sniperslaststand
25.02.08, 23:32
Właśnie znalazłem w sieci, zacząłem podczytywać na forach o tym zjawisku, mini raport więc:
BMW X5 3.0 diesel, którego silnik wymknał się spod kontroli, wkręcił się na wysokie obroty i nie chciał przestać mimo odcięcia zapłonu.
youtube.com/watch?v=M-pxsViKF88
SYTUACJA:
Łatwopalna substancja (lub jej opary) dostaje się do układu dolotowego silnika i dalej do cylindrów przez zawory, a nie wtryskiwacze. Diesel wchodzi na obroty samoistnie, odcięcie zapłonu (paliwa, wtrysku) nic nie da, ponieważ silnik spala coś innego niż własne paliwo. Z rury idą kłęby siwego dymu.
Zdjęcie nogi gazu nic nie daje, ponieważ w dieslach steruje on tylko wtryskiem, a nie, jak w benzynowych silnikach, przepustnicą (której nie ma), więc nie da się w ten sposób zdławić silnika.
PRZYCZYNA:
- (1) przejazd przez obszar atmosfery z dużą ilością oparów łatwopalnej substancji w powietrzu (stąd w fabrykach chemikaliów, przy rafineriach cieżarówki z dieslem albo są holowane, alby wymaga się od nich, aby posiadały specjalny dławik w układzie dolotowym silnika)
- (2) uszkodzenie turbosprężarki powodujące wyciekanie z niej smarującego ją oleju silnikowego do przewodu dolotowego i gromadzenie się go w chłodnicy powierza (intercooler), do czasu aż zbierze się go tyle, że zacznie zasilać silnik; zastosowanie łożysk powietrznych (foil bearing) w turbo wyeliminowałoby problem
- (3) utrata szczelności pierścieni i gładzi cylindrów, powodująca zasysanie oleju z miski olejowej do komory spalania
EFEKT:
Po niedługiej chwili silnik sam się rozwala na skutek długotrwałej pracy na o wiele za wysokich obrotach, możliwe gorsze efekty jak wybuch silnika czy utrata panowania nad samochodem i wypadek.
RATUNEK:
Silnik będzie pracował tak długo, aż
- nie skończy mu się paliwo
- nie odetnie się mu powietrza
- nie zostanie zablokowany
- nie rozwali się
Czasami, jeśli przyczyną jest (1) lub (2), może nastąpić, na skutek pracy na bardo wysokich obrotach sytuacja (3), wtedy diesel zacznie spalać własny olej i nawet opuszczenie strefy z łatwopalną substancją nie pomoże.
Aby się ratować:
- keine Panik
- w autach z ręczną skrzynią biegów, jeśli ma się miejsce do jazdy, wrzucić normalny albo niski bieg i stopniowo hamując, zablokować silnik aż zgaśnie, kosztem niewielkiego przytarcia sprzęgła, jeśli nie ma miejsca do jazdy, to po hamulcach, wysoki bieg i puścić sprzęgło, silnik zgaśnie kosztem przypalonych tarcz sprzęgła
- w autach z automatem już gorzej, bo jak damy po hamulcach, napęd sam się rozłączy i nici ze zblokowania silnika hamulcami auta, jedyna znaleziona metoda to zablokowanie czymś (np. ulubionym sweterkiem) wejścia kanału dolotowego silnika i zdławienie go w ten sposób
Nic więcej nie znalazłem.
PS. Czy ktoś ma pomysł, jak gość na filmie zatrzymał silnik tej beemki? Bo chyba nie dławili wejścia kanału dolotowego, auto to raczej automat, a gość to jednak zatrzymał. Więc pewnie są jeszcze inne sposoby.
PS 2. Pamiętaj! Twoje UKOCHANE TDI też jest w NIEBEZPIECZEŃSTWIE!!!! :-P