Dodaj do ulubionych

Moja piosnka

11.11.10, 10:15
Przypomniał mi się dzisiaj wiersz Norwida "Moja piosnka". Pewnie z okazji dzisiejszego Święta Niepodległości i tak zastanawiam się czy dzisiaj Norwid tak napisałby takie same wersy?
Będąc na emigracji tęsknił do kraju gdzie ludzie "mają tak za tak - nie za nie" - czy zrozumiałby że można powiedzieć o swojej ojczyżnie - "w tym kraju nie da się żyć?" , gdzie na oczach milionów ludzi Wojewódzki mówi do człowieka - "ty masz talent, więc czym prędzej sp...aj z tego kraju?"
Czy w ogóle zrozumiałby takie określenie -"ten kraj"?
"Pierwsze ukłony, są jak odwieczne Chrystusa wyznanie, Bądź pochwalony" - pewnie teraz nie napisałby tego wersu, bo chciałby być nowoczesny.

Jaki wiersz dzisiaj napisałby Norwid, czy też miałby podobne odczucia jak rówieśnik naszej niepodległości 92-letni major Cz. Blicharski który tak mówi:


Z Święta Niepodległości nie potrafi się cieszyć 92-letni mjr Czesław Blicharski, lotnik 300 Dywizjonu Bombowego Ziemi Mazowieckiej, rówieśnik II RP, który walczył w Anglii. "Rzeczpospolitej" wyjaśnia:

"- Miałbym świętować rocznicę niepodległości? Której Polski? Tej obecnej? Uchowaj Boże, bym ją świętował. Nie tak ją sobie wyobrażałem w czasie II wojny. (...) Jestem rozczarowany w zasadzie wszystkim. To może zabrzmi za ostro, ale wydaje mi się, że nie mamy w tej chwili do czynienia z narodem polskim. To jest masa etniczna. Za świadomy naród polski uznałbym może 5-10 proc. z nas."

Więcej... wyborcza.pl/1,75968,8640853,Smutek_z_niepodleglosci.html#ixzz14xmgl639

Czyżby nadal tekst Norwida jest boleśnie aktualny?
Obserwuj wątek
    • slotna Re: Moja piosnka 11.11.10, 11:48
      W kwesti formalnej: "Moja piosnka" okresla sie utwor Norwida, ktory brzmi tak:

      "Źle, źle zawsze i wszędzie,
      Ta nić czarna się przędzie:
      Ona za mną, przede mną i przy mnie,
      Ona w każdym oddechu,
      Ona w każdym uśmiechu,
      Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie..."

      To, co cytujesz, znane jest szerzej jako "Moja piosnka II"

      > Przypomniał mi się dzisiaj wiersz Norwida "Moja piosnka". Pewnie z okazji dzisi
      > ejszego Święta Niepodległości i tak zastanawiam się czy dzisiaj Norwid tak napi
      > sałby takie same wersy?
      > Będąc na emigracji tęsknił do kraju gdzie ludzie "mają tak za tak - nie za nie
      > " - czy zrozumiałby że można powiedzieć o swojej ojczyżnie - "w tym kraju nie d
      > a się żyć?" , gdzie na oczach milionów ludzi Wojewódzki mówi do człowieka - "ty
      > masz talent, więc czym prędzej sp...aj z tego kraju?"
      > Czy w ogóle zrozumiałby takie określenie -"ten kraj"?

      Zwazywszy na to, ze sam pisal "do kraju tego" czyli w mianowniku "kraj ten", a wiec odwrotnie - moglby nie zrozumiec ;)

      > "Pierwsze ukłony, są jak odwieczne Chrystusa wyznanie, Bądź pochwalony" - pewni
      > e teraz nie napisałby tego wersu, bo chciałby być nowoczesny.

      Pewnie by napisal, gdyby byl chrzescijaninem. Masz racje, ze ateisci w wiekszej masie pojawili sie razem z rozwojem nauki i edukacji, a wiec relatywnie niedawno (co prawda Jan Meslier produkowal sie cichutko juz na oprzelomie XVII/ XVIII wieku, ale coz to jest w porownaniu, tyle co nic), jednakze wsrod Polakow, jak wiemy, chrzescijan jest niemal 100%, wiec korzystajac ze statystyki spokojnie mozemy przyjac, ze jednak by napisal.

      > "- Miałbym świętować rocznicę niepodległości? Której Polski? Tej obecnej? Uchow
      > aj Boże, bym ją świętował. Nie tak ją sobie wyobrażałem w czasie II wojny. (...
      > ) Jestem rozczarowany w zasadzie wszystkim. To może zabrzmi za ostro, ale wydaj
      > e mi się, że nie mamy w tej chwili do czynienia z narodem polskim. To jest masa
      > etniczna. Za świadomy naród polski uznałbym może 5-10 proc. z nas."

      Jej, rozumiem tego pana. Nie moge przebolec mojego pierwszego podworka. Co prawda bylo regularnie obsrywane przez psy, a hustawki sie urywaly, ale jak tam bylo cudownie, ile dzieci tam sie bawilo! Jaka ja bylam szczesliwa. Dzis, gdy tamtedy przejezdzam, widze, ze jest regularnie obsrywane przez psy, a hustawki sie urywaja. Wstyd i hanba! Za moich czasow tak nie bylo!

      > Czyżby nadal tekst Norwida jest boleśnie aktualny?

      No pewno, znam ludzi, ktorzy jedza chleb z podlogi, jak im spadnie (ba, sama czasem tak robie, jak wiem, ze czysta ;)), ale czy to bolesne? Bo ja wiem, raczej KJP.

      A teraz serio: opiniami emigrantow nie ma sie co przejmowac. Ostatnio zaczelam czesciej jezdzic do kraju, ale wczesniej mialam dluga przerwe, nieco przymusowa i zaczelam idealizowac moze nie cala ojczyzne (widokow to my takich nie mamy, oj nie ;)), ale na pewno moje ulubione miejsca, znajomych, jakies atrakcje, Polakow generalnie (to dopiero czad, bo tutaj praktycznie z zadnymi rodakami nie utrzymuje kontaktow) do stopnia, o ktorym nawet nie myslalam, ze jestem zdolna! Co dopiero, gdybym wiedziala, ze do kraju mnie juz nigdy nie wpuszcza albo jeszcze lepiej - ze go wcale nie ma, mocarstwa pozarly. Normalnie bylby ze mnie Szopen, Mickiewicz i Norwid w jednym!
      • ding_yun Re: Moja piosnka 11.11.10, 12:05
        Ekhm, a na jakiej to podstawie wspomniany major ocenia nas jako "masę etniczną", a nie jako naród? Z jakimi ludźmi ma do czynienia i jakie kryteria oceny przyjął, że 90% z nas jest stanowi w jego oczach niewiele warte cielęta? Dla mnie określenie "masa etniczna" jest obraźliwe. Przepraszam, ale mam uczulenie na takie strzelane z wyższością teksty poparte na ogół wyłącznie własnymi odczuciami danej osoby, niekoniecznie mającymi coś wspólnego z rzeczywistością. Mam uczulenie na ludzi, którzy wszędzie widzą tylko zło, upadek i marazm i zarażają tym pesymizmem wszystkich wokół, którzy próbują coś na własną miarę robić i budować. Ja jestem zadowolona z Polski jako kraju, dumna ze skoku jaki wykonaliśmy od 89 roku i marzy mi się, żeby wreszcie wprowadzić nieco takiego ducha do naszych rozważań niepodległościowych. Ale to się u nas nie sprzedaje, a wiesz czemu? Bo wyrzekać i krytykować jest zawsze bezpieczniej. Łatwiej jest obronić pesymistyczną tezę bo i zło bardziej rzuca się w oczy i nietrudno wybrać argumenty na poparcie tego, ze źle się dzieje. A tego, kto mówi, że mimo wszystko jest dobrze, zawsze można uznać za naiwnego idiotę. Bo przecież jest źle, ach jak źle, i wszyscy to widzą.

        Co do narodu, to osobiście jestem zdania, że Polacy znacznie bardziej potrzebują się kształcić jako społeczeństwo, a nie jako naród. I o tym też Norwid mówił.
        • dakota77 Re: Moja piosnka 11.11.10, 15:36
          Mnie tez to wkurza, zwlaszcza ze bardzo latwo idealizowac miejsce, w ktorym sie nie mieszka, za to lazwo wspomina jako cudowne miejsce dziecinstwa i mlodosci.
          • croyance Re: Moja piosnka 12.11.10, 15:02
            Takie krytykanctwo wynika, paradoksalnie, z nadetego ego (jesli sie cos krytykuje, ze jest do doopy, to podtekst brzmi 'nie jest wystarczajaco dobre DLA MNIE'; jesli przyjaciele spotykaja sie, dajmy na to, w resturacji, i wszyscy sa zadowoleni, a jeden uwaza, ze nie bylo wystarczajaco dobrze, to jest to najczesciej informacja 'wy sie nie znacie, JA zasluguje na cos lepszego') i jednoczesnie niskiej samooceny. Mnie tez zaczelo wkurzac takie bezmyslne krytykowanie (chociaz przyznaje, ze sama je przez wiele lat uprawialam).

            A najbardziej mnie wkurzaja egocentryczne lamenty jak to 'caly swiat sie bedzie z nas smiac' i jak ktos tam robi nam obciach 'na caly swiat'. To jest IMHO wlasnie ilustracja tego, o czym pisze powyzej: nadetego przekonania, ze 'swiat' o niczym innym nie mysli, tylko o jakichs lokalnych sprawach Polski, plus ze jestesmy tacy wyjatkowi na skale swiata, nieprzecietni, i nikt nie jest od nas glupszy! Nikt smieszniejszy nie jest! My mamy najglupszych politykow! I tak dalej ...

            To jakies takie nastolatkowe jest, my chyba jako obywatele nie dojrzelismy jeszcze i jestesmy w fazie adolescencyjnej pt. 'i oni wszyscy sie mnie gapili jakbym byla nienormalna'. Taaa, wszyscy tylko na Polske patrza ... I sie smieja ...

            W kazdym kraju sa glupoty i smiesznostki i zdecydowanie Polska nie jest ani wyjatkowa w tym wzgledzie, ani nie wiedzie prymu nawet. No ale przeciez 'Chrystus Narodow' nie moze sie przyznac do przecietnosci ... Taki narod wybrany, Polacy!
            • croyance Re: Moja piosnka 12.11.10, 15:13
              I jeszcze powiem, ze gdyby Polacy zsiedliby z wysokiego konia iluzji, ile to im sie nalezy i na jak wiele zasluguja, to zobaczyliby, ze nie jest tak zle: jest zwyczajnie, ale chyba nie u nas tej zgody na zwyczajnosc, tylko musi byc zawsze kurka wodna jakis dramatyzm i Bog wie jakie oczekiwania.

              Wojewodzki wyglaszajacy swoja kwestie mowi w istocie: jestes bracie taki cool, ze az za cool na ten kraj, a ja to rozpoznalem, wiec tez jestem ultra-cool, nie to, co cala szara reszta. Tylko jak to sie ma do rzeczywistosci? Wojewodzki nawet angielskiego porzadnie nie zna - pamietacie, jak jedyny podczas swiatowego Idola mial tlumacza? To taki kogucik, co podskakuje, ale naprawde mysli, ze jest konkurencyjny na swiatowym rynku? A jego podopieczni? Niektorzy pewnie tak: ale czesc jednak nie. Zamiast marudzic non stop, jak to sie szans w Polsce nie ma, moze po prostu przyznac, ze jednak nie jest sie takim super, jak to sie czlowiekowi wczesniej wydawalo. No ale to znowu bylaby przecietnosc, a tej Polacy sie boja jak ognia (wiem, uogolniam teraz). Jak nie moge byc najlepszym, to bede najgorszym! Ale nie daj Bog, zeby ktos nas nie zauwazyl ...
              • ananke666 Re: Moja piosnka 12.11.10, 18:20
                >Wojewodzki na
                > wet angielskiego porzadnie nie zna - pamietacie, jak jedyny podczas swiatowego
                > Idola mial tlumacza? To taki kogucik, co podskakuje, ale naprawde mysli, ze jes
                > t konkurencyjny na swiatowym rynku?

                Wojewódzki nie jest nikim szczególnym i nic szczególnego nie potrafi. Ale znalazł pomysł na siebie i potrafił go sprzedać. Kiedy się nie wygłupia, zdarza mu się mówić rzeczy całkiem rozsądne, ale za ostry język, kontrowersyjność, kpinę, szyderstwo i błazenadę mu płacą. A on zapewne woli wykorzystać swoje pięć minut i zarobić. Chcieć ładnego mieszkania, dobrego samochodu, życia na niezłej stopie to ludzka rzecz. Wojewódzki zamiast starać się zasuwać głębokie teksty ą, ę, bułkę przez bibułkę - zrobił to, co się opłaciło. Zrobił program, zupełnie nieszkodliwy i kiedyś całkiem zabawny, pod warunkiem, że osoba, która zgodziła się na udział w nim potrafiła podchwycić styl, złapać do siebie dystans, zakpić z siebie. Został najbardziej wyszczekanym jurorem Idola, na program rzucali mu gromy, że denny, durny i pod gawiedź, ale dzięki temu zamiast rozdrabniać się na chałturki za udział w reklamie wystawił rachunek z sześcioma zerami. Uprawia swój zawód i bierze za to wynagrodzenie. I ja będę ostatnią osobą, która go za to potępi.
                • ready4freddy Wojewodzki OT 13.11.10, 22:26
                  offtopikowo powiem, ze telewizji nie ogladam (a tym bardziej polskiej, bo nie mam jak), ale podczas ostatniego pobytu w kraju rzucilem okiem na tego calego Wojewodzkiego. ot, pajacyk. pamietam go z radia, kiedy mowili na niego jeszcze Kuba "Bronx" Wojewodzki, i puszczal dobra muzyke. teraz raperzy sie z niego smieja, ale kiedys, kiedys... tak czy siak, pajacyk. to prawda z tym zalapaniem dystansu i zakpieniem z siebie. mialem wielkie szczescie trafic na program, w ktorym wystepowal Borys Szyc. tak dobrze zalapal dystans, styl i rytm programu, ze to Wojewodzki musial niemal zmykac pohanbiony za kulisy, bo bardzo szybko "the joke was on him" i to z niego rechotali, ja zreszta tez. trafila kosa na kamien, jak to mowia. ale podejrzewam, ze w pozostalych 99,9% przypadkow nie bardzo jest o czym gadac - ale nie ogladam, wiec nie wiem.
                  • ananke666 Re: Wojewodzki OT 14.11.10, 00:30
                    Ja oglądałam kilkanaście programów, kiedy jeszcze były puszczane w niedzielę, kiedy miały oglądalność. Ten z udziałem Szyca chyba też kojarzę, że się obśmiałam z Wojewódzkiego. Nie jedyny Szyc zresztą Wojewódzkiemu wetknął szpilę. Jedni łapali formułę dobrze i widać było, że się bawią, inni gorzej i można się było zastanowić, po cholerę do takiego pajacowego programu przyszli. Z tymi łapiącymi bywało zabawnie, teraz już pewnie nie, bo ile można międlić w tym samym stylu. Nie bez przyczyny program zleciał na gorszy czas antenowy. Napisałam wprost, że Wojewódzki nie jest nikim szczególnym i nic specjalnego nie potrafi, chce zarobić i cześć. Naprawdę, są głupsi.
                    • the_dzidka Re: Wojewodzki OT 15.11.10, 09:55
                      Wojewódzkiego nie znosze, nie cierpię, mam na niego alergię jak na każdego, kogo uważam za błazna, pajaca i idiotę nie z urodzenia, ale ze świadomego image'u. Jako dziennikarz prasowy ten facet pisze świetnie, i nie potrafię mu darować, że się, pardon mój klingoński, skurwił dla telewizyjnej sławy i pieniędzy. Jest żałosnym niczym. I bardzo mi sie podobało, jak go Adam Michnik bez najmniejszego wysiłku, z usmiechem i leniwie bardzo dokładnie wtarł w podłogę :)
                      • ananke666 Re: Wojewodzki OT 15.11.10, 11:20
                        the_dzidka napisała:

                        > Wojewódzkiego nie znosze, nie cierpię, mam na niego alergię jak na każdego, kog
                        > o uważam za błazna, pajaca i idiotę nie z urodzenia, ale ze świadomego image'u.
                        > Jako dziennikarz prasowy ten facet pisze świetnie, i nie potrafię mu darować,
                        > że się, pardon mój klingoński, skurwił dla telewizyjnej sławy i pieniędzy.

                        A mnie nie przeszkadza nic a nic. Pewnie dlatego, że to, co robi jest dokładnie nieszkodliwe. Kurew wymieniłabym znacznie więcej, kurwiących się pod przykrywką misji moralnej lub politycznej na przykład. Albo publicznie odwracających na lewą stronę nawet gacie tudzież piorących osobiste brudy na przykład w prasie, szczegóły do nabycia w kiosku w promocyjnej cenie.

                        > żałosnym niczym. I bardzo mi sie podobało, jak go Adam Michnik bez najmniejsze
                        > go wysiłku, z usmiechem i leniwie bardzo dokładnie wtarł w podłogę :)

                        ...z czego nic nie wynikło. Brak długo wleczonego za tyłkiem focha, obrazy i urażonej dumy. Jeden numer odfajkowany, widzowie się cieszą i tyle :)
                        Chyba właśnie to, ten brak jakiejkolwiek misji, gaci, moralnego nacisku, sprawiają, że na Wojewódzkiego patrzę okiem obojętnym. Niechże się wydurnia, niech bawi gawiedź, niech sobie zarabia, bo jest to działalność może i nie za mądra, ale też i nieszkodliwa.
            • ding_yun Re: Moja piosnka 12.11.10, 15:52
              croyance napisała:

              > Takie krytykanctwo wynika, paradoksalnie, z nadetego ego (jesli sie cos krytyku
              > je, ze jest do doopy, to podtekst brzmi 'nie jest wystarczajaco dobre DLA MNIE'
              > ; jesli przyjaciele spotykaja sie, dajmy na to, w resturacji, i wszyscy sa zado
              > woleni, a jeden uwaza, ze nie bylo wystarczajaco dobrze, to jest to najczesciej
              > informacja 'wy sie nie znacie, JA zasluguje na cos lepszego') i jednoczesnie n
              > iskiej samooceny.

              Są istotnie ludzie, którzy z takiej postawy uczynili sposób na życie. Wszystkim smakował obiad w restauracji, dla niego był okropny. Wszyscy dobrze bawili się na koncercie, on był rozczarowany. Wszyscy z podziwem komentują czyjeś poczynania, on uważa, że to nic specjalnego. Sam może być leniwy, średnio urodziwy, niewykształcony i pozbawiony ogłady, ale absolutnie nic nie dorasta do jego poziomu i nie jest go w stanie zadowolić. Postawa na ogół odwrotnie proporcjonalna do poziomu rzeczywistej zaradności życiowej. Uch, nie cierpię takich ludzi, ale jeszcze bardziej lubię przebijać nadęte wydmuszki ich ego, zadając niezliczone pytania: ale co ci się nie podobało? Co byś zmienił konkretnie? Jakie widziałeś lepsze wersje? Jak ty być do tego podszedł? Malkontent-pozer najpierw usiłuje nonszalancko rzucać ogólniki, ale wystarczy drążyć uparcie, żeby grunt zaczął mu się trząść pod nogami. Trik polega na tym, że na ogół nikt nie podważa jego wzniosłych sądów i on zupełnie nie spodziewa się "ataku". Nie znajduję przyjemności w pognębianiu ludzi, ale takie baloniki przekłuwam z rozkoszą.
              • croyance Re: Moja piosnka 14.11.10, 13:31
                Na ogol nikt nie podwaza sadow malkontenta-pozera (swietne okreslenie!), bo ludzie boja sie, ze moze sie nie znaja, nie sa wystarczajaco wyrafinowani ... Jesli mnie smakuje zupa, a malkontent-pozer autorytatywnie sie wypowiada, ze byla do kitu, to ktos niepewny siebie moze zaczac myslec, ze moze ma kiepski gust, albo jest malo wymagajacy, albo zadowala sie byle czym, nie to, co pozer ... Nikt nie zna sie na wszystkim, wiec latwo zostac zapedzonym w kozi rog przez takiego, pozal sie Boze, krytyka.
                • szprota Re: Moja piosnka 14.11.10, 13:54
                  Natomiast zdecydowanie wytrąca mu broń z ręki stwierdzenie "ja to jestem szczęśliwym, prostym człowiekiem i nie zwracam uwagi na takie drobiazgi".
            • ananke666 Re: Moja piosnka 12.11.10, 17:10
              croyance napisała:

              > To jakies takie nastolatkowe jest, my chyba jako obywatele nie dojrzelismy jesz
              > cze i jestesmy w fazie adolescencyjnej pt. 'i oni wszyscy sie mnie gapili jakby
              > m byla nienormalna'. Taaa, wszyscy tylko na Polske patrza ... I sie smieja ...
              >
              > W kazdym kraju sa glupoty i smiesznostki i zdecydowanie Polska nie jest ani wyj
              > atkowa w tym wzgledzie, ani nie wiedzie prymu nawet. No ale przeciez 'Chrystus
              > Narodow' nie moze sie przyznac do przecietnosci ... Taki narod wybrany, Polacy!

              Ładnie podsumował to Sapkowski:
              "Większość [...] zdała sobie już dawno sprawę z faktu, że żaden z nas Mesjasz, żaden Winkelried, ba, nawet za pawia i papugę robić nie możemy, będąc zdecydowanie za mało kolorowi i interesujący. Wszyscy przytomni ludzie dostrzegli już, że we wsi zwanej Europą jesteśmy za stodołą. A nasz mesjanizm, nasz winkelriedyzm jeszcze dalej - za tym mianowicie przybytkiem, który za stodołą stoi, a w drzwiach serduszko ma wycięte. I dobrze zresztą, że tam jest - bo i tam jego miejsce."

              Zza stodoły wyjdziemy zapewne, to kwestia czasu i pracy. Od przemiany minęło ledwie dwadzieścia lat. Zobaczymy, co za drugie dwadzieścia będzie, ja jestem, czy raczej staram się być - optymistką. Natomiast co do końcówki wypowiedzi, to cóż, zgadzam się z nią.
      • jottka Re: Moja piosnka 11.11.10, 12:06

        > Normalnie bylby ze mnie Szopen, Mickiewicz i Norwid w jednym!


        osz, zaczęłam żałować, że nie jesteśmy w mocy zaborców, no taka strata:)

        a co do reszty - mnie się już nie chciało odpowiadać na posta kolegi, bo ileż można fałszywie lamentować? dodatkowo olewając zasady interpretacji utworu literackiego osadzonego w czasie i przestrzeni, no i zasady przyzwoitości przy okazji. twierdzenie cytowanego pana o "masie etnicznej", którą to stanowią mieszkańcy "tego kraju" obecnie w porównaniu z "narodem" przedwojennym nadaje się do skomentowania li i jedynie tak, jak to słotna zrobiła.

        o ile dobrze kojarzę, to przed wojną o żadnej masie etnicznej (w domyśle zapewne polskiej) mowy nie było, bo obywatele z przeróżnych etni kraj nasz zamieszkiwali i niekoniecznie dobrze się w nim czuli, jeśli mieli pecha i do potomków piasta się nie zaliczali (patrz żydzi, osoby pochodzenia żydowskiego bądź ukraińcy czy inni poleszucy). no więc tego wzniosłego duchem "narodu" też tak przesadnie wiele nie było, acz domyślam się, że panu chodzi raczej o bogoojczyźnianą narrację dominującą. tyle że ona dzisiaj też obficie występuje, więc chyba jednak przyjąć trzeba hipotezę koleżanki o starczej zawiści:)
        • the_dzidka Re: Moja piosnka 11.11.10, 12:48
          Ja krótko, bo nie chcę się denerwować.
          1. W "tym kraju" jak najbardziej da się żyć i chce się żyć. Więcej, nie mogłabym żyć w żadnym innym. Mimo tego, że muszę znosić takie obłakane teksty jak pana majora et consortes.
          2. Kiedy słyszę, jak ktoś mówi "w tym kraju to...", od razu się najeżam i z góry nie lubię. NIENAWIDZĘ tego określenia, jest takie pogardliwe, negatywnie nacechowane, lekceważące. Nie życzę sobie lekceważenia i pogardy wobec Mojego Kraju. I kraju tego kogoś, kto mówi o nim pogardliwie, też.
          • anutek115 Re: Moja piosnka 11.11.10, 13:26
            the_dzidka napisała:

            > Ja krótko, bo nie chcę się denerwować.
            > 1. W "tym kraju" jak najbardziej da się żyć i chce się żyć. Więcej, nie mogłaby
            > m żyć w żadnym innym. Mimo tego, że muszę znosić takie obłakane teksty jak pana
            > majora et consortes.

