przespałam spokojnie. Doba 1 - przewiezienie na normalną salę. Leżałam ale byłam w pełni przytomna. Nie było bólu, przynajmniej jakiegoś strasznego. Odłączono mi cewnik. To było bezbolesne. Płyn zbierał się do drenu (był ulokowany w ranie pooperacyjnej), przybierał kolor ciemnoczerowny, o wodnistej
chicarica napisała: > No więc mnie lekarz mówił że wręcz bezpieczniejsza jestem w trakcie operacji i > na sali pooperacyjnej niż w normalnym życiu, bo podczas i po zabiegu czuwają na > de mną ludzie i są maszyny pod które jestem podpięta. bezpieczniejsza W -RAZIE GDYBY
No więc mnie lekarz mówił że wręcz bezpieczniejsza jestem w trakcie operacji i na sali pooperacyjnej niż w normalnym życiu, bo podczas i po zabiegu czuwają nade mną ludzie i są maszyny pod które jestem podpięta. Większym problemem przy operacji jest tłuszcz międzynarządowy i wątroba, bo (o
Przede wszystkim jak już parę osób wytknęło, z pacjentem po wypadku, po urazie głowy czy po zabiegu w narkozie na ogół nie ma dyskusji. Z pobytów w szpitalu sam pamiętam, że po operacji na sali przywiązywano mi rękę do poręczy łóżka, żebym w pooperacyjnym oszołomieniu nie poszedł sobie na spacer
Z tego co pamiętam to 2 razy. Raz intubowali podczas narkozy i obudziłam się z bólem gardła, poinformowano mnie, że to od rurki. Innym razem obudziłam się z rurką, na sali pooperacyjnej, jeszcze nie byłam w pełni przytomna ale do dziś pamiętam jak pielęgniarka (?) instruowała mnie, że zaraz wyjmą
już po operacji 😆 Byłam operowana ponad 4 godziny, tyle też spałam pod narkozą, ale po przywiezieniu do sali pooperacyjnej podłączyli te wszystkie pikające ustrojstwa, maseczkę z tlenem, kroplówki i zrobiło się tak błogo spałam z przerwami do wieczora. Wiec chyba nie ma ilości snu która byłaby dla
Może opioidy syntetyczne mają niewielki potencjał uzależniający, wierzę. Ale tam np. w przypisach jest wymieniony oksykodon. Jak dochodziłam do siebie po operacji, to odwiedziłam z ciekawości sale pooperacyjną i tam znajoma pacjentka leżała na oksykodonie właśnie (ja trzy dni wcześniej dostałam
Jeśli chodzi o znieczulenie to jeśli nie ma przeciwwskazań spowodowanych innymi chorobami to zazwyczaj jest tzwn znieczulenie w kręgosłup, które ja też miałam mieć. Po takim znieczulenie dochodzi się do siebie około 6 godzin i przez ten czas leży się na sali pooperacyjnej aż wróci czucie w nogach
Dziewczyny, ja juz po operacji, mialam dzisiaj o 8:30. Na razie, póki co wszystko jest dobrze. Rzeczywiście narkozy nie ma co się bać. Zasnęłam błogim snem, nie wiem kiedy. Obudziłam się na sali pooperacyjnej. Super uspokajająco działał tez na mnie anestezjolog, naprawdę jestem mu wdzięczna
Ja miałam usuwaną laparoskopowo, w czasie operacji śpisz, po operacji dostajesz przeciwbólowe i jest ok, na pooperacyjnej miałam cewnik i przeważnie spałam. Po powrocie na salę pielęgniarka pomaga ci się spionizować i powoli zaczynasz się ruszać. Najgorzej wspominam jazdę do domu, 60 km czułam
teściowa miała usuwaną nerkę. Na sali pooperacyjnej własna pielęgniarka się bardzo pomocna. Tak, wiem patologia - ale na chorym, unieruchomionym nie zamierzałam sprawdzać, czy bez opłacenia będzie miał dobrą opiekę.
Jeśli jest taka możliwość to poradzić się fizjoterapeuty jeszcze przed operacją: - są ćwiczenia, które można robić już na sali pooperacyjnej - kiwanie stopami, rolowanie nogi, wypychanie klatki piersiowej, wspomaga to krążenie i poprawia samopoczucie (mi poprawiało); - warto się nauczyć wstawać
przepisy przepisami, a że sam Ignacy nie poczuł odpowiedzialności za dzieci? Co on zamierzał wysiedzieć na tym korytarzu? Przecież ani na salę operacyjną by go nie wpuścili, żeby mógł patrzeć konowałom na ręce, ani następnie do sali pooperacyjnej, gdzie sprawdzałby czy skład chemiczny kroplówki jest
pooperacyjny to sala pooperacyjny składka ubezpieczeniowa to składka polisy itp itd
Ona chyba nie odróżnia sali "wybudzeniowej" pooperacyjnej na bloku operacyjnym (gdzie nie ma absolutnie wstępu nikt poza personelem medycznym!) od sali pooperacyjnej na oddziale, gdzie przywożą pacjenta, owszem, często jeszcze odurzonego od narkozy. Podobnie jak niezbyt odróżnia "wybudzenie