eat.clitoristwood
29.08.08, 14:59
Poznałem ostatnio fantastyczną kobietę, śliczną, inteligentną i
dowcipną. Już na początku znajomości zawiązała się między nami nić
porozumienia, może niezupełnie braterstwo dusz, niemniej to
poczucie nadawania na podobnych falach, podobna wrażliwość i
percepcja świata.
Mam jednak jeden problem. Ona, jak tylko się zamyśli (a często się
zamyśla), wysuwa do przodu sporą w tej pozycji szczenę. Jak jej tu
delikatnie wytłumaczyć, żeby tę szczenę chowała?