Dodaj do ulubionych

Polska na opio

07.01.25, 11:32
...czyli wydawało nam się, że epidemia fentanylu jeszcze nas nie dosięgła i może jej unikniemy. Ale mamy już własną epidemię użycia i nadużycia opioidów, innych niż fentanyl. On się pojawia ubocznie tylko, problem jest z innymi lekami.

Łatwość wyłudzenia recepty zapoczątkowana w czasie pandemii oraz program darmowych leków dla seniorów dały zabójczą mieszankę. Plus realia działania służby zdrowia.

Tyle konkretów w artykule, że nie cytuję. Opis typowych ścieżek, bardzo ciekawy:

www.onet.pl/informacje/okopress/wies-cpa-polska-na-opio-musze-to-wykrzyczec/4d5lffy,30bc1058
Obserwuj wątek
    • chocolate_dog123 Re: Polska na opio 07.01.25, 13:08
      Skąd u Polaków tak częste problemy z kręgosłupem? Brak higieny pracy, przestrzegania zasad BHP, za małe spożycie wody, niedobry wapnia i witaminy D3 albo innych pierwiastków/ minerałów, dźwiganie za wielu kg, za mało ruchu, nadwaga - otyłość?

      Skąd u kobiet takie problemy z bezsennością? Zmiany hormonalne/ menopauza/ nerwice? Brak stosowania HTZ?

      Na pewno ciężka sytuacja finansowa/ praca ponad normę/ zle odżywianie/ brak ruchu/ ma duży wpływ.
      • dorota_333 Re: Polska na opio 07.01.25, 13:41
        Dobre wyliczenie, wszystko to razem.

        Dodałabym, że jeszcze coś. Ludzie są nastawieni na rozwiązania natychmiastowe i proste - zresztą można zaobserwować, że np. branża reklamowa to nastawienie utrwala. Jak boli czy nie można spać to bierze sie tabletkę (a jeszcze darmową, bajka) i problem rozwiązany. Nikt się nie chromoli jakąś rehabilitacją, dietą redukcyjną etc.

        A skoro dominuje nastawienie na szybki efekt - co promuje użycie opioidów - to kluczowa jest dostępność.

        Tylko zmniejszenie dostępności może poprawić sytuację, i to ograniczenia systemowe, żeby poszczególni lekarze nie mogli iść na rękę pacjentom. No i odpłatność.

        Tylko że tego nikt nie zrobi, bo to by rozeźliło naród smile
        • zimna-wodka Re: Polska na opio 07.01.25, 16:20
          dorota_333 napisała:


          > Tylko że tego nikt nie zrobi, bo to by rozeźliło naród smile

          Tylko, że tego się nie da zrobić. Sama pokombinuj dlaczego.
          • dorota_333 Re: Polska na opio 07.01.25, 16:43
            Dałoby się. Sama odpłatność robiłaby robotę, nawet nie 100%, ale powiedzmy 50%. Darmowe żre się jak cukierki.

            Plus uszczelnienie systemu wypisywania recept, co postuluje lekarz wypowiadający się w artykule. Jeśli teraz lekarz może wypisać pojedynczą receptę na kilkadziesiąt opakowań i x takich pacjentów ma w miesiącu, to strach myśleć ile tego jest na rynku.

            Problem jest w mentalu narodu.
            • chocolate_dog123 Re: Polska na opio 07.01.25, 18:27
              A potem takie luje handlują tymi lekami w necie...
            • zimna-wodka Re: Polska na opio 07.01.25, 21:12
              dorota_333 napisała:

              > Dałoby się. Sama odpłatność robiłaby robotę, nawet nie 100%, ale powiedzmy 50%.
              > Darmowe żre się jak cukierki.

              Głupoty gadasz. Przychodzi facet do lekarza i narzeka na kręgosłup. Zrobi TK, pójdzie (raczej pojedzie) do specjalisty. Operacja. Na NFZ za 3 lata (w Warszawie, u ciebie może szybciej). Nie przepiszesz mu?

              Benzodiazepiny. Najszybsza deska ratunku przy ostrych stanach lękowych. Nic nie leczą - uśmierzają ból psychiczny. Przychodzi taki, dostaje receptę (tak na zaraz) i skierowanie do psychiatry. Jak z jakiegoś grajdołka to receptę zrealizuje a skierowanie spali (bo sąsiedzi...).
              A nawet jak pójdzie to wizyta = 300 zł. Dostanie receptę (inną) i zaproszenie na następną wizytę. A jak nie wyrobi finansowo?
              Przyjdzie po następne benzo a lekarz co ma zrobić jak człowiek cierpi? A po pół roku będzie uzależniony. Wyjście z tego w warunkach ambulatoryjnych jest prawie niemożliwe. Szpital? Nie tak zaraz. A psychiatrę na NFZ zapomnij - chyba, że przy ostrej schizofrenii.

              Artykuł jest chybiony, bo ludzi, którzy to biorą zrównuje ze ćpunami. Zapewniam - w tych specyfikach, o których mowa nic rozrywkowego nie ma. Ludzie zaczynają brać jak są im faktycznie potrzebne a to, że potem kontynuują i się uzależniają to kwestia niewydolności systemu i niskiej kultury medycznej. Potrafisz powiedzieć, bez skrępowania, że idziesz do ginekologa. A powiesz bez skrępowania, że idziesz do psychiatry?
              Nie wiem co na prowincji gorsze - leczenie u psychiatry czy syn pedał? Zresztą nie tylko na prowincji.

