Dodaj do ulubionych

wchodzimy w nowa faze kryzysu

10.04.09, 16:56
Zycze wszystkim zdrowych i pogodnych Swiat i prosze nie przejmowac sie
pesymistycznymi wiesciami ze swiata. Rownoczesnie jednak polecam goraco
ponizszy artykul, poniewaz jest to dowod, ze najgorsze jeszcze ciagle przed nami.

zerohedge.blogspot.com/2009/04/california-foreclosures-about-to-soar.html

Ja ze swojej strony dodam, ze obecna sytuacja na rynku nieruchomosci rozni sie
zasadniczo od tej z lat 2001-2003. Wtedy nie bylo takiego zalamania popytu na
wynajem. Obecnie olbrzymia liczba ludzi opuscila swoje apartamenty i w kazdej
dzielnicy sa tysiace wolnych apartamentow a czerwone znaki "for rent" widac na
kazdym kroku.
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: wchodzimy w nowa faze kryzysu 10.04.09, 17:08
      tu jest ladny wykres:
      mjperry.blogspot.com/2009/04/average-home-price-in-detroit-falls-to.html
      Czy w L.A. i w innych miastach jest mozliwa powtorka z Detroit? Hmmm.
      • vice_versa S&P Case-Shiller Home Price Index 10.04.09, 17:36
        Detroit to zupełnie inny region i struktura zatrudnienia niż CA.
        Tutaj S&P Case Shiller Home Price Index, dla CA:
        globaleconomicanalysis.blogspot.com/2009/04/case-shiller-march-2009-analysis.html
    • stoje_i_patrze Re: wchodzimy w nowa faze kryzysu 11.04.09, 11:27
      cnn widzi to inaczej:

      money.cnn.com/2009/03/26/real_estate/California_comeback/index.htm?postversion=2009040311
      hahahaahahhahaha
      • przycinek.usa Re: wchodzimy w nowa faze kryzysu 12.04.09, 07:54
        zaczynamy zabawe na calego:

        www.businessinsider.com/henry-blodget-the-social-security-bomb-2009-4
        Ja to widze tak:
        Zwykle panstwu potrzeba kilku lat na rozwalenie systemu walutowego.
        Druk pieniadza musi trwac kilka lat, zanim zaczna sie powazne objawy inflacji i
        galop cen. To wynika z obserwacji. Obecnie USA popelnia dosyc dziwna polityke
        monetarna polegajaca na trzymaniu sztywnego kursu waluty w celu utrzymania sily
        nabywczej i relatywnie niskiej ceny ropy co jednak pogarsza pozycje
        konkurencyjna produkcji. Czyli tania ropa ale droga produkcja i wzrastajace
        bezrobocie. Bezrobocie = spadek wplywow i deficyty w tym ss. Potem, po
        zadrukowaniu tej nierownowagi dojdzie do powolnego wzrostu cen i dalszego spadku
        produkcji i wzrostu bezrobocia. Kurs waluty bedzie sie trzymal az do momentu,
        kiedy stanie sie jasne, ze inflacja wzrasta, a sila nabywcza spada nadal. I to
        doprowadzi do zalamania walutowego. Kiedy? Moze za rok, a moze za dwa? A moze
        teraz? Trudno powiedziec..
        To jednak nieuniknione. Panstwo musi oszczedzac a nie drukowac banknoty. Tego
        oszczedzania jednak nie ma. Posiadaczom dolarow pozostalo niewiele czasu na
        ucieczke...
        • przycinek.usa Re: wchodzimy w nowa faze kryzysu 12.04.09, 08:09
          Nie trzeba daleko szukac, wystarczy wejsc na forum Denigera i poczytac. Ktos
          zebral calkiem niezly pek informacji i zamiescil na blogu tu:

          economicedge.blogspot.com/2009/04/us-budget-disaster-strikes-march.html
          Jak widac dochodzi wlasnie do systemowego zalamania sie finansow panstwa, co
          najlepiej wskazuje ten cytat:
          "Outlays [wydatki] = $321 billion in March
          Receipts [wplywy podatkowe] = $129 billion
          Shortfall [deficyt] = $192 billion for the MONTH
          Annualized, that shortfall adds up to $2.3 TRILLION"


          192 miliardy dolarow deficytu w miesiac, he he he - )
          No, ale mamy hosse a analitycy juz oglosili koniec kryzysu.-)
          No to zobaczymy co dalej. To sie nie ma prawa dobrze skonczyc.
          • przycinek.usa Hiperstagflacja 12.04.09, 08:22
            I nastepna fajna wypowiedz z kolejnego bloga.
            Oczywiscie zawiera piekne wykresy i pelno rzetelnych informacji.

            zerohedge.blogspot.com/2009/04/imminent-disinformation-schism.html
            Jezeli ktos mysli, ze mamy kryzys to co bedzie za rok, kiedy ten kryzys zacznie
            sie na calego? Bo ja na razie nie widze tego kryzysu.
            Mamy owszem recesje, ale spirala deflacyjno placowa jeszcze nawet nie zaczela
            sie nakrecac. Poczekajmy kilka miesiecy na efekty obecnych zwolnien. Ludzie
            zaczna wpadac w desperacje i pracowac za 1/5 tego co zarabiali dotychczas.
            Upadnie kilka wiekszych firm i byc moze w slowniku pojawia nam sie kolejne slowa
            na okreslenie depresji. Moze "hiperstagflacja"?