            Dziduś. Ja się poświęciłam i wgłębiłam w zalinkowany artykuł. Cytaty z pana majora podane są za "Naszym Dziennikiem" (którego tutejszy moderator nie uznaje, bo jest przeciwny katolicyzmowi i wizji swiata a la ojciec Rydzyk, o czym nas wielokrotnie zapewniał, no, ale cel uswieca srodki, nieprawda). To czego się spodziewałaś? Ogólnie wiadomo, że sanacji było lepiej, a jak ktos ma w dodatku 92 lata, to już w ogóle było lepiej, nieważne, kiedy. Masa etniczna (bo przecież nie Polka) ci to mówi.
            • slotna Re: Moja piosnka 11.11.10, 13:34
              > Dziduś. Ja się poświęciłam i wgłębiłam w zalinkowany artykuł. Cytaty z pana maj
              > ora podane są za "Naszym Dziennikiem"

              Zdalo mi sie, ze za Rzepa (ale nie mam czasu sie teraz wglebiac na nowo, bo lece niepatriotycznie do fabryki ;)).
              • anutek115 Re: Moja piosnka 11.11.10, 13:47
                slotna napisała:

                > Zdalo mi sie, ze za Rzepa (ale nie mam czasu sie teraz wglebiac na nowo, bo lec
                > e niepatriotycznie do fabryki ;)).
                >
                Za "Rzepą", która cytowała wypowiedzi z "Naszego dziennika", żeby byc już dokładnym jak wzorzec metra z Sevres :))).
                  • ananke666 Re: Moja piosnka 11.11.10, 18:38
                    To lekkie niechlujstwo Wybiórczej. Tekst inny i z innej gazety podają tak, jakby był kontynuacją poprzedniej wypowiedzi. Co nieco łagodzi mój pogląd na omawiane pierniczenie, jako że głupi tekst o Warszawie, który mnie zdrzaźnił nieco, wyprodukował ktoś inny. Nieco, bo zupełnie na pewno nie.
                    • anutek115 Re: Moja piosnka 11.11.10, 19:06
                      ananke666 napisała:

                      > To lekkie niechlujstwo Wybiórczej. Tekst inny i z innej gazety podają tak, jakb
                      > y był kontynuacją poprzedniej wypowiedzi. Co nieco łagodzi mój pogląd na omawia
                      > ne pierniczenie, jako że głupi tekst o Warszawie, który mnie zdrzaźnił nieco, w
                      > yprodukował ktoś inny. Nieco, bo zupełnie na pewno nie.

                      A, no własnie. Ja zrozumiałam, że cytaty w Rzepie pochodzą z Naszego Dziennika.
              • ready4freddy Re: Moja piosnka 11.11.10, 13:49
                za https://www.rp.pl/artykul/561897-Niepodleglosc---slowo-wciaz-obce-.html

                generalnie panu jest chyba zle, bo po 1989 nie nastapil cudowny powrot do 1939, z Kresami, Wilnem, Lwowem i tak dalej, wiec pan nie wjedzie na bialym koniu z szabla u boku. trudno mi dojsc, o co mu moze chodzic, bo na pytanie "co to jest niepodleglosc" enigmatycznie odpowiada "rok 1918" - marzyl o III wojnie swiatowej czy jak?
                • anutek115 Re: Moja piosnka 11.11.10, 14:05
                  ready4freddy napisał:

                  > za [img]https://www.rp.pl/artykul/561897-Niepodleglosc---slowo-wciaz-obce-.html[
                  > /img]
                  >
                  > generalnie panu jest chyba zle, bo po 1989 nie nastapil cudowny powrot do 1939,
                  > z Kresami, Wilnem, Lwowem i tak dalej, wiec pan nie wjedzie na bialym koniu z
                  > szabla u boku.

                  No pewnie, a w dodatku mam wrażenie, że pan chętnie przygarnąłby też Pomorze, i Śląsk, i Warmię z Mazurami oprócz tego, co nam Ruskie zabrały, a potem, hej! Polska od morza do morza!

                  Mam tez wrażenie, że rodzina pana nalezała do warstw uprzywilejowanych, mało licznych, no, ale jak się ktos w piastowskiej, nieprawda, rodzinie jakiegoś adwokata albo lekarza urodził, ze służbą do dyspozycji i siedmiopokojowym mieszkaniem w kamienicy, to musi trochę wysiłku włożyć w to, by przyjąć do wiadomości, że w tej jego idealnej Polsce nie było tak dobrze jak jemu Ukraińcom, Białorusinom, Żydom, licznym Polakom, urodzonym w rodzinach bezrolnych chłopów na klepisku na ten przykład.

                  No, chyba, że jest się hrabiną Marion von Doenhoff, ale nie należy wymagac od zwykłych ludzi postaw heroicznych (albo AŻ takiego rozumu) podobno.
            • andrzej585858 Re: Moja piosnka 11.11.10, 15:02
              anutek115 napisała:

              > Dziduś. Ja się poświęciłam i wgłębiłam w zalinkowany artykuł. Cytaty z pana maj
              > ora podane są za "Naszym Dziennikiem" (którego tutejszy moderator nie uznaje, b
              > o jest przeciwny katolicyzmowi i wizji swiata a la ojciec Rydzyk, o czym nas wi
              > elokrotnie zapewniał, no, ale cel uswieca srodki, nieprawda). To czego się spo
              > dziewałaś? Ogólnie wiadomo, że sanacji było lepiej, a jak ktos ma w dodatku 92
              > lata, to już w ogóle było lepiej, nieważne, kiedy. Masa etniczna (bo przecież n
              > ie Polka) ci to mówi.

              Niestety, czasem żałuję tego - ale jakoś nie potrafię postępować zgodnie z przytoczoną przez Ciebie maksymą.
              Dla mnie obie postawy - zarówna ta prezentowana przez cytowanego Wojewódzkiego jak i przez wspomnianego majora jest tak samo paskudna. Obaj panowie maja tak samo w pogardzie ojczyznę, tylko każdy z innych powodów.
              I nie są to fałszywe lamenty, tylko żal że ideał ojczyzny o którym śnił Norwid sięgnął bruku - gdzie tak jest tak a nie znaczy nie.
              • dakota77 Re: Moja piosnka 11.11.10, 15:41
                No co ty, Andrzeju, to by przytoczyles cytat z pana majora, zeby napietnowac taka postawe? Czytajac pierwszy wpis w tym watku, mialam zupelnie inne wrazenie. Przeciez pan wpisal sie w placze Norwida? Przecieza tak jak tobie nie odpowiada mu to, co sie w Polsce dzieje?
                  • andrzej585858 Re: Moja piosnka 12.11.10, 13:39

                    pieranka napisała:

                    > e, to stary numer andrzeja, obserwuje ten jego manewr od dawna,

                    Musze przyznać że dawno nic mnie tak nie rozbawiło, jak powyższa diagnoza. Dzięki forum mogę dowiedzieć się co miałem na myśli nie będąc tego świadomym

                    Tak przy okazji i całkiem w innym temacie - rozbawiła mnie dzisiejsza informacja związana z zatrzymaniem podczas wczorajszej manifestacji w Warszawie p. Biedronia:

                    " - Z zaskoczeniem przyjęliśmy zatrzymanie Roberta Biedronia. Wiemy przecież, że jest człowiekiem pokojowym, niezdolnym do agresji, a wstępny postawiony mu zarzut dotyczy ataku na policjanta - mówił Balicki".
                    Paradoks, okazuje się że zaatakowany został marsz ONR i Mlodzieży Wszechpolskiej przez osoby mieniące się zwolennikami tolerancji i sprzeciwiające się ruchom o podłozu faszystowskim. Oczywiście p. Biedroń juz z definicji nie mogł byc agresywny i zatrzymanie jego jest atakiem wymierzonym w środowiska mniejszości.
                    Logika godna mówcy z dowcipu sprzed lat: "Bedziemy tak bardzo walczyc o pokoj że nie zostanie nawet kamień na kamieniu".

                    No i właśnie - ciekawy jestem jak ten post zostanie oceniony.

                    • ready4freddy Re: Moja piosnka 12.11.10, 15:18
                      ale co tu oceniac? przeciez wszyscy dobrze wiemy, ze to rozwydrzeni lewacy, homoseksualisci i ateisci co do jednego, dorocznie napadaja na pokojowe uroczystosci srodowisk niepodleglosciowych (narodowo-ludowych, jak mawia moj ulubiony komentator z forum gazety, junkier). a i od tego nie sa, coby zadymy jakiejs na meczu nie zrobic, ci homolewateisci.
                      co innego ONR, nawiazujace wszak sama nazwa do najlepszych tradycji przedwojennej Polski, tradycji bliskich najlepszym zachodnim wzorcom - np. prezydenta zabito zupelnie jak w Ameryce, a Zydow tlukli zupelnie jak w III Rzeszy. wiec co tu komentowac?

                      a wlasnie, skoro juz przy tym jestesmy: czy wiesz moze, dlaczego osoby mianujace sie polskimi patriotami, wrecz nacjonalistami, tak chetnie uzywaja gestow i symboliki III Rzeszy, kraju zdecydowanie Polsce wrogiemu? nigdy nie potrafilem tego pojac.
                      • ananke666 Re: Moja piosnka 12.11.10, 16:22
                        Nawiasem mówiąc, jeżeli pan Biedroń nie chce, by jego demonstracje były atakowane, niech tego samego nie robi w stosunku do innych, choćby wrogich. Jeśli to robi, to nie różni się specjalnie od swoich przeciwników.

                        > a wlasnie, skoro juz przy tym jestesmy: czy wiesz moze, dlaczego osoby mianujac
                        > e sie polskimi patriotami, wrecz nacjonalistami, tak chetnie uzywaja gestow i s
                        > ymboliki III Rzeszy, kraju zdecydowanie Polsce wrogiemu? nigdy nie potrafilem t
                        > ego pojac.

                        Ja niestety też nie. Jest to jedna z tych tajemnic, które mnie zdecydowanie przerastają.
                        • ready4freddy Re: Moja piosnka 12.11.10, 16:29
                          znajac jednak czestotliwosc i ilosc atakow w obie strony podejrzewam, ze atak pana Biedronia jest raczej reakcja, niz przyczyna. co zreszta wcale ataku nie usprawiedliwia, ale tak sie jakos domyslam, w ktora strone zmierza "pytanie" Andrzeja i moze lepiej sprecyzowac.
                        • turzyca Re: Moja piosnka 16.11.10, 21:34
                          > > a wlasnie, skoro juz przy tym jestesmy: czy wiesz moze, dlaczego osoby mi
                          > anujac
                          > > e sie polskimi patriotami, wrecz nacjonalistami, tak chetnie uzywaja gest
                          > ow i s
                          > > ymboliki III Rzeszy, kraju zdecydowanie Polsce wrogiemu? nigdy nie potraf
                          > ilem t
                          > > ego pojac.
                          >
                          > Ja niestety też nie. Jest to jedna z tych tajemnic, które mnie zdecydowanie prz
                          > erastają

                          A ja sie przyznam, ze uwielbiam ten moment, ktory nastepuje zawsze, ale to zawsze, gdy w aktualnym kraju zamieszkania mowie o polskich nazistach. To jest ta chwila, w ktorej widac, jak u rozmowcy miedzy koleczka mozgu wbil sie klin i one teraz rozpaczliwie kreca sie w rozne strony, zeby znalezc rozwiazanie zagadki. I zawsze konczy sie zduszonym pytaniem "no, ale jak to? zwolennicy Hitlera w Polsce?" Bo to faktycznie ten wygibas, ktory robia, zeby pogodzic oryginalna linie nazistowska ze swoim niearyjskim pochodzeniem jest dla rozsadnego czlowieka niepojmowalny. No ale logika nie jest ich mocna strona.
                          Mialam kiedys jeden taki egzemplarz na studiach, dyskutowalismy sobie zazarcie zgodnie z tematem zajec na temat roznych sposobow pojmowania narodowosci. Zgasl, gdy spytalam sie go o nazwiska panienskie wszystkich jego praprababek. No bo jak ich nie zna, to przeciez nie moze byc pewien, czy ma wlasciwe pochodzenie... Ale niestety nie wiem, czy zrewidowal swoje poglady.
                      • andrzej585858 Re: Moja piosnka 12.11.10, 19:43
                        ready4freddy napisał:

                        > ale co tu oceniac? przeciez wszyscy dobrze wiemy, ze to rozwydrzeni lewacy, hom
                        > oseksualisci i ateisci co do jednego, dorocznie napadaja na pokojowe uroczystos
                        > ci srodowisk niepodleglosciowych (narodowo-ludowych, jak mawia moj ulubiony kom
                        > entator z forum gazety, junkier). a i od tego nie sa, coby zadymy jakiejs na me
                        > czu nie zrobic, ci homolewateisci.

                        Całkiem rzeczowy komentarz, zwłaszcza w kontekście powyższej informacji:
                        wiadomosci.onet.pl/kraj/atak-na-jadacych-do-stolicy-na-manifestacje-onr,1,3784108,wiadomosc.html
                        Ale pewnie, sami się napadli przez pomyłkę.


                        >
                        > a wlasnie, skoro juz przy tym jestesmy: czy wiesz moze, dlaczego osoby mianujac
                        > e sie polskimi patriotami, wrecz nacjonalistami, tak chetnie uzywaja gestow i s
                        > ymboliki III Rzeszy, kraju zdecydowanie Polsce wrogiemu? nigdy nie potrafilem t
                        > ego pojac.

                        Ja natomiast zastanawiam się kto i dlaczego wydał zgodę na manifestację ONR - nie jestem pewny, ale chyba powyższa organizacja jest formalnie nielegalna? Poza tym z mocy prawa wszelkie organizacje odwołujące się do symboliki faszystowskiej sa chyba ścigane?
                        To, ze właśnie w Polsce są ludzie odwołujące się do tej symboliki jest przerażające i powinno być karane jak najbardziej surowo.
                        Ale z drugiej strony metody stosowane przez środowiska mieniące się obrońcami tolerancji są jeszcze bardziej paskudne.

                        >
                          • ready4freddy Re: Moja piosnka 12.11.10, 22:20
                            dakota77 napisała:

                            > Jakie metody te srodowska stosuja, ze sa jeszcze paskudniejsze od odwolywania s
                            > ie do fasyzzmu?
                            >

                            po dluzszym zastanowieniu dochodze do nastepujacego wniosku: bardzo paskudne metody. mianowicie dopuszczaja do tych manifestacji, wydaja zgode, a potem z zupelnego nienacka, wrecz WTEM! atakuja bez dania racji. kazdy przyzna, ze to naprawde nieladnie ze strony tych niby to tolerancyjnych srodowisk!
                        • ananke666 Re: Moja piosnka 12.11.10, 20:57
                          > Ja natomiast zastanawiam się kto i dlaczego wydał zgodę na manifestację ONR -
                          > nie jestem pewny, ale chyba powyższa organizacja jest formalnie nielegalna?

                          Jest jak najbardziej legalna.

                          > Ale pewnie, sami się napadli przez pomyłkę.

                          Mógł ich napaść ktokolwiek, nietrudno być wrogiem tego stowarzyszenia.

                          > Ale z drugiej strony metody stosowane przez środowiska mieniące się obrońcami t
                          > olerancji są jeszcze bardziej paskudne.

                          Tzn jakie? Pytam z ciekawości, bo naprawdę nie wiem. Jeśli mowa o paskudnych metodach, ta wypowiedź zapewne jest akurat na temat:

                          w398.wrzuta.pl/film/0nTJHww6DCU/ksiadz_katolicki_nawoluje_do_palenia_gejow
                          Naprawdę trudno o paskudniejszą.
                        • ready4freddy Re: Moja piosnka 12.11.10, 22:15
                          andrzej585858 napisał:


                          >
                          > Całkiem rzeczowy komentarz, zwłaszcza w kontekście powyższej informacji:
                          >
                          rel="nofollow">wiadomosci.onet.pl/kraj/atak-na-jadacych-do-stolicy-na-manifestacje-onr,1,3784108,wiadomosc.html
                          > Ale pewnie, sami się napadli przez pomyłkę.

                          ale poki co nie wiadomo, kto ich napadl. skad wiesz, ze nie trafili akurat na jakichs "schabow" z "miasta"? albo na konkurencje? bardzo dawno temu jeden taki z tych srodowisk opowiadal mi, ze niekoniecznie sie miedzy soba lubia te rozne organizacje, pomaszerowac moga razem, ale za kulisami roznie bywa. ale ani ja nie wiem, ani ty, wiec trudno cos powiedziec.

                          > Ale z drugiej strony metody stosowane przez środowiska mieniące się obrońcami t
                          > olerancji są jeszcze bardziej paskudne.
                          >

                          nie rozumiem, co jest jeszcze bardziej paskudne od hitlersynow pod polskim sztandarem w Dniu Niepodleglosci? lewacy wypuscili na nich czerwonego demona?
                          • ananke666 Re: Moja piosnka 13.11.10, 01:22
                            > nie rozumiem, co jest jeszcze bardziej paskudne od hitlersynow pod polskim szta
                            > ndarem w Dniu Niepodleglosci? lewacy wypuscili na nich czerwonego demona?

                            ...Marksa w czerwonym bikini, który kręcąc dupką mrygał filuternie i czynił nieprzystojne propozycje...

                            Poza wszystkim, to hipoteza o pobiciu przez konkurencję nie jest taka znowu nieprawdopodobna. Z kilku różnych źródeł obiło mi się o uszy, że rzeczywiście różne ugrupowania narodowców gryzą się między sobą niemiłosiernie. Gdyby tak było, to faktycznie na to by wyszło i Andrzej mimowolnie napisał prawdę - że sami na siebie napadli :) bo dla laika wszystkie te organizacje to jedna nieodróżnialna masa. Jak było naprawdę, nie wiadomo. Naprawdę nie jest trudno zostać ich wrogiem. W zmasowany atak zamaskowanych uzbrojonych w kije rozżartych homoseksualistów uwierzę, jak zobaczę.
                            • ready4freddy Re: Moja piosnka 13.11.10, 22:29
                              ananke666 napisała:

                              > W zmasowany atak zamaskowanych uzbrojonych w kije rozżartych homoseksual
                              > istów uwierzę, jak zobaczę.
                              >

                              teoretycznie mogli ich obic SHARP, na ten przyklad... ale to chyba rownie prawdopodobne w obecnych czasach jak to, ze np. stratowaly ich jednorozce.
                              • andrzej585858 Re: Moja piosnka 13.11.10, 22:59
                                ready4freddy napisał: .
                                > >
                                >
                                > teoretycznie mogli ich obic SHARP, na ten przyklad... ale to chyba rownie prawd
                                > opodobne w obecnych czasach jak to, ze np. stratowaly ich jednorozce.

                                No cóż, wszystko mozna wykpić.
                                Oczywiście to ONR-owcy muszą być agresywni bo tak sa wręcz zaprogramowani, a taki p. Biedroń - absolutnie nie może byc agresywny, bo przecież jest to niezgodne ani z jego naturą ani z zasadami jakie wyznaje.

                                Właśnie to mnie rozśmieszyło, ten typ rozumowania - bo jakos w przeciwienstwie do większości - wcale nie jestem przekonany o tak bardzo anielskim charakterze p. Biedronia.
                                Owszem, dla jasności jestem za to przekonany o potrzebie delegalizacji ugrupowań typu ONR.


                                >
                                >
                                • ananke666 Re: Moja piosnka 14.11.10, 00:22
                                  Zaprogramowani nie, ale z tego są m.in. znani. Niestety. A Biedroń nie. I to cała różnica.

                                  W przypadku Biedronia była to chyba pierwsza w jego karierze tego typu informacja, ja przynajmniej sobie innej nie przypominam. Choć uczciwie mówiąc, wiem o nim bardzo niewiele, co wprost napisałam wcześniej.
                                • ready4freddy Re: Moja piosnka 15.11.10, 13:58
                                  andrzej585858 napisał:

                                  > ready4freddy napisał: .
                                  > > >
                                  > >
                                  > > teoretycznie mogli ich obic SHARP, na ten przyklad... ale to chyba rownie
                                  > prawd
                                  > > opodobne w obecnych czasach jak to, ze np. stratowaly ich jednorozce.
                                  >
                                  > No cóż, wszystko mozna wykpić.
                                  > Oczywiście to ONR-owcy muszą być agresywni bo tak sa wręcz zaprogramowani, a ta
                                  > ki p. Biedroń - absolutnie nie może byc agresywny, bo przecież jest to niezgodn
                                  > e ani z jego naturą ani z zasadami jakie wyznaje.

                                  to tez. to srodowiska "narodowo-ludowe" deklaruja potrzebe "oczyszczania" z roznych wrogich elementow, wolaja "do gazu" z tym czy owym, ze "znajdzie sie pala" i podobne - nie przypominam sobie podobnych deklaracji ze strony Biedronia. nie ma tez on, jak juz pisali inni, udokumentowanej historii walk ulicznych z przeciwnikami, demolowania miasta i podobnych, czego nie mozna powiedziec o srodowiskach "ludowo-narodowych"*, znanych z zadym i rozrob.

                                  >
                                  > Właśnie to mnie rozśmieszyło, ten typ rozumowania - bo jakos w przeciwienstwie
                                  > do większości - wcale nie jestem przekonany o tak bardzo anielskim charakterze
                                  > p. Biedronia.

                                  ja nie jestem przekonany o niczyim anielskim charakterze, ale tez nie do konca rozumiem twoje stwierdzenie - co cie tak nieufnie do niego nastawia?

                                  > Owszem, dla jasności jestem za to przekonany o potrzebie delegalizacji ugrupowa
                                  > ń typu ONR.
                                  >
                                  >

                                  a to naprawde ciekawe! za co chcialbys delegalizowac tych Prawdziwych Patryjotow?

                                  > >
                                  > >
                                  • ananke666 Re: Moja piosnka 16.11.10, 13:05
                                    Z drugiej strony, zeznania Biedronia są coraz bardziej dramatyczne... a jak na człowieka bitego po twarzy przez osobnika w amoku wygląda zdumiewająco zdrowo.
                    • paszczakowna1 Re: Moja piosnka 12.11.10, 23:11
                      > Tak przy okazji i całkiem w innym temacie - rozbawiła mnie dzisiejsza informacj
                      > a związana z zatrzymaniem podczas wczorajszej manifestacji w Warszawie p. Biedr
                      > onia:
                      ...
                      >Oczywiście p. Biedroń juz z definicji nie mogł byc ag
                      > resywny i zatrzymanie jego jest atakiem wymierzonym w środowiska mniejszości.
                      > Logika godna mówcy z dowcipu sprzed lat: "Bedziemy tak bardzo walczyc o pokoj ż
                      > e nie zostanie nawet kamień na kamieniu".

                      Nie tak szybko. Biedroń oskarża policjantów o pobicie. Nie wiem jak było, ale mnie tam osobiście jakoś łatwiej uwierzyć, że jakiś działacz bez historii stosowania przemocy (niezależnie od światopoglądu) został pobity na demonstracji przez policjantów, niż to, że rzucił się i pobił policjanta (zwłaszcza biorąc pod uwagę, że policja występuje na takich imprezach w kordonie i uzbrojona w pałki).

                      A właściwie, co cię tak rozbawiło w tej wypowiedzi? Jakby to twojego znajomego oskarżono o pobicie policjanta, inaczej byś się wypowiadał? Naprawdę nie rozumiem.
                      • ananke666 Re: Moja piosnka 13.11.10, 01:09
                        Zapewne to, że z niby pokojowego głosiciela tolerancji wyszedł zbok-agresor, co się na policjanta rzucił, słusznie zatem dostał po trąbie.