              Te leki nie rajcują, nie ma po nich jazdy. Benzo to taka piguła prawieszczęścia. Prawie bo nie daje euforii tylko eliminuje lęk. Na wykresie komfortu nie daje pika w górę tylko dociąga do zera. Szczęście jako brak bólu.

              Nikt tego nie zaczyna brać rozrywkowo bo nie ma po co. Może tramadol w jakiś obłędnych dawkach?
              • dorota_333 Re: Polska na opio 07.01.25, 22:02
                Tylko że artykuł nie mówi o samych benzodiazepinach. Także o opioidach branych przez pacjentów z powodu bólu, ale potem bezsensownie przewlekle, ze skutkiem uzależnienia. I o tym, że łatwe wypisywanie darmowych leków musi sprawić, że trafiają do nie-pacjentów, osób przypadkowych (które też boli, oczywiście).

                No i jest bardzo prawdopodobne przepisywanie leków "hurtowe", bo takie doniesienia już się wcześniej pojawiały.
                • zimna-wodka Re: Polska na opio 07.01.25, 23:20
                  Akurat to są opioidy syntetyczne i mają mały potencjał uzależniający. Ale jakiś mają. Człowiek bierze bo mu jest potrzebne, bo boli. Żeby się uzależnić potrzeba paru lat. Parę lat boli i nic z tym innego nie robi? Może tak być bo durnie są różni. A może częściej jest jednak kwestia służby zdrowia i właśnie kultury medycznej (tu: świadomości, że taki lek nie rozwiązuje problemu).
                  Człowiek może uzależnić od wszystkiego. Znam faceta uzależnionego od tabletek na ból głowy, sam rzuciłem palenie i za to uzależniłem się od gumy do żucia.

                  Tylko błagam - nie kombinuj, że ceną cokolwiek się załatwi. Uzależniony zawsze zdobędzie kasę tak samo jak chory, który faktycznie tego leku potrzebuje. Tyle, że ćpun ukradnie a chory najwyżej zrezygnuje z paru obiadów.
                  • chocolate_dog123 Re: Polska na opio 07.01.25, 23:32
                    Parę lat boli i nic z tym nie robią.. otóż na prowincji jak to określasz, ludzie sytrani praca na roli itp. dobijając do słusznego wieku twierdzą że to starzenie organizmu i idą w tabletki, bo wierzą że wraz z wiekiem tak już musi być i po przekroczeniu pewnego wieku jak nie napier.dala to znaczy że nie żyjesz.
                    Co do psychiatry to nie wiem czy to taki temat tabu. Ludzie jakoś wiedzą kto idzie na oddział psychiatryczny - najczęściej w małych pipidówach ludzie wiedza bez zbędnych słów że to jest akcja w celu albo uzyskania renty albo załatwienia żółtych papierów by uciec spod miecza Temidy. Jak to mówią "trzeba sobie jakoś radzić i wych.ujać system".
                  • dorota_333 Re: Polska na opio 08.01.25, 10:45
                    Może opioidy syntetyczne mają niewielki potencjał uzależniający, wierzę. Ale tam np. w przypisach jest wymieniony oksykodon. Jak dochodziłam do siebie po operacji, to odwiedziłam z ciekawości sale pooperacyjną i tam znajoma pacjentka leżała na oksykodonie właśnie (ja trzy dni wcześniej dostałam morfinę). Rozumiem, że to dawka jest istotna, ale to znaczy, że lek dostępny w szpitalu jest ordynowany także pacjentom ambulatoryjnym. W ilości opakowań jaką sobie życzą, jak wynika z artykułu.

                    > Parę lat boli i nic z tym innego nie robi?

                    Z wypowiedzi tego lekarza z artykułu wynika, że właśnie tak. Lek przeciwbólowy jest tak łatwo dostępny (i darmowy), że odpada myśl, żeby się leczyć (z choroby, nie z bólu) czy rehabilitować. Szczególnie, że to dużo łatwiejsze tylko wziąć tabletkę.

                    > nie kombinuj, że ceną cokolwiek się załatwi

                    Jeżeli przyjmiemy, że z problemem można walczyć zmniejszając dostępność leków (moja teza), to cena jest kluczowym czynnikiem, obok łatwości uzyskania recepty. Program darmowych leków dla seniorów w połączeniu z automatyzmem recept okazał się złotym strzałem smile

                    Oczywiście darmowe leki dla seniorów są nie do odebrania. Reakcja społeczna byłaby zbyt duża. Pozostaje próba racjonalizacji systemu przepisywania leków.

                    Co do wcześniejszej Twojej uwagi o stygmatyzacji pacjentów psychiatrycznych w małych miasteczkach - myślę, że to się powoli zmienia. Im więcej celebrytów i lubianych sportowców przyznaje się np. do przejścia depresji, tym bardziej temat jest oswajany. A powszechna lekomania i całkowicie powszechne używanie zioła powoduje, że każdy ma znajomych znajomych, których ten temat dotyczy. Nie jest to dobre, ale takie są realia.
    • hordol Re: Polska na opio 07.01.25, 16:32
      nikt nie jest w stanie naprawić polskiej służby zdrowia.
      prób już było kilkanascie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka