bwv1004
17.02.07, 05:24
Nie wiem czy ktoś z Was słyszał o brytyjskiej pianistce nazwiskiem Joyce
Hatto. Ja do dziś nie.
Pani ta do lat 70-tych występowała sporo (również podobno w Polsce), później
jednak zaprzestała walcząc podobno z rakiem. Nagrywała jednak bardzo dużo, w
malutkiej firmie Concert Artists prowadzonej przez jej męża Williama
Barrington-Coupe. Nagrania te, podobno świetne, były trudne do dostania i
osiągały wysokie ceny. Były pewne wątpliwości jak sobie poradziła chorując z
takim repertuarem, ale przycichły.
Hatto zmarła w 2006 roku, a nie dawno krytyk Gramophone włożył płytę z
nagraniem Liszta przez Hatto do komputera - i komputer jak to komputer
wyświetlił informację o płycie Liszta. Ale o płycie nagranej przez Lászlo
Simonan nie przez Hatto. Krytk puścił sobie Simona - zabrzmiało tak samo.
Ekspertyzę wykonała firma Pristine Audio - i okazuje się, że co najmniej
niektóre nagrania Hatto to kopie nagrań innych pianistów, czasem nieco
zmanipulowane!!!
Informacja w Gramophone: www.gramophone.co.uk/newsMainTemplate.asp?
storyID=2759&newssectionID=1
Dowody: www.pristineclassical.com/HattoHoax.html
(zajrzyjcie też do ich katalogu, Andrew Rose i koledzy robią świetne
rekonstrukcje starych nagrań, a ich technologia Natural Sound czyni cuda ze
starymi szelakowymi płytami)
Aż dziw, że nikogo nie tknęło, że Hatto nagrywa koncerty fortepianowe z
nikomu nie znanym dyregentem René Köhlerem, z równie słabo znanymi
orkiestrami National Philharmonic Symphony Orchestra i Warsaw Philharmonia
Orchestra. A może jednak znacie kogoś, kto w ramach Warsaw Philharmonia
Orchestra był w październiku 1994 w Watford Town Hall i nagrywał z nią
Chopina?