                        Dobra, żarty na bok.
                        Nie bardzo wierzę w ten atak na gliniarza. Biedronia można lubić albo nie, ja w sumie wiem o nim coś piąte przez dziesiąte, ale wizerunek działacza i publicysty z zacięciem naukowym za nic nie chce mi pasować do przepychanek z policją, a już zwłaszcza z odzianą tak, jak to zwykle na ochronach demonstracji bywa. Co będzie z oskarżeniem o pobicie, zobaczymy, wydaje mi się, że pobicie uzasadniające pobyt w szpitalu jakieś tam ślady chyba powinno zostawić. Wątpię, żeby lekarze uwierzyli komuś tylko dlatego, że tak ładnie jęczy.
                        Po drugie, dostać za niewinność da się od gliny - mam w bliskim otoczeniu osobę, która nic złego nie zrobiła i nawet nie sprawiała wrażenia, że zrobi, ale ślad po pale będzie nosić do końca życia.

                        Co mnie zastanawia: po cholerę Biedroń i inni w ogóle tam poszli. Blokowanie demonstracji legalnego stowarzyszenia, zatwierdzonej przez władze miasta i otoczonej ochroną policji zwiastuje wyłącznie kłopoty. Może ja jestem dziwna, ale w takiej sytuacji nie ruszyłabym palcem w bucie. Bo i po co? Niech idą na zdrowie, krzyżyk im na drogę. Przejdą, nie przejdą, nic się od tego nie zmieni. Cynizm wrodzony chyba ze mnie wychodzi, bo zbywam tego typu demonstracje dogłębnym lekceważeniem.

                        Co do zabawy, to mnie dla odmiany rozbawiła fotograficzna dokumentacja owej demonstracji:

                        wiadomosci.wp.pl/gid,12842272,title,Narodowcy-kontra-antyfaszysci---zdjecia,galeria.html
                        Polecam szanownym państwu głównie zdjęcia nr 1, 6 i 10.

                        Czemuż to, ach czemuż duma narodowa skłania co poniektórych do zasłaniania twarzyczek swych nadobnych? Bądź dumnym Polakiem, krzew patriotyzm, wartości przekazuj, flagę nieś wysoko niczym polski honor, a bacz, by cię przy tym dziele zbożnym ktoś czasem nie rozpoznał.
                        • paszczakowna1 Re: Moja piosnka 13.11.10, 11:09
                          > Co mnie zastanawia: po cholerę Biedroń i inni w ogóle tam poszli. Blokowanie de
                          > monstracji legalnego stowarzyszenia, zatwierdzonej przez władze miasta i otoczo
                          > nej ochroną policji zwiastuje wyłącznie kłopoty. Może ja jestem dziwna, ale w t
                          > akiej sytuacji nie ruszyłabym palcem w bucie.

                          100% zgody. Stowarzyszenie legalne, demonstracja legalna, mają sobie prawo chodzić, a tak tylko się im robi reklamę i prowokuje na bank analogiczne akcje w przypadku Marszu Mniejszości itp. (No dobrze, niezupełnie prowokuje, bo one już były, ale po co naśladować działania Młodzieży Wszechpolskiej?) Nie lepiej urządzić jakąś fajną imprezę alternatywną? Najlepiej z ogniskami i fajerwerkami.

                          > Czemuż to, ach czemuż duma narodowa skłania co poniektórych do zasłaniania twar
                          > zyczek swych nadobnych?

                          Wyjaśnienie są dwa: a) przyzwyczajenie z mniej szacownych akcji, b) żeby pani w szkole nie poznała (mama pewnie wie).
                          • ananke666 Re: Moja piosnka 13.11.10, 20:52
                            > Nie lepiej urząd
                            > zić jakąś fajną imprezę alternatywną? Najlepiej z ogniskami i fajerwerkami.

                            O wiele lepiej. Przecież Dzień Niepodległości to radosne święto!
                            • paszczakowna1 Re: Moja piosnka 14.11.10, 23:30
                              > O wiele lepiej. Przecież Dzień Niepodległości to radosne święto!

                              A tam, radosne. Zrobili je w tak smętnym terminie, że bardziej już nie można. Raz, że ciemno, zimno i na ogół leje, dwa, że z racji terminu traktowane jest jako coś w rodzaju dziesiętnicy Wszystkich Świętych: oficjele smęcą o poległych za wolność ojczyzny, a osoby prywatne idą sprzątać wypalone znicze z grobów. Jedyny sposób, żeby z tego coś zrobić, to fajerwerki, dużo fajerwerków, ogniska, i w ogóle ogień, żeby ten smętek przepędzić. Tylko z fajerwerkami listopadowe święto ma szanse do czegoś się nadawać (skorzystajmy z doświadczeń Anglików).

                              A najlepiej przenieść na kiedy indziej. Bodaj Frasyniuk miał słuszną ideę 4-go czerwca. To jest termin jak należy, szczególnie, że blisko 1-go czerwca.

                              A jak już chcemy czcić niepodległośc Polski, to znacznie lepszymi terminami (i historycznie, i astronomicznie) byłyby 15 (chyba) września (powołanie Rady Regencyjnej) albo 5 października (ogłoszenie przez RR niepodległości Polski). No i po co właściwie kontynuujemy kult Piłsudskiego?
                              • ananke666 Re: Moja piosnka 15.11.10, 00:41
                                Bo w Polsce w ogóle lepiej świętuje się na ponuro. Które święto państwowe obchodzone jest z radością? Kiedyś 1 maja. Chadzało się na pochody, a przynajmniej niektórzy chadzali, np. moja mama ( i ja razem z nią), bo w państwowej instytucji pracowała i niepójście było źle widziane. Większość przechodzi w tonie nadętym albo neutralnym i często w ogóle się ich nie zauważa. A reszta, to głównie zawodzenia, niestety. Nad powstaniami, nad rocznicami wybuchów wojen, śmiercią, zgliszczami i załamywaniem rąk. Jak nie przepadam za stylem amerykańskiego świętowania, tak życzyłabym sobie listopadowego święta w dokładnie takim stylu. Kolorowego, z fajerwerkami.
                                • ready4freddy Re: Moja piosnka 15.11.10, 10:57
                                  ha, bo to trzeba bylo wziac i tak, jak chrzescijanstwo zaadaptowalo swieta poganskie, tak zaadaptowac swieta z poprzedniego systemu, 1 maja i 22 lipca :) wynalezc jakies niepodleglosciowo zorientowane wydarzenia w historii, dopasowac i juz, mamy swieto, kiedy jest cieplo i slonecznie :)))

                                  bo 4 czerwca to raczej nie przejdzie, z bardzo prostego powodu: dla "narodowo-ludowych" srodowisk nie bedzie to rocznica zwiazana z niepodlegloscia, tylko z jakimis machinacjami "wiadomych sil", gdzie jedni przekazali wladze drugim, ale tylko dla picu i nijakiej tu niepodleglosci nie znajdziesz, a jeno podleglosc Brukseli, masonom, kosmopolitom, liberalom i komu tam jeszcze. najlepiej wymyslic jakies swieto od zera - wyliczyc, ktory dzien w roku jest najbardziej sloneczny, i bec, zadeklarowac go swietem narodowym :)
                                  • paszczakowna1 Re: Moja piosnka 15.11.10, 13:10
                                    > ha, bo to trzeba bylo wziac i tak, jak chrzescijanstwo zaadaptowalo swieta poga
                                    > nskie, tak zaadaptowac swieta z poprzedniego systemu, 1 maja i 22 lipca :) wyna
                                    > lezc jakies niepodleglosciowo zorientowane wydarzenia w historii, dopasowac i j
                                    > uz, mamy swieto, kiedy jest cieplo i slonecznie :)))

                                    1 maja nadal jest świętem. 22 lipca Napoleon nadał konstytucję czy coś Księstwu Warszawskiemu, od biedy by się nadawało.

                                    >najlepiej wymysli
                                    > c jakies swieto od zera - wyliczyc, ktory dzien w roku jest najbardziej slonecz
                                    > ny, i bec, zadeklarowac go swietem narodowym :)

                                    To mi się podoba, naukowe podejście do problemu.
          • croyance Re: Moja piosnka 16.11.10, 13:14
            W kazdym kraju sa rzeczy fajnie funkcjonujace i kiepskie, tylko sie to inaczej rozklada. Nigdzie natomiast nie ma Ziemi Obiecanej, Eldorado i Shangri La. Jesli ktos sie spodziewa, ze znajdzie 'normalny' kraj, to sie srogo zawiedzie.

            Przyznaje bez bicia, ze sama mam na koncie wiele wypowiedzi z serii 'w tym kraju', ale nieco sie zreflektowalam po tym, jak sobie popodrozowalam i dotarlo do mnie, ze wszedzie jest to samo.

            To jest dobra ilustracja tematu IMO:
            demotywatory.pl/2217201/Emigracja
      • anutek115 Re: Moja piosnka 11.11.10, 13:20
        slotna napisała:

        > Jej, rozumiem tego pana. Nie moge przebolec mojego pierwszego podworka. Co praw
        > da bylo regularnie obsrywane przez psy, a hustawki sie urywaly, ale jak tam byl
        > o cudownie, ile dzieci tam sie bawilo! Jaka ja bylam szczesliwa. Dzis, gdy tamt
        > edy przejezdzam, widze, ze jest regularnie obsrywane przez psy, a hustawki sie
        > urywaja. Wstyd i hanba! Za moich czasow tak nie bylo!

        Ogladałam kiedyś dłuuuugi program o Władysławie Frasyniuku, który moim zdaniem jest Jak-Najprawdziwszym-Polakiem, chociaż kto go tam wie, w dzisiejszych czasach mógł stać się zwykłą masą etniczną, i on w tym programie opowiadał, jak go UB przesłuchiwała, przysięgam wam, włos się na głowie jezył, jakoś przedtem miałam wrażenie, że gestapo to i owszem, ale w latach 80-tych tak przesłuchiwać??? to mi się w głowie (przedtem) nie miesciło, szczegółów wam oszczędzę, no a potem pana Frasyniuka spytała autorka programu, czy tęskni za czymś z tamtych lat. I on odpowiedział: "Ach, proszę pani, ja wtedy miałem dwadziescia parę lat! Ja za wszystkim tęsknię, to były piękne czasy!" :)))).

        Takie cóś dziwne widać robi się z pamięcią nawet najprawdziwszych Polaków :))).
        • verdana Re: Moja piosnka 11.11.10, 14:29
          Pan Major był łaskaw obrazić moją ojczyznę Pan Major był łaskaw uznać, że tylko on wie, kto jest Prawdziwym Polakiem, a kto nie. Pan Major nie potrafi cieszyc się z niepodleglości - jeśli kraj nie jest taki, jak jemu odpowiada (tylko 90% masy) to woli, aby Polska byla zniewolona, bo przecież Polska ma być przede wszystkim dla niego i jemu podobnych 10%, reszta się nie liczy.
          Przed wojną można by od Pana Majora żądać honorowej satysfakcji. Szkoda, ze te czasy minęły.
          Noo, ale ja jestem tylko masą i to nieetniczną.
    • ananke666 Re: Moja piosnka 11.11.10, 16:30
      Norwid musiałby zrewidować poglądy. Chleb wielu nadal szanuje, ale bez przesady, bo nie jest też on taką ciężko zdobytą strawą jak bywał niegdyś. Kupuje się go w sklepie, ale za to rzadziej na przednówku przymiera się głodem.
      Gniazdo bocianie zepsuć to nadal wina duża, bo nie dość, że chamstwo, to jeszcze bocian jest gatunkiem chronionym. Norwid musiałby przyjąć do wiadomości, że przyjęło się neutralne "dzień dobry", a za to nikt nikogo w rękę całować nie musi. Norwid tęskniłby za tym, za czym tęsknią dzisiejsi Polacy na obczyźnie i tyle. Wiersz jest już nieaktualny. I bardzo dobrze.

      Co do pana majora, to zbywam go wzruszeniem ramion. Onże stareńki, rozum ma już nieco popsowany, cóż mu zostało, pierdzieć za przeproszeniem w fotel i wspominać kawalerskie czasy, kiedy dziewczyny nie chodziły w spodniach, służąca panią w rączkę całowała, chłop był przy ziemi, matka w kuchni, Żyd na Nalewkach, elegancja chodziła w jednej dzielnicy, plebs siedział w swojej i można było go zignorować, ba, od razu wiadomo było, kto jest kim. A nie, że się chamstwo poubierane jak chce wpycha gdzie chce i przed oficyjerem nóżką nie szura i wpół się nie gnie.

      Pamięć walk i bohaterstwo szanuję bardzo, szacowny wiek również, ale naprawdę mogę oddzielić szacownego weterana od starego piernika, któremu wiek horyzont zawęził do obszaru o promieniu własnego nosa. I owo bredzenie starcze nieszczególnie mnie obchodzi. Chyba dobrze, bo w przeciwnym razie byłabym bardzo urażona niewczesnymi pana majora uwagami.
      • andrzej585858 Re: Moja piosnka 12.11.10, 13:45
        ananke666 napisała:

        >
        > Pamięć walk i bohaterstwo szanuję bardzo, szacowny wiek również, ale naprawdę m
        > ogę oddzielić szacownego weterana od starego piernika, któremu wiek horyzont za
        > węził do obszaru o promieniu własnego nosa. I owo bredzenie starcze nieszczegól
        > nie mnie obchodzi. Chyba dobrze, bo w przeciwnym razie byłabym bardzo urażona n
        > iewczesnymi pana majora uwagami.

        Jak miło przeczytać rozsądną analizę :-)) Mam na myśli cały post a nie tylko powyzszy fragment.
      • turzyca Re: Moja piosnka 16.11.10, 21:45
        Norwid tęskniłby za tym, za czym tęsknią dzisiejsi Polacy na obczyźnie i tyl
        > e.

        Za twarogiem! Twarozkiem! Twaroguniem!

        A co do kraju, "gdzie pierwsze ukłony są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie", to on istnieje. Na poludniowy-zachod od granicy na Odrze. I jakos wydaje mi sie, ze w czasach norwidowych tez sie tak witali, wiec nie robmy z siebie takiej zupelnej wyjatkowosci.
        • slotna Re: Moja piosnka 16.11.10, 23:34
          Ja w dziesieciotysiecznym miescie mam 3 polskie sklepy i twarogu ile chciec, nawet 0%. Wiejski jest normalnie w marketach, homogenizowany tez. Takze kapusta kiszona, sledzie, ogorki i piec rodzajow barszczu czerwonego w torebkach, 3 w kartonach i 4 w sloikach ;)
    • ready4freddy Re: Moja piosnka 11.11.10, 21:59
      andrzej585858 napisał:

      > Przypomniał mi się dzisiaj wiersz Norwida "Moja piosnka". Pewnie z okazji dzisi
      > ejszego Święta Niepodległości i tak zastanawiam się czy dzisiaj Norwid tak napi
      > sałby takie same wersy?
      > Będąc na emigracji tęsknił do kraju gdzie ludzie "mają tak za tak - nie za nie
      > " - czy zrozumiałby że można powiedzieć o swojej ojczyżnie - "w tym kraju nie d
      > a się żyć?" , gdzie na oczach milionów ludzi Wojewódzki mówi do człowieka - "ty
      > masz talent, więc czym prędzej sp...aj z tego kraju?"
      > Czy w ogóle zrozumiałby takie określenie -"ten kraj"?

      no pewnie, ze by zrozumial. jako poeta mial dobre pojecie o melodii jezyka i o znaczeniu slow. gdyby Wojewodzki powiedzial "wiec czym predzej spier.. z NASZEGO kraju", rozmowca powinien sie zastanowic, czy ow Wojewodzki nie uwaza go za jakiegos obcego. tymczasem on go nie uwaza za obcego, wrecz przeciwnie, chce mu tylko powiedziec, ze jako osobnik z talentem nie ma szans na jego wykorzystanie i powinien poszukac szczescia gdzie indziej. POWINIEN, a nie MA. ale nie wiem, czy jestem dosc prawdziwym Polakiem i moge sie tak wypowiadac w temacie jezykowym, tym bardziej, ze na emigracji i zaden ze mnie filolog :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka