronie więc na jedno wychodzi przeciez big_grin
              Co do otwieracza bede sie upierac ze nie kazdym da sie w druga strone, bo przeczyloby to konstrukcji części z nich.
              • aqua48 Re: Do leworęcznych 05.10.18, 12:40
                35wcieniu napisał(a):

                > Co do otwieracza bede sie upierac ze nie kazdym da sie w druga strone, bo przec
                > zyloby to konstrukcji części z nich.

                Może i przeczyłoby, ja przetestowałam wszystkie, nawet te maleńkie składane nożyki turystyczne. Da się, trzeba tylko ciągnąć nim w drugą stronę niż inni smile
    • stephanie.plum Re: Do leworęcznych 04.10.18, 21:00
      niektóre obieraczki do warzyw są "dla praworęcznych", ale to mało istotne.

      przy pisaniu zasłaniasz ręką piszącą to, w właśnie zostało napisane, i OCZYWIŚCIE rozmazujesz tusz/atrament.
      ja sobie podkładałam bibułkę albo chusteczkę pod piszącą rękę, i git.

      poza tym - nic już nie przychodzi mi do głowy.
      • aqua48 Re: Do leworęcznych 04.10.18, 21:37
        stephanie.plum napisała:

        > niektóre obieraczki do warzyw są "dla praworęcznych", ale to mało istotne.

        Takimi obieram "od siebie" tak jakbym strugała kijek smile
    • mankencja Re: Do leworęcznych 04.10.18, 22:03
      Jestem leworęczna. Z gadżetów miałam nożyczki i pióra, ale to tylko w pierwszych klasach podstawówki. Potem używałam już zwykłych. Nie pamiętam szczególnych problemów, może tyle, że zdarzało mi się pisać lustrzane litery (większość szybko nauczyłam się pisać w dobrą stronę, tylko odwrócone Z na początku wyrazu przetrwało dłużej).

      Ps. Nigdy nie pomyślałam o tym, że praworęczni mogą inaczej zapinać bluzę. Właśnie sprawdziłam, jak to robię: nakładam suwak na koniec zamka, więc zgaduję, że odwrotnie: wsuwają koniec zamka do suwaka
      • 35wcieniu Re: Do leworęcznych 04.10.18, 22:07
        Bo chyba nie zapinają inaczej. Też sprawdziłam i obie opisane metody są u mnie w uzyciu,a jestem praworęczna wiec chyba to nie ma znaczenia.
    • tola1990 Re: Do leworęcznych 05.10.18, 08:33
      Jestem leworeczna, ale problemów opisanych przez ciebie nie mam, te wynikają prędzej z zaburzenia motoryki aniżeli leworecznosci
      • tola1990 Re: Do leworęcznych 05.10.18, 08:40
        I z nozyczkami trudności też nie mam - od zawsze używam zwykle
    • backup_lady Re: Do leworęcznych 05.10.18, 09:38
      Jestem leworęczna (do 9r.ż. oburęczna, ale potem gips na prawej ręce przez 2 miesiące i przestawiłam się całkowicie na lewą rękę), ale żadnych takich problemów nie zauważyłam. No może jak już ktoś wspomniał, pisanie piórem nie wychodziło najlepiej, nawet takim dla leworęcznych. Nożyczki i tak tylko w prawej, więc ten problem całkowicie odpadł. Niech córka ćwiczy lewą rękę, szlaczki, rysowanie, malowanie, zabawy z plasteliną itp.
      • konstancja16 Re: Do leworęcznych 05.10.18, 13:18
        Tez mam leworecznego syna (6 lat). Jak sie juz wyklarowalo, ze na pewno bedzie leworeczny to mi sie tylko smutno zrobilo, ze nie bede umiala nauczyc go grac w tenisa. Trudno, ktoś inny go nauczy, pewnie lepiej niż ja

        Poszedł wlasnie do pierwszej klasy i jedyny ‘leworeczny’ gazdzecik jaki mu kupiłam to wlasnie nożyczki. Pare dni temu go obserwowałam jak odrabial prace domowa na komputerze (miał się zalogowac do jakiejś gry matematycznej i zrobić kilka cwiczen) i wlasnie się zastanawiałam co z myszka. Ale nie zglaszal zastrzezen ani nie przekladal na lewa strone wiec pomyslalam, ze może lepiej zostawić jak jest, w końcu swiat jest jednak pod praworęcznych urządzony, w szkole pewnie tez maja myszy dla praworęcznych w pracowni komputerowej.

        Generalnie staram się nie szukac problemów tam gdzie on już sobie wypracowal jakies rozwiązania. Nie jestem pewna ja z nozem i widelcem, sprawnie sobie kroi na talerzu, ale czasem przekłada sztucce jak mu wygodniej, nie przyglądam się co ma w prawej a co w lewej dokad wszystko działa.

        Nie wiedziałam ze sa piora dla leworęcznych. Dopiero się zapoznaje z tym swiatem.
        • tola1990 Re: Do leworęcznych 05.10.18, 21:50
          piór dla leworęcznych też nie ma sensu kupować - osoba leworęczna, jeśli jest wcześniej wdrażana do pisania zwykłym, świetnie sobie poradzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka