Dodaj do ulubionych

Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjanami

01.07.07, 17:40
Ciekawa praca profesora de Lazari, czolowego polskiego rusycysty. Profesor
Lazari uwaza, ze Polacy mogliby kochac Rosjan, gdyby ci mieli tylko swoja
kulture, ale maja tez panstwo, ktore Polakow przeraza, bo jest zaborcze, ma
ciagle tendencje do przeksztalcania sie w imperium. Darzymy ich niechecia
przede wszystkim ze względu na krzywdy, jakie nam wyrządzili w przeszłości,
jednocześnie bojąc się, że mogą powtórzyć agresywne zachowania wobec nas. Nie
możemy im wybaczyć rozbiorów, brutalnej rusyfikacji, zsyłek, tłumienia naszych
niepodległościowych powstań w XIX w., próby zagarnięcia Polski w 1920 r. i
wspólnego z hitlerowcami najazdu w 1939 r., nowej fali zsyłek w 1940 r.,
Katynia i innych zbiorowych mordów podczas II wojny światowej, nieudzielenia
pomocy powstaniu warszawskiemu, wreszcie politycznego podporządkowanie sobie
Polski po 1945 r.
Nasze przywary z pełną temperamentu dosadnością opisał w „Katalogu” rosyjski
naukowiec, Dmitrij Piczugin. Polacy – jego zdaniem - to naród „buntowników i
wichrzycieli, którzy nigdy nie potrafią pogodzić się z rzeczywistością i
cieszyć się z tego co mają. (…) Są wiecznie niezadowoleni, obrażeni na cały
świat, zupełnie pozbawieni zbawiennej pokory i pogody ducha. To zuchwalcy nie
umiejący pogodzić się z wyrokami historii, którzy nikomu nie darują swojego
rzeczywistego lub domniemanego cierpienia”.
Polacy nieustannie manifestują, twierdzi Piczugin, „niepomierną pychę,
arogancję i wyniosłość (…), dumę z przynależności do kultury Zachodu”.
Powołując się na rosyjskie przekazy literackie, pamiętnikarskie, spostrzeżenia
naukowców i wiele innych źródeł, Piczugin pisze, że „Polacy to ludzie, którym
po prostu brak piątej klepki, gorączkowi, postrzeleni, krętacze, fałszywi,
niezdolni do działalności państwowej, niewdzięczni, jezuici-katolicy, nadęci,
skąpi i rozrzutni zarazem”, a jednocześnie „ludzie honoru, szarmanccy,
romantycy, bohaterowie, patrioci własnego kraju, bracia-Słowianie, dobrzy
kompani do kieliszka”. Po czym znów sypią się zarzuty: „podstęp, oszustwo,
niestałość i niewierność, pseudoeuropejskość, złośliwość i niewdzięczność,
anarchia, samowola i brak dyscypliny, ciągłe knowanie i kunktatorstwo,
nieszczerość, przerost formy nad treścią w manierach i codziennym zachowaniu –
oto tylko niektóre typowe cechy polskiego charakteru w ujęciu tylko niektórych
obserwatorów rosyjskich”. „Polacy są bardziej pożyteczni swym wrogom, niżeli
własnej ojczyźnie”. I tak dalej na wielu stronach rozprawy Piczugina, gdzie
autor przeprowadza też analizę postrzegania przez Rosjan stereotypu Polaka w
różnych okresach historycznych.
www.sprawynauki.edu.pl/?section=article&art_id=2176
Obserwuj wątek
    • byly1ja Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan+ 01.07.07, 18:17
      Prawdy duzo jest.
      Ale moge jako maluczki,dorzucic mala uwage?
      Jezeli chodzi o krzywdy-byly obopolne.
      Kiedys Polacy mloda Rus lupili,az dopoki ich z Kremla nie wygnali.
      A w 1920 roku Polska zaczela-cos ten rusycysta nierzetelny.

      P.S
      Co do powstan.
      Pomoz mnie.Nigdzie od nikogo nie moge otrzymac opinie na temat:
      Dlaczego powstania(oprocz bodajze jednego a i tego nie jestem pewien)
      odbywaly sie tylko w zaborze rosyjskim.
      Dlaczego tylko w zaborze rosyjskim bylo Wojsko Polskie.
      Ktore od czsu do czasu powstawalo.
      Dlaczego tylko w zaborze rosyjskim istnial Rzad Polski(premier-bodajze
      Wielopolski-znany min.z tego,ze wszystkich Rosjan z urzedu pozwalnial)?
      Mozesz dopomoc?
      • zj3591 Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 01.07.07, 18:39
        Nic mi nie wiadomo o uprzedzeniach.
      • cyniol Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 01.07.07, 18:40
        Poniewaz Rosjanie nie uwazali Polakow za podludzi. Polacy, ktorzy godzili sie z
        ich okupacja byli traktowani prawie na rowni z Rosjanami. Jestesmy przeciez
        Slowianami. Przykladem jest chociazby malzenstwo Wielkiego ksiecia Konstantego
        Pawlowicza, drugiego syna cara PawlaI. W 1820 r. rozwiodl sie i pojal za zone
        polska szlachcianke Joanne Grudzinska, ktorej car Aleksander I, mimo monitow
        Konstantego nie przyznal tytułu ksiezniczki krwi, ale nadal tytul Ksieznej
        Lowickiej. W 1823 r. Konstanty, jako pierwszy w historii Rosji cesarzewicz,
        zrzekł sie ostatecznie swoich praw do carskiego tronuTaka sytuacja bylaby
        niemozliwa w innych zaborach.
      • andrzej.sawa Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 01.07.07, 18:56
        Co ty chrzanisz o młodej Rusi?Moskwa,to było księstwo moskiewskie.Zresztą
        carowie swoje państwo nazywali Rosją,w odróżnieniu od Pierwotnej Rusi
        Kijowskiej,zwanej przez carów od 17 wieku Małą Rosją.
        Na Kremlu moskiewskim Polacy znaleźli się jako sojusznicy Romanowych przeciwko
        carom Szujskim.
        Tzw.wojnę 1920 zaczęli bolszewicy w 1919 atakiem na wojska polskie.
        Na terenie Polski były teoretycznie tylko trzy powstania - styczniowe,krakowskie
        i poznańskie.Powstanie kościuszkowskie i listopadowe były praktycznie
        wojnami,bowiem po stronie polskiej działały oficjalne wojska polskie.
        Wielopolski nie był premierem,to było trochę więcej niż gubernia,a mniej niż
        Królestwo Polskie z lat 1815-1831.
        • borrka Dokladnie tak. 01.07.07, 19:27
          Wyreczyles mnie.

          PS. Bylo jeszcze "powstanie" Szeli lol.


      • wujcio44 Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 02.07.07, 14:58
        Wiesz co, 1ja? Ty weź się podszkol z historii.
    • cyniol Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 01.07.07, 18:48
      Zadziwiajacy jest rowniez fakt, ze Wielki Ksiaze Konstanty, brat cara Aleksandra
      I, namiestnik carski w Krolestwie Polskim z czasem zaczal sie utozsamiac z
      niepodleglosciowymi dazeniami Polaków.
      • andrzej.sawa Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 01.07.07, 18:58
        Trochę jak Łukaszenko.
    • cyniol Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 01.07.07, 19:13
      byly 1ja twierdzi: A w 1920 roku Polska zaczela-cos ten rusycysta nierzetelny.
      Tak nas wlasnie uczono historii w czasach PRLu. Czy dalej opierasz sie na tych
      podrecznikach?
      • cyniol Re: Swiadectwo Charles'a de Gaulle'a 01.07.07, 19:21


        Ciągle mało znany jest fakt, że obok A. Rattiego, przyszłego Papieża Piusa XI, w
        czasie Bitwy Warszawskiej przebywał w Polsce jako oficer francuskiej misji
        wojskowej największy chyba Francuz XX wieku, słynny później polityk i wódz
        Francuzów Charles de Gaulle.

        Tym bardziej warto więc przypomnieć tu zapiski de Gaulle'a na temat przebiegu
        zwycięskiej ofensywy polskiej w sierpniu 1920 r., po raz pierwszy przedstawione
        w zakazanych wówczas w kraju "Zeszytach Historycznych" paryskiej "Kultury" z
        1971 r.:
        "14 sierpnia: Ogólna ofensywa została postanowiona (...). W tej samej chwili
        wydaje się, że wszystko do najdrobniejszego szczegółu jest jasne. Wierne wojska
        polskie, których wyższe kadry były jednymi z najlepszych na świecie, odczuwają
        natychmiast, że silna i logiczna wola ma zamiar skoordynować wysiłki (...).
        Jeszcze zanim rozpoczęła się bitwa, czuję, jak tych żołnierzy znaczy powiew
        zwycięstwa, który tak dobrze znam (...).

        17 sierpnia: Ofensywa rozpoczęła się świetnie. Grupa manewrowa, którą dowodzi
        szef Państwa, Piłsudski, zgrupowana pomiędzy Iwanogrodem a Chełmem, szybko
        posuwa się na północ. Nieprzyjaciel, całkowicie zaskoczony widokiem na swoim
        lewym skrzydle Polaków, o których myślał, że są w stanie rozkładu, nigdzie nie
        stawia poważnego oporu, ucieka w rozsypce na wszystkie strony albo poddaje się
        całymi oddziałami (...).

        20 sierpnia: Tak, to jest zwycięstwo kompletne, triumfujące zwycięstwo. Z innych
        armii rosyjskich, które groziły Warszawie, niewiele co powróci. Mimo szybkości,
        z jaką uciekały, Polacy je przeganiali i zachodzili od lasu" (por. Ch. de
        Gaulle, Bitwa o Wisłę. Dziennik działań wojennych oficera francuskiego, w:
        "Zeszyty Historyczne", Paryż 1971, zesz. 19, s. 13-16).
    • byly1ja Re: Panie Andrzej Sawa+ 01.07.07, 20:49
      Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan
      andrzej.sawa 01.07.07, 18:56 + odpowiedz


      Co ty chrzanisz o młodej Rusi?Moskwa,to było księstwo moskiewskie.Zresztą
      carowie swoje państwo nazywali Rosją,w odróżnieniu od Pierwotnej Rusi
      Kijowskiej,zwanej przez carów od 17 wieku Małą Rosją.
      Na Kremlu moskiewskim Polacy znaleźli się jako sojusznicy Romanowych przeciwko
      carom Szujskim.
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
      Przestan sie pan Blaznic.

      Misza Romanow zostal carem w 1613 po wypedzeniu Polakow.
      pl.wikipedia.org/wiki/Romanowowie
      • byly1ja Re: P.S+ 01.07.07, 21:06
        Tata michala siedzial razem z Szujskim w wiezieniu w Polsce.
        Car Szujskij umarl w polskim wiezieniu.
        Ojciec Biskup prawoslawny zostal wykopiony przez Michala.
        Od tego czasu we dwojke rzdzili Rosja.
        Wiec bylo dwoch carow.
        Panie Andrzejku,niech pan przestanie ......
      • andrzej.sawa Re: Panie Andrzej Sawa+ 01.07.07, 22:42
        Smarkaczu,trochę grzeczniej.
        Romanowowie,spora rodzina, współpracowali z Polakami w celu obalenia Szujskich i
        skutecznie,bo stali się rodziną panującą na ponad 300 lat.

        To,że Polacy mieli też inne plany,to inna sprawa.
    • byly1ja Re: ?+ 01.07.07, 20:56
      Czy Polacy wpierw w Kijowie byli?
      A potem czerwonogwardzisci pod Warszawa?
      Czy naodwrot tobylo?
      Chronologicznie!
      • andrzej.sawa Re: ?+ 01.07.07, 22:45
        Polacy w Kijowie byli jako sojusznicy Ukraińców.Nie zamierzali anektować Kijowa
        do państwa polskiego.Bolszewicy oficjalnie zamierzali zlikwidować państwo polskie.

        Poniał?
      • pantikapej Re: ?+ 02.07.07, 06:43
        byly1ja napisał:
        > Czy Polacy wpierw w Kijowie byli?
        > A potem czerwonogwardzisci pod Warszawa?
        > Czy naodwrot tobylo?
        > Chronologicznie!

        Chronologicznie???
        Chronologicznie to ty sobie chłopie wpierw poczytaj o kolejnych, poczynając od
        Murawjowa w styczniu 1918r. atakach bolszewickich na tenże Kijów, będący
        wówczas stolicą Ukraińskiej Republiki Ludowej, której władze, by się owych hord
        pozbyć, zawarły układ z Piłsudskim.
        I dopiero wtedy się wymądrzaj o chronologii!
    • cyniol Re: Chronologicznie 01.07.07, 21:04
      Po dziesiecioleciach zafalszowan obalono przede wszystkim kłamstwa PRL-owskiej
      propagandy sugerującej, że wojna polsko-sowiecka zaczęła się dopiero wiosną 1920
      roku od rzekomej "polskiej agresji" - "wyprawy Piłsudskiego na Kijów". W
      rzeczywistości walki z bolszewikami zaczęły się już w początkach 1919 roku od
      starć z atakującymi Polaków i maszerującymi na Zachód jednostkami Armii
      Czerwonej. Bolszewickie oddziały pokonały polską samoobronę w regionie Święcian
      i Lidy, a 5 stycznia 1919 roku polskie oddziały musiały wycofać się z Wilna po
      trzydniowym boju z bolszewikami. Później walki toczyły się ze zmiennym
      szczęściem, a samo uderzenie Piłsudskiego na Kijów było tylko próbą uprzedzenia
      starannie przygotowywanej sowieckiej napaści na Polskę, która miała - według
      sowieckich planów - ruszyć w lipcu 1920 roku. I wtedy wiosną i latem 1920 roku
      rozegrały się walki decydujące o losie Polski w tej wojnie, rozstrzygnięte
      słynną Bitwą Warszawską, nazywaną Cudem nad Wisłą.
    • w_ojciech pojednanie w stylu rosyjskim 01.07.07, 22:34
      Kiedyś czerwony wąż Stanisław Ciosek opowiadał jak Rosjanie
      wzajemnie wybaczają sobie. Mówił, że poznał jakąś rosyjską
      rodzinę o średniowiecznych arystokratycznych korzeniach.
      W tej rodzinie jedni drugich wywozili na Sybir bądź zabijali.
      I co oni z tym robią?

      MILCZĄ.

      I to nam sugerował zrobić w rozrachunku z Rosją.
    • tia666 Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 02.07.07, 01:00
      wynika ze Polacy czuja niechec do Rosjan, natomiast rosjanie gardza polakami ,
      hmmm moze przez to ze Polacy stoja "tylem" do Rosjan, jakby nie bylo jestesmy
      fizyczna i duchowa przeszkoda do tej przereklamowanej Europy, jestesmy wieczna
      oscia w gardle dziadka mroza, a oni nie zdaja sobie sprawy ze my tak naprawde
      jestesmy pomiedzy nimi a Europa

      • rusek11 Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 02.07.07, 01:23
        a ty gardzisz szwiedami czy slowakami ?
        duzo jest na ich temat w polsce?
        no to na temat polski w rosji jest o wiele mniej
        ostatnio wiecej ale to z powodu szantazu kaczynskich rosjie i UE

        miedzy UE i rosja oprocz polski jest jeszcze bialorus, ukraina i baltowie
        i nie ma co uzurpowac se prawo na posriednictwo, zreszta jak widac rosja
        dogaduje sie z niemcami bezposriednie i nie potrzebuje pomocnikow

        • tia666 Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 02.07.07, 02:57
          nie, nie gardze a ze duzo jest na ich temat - ludzie listy pisza?

          tym bardziej nie uzurpuje prawa posrednictwa, po prostu czy tego chcemy czy nie
          mamy takie polozenie geopolityczne a historia wyrysowala na tej plaszczyznie
          pewne kontury, miedzyinnymi "uprzedzenia" a ze z Rosjanami mamy dosc sowicie
          splecione dzieje i to raczej w konflikcie niz we wspolpracy, obecnie jest to
          dobra pozywka dla populistow - bo w sumie dla kogo?



    • old.european Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 02.07.07, 07:53
      cyniol napisał:

      > Polacy nieustannie manifestują (...)dumę z przynależności do kultury Zachodu̶

      Jak to sie ludzie potrafia mylic. Konia kuja a zaba lape nastawia.
    • byly1ja Re: Taak.Panie Sawa Andrzej+ 02.07.07, 10:02
      Re: Panie Andrzej Sawa+
      andrzej.sawa 01.07.07, 22:42 + odpowiedz


      Smarkaczu,trochę grzeczniej.
      Romanowowie,spora rodzina, współpracowali z Polakami w celu obalenia Szujskich i
      skutecznie,bo stali się rodziną panującą na ponad 300 lat.

      To,że Polacy mieli też inne plany,to inna sprawa.
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

      Na epitety osobiste przechodzimy?
      Jezeli smarkacz jestem,to pan musi byc juz prochnem starym z zaswiatu.
      I jeczy z stamtad.
      Wiec czytaj prochno jeszcze raz.bo nie pojmujesz:
      pl.wikipedia.org/wiki/Romanowowie
      "Protoplastą (czyli założycielem) dynastii był bojar Michał Romanow obwołany
      carem po wypędzeniu z Kremla Polaków. Męska linia Romanowów wygasła wraz ze
      śmiercią Piotra II w 1730 roku."
      Tata Michala patriarcha Filaret wraz z carem Szujskim w wizieniu w Polsce
      sie znajdowal.
      Szujskiemu udalo sie tam umrzec.
      Filaret zostal przez Michala wykupiony.
      Do Rosji wrocil.
      I tez carem zostal.
      Wiec bylo dwoch carow:ojciec i syn.
      To jak oni mogli Polakow zaprosic?
      A innych Romanowow nie bylo.
      U pana chronologia dziala w odwrotnym kierunku?

      P.S
      Ja do pana,panie Andrzejku,grzecznie sie odnosze.
      Teraz tez pana do porzadku nie przywolam.
      Ale widze,ze pan ma uwiad starczy.
      Wiec niec Pan sobie to jeszcze raz przeczyta.
      I przy okazji o Marinie Mniszek nie zapomni.

      P.S1
      Przypominam panu raz jeszcze:Misza carem zostal,jak Polakow wypedzili.
      To jak oni mogli Polakow zaprosic?
      Widze,ze pan jest tak stary,ze nie zdaje pan sobie sprawy,ze chronologia u pana
      idzie w odwrotnym kierunku.
      Wniosek moze byc tylko jeden:
      Pan dzieciniej na umysle i jednoczesnis na Pana juz dziala uwiad starczy.
      Nie czas na spokoj?
      • byly1ja Re: P.S+Sawa Andrzej. 02.07.07, 10:16
        Niech se pan zamiast bajeczki na dobranoc przeczyta.
        To moze pan sie dowie,dlaczego Rosjanie Swieto Narodowe maja.

        portalwiedzy.onet.pl/52011,,,,mniszchowna_maryna,haslo.html
        portalwiedzy.onet.pl/38456,,,,filaret,haslo.html
        pl.wikipedia.org/wiki/Wasyl_IV_Szujski
        portalwiedzy.onet.pl/39262,,,,romanowowie,haslo.html
        Czy u was w aptece niema jakiegos lekarstwa na uwiad starczy mozgowiny?
        Ale synek zyczy panu duzo zdrowia.
        • andrzej.sawa Dzieci czytają ale nie myślą zbytnio. 02.07.07, 10:51
          Na tym pseudonaukowym poziomie nie mam ochoty dyskutować.

          Koniec
          • byly1ja Re: Czy to+ 02.07.07, 11:07
            nie jest ostateczny dowod na to,ze pan jest bezmyslnym prochnem?
      • you-know-who polska znajomosc historii 03.07.07, 19:52
        polacy o marynie miszchownie i dymitriadach jej tatusia wiedza mniej, niz
        szwedzi o "podrozach handlowych" wikingow po europie.

        nawet polska wikipedia, taka wielka, a nic nie ma oprocz jednego zdania jaka
        byla biedna!

        a historia byla ciekawa en.wikipedia.org/wiki/Marina_Mniszech
        - falszywych dymitrich ktorych ta kombinatorka poslubila bylo jak mrowkow.
        (Jerzy Mniszech didn't gave up on his plan to became father-in-law of the Tsar.)

        fuj, fuj.

        • byly1ja Re: Ona juz wtedy+ 03.07.07, 20:25
          zawod najstarszy uprawiala.
        • cyniol Re:szczegoly wesela 03.07.07, 20:25


          KRAKOWSKI ŚLUB SAMOZWAŃCA
          Michał Wójcik

          Słabują ostatnio stosunki polsko-rosyjskie. Prezydent Putin z trudem łyka gorzką
          pigułę, jaką zaaplikowała mu bratnia niegdyś Polsza. Ta odwraca się od mateńki
          Rusi i ciągnie jeszcze za sobą Ukrainę. O zgrozo, na zachód! Jak walczyć z chorą
          tendencją? Jak zawrócić z błędnej drogi?
          Rosyjscy propagandziści receptę znaleźli w mig. W rosyjskim kalendarzu szybko
          umieścili nowe narodowe święto. I tak od zeszłego roku uroczyście obchodzą
          rocznicę wypędzenia Lachów z Kremla. Po dwuletnim oblężeniu powstańcom kupca
          Kuźmy Minina udało się odbić z lackich rąk stolicę carów, by rok później osadzić
          na tronie Romanowa. Przy okazji nie obyło się bez drobnej manipulacji: radosna
          ta chwila – czyli kapitulacja polskiego garnizonu w Moskwie – miała miejsce 7
          listopada 1612 roku, ale rosyjska Duma przesunęła ją o trzy dni wstecz, na 4
          listopada. Powód tej zmiany jest prosty: deputowani postanowili upiec dwie
          pieczenie na jednym ogniu, łącząc święto narodowe z cerkiewnym – Matki Boskiej
          Kazańskiej. Nie poprawi ono zapewne naszych stosunków, ale nie ma co tracić
          nadziei. Oni nam tak, to my im siak. Proponuję na rosyjskie dictum obwołać 22
          listopada naszym świętem narodowym. Zanim do myśli tej przychylą się prezydent i
          obie izby, niech dadzą się przekonać turyści. I to ci w Krakowie!
          Co też się bowiem wydarzyło 22 listopada 1605 roku na krakowskim rynku, że
          ośmielam się trącać honor samego Niedźwiedzia? Otóż dokładnie czterysta lat temu
          właśnie pod Sukiennicami król Zygmunt III tańczył na weselu cara. W Krakowie
          odbył się ślub, a potem weselisko jakich mało. A nic nie robi na poprawę
          stosunków lepiej niż dobra zabawa. Gdy przejdziemy do szczegółów, miny może
          trochę zrzedną, ale liczy się dobra intencja. Kto się żenił? Otóż car Dymitr – z
          Maryną Mniszchówną. Jak się potem okazało, ów car był Samozwańcem, za to
          dziewczyna jak najbardziej prawdziwa, cała historia zaś tragiczna jak z
          Szekspira. Ale po kolei.
          21 czerwca 1605 roku moskiewski patriarcha koronuje Samozwańca na cara
          Wszechrusi. Ten nie fatyguje się osobiście do Polski, lecz wysyła do Krakowa
          swojego zaufanego Afanasieja Własiewa. No i mamy ślub per procura. Własiew był
          tak onieśmielony przepychem, jaki zgotował na tę uroczystość ojciec panny
          młodej, wojewoda Jerzy Mniszech, że korowód jego faux-paux ostał się w pamięci
          krakowian do dziś. No, ale nie ma się co dziwić.
          Mniszech, największy spec od działań eventowych polskiego baroku, przekuł ściany
          pięciu kamienic na rynku w Krakowie i uczynił z nich jeden pałac ślubny. Ilu
          było weselników? Zapewne więcej niż tysiąc, bo samych ludzi Własiewa przybyło z
          Moskwy trzystu. Rzeczpospolitą reprezentował nie kto inny jak król Zygmunt III
          Waza z małżonką. Panna młoda była ubrana w białą suknię altembasową, haftowaną
          suto perłami i drogimi kamieniami. Na głowie dźwigała koronę, od której po
          warkoczach długo puszczone z pereł i kamieni splatane wisiały pasma. Podczas
          ceremonii zaślubin przy Marynie stanęła królowa Anna, a za nimi dziesięcioletni
          wówczas królewicz, rumiany i tęgi Władzio. Do kaplicy zbudowanej w jednej z sal
          kamienicy Firleyów Marynę wprowadził wojewoda łęczycki. Tam też przywiedli Własiewa.
          Gdy zgodnie z rytuałem kardynał Maciejowski zapytał go, czy car nie ślubował
          komuś innemu "wiary małżeńskiej", poseł nie potrafił ukryć zdumienia. A czy ja
          wiem? – szczerze wypalił. Gdy uciszono śmiechy, nastąpiło sakramentalne "tak".
          Znowu nie bez zgrzytów. Własiew nie chciał ślubować po łacinie, a kiedy kardynał
          wezwał go, by za nim powtarzał słowa przysięgi, palnął: Z panną Maryną ja mam
          mówić, a nie z Waszmością! Potem długo wzbraniał się dotknąć dłoni przyszłej
          carycy, tłumacząc, że nie jest tego godzien. Ale absolutne zdumienie gości
          wzbudził dopiero teraz. Aby nie umknęła mu okazja, jeszcze przed wyjściem króla
          wyjął sto czerwonych złotych i na pniu kupił jedwabny kobierzec, który dostrzegł
          pod ołtarzem. Dalej było już tylko gorzej. Podczas uczty weselnej królowi
          Zygmuntowi, który martwił się, że nic nie je, odburknął, że głodny nie jest.
          Ukradkiem jednak posypywał sól na pajdę i wcinał chleb półgębkiem.
          Na koniec odbyły się tańce i wznoszenie toastów. Dla niektórych gości okazało
          się to zbyt mocne przeżycie. Pijani u stołu barzo plugawie jedli, garściami z
          mis biorąc – pisał naoczny świadek. Ale nie tylko oni narobili wstydu. Z wesela
          ruski orszak wracał, klnąc na czym świat stoi, gdyż łotrostwo nasze [czyli
          polskie] kołpaki marmurkowe i jarmułki dwie perłowe im ukradło. I gdy już
          zanosiło się na mordobicie – podobno ludzie Własiewa aż rwali się do bójki – ten
          zabronił wszczynania awantur, za nic mając międzynarodową tradycję. Tak
          zakończył się ślub, który otworzył Polakom bramy Kremla.
          Nie ma co pisać, jak zakończyła się ta historia. Na tyle smutno, że Rosjanie do
          dziś początek wieku XVII wielką smutą nazywają. A przecież można weselej. Od
          przyszłego roku na listopadowe walentynki do Krakowa należałoby zaprosić
          rosyjskiego ambasadora. Może poprawi to stosunki międzypaństwowe. Choćby per
          procura.
        • you-know-who Re: polska znajomosc historii 03.07.07, 21:17
          jakos umknela mi wczesniej strona rosyjskiej wiki ktora jest najdokladniejsza
          ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%BD%D0%B8%D1%88%D0%B5%D0%BA%2C_%D0%9C%D0%B0%D1%80%D0%B8%D0%BD%D0%B0_%D0%AE%D1%80%D1%8C%D0%B5%D0%B2%D0%BD%D0%B0
          (sa np rozne wersje jej smierci, fakt ze byla poszukiwana przez polakow za
          odmowe uleglosci wobec koronacji wladyslawa iv, itd.)
          • cyniol Re: polska znajomosc historii 03.07.07, 22:13
            Co za burzliwe zycie. Jak dowcipnie ujal to autor artykulu o weselu w Krakowie,
            ze carowie okazali sie samozwancami, ale dziewczyna jak najbardziej prawdziwa.
    • byly1ja Re: Pan Cyniol i chronologia+ 02.07.07, 10:47
      Panski cytat:
      "W rzeczywistości walki z bolszewikami zaczęły się już w początkach 1919 roku od
      starć z atakującymi Polaków i maszerującymi na Zachód jednostkami Armii
      Czerwonej. Bolszewickie oddziały pokonały polską samoobronę w regionie Święcian
      i Lidy, a 5 stycznia 1919 roku polskie oddziały musiały wycofać się z Wilna po
      trzydniowym boju z bolszewikami."
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<Nie
      Niestety,nie zgadza sie mnie ta chronologia,ktora Pan reprezentuje.
      w 1918 panstwo Litewskie powstalo.
      portalwiedzy.onet.pl/15600,,,,litwa,haslo.html
      Liga Narodow 1919:
      pl.wikipedia.org/wiki/Liga_Narod%C3%B3w
      miedzy innymi potwierdzila zaistnienie panstwa polskiego oraz Litwy,Lotwy I
      Estonii.
      Swieciany na teritorium Litwy sie znajdowaly.
      Lida tez.
      Czego Polacy tam szukali?
      A ze Pilsudski olszewikow chcial uprzedzic i Kijow zwojowac,to juz co innego.
      Musial cudem potem sie wyreczac.
      A potem Wilno Przyszlo.A moze wczesniej?
    • byly1ja Re:Uprzedzenia:Inny punkt widzenia+ 02.07.07, 10:53
      Tak sobie dla ciekawostki:
      www.polska.ru/polska/historia/pilsudski.html
      • byly1ja Re:A to juz prawdiwa+ 02.07.07, 11:03
        ciekawostka:
        www.tonnel.ru/?l=gzl&uid=598&op=bio
      • andrzej.sawa Re:Uprzedzenia:Inny punkt widzenia+ 02.07.07, 11:17
        Za propagandę sowiecką powinni wsadzać do paki.Niestety jesteśmy zbyt
        tolerancyjni dla czerwonego kłamstwa.
        • byly1ja Re:Panie sawa andrzej+ 02.07.07, 17:14
          z letargu starczego pan sie obudzil?
    • ukos Kłopot to nie Rosjanie, ale ich rabskie imperium 02.07.07, 11:39
      Potworna, nieludzka tradycja państwowa. I nie tylko komunistyczna! Wystarczy
      przypomnieć sobie mickiewiczowski opis carskiej parady.
      • viterbo2 Re: Kłopot to nie Rosjanie, ale ich rabskie imper 02.07.07, 15:27
        Zwracam ci tylko uwagę,że to utwór literacki,twór poetyckiej fantazji człowieka
        który Rosji nienawidził.To tak jakbyś budował swoją wiedzę o Żydach w oparciu o
        antysemickie pamflety a o Niemcach opierając się o partyzanckie piosenki.
    • wujcio44 Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 02.07.07, 15:48
      Polacy są uprzedzeni do Rosjan, ale Rosjanie nie mają żadnych uprzedzeń w
      stosunku do Polaków. Z wielką przyjemnością włączyliby nas do swojego wielkiego
      państwa.
      • w_ojciech Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 02.07.07, 19:09
        wujcio44 napisał:
        > Z wielką przyjemnością włączyliby nas do swojego wielkiego
        > państwa.
        =================================================
        Przyjęliby nas pod swój dach.
        To trzeba docenić.

        Moglibyśmy częściej widywać białe niedźwiedzie.
        Z rozpaczy musimy do zoo chodzić by je zobaczyć.
        • byly1ja Re: Pamietam+ 02.07.07, 19:24
          jak pani jedna z Polski na wczasach gdzies w Krymie byla.
          Zdarzenie jedno opisala.
          Z corka byla na kwaterze prywatnej nad morzem.
          Chatka byla niebogata.
          Rodzina gospodarzy tez.
          Dorabiali na wczasowiczach.
          jaruzelski wojne w Polsce oglosil.
          Rosjanka ta,starsza pani-Wojne Ojczyzniana przezyla, i Polka nie zorientowaly
          sie o co chodzi.
          Myslaly,ze na Polske ktos napadl i Zwiazek zagrozony.
          Rosjanka,roztrzesiona,Polce powiedziala.Rzecz straszna sie zdarzyla,ale
          my ciebie i corke przetrzymamy.No itp.
          Polka,wiec napisala,ze wlasnie,ze ja pod swoj dach przyjeli bezinteresownie.
          Wiec,to docenia.
          Ja nie potrafie oddac charakter iton tego artykulu.
        • cyniol Re: Wzajemne uprzedzenia miedzy Polakami i Rosjan 02.07.07, 22:08

          Gdyby nie wojna z Polska w 1920 to i stalinizm moglby inaczej przebiegac.
          Wtedy to bowiem u Stalina prysly wszelkie nadzieje na ekspansje rewolucji a
          pojawily sie dowody na szczelnosc kordonu opasujacego i dlawiacego ZSRR, w
          ktorym Polska byla najistotniejszym ogniwem.
          • byly1ja Re: Nie+ 02.07.07, 22:36
            ustosunkowales sie do teg:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=65171409&a=65201811
    • cyniol Re: To bylo wielkie zwyciestwo 02.07.07, 22:45

      20 sierpnia: Tak, to jest zwycięstwo kompletne, triumfujące zwycięstwo. Z innych
      armii rosyjskich, które groziły Warszawie, niewiele co powróci. Mimo szybkości,
      z jaką uciekały, Polacy je przeganiali i zachodzili od lasu" (por. Ch. de
      Gaulle, Bitwa o Wisłę. Dziennik działań wojennych oficera francuskiego, w:
      "Zeszyty Historyczne", Paryż 1971, zesz. 19, s. 13-16).
      • byly1ja Re: Dlaczego+ 03.07.07, 16:32
        sie nie ustosunkujes?:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=65171409&a=65201811
    • sansone1 jak on Polakow doslkonale zna, chyba z pochodzenia 03.07.07, 21:04
      jest>
      Cytat>
      Polacy nieustannie manifestują, twierdzi Piczugin, „niepomierną pychę,
      arogancję i wyniosłość (…), dumę z przynależności do kultury Zachodu”.
      Powołując się na rosyjskie przekazy literackie, pamiętnikarskie, spostrzeżenia
      naukowców i wiele innych źródeł, Piczugin pisze, że „Polacy to ludzie, którym
      po prostu brak piątej klepki, gorączkowi, postrzeleni, krętacze, fałszywi,
      niezdolni do działalności państwowej, niewdzięczni, jezuici-katolicy, nadęci,
      skąpi i rozrzutni zarazem”, a jednocześnie „ludzie honoru, szarmanccy,
      romantycy, bohaterowie, patrioci własnego kraju, bracia-Słowianie, dobrzy
      kompani do kieliszka”. Po czym znów sypią się zarzuty: „podstęp, oszustwo,
      niestałość i niewierność, pseudoeuropejskość, złośliwość i niewdzięczność,
      anarchia, samowola i brak dyscypliny, ciągłe knowanie i kunktatorstwo,
      nieszczerość, przerost formy nad treścią w manierach i codziennym zachowaniu –
      oto tylko niektóre typowe cechy polskiego charakteru w ujęciu tylko niektórych
      obserwatorów rosyjskich”. „Polacy są bardziej pożyteczni swym wrogom, niżeli
      własnej ojczyźnie”. I tak dalej na wielu stronach rozprawy Piczugina, gdzie
      autor przeprowadza też analizę postrzegania przez Rosjan stereotypu Polaka w
      różnych okresach historycznych.
      • byly1ja Re: jak on Polakow doslkonale zna, chyba z pochod 03.07.07, 21:39
        No,a jaki wniosek?
        • cyniol Re: jak on Polakow doslkonale zna, chyba z pochod 03.07.07, 22:08
          Wniosek jest oczywisty. Skoro z uporem maniaka dyskutujesz z ludzmi, ktorym
          wg.pana Piczugina brakuje piatej klepki, to zapewne sam jej nie posiadasz.
          • byly1ja Re: A skad taki wniosek?+ 03.07.07, 22:18

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka