Gość: Tomson
IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl
05.02.04, 13:21
padanie plackiem (niewiedzieć czemu zwane sojuszem) przed USA.
27.I.2004 wypowiedź Condoleezza Rice
"Ogłaszanie przetargów na zamówienia publiczne w USA obwarowane jest
przepisami. Biały Dom nie może pomóc polkim firmom przygotować się do
ubiegania o te zlecenia - wiem że departament stanu o tym myśli ale o
jakiejkolwiek ingerencji z naszej strony nie może być mowy."
6.III.2001 wypowiedź Joyce Rabensa dyrektora ds. stosunków z Europą płn.-wsch.
"Wierzymy iż wstawiennictwo ambasadora Hilla na rzecz oferty złożonej przez
Millenium LLC, dotyczącej prywatyzacji Polmosu Żyradów jest zgodne z
wytycznymi Rządu Stanów Zjednoczonych w zakresie wsparcia. Zgodnie ze
wspomnianymi wytycznymi podstawą wpływającą na zakres wstawiennictwa Rządu
Stanów Zjednoczonych jest narodowy interes USA."
Jak widać jedna urzędniczka mówi że USA nie może ingerować w publiczne
przetargi, a druga że i owszem. Wszystko to jak widać w interesia USA, a
wbrew interesom Polski. Dlatego tzw. "sojusz" z USA to nic innego jak ZDRADA!!