            To jest fajne nowe slowo. Polaczy ono kilka zjawisk rownoczesnie - wzrost
            bezrobocia i cen i spadek realnego GDP. Bedzie dodruk pieniedzy, wzrost
            zadluzenia publicznego - bedzie wszystko naraz!
            Ekonomiczna katastrofa na skale globalna.
        • damkon Re: wchodzimy w nowa faze kryzysu 12.04.09, 12:30

          > Druk pieniadza musi trwac kilka lat, zanim zaczna sie powazne
          > objawy inflacji i galop cen. To wynika z obserwacji. Obecnie USA
          > popelnia dosyc dziwna polityke monetarna polegajaca na trzymaniu
          > sztywnego kursu waluty w celu utrzymania sily nabywczej i
          > relatywnie niskiej ceny ropy co jednak pogarsza pozycje
          > konkurencyjna produkcji.

          Nie wiem, czy rzeczywiscie USA prowadza obecnie taka polityke, o
          ktorej napisales, lecz doprawdy wydaje sie to bardzo prawdopodobne.
          Sadzisz jednak, ze da sie utrzymac chocby na krotka mete, silny i
          staly kurs walutowy przy jednoczesnym, tak duzym pompowaniu pustego
          pieniadza w gospodarke?

          Moj komentarz jest taki: rzad USA, przynajmniej do tej pory nie
          prowadzil jeszcze tak nieodpowiedzialnej i krotkowzrocznej polityki
          gospodarczego interwencjonizmu na tak ogromna skale i zgodze sie z
          Toba Przycinku, ze zabawa ta szybko sie moze skonczyc wielka,
          globalna katastrofa - czyli inaczej mowiac: kryzysem, o wiele
          wiekszym niz ten obecny.
          • przycinek.usa Re: wchodzimy w nowa faze kryzysu 18.04.09, 05:56
            "Sadzisz jednak, ze da sie utrzymac chocby na krotka mete, silny i
            staly kurs walutowy przy jednoczesnym, tak duzym pompowaniu pustego
            pieniadza w gospodarke?"


            Tak. Dokladnie tak sadze. To sa manipulacje na FOREXie na podobnej zasadzie jak
            na spocie zlota. Duze zaklady decyduja o ruchu. Wygrywasz nie dlatego, ze masz
            racje - tylko dlatego, ze masz wiecej pieniedzy. A co do FOREXu, to jak masz w
            domu drukarke pieniedzy i zalozenie kursowe - to nie ma znaczenia jak wielkie
            zaklady podejmiesz - bo same zaklady wplywaja na kurs. Kupujesz dolary za dolary
            i kurs sie trzyma. Pisalem o tym kilka lat temu.
            • przycinek.usa dowod posredni 18.04.09, 07:15
              na dowod posredni manipulacji polecam ten tekst:
              zerohedge.blogspot.com/2009/04/visible-hand.html
              naprawde warto
    • robisc Przecinkek, wreszcie wiem jak wygladasz :) 14.04.09, 22:01
      www.youtube.com/watch?v=WWfgVAJaNOk&feature=channel
      • dorota_3 A więc decoupling? 15.04.09, 10:47
        Schiff w tym wywiadzie mówi, że inwestuje w akcje poza Ameryką,
        szczególnie spółek wyeksponowanych na Chiny.

        Czy poważnie myślicie, że jest możliwa sytuacja, żeby potencjalnie
        załamanie w Ameryce nie skutkowało negatywnie na resztę świata? To
        byłoby bardzo optymistyczne smile

    • przycinek.usa wzrost bezrobocia przeksztalca sie w katastrofe 18.04.09, 07:23
      prosze sobie zobaczyc te prezentacje:

      slate.com/id/2216238/
      wyglada na to, ze bezrobocie ciagle wzrasta, a co interesujace - inne zrodla
      pokazuja, ze nastapilo wrecz przyspieszenie wzrostu jego dynamiki.
    • przycinek.usa zaczyna sie sprawdzac 14.05.09, 04:30
      No prosze, minal miesiac i okazuje sie, ze jest swietnie, tylko odwrotnie jak
      sie wszystkim analitykom wydaje. Okazuje sie, ze w kwietniu liczba defaultow w
      kredytach hipotecznych wzrosla znacznie:

      money.cnn.com/2009/05/13/real_estate/April_foreclosure_stats/?postversion=2009051317
      Jak to sie ma do rzekomego dolka w tym cyklu, to nie wiem, ale podejrzewam, ze
      dramatyczny spadek popytu na Diesel i Propan ma cos wspolnego z dalszym
      zalamywaniem sie koniunktury, a dane o sprzedazy detalicznej, ktore tak
      "zaskoczyly" rynek wskazuja na potencjalny krach na rynku.

      I prosze mnie nie krytykowac za uzywanie slowa KRACH, sianie defetyzmu czy inne
      takie. Krach jest wtedy, kiedy wiekszosc firm spada, bo nie oplaca sie ich
      kupowac. A kupowac sie nie oplaca, bo wszystkie traca pieniadze. I teraz wlasnie
      zbliza sie taki moment, ze wszyscy zacza tracic pieniadze, o czym sam sie mialem
      okazje wlasnie przekonac, bo wyprowadzic zaniedbany biznes pelen glupcow jest
      dosyc trudno, a wszystkich wywalic sie nie da, chocby sie mialo ochote. Nie ma
      znaczenia fakt, ze na rynku jest nadplynnosc i gdzies te wszystkie pieniadze
      kraza. Spadna obligacje, wzrosna stopy i nagle te wszystkie wirtualne pieniadze
      znikna jak kamfora. Stoimy w obliczu krachu, a nie inflacyjnego ozywienia.
      Inflacja bedzie na bank, ale pozniej, kiedy wszyscy zbankrutuja i nie bedzie
      komu kupowac obligacji rzadowych.
    • pawel-l Re: wchodzimy w nowa faze kryzysu 28.06.09, 18:35

      kolej-na-nieruchomosci-komercyjne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka